co z dziećmi w UK

02.12.04, 17:57
zastanawiam się co ludzie wyjeżdzający do UK robią z dziećmi. Ja chciałabym
jechać z rodzinką ale jak tam wygląda opieka nad dziećmi w momencie gdy
idziesz do pracy. Mam synków 1 i 4 latka. Ktoś mi może coś doradzić
    • xiv Re: co z dziećmi w UK 02.12.04, 18:36

      polecam udanie sie obok -> Dziecko -> Swiat, wiele matek z UK
    • jagienkaa Re: co z dziećmi w UK 02.12.04, 23:17
      podaję link:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=591
      bardzo duo informacji znajdziesz w wyszukiwarce, na starszych stronach forum.
      przedszkola są bardzo drogie w Anglii, mniej więcej £120/tydzień od dziecka
      (poza Londynem), są też opiekunki typu childminders - zajmują się dziećmi u
      siebie w domu (oficjalnie zarejestrowane), od £3/godz.
      • xiv Re: co z dziećmi w UK 03.12.04, 08:29

        na pewno nie 3, gdyz jest to ponizej stawki minimalnej...

        w Londynie od childminder od siodemki w góre
        • ewunia_uk Do Xiv 03.12.04, 11:55
          Xiv:
          "na pewno nie 3, gdyz jest to ponizej stawki minimalnej...

          w Londynie od childminder od siodemki w góre"


          Nie masz racji. Rodzic nie jest "pracodawca" childminderki, i to £3 za godzine
          to nie jest wyplata. Childminderka jest samozatrudniona, sama oplaca sobie NI
          oraz podatek, a te £3 czy £4 za godzine zbiera od kilku rodzicow naraz (zwykle
          opiekuje sie paru dzieciakami).

          Co do £7 za godzine, to chyba Ci sie pomylilo z babysitter (a to jest roznica).
          • jagienkaa & pound;3 03.12.04, 14:19
            tyle płacę u siebie w Derbyshire, a płaciłam niedawno
            • jagienkaa 3 funty 03.12.04, 14:20
              sorki się wysłało:)
              płaciłam też rok temu 2.5 funta.
              • Gość: Halina dziewczyna z Polski IP: *.ip-pluggen.com 03.12.04, 23:10
                Moze oplacalo by sie zatrudnic jakas Polke ktora nie znalazla pracy?
                Dojazdy i dnie pracy w Anglii sa bardzo dlugie i placenie za godzine opiekunce,
                poza tym wozenie dziecka i odbieranie od niej wieczorem chyba niezbyt sie
                oplaci...
                Moze kilka polskich rodzin zebraloby sie na jedna opiekunke?
                • Gość: ulla Re: dziewczyna z Polski IP: *.wolow.sdi.tpnet.pl 04.12.04, 13:26
                  dzięki za wszystkie informacje. To naprawdę dla mnie ważne, co do prywatnego
                  przedszkola chętnie poprowadzę - jestem pedagogiem ;))))
                  • pia.ed Zostawic dzieci babci... 05.12.04, 10:59
                    Jesli nie sa zbyt male, to na poczatek zostawilabym ze w Polsce, do czasu
                    jakiegos ustabilizowania sytuacji.
                    Prawda jest taka, ze pierwsze mieszkanie w Anglii wynajmuje sie w jakiejs
                    podlej, taniej dzielnicy, gdzie mieszka 140 narodowosci.
                    Jak wyglada poziom nauczania w szkole mozna sobie tylko wyobrazic.
                    Szkoda dzieci!
                    • Gość: Monika Drążę temat IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.04, 10:44
                      Gdyż mnie to też interesuje, mam raczej duże dzieci: 10 i 8 lat.
                      Jak wygląda szkolnictwo w Anglii, czy dzieci mają dużo lekcji, od której się
                      zaczyna szkoła, czy wszystkie dzieci chodzą na tą samą godzinę a jeśli tak to o
                      której kończą? Czy w szkołach są obiady (płatne?), czy to prawda, że dzieci
                      poniżej 12 lat nie mogą same wracać ze szkoły i zostać same w domu? czy istnieje
                      coś na kształt świetlicy? Ile kosztują mundurki:-)? Czy w szkole trzeba za coś
                      płacić, zajęcia typu basen, tańce itp?
                      Dużo pytań ale naprawdę jestem bardzo ciekawa jak to wszystko wygląda i na co
                      się przygotować. dziękuję z góry.
                      • Gość: Halina Re: Drążę temat IP: 193.235.143.* 06.12.04, 13:45
                        Najwazniejsza rzecz ze Twoje dzieci znaja dobrze jezyk angielski, wszystko
                        inne sie ulozy!
                        Przyjmuje, ze CALA rodzina ma ten jezyk opanowany w bardzo dobrym stopniu
                        jesli decydujecie sie na emigracje.
                        W zwiazku z tym sadze ze duzo moglabys dowiedziec sie na ten temat wchodzac na
                        angielskie strony internetowe, byc moze jest na ktoryms forum i czacie dysksja
                        o dzieciach.
                        Od ludzi ktorzy tylko czasowo (za chlebem) przebywaja w Anglii, dowiesz sie
                        tylko uslyszanych i moze przekreconych informacji...
                        Osobiscie mieszkam na zachodzie, ale nie w Anglii, wiec Ci nie moge
                        niestety pomoc.
                        • ulla.beska Re: Drążę temat 07.12.04, 16:56
                          pozostawienie takich maluszków to dla mnie straszna rzecz, choć z drugiej
                          strony skoro tu nie stać mnie nawet na pożądne butki dla nich, no i ta straszna
                          beznadzieja,to chyba lepsza perspektywa - dzieci z mężem zostają (przynajmniej
                          na jakiś czas) bo to ja znam angielski i mam szanse na prace załatwioną tu w
                          Polsce. A co wy na to? Bo ja naprawdę mam dylemat, znam naukowo:) psychikę
                          takich maluchów no ale nie mam szans im tu nic zapewnić, to może lepiej
                          popracować na lepsze perspektywy...
                          • Gość: liberkka Re: Drążę temat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.04, 14:42
                            mam ten sam dylemat.....mam 18 miesięczne dziecko,,,skończone studia, znam
                            angielski jednak bardzo ciężko utrzymać dziecko w naszym kraju, również myślę o
                            tym aby na początek wyjechać bez dzidziusia, może ktoś coś doradzi??????/
                          • Gość: Halina Zostawic dzieci z mezem? IP: *.ip-pluggen.com 12.12.04, 09:19
                            Jaki tu dylemat?
                            Mezczyzni wyjezdzaja "za chlebem" nie myslac o tym, ze sa potrzebni swoim
                            dzieciom.
                            Dlaczego matki nie moga tego zrobic z czystym sumieniem???
                            A jakbys ulegla ciezkiemu wypadkowi i zostala umieszczona w zakladzie to co,
                            myslisz ze dzieci bez Ciebie nie daly sobie rady i nie wyrosly na normalnych
                            doroslych?
                            Masz tak malo zaufania do meza? Ilu wdowcow wychowuje samotnie swe dzieci
                            i jakos one z tego powodu nie maja problemow psychicznych.
                            Twoj maz jest prawdopodobnie bezrobotny skoro Was nie stac na porzadne (?) buty
                            dla dzieci, zajmie sie wiec dziecmi tak dobrze jak Ty.
Pełna wersja