podatki nalezne w kraju od dochodow z zagranicy

12.12.04, 04:19
ten watek to w zasadzie kontynuacja watku "pracujac za granica MUSICIE placic
podatki w RP". Otoz wedlug przepisow podatkowych to, ze ktos pracuje i zarabia
za granica nie oznacza, ze jest zwolniony od podakow w kraju. Umowy o unikaniu
podwojnego opodakowania, wbrew tytulowi nie mowia o jego unikaniu, a o
sposobach, czy tez metodach jego obliczania w kraju. Tak wiec, majac na uwadze
ich tresc, powinny one nazywac sie umowami o sposobie opodatkowania dochodow z
zagranicy. Tak wam powie kazdy prawnik od podatkow, ktory zna te umowy. Ze
znakomita wiekszoscia krajow europejskich Polska takie umowy ma podpisane, a
dziela sie one pod wzgledem sposobow obliczania podatkow na dwa rodzaje.
Mowimy o dochodach z pracy najemnej. Wazne jest rowniez to, jaki status
zamieszkania (nie zameldowania) posiadamy, aby rozroznic, czy podlegamy
nieograniczonemu, czy ograniczonemu obowiazkowi podatkowemu. Generalnie,
jezeli nie zerwalismy wiezi ekonomicznych z krajem, podlegamy nieograniczonemu
obowiazkowi podatkowemu.
Wielka Brytania, Holandia, Dania (choc tu do konca nie jestem pewien),
Szwecja, Finlandia i Islandia (nazwijmy je "parszywa szostka") ma w zapisach
umow z nami metode tzw. kredytu tzn. odliczenia od podatku wyliczonego od
dochodu w dewizach, przeliczonego na zlote i wyliczonego w/g polskiej skali
podatkowej - podatku zaplaconego w krajach "parszywej szostki". Od tego roku
paskudna sprawa dla tych rodakow, ktorzy tam pracuja. Reszta ma lepiej - w
innych krajach metoda jest inna i w zasadzie dochody tam uzyskane sa od
opodatkowania w polsce zwolnione, chyba, ze ktos mial rowniez dochod w Kraju,
wtedy te dochody sie laczy i oblicza wspolczynnik, wedlug ktorego oblicza sie
podatek. Doplaca sie wtedy do podatku zaplaconego w kraju jakas kwote, ale nie
jest ona straszna. Ten sposob znam troche gorzej, rozliczalem sie wedlug niego
dawno temu i nie wiem, czy sie cos w tej materii nie zmienilo. Odsylam
zainteresowanych do przepisow pdof i stosownych umow o, hmmm, unikaniu
podwojnego opodatkowania. Od kilku lat pracuje w UK i tu w kwestii podatkow od
pracy najemnej jestem juz prawie ekspertem. Umowy dotyczace "parszywej
szostki" sa takie same, wiec dla wygody bede sie opieral na przykladzie UK.
Otoz kazda umowa do roku 2003 od dochodow z zagranicy mozna bylo odjac
rownowartosc wysokosci diet (32£ za kazdy dzien pracy w przypadku UK) oraz
koszty bodajze mieszkania. Podatek tam zaplacony mozna bylo odliczyc od
obliczonego podatku, jezeli komus wyszly dochody powyzej tych zwolnien
(zwolnienie a odliczenie to tez roznica). Tak wiec praktycznie nie placilo sie
podatku w kraju, bo wychodziles na zero a nawet z reguly byles duzo do przodu
(wirtualnie oczywiscie, bo US w kraju nic nie zwracal, chyba, ze placiles
jakies zaliczki). Od 2004 roku zwolnienia zostaly praktycznie zlikwidowane -
pozostawiono do zwolnienia jedynie rownowartosc maksymalnie 30 diet, tzn. ze
od dochodu w UK mozesz odliczyc 960£ i od reszty obliczyc podatek w/g skali
podatkowej w kraju i dopiero od tego odliczyc wysokosc podatku zaplaconego w
UK. Zaleznie od wysokosci zarobkow w Wielkiej Brytanii sa to sumy idace w
grube tysiace zl do doplacenia w kraju. Jezeli w UK osiagnales dochod
zwolniony tam z opodatkowania (do 4616£) i tak w kraju musisz go opodatkowac
po odjeciu 30 diet(960£). Wyjdzie dobrze ponad 3tys. zlotych. Im wiecej
zarabiasz, tym szybciej wpadasz w wyzsze progi i wiecej placisz. A wszystko
to, bo w nowelizacji ustawy pdof z 2003 roku dopisano w art.21, pkt dotyczacy
odliczen wysokosci diet (nie pamietam w tej chwili numeru) dopisano:
"zwolnienie dotyczy dochodow nieprzekraczajacych rownowartosci 30 diet".
Bardzo sprawa podobna do "i czasopism". Tak wiec, obywatele zarabiajacy w
krajach "parszywej szostki", od tego roku drastycznie (o setki procent)
zwiekszono jednym obciazenia, innym je wprowadzono. Rowniez drastyczne.
Zainteresowanych i obciazonych odsylam do watku "zarabiajac za granica musicie
placic podatki w RP", gdzie jest wiecej na ten temat, choc ja go tu opisalem w
miare dokladnie, do ustawy pdof i umow o, chle, chle, chle, unikaniu
podwojnego opodatkowania, do doradcow podatkowych i Urzedow Skarbowych. A
propos tych ostatnich, to mysle, ze dobrze by bylo zasypac je wnioskami o
interpretacje tych przepisow, aby zwrocili uwage na problem. Teraz, a nie po
terminie skladania rozliczen, bo jezeli nie rozliczymy sie prawidlowo z tych
dochodow, a urzedy skarbowe wymienia sie danymi (o czym umowy o unikaniu
rowniez traktuja) to bedzie kiepsko. W kraju kilka lat temu marynarze
pracujacy u Dunczykow juz przez to przeszli, wierzcie, nie bylo wesolo. I to
sie jeszcze ciagnie. Ja niedlugo jade do Polski i natychmiast taki wniosek zloze.
Prosze, nie piszcie, ze ja tu cos mace lub cos w tym rodzaju. Sprawdzcie,
poczytajcie, poszukajcie. Jezeli znajdziecie cos, ze nie mam racji (opierajac
sie na obowiazujacych przepisach) bede tysiackrotnie wdzieczny, i nie tylko ja
zapewne.
Wesolych Swiat.
    • Gość: jakrob Re: podatki nalezne w kraju od dochodow z zagrani IP: 194.203.128.* 12.12.04, 04:36
      acha, do "parszywej szostki" nalezy dorzucic Stany Zjednoczone. Kanade chyba
      nie, trzeba by sprawdzic.
    • deadeasy Re: podatki nalezne w kraju od dochodow z zagrani 12.12.04, 11:06
      A jak jest z "ograniczonym" opodatkowaniem? Ja w Polsce nie pracowalam od ok.
      9 lat. Mieszkam na stale w UK. "Podgladam" od czasu do czasu watek o
      podatkach i zaczyna mi sie wlos jezyc. Nie wydaja mi sie, ze US moze sie do
      mnie przyczepic bo ostatecznie do Polski jezdze tylko raz/dwa razy do roku na
      wakacje. Ciekawe co by bylo gdybym sie przeprowadzila z powrotem do
      Polski...naliczali by mi podatek wstecz? Warto w tym roku udac sie do jakiegos
      prawnika o porade? Czy mam sobie glowy nie zawracac?
      • Gość: jakrob Re: podatki nalezne w kraju od dochodow z zagrani IP: 194.203.128.* 12.12.04, 12:29
        Mnie tez sie wydaje, ze nie przyczepia sie do Ciebie. Chyba, ze masz w kraju
        NIP, wiec ktos kiedys moze zajrzec do Twoich rekordow i zastanowic sie, czemu
        nie deklarowales dochodow. Przypuszczam, ze nietrudno Ci bedzie udowodnic, ze
        nie mieszkasz w kraju (umowy o prace, adres, konto, zapis wplat na ubezp. w UK)
        za ostatnie piec lat. Mysle, ze moga Ci ewentualnie marudzic o niedopelnienie
        zlozenia informacji o emigracji czy cos takiego. Sprobuj sie dowiedziec osbiscie
        u jakiegos doradcy podatkowego przy okazji wizyty w kraju, albo przez kogos jak
        to wyglada i ew. dopelnic tego obowiazku. Nie wiem, czy wiaza sie z tym jakies
        kary. Przy powrocie na stale pewnie trzeba to zglosic, zlozyc wniosek o nowy NIP
        itd.
        • Gość: Ten sam Re: podatki nalezne w kraju od dochodow z zagrani IP: *.range217-42.btcentralplus.com 12.12.04, 22:45
          Jak juz mowilem w ktoryms z postow na ten temat-jestem w UK od jakiegos pol
          roku a w Polsce jeszcze PIT-u nigdy nie wypelnialem bo nie mialem tam
          dochodow.Mieszkam tu z rodzina i moje dziecko chodzi do szkoly tu gdzie place
          council tax i gdzie jest wszystko wyszczegolnione za co place i ile place +
          podatek od dochodow a w Polsce jestem wymeldowany od jakiegos czasu i przez
          najblizsze 5 lat nie zamierzam opuszczac UK.

          Wiec moje pytanie brzmi:

          Z jakiej q...racji(mocne slowa) jakis p...US(jeszcze mocniejsze) z Polski
          uzurpuje sobie jakiekolwiek prawa do pieniedzy ktorych nie zarobilem na
          terytorium RP gdzie od kilku lat nie mieszkam.

          Ale nawiasem mowiac szkoda bo chcialem w Polsce inwestowowac zwazywszy ze mam
          nieruchomosci w fajnych miejscach...ale teraz z matematycznego punktu widzenia
          Polska spadla na psy...

          Po co komu to wszystko?A logika?
          p.s.Jakakolwiek?
        • Gość: iza Re: podatki nalezne w kraju od dochodow z zagrani IP: *.range81-153.btcentralplus.com 13.12.04, 00:30
          A do mnie sie przyczepia?Mam tu w UK umowe o prace, konto, NI, pracuje od
          listopada. Takze na bazie self-employed.No ale jestem wciaz zamldowana w
          Polsce. Oczywiscie od umowy o prace place tu podatki - jako self-employed
          jeszcze jestem w strefie tax-free(do tych 4 tys z kawalkiem) Jezdze do Polski
          co ok.2 mies na "urlop". Tez bede musiala cos zaplacic polskiemu US?Bardzo
          prosze o rade!
          • Gość: jakrob Re: podatki nalezne w kraju od dochodow z zagrani IP: 194.203.128.* 13.12.04, 04:17
            Do izy - cholera, tu nalezaloby chyba okreslic, co to jest dla urzedu
            self-employed. Czy mozna to podciagnac pod prace najemna, czy uslugi swiadczone
            przez firme? W stosunku do firm przepisy sa inne, zarowno w kraju pd od osob
            prawnych, no i w umowie o unikaniu (chle, chle) podwojnego opodatkowania, firmy
            traktuje sie inaczej. Przypuszczam, ze jezeli jestes zameldowana w kraju, to US
            moze domniemywac, ze masz zamiar wrocic, wiec nie emigrujesz na stale. Trzeba by
            chyba zwrocic sie do US o informacje. Nie trzeba tego robic osobiscie, jezeli
            nie chcesz zaistniec w systemie, moze to nawet zrobic babcia emerytka, ktora ;-)
            nosi sie z zamiarem emigracji i chcialaby wiedziec, jak wyglada ta sprawa od
            strony formalnej.
            • Gość: iza do jakroba IP: *.range81-153.btcentralplus.com 13.12.04, 11:38
              Firmy sa traktowane inaczej:lepiej czy gorzej?? Pracuje dla jednej firmy(jestem
              tu carerem) na umowie o prace i jedni klienci sa klientami firmy i ona mi
              placi- dla innych pracuje jako self-employed, ale caly czas to jest praca dla
              jednej brytyjskiej firmy,ktora wszystkim zawiaduje. Jestem bardzo ciekawa, czy
              jako pracownik zatrudniony w tej firmie i self-employed mam sie bardziej czy
              mniej obawiac polskiego fiskusa. Bede wdzieczna za podpowiedz!
              • Gość: jakrob Re: do jakroba IP: 194.203.128.* 13.12.04, 11:49
                Grzebalem do tej pory tylko w sprawach pracy najemnej, jezeli masz umowe o
                prace, to od dochodow wynikajacych z tej umowy musisz sie rozliczac rowniez w
                kraju. Jezeli za self-employed dostajesz faktury, to wtedy jestes firma i
                rozliczasz sie inaczej. Nie wiem jak, niestety. Ostatnio ciagle grzebie w
                przepisach podatkowych i zwroce na to uwage, postaram Ci sie cos podpowiedziec,
                lub mozesz sama przeczytac umowe o unikaniu i ustawe o podatku dochodowym od
                osob prawnych. Np. na www.pb.pl
      • larson Re: podatki nalezne w kraju od dochodow z zagrani 13.12.04, 01:11
        deadeasy napisała:

        > A jak jest z "ograniczonym" opodatkowaniem? Ja w Polsce nie pracowalam od
        ok.
        > 9 lat. Mieszkam na stale w UK.

        No to masz odpowiedz - podatki polskie Cie nie obowiazuja bo ustawa mowi:

        Art. 3. 1. (5) Osoby fizyczne, jeżeli mają miejsce zamieszkania na terytorium
        Rzeczypospolitej Polskiej, podlegają obowiązkowi podatkowemu od całości swoich
        dochodów bez względu na miejsce położenia źródeł przychodów (nieograniczony
        obowiązek podatkowy).

        Nie mieszkasz w PL - nie placisz. A jak chcesz sobie dorobic w Polsce w
        wakacje, to placisz tylko podatek od polskich zarobkow:

        2a. (7) Osoby fizyczne, jeżeli nie mają na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej
        miejsca zamieszkania, podlegają obowiązkowi podatkowemu tylko od dochodów z
        pracy wykonywanej na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej na podstawie stosunku
        służbowego lub stosunku pracy, bez względu na miejsce wypłaty wynagrodzenia,
        oraz od innych dochodów osiąganych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej
        (ograniczony obowiązek podatkowy).

        www.prawo.lex.pl/bap/student/Dz.U.2000.14.176.htmlpzdr
        • Gość: jakrob Re: podatki nalezne w kraju od dochodow z zagrani IP: 194.203.128.* 13.12.04, 03:54
          ktos juz kiedys pisal na forum i mial racje - miejsce zameldowania a miejsce
          zamieszkania to co innego. Mnie to akurat nie dotyczy, bo mam w kraju rodzine i
          nie zamierzam emigrowac, wiec nie zglebialem tego tematu. Ktos przytoczyl
          definicje z Kodeksu Cywilnego, moze tam trzeba poszukac. Jakis czas temu gdzies
          ten problem wyplynal i czytalem wykladnie min. fin. Dokladnie nie pamietam, ale
          bylo to cos na zasadzie wiezi ekonomicznych. Byc moze trzeba im w jakis sposob
          udowodnic, ze zerwales je z Ojczyzna (wymeldowanie, nikt na utrzymaniu
          bezposrednim - zona, dzieci, nie oplacanie zadnych podatkow zwanych skladkami na
          ZUS i KCh, stale zatrudnienie tam i takie rzeczy). No i zapewne zlozyc jakies
          pismo do US o zamiarze emigracji. Przeciez zawsze po kilku latach mozesz
          stwierdzic, ze emigracja jednak Ci nie odpowiada i wrocic. Najlepiej zadzwonic
          do US i zapytac, jak to ma formalnie wygladac. Bo mysle, ze to musi miec jakas
          forme urzedowa, nie wyobrazam sobie, ze np. dzwonisz do US, mowisz, ze
          emigrujesz i pocalujcie mnie. Inaczej jako obywatel polski dla US podlegasz
          nieograniczonemu obowiazkowi, bo nie ma on pod to podkladki. Inaczej kazdy
          moglby np. po wezwaniu go do wyjasnienia powiedziec - no ale ja przeciez
          wyjechalem i mnie tu nie bylo.
          Tak podpowiada mi logika, ale jak widzicie, czasem trudna ja znalezc w
          dzialaniach naszych ustawodawcow.
          Swoja droga ciekawy przyklad na troske Panstwa Polskiego o swoich obywateli,
          ktorych de facto zmusza sie do emigracji. Baba z wozu koniom lzej? A jak nie
          chcesz emigrowac, to plac haracz frajerze? To sie normalnie w pale nie miesci!
          Tylko po co ten placz, ze wyciekaja mlodzi, zdolni, potrafiacy podejmowac ryzyko?
          • Gość: jakrob Re: podatki nalezne w kraju od dochodow z zagrani IP: 194.203.128.* 13.12.04, 04:35
            A propos wnioskow o interpretacje przepisow - jezeli ktos nie chce sie ujawniac
            w US, moze to zrobic przez kogos, kto jest dla US "czysty", np. babcia emerytka
            chce
            wyjechac i dorobic do emerytury opieka nad dziecmi, chce to zrobic legalnie i
            ciekawa jest, czy bedzie sie to jej oplacalo pod wzgledem podatkowym. Ma prawo
            do informacji.
            Pamietajcie, nieznajomosc prawa szkodzi, chowanie glowy w piasek nic nie da.
            Podatki robia sie powazna sprawa. Mozna sie jeszcze bujac lawirujac, ale jak
            dlugo? Obserwujac dzialania naszego fiskusa dochodzi sie do niewesolych
            wnioskow, likwiduja ulgi na potege, niewiele juz ich zostalo, wiec zapewne w
            koncu zaczna szukac innych zrodel. Byc moze juz zaczeli, jak pokazuje przyklad
            "parszywej szostki". Np. ostatnio renegocjowana i ratyfikowana konwencja o
            unikaniu... z Holandia, dokooptowala ja do "parszywej piatki". Poprzednia byla
            korzystniejsza. Jak myslicie, co zrobia, gdy wplywy beda od osob zarabiajacych
            za granica beda "niesatysfakcjonujace"? Tak wiec trzeba albo emigrowac, albo
            krzyczec gdzie sie da o tym bandytyzmie. Kto wie, moze wlasnie licza na to, ze
            ludzie sie nie ujawniaja, bo nie chca lub nie wiedza, a wkrotce bedzie okazja,
            aby ich skroic. Zarabiaja duzo, wiec bedzie z czego... Nie chce straszyc, ale
            tak to w/g mnie wyglada. Rosnacy fiskalizm w naszym panstwie i determinacja
            latania budzetu kosztem tych, ktorzy nie moga protestowac i nie bardzo licza sie
            jako grupa wyborcow (komu za granica chce sie jezdzic do konsulato i ambasad?)
            nie nastraja optymistycznie.
            • Gość: jakrob Re: podatki nalezne w kraju od dochodow z zagrani IP: 194.203.128.* 13.12.04, 12:30
              w sprawie ograniczonego obowiazku podatkowego - jest cos takiego jak certyfikat
              rezydencji, wydawany przez organy skarbowe wlasciwe miejscu zamieszkania. Jezeli
              jestescie zakotwiczeni za granica, mozecie sie zwrocic do US tam, gdzie
              mieszkacie o taki certyfikat, jezeli wydadza i pokazecie to w US w kraju -
              sprawa zapewne czysta. Ale - w umowach o unikaniu... nie ma mowy o
              certyfikatach, w zwiazku z tym nie moga byc one wymagane, ale na pewno bardzo
              pomoga. Jak w innym przypadku udowodnic, ze macie miejsce zamieszkania za
              granica? Diabli wiedza, byc moze zalezy to od dyrektora urzedu skarbowego w
              miejscu waszego ew. zameldowania w kraju, lub specjalnego urzedu od spraw
              dochodow z zagranicy (gdzies mi sie to obilo o oczy, ze cos takiego jest).
              Kwestia zamieszkania i ograniczonego obowiazku dala mi do myslenia... Dla
              samotnych, bez zwiazkow rodzinnych a dobrze zakotwiczonych za granica (stala
              praca, ubezp., adres, podatki) otrzymanie certyfikatu nie powinno byc problemem,
              w UK sa jakies szczegolowe przepisy dotyczace rezydentow i nierezydentow. Nie
              wiem, jak to dokladnie wyglada, ale sa na ten temat informacje na stronie Inland
              Revenue (nie zglebialem tego). Obilo mi sie, ze nie ma z tym wiekszego problemu.
              Wyobrazcie sobie sytuacje pana X, ktory jest np. w UK jakos zakotwiczony,
              pracuje na stalej umowie i z tego utrzymuje rodzine w kraju. Nie chce jej
              sciagac, bo po kilku latach chce wrocic (ciekawe, czy w takim przypadku dostanie
              certyfikat rezydencji w UK, jezeli ktos to sprawdzi, niech da znac). Ale np. z
              tego wzgledu, ze ma w kraju rodzine, dla US w kraju certyfikat nie bedzie
              istotny (nie ma o nim mowy w umowie). Jakie moze znalezc ten ktos wyjscie?
              Takie, jak rodziny, ktore w kraju dostawaly pieniadze z funduszu
              alimentacyjnego, ktory zlikwidowano zastepujac zasilkiem dla matek s a m o t n
              i e wychowujacych dzieci z poprzedniego malzenstwa. Ale do otrzymania zasilku
              liczono dochody gospodarstwa domowego - w przypadku drugiego meza majacego
              dochody zasilek przepadal. Wiec? Fikcyjny rozwod, albo dalsze zycie na kocia
              lape, o ile nie zawarli malzenstwa (po wprowadzeniu tych "nowelizacji"
              gwaltownie wzrosla liczba pozwow o rozwod). Osrodki pomocy spolecznej nie maja
              mechanizmow do kontroli stanu rzeczy. Pan X rozwodzi sie, prosi sad o zasadzenie
              wysokich alimentow na dzieci (nie sa dochodem i nie podlegaja opodatkowaniu),
              zona tez dostaje alimenty - nieduze (te juz chyba podlegaja) aby wykazywac
              zrodlo utrzymania. A kto panu X zabroni kochac dzieci i utrzymywac z zona rozne
              stosunki ;-) przy okazji wizyt w kraju? Ludzim sie to oplacalo dla kilkuset
              zlotych, wiec dla kilku lub kilkunastu tysiecy? Tak wiec nasze panstwo popiera
              emigracje i rozwody! Chyba, ze w min. finansow siedza sami naiwniacy uwazajacy,
              ze obywatele RP to jeden w jednego czlowiek uczciwy i z radoscia zaplaci kazdy
              podatek, jakikolwiek tylko urzednikom przyjdzie do glowy. I to by bylo na
              tyle...Karetka, kaftan, Tworki.
              • Gość: vvolf resident in the uk IP: *.landg.com 13.12.04, 13:04
                zgodnie z brytyjskim prawem jest sie rezydentem w uk gdy:(a wiec NIE jest sie
                rezydentem w polsce, bo nie mozna miec dwoch miejsc zamieszkania - KC)
                ma sie zamiar przebywania (legalnego!!) na terytorium GB przez okres dluzszy
                niz 6 miesiecy.
                poniewaz przepisy mowia o intencji, w momencie, w ktorym postawisz stope na
                heathrow (legalnie!!) i masz zamiar przebywac dluzej niz 6 mcy, jestes
                rezydentem - obejmuje cie opieka zdrowotna itepe.
                • Gość: Mr Bialy Re: resident in the uk IP: 5.2.* / *.server.ntli.net 13.12.04, 14:05
                  To prawda. Jestem rezydentem w UK, ale utrzymuje rodzine w Polsce. Ale to
                  kwestia czasu, zebysmy zamieszkali tu w komplecie. Poza tym, jesli juz mam cos
                  placic w Polsce, to co, Inland Revenue zwroci mi nadwyzke i bedzie to robil co
                  roku??? Przeciez to niedorzeczne. Poza tym co z roznica w okresach podatkowych
                  styczen-grudzien w Polsce, maj-kwiecien w UK?
                  • Gość: jakrob Re: resident in the uk IP: 194.203.128.* 14.12.04, 04:50
                    Jezeli masz nieograniczony obowiazek, to obowiazuje Cie zapewne rok podatkowy w
                    Polsce. Jak to praktycznie wyglada? Nie wiem. Cecha prawodawstwa polskiego jest
                    czeste zagmatwanie, niejasnosc, pozostawianie marginesu do interpretacji.
                    Jeszcze o miejscu zamieszkania: Kodeks Cywilny, Rozdzial drugi, Art.25 -
                    "Miejscem zamieszkania jest miejscowosc, w ktorej osoba ta przebywa z zamiarem
                    stalego pobytu". Art. 28 - "Mozna miec tylko jedno miejsce zamieszkania".
                    • Gość: xx4 Re: resident in the uk IP: *.man.ats.pl 14.12.04, 10:01
                      jeśli sam załatwiłeś sobie pracę w np. Angli i tam masz umowę o pracę , tam
                      płacisz podatek to jak do cholery US w Polsce dowie się, że pracowałeś gdzieś
                      za granicą? A jesteś studentem i zarabiasz sobie w czasie wakacji .To przeciesz
                      to co zarobiłeś tam za granica musisz oddać fiskusowi w Polsce.
                      • Gość: jakrob Re: resident in the uk IP: 194.203.128.* 14.12.04, 11:51
                        Umowy o unikaniu reguluja wymiane informacji miedzy organami skarbowymi. To jak
                        dotad nie bylo wykorzystywane, bo gdyby bylo, bylby szum. Kilka lat temu dunskie
                        zwiazki zawodowe marynarzy, nie wiem, czy chcac zrobic Polakom pracujacym pod
                        ich bandera dobrze (zmusic armatora do placenia im tyle co Dunczykom), czy w
                        ramach walki z konkurencja, wymusily na tamtejszej skarbowce wyslanie informacji
                        do naszej. Dostali ich jak na widelcu i ludzie musieli placic potezne pieniadze
                        za lata wstecz, rozprawy, komornicy. Mozna na ten temat znalezc informacje w
                        internecie, bo na wybrzezu byla to glosna sprawa. Tak wiec, jezeli istniejesz
                        gdzies w systemie podatkowym, wystarczy wymiana informacji. W dzisiejszych
                        czasach to nie problem, a przypuszczam, ze czlonkostwo w Unii jeszcze to ulatwia.
                    • Gość: UK Re: resident in the uk IP: *.cable.ubr05.newm.blueyonder.co.uk 14.12.04, 15:35
                      To wkoncu jak ta sprawa wyglada?
                      Po studiach w naszej pieknej polsce pracowalem za 717zl;) Po 3 miesiacach pracy
                      doszedlem do wniosku ze nie ma co dluzej w tym kraju siedziec, jestem mlody bez
                      rodziny, wiec postanowilem zaczac zycie w UK. Pracuje teraz legalnie od
                      listopada w UK,place podatki, wiec mam tez placic w PL?
                • Gość: Moonlight Sonata Re: resident in the uk IP: 82.148.33.* 08.03.05, 11:56
                  no nie do konca, wolf....wedug obecnego prawa, EEA card i pwszystkie socjalne
                  benefity nabywa sie po 12 przepracowanych miesiacach od momentu zarejestrowania
                  z Worker Registration Scheme i wydanej karty.
                  O placenie podakow akurat w Polsce powinni sie martwic tylko ci ktorzy nie
                  planuja na stale zostac w UK, a tylko pracuja okresowo. Pozostali beda
                  korzystac z PENSION PLAN na stare lata,jesli takowy oplacaja poza
                  podatkem.Nawet jesli taka osoba wyjedzie w wieku 60 lat do Polski, a
                  przepracowala cale laaaata porzebne do emerytury w UK, to i tak jego emerytura
                  wplywa na konto w UK,a gdzie on zyje to juz nikogo nie obchodzi. Bardzo wiel
                  emerytow z UK mieszka w Hiszpanii i Francji, korzystajac z korzystnego
                  przelicznikaw stosunku do UK i tanszego zycia na pd Europy.
    • Gość: paw3l Re: podatki nalezne w kraju od dochodow z zagrani IP: *.cable.ubr05.newm.blueyonder.co.uk 14.12.04, 15:41
      To wkoncu jak ta sprawa wyglada?
      Po studiach w naszej pieknej polsce pracowalem za 717zl;) Po 3 miesiacach pracy
      doszedlem do wniosku ze nie ma co dluzej w tym kraju siedziec, jestem mlody bez
      rodziny, wiec postanowilem zaczac zycie w UK. Pracuje teraz legalnie od
      listopada w UK(umowa o prace),place podatki w UK, wiec mam tez placic w PL?
      • Gość: jakrob Re: podatki nalezne w kraju od dochodow z zagrani IP: 194.203.128.* 15.12.04, 08:23
        Na pewno pwinienes sobie zalatwic certyfikat rezydencji z Inland Revenue. Tak
        jak pisalem, to zdaje sie nie decyduje o automatycznym podleganiu pod
        ograniczony obowiazek podatkowy, ale na pewno bedzie pomocne. Szukam w
        internecie informacji na temat szczegolowych uwarunkowan regulujacych nabycie
        prawa do ograniczonego obowiazku, ale nic nie moge znalezc. Jest mowa o miejscu
        zamieszkania, ale to jest niejasne, jak mam udowodnic (i czy musze) urzednikowi,
        ze np. mam dom i rodzine w kraju, przyjezdzam do nich, ale mam zamiar mieszkac
        na stale w UK? Jakas paranoja...
        • Gość: Mr Bialy Re: bylem w Inland Revenue IP: 5.2.* / *.server.ntli.net 15.12.04, 12:00
          Bylem wczoraj w Inland Revenue. Zapytalem o certyfikat czy cokolwiek w tym
          stylu. Mily pan powiedzial, ze owszem dostane, ale po zakonczonym roku
          podatkowym (kwiecien) druk o numerze, ktorego niestety nie pamietam, mowiacy o
          moich dochodach, podatkach itd. Obecnie moge tylko dostac kopie tego, co
          wyswietla monitor komputera urzednika czyli, moje wszystkie dane (imie,
          nazwisko, adres, tax code, numery NI itd.) Pan byl bardzo zdziwiony uslyszawszy
          o mozliwosci dodatkowego opodatkowania w Polsce i stwierdzil , ze dla nich
          jestem UK resident (przyblizony czas pobytu okreslilem na +3 lata).
          I co teraz? Jakiemu obowiazkowi podatkowemu podlegam?
          • Gość: jakrob Re: bylem w Inland Revenue IP: 194.203.128.* 15.12.04, 13:52
            Wiec teraz podlegasz nieograniczonemu obowiazkowi podatkowemu, czyli placisz
            roznice w kraju. Dlaczego? Otoz obraz wylania sie taki- ustawa pdoof art3ust1
            mowi o osobie majacej miejsce zamieszkania na terenie RP, Kodeks Cywilny
            Rozdz.II art25 okresla miejsce zamieszkania jako miejscowosc, gdzie osoba
            przebywa z zamiarem stalego pobytu. Artykuly ustawy pdoof, dotyczace juz
            opodatkowania dochodow mowia o osobach c z a s o w o przebywajacych za
            granica i osiagajacych tam dochody, czyli tych, ktorzy przebywaja za granica bez
            zamiaru stalego tam pobytu. Jezeli okresliles chec przebywania w UK przez 3
            lata, przyznales, ze nie chcesz tam przebywac stale! Czyli plac za to, ze nie
            chcesz na zawsze pozegnac Ojczyzny! W przypadku watpliwosci co do okreslenia
            miejsca zamieszkania, przyjmuje sie chyba obywatelstwo (jest to okreslone w
            umowie o unikaniu). A jezeli ktos wyjedzie z zamiarem na stale, fiskus go zwolni
            z opodatkowania, a on potem sie rozmysli? I wroci? Dolozy mu domiar za zmiane
            zamiarow? Idiotyczne? Na pewno? Jezeli karza ludzi finansowo za chec
            zamieszkiwania w kraju, to dlaczego maja nie karac za powrot na Ojczyzny lono?
            Ciagle dreczy mnie pytanie, wedlug jakich kryteriow US moze uznac, ze wyjezdzasz
            na stale? Moze wystarczy deklaracja z certyfikatu rezydencji? Ciekawe, jak w
            Inland Revenue patrza, jezeli tak sie zadeklarujesz?
            Zaznaczam, tak to wyglada na podstawie tego, do czego sie dokopalem. Byc moze sa
            jakies rozporzadzenia, cos dodatkowego, ale usilnie szukam i nie znajduje.
            Najlepiej byloby miec to na pismie z US lub od doradcy podatkowego.
            Acha, dokopalem sie do informacji, ze umowa z UK jest renegocjowana, maja byc
            zreszta wszystkie te z lat 70-tych i pewnie 80-tych. Ale jakie beda zmiany?
            Przyklad Holandii nie pozwala byc optymista...
            • Gość: xx4 Re: bylem w Inland Revenue IP: *.man.ats.pl 15.12.04, 14:47
              nalezy rozumieć ,że nie ma wogóle sensu zarobkowanie za granicą, więcej się
              zapłaci niz zarobi, bo jak to sie ma do zarobkowania studenta, który przez 2
              miesiące za.. dalał za 5 funtów brutto ( oczywiście na umowę)i teraz ma
              zapłacić podatek w Polsce, nie odliczając sobie kosztów (tylko 30 diet), to po
              kiego tam wyjeżdzać dać tu ludziom pracę, odpowiednie zarobki i cześć, ale u
              nas w Polsce to nie jest realne.
              I potem się dziwią,że młodzi gniewni , wykształceni wyjeżdzają na stałe, a
              starzy wk...ni kobinują??
              Bo co innego pozostaje, być dojną krową?
              • Gość: Mr Bialy Re: bylem w Inland Revenue IP: 5.2.* / *.server.ntli.net 15.12.04, 15:43
                Okreslilem, ze co najmniej 3 lub wiecej (chcialem na stale, ale to bylo
                maksimum). Wiec jesli zloze podanie o likwidacje numeru NIP w Polsce (nie wiem
                czy moge), to co jeszcze powinienem zrobic, zeby udowodnic, ze wyjechalem na
                stale? A tak nawiasem mowiac, chore to nasze panstwo jezeli musze udowadniac,
                ze nie jestem wielbladem. Moze niech US udowodni mi, ze jest inaczej?
            • vvolf Re: bylem w Inland Revenue 15.12.04, 21:27
              Gość portalu: jakrob napisał(a):

              > zamiaru stalego tam pobytu. Jezeli okresliles chec przebywania w UK przez 3
              > lata, przyznales, ze nie chcesz tam przebywac stale! Czyli plac za to, ze nie
              > chcesz na zawsze pozegnac Ojczyzny! W przypadku watpliwosci co do okreslenia

              nie strasz ludzi, kto mu udowodni, ze ma zamiar przebywa 3 lata a nie na stale?
              wezwa tego kolesia z IR, zeby zeznawal??
              kwestia miejsca zamieszkania jest intencjonalna, tak w polsce jak i w uk, jak
              sie US bedzie czepial, nie zostaje nic innego jak oddac sprawe do sadu, ktory
              zdecyduje jak to jest z twoja intencja... osobiscie bym nie panikowal
              wiecej siejesz paniki niz pomagasz ludziom
          • Gość: akson77 Nie musicie placic. IP: 212.191.80.* 15.12.04, 16:31
            Z tego co pamietam z zajec z prawa podatkowego obowiazkowi podatkowemu w Polsce
            podlega sie tylko wtedy, jesli spedzasz w niej powyzej polowy roku. Tzn.jesli
            pracujesz za granica to znaczy, ze sie na to nie lapiesz. Nie wiem jednak jak
            udowadniasz to nie przebywanie - czy wystarczy wymeldowanie sie z miejsca
            stalego pobytu w kraju, czy wystarczy tylko udowodnienie, ze sie przebywalo za
            granica - cos jak proof of adress jakiego wymagaja w bankach UK do zalozenia
            konta. ( no, a co wtedy z osobami ktore pracuja tylko w czasie wakacji za
            granica ? )
            Ale ... ja nigdy nie slyszalem, zeby nasz US sie do kogos przyczepil o kase.
            Nigdy, moi drodzy, slyszycie ...NIGDY!!!! To za leniwe dupki, zeby robili cos
            czego sie im nie kaze. Nie przejmujcie sie. Zapytam sie jednak swojego
            profesora, tak dla pewnosci - choc raz sie na cos Uniwerek przyda :-)
            • Gość: jakrob Re: Nie musicie placic. IP: 194.203.128.* 16.12.04, 06:24
              Ja nie strasze i nie sieje paniki. Zdecydowanie nie pomagam trzymac glowy w
              piasku i probujac ja komus stamtad wyciagnac uwazam, ze w ten sposob pomagam, bo
              gdy w/w glowa tkwi w piasku, to kuper jest odsloniety. Tym, ktorzy sie
              rozgladaja i licza na gnusnosc wroga chce wskazac kierunek, z ktorego nastapi
              atak, gdy generalom nagle zachce sie sukcesow i orderow. Przyjalem role jakby
              adwokata, ktory meczy swojego klienta, aby przygotowac go na to, co moze go
              spotkac w sadzie ze strony prokuratora i probuje zgadnac, co ten ma za karty w
              rekawie. Aby klient nie zostal zaskoczony. Zdziwienie w US zazwyczaj jest
              kosztowne. vvolf - wiesz, jak formalnie wyglada poinformowanie US o intencji
              wyjazdu na stale? Jak wiesz, podziel sie informacja, bede wdzieczny. Art. ust.
              pkt. i bedzie jasne. Moze wystarczy oswiadczenie woli? Byloby to proste i
              piekne, chyba za piekne. Wzywac kolesia z IR nie musza, wystarczy, ze zarzadaja
              certyfikatu rezydencji. Od podatnika. Mysle, ze urzednikowi nie wystarczy
              argument, ze gdzies na jakims forum ktos napisal, ze jest inaczej niz urzedas mowi.
              akson77 - jescze raz powtorze - marynarze pracujacy u dunskiego armatora placili
              zalegle podatki, kary i odsetki. Kilka lat temu, kiedy zjawisko legalnych
              wyjazdow do pracy nie bylo tak masowe jak teraz. Studiujac obecne przepisy
              trudno oprzec sie wrazeniu, ze fiskus szykuje sie na darcie forsy z
              zarabiajacych za granica. W ustawie pdoof jest nawet okreslone, jak masz placic
              zaliczki na podatek od dochodu z zagranicy. Jezeli podpadasz pod nieograniczony
              obowiazek i wpadasz na chwile do kraju musisz placic zaliczke za miesiace juz
              tam przepracowane. Choc tu nie jestem do koncza pewien, bo przepis mowi "po
              powrocie do kraju". Jak to interpretowac? Po powrocie na stale? Po powrocie
              miedzy jednym wyjazdem tymczasowym a drugim? Ja tez wszystkiego nie wiem, szukam
              min aby je oznaczyc i z Wasza ew. pomaca je rozbroic. Ja tez potrzebuje pomocy.
              Nie jest to mile, gdy ktos zarzuca, ze panikuje i strasze. Napisalem maile do
              osob, od ktorych spodziewalem sie jakichs konkretnych informacji, ale na razie
              bez odzewu. Mailem do US prosby o interpretacje nie wysle, a na razie innej
              mozliwosci nie mam.
              Urzednicy gdy musza potrafia czytac przepisy. I je stosowac. Moj przyklad:
              place skladki na K.CH. dla placacych bezposrednio sa one obliczane od sredniej
              krajowej. dajmy na to 30tys./rok. wtedy to bylo 7,5%. Ja odliczylem od podatku
              kwote, ktora zaplacilem, czyli te 7,5 od 30tys. Nie doczytalem, ze moglem
              odliczyc tylko 7,5% od dochodu do opodatkowania po odjeciu zwolnien. Tego
              dochodu wyszlo mi np. 15tys. tak wiec moglem odliczyc tylko polowe zaplaconej
              kwoty. Skonczylo sie na korekcie, bo mialem ulgi budowlane pokrywajace podatek,
              ale gdybym ich nie mial, dostalbym wezwanie do zwrotu nienaleznie odliczonego
              odliczenia z, zapewne, naleznymi odsekami. Nieznajomosc prawa szkodzi. I juz.
              • Gość: jakrob Re: Nie musicie placic. IP: 194.203.128.* 16.12.04, 11:20
                w watku "dzwonilem do MF w sprawie tego podatku za granica" spanishiqusition
                opisuje to, czego sie dowiedzial i nie dowiedzial w MF. Polecam. Szkoda, ze nie
                wrzucil posta tutaj. Tak wiec ciagle pozostaje pytanie - jakie procedury? Bo,
                niestety, chyba coraz bardziej jest jasne, ze chca sie do nas dobrac. Ale moze
                panikuje...
                Rozeslijcie wici po znajomych, moze ktos juz to przerabial?
                • Gość: vvolf mozesz podac link do tego watku? (n/t) IP: *.landg.com 16.12.04, 12:48
              • Gość: vvolf Re: Nie musicie placic. IP: *.landg.com 16.12.04, 12:47
                > kosztowne. vvolf - wiesz, jak formalnie wyglada poinformowanie US o intencji
                > wyjazdu na stale? Jak wiesz, podziel sie informacja, bede wdzieczny. Art. ust.
                > pkt. i bedzie jasne. Moze wystarczy oswiadczenie woli? Byloby to proste i

                gdzie jest napisane ze musisz informowac US o wyjezdzie? ustawa reguluje ogolne
                zasady postepowania, mowi kiedy masz/nie masz (nie)ograniczony obowiazek
                podatkowy na terenie RP. reszta jest kwestia intencji i interpretacji ustaw.
                wydaje mi sie, ze w przyupadku sporu jedynie sad jest w prawomocny stwierdzic
                jaka byla intecja. rozmawialem z wieloma prawnikami i nikt nie wspominal nic o
                obowiazku zgloszenia do us wyjazdu za granice (co nie znaczy, ze w okreslonym
                przypadku jestes zwolniony z _ujawnienia_ dochodu zagranicznego) ani
                o "certyfikatach rezydencji".
                w przypadku sporu z US oczywiscie nie ma sensu powolywanie sie na forum, tylko
                trzeba siegnac po porzadnego prawnika.

                jeszcze raz powtarzam: podstawowa zasada na calym cywilizowanym swiecie jest
                taka: placisz podatki tam gdzie mieszkasz.
                • spanishinquisition Re: Nie musicie placic. 16.12.04, 13:10
                  Generalnie z mojej rozmowy, w Ministerstwie Finansów wynika to samo.
                  Pani stwierdziła że oczywiści musz wszystko płacić itd. , ale jak spytałem o
                  rezydenturę to zaczęła kręcić, że to trzeba udowodnić itd. ale ze wtedy to się
                  jest opodatkownym tylko w kraju rezydencji. No wiec kontynuowałem poszukiwania i
                  skonsultowałem się z osobą z US, powiedziano mi co nastepuje:
                  1. jeżeli osoba wyraża chęc pozostania za granicą - nie zarobienia tam i
                  wybudowania domu w Polsce - jeżeli przebywa tam cały rok i nie ma dochodów w
                  Polsce to podlega ograniczonemu obowiazkowi (czytaj nie płaci podatków w Polsce)
                  2. interpretacja tej checi pozostania za granicą jest oczywiście dosć ulotna,
                  ale tutaj to już tylko faktycznie prawnik pomoze albo Trybunał konstytucyjny jak
                  sugerowano powyżej. W każdym razie jeżeli wyrażasz wole wyjazdu i przeniesienia
                  centrum swojego życia i wysiłków za granicę to tam płacisz podatki. Generalnie
                  chodzi o to że sie NIE MIESZKA W POLSCE.
                  3. na moje pytanie jak poinformować US że sie nie mieszka w POLSCE powiedziano
                  mi, że nie ma takiej potrzeby, po prostu nie składam Pitu w Polsce bo nie
                  osiągnąłem tu żadnych dochodów, a jak ktoś będzie chciał zebym udowodnił ze
                  przebywałem za granicą i z tym krajem był realizowany mój związek ekonomiczny
                  to mam kwity z ichniego (zagranicznego) odpowiednika US.

                  Wygląda na to że jest to kwestia podejści do klienta i tyle. Ja widzę tylko
                  jedno formalne załatwienie sprawy, zwrócić sie z oficjalnym pismem, uzyskac no.
                  odpowiedź ze płacić trzeba i zaskarżyc to do trybunało konstytucyjnego, no ale
                  mnie to się nie chce tego robić i nie chcę również żeby jakiś pa..nt z US wziął
                  mnie na celownik, wiec bede siedzia cicho a wracać nie zamierzam.

                  Odesłano mnie do Art.3 prawa podatkowego i Art.25 KC

                  Mogę dodać jeszcze tyle że żaden z moich znajomych przebywających za granica nie
                  płaci podatków, co oczywiscie nie jest zadnym argumentem
                  pozdrowienia
                  • Gość: xx4 Re: Nie musicie placic. IP: *.man.ats.pl 16.12.04, 13:32
                    rok kalendarzowy ,czy podatkowy , bo to jest różnica. W Polsce rokiem
                    podatkowym jest rok kolendarzowy, a w Angli jest inaczej od marca od kwietnia
                    nasteonego roku (chyba)Jeżeli ktoś przebywał w Anglii np.od m-ca 08 2002r do 08
                    2003r. a w Polsce nie miał dochodu to rozliczyć się powinien z tego zarobku w
                    Polsce ( pani z US powiedziała , że do 2003r, to nie, ale jak jest to nie wiem)
                    Będę wdzięczna za podpowiedź.
                    Może to "mustarda po obiedzie" bo to chodzi mi o rok 2003, ale proszę
                    • Gość: jakrob Re: Nie musicie placic. IP: 194.203.128.* 17.12.04, 05:48
                      Do 2003 r. mozna bylo odliczac diety w wys.32£ za kazdy dzien, w ktorym byla
                      wykonywana praca i, oczywiscie, od obliczonego podatku od ew. nadwyzki ponad
                      kwote diet mozna bylo odjac podatek zaplacony w UK, tak wiec pewnie nic bys nie
                      zaplacila (chyba, ze zarobilas jakies niebotyczne pieniadze). Jezeli mialas
                      jakas nadwyzke ponad kwote diet, to byc moze powinnas byla zrobic rozliczenie
                      (zlozyc PIT) wykazujac zero do zaplaty. Ale to juz musztarda po obiedzie i o to
                      chyba nikt sie nie bedzie czepial.
                      Co do kwestii wyjazdow na stale - wychodzi na to, ze jezeli ktos rzeczywiscie
                      emigruje, to nie ma problemu, po prostu znika. Nie jest wykluczone, ze uzyskujac
                      status rezydenta w UK, IR nie ma wowczas obowiazku przekazywania ew. informacji
                      o tej osobie stronie polskiej (do sprawdzenia w IR czy, daj Boze, tak jest). A
                      jezeli US jakos Cie dorwie, lub zdecydujesz sie na powrot na stale, bedziesz
                      musial jakos udowodnic, ze tam miales swoj osrodek interesow zyciowych i
                      wysilkow. Trzeba tylko zbierac wszelkie pomocne kwity. Natomiast jezeli
                      wyjechales tylko do pracy (majac w/w osrodek w Polsce) to niezaleznie jak dlugo
                      tam przebywasz, pol roku, rok trzy lata i dluzej, musisz sie opodatkowywac
                      rowniez w kraju. Czyli - nie chcesz emigrowac - plac, nawet, gdy ponosisz koszty
                      zycia tam? Jezeli interpretuje prawidlowo, to pole do naduzyc jest tu ogromne.
                      Fikcyjne rozwody, wymeldowania, zameldowania. Dla kilku, kilkunastu,
                      kilkudziesieciu tys. zlotych to juz sie oplaca. A przeciez urzednicy nie beda
                      zagladac kazdemu "pod pierzyne", chyba, ze zechca, a wtedy zalew procesow o
                      udowodnienie nieprawdy. Znowu wymyslili cos nieprecyzyjnego i zrobili bagno. Bo,
                      dajmy na to, ktos pracuje za granica, tam mieszka, ale wywiazuje sie z
                      obowiazkow wobec rodziny w kraju, choc de facto zone rzucil, ale ze wzgledu na
                      dobro dzieci udaja, ze jest wszystko ok, tato czesto przyjezdza, mieszka z nimi,
                      bo bez dzieci nie moze zyc. Rozwodzic sie nie chca, bo im tak dobrze, bo kto
                      wie, moze im sie odwidzi, a on jest sam i chce, aby w przypadku gdy trafi go
                      szlag, dzieci i zona dziedziczyly wszystko, co ma bez zbednych ceregieli
                      (testamentow itp.).Fantazja? Zycie pisze takie scenariusze, a zainteresowani
                      moga taki stworzyc. I co wtedy? Jak go US potraktuje? Uwierzy mu na slowo?
                      Jezeli tak nalezy te przepisy rozumiec, to to niezle bagno. Indeed.
    • dyplomata Niepotrzebnie nie sciemniac 17.12.04, 13:45


      Uwaga 1: Przepisy podatkowe sa wszedzie nieprzyjemne. Co by tu na przyklad
      powiedziec o obywatelach USA ktorzy maja obowiazek skldania ichniego PIT-u
      NIEZALEZNIE od tego gdzie sa? MUSZA wykazac dochody, wlasnosc, gdzie mieszkaja
      a ichniejszy US nastepnie podejmuje decyzje czy maja placic podatki.

      Uwaga 2: Ktos kto przebywa zagranica i nie ma dochodow w Poslce nie sklada PITu
      w Polsce a w razie zapytania z US przedstawia dokument z zagranicznego US
      ze tam placi podatki ewentualnie dowod zamieszkania zagranica (np.
      zameldowanie). Nie ma problemu. Jest to jak najbardziej rozsadne bo na swiecie
      jest tak ze zawsze trzeba gdzies mieszkac i podatki zaplacic. Z kolei byloby
      nie do przyjecia gdyby ludzie mieli mozliwosc uchylania sie od placenia
      podatkow na zasadzie ze "my tu nie mieszkamy".
      • Gość: jakrob Re: Niepotrzebnie nie sciemniac IP: 194.203.128.* 17.12.04, 14:39
        czy Ty czytales poprzednie posty?
        Uwaga1: Bardzo chetnie poddalbym sie systemowi opodatkowania takiemu, jaki jest
        w USA. Podatek liniowy jest sprawiedliwy.
        Uwaga2: Do zwolnienia z opodatkowania rowniez w kraju n i e w y s t a r c z y
        przebywac za granica, placic tam podatki i byc zameldowanym. Poczytaj dokladnie
        poprzednie posty i przepisy.
        Uwaga3: Nie chodzi o uchylanie sie od podatkow ale o to, aby wprowadzane i
        egzekwowane byly w sposob cywilizowany i w miare sprawiedliwy. Aby byly jasne,
        proste, czytelne dla kazdego. Aby podatnik nie byl zaskakiwany coroczna zmiana
        przepisow z powaznymi konsekwencjami. Zeby mogl planowac przyszlosc i inwestycje
        nie bojac sie corocznej radosnej tworczosci urzednikow. O to chodzi.
        • vvolf Re: Niepotrzebnie nie sciemniac 18.12.04, 12:50
          Gość portalu: jakrob napisał(a):

          > czy Ty czytales poprzednie posty?
          > Uwaga1: Bardzo chetnie poddalbym sie systemowi opodatkowania takiemu, jaki jest
          > w USA. Podatek liniowy jest sprawiedliwy.

          od kiedy w usa jest podatek liniowy? z tego co pamietam, tam bylo wiecej progow niz w polsce... mozesz podac zrodlo tej rewelacji??

          • dyplomata Jak jest naprawde 19.12.04, 16:32
            vvolf napisał:

            > Gość portalu: jakrob napisał(a):
            > > Uwaga1: Bardzo chetnie poddalbym sie systemowi opodatkowania takiemu, jak
            > | i jest w USA. Podatek liniowy jest sprawiedliwy.
            > od kiedy w usa jest podatek liniowy? z tego co pamietam, tam bylo wiecej
            > progow niz w polsce... mozesz podac zrodlo tej rewelacji??

            Facet pojecia nie ma i gada glupoty. W USA jest system z masa podatkow. Podatki
            tam w ostatnich latach obnizono na zasadzie demagogii wyborczej i panstwo ma
            ogromna dziure budzetowa oraz deficyt handlowy. Ichniejszy urzad skarbowy
            dziala znacznie sprawniej niz w Polsce. I wlasnie dlatego jest tam prawo ze
            kazdy obywatel niezaleznie od tego gdzie mieszka i placi podatki musi zlozyc
            PIT zeby wladze mialy informacje o jego dochodach.

            Tego nie ma w Polsce ale przynajmniej trzeba wykazac i udowodnic ze na pewno
            przebywa sie na stale zagranica. Jest to sprawa elementarna bo inaczej masa
            ludzi bedzie kombinowac zeby nie placic podatkow. Zreszta i tak jest w chwili
            obecnej, ludzie biora zasilki dla bezrobotnych i pracuja na lewo u bauera.
            A juz nagminne jest ze wyjezdzaja i wynajmuja po cichu swoje mieszkania a potem
            twierdza ze mieszkaja na stale zagranica i nie maja zadnych dochodow w Polsce.
            Takie rzeczy sa niedopuszczalne w krajach cywilizowanych.
            • mario71 Re: Jak jest naprawde 21.12.04, 00:04
              Kilka uwag ogolnych i nie tylko:
              - wszystkie umowy o uniknieciu powojnego opodatkowania opieraja sie o koncept
              rezydencji. To ona a nie obywatelstwo decyduje o opdatkowaniu
              - rezydencja w danym kraju nie jest kwestia certyfikatu (to ze zaplacilo sie
              gdzie indziej podatek o niczym nie swiadczy) ale polaczen z danym krajem
              (rodzina, mieszkanie, prawo jazdy, ubezpieczenie,konta bankowe, karty kredytowe
              etc.) Jest jak najbardziej mozliwe to ze mozna byc rezydentem dwoch krajow.
              - dwoma powszechnymi wyjatkami, gdzie opodatkowanie jest oparte na
              obywatelstwie, sa USA i Australia. Czyli obywatel musi placic podatek i
              skladac zezenania bez wzgledu na to czy jest tych krajow rezydentem czy nie
              - Jezeli ktos jest uwazany za rezydenta obu krajow, wiekszosc umow
              miedzypanstwowych uzywa przedyskutowanego juz konceptu kredytu podatkowego,
              i.e. podatek mialem potracony w kraju A, w kraju B rowniez jestem rezydentem.
              W kraju B place podatek od dochodu za granica jezeli jest on wyzszy od podatku
              ktory zaplacilem z agranica.
              - generalnie dochody z pracy najemnej (employment) jak i business income sa
              opodatkowane tak czy inaczej w kraju w ktroym sie je zarobilo, bez wzgledu na
              rezydencje.
              - co do USA do niedawna pierwsze okolo 70 tys USD zarobione za granica bylo
              wolne od podatku. To sie niestety zdaje sie zmienilo na gorsze :(
              - tak czy inaczej w przypadku USA placi taka osoba podatek federalny ale nie
              stanowy (a w wiekszosci stanow z wyjatkiem kilku - Washington, Nevada etc.
              istnieje taki i sklada sie 2 zeznania podatkowe. Tak samo zreszta w Kanadzie.
              Co do Australii nie powiem bo takiego jeszcze nie przygotowywalem :) )
              - glownym celem przepisow w USA o placeniu podatku bez wzgledu na rezydencje
              bylo dopadniecie emigrantow podatkowych. Jak sie chce pozbyc sie obywtatelstwa
              trezbe 5 lat przed zlozyc podanie i placic podatki.
              - wymiana informacji przez urzedy podatkowe jest prawie nieistniejaca bo za
              duzo ludzi zalelzey na tym zeby tak nie bylo, wlacznie z tymi co podejmuja
              decyzje.
              - wiekszosc krajow uznaje osobe za rezydenta po pobycie w ciagu roku dluzszym
              niz 183 dni (uwaga: nie musi byc ciagly - moze byc z przerwami)
              - jak ktos rzeczywiscie mieszka na stale za granica tonie ma sie czym
              przejmowac. Natomiast ci co jezdza sezonowo albo czesto przyjezdzaja na dluzej
              do polski powinni uwazac.
    • Gość: princessjobaggy Re: jakrob przestan truc dupe IP: *.server.ntli.net 18.12.04, 15:53
      Ja nie mam zamiaru wracac do kraju. Wystapie o przyznanie Brytyjskiego
      obywatelstwa i bede walic te pieprzona Polske w tylek. Nic dla mnie nie
      zrobila, nic mi nie dala, nic nie ulatwila, tylko i wylacznie utrudniala. A ty
      lepiej przestan juz straszyc ludzi. Niech kazdy przejdzie sie we wlasnym
      interesie do US i koniec
      • Gość: jakrob Re: jakrob przestan truc dupe IP: 194.203.128.* 22.12.04, 13:06
        Jezeli to moje "straszenie" poskutkuje tym, ze ludzie pojda we wlasnym interesie
        do US i sie dowiedza, lub zaczna czytac przepisy, to bede dalej "straszyl". I
        nie pluj na Polske. Przepisy ustanawiaja rzadzacy, nie Polska. Trzeba sie
        nauczyc to rozrozniac.
        • Gość: Justyna Re: jakrob przestan truc dupe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.04, 19:20
          Wlasnie. Lepiej wiedziec na czym sie stoi niz byc zaskoczonym znienacka. Ja
          wlasnie o kwestiach podatkowych przeczytalam na forum i dobrze, bo wiem, ze
          musze brac to pod uwage. Wesolego drugiego dnia Swiat i szczesliwego Nowego
          Roku dla Jakroba i innych, ktorzy chca cos robic, a nie tylko machcac reka na
          klopoty.
    • Gość: przerazony Re: podatki nalezne w kraju od dochodow z zagrani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 23:35
      "hop do gory" aby wyjezdzajacy zapoznali sie i pamietali :(
      • Gość: Robin Placisz tam gdzie mieszkasz-na to wyglada. IP: *.range81-152.btcentralplus.com 29.12.04, 10:33
        Dzwonilem przed chwila do firmy ktora zajmuje sie zwrotem zaplaconych podatkow
        z tytulu pracy za granica.
        Wiec obowiazkowi podatkowemu w Polsce podlegaja osoby ktore mieszkaja w Polsce
        a pracuja tylko czasowo za granica-natomiast ludzie ktorzy mieszkaja za granica
        na stale i maja status rezydenta nie podlegaja obowiazkowi podatkowemu na
        terenie RP.
        Zreszta kto i kiedy mialby czas na jezdzenie do Polski w celu spowiedzi rodzaju
        PIT.
        Malo tego-IR nie dzieli sie informacjami n/t swoich podatnikow z US innych
        krajow.
        Zaznaczam ze jest to informacja od firmy ktora zajmuje sie podatkami.
        Glosna sprawa marynarzy ktorzy zostali ogoleni przez polski US traktuje niejako
        o innej bajce poniewaz ci ludzie mieszkali w Polsce mieli tam rodziny,nie mieli
        adresow w Danii a ich dzieci korzystaly z polskiego systemu szkolnictwa i
        polskiej sluzby zdrowia a nie dunskich instytucji wiec sprawa byla zupelnie
        jasna.
        Czyli jeszcze raz-Placisz tam gdzie mieszkasz.Heya
        • Gość: skołowany Re: Placisz tam gdzie mieszkasz-na to wyglada. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.04, 23:37
          witaj
          Czy mógłbyś mi dać namiary na tą firę? Mam taki problem, ze już sam nie wiem co
          powinienem a co nie. Pracowałem w UK od czerwca do listopada 2004, umowa na
          stałe, załatwiłem NI przebywałem tam na stałe, teraz wróciłem na 3 miesiące do
          Polski i w przyszłym roku wracam znów do tego samego pracodawcy. Oczywiście
          praca legalna a co za tym idzie cała kuuuupa opłaconych podatków w UK.
          Dokumenty pewnie dojdą w przyszłym roku w kwietniu czy coś koło tego. NIe mam
          żony, dzieci w Polsce. Czy muszę rozliczać PIT w Polsce czy nie? Poradzcie
          proooszę
          Dzięki serdeczne za jakąkolwiek radę
        • Gość: jakrob Re: Placisz tam gdzie mieszkasz-na to wyglada. IP: *.jpk.pl / *.rotmanka.jpk.pl 30.12.04, 10:08
          Oczywiście, płacisz tam, gdzie mieszkasz. Chodzi jeszcze o to, czego nasze USy
          wymagają, aby uznały, że mieszkasz za granicą. Jak ktoś wyżej napisał po
          poinformowaniu się w US, zameldowanie o niczym nie świadczy. Możesz je mieć w
          Polsce, a mieszkać za granicą. Oczywiście jakiś adres "tam" bedzie na pewno
          pomocny, ale warunkiem to nie jest. Rodzinę możesz mieć gdzie chcesz, nigdzie
          nie jest powiedziane, że mieszkasz tam, gdzie twoja rodzina. Szkolnictwo w
          Polsce jest obowiązkowe i nie można z niego zrezygnować, a utrzymując rodzinę w
          kraju płacisz również podatki pośrednie, więc się tak czy inaczej do budżetu
          dokładasz. Aby korzystać (rodzina)ze służby zdrowia, musisz opłacać składkę na
          Kasę Chorych, więc tu łaski nie ma. Tak więc wydaje mi się, że wyznacznikiem
          miejsca zamieszkania jest stała praca. Jeżeli masz tam umowę na czas
          nieokreślony, tam przebywasz aby tę pracę wykonywać - niektóre zawody wymagają
          mobilności i trudno o jakiś adres - a do Polski "przyjeżdżasz" na urlopy a
          nie "wracasz", wszystkie twoje wysiłki skierowane są na utrzymanie tam tej
          pracy, awansowanie, jakieś kursy wymagane lub przydatne, wtedy sprawa jest
          chyba jasna. Podlegasz ograniczonemu obowiązkowi.
          Umowy międzynarodowe regulują przepływ informacji o podatnikach, więc na
          prosbę polskich organów skarbowych IR takiej informacji musi udzielić. Zapewne
          nie zrobi tego z własnej woli (chyba).
          Gorzej jest, jeżeli nie masz stałej umowy, ale czy to może być argumentem, że
          nie chcesz tam zostać na stałe? Niejasne jest to wszystko.
          • vvolf Re: Placisz tam gdzie mieszkasz-na to wyglada. 21.01.05, 17:15
            Gość portalu: jakrob napisał(a):

            > Kasę Chorych, więc tu łaski nie ma. Tak więc wydaje mi się, że wyznacznikiem
            > miejsca zamieszkania jest stała praca. Jeżeli masz tam umowę na czas

            ty lepiej juz nie mysl i nie koluj ludziom w glowach, z uporem maniaka
            oglaszajac bzdury. czy mozesz pojac, ze miejsce zamieszkania, lub po angielsku
            residency zdefiniowane jest i w polsce i w uk INTENCJONALNIE??
            jezeli bedziesz siedzial na stale, legalnie w uk na bezrobociu to tez masz uk
            residency.
            definicja jest jasna jak slonce: zamiar legalnego pobytu na terenie uk ponad 6
            miesiecy. kropka. wszystko jasne??

    • Gość: pluton Re: podatki nalezne w kraju od dochodow z zagrani IP: *.dom.fenert.net / *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.04, 10:25
      Ponieważ wyjeżdżam w styczniu do UK, to pofatygowałem się do US i miła pani
      powiedziała że jeżeli jestem rezydentem za granicą to tam płacę podatki.
      Koniec i kropka.
      • Gość: jakrob Re: podatki nalezne w kraju od dochodow z zagrani IP: *.jpk.pl / *.rotmanka.jpk.pl 30.12.04, 23:25
        A czy określiła, w jaki sposób dla US stajesz się rezydentem? Czy jest jakaś
        forma urzędowa na przedstawienie takiego stanu rzeczy?
        • vvolf Re: podatki nalezne w kraju od dochodow z zagrani 21.01.05, 17:17
          Gość portalu: jakrob napisał(a):

          > A czy określiła, w jaki sposób dla US stajesz się rezydentem? Czy jest jakaś
          > forma urzędowa na przedstawienie takiego stanu rzeczy?

          czy ty rozumiesz, ze nie musisz leciec do us z wywieszonym jezorem i udawadniac
          im ze jestes rezydentem w uk czy gdziekolwiek indziej? nie masz dochodow na
          terytorium rp, nic nie musisz zglaszac w us, nadarzasz?
    • Gość: s Re: podatki nalezne w kraju od dochodow z zagrani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 14:02
      A co w przypadku, kiedy np. w Polsce przepracowuję jeden miesiąc, wymeldowuję
      się, a potem pozostałe 11 miesięcy pracuję poza Polską? Według umów o unikaniu
      wzajemnego opodatkowania (konkretnie chodzi o Szwajcarię) przebywając poza PL
      przynajmniej 184 dni - płacę podatki w CH. Muszę złożyć w Polsce PIT, bo
      uzyskiwałem dochody - jednakże w takim przypadku całe zarobki zachodnie
      są 'zwolnione od podatku'. Jedynie dla części, którą zarobiłem w PL - dolicza
      się zagraniczne dochody i dopiero z tego wyciąga skalę podatkową dla dochodów
      polskich. Tak przynajmniej twierdzą doradcy podatkowi i kilka działów
      informacji w różnych urzędach skarbowych w Polsce....
      • Gość: jakrob Re: podatki nalezne w kraju od dochodow z zagrani IP: *.jpk.pl / *.rotmanka.jpk.pl 02.01.05, 16:19
        Dochody uzyskane w Szwajcarii są w Polsce zwolnione z opodatkowania. Jedynie w
        przypadku uzyskania jakiegoś dochodu w Polsce dochody szwajcarskie łączy się z
        tymi polskimi i oblicza współczynnik (nie skalę), według którego oblicza się
        podatek do zapłacenia w Polsce. Dokładny sposób jest opisany na PIT-cie i
        objaśnieniach do niego.Trochę dopłacisz do podatku należnego od dochodów
        uzyskanych w Polsce, ale nie będą to jakieś straszne pieniądze. To w przypadku,
        jeżeli wyjeżdżasz na okres tymczasowy, jeżeli wyjeżdżasz na stałe z dochodów w
        Szajcarii rozliczasz sie tylko i wyłącznie tam. Ciągle nie wiadomo na jakiej
        podstawie Urząd Skarbowy uzna, że ktoś wyjechał na stałe i podlega w kraju
        ograniczonemu obowiązkowi podatkowemu. Czy chcą mieć na to jakies papiery, czy
        wystarczy jakaś forma oświadczenia. Nie ma chyba w tej kwestii konkretnych
        przepisów i może to zalezeć od poszczególnych US-ów. Meldunek o niczym nie
        przesądza.
    • cichy_zorro Re: podatki nalezne w kraju od dochodow z zagrani 06.01.05, 11:06
      CIesze sie ze w koncu wiecej osob zauwazylo problem, bo na poczatku nik mi nie
      chcial wiezyc;-) tylko co teraz z tym zrobic? Jak szanowac takie Panstwo?
    • Gość: dougville Re: podatki nalezne w kraju od dochodow z zagrani IP: 5.2.* / *.server.ntli.net 08.01.05, 02:06
      przeczytalem caly watek, kilka artykulow w necie i jestem coraz bardziej
      zaniepokojony :) zerknijcie prosze na tekst zawarty w ponizszym linku i niech
      mi ktos powie jak sie ma temat zamieszkiwania do ograniczonego badz
      nieoganiczonego obowiazku podatkowego w swietle ustaw o unikaniu podwojnego
      opodatkowania - ma ktos moze linka do tych ustaw/y

      www.infor.pl/serwis.html?serwis=01&P180=I02.2003.007.000000600&krok=A
      PS. chodzi mi oczywiscie glownie o UK
      • Gość: Prorok Jest tak IP: *.chello.pl 14.01.05, 12:23
        Jestem marynarzem i nic nie place.
        Ogolnie to pracuje jako oficer w British Petrol - firma ktora mnie zatrudnia
        jest ponoc na wyspach bahama a umowe mam podpisana z biurem na cyprze, przy
        czym wyjezdzam z kraju za pomoca posrednika z polski. Na umowie mam ze sam
        sobie musze placic podatki i ze nikt mi w tym nie pomoze. Kase mam wplacana na
        konto przez posrednika w PL. Zadnych swistkow o zaplaconym gdziekolwiek podatku
        nie mam.
        Kilka razy probowalem rozszyfrowac czy mam placic podatek czy nie
    • delfinem Re: podatki nalezne w kraju od dochodow z zagrani 19.01.05, 10:07
      Witam! W moim przypadku sprawa jest już jasna i muszę rozliczyć się z dochodów
      osiagniętych w UK za pomocą PIT-36. Stąd moja prośba - czy jest tu ktoś, kto w
      tym roku złożył już taki PIT. Chodzi mi o techniczne sprawy związane z
      przeliczaniem zagranicznego dochodu na złotówki (kwestia kursu walut) i
      odliczaniem diet (kosztów uzyskania przychodów). Jeśli ktoś mógłby mi pomóc
      będę bardzo wdzięczna.
      Osobna sprawa, którą odkryłam przy okazji wizyty w naszym urzędzie pracy. Aby
      praca za granicą liczyła się do lat pracy w Polsce, należy za każdy miesiąc
      przepracowany za granicą opłacać na bieżąco składkę na Fundusz Pracy (zależnie
      od ilości dni w miesiącu jest to około 230 złotych miesięcznie). Inaczej czas
      pracy za granicą nie będzie brany pod uwagę np. np przy ustalaniu stażu pracy
      potrzebnego do emerytury. Wiem, że to sprawa odległa, niemniej ważna.
      • skubi99 Re: podatki nalezne w kraju od dochodow z zagrani 07.03.05, 09:13
        Witam,
        mam pytanie dotyczące emerytury. Jeżeli ktoś pracuje i płaci podatki w UK to
        czy jednocześnie jest odprawadzana jakaś kwota na przyszłą emeryturę, czyli do
        ichniejszego ZUS.
    • delfinem Re: podatki nalezne w kraju od dochodow z zagrani 21.01.05, 08:50
      Nikt sie nie rozlicza???
      • Gość: jakrob Re: podatki nalezne w kraju od dochodow z zagrani IP: *.jpk.pl / *.rotmanka.jpk.pl 01.02.05, 09:45
        Widocznie niewielu...
        podrzucam wątek do góry, bo padają pytania w nowych wątkach. Co do kursów - w/g
        jakich obliczać, jest określone w ustawie. Ja dostawałem pieniądze na konto w
        kraju i przeliczałem je w/g kursu kupna walut w moim banku w dniu postawienia
        środków do dyspozycji, czyli w dniu wpłynięcia pieniędzy na konto. W bankach
        można sprawdzić kursy za okresy wsteczne. Jeżeli szmal przywozisz w kieszeni,
        to chyba w/g kursów NBP czy coś takiego. Odsyłam do ustawy. Diet za ubiegły rok
        jak zapewne wiesz możesz odliczyć tylko 30, tzn.960 funtów. Ja rozliczenia
        robiłem do tej pory na osobnych kartkach i składałem je razem z PITem i tak to
        było przyjmowane, tak zresztą robiłem za radą urzędniczki. Oczywiście "paski"
        wypłat pensji do wglądu. Ale do 2003 diety odliczało się za każdy dzień pracy i
        było więcej liczenia, za 2004 po prostu od pierwszej wypłaty trzeba będzie
        odjąć 960 Ł i tyle. Resztę przeliczyć na kalkulatorze i wynik wpisać do PITa.
        • delfinem Re: podatki nalezne w kraju od dochodow z zagrani 01.02.05, 11:27
          Dzięki za odpowiedź!
          Czy oprócz odliczonych diet, odliczałeś też koszty uzyskania przychodu (za 2004
          rok w wysokości 102,25 zł miesięcznie)?
          Pozdrawiam:)
          • Gość: jakrob Re: podatki nalezne w kraju od dochodow z zagrani IP: *.jpk.pl / *.rotmanka.jpk.pl 01.02.05, 13:23
            Za 2004 jeszcze się nie rozliczałem, ale oczywiście koszty uzyskania przychodu
            odliczam, jako że podlegając nieograniczonemu obowiązkowi podatkowemu
            obowiązują nas i przysługują wszystkie restrykcje jak i ulgi, zwolnienia itp.
            Czyli - językiem urzędowym - podlegamy ogólnemu prawu podatkowemu. Możemy się
            rozliczać wspólnie ze współmałżonkiem, odliczać ulgi remontowe i budowlane,
            składki na Kasę Chorych i ZUS (krajowe) itd, itp.
            Jeszcze co do kosztów - zdaje mi się, że w urzędzie kazali mi odliczać
            te "mniejsze" koszty, musiałbym sprawdzić. Nie wiem tylko, czy to też nie
            zależy aby od urzędu czy też urzędnika... bo przecież miejsce pracy
            zdecydowanie znajduje się poza miejscowością zamieszkania.
            • delfinem Re: podatki nalezne w kraju od dochodow z zagrani 12.02.05, 14:16

              "Jeszcze co do kosztów - zdaje mi się, że w urzędzie kazali mi odliczać
              te "mniejsze" koszty, musiałbym sprawdzić. Nie wiem tylko, czy to też nie
              zależy aby od urzędu czy też urzędnika... bo przecież miejsce pracy
              zdecydowanie znajduje się poza miejscowością zamieszkania." - dokładnie też tak
              myślałam, ale wszędzie każą odliczać te najniższe:(

              • Gość: aga i dorota Re: podatki nalezne w kraju od dochodow z zagrani IP: 83.97.39.* 03.03.05, 23:01
                A my tez sie meczymy.Nasza sytuacja jako opiekunek jest jeszcze gorsza i
                odosobniona.Jak mamy zrozumiec nasze miejsce zamieszkania jak zmieniamy co
                tydzien klienta a konto bankowe mamy na adres firmy.
                Czy ktos znajdzie sie madry w Us i wyjasni co w tej sytuacji mamy robic?
                • Gość: jakrob Re: podatki nalezne w kraju od dochodow z zagrani IP: 194.203.128.* 04.03.05, 14:27
                  Miejsce zamieszkania to nie jest adres zameldowania. W tym przypadku odwoluja
                  sie do Kodeksu Cywilnego, ktory stanowi, ze miejscem zamieszkania jest
                  miejscowosc, w ktorym osoba przebywa z zamiarem pobytu stalego. Oczywiscie, jak
                  jeszcze wiele naszych przepisow i ten zapewne nie nadaza za zmieniajacymi sie
                  czasami. Mozemy teraz swobodnie, majac np. stala prace za granica, tam sobie
                  wyjechac i tam mieszkac. Obowiazku meldunkowego na zachodzie nie ma, ktos moze
                  sobie np. mieszkac na lodzi i lub w przyczepie i przemieszczac sie swobodnie,
                  moze byc kierowca tira, budowlancem mieszkajacym w barakowozie lub najblizszym
                  budowie motelu, domokrazca, opiekunka dzieci, osob starszych, no, slowem,
                  zawodow nie wymagajacych jakiegos stalego - wlasnego lub wynajetego lokum jest
                  mnostwo. Logicznie rzecz biorac - wowczas miejscem zamieszkania jest np. Wielka
                  Brytania. Adresem do korespondencji moze byc adres firmy.
                  Jezeli macie miejsce zamieszkania w Polsce, bo wyjechalyscie na czas okreslony
                  i chcecie do kraju wrocic, to oczywiscie, miejscem zamieszkania jest Polska i
                  adres w Polsce. Jezeli nie macie wlasnego konta i pieniadze dostajecie do reki,
                  to w dniu wyplaty musicie poznac kurs NBP (w bankach mozna dostac notowania za
                  okresy wsteczne) i go sobie zanotowac i potem obliczyc wypelniajac PITa.
                  • Gość: agnes Re: podatki nalezne w kraju od dochodow z zagrani IP: 83.97.39.* 04.03.05, 23:00
                    przez przypadek natknélam sie na pewien kodeks , ktory mowi ze pracujac dluzej
                    niz 6 miesiecy za granica Polski placimy podatki tylko w tym kraju ....
                    Aby udowodnic to polskiemu us musimy starac sie o certyfikat w Inland Reveniew
                    o certeyfikat potwierdzajacy nasza rezydenture w UK !!! Brzmi to sensownie dla
                    mnie ... i mam nadzieje , ze te informacje , regulacje sa nadal aktualne ....
                    czy ktos moze potwierdzic te informacje ... Bo placenie podatkow w Uk i Polsce
                    to totalna bzdura i musza byc jakies kruczki, ktore pozwola uniknac tego
                    absurdu !
                    • Gość: jakrob Re: podatki nalezne w kraju od dochodow z zagrani IP: 194.203.128.* 05.03.05, 00:09
                      Mozesz cos blizszego o tym kodeksie? W moich szperaniach rowniez natykalem sie
                      na sprawe rezydencji, ale bylo to w kontekscie firm, dzialalnosci gospodarczej...
                      • Gość: przerazony Re: podatki nalezne w kraju od dochodow z zagrani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.05, 21:35
                        hop do gory
                      • Gość: iza Re: podatki nalezne w kraju od dochodow z zagrani IP: 83.97.39.* 07.03.05, 21:41
                        naprawde wyglada na to, za majac certificate of residence ( czy cos podobnego)z
                        Inland Revenue mozne nie placic podatkow w Polsce. Chyba wystarczy spytac w
                        jakims US. Tylko czy beda zorientowani... Bo w ANglii nikt o niczym nie wie, to
                        nie ich broszka, rzeczywiscie..
    • Gość: 69al praca w truskawkach w szwecji-jak sciągnąć podatek IP: *.ds.univ.gda.pl 08.03.05, 10:42
      Pracowałem w tamtym roku jakieś 3 tygodnie w Szwecji przy zbiorze
      truskawek.Jestem studentem. Tam dosyc sporo wzieli mi podatku. Czy jest szansa,
      że go jakos odzyskam, a jesli tak to w jaki sposób.I jak to sie ma do podatkow
      w kraju, gdzie zawsze za moja dorywcza prace dostaje zwrot, bo nie przekraczam
      progu.Z gory dziekuje za pomoc!!!
    • Gość: gosc Re: podatki nalezne w kraju od dochodow z zagrani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.05, 21:34
      "no to hoop" do gory :)
    • Gość: Piotr Re: podatki nalezne w kraju od dochodow z zagrani IP: 164.143.244.* 06.04.05, 17:46
      Dzwonilem do IR, mowia ze moga mi wystawic papier ze place podatki w Anglii
      jezeli im przesle kopie P60 (odpowiednik naszego PIT11), czyli gdzies w maju.
      Spelnia on forme Cerificate of Residence (CoR), poniewaz nie ma formularza
      ktory by sie tak nazywal. Jest to po prostu potwierdzenie miejsca zamieszkania
      dla celow podatkowych.

      Rozmawialem tez z moim doradca podatkowym i ogolnie rzecz biorac trzeba sie
      przygotowac na batalie z fiskusem zbierajac rozne dokumenty bo istnieje ryzyko
      iz fiskus sie zacznie czepiac jezeli zlozy sie PITa z zerowym dochodem lub nie
      zlozy sie go wcale.

      Dobrze jest rowniez przy wyjezdzie z kraju zlozyc NIP3 aby zmienic miejsce
      zamieszkania, podac nowy numer podatkowy i ubezpieczeniowy za granica itp.
      Gdy dowiem sie czegos wiecej to dam znac.
      • Gość: jakrob Re: podatki nalezne w kraju od dochodow z zagrani IP: 194.203.128.* 07.04.05, 13:02
        Dzieki za info.
        Czyli, jezeli mam P-60, to jest on traktowany jako CoR? Ijuz?
Pełna wersja