Gość: Mozart
IP: 193.0.117.*
07.07.04, 20:33
Hmm, moze by tak skorzystac?
Mówią, że dotarli do ściany. Że nie mogą chodzić do pracy. Dostają zwolnienia
od lekarzy. Nawet na pięć lat :)
Oczywiście. Jeżeli człowiek ma w pracy problem, na przykład nie może się
dogadać z szefem albo pokłóci się z kimś, albo przerasta go jakieś zadanie,
albo czuje się skrzywdzony czy niedoceniany, dzwoni do ubezpieczeń, mówi, że
źle się czuje, i zostaje w domu. Potem idzie do internisty i mówi, że jest
wypalony. Lekarz w takich wypadkach zwykle stwierdza: "To poważna sprawa,
daję pani (panu) miesiąc zwolnienia". Po miesiącu pacjent wraca, a doktor
stwierdza: "To poważniejsze, niż myślałem, proszę się przygotować, że to
potrwa rok".
Rok?!
W skrajnych przypadkach nawet pięć lat. Ale przeciętnie takie zwolnienie trwa
około roku.
:))))
W Polsce szef by go pewnie najpierw upomniał, a potem przypomniał, że na jego
miejsce ma kilku innych.
Podejrzewam, że ten szef wystraszył się, że elektryk może sobie coś zrobić.
On zachowywał się bardzo dziwnie. Załatwili to rzeczywiście sprawnie.
Najpierw skierowali go do lekarza zakładowego, a ten natychmiast odesłał go
do mnie.
Bywa, że zwolnienie lekarskie na wypalenie przechodzi we wcześniejszą
emeryturę. W Szwecji można przejść na wcześniejszą emeryturę nawet w wieku
trzydziestu paru lat :>>>>>>>
Wynika z tego, że w Szwecji można nie pracować i całkiem dobrze żyć.
To niestety prawda.
serwisy.gazeta.pl/df/1,34471,2125907.html?as=3&ias=6