Za trzęsienia ziemi odpowiadają rozpustne kobiety!

21.04.10, 06:46
Kobiety to diabły wcielone, wg ajatollaha.

"- Wiele kobiet, które nie ubierają się skromnie, zwodzi młodych
mężczyzn na manowce i szerzy cudzołóstwo w społeczeństwie, co
zwiększa liczbę trzęsień ziemi - powiedział Sedighi."


Teraz już wiecie! smile

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,7794332,_Za_trzesienia_ziemi_odpowiadaja_rozpustne_kobiety_.html
    • gat45 Re: Za trzęsienia ziemi odpowiadają rozpustne kob 21.04.10, 07:05
      No ba ! Bo w nas jest moc i moc jest z nami. Wulkany też wybuchamy,
      huragany rozpętujemy i siejemy morowe powietrze. Na dodatek
      cudzołożymy sobie same.
      • bikej5 Bzdura,inna rzecz mnie wzburzyła. 22.04.10, 13:52
        Nieboszczyk(za Gat) Putra mając ośmioro dzieci i żonę,która całe swoje życie
        pracowała w domu nie pomyślał o założeniu jej konta,ba!nawet nie udostępnił jej
        swojego.Wdowa została więc bez grosza.Czyli,przez te całe lata,Pani Putra
        musiała prosić męża o pieniądze?Straszne,bardzo mi żal tej kobiety,ale z drugiej
        strony,jak ona sobie mogła pozwolić na taką zależność?
        • bikej5 "Bzdura" 22.04.10, 13:53
          odnosiła się do tekstu Taziuty-oczywistasmile
        • hummer To działa też w drugą stronę 22.04.10, 17:27
          bikej5 napisała:

          > Nieboszczyk(za Gat) Putra mając ośmioro dzieci i żonę,która całe swoje życie
          > pracowała w domu nie pomyślał o założeniu jej konta,ba!nawet nie udostępnił jej
          > swojego.Wdowa została więc bez grosza.Czyli,przez te całe lata,Pani Putra
          > musiała prosić męża o pieniądze?Straszne,bardzo mi żal tej kobiety,ale z drugie
          > j
          > strony,jak ona sobie mogła pozwolić na taką zależność?

          Kiedyś wybraliśmy się na wakacje tak na dwie pary. Kumpel ze swoją żoną. Bardzo
          nas bawiło, jak żona nosiła kartę płatniczą kumpla. Jak była potrzeba to dawała
          mężowi jego kartę. Ten szedł do bankomatu wklepywał kod i oddawał zarówno kartę,
          jak i pieniądze żonie. Ta brała całość nie zostawiając mu nic. W dniu odlotu
          wybraliśmy się jeszcze na wspólny obiad w jakieś knajpie. Zakupili obiad, my
          zresztą też, ale do obiadu wzięliśmy sobie po piwie. Kumpel zasugerował, że też
          by się czegoś napił. To żona mu zamówiła wodę smile

          Obecnie walczą o podział majątku po rozwodzie. Facet zarabia naprawdę konkretne
          pieniądze, to i jest o co walczyć. A walczą tak, że policja raz w tygodniu w
          domu to norma. Baba żyje z innym facetem, siedzi jednak w domu z byłym mężem i
          jeszcze bije chłopa, twierdząc, że wszystko jest jej.
    • humbak Re: Za trzęsienia ziemi odpowiadają rozpustne kob 22.04.10, 14:22
      I Wy narzekacie że duchowieństwo ma na świecie takie wpływy. Byle idiota
      duchownym jest i już go gazety światowe cytują.
      • taziuta Nie wierzysz duchownym?! :> 22.04.10, 14:41
        humbak napisał:

        > /.../ Byle idiota duchownym jest i już go gazety światowe cytują.

        Jeśli ktoś wierzy w Boga, to równie dobrze może uwierzyć w to,
        ża za trzęsieniami ziemi stoją rozpustne kobiety, wg mnie... wink
        • humbak Re: Nie wierzysz duchownym?! :> 22.04.10, 14:58
          No właśnie. Wg Ciebie.
          • taziuta Re: Nie wierzysz duchownym?! :> 22.04.10, 15:02
            humbak napisał:

            > No właśnie. Wg Ciebie.

            Jasne, że wg mnie, bo Ty to się za miliony wypowiadasz, zapewne? wink
            • humbak Re: Nie wierzysz duchownym?! :> 22.04.10, 15:08
              Jak tam sobie uważasz. Mnie się nie chce po raz piędziesiąty dyskutować na temat
              możliwości empirycznego poznania, różnic między wiarą w Boga, a wiarą w
              odżywianie ludzi bez pobierania substancji odżywczych etc.
              • taziuta Re: Nie wierzysz duchownym?! :> 22.04.10, 15:21
                humbak napisał:

                > /.../ a wiarą w
                > odżywianie ludzi bez pobierania substancji odżywczych etc.

                Bóg się nie wziął z niczego, prawda? Ktoś go wymyślił, ktoś o nim
                naucza, itd. I uważam, że albo się wierzy duchownym, albo się im nie
                wierzy. A jeśli się wierzy, to dlaczego akurat naszym, a nie
                ajatollahom? Tak się zastanawiam... wink
                • humbak Re: Nie wierzysz duchownym?! :> 22.04.10, 15:34
                  Skąd pewność że Bóg musiał się w ogóle wziąć skądś?
                  • taziuta Re: Nie wierzysz duchownym?! :> 22.04.10, 18:40
                    humbak napisał:

                    > Skąd pewność że Bóg musiał się w ogóle wziąć skądś?

                    Jasne, że Bóg nic nie musiał. wink
                    Wziął się z potrzeby serc. Nie byłoby potrzeby, nie byłoby Boga...
                    • humbak Re: Nie wierzysz duchownym?! :> 22.04.10, 18:44
                      Jako oświecony człowiek powinieneś wiedzieć że serce służy tylko jako pompa;P
                      Nadal nie wskazałeś dowodu że musiał powstać, zakładając jego istnienie.
                      • taziuta Re: Nie wierzysz duchownym?! :> 22.04.10, 18:54
                        humbak napisał:

                        > Jako oświecony człowiek powinieneś wiedzieć że serce służy tylko
                        > jako pompa;P

                        Przeca wiesz, o jakie 'serce' mi chodzi, Humbaku! suspicious

                        > Nadal nie wskazałeś dowodu że musiał powstać, zakładając jego
                        > istnienie.

                        Nie mam z istnieniem Boga najmniejszego problemu, jak wiesz,
                        więc nie chcę się bawić w jakieś hipotetyczne założenia,
                        bo tego typu założenia mnie nie bawią, sorki. smile
                        • humbak Re: Nie wierzysz duchownym?! :> 22.04.10, 18:58
                          Ależ owszem Panie Kolego. Masz. Wypowiadasz się kategorycznie w kwestii jego istnienia. To oznacza tyle właśnie, że Cię interesuje;P
                          • taziuta Re: Nie wierzysz duchownym?! :> 22.04.10, 19:08
                            humbak napisał:

                            > Ależ owszem Panie Kolego. Masz. Wypowiadasz się kategorycznie w
                            > kwestii jego istnienia. To oznacza tyle właśnie, że Cię
                            > interesuje;P

                            To, iż uważam, że Bóg nie istnieje oznacza, że mnie on interesuje?
                            Kolejne zdanie w stylu, 'brak wiary, to też wiara',
                            równie logiczne... uncertain

                            To nie ja wywołuję, czy ciągnę dyskusje o Bogu. Przy całym szacunku
                            dla uczuć wierzących w dowolne mzimu, każde mzimu mi zwisa. wink

                            Dla mnie nie ma tematu Boga. Dla mnie jest temat panoszenia się
                            kapłanów/pasterzy, którzy zamiast ograniczać się do wpływu na
                            sumienia swoich baranków, usiłują poprzez nich wpływać na
                            stanowienie prawa, które obowiązuje również takich jak ja,
                            niewierzących...
                            • humbak Re: Nie wierzysz duchownym?! :> 22.04.10, 19:14
                              > To, iż uważam, że Bóg nie istnieje oznacza, że mnie on interesuje?
                              > Kolejne zdanie w stylu, 'brak wiary, to też wiara',
                              > równie logiczne... uncertain
                              >

                              Brak wiary to nie wiara. Niewiara to wiarasmile

                              > To nie ja wywołuję, czy ciągnę dyskusje o Bogu. Przy całym szacunku
                              > dla uczuć wierzących w dowolne mzimu, każde mzimu mi zwisa. wink

                              Nie no. Przecież wcale nie prowokujesz wierzących swoim kategorycznym stwierdzeniem. Ni trochę, ni hu hu;P
                              • taziuta Lubię niewinne zabawy :) 22.04.10, 19:21
                                humbak napisał:

                                > > To nie ja wywołuję, czy ciągnę dyskusje o Bogu. Przy całym
                                > > szacunku dla uczuć wierzących w dowolne mzimu, każde
                                > > mzimu mi zwisa. wink

                                > Nie no. Przecież wcale nie prowokujesz wierzących swoim
                                > kategorycznym stwierdzeniem. Ni trochę, ni hu hu;P

                                A, to zupełnie inny temat. Wbijanie małych szpileczek wierzącym,
                                to takie niewinna zabawa. wink
                                • humbak Re: Lubię niewinne zabawy :) 22.04.10, 19:27
                                  Więc czego się spodziwasz mój antywierzący Kolego?smile
                                  • taziuta Re: Lubię niewinne zabawy :) 22.04.10, 19:29
                                    humbak napisał:

                                    > Więc czego się spodziwasz mój antywierzący Kolego?smile

                                    Zabawy, Kolego. wink
                              • hummer Niewiara to wiara? 22.04.10, 19:27
                                humbak napisał:

                                > > To, iż uważam, że Bóg nie istnieje oznacza, że mnie on interesuje?
                                > > Kolejne zdanie w stylu, 'brak wiary, to też wiara',
                                > > równie logiczne... uncertain
                                > >
                                >
                                > Brak wiary to nie wiara. Niewiara to wiarasmile

                                Czyżbyś wierzył w niewiarę?
                                • humbak Re: Niewiara to wiara? 22.04.10, 20:43
                                  Raczej jestem przekonany że nie istniejesmile
                                  • hummer Tniesz me słowa jak Ci wygodnie. 22.04.10, 20:50
                                    humbak napisał:

                                    > Raczej jestem przekonany że nie istniejesmile

                                    Jakbyś zacytował całość byłoby OK.
                                    • humbak Re: Tniesz me słowa jak Ci wygodnie. 22.04.10, 20:56
                                      No ale co ja poradzę, że wtedy nie oddawało by to moich poglądów?
                                      • hummer Re: Tniesz me słowa jak Ci wygodnie. 22.04.10, 21:09
                                        humbak napisał:

                                        > No ale co ja poradzę, że wtedy nie oddawało by to moich poglądów?

                                        Teraz oddaje, ale nawet się nie próbuję utożsamiać z nimi. Masz co chciałeś.
                                        • humbak Re: Tniesz me słowa jak Ci wygodnie. 22.04.10, 21:12
                                          No trudno żebyś utożsamiał się z moimi poglądami;P
                                          • hummer Ale dyskutujemy. 22.04.10, 21:17
                                            humbak napisał:

                                            > No trudno żebyś utożsamiał się z moimi poglądami;P

                                            Jeśli chcesz, to pozostawię Cię w tej dyskusji. Monolog też jest formą wyrażania.
                                            • humbak Re: Ale dyskutujemy. 22.04.10, 21:23
                                              A czy ja sugerowałem że nie życzę sobie twojej (czy też Ziutka) obecności w tej dyskusji?
    • antyprawak Re: Za trzęsienia ziemi odpowiadają rozpustne kob 22.04.10, 17:17
      taziuta napisał:

      > Za trzęsienia ziemi odpowiadają rozpustne kobiety

      A nie rozpustni duchowni? smile
      • taziuta Re: Za trzęsienia ziemi odpowiadają rozpustne kob 22.04.10, 18:38
        antyprawak napisał:

        > taziuta napisał:
        >
        > > Za trzęsienia ziemi odpowiadają rozpustne kobiety
        >
        > A nie rozpustni duchowni? smile

        Nie ma takich. Nie wśród muzułmanów, bo u nich to zabronione. wink
        • humbak Re: Za trzęsienia ziemi odpowiadają rozpustne kob 22.04.10, 18:52
          A u katolików w ogóle nie jestsmile Co mają zakazy do rzeczy? Zwłaszcza gdy religia daje spore pole do interpretacji.
          • taziuta Re: Za trzęsienia ziemi odpowiadają rozpustne kob 22.04.10, 18:56
            humbak napisał:

            > /.../ Co mają zakazy do rzeczy?

            Jasne, że nic. To była parafraza andgdotki o czeskiej partyzantce,
            której nie było, bo u nich była zakazana. wink

            • humbak Re: Za trzęsienia ziemi odpowiadają rozpustne kob 22.04.10, 19:00
              Aaaaaaaaa....
        • antyprawak Re: Za trzęsienia ziemi odpowiadają rozpustne kob 22.04.10, 19:12
          taziuta napisał:

          > Nie ma takich.

          Dobra, dobra. Nie wierze smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja