Chyba mnie głowa boli...

06.05.10, 16:45
Kac, zwykły kac, wstyd przyznać, mnie mędzy. I to nie moralny... wink

Ma ktoś pomysł, jak to zwalczyć? Skutecznie i możliwie szybko?
    • tytanya Re: Chyba mnie głowa boli... 06.05.10, 16:47
      Idź na spacer. Długi bardzo. smile
    • vargtimmen Re: Chyba mnie głowa boli... 06.05.10, 16:48
      taziuta napisał:

      > Kac, zwykły kac, wstyd przyznać, mnie mędzy. I to nie moralny... wink
      >
      > Ma ktoś pomysł, jak to zwalczyć? Skutecznie i możliwie szybko?

      Sporo kefiru i bieg na 10 km, a potem prysznic smile
      • taziuta Re: Chyba mnie głowa boli... 06.05.10, 17:02
        vargtimmen napisał:

        > Sporo kefiru i bieg na 10 km, a potem prysznic smile

        Mam jogurt, ale spacer czy bieg sobie daruję. Za leniwym. smile
        • tytanya Re: Chyba mnie głowa boli... 06.05.10, 17:12
          No to cierp! tongue_out tongue_out tongue_out
          • taziuta Re: Chyba mnie głowa boli... 06.05.10, 17:16
            tytanya napisała:

            > No to cierp! tongue_out tongue_out tongue_out

            No to cierpię...
            I to podwójnie, bo ja to bym chciał, żeby się wszyscy kochali,
            jaka jaka baba, aż mi głupio. A one nie chcą, te ludzie, kłótliwe
            takie, i w ogóle. No i cierpię... sad

            smile
            • tytanya Re: Chyba mnie głowa boli... 06.05.10, 17:22
              A ja jestem realistką i widzę, że to nie jest możliwe.sad

              I nie marudź, bo o kamieniach coś napiszę. smile
              • taziuta Re: Chyba mnie głowa boli... 06.05.10, 20:53
                tytanya napisała:

                > A ja jestem realistką i widzę, że to nie jest możliwe.sad
                >
                > I nie marudź, bo o kamieniach coś napiszę. smile

                A jakich?
                • tytanya Re: Chyba mnie głowa boli... 06.05.10, 21:23
                  Nie o takich rzucanych na szaniec. smile
            • vargtimmen Re: Chyba mnie głowa boli... 06.05.10, 17:40
              taziuta napisał:

              > tytanya napisała:
              >
              > > No to cierp! tongue_out tongue_out tongue_out
              >
              > No to cierpię...
              > I to podwójnie, bo ja to bym chciał, żeby się wszyscy kochali,
              > jaka jaka baba, aż mi głupio.


              Tak wszyscy ze wszystkimi? To z Ciebie chrześcijanin pełną duszą, albo zbereźnik wink


              > A one nie chcą, te ludzie, kłótliwe
              > takie, i w ogóle. No i cierpię... sad
              >
              > smile


              smile
              • hummer Re: Chyba mnie głowa boli... 06.05.10, 17:43
                vargtimmen napisał:

                > taziuta napisał:
                >
                > > tytanya napisała:
                > >
                > > > No to cierp! tongue_out tongue_out tongue_out
                > >
                > > No to cierpię...
                > > I to podwójnie, bo ja to bym chciał, żeby się wszyscy kochali,
                > > jaka jaka baba, aż mi głupio.
                >
                >
                > Tak wszyscy ze wszystkimi? To z Ciebie chrześcijanin pełną duszą, albo zbereźni
                > k wink

                Jak ustaje miłość duchowa to i cielesna też. Ja inaczej nie potrafię. Ale są
                różne charaktery.
                • vargtimmen Re: Chyba mnie głowa boli... 06.05.10, 20:00
                  hummer napisał:

                  >
                  > Jak ustaje miłość duchowa to i cielesna też. Ja inaczej nie potrafię. Ale są
                  > różne charaktery.


                  Hummer, wątek jest o kacu, a Ty znów o sobie, jak pensjonarka, w dodatku.
                  • hummer Re: Chyba mnie głowa boli... 06.05.10, 20:03
                    vargtimmen napisał:

                    > hummer napisał:
                    >
                    > >
                    > > Jak ustaje miłość duchowa to i cielesna też. Ja inaczej nie potrafię. Ale
                    > są
                    > > różne charaktery.
                    >
                    >
                    > Hummer, wątek jest o kacu, a Ty znów o sobie, jak pensjonarka, w dodatku.

                    Kaca też przeżywam - ale fizyczny - jest mi obcy.
    • yoma Re: Chyba mnie głowa boli... 06.05.10, 17:48
      Klina, Taziu, klina smile
      • taziuta Re: Chyba mnie głowa boli... 06.05.10, 20:55
        yoma napisała:

        > Klina, Taziu, klina smile

        Dzięki, zadziałało! smile
    • hummer Napisać prawdę. 06.05.10, 18:16
      taziuta napisał:

      > Kac, zwykły kac, wstyd przyznać, mnie mędzy. I to nie moralny... wink
      >
      > Ma ktoś pomysł, jak to zwalczyć? Skutecznie i możliwie szybko?

      Veritas omnia vincit

      Jan Hus
    • jola.iza1 Re: Chyba mnie głowa boli... 06.05.10, 20:56
      Chiba?? Jesteś pewien, czy niekoniecznie??
    • wylogowany.pielegniarz Re: Chyba mnie głowa boli... 07.05.10, 22:33
      Zimnym piwem.
      To rada dla tych, dla których z powodu "po fakcie" już na inne rady za późnowink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja