Dodaj do ulubionych

EPSO - rozmowy we wrzesniu

IP: *.rzeczpospolita.pl 28.09.04, 10:56
witajcie,
czy ktos juz zdawal egazmian ustny w drugiej turze ? Czy mozecie podzielic sie
wrazeniami, czy sa podobne do tych z lipca ?
dzieki z gory
Goska
Obserwuj wątek
    • michal02 Re: EPSO - rozmowy we wrzesniu 28.09.04, 12:01
      Witam, miałem przyjemność zdawać w zeszłym tygodniu. Wszystko potoczyło się
      zgodnie z opisywanym w lipcu schematem, pytania dokładnie te same. Jeśli chodzi
      o Unię to dość ogólne pytania typu: ile posłów liczy parlament (w tym ile z
      Polski), o ile państw została ostatnio rozszerzona Unia (i jakie). Trochę pytań
      dotyczących mojego doświadczenia, na koniec pytania typu: jaki powinien być
      dobry szef, jak sobie wyobrażam pracę w środowisku wielokulturowym itp. Jak
      widać nic nowego od lipca nie wymyślono.
      Ogółem jest bardzo miło i nie ma się co stresować
      życzę powodzenia
      Michał
    • Gość: bea Re: EPSO - rozmowy we wrzesniu IP: 4.2.* / *.kuleuven.ac.be 08.10.04, 22:42
      Hej ludkowie,
      Mialam dzis egzamin. Wyluzujcie!Bylam zszokowana ,ze zadawali TE SAME
      pytania,ktore na forum sie pojawily.Osobiscie mialam tylko 2 pytania
      komputerowe, co to jest word(!) i za pomoca czego ulatwiam sobie prace.Duzo "co
      by bylo gdyby?"dlaczego chce tam pracowac.Ach,jedyne NOwe pytanie to tegoroczne
      stolice kulturalne...Fakty o Unii kaszka z mleczkiem, rozszerzenia,kto jest
      Polskim komisarzem,jakie kraje oprocz Polski dolaczyly do Unii..A zreszta
      ludkowie...
      Co mnie zaskoczylo to BARDZO zly angielski w przypadku 2 czlonkow
      jury,przewodniczacy fajny mis, on jeszcze dawal sobie rade, ale kobieta od pytan
      komputerowych mowila jakims okrutnym akcentem, przez chwile myslalam,ze mowi po
      holendersku:)Poza tym ci ludzie usmiechaja sie bez przerwy...Ma sie wrazenie,ze
      od tej slodyczy brzuch zaraz rozboli.Jeszcze raz apeluje o spokoj:)JA przeciez
      zawsze bylam panikara...Pozdrawiam i zycze Wam powodzenia :)
      • Gość: minka hej bea IP: *.bielsko.dialog.net.pl 09.10.04, 00:18
        dzięki za wrażenia i dzięki za ukojenie moich nerwów. Też jestem trochę
        panikarą, a Twój post bardzo mnie uspokoił ;)) Fajnie, że Ci dobrze poszło!
        Aha, co do tego złego angielskiego - da się zajarzyć o co pytają, czy raczej
        mam się nastawić na rozszyfrowywanie zdań wielokrotnie złożonych?
        • Gość: bea Re: hej bea IP: 4.2.* / *.kuleuven.ac.be 09.10.04, 10:37
          Helou,
          Jesli chodzi o angielski,spoko, da sie zajarzyc tym bardziej,ze te pytania sa
          krotkie i proste:)Adam,przegladnij jeszcze raz pytania na forum typu co by bylo
          gdyby, sa te same, ja dodam:
          -co robisz jak speaker na konferencjii zorganizowanej przez ciebie nagle zachoruje?
          Z reka na sercu, zero nowosci.Minka:czy mi dobrze poszlo to nie wiem, bo trudno
          ocenic czego oni chca i czego szukaja w osobie.Moze ktos nie jest elokwentny,
          moze za arogancki...trzymajcie sie i napiszczie juz po:)
            • Gość: Goska Mialam rozmowe IP: *.rzeczpospolita.pl 11.10.04, 11:51
              Czesc wszystkim, ktorzy jeszcze czekaja na rozmowe.
              sluchajcie, to nie jest takie straszne, chociaz wczesniej sie denerwowalam nie
              powiem jak, ale jak sie juz wejdzie, to jakos tak sie czlowiek uspokaja. Co do
              pani slabo mowiacej po angielsku, to prawda, tez mialam z nia problemy,
              zwlaszcza ze chyba miala wade wymowy. Ale jakos dalo rade ja zrozumiec, chociaz
              raz musialam dopytac, bo nie moglam wpasc na to co miala na mysli.
              Co do pytan - to najpierw poprosili, zebym opowiedziala cos o sobie - co robie
              itp. potem byly pytania komputerowe - czyli jaki program lubie, jakiego uzylabym
              do prezentacji, a co jest fajnego w wordzie, takie glupoty. Potem, co bym
              zrobila gdyby szef pojechal na spotkanie i zapomnial dokumentow. Czy uzywam
              telefonu i kiedy, a kiedy maila. Czy wole pracowac sama, czy w teamie, czym
              rozni sie praca sekretarki tutaj od Polski, co moja rodzina na to ze wyjade,
              cechy sekretarki, idealny szef- jednym slowem, ide na spotkanie, ale szef cos
              ode mnie chce, co zrobie, plusy i minusy jako kolegi w zespole, czy jak zapytaja
              mnie o zdanie - bo mam rozwiazanie problemu, to co zrobie.... czyli takie
              gdybynia..... a co do Unii - to o rozszerzeniu, jakie sa instytucje, co robi
              rzecznik praw, uklad z schengen i kto jest w komisji z Polski.
              generalnie naprawde nie jest zle.
              pozdrawiam wszystkich zdajacych i jak cos to pytajcie.
              goska
              • Gość: minka Re: Mialam rozmowe IP: *.bielsko.dialog.net.pl 11.10.04, 14:48
                wielkie dzięki za relację! ja się będę pocić 21.10 z samego rana, jeden dzień
                przed Maddy! A potem to już wszyscy razem będziemy czekać na pozytywne
                oczywiście wyniki ;) Tak szczerze to też już chciałabym mieć to za sobą,
                ciągnie się to w nieskonczoność. Pozdrav. :) P.S. Super że nie odbiegają od
                ustalonych już pytań.
                • Gość: Sil Re: Mialam rozmowe IP: *.smgr.pl / 195.136.126.* 11.10.04, 20:54
                  Witam wszystkich, też mam to już za sobą. Uszy do góry! Moim zdaniem jest
                  naprawdę super. Gdybym wiedziała to wcześniej, na pewno bym się aż tak nie
                  denerwowała. Ale każdy musi przejść przez swoje męki;). Zdawałam w piątek pod
                  koniec dnia, budynek EPSO był niemal wyludniony. Cisza, spokój, zero
                  egzaminowej atmosfery. Pani sekretarka bardzo miła, komisja w sumie też.
                  Potwierdzam wcześniejsze posty o pani z wadą wymowy:). Przewdoniczący komisji
                  też w sumie mógłby mówić wyraźniej, ale da się ich zrozumieć. Atmosfera w sali
                  egzaminacyjnej jest jednak bardzo spokojna i przyjazna. Nawet jest dzbanuszek z
                  wodą i kubeczek, pewnie na wypadek gdyby komus zrobiło się słabo;). Co do
                  pytań, ze mną dośc długo rozmawiali o CV, pytali o moją obecną pracę i
                  wykształcenie. Potem pani 'niewyraźna' zadawała pytania sekretarsko-
                  komputerowe. Tych było bodaj najwięcej, ale z kompa bardzo łatwe. Do czego
                  służy Excel? Co najbardziej lubię w Wordzie? Kiedy używam telefonu, a kiedy
                  maila? Czy różni się praca sekretarki w Polsce a w UE? Czy mam doświadczenie w
                  pracy sekretarkiej? No i cały wachlarz pytań typu sytuacyjnego: szef jest w
                  drodze na ważne zebranie i zapomniał ważnych dokumentów- co robię? Przychodzi
                  tłum ludzi na konferencję, a sala konferencyjna jest zajęta- co robię? Dzwoni
                  jakiś wkurzony gość i koniecznie chce rozmwiać z szefem, a szef też ma zły
                  humor- co robię? Reszta pytań taka jak u innych. Potem pan pracujący w
                  Komitecie Regionów zadawał pytania unijne: jakie państwa tworzyły WE? Daty
                  wszystkich rozszerzeń i państwa. Liczba europarlamentarzystów i ilu
                  deputowanych ma Polska. Jak się nazywa nowy przewodniczący Komisji i komisarz z
                  Polski. Wymienić najważniejsze instytucje i ciała doradcze. Opisać, czym
                  zajmuje się Komitet Regionów. Reszta taka jak w postach innych osób. Potem
                  kolejna pani, tym razem lepiej mówiąca, zadała mi parę pytań typu 'personal
                  interests', mieszając je z kolejnymi sekretarskimi. Pytała, co moja rodzina
                  powiedziałaby na osiedlenie się w Brukseli, jakie są plusy pracy w
                  multikulturowym środowisku, zagadanęła mnie o moje podróże zagraniczne. Aha,
                  też miałam pytanie o tegoroczne miasta- stolice kulturalne. Generalnie jestem
                  zadowolona i dobrej myśli. Aha, powiedzieli mi, że wyniki około połowy grudnia,
                  ale do tej informacji podchodzę akurat sceptycznie:). Pozdrawiam!
                  • kot00 Re: Mialam rozmowe 12.10.04, 09:43
                    Jak byłam w lipcu to powiedzieli mi, że wyniki we wrześniu a były na samym
                    początku sierpnia. Myślę, że grudzień to tak na wyrost. Będą wcześniej,
                    zobaczysz.
                    • Gość: xyz Wczesne wyniki IP: *.icpnet.pl 12.10.04, 21:15
                      też miałem rozmowę w lipcu, wyniki w sierpniu i co z tego???? Bedziemy chyba
                      czekać do przyszłego sierpnia, a druga sekcja pewnie do sierpnia 2006, ta Unia
                      to ma takie tempo, że żółw przy nich leci jakby się nałykał jakiś speedów.
                      Pesymistyczne pozdro
                      • kot00 Re: Mialam rozmowe 13.10.04, 13:43
                        Z tego co się zorientowałam to są przeważnie ludzie z 2 sekcji - konkurs na
                        sekretarki/sekretarzy czyli C a te rozmowy to oral exam. 1 sekcja miała rozmowy
                        w lipcu, w sierpniu wyniki i niektórzy już są rekrutowani mimo, że lista
                        rezerwowa nie została opublikowana w OJ. Zgodnie z warunkami konkursu lista
                        rezerwowa będzie opublikowana po przeprowadzeniu rozmów z wszystkimi sekcjami
                        ale z sekcji pierwszej już można rekurtować.
                      • Gość: chuda Re: Mialam rozmowe IP: 82.160.71.* 14.10.04, 02:20
                        po pierwsze szok ze pani sekretarka to kobitka w dzinach i koszuli. wchodze
                        gratulacje etc. pierwszy pytnski zaczyna zadawac pyt. typu na jakich programach
                        pracuje, do czego sluzy excel, co lubie w wordzie najbardziej, szef jedzie na
                        lotnisko zapomnial dokumentow co robie, jak dziela na mnie stres, pani od "ue"
                        jakie panstwa pierwsze, kto przystapil w kolejnych latach, nazwisko polskiego
                        komisarza, przewodniczacego komisji, dlaczego 9 maj dzien europy, jaka rola
                        parlamentu, co robie jak mi zimno a koledzy z biura otwieraja okno, co moja
                        rodzina na te prace, jakie doswiadczenie me jest, egzam ok 30 min. wszystko na
                        luzie i z odrobina humoru. powodzenia wszystkim
                            • Gość: asiunia Re:A ja wam powiem teraz tak: IP: *.pt.lu 19.10.04, 22:47
                              zdawalam egzaminy w lipcu, z jezyka niemieckiego. Potwierdzam wiekszosc opini
                              co do pytan, atmosfery w sali itp. OK ja mieszkam w Luxie juz od 7 lat i
                              dlatego moze mialam jak do tej pory juz trzy oferty. Ale:: i teraz trzymajcie
                              sie mocno Ci, ktorzy zdaja/zdawali po niemiecku - szynse sa rowne ZERO. Jezyk
                              niemiecki nie jest jezykiem pracy, nawet jesli inni twierdza ze szanse sa
                              rowne. Gucio prawda. Znajac tylko jezyk niemiecki mozecie niemalze zapomniec o
                              jakiej kolwiek karierze w unii (nie chce nikogo dolowac, ale widze po sobie).
                              Mialam oferty pracy od zaraz z roznych trzech instytucji. Jak sie okazalo, ze
                              moj francuski jest dobry ale tylko w slowie, a nie w pismie - odpadlam. I to
                              juz trzy razy. I za kazdym razem mi mowiono, ze mam niesamowite zalety bo juz
                              jestem w kraju unijnym tak dlugo ale niestety kolezanki i koledzy, nie robcie
                              sobie zbyt duzych nadzieii na jakas tam kariere znajac tylko jezyk niemiecki.
                              Pewnie (z tego co doswiadczylam) inaczej wyglada sytuacja w przypadku jez.
                              francusiego lub angielskiego. Ale jeszcze raz moje odczucia:: osoby tylko z
                              jezykiem niemiecki mieszkajace w Polsce - mozecie zapomniec i koncentrujcie sie
                              lepiej na pracy ktora macie, pociecha dla znajacych francuski lub angielski -
                              szanse sa. Ale i tak lepsze szanse maj osoby mieszkajace u krajach unijnych
                              typu Lux, albo Belgia(bruxela). No wiecie oni sie licza z kosztami wiec lepiej
                              zatrudnic taka osobe, ktora juz ma swoje miejsce tam gdzie potrzeba - nie
                              trzeba placic dodatkow za przesiedlenie i ewentualna rozlake z rodzina....
                              Pozdrawiam wszystkich goraco
                              • otti Re:A ja wam powiem teraz tak: 19.10.04, 23:34
                                czesc Asiunia,
                                w koncu ktos odwazyl sie powiedziec ludziom zdajacym w jezyku niem. prosto w
                                twarz, ze nie maja zadnych szans, wielkie dzieki za szczerosc i opisanie swoich
                                doswiadczen z rekrutacja w UE. Ja niestety tez naleze do tych nieszczesliwcow
                                zdajacych w jez. niem. i od poczatku zdawalam sobie sprawe z tego, ze nie o ten
                                jezyk w UE chodzi, a kiedy zobaczylam na egzaminie tlumaczy symult. i sluchawki
                                rece mi opadly, bo prawde mowiac komisje EPSO mogliby dobrac z ludzi
                                przynajmniej 3-jezycznych (fr., ang. niem.) Pomimo, ze znam angielski w stopniu
                                b. dobrym wybralam niem. bo to prawie moj jezyk ojczysty wiec w nim czuje sie
                                najpewniej (pewniej niz w j. polskim). Oczywiscie zaznaczylam w cv moja
                                znajomosc ang. ale skoro zdawalam w niem. to jestem przyporzadkowana jako osoba
                                niemieckojez. Od paru miesiecy ucze sie intensywnie francuskiego (calkiem
                                niezle idzie), wiec mysle, ze za 0,5 roku bede w stanie normalnie sie
                                komunikowac. Wiec jak dobrze pojdzie, za pare miesiecy bede osoba, ktora zna 3
                                glowne jezyki UE w stopniu komunikatywnym, jest w 1 merit class (konkurs C)a ze
                                wzgl. na to, ze egzaminy zdawala w j. niem. bedzie z gory odrzucona??? Wiecie
                                co, wkurza mnie to cale gowno zwane UE. Nie twierdze, ze jestem alfa i omega,
                                ale do tej pory nie bylo miejsca, gdzie bym sie nie sprawdzila (na roznych
                                stanowiskach), wiec chcialam sprobowac w UE ale nie przypuszczalam, ze
                                eurokraci beda eliminowac i dyskryminowac ludzi w taaaaaki sposob.
                                pozdrawiam wszystkich zdajacych w j. niem.
                                otti
                              • Gość: xyz Re:A ja wam powiem teraz tak: IP: *.icpnet.pl 20.10.04, 12:45
                                Wydaję mi się Asiunia, że nie do końca masz rację. Moja znajoma pracowała w
                                Luxie jako auxi znając tylko niemiecki, polski i angielski. Dostała propozycje
                                przedłużenia kontraktu. Poza tym w krajach typu Lux i Belgia nie mieszka tylu
                                Polaków, którzy by obsadzili wszystkie stanowiska. Poza tym problem lezy gdzie
                                indziej, to kwestia doświadczenia, którego niby nie potrzeba mieć na sekretarki
                                a tak naprawdę bardzo na to zwracają uwagę i jest to sprawa zasadnicza.
                                  • Gość: asiunia Re:Nie chodzi o jezyk, w ktorym sie zdaje IP: *.pt.lu 20.10.04, 17:53
                                    to naprawde nie gra roli. Istotne jest jednak to, ze jezyk niemiecki nie jest
                                    jezykiem PRACY i to w zadnej instytucji europejskiej. Jesli oprocz
                                    niemieckiego, znacie b. dobrze francuski lub angielski to super, to
                                    wystarczajaco, szanse ogromne. Natomiast znajomosc tylko i wylacznie jez.
                                    niemieckiego - nikogo nie interesuje. Wierzcie mi, bylam juz na trzech
                                    rozmowach i wszedzie powiedziano mi to samo. Pewnie pomyslicie dlaczego juz
                                    mialam trzy oferty skoro nikogo jez. niemiecki nie interesuje? Otoz ogromna
                                    zaleta jest wlasnie fakt, ze jestem na miejscu, a po drugie w CV mam napisane o
                                    dobrej znajomosci jez. francuskiego (niestety tylko w slowie bo w pismie
                                    kalecze).Wszystki rozmowy byly oczywiscie po francuski i w zadnym z bior obok,
                                    ktorych przechodzilam nie uslszalam slowka w innym jezyku... Ja tez tak
                                    uwazam, ze beda musieli przeciez zatrudnic osoby z jez. niemieckim, ale mowie
                                    wam, beda wyszukiwac najpierw te, ktore oprocz tego znaja jakis inny. Mnie
                                    akurat ta sytuacja nie stersuje, podchodze do tego calkiem na miekko, bo moge
                                    sobie pozwolic na to zeby nie pracowac i robilam ten caly konkurs raczej z
                                    nudow i po to zeby sie sprawdzic. Jak nic nie wyjdzie to nie, ale tak dla
                                    rozrywki mogloby sie cos znalezc. A znajac moje szczescie, wiem ze wczesniej
                                    czy pozniej i tak mi sie uda. No wiec pozdrawiam mocno wszystkich, ktorym
                                    bardzo na tym zalezy
                                            • Gość: asiunia Re: To Ty Mariusz??? IP: *.pt.lu 26.10.04, 17:50
                                              Jesli tak to sie znamy.... pomysl. A o co pytaja?? hahah wlasnie prawie nic.
                                              Przedstawiaja Ci warunki pracy. O co mnie pytali: Czy moge od jutra zaczac, czy
                                              odpowiada mi praca na kontrakt, czy moglabym zostawac po godzinach majac dwojke
                                              dzieci, czy moj franc. pisemny jest na tyle dobry zeby w nim pracowac (wiesz,
                                              ja z niemca zdawalam). Rozmowy byly oczywiscie po francusku bo tam nikt ani
                                              slowka po niemiecku, a nie przepraszam jedna pani.. po rozmowie powiedziala mi
                                              danke schön dass Sie gekommen sind. Ale powiedziala to tak, ze musialam sie
                                              polowe domysec, no nic.. Polski ich np. wcale nie interesowal, zreszta
                                              niemiecki tez nie. Potrzbuja ludzi z fran. lub angielskim. Czy potrafie
                                              pracowac w grupie no i kilka pytan z zyciorysu, o doswiadczenie itp. Czyli nic
                                              szczegolnego. Pozdrawiam i czmu nie odpowiedziales na moj mail??
                                              • Gość: mz Re: To Ty Mariusz??? IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 28.10.04, 10:15
                                                Cześć Asia.
                                                Tak to ja. Niestety nie otrzymałem Twojego emaila a na dodatek nie mam już Twojego adresu, który jest trochę zbyt skomplikowany, żeby z "głowy" przypomnieć go sobie. Na serwerze, gdzie mialem skrzynkę robili jakieś udoskonalenia, wskutek czego przez 2 tygodnie na moim koncie nie było żadnych (dosłownie) wiadomości a później jak już coś się zaczęło pojawiać to okazało się, że wszystkie moje stare zginęły. Ten stan trwa do dziś. Tak więc założyłem nową: elma18@vp.pl. Jeśli możesz to prześlij jeszcze raz.
                                                Pozdrawiam i dzięki za odpowiedź
    • Gość: asiunia Re:A teraz Wam cos opowiem IP: *.pt.lu 21.10.04, 22:32
      bo mi sie wlasnie przypomnialo...
      Zdajac moj usny w lipcu dostalam takie pytanie: Co sie wydarzylo 24 kwietnia na
      Cyprze?? Pewnie nieliczni z Was wiedza, tak jak ja wtedy (zaznaczam, ze bylo to
      jedyne pytanie, na ktore nie potrafilam odpowiedziec konkretnie). No wiec co?
      Pomyslalam sobie, ze zanim nic nie powiem zaczne sciemniac. I zaczelam
      opowiadac to co wiem o Cyprze, o podziale na grekow i turkow, ze sie nie moga
      miedzy soba dogadac i, ze od zawsze istnialy tam jakies konflikty itp. Po
      jakichs dwoch minutach przewodniczaca komisji podziekowala za odpowiedz.
      Na koniec egzaminu ta sama kobietka zadala mi pytanie, czy mam pytania do nich?
      Wiec asiunia, nie chcac sie skompromitowac i powiedziec, ze nie ma pytan zadala
      dokladnie to samo pytanie, na ktore nie znala odpowiedzi, a wiec: co zdarzylo
      sie tego dnia na Cyprze? I jak myslicie???? Nikt z osmio osobowej komisji nie
      potrafil na to odpowiedziec.....hahahah, nikt nie wiedzial. Po czym pani
      przewodniczaca probowala mi wyjasnic, ze maja zbyt duzo kandydatow i zbyt duzo
      pytan, i ze nie znaja odpowiedzi na wszystkie... Niezle co?? Ale co ja chce
      przez to powiedziec? Nie martwcie sie tym glupim egzaminem (Ci, ktorzy maja go
      jeszcze przed soba) i tak przejdziecie. Musicie po prostu wyjsc z tego
      zalozenia, ze i tak wiecej wiecie niz ta cholerna komisja... Ja sie o tym
      przekonalam na wlasnej skorze i ciesz sie, ze im to pytanie zadalam bo
      przynajmniej wiem jak sytuacja wyglada... Pozdrowionka dla wszystkich z C.
    • Gość: maddy Dla tych co jeszcze przed IP: 195.116.73.* 25.10.04, 10:56
      Witajcie!

      będę się powtarzać jak zdarta już płyta, ale wiem, że Ci, co jeszcze przed
      czekają na info.
      Pytania to oczywiście powtórka z rozrywki, nie będę pisać, że nie ma się czego
      bać, że komisja jest ok, bo to już wszystko wiecie :-) NIe wszystie pytania
      wymienię, bo po prostu nie pamiętam, to jakichś wspólny syndrom wszystkich
      zdających, każdy kto opuści salę egzaminacyjną od razu zapomina o co go
      pytali :-) Ale, I will do my best :-)
      Sekretarskie / komputerowe:
      Jakiego programu komp. najczęściej używasz?
      Do czego używasz Excela, tj. co w nim robisz?
      Jakiego programu użyjesz do przygotowania prezentacji? Czy używasz w pracy tego
      programu?
      Masz zorganizować spotkanie z kolegami z innego miasta, czy użyjesz telefonu
      czy e-maila?
      Jak rozładujesz napiętą atmosferę w zespole?
      Jakie cechy powinna posiadać sekretarka?
      Masz nawał pracy, jesteś w stresie, co robisz?

      Wiedza o UE:
      Zadania Komisji?
      9.05.1950 rok, co to za data?
      Czy Parlament zatwierdził już Komisję?
      Ilu jest Parlamentarzystów, ilu z Polski?
      Kto jest polskim Komisarzem, za co odpowiada?
      Aktualne stolice kulturalne Europy?
      Traktaty Rzymskie, ile, jakie?
      Wszystkie rozszerzenia?
      Jakie następne państwa przystąpią do UE i kiedy?
      Wymienić wszystkie instytucje unijne?

      Multi-kulti:
      Moje plusy i minusy jako kolegi w grupie?
      Ludzie z mojego pokoju chcą, żeby okno było cały dzień otwarte, a mi jest
      zimno, co robię?
      Prowadzę grupę do sali konferencyjnej, a ona jest zajęta, co robię?
      Szef poszedł na spotkanie, ja jestem pierwszy dzień w pracy, za chwilę ktoś
      przychodzi i mówi, że szef potrzebuje jakichś dokumentów, ale nie powiedział
      jakich, co robię?
      Jakie miałabym problemy z przeniesieniem się do Bxl?
      Opowiedz o swoich doświadczeniach w USA (to z mojego CV)?
      Jakie byłyby różnice pomiędzy pracą u nich a w Polsce?

      To tyle, więcej nie pamiętam. Zresztą pytania były prawie identyczne, jak te co
      mieli ludzie przed, więc na pewno je już macie.

      Pozdrav,
      maddy :-))

      PS. Jeśli mieliście coś wspólnego z UE: studia, praca, etc. mogą o to zahaczyć.

      • Gość: minka Re: Dla tych co jeszcze przed IP: *.bielsko.dialog.net.pl 25.10.04, 18:34
        ja też jestem po i wrażenia mam takie jak inni, komisja OK - brali ze mną
        udział w wyliczeniu 6 państw założycieli Wspólnoty. Uwaga!!! - liczyliśmy razem
        na palcach...
        cały czas pełny uśmiech, oprócz jednej panny, która siedziała na końcu i miała
        straszny wytrzeszcz, nie zadawała też pytań, więc podejrzewam, że nie kumała po
        angielsku ;))
        No a pytania te same, prawie takie same jak Maddy, a z multi-kulti miałam
        jeszcze: siedzisz w pokoju z osobą, która ma bardzo złe zdanie o Polakach, co
        robisz? Albo: siedzę w pokoju w osobą, która nie kuma w żadnym języku który ja
        znam, i na dodatek razem pracujemy, co robisz?
        Aha, dziewczyna za mną się nie pojawiła...
        A szef tej pięciosobowej ekipy bardzo insteresował się moim hobby. No i na
        koniec powiedziałam "I survive" więc komisja rżała dobre 5 minut i wiem, że
        hasło zostało sobie przez nich przywłaszczone i nazywają nas teraz "surivovrs"!
        Powodzenie tym, którzy czekają!
    • lucyfair Re: EPSO - rozmowy we wrzesniu PYTANIE. 26.10.04, 09:52
      Może Was zdenerwuje moim "powrotem do korzeni" ale ja dopiero zaczynam swą
      przygodę z instytucjami UE tzn. złożyłem aplikację, została ona zrejestrowana,
      dostałem informację kiedy odbędą się testy pisemne i ... właśnie "i co dalej?".
      Czy ktoś byłby tak miły opisać mi jak to wszystko wyglądało dalej? Będe
      wdzięczny za uwagi na priva: analizy@debica.net.pl. Interesuje mnie wszystko,
      przebieg testów pisemnych, wyniki, testy ustne, koszty podróży (czy są
      refundowane?) itp. itd. Z góry dziekuje i liczę na wyrozumiałość. Piotr.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka