taziuta
08.05.10, 17:09
Ktoś tu pisał, że cielęcina jest bez smaku. Pewnie tak, jak się
do niej nie doda przypraw. Ja dodaję, i dzisiaj zjadłem przepyszną
goleń cielęcą, wg własnego pomysłu.
Poniżej podaję przepis, więc nie zainteresowani mogą odpuścić już
sobie dalsze czytanie.
Składniki:
Cielęcina z goleni, bez kości, ok. 500 g, u mnie to były 3 kawałki.
Olej z pestek winogron.
1 kostka do smaku „warzywna” Winiary
Czosnek, cebula,
Przyprawy:
Bazylia
Cząber
Lubczyk
Majeranek
'kabab i gyros' Kamis’a
Mięso zamarynowałem wczoraj po południu. Marynatę taką jak zwykle
do cielęciny, czyli: na taką ilość cielęciny użyłem trochę ponad pół
główki czosnku, wyciśniętego w wyciskarce, do którego dodałem
niecałą płaską łyżeczkę soli, i ciut pieprzu, a następnie utarłem to
na papkę. Potem dodałem płaską łyżeczkę przyprawy 'kebab i gyros'
oraz po pół płaskiej łyżeczki pozostałych przypraw i dolałem tyle
oleju aby uzyskać półpłynną breję.
Każdy kawałek (bez krojenia na mniejsze) obtoczyłem w marynacie i
zawinąłem osobno w folię spożywczą, i włożyłem do lodówki na te
kilkanaście godzin.
Przygotowanie dania:
Kroimy cebulę i zasmażamy na patelni na oleju z pestek winogron.
Odwijamy mięso z folii i wrzucamy na patelnię, bez usuwania
marynaty, traktując ją jako przyprawę. Obsmażamy mięso ze wszystkich
stron i zdejmujemy z patelni. Do oleju i cebuli oraz przypraw, które
pozostały na patelni, wlewamy zagotowaną osobno kostkę warzywną
z podwójną ilością wody. Pamiętajmy, że kostka jest słonawa, i
wcześniej daliśmy sól do marynaty, więc trzeba uważać z solą,
i raczej jej nie dodawać.
Odparowujemy nadmiar wody z bulionu warzywnego, cały czas mieszając,
a następnie do uzyskanego sosu wkładamy mięso i dusimy (w sumie)
około 1 godziny.
Wyjmujemy pyszności, że palce lizać! Smacznego.
P.S.
Dobrze wychowane osoby, by mnie nie dolować, nie będą się chwalić,
że od zawsze tak przygotowują mięso z goleni cielęcej, bo dla mnie
to był pierwszy raz.