Gość: Sebek
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
02.10.04, 15:24
Wrocilem dopiero z Anglii. Bylem tam turystycznie,a skonczylo sie
na...pracy.O ile w ogole moge mowic tu o pracy sensu stricto.
Nie chce sie rozpisywac o tym,chcialbym opowiedziec moja historie krotko.
Pewnego wieczora wybralem sie do kolejnej knajpki,tym razem,byla to knajpka z
karaoke.Poniewaz nie jestem wstydliwy i nie boje sie wejsc na
scene ,poszedlem i wylosowalem piosenke...Bjork pt."New world".Dla
niewtajemniczonych-Bjork ma bardzo trudne piosenki i generalnie nikt nie
zaspiewa tak dobrze jak ona.Oczywiscie znalem ta piosenke,miedzy innymi
dlatego,ze Bjork jest jedna z moich ulubionych wokalistek.
No i zaspiewalem.Po tym,nastapila cisza.Myslalem,ze Brytyjczycy zaczna zaraz
rzucac we mnie ,czym popadnie,hehe;)Ale nie-stalo sie cos zupelnie odwrotnego!
Wstali i zaczeli mi bic brawo! Oczywiscie robilem to dla zabawy,nie mam
jakiegos wyjatkowego glosu,ale i tak bylo mi bardzo milo.Pozniej podeszlo do
mnie 2 kolesi i spytali sie,czy chcialbym spiewac za kaske.Zaoferowali mi
naprawde bardzo dobre pieniadze,nie moglem odmowic,poza tym spiewac bardzo
lubie.Zgodzilem sie oczywiscie.
I tym sposobem, bylem w Anglii 3 miesiace,zamiast 2 tygodni,jak wczesniej
planowalem.Chyba mialem szczescie.Zaproponowali mi na nastepne wakacje
spiewanie za $ jeszcze raz.
Bylo naprawde super,Anglicy w stosunku do mnie byli zawsze bardzo
uprzejmi,zachowywali sie z klasa,czego niestety nie moge powiedziec o
Polakach tam przychodzacych-pili,klneli i generalnie bylo mi wstyd za nich-na
szczescie bylo kilka takich incydentow.Bylem wielokrotnie swiadkiem takich
sytuacji,ze Polak przychodzi do tej knajpy i probouje wytlumaczyc
wlascicielom,ze chce pracy-po polsku!!!! Nie znali(w wiekszosci) ani jednego
slowa po angielsku. Wstyd mi bylo wielokrotnie za pijanstwo,nieumiejetnosc
dobrego zachowania sie w miejscach publicznych-nic dziwnego,ze mamy taka
fatalna opinie w Anglii.No,ale nie chce uogolniac,spotkalem rowniez kilku
swietnych Polakow,ktorzy skutecznie zaprzeczali stereotypom dotyczacym
nas.Chce rowniez zaznaczyc,ze znam angielski na poziomie zaawansowanym,wiec
nie mialem problemow z dogadaniem sie,chociaz i tak poglebilem moja znajomosc
angielskiego w bardzo duzym stopniu.
Pozdrawiam Polakow mieszkajacych w Londynie:)