blackbeee
02.03.10, 17:45
dziecko kolezanki- samotna matka -bylo nazwane przez inne maluchy -
(to przedszkole)- bekartem, jest ona samotna matka
dziecko jest tez nieco sniade (nie Muzulmanin, nie Murzyn ojciec
biologiczny, sa inne rasy, choc akurat to nic nie zmienia, ale wiem,
co tutaj mowi sie o tych pierwszych wiec uprzedzam zlosliwe uwagi)
i w poprzednim przedszkolu czt zlobku uslyszala od wlascicielki tego
przybytku, ze ona chetnie by je wlozyla do pralki
Wg mnie to powinna pojsc gdzies po rade, co moze w takich sytuacjach
zrobic
Dodam, ze matka jest urzednikiem ue i posyla dziecko do miejsc
prywatnych, za ktore sporo placi i gdzie sa pociechy z tzw. dobrych
rodzin, ale jest typem niesmialym i troche mi jej zal (matki)
mysle, ze gdyby dziecko mialo rodzicow tutaj np. z Maghrebu i jakis
Belg w ten sposob by sie wypowiedzial- wybielanie w pralce- to
bylaby afera na caly kraj
moze ktos poda namiar na jakas instytucje gdzie moglaby sie zglosic
po porade
i czy w ogole robic z tego sprawe czy ignorowac dla dobra dziecka?