Alfabet eurokraty - C

IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 04.06.04, 15:43
C jak Certyfikat

Certyfikat należy do panteonu eurosłówek. Jedno z najczęściej używanych i
najbardziej ukochanych eurobożków. Certyfikat stanowi ucieleśnienie
doskonałości idei eurokołchozu. Dzieki certyfikatom (np) przeciętny obywatel
UE nie jest już narażony na niedoskonałość własnych zmysłów, poczucia
estetyki i tym podobne archaiczne indywidualne odczucia. Dzieki certyfikatom
wybrany demokratycznie przezeń urzędnik okresli co jest ładne, smaczne,
zdrowe, warte kupienia. itd itp. Obywatel dzięki temu nie jest już narażony
na uzywanie własnego rozumu co jest niewątpliwie olbrzymin sukcesem na drodze
kolektywizacji społeczeńtwa. :-)
    • Gość: polimer Re: Alfabet eurokraty - C IP: *.pronet.lublin.pl 04.06.04, 16:54
      Unię daj pod M jak Mama, Mamusia :))))
      • Gość: oak Re: Alfabet eurokraty - C IP: *.rudanet.com / *.rudanet.pl 04.06.04, 17:12
        hmm.. gdybym dziś miał opisać Unię dalbym ją pod "H" - jak Hydra
        (eurourzędniczaHydra))))
    • Gość: klip Re: Alfabet eurokraty - C IP: *.2.Core.net.pl 04.06.04, 21:06
      Naprawdę niezłe,ale te wątki jak bedą osobno to się pogubią.
      • Gość: PABLO Re: Alfabet eurokraty - C IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.04, 21:22
        Od siebie dodam: certyfikaty dzielą się na kilka rodzajów. Najważniejsze to
        certyfikaty jakości ISO. Otrzymanie takiego certyfikatu wiąże się z
        postawieniem firmy na głowie, licznymi szkoleniami,wizytami mędrców z ciał
        opiniujących i wdrażaniem ich zaleceń. Nade wszystko wymaga zaś wykupienia ton
        segregatorów (produkcja segregatorów to najbardziej dynamicznie rozwijajacy się
        sektor przemysłu w UE). W segregatorach trzeba opisać wszytstko: idea jest
        prosta człowiek z ulicy ma po wejściu do laboratorium wiedzieć jak uruchomić
        cyklotron po zajrzeniu do odpowiedniego segragatora i co robic jesli coś nie
        działa. Unia hojnie dotuje uzyskiwanie przez wszystkich certyfikatów. Na to
        przeznaczone jest gros piemiędzy w progtamach pomocowych. Przemysł zwiążany z
        wydawaniem certyfikatów ma stale rosnące obroty. jak wiadomo firma nie
        posiadajaca certyfikatu jakości jest do niczego i w zasadzie powinna zniknąć z
        rynku!
        • snajper55 Re: Alfabet eurokraty - C 04.06.04, 23:36
          Gość portalu: PABLO napisał(a):

          > Od siebie dodam: certyfikaty dzielą się na kilka rodzajów. Najważniejsze to
          > certyfikaty jakości ISO. Otrzymanie takiego certyfikatu wiąże się z
          > postawieniem firmy na głowie, licznymi szkoleniami,wizytami mędrców z ciał
          > opiniujących i wdrażaniem ich zaleceń. Nade wszystko wymaga zaś wykupienia ton
          > segregatorów (produkcja segregatorów to najbardziej dynamicznie rozwijajacy
          się
          > sektor przemysłu w UE). W segregatorach trzeba opisać wszytstko: idea jest
          > prosta człowiek z ulicy ma po wejściu do laboratorium wiedzieć jak uruchomić
          > cyklotron po zajrzeniu do odpowiedniego segragatora i co robic jesli coś nie
          > działa. Unia hojnie dotuje uzyskiwanie przez wszystkich certyfikatów. Na to
          > przeznaczone jest gros piemiędzy w progtamach pomocowych. Przemysł zwiążany z
          > wydawaniem certyfikatów ma stale rosnące obroty. jak wiadomo firma nie
          > posiadajaca certyfikatu jakości jest do niczego i w zasadzie powinna zniknąć z
          > rynku!

          Oooo, to Ty jesteś także ekspertem od ISO ? No popatrz, Wielki Wschód, a teraz
          ISO. Ty się chyba znasz na wszystkim. Ciekawe tylko, że moja firma ma
          certyfikat ISO i jakoś na głowie nikt nie stawał. Ale Ty pewnie wiesz lepiej.

          S.
          • 1tomasz1 Re: Alfabet eurokraty - C 05.06.04, 17:01
            snajper55 napisał:

            > Gość portalu: PABLO napisał(a):
            >
            > > Od siebie dodam: certyfikaty dzielą się na kilka rodzajów. Najważniejsze t
            > o
            > > certyfikaty jakości ISO. Otrzymanie takiego certyfikatu wiąże się z
            > > postawieniem firmy na głowie, licznymi szkoleniami,wizytami mędrców z ciał
            >
            > > opiniujących i wdrażaniem ich zaleceń. Nade wszystko wymaga zaś wykupienia
            > ton
            > > segregatorów (produkcja segregatorów to najbardziej dynamicznie rozwijajac
            > y
            > się
            > > sektor przemysłu w UE). W segregatorach trzeba opisać wszytstko: idea jest
            >
            > > prosta człowiek z ulicy ma po wejściu do laboratorium wiedzieć jak uruchom
            > ić
            > > cyklotron po zajrzeniu do odpowiedniego segragatora i co robic jesli coś n
            > ie
            > > działa. Unia hojnie dotuje uzyskiwanie przez wszystkich certyfikatów. Na t
            > o
            > > przeznaczone jest gros piemiędzy w progtamach pomocowych. Przemysł zwiążan
            > y z
            > > wydawaniem certyfikatów ma stale rosnące obroty. jak wiadomo firma nie
            > > posiadajaca certyfikatu jakości jest do niczego i w zasadzie powinna znikn
            > ąć z
            > > rynku!
            >
            > Oooo, to Ty jesteś także ekspertem od ISO ? No popatrz, Wielki Wschód, a
            teraz
            > ISO. Ty się chyba znasz na wszystkim. Ciekawe tylko, że moja firma ma
            > certyfikat ISO i jakoś na głowie nikt nie stawał. Ale Ty pewnie wiesz lepiej.
            >
            > S.

            Pablo pewnie nie wie, że to organizacja międzynarodowa i jednym z założycieli
            były USA.
            • snajper55 Re: Alfabet eurokraty - C 05.06.04, 19:43
              1tomasz1 napisał:

              > Pablo pewnie nie wie, że to organizacja międzynarodowa i jednym z założycieli
              > były USA.

              Biedny Pablo. Dowiedział się już, że w USA jest VAT, akcyza i kataster. Teraz
              jeszcze do tego ISO ! On się chyba załamie. ;)))

              S.
Pełna wersja