Francuski przez Skype - z Filologiem lub nativem

24.01.10, 11:22
Koniec nudnej gramatyki, zacznij wreszcie mówić, zapraszam na lekcję próbną
GRATIS. skype; e-francedom, mail: e.francedom@gmail.com
    • Gość: Do Francedom Re: Francuski przez Skype - z Filologiem lub nati IP: *.11-201-80.adsl-dyn.isp.belgacom.be 24.01.10, 15:01
      Witam serdecznie !
      Francuski, niestety juz nie jest traktow. wazn. jezykiem w Instit. Europ.!!!
      Wielka szkoda.
      Kto nie zna bardzo dobrze angielski, to uf do pudla ... bez "points de priorité"
      i "promotion" itp ...

      Unissons-nous pour faire renaître la belle langue française et combattons pour
      qu'elle ne se perde à tout jamais au sein des Institutions internationales !!
      • Gość: anty-franek Re: Francuski przez Skype - z Filologiem lub nati IP: *.197-64-87.adsl-dyn.isp.belgacom.be 24.01.10, 20:43
        i bardzo dobrze!

        Precz z tym kwiczaco-sliniaca sie parodia jezyka!

        Nauka, z wlasnej woli, jezyka narodu ktory w ciagu ostatnich 100 lat
        sper...il wszystko co sie tylko dalo to czysty masochizm....
        • byly_eurokrata Re: Francuski przez Skype - z Filologiem lub nati 24.01.10, 22:08
          brawo anty-franke, popieram, bufoniaste zabojady kwila z rozpaczy, bo sa zmuszane do nauki i uzywania jezyka obcego jak wszyscy inni urzednicy. Nawet Anglicy nie sa tak zadufani jak zabojady
          • do.ki Re: Francuski przez Skype - z Filologiem lub nati 24.01.10, 22:12
            prosze o odnotowanie, ze w 100% zgadzam sie z bylym.
          • jan.kulczyk Re: Francuski przez Skype - z Filologiem lub nati 25.01.10, 09:19
            Dosc emocjonalny argument anty.franka niezbyt wplywa na kwestie
            przydatnosci francuskiego na swiecie (praktycznie na kazdym
            kontynencie jakies kolonie), ktora nadal jest zadziwiajaco duza.
            Jezyk natomiast, tu sie zgodze, nie jest zbyt przyjazny dla
            uzytkownika.
            Nie wspominajac juz o tym, iz Francuzi faktycznie nadal nie
            przyjmuja do wiadomosci, ze wiek XIX dawno za nami, hehe:
            www.lemonde.fr/societe/article/2009/08/25/les-etudiants-francais-toujours-aussi-nuls-en-anglais_1231684_3224.html
            • Gość: podrozniczka Re: Francuski przez Skype - z Filologiem lub nati IP: 91.180.161.* 25.01.10, 10:03
              @jan.kulczyk

              Hej, to Ty teraz pracujesz czy podrozujesz?

              Pozdrawiam!
              • Gość: Lingwista Re: Francuski przez Skype - z Filologiem lub nati IP: *.28.99.222.coditel.net 25.01.10, 10:53
                Trzeba jednak powiedziec, ze angielski w instytucjach europejskich
                nie jest na wysokim poziomie; jest to po prostu srodek do
                porozumiewania sie. Jesli sie jedzie studiowac lub pracowac (mowie o
                konkretnej pracy na wysokim poziomie) do Anglii, wymagana jest
                znacznie lepsza znajomosc angielskiego. Zaskoczona bylam w
                instytucjach, ze ludzie maja zasob slow ograniczony i potrafia
                popelniac podstawowe bledy. Ale na to sie ogolnie tu nie zwraca
                uwagi bo angielski jest po prostu srodkiem komunikacji
                miedzyludzkiej.
                • Gość: jan.kulczyk Re: Francuski przez Skype - z Filologiem lub nati IP: 91.194.202.* 25.01.10, 11:33
                  @podrozniczka: Aktualnie pracuje, ale jest tez swiezutka relacja z
                  ostatniej podrozy na blogu. Jak tylko gdzies znow pojedziemy, na
                  pewno wszystko bedzie na blogu.

                  @Lingwista: Wsrod tzw. "starych panstw" zdecydowanie lepsza jest
                  znajomosc francuskiego, jako podstawowego jezyka obcego. Nowe
                  panstwa przoduja w angielskim. Moze nie wszyscy znaja dobrze
                  angielski, ale kazda osoba z ktora mialem do czynienia, mowila tu
                  plynnie przynajmniej po angielsku ALBO po francusku (dwa jezyki obce
                  od personelu nietlumaczeniowego wymagane sa dopiero od niedawna).
                  Wiec nie jest tak zle z eurourzednikami.
                  • Gość: Lingwista Re: Francuski przez Skype - z Filologiem lub nati IP: *.28.99.222.coditel.net 25.01.10, 11:45

                    Nie chodzi mi o jakikolwiek jezyk, tylko o angielski, bo o tym w tym
                    blogu chodzi. Poza tym, ja jako specjalista od jezykow inaczej
                    patrze na poziom jezykowy ludzi i wg mnie nie chodzi tylko o
                    dogadanie sie ale uzywanie bogatego jezyka, bo jezyk jest czescia
                    kultury narodowej. Ponadto, widac niekompetencje eurourzednikow
                    poniewaz Unia europejska postawila sobie za cel, aby kazdy obywatel
                    poslugiwal sie przynajmniej dwoma jezykami obcymi (decyzja szczytu
                    Rady Europejskiej w Barcelonie w marcu 2002). Sami jednak posluguja
                    sie bardzo czesto tylko angielskim, bo ich drugi jezyk kuleje!!!
                    Paradoks unijny, nie jedyny zreszta!
                    • byly_eurokrata Re: Francuski przez Skype - z Filologiem lub nati 25.01.10, 12:11
                      ingwisto, sam jestem lingwista i musze stwierdzic, ze snujesz jakies wydumane
                      teorie.
                      "Postulat" poslugiwania sie dwoma jezykami obcymi przez "zwyklych" obywateli
                      unijnych odnosi sie tylko i wylacznie do poziomu komunikacyjnego, a nie jakiegos
                      wyszukanego literackiego. Zreszta dla przecietniego obywatela poslugiwanie sie
                      dwoma jezykami na srednim poziomie jest i tak juz ambitnym zadaniem, bo on ma
                      inny zawod i inne priorytety niz bawienie sie w literackie pogaduszki.

                      Porownywanie poziomu jezyka w instytucji miedzynarodowej, w ktorej wiekszosc
                      osob poslugujacych sie danym jezykiem roboczym, jest nie-nativem, ze
                      srodowiskiem pracy zdominowanym przez nativow, to porownywanie jablek z gruszkami.

                      I po trzecie primo wiekszosc urzednikow unijnych to nie-linwgwisci i im zupelnie
                      wystarcza, zeby sie ze soba dogadac w merytorycznych kwestiach, zreszta czy
                      polski ksiegowy, ekonomista lub weterynarz posluguje sie bogatym jezykiem
                      literackmi w zyciu codziennym? Chyba nie.

                      I na koniec: drugi jezyk kuleje glownie u frankofonow, i to nawet mniej u
                      Francuzow (ktorzy jednak rzeczywiscie uparcie uzywaja francuskiego nawet jesli
                      znaja dobrze inny jezyk obcy), a bardziej u innych nacji romanskich typu
                      Portugalczycy, Wlosi i Hiszpanie.

                      Holendrzy (znaja z reguly na BARDZO wyskokim poziomie wszystkie trzy jezyki
                      robocze), Skandynawowie i Niemcy mowia z reguly bardzo plynnie w minimum dwoch
                      jezykach obcych.
                      • Gość: Lingwista Re: Francuski przez Skype - z Filologiem lub nati IP: *.28.99.222.coditel.net 25.01.10, 12:51
                        Po pierwsze, bycie lingwista to tylko jeden z moich zawodow. Oprocz
                        niego, mam jeszcze inny zawod, ktory zreszta wykonuje. Wiec jezyki
                        nie sa moim jedynym zainteresowaniem.

                        Po drugie, nigdzie nie napisalam, ze Rada europejska mowila o
                        literackim jezyku (uzywalam slowa 'poslugiwal sie' - trzeba dobrze
                        czytac). I nigdzie nie napisalam, ze pochwalam ten postulat, bo
                        jestem swiadoma, ze nie wszyscy ludzie sa chociazby zdolni jezykowo
                        lub interesuja sie ta domena. Niemniej jednak, jest to postanowienie
                        Rady Europejskiej! Nie przeszkadza mi, ze ludzie posluguja sie tylko
                        angielskim i ze ten angielski w instytucjach nie jest na wysokim
                        poziomie, ale niech sie nie krytykuje roznych inicjatyw, ktore sluza
                        do polepszenia sytuacji (kazda inicjatywa jest dobra, nawet przez
                        skype).

                        Po trzecie, nie mozna generalizowac poziomu lingwistycznego wg
                        krajow. Polacy sa generalnie glownie anglojezyczni. I widac to
                        rowniez w Komisji. Rozmowy w innym jezyku niz w angielskim czesto
                        (nie zawsze!) z nimi nie sa mozliwe. A postulat Unii Europejskiej
                        tez ich obowiazuje (czyli drugi jezyk na poziomie komunikacji!)
Pełna wersja