taziuta
05.05.10, 14:37
Skoro współpraca z Rosjanami jest taka wzorowa, jak deklarują nasze
władza, to chyba nie odmówiliby naszym, gdybyśmy tylko poprosili o
ogrodzenie miejsca katastrofy i zabezpieczenie przed dostępem
gapiów.
Znaczy, nasi nie pomyśleli. Nasi, znaczy nasze władze.
A nasze władze to Tusk i jego ferajna. Jak sądzicie, temat jest
rozwojowy, i Tusk, za kilka dni, jak już nasiąknie aktualnymi
trendami opinii publicznej, rzuci jej kogoś na pożarcie,
czy pozwoli aby sprawa rozeszła się po kościach?