Przestałem dokarmiać Burasa...

26.04.10, 16:17
Wczoraj, od podwórka, panowała u nas pełna idylla. Bonifacy (ten
czarny 'zewnętrzny') leżał sobie na ławeczce, a pod nią jego pełna
miseczka, nasz Kiciuś leżał sobie na trawie, w cieniu przy płocie,
i nagle jak nie zacznie płakać. To Buras (jego miejsce i mieseczka
są od frontu budynku) przeskoczył przez płot i zaczął go bić.
I znowu biało-rude pierze latało w powietrzu. Wyskoczyłem, Burasa
pogoniłem i postanowiliśmy, że przestaniemy go karmić. Może
przestanie nas nawiedzać? Przynajmniej w lecie, gdy Kiciuś lubi
leniuchować na dworze...
    • humbak Re: Przestałem dokarmiać Burasa... 26.04.10, 16:29
      Jak to? Kara? A co z próbą resocjalizacji?
      • taziuta Re: Przestałem dokarmiać Burasa... 26.04.10, 16:31
        humbak napisał:

        > Jak to? Kara? A co z próbą resocjalizacji?

        Widziałeś jego paszczę?! Widziałeś, ale pazurów chyba jeszcze nie...
        • veglie Re: Przestałem dokarmiać Burasa... 26.04.10, 16:38
          taziuta napisał:

          > humbak napisał:
          >
          > > Jak to? Kara? A co z próbą resocjalizacji?
          >
          > Widziałeś jego paszczę?! Widziałeś, ale pazurów chyba jeszcze nie...

          Złap Burasa,pazury mu obetnij sekatorem a zęby przypiłuj pilnikiem do
          metalu...kara musi być.wink
          • taziuta Re: Przestałem dokarmiać Burasa... 26.04.10, 16:41
            veglie napisał:

            > Złap Burasa,pazury mu obetnij sekatorem a zęby przypiłuj pilnikiem
            > do metalu...kara musi być.wink

            Hej, ja go się boję. Przyjedź i sam to zrób! uncertain
            • taziuta Re: Przestałem dokarmiać Burasa... 26.04.10, 16:44
              taziuta napisał:

              > Hej, ja go się boję. Przyjedź i sam to zrób! uncertain

              A poza tym, przyjrzyj się jego paszczy. Zmierz szerokość głowy
              dowolnego kota, porównaj do szerokości jego korpusu, a potem
              porównaj wynik do proporcji Burasa. To potwór!

              A ogon ma jak kobra - szeroki na dwa, i płaski od spodu.
              Strach się bać... wink
              • veglie Re: Przestałem dokarmiać Burasa... 26.04.10, 16:52
                taziuta napisał:

                > taziuta napisał:
                >
                > > Hej, ja go się boję. Przyjedź i sam to zrób! uncertain
                >
                > A poza tym, przyjrzyj się jego paszczy. Zmierz szerokość głowy
                > dowolnego kota, porównaj do szerokości jego korpusu, a potem
                > porównaj wynik do proporcji Burasa. To potwór!
                >
                > A ogon ma jak kobra - szeroki na dwa, i płaski od spodu.
                > Strach się bać... wink

                Nie takie burasy się "układało"...wink


                • taziuta Re: Przestałem dokarmiać Burasa... 26.04.10, 17:01
                  veglie napisał:

                  > Nie takie burasy się "układało"...wink

                  No to dawaj! Zapraszam Was na kotleciki jagnięce, albo cielęce,
                  albo co tam lubicie, w rozliczeniu za poskromienie złośnika. smile
                  • veglie Re: Przestałem dokarmiać Burasa... 26.04.10, 18:05
                    taziuta napisał:

                    > veglie napisał:
                    >
                    > > Nie takie burasy się "układało"...wink
                    >
                    > No to dawaj! Zapraszam Was na kotleciki jagnięce, albo cielęce,
                    > albo co tam lubicie, w rozliczeniu za poskromienie złośnika. smile

                    Lubimy Warkę Strong z Lidla.wink
                    • taziuta Re: Przestałem dokarmiać Burasa... 26.04.10, 18:15
                      veglie napisał:

                      > taziuta napisał:

                      > > No to dawaj! Zapraszam Was na kotleciki jagnięce, albo cielęce,
                      > > albo co tam lubicie, w rozliczeniu za poskromienie złośnika. smile

                      > Lubimy Warkę Strong z Lidla.wink

                      W moim Lidlu nie ma Warki Strong, chyba...
                      Ale widziałem taką na promocji w Auchan, więc nie ma sprawy. smile
            • tytanya Re: Przestałem dokarmiać Burasa... 26.04.10, 19:20
              Zupełny brak podejścia do kotasad
              Tak nie można. Najpierw go przyzwyczajasz do miseczki, a potem tak.:
              (
              To trzeba jakoś stopniowo.


              • veglie Re: Przestałem dokarmiać Burasa... 26.04.10, 20:27
                tytanya napisała:

                > Zupełny brak podejścia do kotasad
                > Tak nie można. Najpierw go przyzwyczajasz do miseczki, a potem tak.:
                > (
                > To trzeba jakoś stopniowo.

                Terapia szokowa musi być.Zaatakował wewnętrznego(domownika)a tego się nie wybacza.
                >
                >
                • tytanya Re: Przestałem dokarmiać Burasa... 26.04.10, 20:33
                  A teraz wytłumacz Burasowi co to jest terapia szokowa. sad
                  • taziuta Re: Przestałem dokarmiać Burasa... 26.04.10, 20:41
                    tytanya napisała:

                    > A teraz wytłumacz Burasowi co to jest terapia szokowa. sad

                    Terapia szokowa, to zmiana diety. Na myszowatą...
                    Czyli kotom zwyczajną. smile
                    • tytanya Re: Przestałem dokarmiać Burasa... 26.04.10, 20:44
                      To ja juz nic nie napiszę.
                      • taziuta Re: Przestałem dokarmiać Burasa... 26.04.10, 20:57
                        tytanya napisała:

                        > To ja juz nic nie napiszę.

                        Ależ pisz, może da się jednak jakoś Burasa uratować? wink
                        No i Kiciusia przed Burasem, takoż...
                    • veglie Re: Przestałem dokarmiać Burasa... 26.04.10, 20:49
                      taziuta napisał:

                      > tytanya napisała:
                      >
                      > > A teraz wytłumacz Burasowi co to jest terapia szokowa. sad
                      >
                      > Terapia szokowa, to zmiana diety. Na myszowatą...
                      > Czyli kotom zwyczajną. smile

                      Zobaczysz jak schudnie......już taki ważny nie będzie.wink
                    • olga_w_ogrodzie Re: Przestałem dokarmiać Burasa... 27.04.10, 00:02
                      to niemiłe.
                      jednego odstawić od miski przedtem go do niej przyzwyczajając, bo
                      nie tańczy, jak się lubi.
                      innego nie odstawiać, bo preferowane tańce wykonuje.
                      lizusostwo nagrodzone, własne zdanie potępione ?
                      • taziuta Re: Przestałem dokarmiać Burasa... 27.04.10, 07:09
                        olga_w_ogrodzie napisała:

                        > to niemiłe.
                        > jednego odstawić od miski przedtem go do niej przyzwyczajając, bo
                        > nie tańczy, jak się lubi.
                        > innego nie odstawiać, bo preferowane tańce wykonuje.
                        > lizusostwo nagrodzone, własne zdanie potępione ?

                        Tak. Ludzie już tacy są, Olgo. Niemili... wink

                        P.S.
                        Ale już mi przeszło i już go nakarmiłem. Do następnego razu! suspicious
                        • tytanya Re: Przestałem dokarmiać Burasa... 27.04.10, 14:31
                          I tak trzymaj!
                          taziuta napisał:



                          P.S.
                          > Ale już mi przeszło i już go nakarmiłem.
    • bikej5 Re: Przestałem dokarmiać Burasa... 26.04.10, 17:25
      już dawno ci mówiłam abyś nie dokarmiał,bądź miłosierny,wyłącznie zimą.O tej
      porze niech sobie same pokarmu szukają.
      • taziuta Re: Przestałem dokarmiać Burasa... 26.04.10, 17:28
        bikej5 napisała:

        > już dawno ci mówiłam abyś nie dokarmiał,bądź miłosierny,wyłącznie
        > zimą.O tej porze niech sobie same pokarmu szukają.

        OK., Buras ma szlaban. Ale Bonifacy tak ładnie 'tańczy',
        jak mnie widzi. Sumienia bym chyba nie miał... smile
        • damakier1 Bronię Burasa! 26.04.10, 22:00
          Buras to kot nad koty! Chodzi, gdzie chce i przychodzi, kiedy
          chce! I to on ustala, kto się może w jego obecności na trawniku
          wylegiwać. Jak wlał Kiciusiowi, to widać miał powód. A jak Kiciuś
          jest taki dupowaty, że się wybronić nie umie, to niech się nie
          wychyla i siedzi w domu.
          Ale poraziłeś mnie, Taziuto, tym akapitem:
          > OK., Buras ma szlaban. Ale Bonifacy tak ładnie 'tańczy',
          > jak mnie widzi. Sumienia bym chyba nie miał... smile
          Ty, taki zdeklarowany lewicowiec, popierasz służalczą postawę
          Bonifacego, a odpychasz wolnego i dzielnego Burasa?

          Lepiej przyznaj, że chcesz mi zrobić na złość i tępisz Burasa, bo
          chciałam głosować na niego na prezydenta.
          • tytanya Re: Bronię Burasa! 26.04.10, 22:06
            Ja też, bo to nie zabawka.

            Ale zrozumienia nie znalazłam.sad
            • taziuta Re: Bronię Burasa! 26.04.10, 22:25
              tytanya napisała:

              > Ja też, bo to nie zabawka.

              Kiciuś to nie jest zabawka Burasa! Nie widziałaś tego rudo-białego
              pierza, które z niego (Kiciusia) leciało...
              • tytanya Re: Bronię Burasa! 26.04.10, 22:26
                Nie Kiciusia miałam na myśli. tongue_out
                • taziuta Re: Bronię Burasa! 26.04.10, 22:32
                  tytanya napisała:

                  > Nie Kiciusia miałam na myśli. tongue_out

                  Wiem, ale nie ma sposobu na Burasa. To wolny, dziki kot, szef
                  wszystkich kotów, który robi co chce. Zaparkował przed moim domem,
                  bo go dokarmiałem, i jak przestanę, to sobie pójdzie gdzieś indziej,
                  mam nadzieję...
                  • humbak Re: Bronię Burasa! 27.04.10, 06:45
                    Albo i nie. Przyjmij do wiadomości że źle wychowałeś swego kota. Nie nauczyłeś go walczyć o swoje, co zresztą jest typowe dla lewicowcówsmile
          • taziuta Re: Bronię Burasa! 26.04.10, 22:24
            damakier1 napisała:

            > Ty, taki zdeklarowany lewicowiec, popierasz służalczą postawę
            > Bonifacego, a odpychasz wolnego i dzielnego Burasa?

            Buras też ładnie tańczy, i się łasi, ale bije mojego Kiciusia...

            > Lepiej przyznaj, że chcesz mi zrobić na złość i tępisz Burasa, bo
            > chciałam głosować na niego na prezydenta.

            Ależ skąd, tym razem to nie przez wzgląd na Ciebie. wink

            Kiciuś jest o połowę od niego mniejszy, i to piecuch, nie ma szans
            z Burasem. A poza tym, myszy już dostatek, i ptaszków mrowie, niech
            Buras ruszy dupsko i sobie coś złapie! smile
            • damakier1 Nie! Nie! i Nie! Tym razem na powaznie. 27.04.10, 00:08
              Gdybyś swego czasu nie karmił Burasa, dawno by sobie znalazł inną
              metę, gdzie łaska pańska na pstrym koniu nie jeździ. Buras nie jest
              kotem dzikim, tylko wolno żyjącym kotem udomowionym i
              potrzebuje wsparcia człowieka. Taki kot samą myszką i ptaszkiem się
              nie wyżywi dlatego szuka wśród ludzi sponsora. Jak znajdzie, to mu
              do kociej głowy nie przyjdzie, że karmicielowi nagle sie odwidzi.
              Nie ma takiej ustawy, że wszyscy maja być dobrzy i dokarmiać
              bezpańskie koty, ale jak się zacznie, to przyjmuje sie
              odpowiedzialność. Jak już koniecznie chcesz Burasa od miski
              odstawić, to znajdź mu innego sponsora. Jak go teraz zostawisz na
              pastwę losu, to nie tylko Buras,ale i Kiciuś będą Tobą gardziły z
              całego kociego serca
              • taziuta Re: Nie! Nie! i Nie! Tym razem na powaznie. 27.04.10, 07:06
                damakier1 napisała:

                > /.../ Jak go teraz zostawisz na
                > pastwę losu, to nie tylko Buras,ale i Kiciuś będą Tobą gardziły z
                > całego kociego serca

                Kiciusiowi nie nie będę mówił, a sam się nie zorientuje, bo go
                wypuszczam tylko od podwórka, i nie widzi co sie dzieje od frontu. wink

                A tak na poważnie, to już się złamałem i nasypałem Burasowi...
                • ex.mila Re: Nie! Nie! i Nie! Tym razem na powaznie. 27.04.10, 07:50

                  > A tak na poważnie, to już się złamałem i nasypałem Burasowi...

                  Wiedziałam, że się złamiesz. Oczywiście zrobiłeś to dla siebie nie dla niego.
                  Zżarłaby cię zazdrość, gdyby ci sąsiad Burasa podprowadził smakołykami, a tym
                  samym Buras się na ciebie wypiąłsmile Włóczyłbyś się za nim po wsi z kotlecikiem
                  jagnięcym w kieszeni, byleby tylko do ciebie wróciłsmile A Buras swój honor ma!
                • damakier1 Re: Nie! Nie! i Nie! Tym razem na powaznie. 27.04.10, 11:34
                  > A tak na poważnie, to już się złamałem i nasypałem Burasowi...
                  Dziękuję w imieniu Burasa!
                  Cieszę się, że jesteś podatny na słuszne argumenty. Jest nadzieja,
                  że jeszcze i na Komrowskiego zagłosujesz.
                  • bikej5 Re: Nie! Nie! i Nie! Tym razem na powaznie. 27.04.10, 12:08
                    damakier1 napisała:

                    > > A tak na poważnie, to już się złamałem i nasypałem Burasowi...
                    > Dziękuję w imieniu Burasa!
                    > Cieszę się, że jesteś podatny na słuszne argumenty. Jest nadzieja,
                    > że jeszcze i na Komrowskiego zagłosujesz.

                    a to już agitka.
                    • damakier1 Re: Nie! Nie! i Nie! Tym razem na powaznie. 27.04.10, 12:58
                      Tak! Agituję i przy każdej nadarzającej się okazji będę agitować do
                      głosowania na Komorowskiego, bo czuję na plecach oddech IV RP.
                      • bikej5 Re: Nie! Nie! i Nie! Tym razem na powaznie. 27.04.10, 15:01
                        damakier1 napisała:

                        > Tak! Agituję i przy każdej nadarzającej się okazji będę agitować do
                        > głosowania na Komorowskiego, bo czuję na plecach oddech IV RP.

                        to ci współczuję,a ja muszę żyć w kraju,którego marszałek twierdzi,że tylko
                        porządne rodziny zasługują na dziecko metodą in vitro.I dźwigam ten ciężar bez
                        agitkiwink
                        • damakier1 Re: Nie! Nie! i Nie! Tym razem na powaznie. 27.04.10, 21:03
                          bikej5 napisała:

                          > to ci współczuję,a ja muszę żyć w kraju,którego marszałek
                          twierdzi,że tylko
                          > porządne rodziny zasługują na dziecko metodą in vitro.I dźwigam
                          ten ciężar bez
                          > agitkiwink

                          To raczej Tobie należy współczuć, ja niczego nie dźwigam.

                          -------

                          Kaczyński może być królem, carem, cesarzem, a nawet bogiem. Ale na
                          prezydenta wybieram Komorowskiego!
                          • bikej5 Re: Nie! Nie! i Nie! Tym razem na powaznie. 29.04.10, 17:09

                            > To raczej Tobie należy współczuć

                            ależ proszę Cię bardzo,nie krępuj się!wink))
                          • veglie Re: Nie! Nie! i Nie! Tym razem na powaznie. 29.04.10, 19:08
                            damakier1 napisała:

                            > bikej5 napisała:
                            >
                            > > to ci współczuję,a ja muszę żyć w kraju,którego marszałek
                            > twierdzi,że tylko
                            > > porządne rodziny zasługują na dziecko metodą in vitro.I dźwigam
                            > ten ciężar bez
                            > > agitkiwink
                            >
                            > To raczej Tobie należy współczuć, ja niczego nie dźwigam

                            Może i nie dźwigasz.Czujesz jednak oddech na plecach IV RP.To musi być dla
                            Ciebie bardziej męczące niż dla ciężarowca podnoszenie sztangi......Jaras,Bronek
                            nie moja bajka.
                  • tytanya Re: Nie! Nie! i Nie! Tym razem na powaznie. 27.04.10, 14:33
                    I ja dziękuję,ale z Komrowskim to juz inna para kaloszy.
                    • taziuta Re: Nie! Nie! i Nie! Tym razem na powaznie. 27.04.10, 14:37
                      tytanya napisała:

                      > I ja dziękuję,ale z Komrowskim to juz inna para kaloszy.

                      No jasne. Komorowski dokarmia w lesie zwierzęta, by móc je potem
                      zabić... sad
                      • tytanya Re: Nie! Nie! i Nie! Tym razem na powaznie. 27.04.10, 14:45
                        Taziuto, u mnie Komrowski nie istniejesmile

                        Jezeli mowimy o przyszłym prezydencie.smile
    • hummer Re: Przestałem dokarmiać Burasa... 26.04.10, 23:47
      Biedne wróble sad
    • hummer Re: Przestałem dokarmiać Burasa... 27.04.10, 00:45
      taziuta napisał:

      > Wczoraj, od podwórka, panowała u nas pełna idylla. Bonifacy (ten
      > czarny 'zewnętrzny') leżał sobie na ławeczce, a pod nią jego pełna
      > miseczka, nasz Kiciuś leżał sobie na trawie, w cieniu przy płocie,
      > i nagle jak nie zacznie płakać. To Buras (jego miejsce i mieseczka
      > są od frontu budynku) przeskoczył przez płot i zaczął go bić.
      > I znowu biało-rude pierze latało w powietrzu. Wyskoczyłem, Burasa
      > pogoniłem i postanowiliśmy, że przestaniemy go karmić. Może
      > przestanie nas nawiedzać? Przynajmniej w lecie, gdy Kiciuś lubi
      > leniuchować na dworze...

      Przecież pisałem, że to kot polityczny. Wystartował smile
      • damakier1 Re: Przestałem dokarmiać Burasa... 27.04.10, 00:53

        > Przecież pisałem, że to kot polityczny. Wystartował smile
        >
        A ja pisałam, że będę na niego głosować:
        forum.gazeta.pl/forum/w,28,110452061,110452911,Na_Twojego_kota_Burasa_.html
    • tytanya Taziuto, czy nakarmiłeś dziś Burasa? n/t 28.04.10, 14:47
      • taziuta Re: Taziuto, czy nakarmiłeś dziś Burasa? n/t 28.04.10, 16:44
        Tak, oczywiście!
        Rano dostał suchą, resztkę (bo się skończyła), potem duży plasterek
        szynki z indyka, a potem jeszcze paróweczkę.

        A teraz jadę do makro kupić nową suchą dla wewnętrznych
        i zewnętrznych. smile
        • tytanya Re: Taziuto, czy nakarmiłeś dziś Burasa? n/t 28.04.10, 17:10
          Codziennie będę pytać. tongue_out
          • tytanya Re: Taziuto, czy nakarmiłeś dziś Burasa? n/t 29.04.10, 18:23
            Jak wyżej smile
            • taziuta Nakarmiłem, ofkoz! 29.04.10, 18:34
              tytanya napisała:
              Re: Taziuto, czy nakarmiłeś dziś Burasa? n/t

              > Jak wyżej smile

              Słuchaj, dzisiaj, parę minut temu, to bezczelne zwierzę wlazło nam
              do domu! Otworzyłem drzwi na podwórko, bo jest bardzo ciepło, i by
              wypuścić Kiciusia, który sobie połaził i wrócił, i nagle słyszymy
              Kiciusia krzyk z kuchni(*). Patrzymy, a tuż obok Kiciusia stoi
              Buras! sad

              Pogoniłem go, na podwórku zdążyłem rzucić kapciem, i chybić,
              i cholernik zwiał na front, gdzie ciągle ma suchą w miseczce
              (od razu sprawdziłem). Co go tak ciągnie od podwórka, nie rozumiem?
              A już jakim prawem wchodzi do domu? Bonifacy zawsze zatrzymuje się
              na progu, od zewnątrz...

              (*) co ciekawe, mamy cały parter otwarty, bez ścianek działowych,
              i Buras musiał przejść tuż obok mnie, i go nie zauważyłem, a żona
              robiła sobie kawę, i też nie zauważyła, dopóki Kiciuś nie zaczął
              wrzeszczeć. wink
              • tytanya Re: Nakarmiłem, ofkoz! 29.04.10, 21:46
                smile))))
                Bo to jest KOT i tylesmile

                Chciał sobie uciać drzemkę na przykład.smile

                Robi to co lubismile
                I dlatego tak bardzo lubię te zwierzakismile

                Uściski dla niego i Kiciusia też.smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja