W anglii zostałem rasistą.... :(

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 14:29
    • Gość: Bogdan D Re: W anglii zostałem rasistą.... :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 14:40
      No właśnie.. w UK stałem się rasistą. Chociaż nigdy nim nie byłem i zawsze z
      szacunkiem odnosiłem się do inncych ludzi.
      Pracowałem w obsłudze klienta jednego z dużych sklepów. Prawie cała nasza
      załoga drżała przed czarnymi obywatelami UK. Kiedy tylko zjawiali sie w
      sklepie każdy wzmacniał czujność co najmniej trzykrotnie. Złodziejstwo i
      hamstwo to jedyne słowa jakimi mogę ich opisać. Nigdy, mimo najszczerszych
      chęci nie udało mi się usłyszeć dziekuje, dzień dobry, czesć. Wiecznie tylko
      pretensje, uwagi i awantury. Przechwyciłem kilkadziesiąt skradzionych kart
      kredytowych. Wśród osob ktore sie nimi poslugiwaly ani jedna nie byla biala.
      Tylko czarni i kilku pakistanczkow. POzostawiali po sobie niemilosierny wrecz
      bałagan.
      Czy wy tez mieliscie/ macie podobne doswiadczenia? Kilkakrotnie rozmawialem z
      rodowitymi angolami i oni sa wrecz uczuleni na obcych i wcale im sie nie
      dziwie... Wiekszosc twierdzi ze ich kraj jest zbyt maly dla tych wszystkich
      fuckin' foreigners... przykro....
      • Gość: bono Re: W anglii zostałem rasistą.... :( IP: *.proxy.aol.com 19.11.04, 04:03
        sprobowalbys tego koloru w nyc
        sa bez mala jak dzikie zwierzeta
    • Gość: Bogdan D Re: W anglii zostałem rasistą.... :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 14:41
      No właśnie.. w UK stałem się rasistą. Chociaż nigdy nim nie byłem i zawsze z
      szacunkiem odnosiłem się do inncych ludzi.
      Pracowałem w obsłudze klienta jednego z dużych sklepów. Prawie cała nasza
      załoga drżała przed czarnymi obywatelami UK. Kiedy tylko zjawiali sie w
      sklepie każdy wzmacniał czujność co najmniej trzykrotnie. Złodziejstwo i
      hamstwo to jedyne słowa jakimi mogę ich opisać. Nigdy, mimo najszczerszych
      chęci nie udało mi się usłyszeć dziekuje, dzień dobry, czesć. Wiecznie tylko
      pretensje, uwagi i awantury. Przechwyciłem kilkadziesiąt skradzionych kart
      kredytowych. Wśród osob ktore sie nimi poslugiwaly ani jedna nie byla biala.
      Tylko czarni i kilku pakistanczkow. POzostawiali po sobie niemilosierny wrecz
      bałagan.
      Czy wy tez mieliscie/ macie podobne doswiadczenia? Kilkakrotnie rozmawialem z
      rodowitymi angolami i oni sa wrecz uczuleni na obcych i wcale im sie nie
      dziwie... Wiekszosc twierdzi ze ich kraj jest zbyt maly dla tych wszystkich
      fuckin' foreigners... przykro....
      • Gość: NEMO Re: W anglii zostałem rasistą.... :( IP: 5.5R4D* / 198.54.202.* 25.10.04, 14:57
        W Anglii to sie kolega stal przede wszystkim "f... foreigner" a nie rasista.

        Pozdrawiam
        • Gość: ha W anglii zrozumiałem że Polacy potrafią być bydłem IP: 4.2.* / *.kuleuven.ac.be 25.10.04, 16:20
          największy syf w Anglii robią Polacy. To tak na marginesie. Jak slyszalem polski
          język na ulicy to się ukrywałem ze swoim ochodzeniem, żeby nie mieć nic
          wspólnego z chamstwem mych rodaków.
          • Gość: Ronnie Re: W anglii zrozumiałem że Polacy potrafią być b IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.04, 16:25
            Musiales jechac az do Anglii zeby sie o tym przekonac?? Ja to widze prawie codziennie na polskich ulicach.Na szczescie juz niedlugo bede mogl sie od tego odciac (oby na jak najdluzej).Smutne,ale prawdziwe.
    • Gość: ha głupota! IP: 4.2.* / *.kuleuven.ac.be 25.10.04, 16:16
      to się nie ma czym chwalić. Raczej świadczy to o twojej głupocie!! Rasizm,
      antysemityzm i ksenofobia to postawa prymitywów.
      • zorro_online Re: głupota! 20.11.04, 06:56
        > to się nie ma czym chwalić. Raczej świadczy to o twojej głupocie!! Rasizm,
        > antysemityzm i ksenofobia to postawa prymitywów.

        Ja bym powiedzial zupelnie odwrotnie ci drudzy to prymitywy powodujace rasizm.
        Rasizm nie bierze sie z niczego. To odpowiedz i krytyka prymitywów
    • Gość: mlody Re: W anglii zostałem rasistą.... :( IP: *.cup.cam.ac.uk / *.cup.cam.ac.uk 25.10.04, 16:43
      niestety mam bardzo podobne "czarne" doswiadczenia z uk i tez mi z tego powodu
      przykro....
      • Gość: mo Re: W anglii zostałem rasistą.... :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 17:00
        No tak, rasizm i ksenofobia to wielkie slowa, ale mysle ze to o afrykanach jest
        przykra prawda w UK. Ja mialem bardzo podobne doswiadczenia... brud i hamstwo
        niestety... :(
        • deadeasy Re: W anglii zostałem rasistą.... :( 25.10.04, 17:24
          A ja zostalam zatakowana przez jednego chama, zlamal mi szczeke na szczescie
          nie zabil bo butelka od szmapana sie zamachna na mnie...kolor skory? bialy,
          narodowosc? anglik.
          Przestancie bredzic, ze kolor skory/pochodzienie ma cokolwiek wspolnego z
          chamstwem i zlodziejstwem. W Liverpool 99% to biali no a jaka ma opinie
          Liverpool? Ha? Jak to Bill Bryson napisal maja "litter festival", brud-smrod-i
          ubostwo, mieszkam to wiem; jak nie strzelaja do siebie to jakimis maczetami sie
          kroja. Miasto dresiarzy. Do niektorych dzielnic to wieczorem sie lepiej nie
          zapuszczac, a wszyscy biali. Sa ladne dzielnice i takie "mniej ladne".
          Zlodziejstwo jest wszedzie, czasem "bardziej skoncentrowane" ale nie ma to nic
          wspolnego z kolorem skory.
          • michaelandro Re: W anglii zostałem rasistą.... :( 25.10.04, 18:05
            a ja też zauważylem taka prawidłowosc. Wiem, ze to nieladnie tak mowic, ze to
            takie prymitywne, ale sam nie wiem co mam myslec. U nas w firmie byl ten sam
            problem z kartami kredytowymi i wyłudzeniami. Tylko, ze nikt nie mowil o tym
            glosno, bo za to mozna isc siedziec.
          • Gość: isabel Re: W anglii zostałem rasistą.... :( IP: *.in-addr.btopenworld.com 19.11.04, 18:43
            HM, podobno niedlugo ma byc na swiecie wiecej czarnych ludzi niz bialych...az
            straszne pomyslec. Oczywiscie sa Murzyni, ktorzy chyba probuja odegrac sie na
            bialych za wszystkie przeszle straszne dla nich czasy, wiec czasem traktuja
            bialych z gory...Ale tak naprawde to temat rzeka, zalezy jaki aspekt wezmiemy
            pod uwage.
    • Gość: a, Re: W anglii zostałem rasistą.... :( IP: *.proxy.aol.com 19.11.04, 23:48
      Problem to nie kolor skory, ale pochodzenie, klasa spol., zamoznosc.
      Powiedzcie, ilu z tych czarnych zyje na przecietnej stopie (wiekszosc jest
      pewnie na benefitach). Mieszkam w Greater London i widze tutaj mnostwo bialych,
      dosserzy, 16-letni rodzice, chamstwo (wyniesione z domu, powielone wzorce
      rodzicow), brak nadzieji na sensowne zycie. Obracam sie glownie wsrod ang.
      klasy robotniczej. Podzial klasowy w Anglii to duzy problem, trudno sie wybic
      wyzej, nie mowiac o zmianie mentalnosci klasowej. Dla porownania, mam polskich
      znajomych wywodzacych sie ze srodowisk wiejskich (rodzice niewyksztalceni), a
      jednak poslali swoje dzieci na uniwer. Swiadomosc nizszej kl. angielskiej jest
      zupelnie inna, albo jej brak.
      • zorro_online W USA JUZ DAWNO JEST RASIZM ALE W DRUGA STRONE 20.11.04, 07:01
        Tzn. biali sa przesladowani. Tzw afirmative action daje miejsca na
        universytetach kolorowym ktorzy zdali egzamin na trojach a ci biali co piatki
        dostali odpadaja.
        Zauwazyliscie wojsko amerykanskie w USA sami biali 98% ityle tez procentowo
        zabitych bialych.
        A gdzie sa te miliony hindusow i azjatow w USA? na wojnie ich brak.
        • Gość: Nuttter Re: W USA JUZ DAWNO JEST RASIZM ALE W DRUGA STRON IP: *.in-addr.btopenworld.com 21.11.04, 12:02
          Ja tam tez nie lubie czarnuchow. Sa glosni w autobusach nieraz sie tak
          wydzieraja, ze nie mozna nawet wlasnych mysli zebrac, zwroc takiemu uwage to
          wielka obraza majstatu i zaraz pyskuja. Za to jak ktos sie glosniej zachowuje z
          bialych to zaraz jest pojechanka. W ogole zauwayzylem, ze wiekszosc ludzi nie
          zwraca murzynom uwagi bo sie boi. Nie przecze jednak, ze wsrod tego bydla
          znajduja sie porzadni ludzie, ktorych zreszta znam, ale jest to maly procent.
Pełna wersja