Dodaj do ulubionych

Ktoś się zna na tym?

21.05.10, 06:17
Rano mi cosik świergoliło, to nagrałem, ale nie rozpoznaję co to za
ptak. Zna się ktoś? smile

www.youtube.com/watch?v=JDqRO2TnLnQ
Obserwuj wątek
    • veglie Re: Ktoś się zna na tym? 21.05.10, 13:41
      taziuta napisał:

      > Rano mi cosik świergoliło, to nagrałem, ale nie rozpoznaję co to za
      > ptak. Zna się ktoś? smile
      >
      > www.youtube.com/watch?v=JDqRO2TnLnQ

      Myślę,że słowik rdzawy.Szary i rdzawy mają głosy podobne.Szary występuje w
      wsch.Polsce a rdzawy tam gdzie Ty mieszkasz i jest liczniejszy.smile
    • zwisik To wrona albo czarnowron. 27.05.10, 00:30
      Granica występowania jest na Odrze, podobnie jak słowika szarego i rdzawego.
      Tyle, że słowiki rano śpią i pierdzielą zabawianie Ziutka.
      Wronom wszystko jedno, to i pobudkę Taziucie zrobiły.
          • taziuta Re: W Chinach też są słowiki? 05.06.10, 11:39
            orla43 napisała:

            > Śpiewaja jeszcze,czy może je zjedzono do ostatniego?
            > Taziuta może nagra te made in China wink

            Myślę, że zjedzono co do jednego. Rzeczywiście, wcześniej na to nie
            zwróciłem uwagi, ale przez kilka dni chodzenia po mieście, nie
            widziałem ani jednego ptaka... uncertain

            A może to tylko świadczy o tym, jaką gapą jestem. No bo przeca muszą
            być jakieś ptaki, wszędzie są. smile
              • taziuta Re: Skoro o ptaszętach mowa :) 29.08.10, 11:11
                orla43 napisała:

                > Czy wiecie,że słowiki odlatując od nas lecą nocami?
                > Macie ochotę poczytać,posłuchać spiewu wielu ptaków?
                > Oto link smile
                > fundacjarazem.org.pl/ptasieradio/atlas.html

                Dzięki za linka, dodam go do biblioteki linków, i kiedyś sobie posłucham, bo teraz mam za wolny internet.
                Pozdrawiam,
                T. smile
          • hummer Słowiki to odporne bestie :) 29.08.10, 11:05
            orla43 napisała:

            > Śpiewaja jeszcze,czy może je zjedzono do ostatniego?
            > Taziuta może nagra te made in China wink

            Z listu radzieckiego zołnierza Aleksadra Fiedotowa do matki z 9 maja 1945 r.:
            „Mateńko Kochana, Walu i Ludo,
            Pozdrawia Was wasz Sasza, żywy, zdrów i szczęśliwy. Zdobyliśmy to wielkie miasto – Breslau, który teraz nazywa się Wrocław. Wojna też się skończyła. W nocy nikt nie spał. Wszycy strzelali na wiwat, aż dziw, że nikt przy tym nie zginął. (...) Może to śmieszne Mamo, ale to o czym najbardziej marzyłem w czasie ostatnich miesięcy – to cisza. Cisza bez jazgotu kaemów i wybuchów pocisków. Cisza bez bojowych komend i jęku rannych. Nasz starszyzna wrócił już ze szpitala i znów rządzi w kompanii. Wczoraj dostałem od niego na cały dzień przepustkę. Inni w takiej sytuacji chodzą za „trofiejami“, polują na lornetki, zegarki, rowery i... nie da się ukryć, na coś do wypicia. A ja poszedłem nad płynącą tu rzekę i przez dwie godziny gapiłem się na wodę. Wieczorem zaś, po raz pierwszy w życiu, słyszałem jak w krzakach śpiewają słowiki. Nie zmogła ich nawet wojna.
            Czekaj mnie Mamo. Teraz już na pewno niedługo wrócę. I nigdy więcej Mateńko nie będziesz się już martwić.
            Twój Sasza“.
            • taziuta Re: Słowiki to odporne bestie :) 29.08.10, 11:09
              hummer napisał:

              > /.../ A ja poszedłem nad płynącą tu rzekę i przez dwie godziny
              > gapiłem się na wodę. Wieczorem zaś, po raz pierwszy w życiu,
              > słyszałem jak w krzakach śpiewają słowiki. Nie zmogła
              > ich nawet wojna.
              > Czekaj mnie Mamo. Teraz już na pewno niedługo wrócę. I nigdy
              > więcej Mateńko nie będziesz się już martwić.
              > Twój Sasza“.

              Ładnie napisane. smile
              • hummer Też byś pisał ładnie 29.08.10, 11:30
                taziuta napisał:

                > hummer napisał:
                >
                > > /.../ A ja poszedłem nad płynącą tu rzekę i przez dwie godziny
                > > gapiłem się na wodę. Wieczorem zaś, po raz pierwszy w życiu,
                > > słyszałem jak w krzakach śpiewają słowiki. Nie zmogła
                > > ich nawet wojna.
                > > Czekaj mnie Mamo. Teraz już na pewno niedługo wrócę. I nigdy
                > > więcej Mateńko nie będziesz się już martwić.
                > > Twój Sasza“.
                >
                > Ładnie napisane. smile

                Do mamy jakby się skończyła wojna, w której służyłeś za mięso armatnie.

                Wyżej jest relacja Niemców. Nastolatków.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka