A propos priorytetów :)

16.05.10, 22:46
Wybory wyborami, a brzuch brzuchem! Nie opowiadałem Wam jeszcze o
ostatniej dobrotce, którą odkryłem w Lidlu. Właśnie się skończyła,
niestety...

A są to oliwki nadziewane czosnkiem.
Przepychota, jako zagrycha do czerwonego wina. smile
    • veglie Re: A propos priorytetów :) 16.05.10, 23:23
      taziuta napisał:

      > Wybory wyborami, a brzuch brzuchem! Nie opowiadałem Wam jeszcze o
      > ostatniej dobrotce, którą odkryłem w Lidlu. Właśnie się skończyła,
      > niestety...
      >
      > A są to oliwki nadziewane czosnkiem.
      > Przepychota, jako zagrycha do czerwonego wina. smile

      Jadam od lat Żadna nowość.Masz rację przepychota!smile
      • taziuta Re: A propos priorytetów :) 16.05.10, 23:29
        veglie napisał:

        /.../
        > Jadam od lat Żadna nowość.Masz rację przepychota!smile

        I nic nie mówiłeś?! Przez te wszystkie lata? suspicious
        • veglie Re: A propos priorytetów :) 16.05.10, 23:48
          taziuta napisał:

          > veglie napisał:
          >
          > /.../
          > > Jadam od lat Żadna nowość.Masz rację przepychota!smile
          >
          > I nic nie mówiłeś?! Przez te wszystkie lata? suspicious

          Nie mówię,nie piszę co spożywam.Dobranoc.smile
          • tojajurek Re: A propos priorytetów :) 17.05.10, 00:24
            A propos nadziewania.
            Młode małżeństwo, kilka dni po ślubie. Zasiadają do pierwszego
            niedzielnego obiadu, który jest kulinarnym debiutem pani domu.
            Na stół wjeżdża upieczony w całości kurczak. Mąż pyta:
            - A z czego, kochanie, zrobiłaś nadzienie.
            - Nie musiałam nic robić, najdroższy, on wcale nie był pusty w
            środku.
Pełna wersja