Dodaj do ulubionych

dyskryminacja dziecka w przedszkolu

02.03.10, 17:45
dziecko kolezanki- samotna matka -bylo nazwane przez inne maluchy -
(to przedszkole)- bekartem, jest ona samotna matka
dziecko jest tez nieco sniade (nie Muzulmanin, nie Murzyn ojciec
biologiczny, sa inne rasy, choc akurat to nic nie zmienia, ale wiem,
co tutaj mowi sie o tych pierwszych wiec uprzedzam zlosliwe uwagi)
i w poprzednim przedszkolu czt zlobku uslyszala od wlascicielki tego
przybytku, ze ona chetnie by je wlozyla do pralki

Wg mnie to powinna pojsc gdzies po rade, co moze w takich sytuacjach
zrobic

Dodam, ze matka jest urzednikiem ue i posyla dziecko do miejsc
prywatnych, za ktore sporo placi i gdzie sa pociechy z tzw. dobrych
rodzin, ale jest typem niesmialym i troche mi jej zal (matki)

mysle, ze gdyby dziecko mialo rodzicow tutaj np. z Maghrebu i jakis
Belg w ten sposob by sie wypowiedzial- wybielanie w pralce- to
bylaby afera na caly kraj

moze ktos poda namiar na jakas instytucje gdzie moglaby sie zglosic
po porade
i czy w ogole robic z tego sprawe czy ignorowac dla dobra dziecka?






Obserwuj wątek
    • Gość: anbxl Re: dyskryminacja dziecka w przedszkolu IP: *.access.telenet.be 02.03.10, 22:39
      Moim zdaniem to jedyna dobra rada jest olanie takich przytykow i
      przyzwyczajenie dziecka,ze na swiecie sa LUDZIE i ludziska....bo tak
      szczerze to nie pierwszy raz i nie ostatni bedzie spotykac sie z
      takimi docinkami.To jest Belgia wlasnie....Chyba jestem
      troche "natchniona" tym tematem,bo wlasnie wrocilam z Combine cafe
      (spotkania alochtonow z autochtonami w mojej gminie,swietna sprawa i
      ku mojemu zdziwieniu jest 50% na 50%)i zapewniam ciebie,ze nie ona
      jedna i nie ostatnia ma tego typu problemy....Belgia to maly
      kraj,gdzie nie ma pracy ,mieszkan,miejsc w zlobkach i dobrych
      szkolach dla autochtonow,co czesto wyzwala nienawisc w
      sfrustrowanych osobnikach.A wiec najlepsza rada jest nie
      reagowac,nie przejmowac sie glupimi docinkami i tak tez wychowac
      dziecko,zyc swoim zyciem....
        • blackbeee Re: dyskryminacja dziecka w przedszkolu 03.03.10, 10:24
          to nie moje dziecko wiec nie skorzytam z tej rady
          Michael wybielal siebie, a nie swoje dzieci, ktore mial z mère
          porteuse, chyba, nie czytam tabloidow, wiec nie moge podjac z Toba
          dyskusji

          Sa tu chyba 2 problemy, ktore ma ta dziewczyna

          1. jest samotna matka (stad nazywanie dziecka bekartem,dzieci
          musialy uslyszec to od rodzicow)

          2. dziecko jest troche ciemniejsze niz inne ( bo chyba jest sama,
          nie ma tam dzieci arabskich czy murzynskich)

          Najbardziej mnie denerwuje fakt, ze Bruksela szczyci sie byc miastem
          gdzie jest mieszanka roznych grup etnicznych, narodowych,
          religijnych, ktore bez problemow zgodnie zyja

          a rzeczywistosc jest zupelnie inna

          A moze to fakt, ze do tych dobrych przedszkoli nie chodza dzieci
          typowych Belgow, przyzwyczajonych do w/w mieszanki, ale przyjezne
          urzedasy UE/dyplomaci,
          ktorzy maja pretensje do bycia kims lepszym (tzw. dobre rodziny),
          niz ten belgijski konglomerat






            • Gość: anbxl Re: olanie tego nie bedzie dobre dla dobra dzieck IP: *.cec.eu.int 03.03.10, 17:23
              jpg a co zrobic???Bardziej zwrocic na siebie uwage?Pokazac innym,ze
              przejmujesz sie jakimis docinkami,plotkami....Oj zebys ty wiedziala
              blackbeee jak w unijnych zlobkach panie "jezdza" sobie po rodzicach
              jak ich nie ma,a jak sa to usmiechaja sie....c'est la vie...Nie
              tylko w tym przedszkolu nie ma "kolorowych",znam w BXL szkoly
              flamandzkie uwazajace sie za najlepsze,gdzie kryterium przyjecia
              najpierw jest nazwisko i pochodzenie dziecka,a dopiero potem jego
              wyniki.Dla mnie to glupi snobizm i wlasnie to jest powodem dlaczego
              nie posle tam mojej corki,choc ma pochodzenie,nazwisko i super
              wyniki.Mam w rodzinie mulatke,ktora mieszka w Irlandii i w
              PL.Zarowno tu i tam nie ma latwo,ale i ona i jej matka juz
              przyzwyczaily sie do tego,bo naprawde szkoda nerwow
              • Gość: mulacik Re: olanie tego nie bedzie dobre dla dobra dzieck IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.10, 18:51
                Nigdy nie zrozumiem takiej postawy konformistycznej, ze lepiej nie zwracac
                uwagi, lepiej przemilczec, chociaz uwaza sie, ze to nie fair i racja jest po
                naszej stronie, na tej samej zasadzie ludzie nie walczyliby o swoje prawa
                obywatelskie, kobiety moze do dzis nie mialyby praw wyborczych, Polska nie
                odzyskalaby niepodleglosci, bo przeciez po co sie mieszac, narazac, walczyc z
                wiatrakami. Poza tym, jak czytam wypowiedzi anbxl, to ugruntowuje sobie
                niestety moje niekorzystne zdanie o czesci Polaków na emigracji, ze mozna im
                powiedziec wszystko, potraktowac, jak najgorzej, a oni i tak beda woleli
                mieszkac tam, niz w swojej ojczyznie. Bo zagranica nawet za cene doznawanych tam
                przykrosci, czy upokorzen (nie pisze w tym momencie o nikim konkretnym) =
                sukces. Jezeli to tylko "glupi snobizm" jak nazywa anbxl niemoznosc poslania
                dzieci o innym kolorze skory do niektorych flamandzkich szkol, a nie rasizm, to
                zaczynam zastanawiac sie jakie sa Twoje anbxl "prywatne poglady"?

                Bardzo wspolczuje dzieciaczkowi i jego Mamie, trzymam kciuki, aby takie sytuacje
                nie mialy juz wiecej miejsca.
                • Gość: anbxl Re: do mulacik IP: *.access.telenet.be 03.03.10, 20:33
                  Piszesz z PL i pewnie nie znasz rzeczywistosci
                  belgijskiej...mieszkam tutaj dlugo i wcale nie czuje sie
                  emigrantka...a perfekcyjnie zintegrowana osoba,ktora aktywnie
                  uczestniczy w tutejszym zyciu i srodowisku polityczno-
                  socjalnym.Zycie tutaj,a szczegolnie praca w KE nauczylo mnie,ze TU
                  nie ma sprawiedliwosci i czasem lepiej przemilczec niz psuc sobie
                  nerwy i zdrowie,bo i tak z pewnymi
                  stereotypami,przekonaniami,sprawami nie wygrasz...i to pisze na
                  podstawie swoich doswiadczen....
      • Gość: Ela Re: dyskryminacja dziecka w przedszkolu IP: *.89-241-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 03.03.10, 20:48
        Ja tak tylko po cichu powiem: sa i w tej Belgii miejsca, gdzie
        dziecko z biegu ma miejsce w zlobku pieknym, czystym i dobrym.
        Dokladnie tak bylo: potrzebowalam na cito, zapisalam, poszedl. Sa
        miejsca, gdzie dziecko moze pojsc do przedszkola jakiego tylko chce.
        A potem moze ruszyc do szkoly podstawowej - jakiej chce, do wyboru
        do koloru.
        Nie trzeba stac w kolejce w nocy, nie ma kryteriow o jakich pisze
        Anblx. Co wiecej, to szkoly bija sie o uczniow. Kiedy dziecko jest w
        ostatniej grupie przedszkolnej, to ciagle do domu przysylaja rozne
        skzoly listy i zapraszaja w odwiedziny.
        Nigdy nie spotkalam sie z nietolerancja, nigdy nie slyszalam o
        problemach jakich tu piszecie.
        Jak jedno z dzieci wyjezdzalo w odwiedziny do rodziny w Kenii, to
        przez caly tydzien przedszkolaki walkowaly temat Afryki - Kenii.
        A poniewaz grupa przedszkolna liczy sobie 20 osob, wiec znamy sie
        wszyscy z rodzicami i nigdy nie slyszalam od rodzicow, ktorzy nie sa
        Belgami o jakichkolwiek problemach.


        • Gość: panna z dzieckiem Re: dyskryminacja dziecka w przedszkolu IP: *.237-65-87.adsl-dyn.isp.belgacom.be 03.03.10, 21:08
          Rowniez jestem podobnie jak Ela troche zaskoczona taka sytuacja.
          Sama jestem samotna matka ale przenigdy w zyciu nikt nie powiedzial
          o moim dziecku benkart! ludzie, przeciez swiat ewoluuje i kobiety
          podejmujace sie samotnego macierzynstwa, z wyboru czy nie, sa
          obecnie jak najbardziej normalnym powszechnym zjawiskiem.
          Na temat pozostalych docinkow zwiazanych z kolorem skory, nie moge
          sie wypowiadac, bo tez nie mialam takich doswiadczen i nigdy o
          takich problemach nie slyszalam ani od rodzicow ani od mojego synka.
          Az trudno przyznam wierzyc mi w tak opisana sytuacje a troche juz w
          tej Belgi mieszkam. Na miejscu tej matki zabralabym natychmiast moje
          dziecko z takiego przedszkola, to pewne !
          • Gość: Ela Re: dyskryminacja dziecka w przedszkolu IP: *.89-241-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 03.03.10, 21:20
            Ja tez jestem w szoku, ze taka sytuacja ma miejsce w Belgii.

            Samotna matka z dzieckiem zjawiskowa tu nie jest. Samotny ojciec z
            dzieckiem tez nie.
            Rodzina model puzel tez jest normalnoscia.

            Rozwody sa powszechne, jednao malrzenstwo na 2 sie rozpada - tyle
            statystyki.

            Inny kolor skory dziecka ma wywolywac negatywne reakcje u osob
            pracujacych w zlobku - nie wyobrazam sobie takiej sytuacji. I trudno
            jest mi w to wszystko uwierzyc.
                • Gość: anbxl Re: dyskryminacja dziecka w przedszkolu IP: *.access.telenet.be 04.03.10, 10:08
                  Rasizm w Belgii istnieje to wiem na 100%,bo tu miedzy soba
                  czasem "walcza",ktora czesc Belgii lepsza ,ktora gorsza...male
                  panstwo,rozne nacje,duzo problemow...Mysle,ze czesto zdarza sie,ze
                  niektorzy ludzie mysla to czy owo o danej nacji,ale sa na tyle
                  inteligentni,ze o tym glosno nie mowia....ja tym razem
                  przemilczalabym glupia odzywke pani w przedszkolu i wlasnie jak ktos
                  napisal poszukalabym innego przedszkola i np po feriach
                  wielkanocnych przeniosla dziecko.Dzieci szybko aklimatyzuja sie i
                  nie powinno byc problemow
                • blackbeee ale konkrety- namiary na instytucje, porady? 04.03.10, 13:18
                  ja nie znam sie na dzieciach, ale jesli maluchy 3-4 letnie nazywaja
                  dziecko bekartem (nawet nie sa w stanie tego dobrze wymowic- po
                  franc. batard/e, a z wymowa 'r' chyba takie dzieci maja pb jeszcze?)

                  Dzieci sa okrutne, ale zeby juz w tym wieku?

                  Ja poradzilam tej dziewczynie ( btw, nie Polka, ale z dawnych
                  demoludow), zeby zglosila sprawe do dyrektorki przedszkola i
                  zapytala sie jej jakie srodki zostana podjete w tej sprawie(to
                  przedszkole belgijskie, prywatne, nie przy instytucjach EU)

                  ale czy to dobry pomysl?

                  Czy dyrektorka ma interes w tym, zeby do tych szacownych rodzin, z
                  zwracac sie ze skarga na ich pociechy?

                  A moze wszyscy maja interes zeby mojej kolezanki i jej dziecka, kt
                  stwarza pb sie pozbyc? jak wrzoda na d...?

                  Dzieko bedzie od wrzesnia zmieniac i isc do école primaire EE-dla
                  urzednikow UE,

                  ale ja na jej miejscu cos zrobila, zeby 'les faire baver':
                  -przedszkolanki, ktore maja opiekowac sie i wychowywac dzieci (od 8
                  do 18 w koncu )- za to im sie placi

                  - dyrektorke, kt dopuszcza do zachowan rasistowskich i nietoteranji

                  - rodzicow, kt tak sie wyrazaja, moze nawet przy dzieciach

                  Stac sie na chwile? taka upierdliwa mama, ktora szacunek dla siebie
                  i swojego dziecka musi wykrzyczec/wywalczyc
                  bo sorry, ale czasem jak nie nie drzesz japy, to cie stratuja

                  nie znam sie na psychice dzieci 3-4 lata

                  w szkolach europ. jest chyba lepiej

                  -nie ma jakiejs instutucji, ktora monitoruje zachowania
                  rasistowskie/dyskryminacyjne w Brux?

                  -a darmowe porady adwokackie dla urzednikow?




                  • Gość: anbxl Re: ale konkrety- namiary na instytucje, porady? IP: *.access.telenet.be 04.03.10, 16:03
                    Tu i w Belgii i w instytucjach wiele jest na papierze,a
                    rzeczywistosc jest inna...Jakie kolezanka ma dowody?Slowo przeciwko
                    slowu?W jaki sposob to udowodni?Szybko zamkna jej buzie i
                    powiedza/dadza do zrozumienia,ze wyolbrzymia,zmysla....Piszesz,ze
                    dziecko jest w prywatnym przedszkolu.Z tego co wiem to tutaj sa
                    prywatne zlobki i swietlice,ale nie przedszkola.Jaki interes bedzie
                    miala dyrektorka czy przedszkolanka,zeby rozgrzebywac ta sprawe?
                    Mysle,ze juz na tym etapie kolezanka powinna przygotowywac swoje
                    dziecko,ze w zyciu jeszcze nie raz spotka sie z takimi sytuacjami i
                    ze nie warto przejmowac sie takimi historiami
                    • blackbeee masz racje- to pryw. crèche=zlobek 04.03.10, 17:40
                      masz racje- to prywatny crèche=zlobek
                      od wrzesnia dziecko idzie do sekcji w szkole europejskiej, czyli
                      école maternelle?, a nie primaire jak pisalam
                      bedzie mialo 4 lata

                      gubie sie troche w tutejszych crèchach, maternelle, primaire
                  • Gość: rany julek Re: ale konkrety- namiary na instytucje, porady? IP: *.cor.europa.eu 04.03.10, 16:31
                    ...a kolezanka anbxl jak plyta nie do zdarcia dalej swoje ...
                    Jesli nie ma zadnych dowodow, poza slowami dziecka, wybralabym sie
                    na rozmowe z pania przedszkolanka czy dyrektorka uzbrojona w
                    dyktafon. Na poczatku rozmowy maluch moglby przypomniec jak
                    dzieciaki go nazywaja i co slyszal a potem moze isc sobie pobiegac,
                    nie musi wszystkiego wysluchiwac. Poprosilabym o wyjasnienie i
                    zapytala dlaczego opiekunka pozwala na takie uwagi w grupie i
                    dlaczego jesli takie zjawisko ma miejsce dlaczego nie probuje
                    dzieciom czegos wyjasniac, rozmawiac o ksenofobii, rasizmie,
                    tolerancji. Przeciez to proste !
                    Potem z tym nagraniem udalabym sie do prawnika w instytucji a na tej
                    stronie znajdziesz z pewnoscia do kogo jeszcze mozna sie zglosic
                    www.diversite.be/
                    • anbxl Re: 04.03.10, 17:29
                      to sa stare kumunistyczne metody....Pewnie nie wiesz,ze w Belgii
                      jest prawnie/oficjalnie zabronione takie postepowanie (choc nawet w
                      tv programie "Images à l'appui" wlasnie wykorzystuja nagrania).A
                      wiec wykorzystanie nagrania z dyktafonu nie bedzie zadnym dowodem w
                      sprawie.Czy nie latwiej/prosciej zmienic przedszkole
                      zamiast "szarpac sobie nerwy" w sprawie,ktora juz na starcie nie
                      jest do wygrania?
    • Gość: skandal Re: dyskryminacja dziecka w przedszkolu IP: 147.67.4.* 04.03.10, 17:03
      SKad inne dzieciaki moga wiedziec ze samotna matka i znac nawet to slowo

      czyzby ktos z tej niby swietnej szkoly specjalnie tego nie rozglosil

      rozglosic ktora to taka dobra szkola ujawnia prywatne dane o rodzicach

      tam gdzie moje dzieci chodzily swego czasu nic nie wiedzialem o rodzicach
      kolegow i kolezanek dzieci ktorych tylko z widzenia znalam

      • blackbeee skad? 04.03.10, 17:44
        Gość portalu: skandal napisał(a):

        > SKad inne dzieciaki moga wiedziec ze samotna matka i znac nawet
        to slowo
        >
        mysle, ze skas jednak znaja
        wystarczy, ze jedno przyjdzie i powie

        a skad wiedza, ze samotna matka?
        moze inne dzieci pytaly/opowiadaly o swoich ojcach, a to nie mialo
        nic do powiedzenia? nie zna swojego taty




Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka