A ja mam w dupie Pospieszalskiego

27.04.10, 00:07
Postanowiłem, że przestanę się przejmować tym szambem w postaci TVP. Już mnie
nie interesuje czy Pospieszalski stał się tak bardzo patriotyczny, prawdziwie
polski i rewolucyjny w swoim zapale krzewienia idei IVRP, że wyszedł poza
skalę z jednej strony, przekroczył Rubikon(choć wielu zapewne powie, że zrobił
to już dawno) i wynurzył się z drugiej strony, stając się propagandystą na
miarę... Nie oglądałem dzisiejszych wyczynów Janka w czasie najlepszej
oglądalności, bo wystarczyły mi jego seanse nienawiści, które miałem okazję
zobaczyć w ostatnim czasie, w okresie żałoby. Mam to gdzieś.

Postanowiłem lepiej spożytkować ten czas i wybrałem się na Whatever
Works
Allena, a zaraz potem piwko czy trzy i dyskusję o ostatnio
widzianych holiłódzkich pozycjach. No i musiał wrócić temat Avatara. Przyznam,
że pomimo tego, iż film od początku wydawał mi się dosyć słaby, to im więcej
czasu mija od jego obejrzenia, tym bardziej nijakim, tendencyjnym czy wręcz
prostackim w swej wymowie, go widzę. Tak, muszę przyznać, że pod względem
treści, choć nie tylko, ten film jest wręcz żenująco słaby. To wręcz smutne,
że 3D przykryło gigantyczne słabości tego filmu.

I, żeby nie było, że uważam Camerona za jakiegoś tandeciarza, to zrobiłem
sobie małe porównanie Avatara do Terminatora 2, który swego czasu był także
filmem przełomowym, pod względem efektów specjalnych. I w tym porównaniu
Avatar wypada zdecydowanie blado. Terminator 2 był i jest rzemieślniczym,
holiłódzkim, rozrywkowym majstersztykiem. Prosta, efektowna, nieaspirująca do
roli czegoś więcej niż rozrywkowej historyjki fabuła, sceny, ujęcia, tempo,
montaż, to są rzeczy, które sprawiają, że Avatar nie dorasta do pięt
Terminatorowi 2. Nawet drewno, z którego składa się od stóp do głów Arnold,
świetnie uzupełniało cały obraz. Ten film, z gatunku prostej, niewyszukanej,
efektownej rozrywki filmowej, jest po prostu znakomity. Jakże blado wygląda
przy nim Avatar, który jest jedynie mieszanką 3D i nieudolnej, topornej próby
przekazania jakichś wyższych idei w megakomercyjnej rozrywce. Nie mam żadnych
wątpliwości, który z tych dwóch filmów Camerona zasługuje na miejsce w
historii kina, a który zasługuje co najwyżej na odnotowanie w statystykach
oglądalności i wpływów, choćby miało być to nawet i miejsce pierwsze.

A co z Allenem? Mogę powiedzieć tyle, że nie żałuję wydanych pieniędzy na
bilet. Film i bohater tak allenowski, że może aż za bardzo? Muszę przetrawić.
Szkoda mi było, że wraz z upływającym czasem bohater tracił nieco pazur, żeby
na końcu przejść na pozycje nieco taniego moralizatorstwa. Ale może i to ma
swój urok?
    • humbak Re: A ja mam w dupie Pospieszalskiego 27.04.10, 00:15
      Zmartwiłeś mnie tym Allenem. Obawiam się czy mi się czwartkowy wieczór nie zepsuje.
      A co do Avatara- teraz to częste.
      • wylogowany.pielegniarz Re: A ja mam w dupie Pospieszalskiego 27.04.10, 00:32
        humbak napisał:

        > Zmartwiłeś mnie tym Allenem. Obawiam się czy mi się czwartkowy wieczór nie
        zepsuje.

        Nie bierz na poważnie mojej opinii i nie sugeruj się nią w żadnym wypadku. Ja
        nie jestem wielkim fanem Allena. Ogólnie film mi się podobał, ale bardziej ze
        względu na głównego bohatera niż to, co ten film miał przekazać i w jaki sposób
        to zrobił. Za plus uważam to, że właśnie taki miał być.

        > A co do Avatara- teraz to częste.

        Od początku uważałem, że jest nadmuchany ze względu na samo 3D. Ale sam się
        dzisiaj zdziwiłem, zestawiając go z Terminatorem 2, jak żenująco słabo przy nim
        wypadł.


        www.filmweb.pl/%22Avatar+2%22+zanurkuje+w+oceanie+Pandory,News,id=59875

        • taziuta Re: A ja mam w dupie Pospieszalskiego 27.04.10, 07:02
          wylogowany.pielegniarz napisał:

          > /.../ Ale sam się
          > dzisiaj zdziwiłem, zestawiając go z Terminatorem 2, jak żenująco
          > słabo przy nim wypadł.

          Ty tak z pamięci, czy od nowa sobie obejrzałeś Terminatora?
          • wylogowany.pielegniarz Re: A ja mam w dupie Pospieszalskiego 28.04.10, 07:56
            Ja przecież nie podaję żadnych szczegółów.
            • humbak Re: A ja mam w dupie Pospieszalskiego 28.04.10, 13:30
              Ziutek chyba sugeruje że wspomnienie może być mylące.
              • taziuta Re: A ja mam w dupie Pospieszalskiego 28.04.10, 13:47
                humbak napisał:

                > Ziutek chyba sugeruje że wspomnienie może być mylące.

                Raczej nieudolnie chciałem zasugerować podziw dla pamięci Pielo.
                Ja tam pamiętam film jeszcze całych parę godzin po jego obejrzeniu,
                ale nie dłużej... wink
    • manny-jestem Re: A ja mam w dupie Pospieszalskiego 27.04.10, 20:31
      Wszedzie pisza o tym Pospieszalskim. Facet musi robic swietne TV smile
      • humbak Re: A ja mam w dupie Pospieszalskiego 27.04.10, 20:37
        Jak Lindsay Lohan?
      • damakier1 Re: A ja mam w dupie Pospieszalskiego 27.04.10, 21:48
        > Wszedzie pisza o tym Pospieszalskim. Facet musi robic swietne TV smile
        Prawie tak świetne, jak wiersz w Twojej sygnaturce.
      • tytanya Re: A ja mam w dupie Pospieszalskiego 27.04.10, 21:55
        Robi szambo. To pewne.
      • grand_bleu Re: A ja mam w dupie Pospieszalskiego 27.04.10, 22:13
        manny-jestem napisał:

        > Wszedzie pisza o tym Pospieszalskim. Facet musi robic swietne TV smile

        Pozwolił mówić ludziom, to straszne wykroczenie wink

        P.S. Jutro w Misji Specjalnej ma byc córka Wassermana, ciekawe, czy
        powtórzy to co tutaj ...
        smolensk-2010.pl/2010-04-26-ocenzurowane-wiadomosci-tvp-z-23-
        04-2010.html

        P.S. @
        • grand_bleu Re: A ja mam w dupie Pospieszalskiego 27.04.10, 22:15

          link smile

          smolensk-2010.pl/2010-04-26-ocenzurowane-wiadomosci-tvp-z-23-04-2010.html
        • taziuta Re: A ja mam w dupie Pospieszalskiego 27.04.10, 22:35
          grand_bleu napisała:

          > manny-jestem napisał:
          >
          > > Wszedzie pisza o tym Pospieszalskim...

          > Pozwolił mówić ludziom, to straszne wykroczenie wink

          Ludzie mówią różne rzeczy, ale zdaje się, że Pospieszalskiemu
          zarzucają, że w swoim programie pokazał tylko te, które mu
          pasowały...
          • grand_bleu Re: A ja mam w dupie Pospieszalskiego 28.04.10, 00:13

            W tamtych dniach byłam trzy razy na Krakowskim Przdmieściu 10, 11 i
            na uroczystościach pożegnalnych, ludzie mówili, to co pokazał
            Pospieszalski.
            I zupełnie nie rozumiem tego oburzenia, przecież tych ludzi nikt nie
            ustawiał, a im wcześniej władza się dowie co naprawdę myślą ludzie,
            tym lepiej...

            władza oderwała się od mas, to nie tak brzmiało?
            smile
            • taziuta Re: A ja mam w dupie Pospieszalskiego 28.04.10, 07:05
              grand_bleu napisała:

              >
              > W tamtych dniach byłam trzy razy na Krakowskim Przdmieściu 10, 11
              > i na uroczystościach pożegnalnych, ludzie mówili, to co pokazał
              > Pospieszalski.

              OK., nie byłem, ale słyszałem relacje innych, którzy byli, i nie
              zgadzały się z tym co pokazał Pospieszalski...

              > I zupełnie nie rozumiem tego oburzenia, przecież tych ludzi nikt
              > nie ustawiał, a im wcześniej władza się dowie co naprawdę myślą
              > ludzie, tym lepiej...

              Pamiętaj o sprzężeniu zwrotnym. Niby media pokazują co o czym sądzi
              'opinia publiczna', ale jednocześnie pokazując, tę opinię kształtują.

              Najlepszym przykładem jest stosunek do aborcji. Na początku lat
              dziewięćdziesiątych większość Polaków była za tym aby to kobieta
              mogła decydować kiedy chce mieć dzieci, a po kilkunastu latach
              medialnej indoktrynacji, większość jest przeciw...
            • taziuta Re: A ja mam w dupie Pospieszalskiego 28.04.10, 08:23
              grand_bleu napisała:

              /.../
              > władza oderwała się od mas, to nie tak brzmiało?
              > smile

              Pytanie od czego oderwał się Pospieszalski? uncertain

              www.dziennik.pl/wydarzenia/article595954/To_aktor_lkal_w_dokumencie_Pospieszalskiego.html


              smile
              • grand_bleu Re: A ja mam w dupie Pospieszalskiego 28.04.10, 11:07
                a aktor to nie człowiek?
          • grand_bleu Re: A ja mam w dupie Pospieszalskiego 28.04.10, 11:08
            taziuta napisał:

            > grand_bleu napisała:
            >
            > > manny-jestem napisał:
            > >
            > > > Wszedzie pisza o tym Pospieszalskim...
            >
            > > Pozwolił mówić ludziom, to straszne wykroczenie wink
            >
            > Ludzie mówią różne rzeczy, ale zdaje się, że Pospieszalskiemu
            > zarzucają, że w swoim programie pokazał tylko te, które mu
            > pasowały...

            Kto zarzuca?
            • taziuta Re: A ja mam w dupie Pospieszalskiego 28.04.10, 11:25
              grand_bleu napisała:

              > Kto zarzuca?

              Różne ludzie w internecie. smile
    • wylogowany.pielegniarz Moi drodzy 28.04.10, 08:06
      Wbrew pozorom nie jest to wątek o Pospieszalskim, ani o podsycaniu nastojów
      rewolucyjnych wśród ludu i sianiu nienawiści wobec rządzących i elit maści
      wszelakiej. Dlatego mile widziane byłoby nie skupianie się tutaj na panu Janku
      czy też wyrażanie dezaprobaty lub poparcia dla antyestabliszmentowej rewolucji
      ludowejwink
      • taziuta Re: Moi drodzy 28.04.10, 08:21
        wylogowany.pielegniarz napisał:

        > Wbrew pozorom nie jest to wątek o Pospieszalskim,

        No tak, ale... wink

        Z filmów, to wczoraj (w końcu) obejrzałem 'Kolekcjonera Kością.
        I podobał mi się. Tj., film mi się podobał, nie kolekcjoner. smile
        • tytanya Re: Moi drodzy 28.04.10, 13:06
          I jaką kość kolekcjonował, kolekcjoner? big_grin
          • taziuta Re: Moi drodzy 28.04.10, 13:30
            tytanya napisała:

            > I jaką kość kolekcjonował, kolekcjoner? big_grin

            Tego to tak do końca chyba nie wyjaśnili, albo nie uważałem...
            To co zauważyłem, to w którymś miejscu podrzucił ułamek kości
            cielęcej (tak wyjaśniono, bo oczywiśćie nie byłbym w stanie
            odróżnić, nawet gdyby mi dano do powąchania). wink

            Ale zdaje się, że każdej ofierze wycinał kawałek ciała by się dostać
            do kości, której fragment usuwał i zabierał...
            • tytanya Re: Moi drodzy 28.04.10, 13:32
              Czyli jak podjerzewałam, był to kolekcjoner wielu kości. smile

              Film może być, ale wolę książkę.
      • manny-jestem Re: Moi drodzy 28.04.10, 15:08
        Jestem ogolnie wrogiem wszelkich rewolucji, ale zaczynam dochodzic do wniosku ze
        Polsce antyestabliszmentowa rewolucja ludowa o prawicowym odcieniu bardzo by sie
        przydala.
        • humbak Re: Moi drodzy 28.04.10, 15:10
          antyestabliszmentowa rewolucja ludowa o prawicowym odcieniu

          Yyyyyyy...
          Tak niesłychanie sprzecznego wewnętrznie sformułowania chyba nigdy nie słyszałem.
          • humbak Re: Moi drodzy 28.04.10, 15:11
            Co zresztą rzuciło się na moją zdolność formułowania poprawnych zdań, jak widać.
          • manny-jestem Re: Moi drodzy 28.04.10, 15:28
            SLyszales o Boston Tea Party?
            • humbak Re: Moi drodzy 28.04.10, 16:07
              Słyszałem, ale nie widzę podstaw by uznać to za prawicowy ruch. Oburzenie na kradzież (w przypadku kolonializmu trudno to porównywać do klasycznego systemu podatkowego), nie ma charakteru ideologicznego.
              • manny-jestem Re: Moi drodzy 28.04.10, 16:27
                Odruch byl jednoznacznie prawicowy
                • humbak Re: Moi drodzy 28.04.10, 17:59
                  smile Acha. Ależ tych prawicowców u nas na świecie. Uuuuuuu...
        • wylogowany.pielegniarz Re: Moi drodzy 28.04.10, 18:34
          manny-jestem napisał:

          > Jestem ogolnie wrogiem wszelkich rewolucji, ale zaczynam dochodzic do wniosku z
          > e
          > Polsce antyestabliszmentowa rewolucja ludowa o prawicowym odcieniu bardzo by si
          > e
          > przydala.


          Uderzanie w bogoojczyźnianą nutę to trochę mało na tle całej lewicowej otoczki,
          a w swej antyestabliszmentowej retoryce wręcz skrajnie lewicowej propagandzie,
          żeby to można nazwać rewolucją o prawicowym odcieniu.

          Zresztą co tu dużo mówić. Przerabialiśmy to w latach koalicji PiS-SO-LPR. I nie
          była to żadna prawicowa rewolucja, a co najwyżej taki
          narodowo-pseudokonserwatywny populizm, stymulowany w dużej mierze w oparciu o
          podsycanie nienawiści mas pracujących i niepracujących do tak zwanej elity
          różnej maści.
          Natomiast w sferze idei i wartości był to raczej taki moralno-intelektualny TKM.
          Zero umiaru i racjonalnego podejścia, a jedynie zachowanie w rodzaju
          wygłodniałej dziczy, która dorwała się do stołu i wykrzyczała "teraz k.rwa my
          musimy się nażreć!".
          • manny-jestem Re: Moi drodzy 28.04.10, 18:37
            To jest paszkwil WP wiec no other comment.
            • wylogowany.pielegniarz Re: Moi drodzy 28.04.10, 18:59
              To był po prostu TKM w dzikiej postaci i żadna ugładzona forma opisu tego nic tu
              nie zmieni. A wystawienie takiego Pospieszalskiego i kilku innych osób na szpicy
              TVP, a także w innych miejscach i przy innych okazjach, świadczy o tym, że ta
              katastrofa dała temu TKMowi okazję do złapania drugiego oddechu. I to w jeszcze
              bardziej obrzydliwej formie, bo z użyciem ofiar katastrofy.
              • humbak Re: Moi drodzy 28.04.10, 19:39
                Widzisz Pielo? Nigdy nie chodzi o coś niewinnegowink
    • woda_woda Re: A ja mam w dupie Pospieszalskiego 28.04.10, 11:21
      upływającym czasem bohater tracił nieco pazur, żeby
      > na końcu przejść na pozycje nieco taniego moralizatorstwa

      Jak to w życiu smile
      • 1zorro-bis A ja mam w dupie Pospieszalskiego...!!! 28.04.10, 19:26
        i ja tez, i ja tez!!!
    • manny-jestem Re: A ja mam w dupie Pospieszalskiego 29.04.10, 15:38
      forum.gazeta.pl/forum/w,13,110751074,110751074,Popluliscie_sobie_na_Pospieszalskiego.html
      • humbak Re: A ja mam w dupie Pospieszalskiego 29.04.10, 16:07
        Maniek, a o jakimś innym filmie? Takim fabularnym. Co przyjemność wszystkim sprawić może?
        • manny-jestem Re: A ja mam w dupie Pospieszalskiego 29.04.10, 16:11
          smile
        • manny-jestem Sorry Humbaku 29.04.10, 16:58
          Jeszcze tylko to

          teologiapolityczna.salon24.pl/176100,oswiadczenie-ewy-stankiewicz-na-temat-filmu-solidarni-2010
          • humbak Re: Sorry Humbaku 29.04.10, 17:25
            Wiesz, mnie tam nie przepraszaj, to nie mój wątek. Ale ja bym sugerował karniaka w postaci nałożenia obowiązku zrecenzowania 3 filmówsmile
      • tytanya Re: A ja mam w dupie Pospieszalskiego 29.04.10, 16:09
        Umówiła się z Jankiem Pospieszalskim, więc nie widzę powodu do
        przeprosin.
        • 1zorro-bis A ja mam w dupie Pospieszalskiego 29.04.10, 17:47
          ja tez.....
    • wylogowany.pielegniarz Taziuta, powinieneś na to pójść 29.04.10, 21:15
      Jako fan House'a i wojujący ze średniowieczem możesz spokojnie udać się na
      nowego Allena. Nie pożałujesz.

      Sam myślę o tym, aby się wybrać jeszcze raz na to. Ale to dopiero za jakiś czas,
      jak już ludzie się przewiną i żadne pindy nie będą mi chichotać nad uchem przez
      cały film, ani nie będę musiał oglądać obładowanych żarciem i napojami ludzi,
      którzy przez pół filmu będą szeleścić, chrupać i smrodzić żarciem.
      Czy tylko ja się czuję w kinie jak Adaś Miauczyński?
      Eh, marzy mi się taki piękny gest ze strony multipleksów, żeby zrobili jedną
      salę dla tych, którzy nie żrą, nie gadają i nie przeszkadzają innym.
      Ale pamiętam za to, jak kilka lat temu byłem na nocnym maratonie filmów
      Jarmuscha. I tam, co oczywiste, byli w zasadzie chyba tylko ludzie, którzy już
      znali jego filmy i nie oglądali ich po raz pierwszy. Sala była pełna(multipleks)
      i atmosfera była, przynajmniej momentami, niemal koncertowa. Pierwszy leciał
      "Poza prawem". W momencie, gdy pojawił się w swojej pierwszej scenie Roberto
      Benigni, ujęcie zza jego pleców, i trzymając w ręku notes, wypowiedział pierwszą
      kwestię swoją łamaną angielszczyzną, cała sala oszalała - burza oklasków i
      owacja. To było coś! No, ale i sytuacja całkiem inna.
      Na co dzień to jednak bym ludzi w kinie doprowadzał do porządku przemocą fizycznąsmile



      A tak poza tym to oczywiście muszę przy tej okazji podrzucić. To może my też tu
      tak wszyscy razemwink?


      www.youtube.com/watch?v=7rK3s_BP9kE
      • taziuta Re: Taziuta, powinieneś na to pójść 29.04.10, 21:30
        wylogowany.pielegniarz napisał:

        > Jako fan House'a i wojujący ze średniowieczem możesz spokojnie
        > udać się na nowego Allena. Nie pożałujesz.

        Dzięki, i z pewnością obejrzę, ale już na dvd. smile

        /.../
        > To może my też tu tak wszyscy razemwink?

        Ja teraz zakładam fanclub Tuska, to może jednak innym razem... wink


        • humbak Ale że jak? Tak: Aj Skrim /bt 29.04.10, 21:42

        • wylogowany.pielegniarz Re: Taziuta, powinieneś na to pójść 29.04.10, 21:53
          taziuta napisał:



          > Ja teraz zakładam fanclub Tuska, to może jednak innym razem... wink


          Ja mam fanclub redaktora Sakiewicza na FK i wcale mi to z niczym nie kolidujesmile
          • taziuta Re: Taziuta, powinieneś na to pójść 29.04.10, 22:01
            wylogowany.pielegniarz napisał:

            > taziuta napisał:
            > > Ja teraz zakładam fanclub Tuska, to może jednak innym razem... wink

            > Ja mam fanclub redaktora Sakiewicza na FK i wcale mi to z niczym
            > nie kolidujesmile

            No tak, ale Ty jesteś już wylogowany, a ja ciągle goniący... smile
      • humbak Re: Taziuta, powinieneś na to pójść 29.04.10, 21:31
        Muszę przyznać że w kategoriach życiowych Allen wprowadza niesłychanie mało. Na dodatek główny bohater jest faktycznie przesadzony. Nawet z wyglądu jest kserówką Allena... nawet tego nie zauważyłem w jego poprzednich występachsmile
        Ale film jak zwykle zrobiony z niezwykłym urokiem. Zabawny co nie miarasmile
        A nocny maraton Jarmusha to zarąbista rzecz. Jest. Kućwa, czemuż on ten ostatni film tak skopcił?!sad
        • wylogowany.pielegniarz Re: Taziuta, powinieneś na to pójść 29.04.10, 22:01
          humbak napisał:

          > Muszę przyznać że w kategoriach życiowych Allen wprowadza niesłychanie mało. Na
          > dodatek główny bohater jest faktycznie przesadzony. Nawet z wyglądu jest kseró
          > wką Allena... nawet tego nie zauważyłem w jego poprzednich występachsmile
          > Ale film jak zwykle zrobiony z niezwykłym urokiem. Zabawny co nie miarasmile

          Jedno jest pewne - najmniej udane w tym filmie jest przetłumaczenie tytułu na
          polski. Serio. Nie wiem, czym kierowano się, wybierając taką opcję. Pół biedy,
          gdyby ten tytuł funkcjonował jedynie jako tytuł, ale ta fraza jest powtarzana
          wielokrotnie w filmie i jest w zasadzie motywem przewodnim tego filmu.

          > A nocny maraton Jarmusha to zarąbista rzecz. Jest. Kućwa, czemuż on ten ostatni
          > film tak skopcił?!sad


          Masz na myśli Brołken....?
          Powiem szczerze, że jeszcze nie oglądałemsmile
          • humbak Re: Taziuta, powinieneś na to pójść 30.04.10, 05:49
            > Jedno jest pewne - najmniej udane w tym filmie jest przetłumaczenie tytułu na
            > polski. Serio. Nie wiem, czym kierowano się, wybierając taką opcję. Pół biedy,
            > gdyby ten tytuł funkcjonował jedynie jako tytuł, ale ta fraza jest powtarzana
            > wielokrotnie w filmie i jest w zasadzie motywem przewodnim tego filmu.



            U nas to prawie normauncertain Nie będę podawał konkurencyjnych przykładów bo jak sądzę każdy mający styczność z językami i kinematografią wie o czym mówię. Tym razem nie zwróciłem uwagi na jakość tłumaczenia w napisach.


            > Masz na myśli Brołken....?
            > Powiem szczerze, że jeszcze nie oglądałemsmile


            Nein. Broken jakoś mi nie utkwiło w pamięci, choć widziałem. W tym roku wyszło The Limits of Control. Naprawdę słabe jak na niego. Miało być orginalnie, a wyszło jak w tym monologu z Rejsu. Nic się nie dziejeuncertain
            • humbak y /bt 30.04.10, 05:49

      • tytanya Re: Taziuta, powinieneś na to pójść 29.04.10, 21:49
        POPIERAM!!!

        wylogowany.pielegniarz napisał:


        Eh, marzy mi się taki piękny gest ze strony multipleksów, żeby
        zrobili jedną
        > salę dla tych, którzy nie żrą, nie gadają i nie przeszkadzają
        innym.
        • wylogowany.pielegniarz Re: Taziuta, powinieneś na to pójść 29.04.10, 22:03
          tytanya napisała:

          > POPIERAM!!!


          No proszę! To jest nas już dwoje. A dwoje to już prawie grupa. A grupa to już
          prawie siła naciskusmile
          • tytanya Re: Taziuta, powinieneś na to pójść 29.04.10, 22:04
            I ten smród prażonej kukurydzy!

            Do kina się brzydzę iść.sad
            • wylogowany.pielegniarz Re: Taziuta, powinieneś na to pójść 29.04.10, 22:08
              Kukurydzianym jawnożercom mówimy stanowcze NIE!
              • tytanya Re: Taziuta, powinieneś na to pójść 29.04.10, 22:09
                I zbieramy podpisy! wink
                • wylogowany.pielegniarz Re: Taziuta, powinieneś na to pójść 29.04.10, 22:23
                  tytanya napisała:

                  > I zbieramy podpisy! wink


                  Uuu, ja akurat się nigdzie nie wpisuję i nigdzie nie podpisuję. Jedyne, na czym
                  mógłbym się podpisać, to protest przeciwko spisowi powszechnemusmile
                  • tytanya Re: Taziuta, powinieneś na to pójść 29.04.10, 22:24
                    No to mamy problem, bo nie wiem czy ci z multipleksów czytają forum
                    Taziuty. wink

                    P.S.
                    Dlaczego nie lubisz spisu powszechnego?
                    • wylogowany.pielegniarz Re: Taziuta, powinieneś na to pójść 29.04.10, 22:28
                      tytanya napisała:

                      > No to mamy problem, bo nie wiem czy ci z multipleksów czytają forum
                      > Taziuty. wink

                      Kto wie. Agora kupiła ostatnio Heliosawink

                      > P.S.
                      > Dlaczego nie lubisz spisu powszechnego?

                      Bo spowiadanie się dziwnym, obcym ludziom, łażącym po cudzych domach, uważam za
                      coś nienormalnego.
                      • tytanya Re: Taziuta, powinieneś na to pójść 29.04.10, 22:32
                        Rozumiemsmile
                        wylogowany.pielegniarz napisał:
                        Bo spowiadanie się dziwnym, obcym ludziom, łażącym po cudzych
                        domach, uważam za coś nienormalnego.

                        I dlatego moja spowiedź nigdy nie jest szczera. Nawet rachunku
                        sumienia nie robię. wink
                        To ma niby być pro publico bono. wink
                      • taziuta Re: Taziuta, powinieneś na to pójść 29.04.10, 22:36
                        wylogowany.pielegniarz napisał:

                        > tytanya napisała:

                        > > P.S.
                        > > Dlaczego nie lubisz spisu powszechnego?

                        > Bo spowiadanie się dziwnym, obcym ludziom, łażącym po cudzych
                        > domach, uważam za coś nienormalnego.

                        Hmm, chyba źle na to patrzysz. Byłem onegdaj rachmistrzem spisowym,
                        w ogólniaku jeszcze, i nikogo nie spowiadałem. Się bierze i wypełnia
                        rubryczki, bezosobowo! Jednym uchem weszło, drugim wyszło... wink
                        • tytanya Re: Taziuta, powinieneś na to pójść 29.04.10, 22:37
                          Albo i nie. smile

                          taziuta napisał:

                          Się bierze i wypełnia rubryczki, bezosobowo! Jednym uchem weszło,
                          drugim wyszło... wink
                        • wylogowany.pielegniarz Re: Taziuta, powinieneś na to pójść 29.04.10, 22:49
                          taziuta napisał:


                          > Hmm, chyba źle na to patrzysz. Byłem onegdaj rachmistrzem spisowym,
                          > w ogólniaku jeszcze, i nikogo nie spowiadałem. Się bierze i wypełnia
                          > rubryczki, bezosobowo! Jednym uchem weszło, drugim wyszło... wink


                          Nie uważam, żeby państwo miało prawo do zmuszania wszystkich obywateli, aby
                          opowiadali o sobie jakimś wynajętym przez państwo, przypadkowym ludziom. W ogóle
                          państwo nie ma prawa do wymuszania na mnie spowiedzi. To jest chore i zajeżdża
                          totalitaryzmem.
                          Proste?
                          • woda_woda Re: Taziuta, powinieneś na to pójść 29.04.10, 22:54
                            To jest chore i zajeżdża
                            > totalitaryzmem.

                            Hmmm...

                            Spisy powszechne ludności i mieszkań na terenie ziem polskich
                            [edytuj]
                            1789 - Lustracja dymów i podanie ludności – konstytucja Sejmu
                            Czteroletniego, uchwalona 22 czerwca 1789, proklamująca spis
                            ludności Rzeczypospolitej Obojga Narodów [1]
                            1808 - Spis powszechny w Księstwie Warszawskim w 1808
                            1810 - Spis powszechny w Księstwie Warszawskim w 1810
                            1827 - Spis ludności i domów w Królestwie Polskim w 1827
                            1840 - Spis powszechny Wielkiego Księstwa Poznańskiego w 1840
                            1857 - Spis powszechny w Galicji w 1857
                            1869 - Spis powszechny w Galicji w 1869
                            1880 - Spis powszechny w Galicji w 1880
                            1890 - Spis powszechny w Galicji w 1890
                            1897 - Spis powszechny w Rosji w 1897
                            1900 - Spis powszechny w Galicji w 1900
                            1910 - Spis powszechny w Galicji w 1910
                            1916 - Spis ludności na Litwie w 1916
                            1918 - Spis ludności na Litwie w 1918
                            1919 - Spis ludności na Górnym Śląsku w 1919
                            1919 - Spis ludności na Ziemiach Wschodnich w 1919
                            1921 - Pierwszy Powszechny Spis Ludności, 30 września 1921 (nie
                            objął terenów Litwy Środkowej i Górnego Śląska).
                            1931 - Drugi Powszechny Spis Ludności, 9 grudnia 1931
                            1950 - Spis powszechny w 1950, 3 grudnia 1950
                            1960 - Spis powszechny w 1960, 6 grudnia 1960
                            1970 - Spis powszechny w 1970, 8 grudnia 1970
                            1978 - Spis powszechny w 1978, 7 grudnia 1978
                            1988 - Spis powszechny w 1988, 6 grudnia 1988
                            2002 - Narodowy Spis Powszechny 2002

                            pl.wikipedia.org/wiki/Spis_statystyczny
                            • wylogowany.pielegniarz Re: Taziuta, powinieneś na to pójść 01.05.10, 14:14
                              woda_woda napisała:

                              > To jest chore i zajeżdża
                              > > totalitaryzmem.
                              >
                              > Hmmm...


                              Hmmm, nie przekonałaś mnie, że nasyłanie przez państwo ludzi do mojego domu w
                              celu przymusowego przesłuchania mnie, nie zajeżdża totalitaryzmem.
                          • taziuta Re: Taziuta, powinieneś na to pójść 29.04.10, 23:03
                            wylogowany.pielegniarz napisał:


                            > /.../ To jest chore i zajeżdża totalitaryzmem.
                            > Proste?

                            Proste jak filozofia 'Edukatorów', których właśnie obejrzałem. smile

                            www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=19204
                            • wylogowany.pielegniarz Re: Taziuta, powinieneś na to pójść 01.05.10, 14:15
                              Nie oglądałem, więc się nie wypowiemsad
                              • taziuta Re: Taziuta, powinieneś na to pójść 01.05.10, 15:49
                                wylogowany.pielegniarz napisał:

                                > Nie oglądałem, więc się nie wypowiemsad

                                Widziałem na 'Ale kino', pewnie powtórzą.
    • humbak Re: A ja mam w dupie Pospieszalskiego 01.05.10, 14:57
      No to se bryknąłem na drugiego Ajron Mena. Całkiem udane. Pierwszy był chyba conieco lepszy- więcej dystansu, mniej szpanu. W sumie dryfują po krawędzi tych dwóch stref tak, że trudno wyczaić czy oni próbują być efektowni, robić se jaja czy robią jedno i drugie na raz. Tak czy siak pierwszy podobał mi się bardziej, ale ten też jest kawałkiem solidnego kina rozrywkowego.
      Kolejne w planie: Szalone Serca i Człowiek który Gapił się na Kozy.
      • humbak Re: A ja mam w dupie Pospieszalskiego 01.05.10, 14:58
        Serce, nie sercatongue_out
      • taziuta Człowiek który Gapił się na Kozy 02.05.10, 09:13
        humbak napisał:

        /.../
        > Kolejne w planie: Szalone Serca i Człowiek który Gapił się na Kozy.

        Czytałeś tę recenzję?

        pragnę ostrzec wszystkich
        Autor: qoobaq☺ 29.04.10, 20:48

        którym by przyszło do głowy się wybrać do kina na film : "człowiek,
        który gapił się na kozy". Należy tego zdecydowanie nie robić. Dałem
        się zwieść reklamie, która sugerowała coś pomiędzy "Big Lebowskim"
        i "Tajne przez poufne". Nic podobnego - to "dzieło" powinno zostać
        umieszczone w Sevres jak wzór knota. Osobiście mam teorię, że
        aktorzy występujący mieli duże nieudokumentowane dochody i zapłacili
        komuś za zrobienie z nimi filmu, który nie będzie się nadawał do
        oglądania. To chyba na tym polega pranie pieniędzy czy jakoś tak.

        • humbak Re: Człowiek który Gapił się na Kozy 02.05.10, 09:55
          Nie, ale zauważyłem że recenzje w sieci nie są przesadnie optymistyczne. I tak jednak to zaliczę. Zarówno obsada jak i tytuł wskazują że powinienem.
          Nawet biorąc pod uwagę że autor recenzji cytuje Futuramęsmile
          • taziuta Re: Człowiek który Gapił się na Kozy 02.05.10, 09:59
            humbak napisał:

            > /.../
            > Nawet biorąc pod uwagę że autor recenzji cytuje Futuramęsmile

            A może to ten sam autor? smile
            • humbak Re: Człowiek który Gapił się na Kozy 02.05.10, 10:04
              Ten sam z kim?
              • taziuta Re: Człowiek który Gapił się na Kozy 02.05.10, 10:14
                humbak napisał:

                > Ten sam z kim?

                Z auturem tekstów z Futuramy, ofkoz. Skądsik się chyba biorą, nie?
                Chyba, że nie zrozumiałem Twojej uwagi o Futuramie... uncertain
                • humbak Re: Człowiek który Gapił się na Kozy 02.05.10, 10:25
                  No tak, ale oczywiście że jest ten sam, skoro ma cytat w sygnaturze, a publikuje minirecenzję.
                  • taziuta Re: Człowiek który Gapił się na Kozy 02.05.10, 10:59
                    No to Cię nie zrozumiałem. Za bardzoś otrzaskany, we w filmach,
                    jak dla mnie. smile
                    • humbak Re: Człowiek który Gapił się na Kozy 02.05.10, 11:07
                      To akurat serial. Jak Ci się chce, to sobie sprawdź co to za kreatura- dr Zoidberg.
                      • taziuta Re: Człowiek który Gapił się na Kozy 02.05.10, 11:17
                        humbak napisał:

                        > To akurat serial...

                        Dżizus! Ja Cię pochwaliłem, w każdym razie na mój sposób... smile

                        • humbak Re: Człowiek który Gapił się na Kozy 02.05.10, 11:45
                          Źle reagujęsmile
      • wylogowany.pielegniarz Re: A ja mam w dupie Pospieszalskiego 02.05.10, 12:37
        humbak napisał:

        > No to se bryknąłem na drugiego Ajron Mena. Całkiem udane. Pierwszy był chyba co
        > nieco lepszy- więcej dystansu, mniej szpanu. W sumie dryfują po krawędzi tych d
        > wóch stref tak, że trudno wyczaić czy oni próbują być efektowni, robić se jaja
        > czy robią jedno i drugie na raz. Tak czy siak pierwszy podobał mi się bardziej,
        > ale ten też jest kawałkiem solidnego kina rozrywkowego.

        Nie widziałem pierwszej części, bo jakoś niespecjalnie przepadam za adaptacjami
        komiksów. Ale skoro tak chwalisz, to może się skuszę na dwójkęwink


        > Kolejne w planie: Szalone Serca i Człowiek który Gapił się na Kozy.



        Jak widziałem reklamy Człowieka, który..., to w pierwszej chwili byłem
        przekonany, że to film braci Coen.

        Swoją drogą na Zone Europa puszczają ostatnio dosyć często "Bracie, gdzie
        jesteś?" Coenów właśnie z Clooneyem w roli głównej.
        Mam słabość do tego filmuwink


        www.youtube.com/watch?v=vSM8Eg1UTYQ

        • humbak Re: A ja mam w dupie Pospieszalskiego 02.05.10, 13:27
          Ja oglądam większość i zazwyczaj jestem rozczarowany. Jak dotąd podobał mi się Ajron Men, Skaj Kaptyn i ostatnia część Eks Menów (poprzednie to typowe produkcje tego typu), no i naturalnie część Batmanów- pierwsze dwa i przedostatni (Begins). I w tej chwili więcej nie pamiętam, a przecie w trzy dupy tego powstało. Większość jest naprawdę marna, więc rozumiem twoje uprzedzeniasmile

          A co do Bracie gdzie jesteś- bardzo mi się spodobało, ale dawno oglądałem i skoro już o tym wspominasz to idąc na zakupy dorzucę do listy ze dwa piwka i odświeżę sobie dziś wieczoremsmile Wogóle Coenów z przyjemnością konsumuję. Niedługo premiera kolejnego- popełniłem fatalny błąd i dorwałem go jakoś na początku roku, nawet oglądać zacząłem. Nie obejrzałem jednak i teraz z przyjemnością skoczę do kina.
    • wylogowany.pielegniarz Prośba do Taziuty:) 02.05.10, 12:25
      Założyłbyś na szpicę jakiś nowy wątek filmowy czy filmowo-muzyczny, coby się nie
      pałętać i nie zaśmiecać forum w różnych miejscach i niepotrzebnie podbijać wątki
      z dziwnymi nazwiskami w tytulewink???
      • humbak Re: Prośba do Taziuty:) 02.05.10, 13:20
        Proszę mi tu nie marudzić. Mnie się to podobuje. Ewentualna alternatywa to wątek o nazwie Kącik filmowy pod wezwaniem Pospieszalskiego Janka.
      • taziuta Mówisz, masz :) 02.05.10, 13:23

        forum.gazeta.pl/forum/w,89824,110865441,110865441,Watek_filmowo_muzyczny_.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja