jak nie przytyć w anglii???

IP: *.tvk.torun.pl / 217.173.176.* 16.12.04, 12:36
MOZE MOJE PYTANIE WYDA SIĘ SMIESZNE, ale obawiam się ze na tym paskudnym,
sztucznym brytyjskim jedzeniu przytyje i to sporo!nie to zebym była jakąś
nawiedzoną anorektyczką,bo dobrze wyglądam:) ale dobrze się tez czuje teraz i
niechciałabym zmieniac garderoby i wygladac jak bańka wstańka. czy macie
jakies sposoby zeby się przed tym uchronic?
pozdrawiam
    • Gość: pikor Re: jak nie przytyć w anglii??? IP: *.crowley.pl 16.12.04, 23:22
      Tak. Mniej jeść.
    • xiv Re: jak nie przytyć w anglii??? 17.12.04, 09:34

      przede wszsytkim - czytaj etykietki - okaze sie, ze "no fat" znaczy, ze jest
      duzo cukru :(

      mysle, ze silownia jest tez calkiem fajna rzecza, szczegolnie, ze miesieczne
      czlonkostwo kosztuje od 35 GBP za miesiac, a ilosc wizyt jest nieograniczona
    • lol21ndm Re: jak nie przytyć w anglii??? 17.12.04, 09:41
      Chyba najprosciej poscic! ;)
      Obawy chyba sluszne - przyjechalam jako zgrabny size 12 prawie dwanascie lat
      temu. Teraz jestem size 18! Tragedia! ;)
      • eirinn Re: jak nie przytyć w anglii??? 17.12.04, 09:51
        Tunia, a nie umiesz sama gotować? Nie trzeba jeść fast foodów, a jakby co, to
        można się żywić np. w hinduskich takeawayach, gdzie masz nawet potrawy
        wegetariańskie. Jak się nie uważa, co się je, to się tyje ;)
        • Gość: ksenia Re: jak nie przytyć w anglii??? IP: 195.10.3.* 17.12.04, 10:04
          radze uwazac na hiduskie takewaye - wegetarianskie nie znaczy malo kalorii. sa
          pelne masla, smietany, bardzo tluste - te z sosami oczywiscie. ja mieszkam za
          granica juz ponad 3 lata i rzeczywiscie jest trudniej niz w Polsce utrzymac tu
          linie. zgubne jest czeste jedzenie w restauracjach, bialy chleb (ktory jest
          jednak w wiekszosci tak paskudny ze i tak nie chce sie go jesc), ogromny wybor
          batonikow, czekolad, platkow sniadaniowych napchanych cukrem. na poczatku masz
          ochote wszystkiego sprobowac i wlasnie ten poczatek jest zgubny :). staraj sie
          kupowac rzeczy nieprzetworzone - ja tak robie w miare mozliwosci. Chleb bez
          masy konserwantow, najlepiej niemiecki czarny (wheat free) dostepny np w
          Tesco - szukaj dokladnie bo jest gleboko ukryty na polce - nie cieszy sie
          szalona popularnoscia, bo anglicy uwielbiaja bialy plastelinowy chleb :). nie
          daj sie wciagnac w zwyczaj podjadania chipsow (ktore tu sa w milionie smakow).
          Anglicy jedza chipsy do kanapek, sa dla nich rowiazaniem jak sa glodni. ja nie
          mam w swojej kuchni chipsow ktore lubie, tylko takie ktorych nie jestem w
          stanie tknac (dla mojego chlopaka) - sa to 'salt and vinegar'. nie masz w
          szafce to nie kusi :).
          staraj sie gotowac dla siebie - ja do pracy biore gotowane warzywa i np cos do
          tego zeby nie jesc tlustych przekasek lub frytek z ryba.
          nie kazdy robi sie tu ogromny ale pokus jest mnostwo. powodzenia w utrzymaniu
          linii :).
          • lol21ndm Re: jak nie przytyć w anglii??? 17.12.04, 12:02
            Gość portalu: ksenia napisał(a):

            > ...nie daj sie wciagnac w zwyczaj podjadania chipsow (ktore tu sa w milionie
            > smakow). Anglicy jedza chipsy do kanapek, sa dla nich rowiazaniem jak sa
            > glodni. ja nie mam w swojej kuchni chipsow ktore lubie, tylko takie ktorych
            > nie jestem w stanie tknac (dla mojego chlopaka) - sa to 'salt and vinegar'.

            Dopiero po tym "salt and vinegar" domyslilam sie, ze mowisz o crisps... :D
            • Gość: ksenia Re: jak nie przytyć w anglii??? IP: 195.10.3.* 17.12.04, 12:09
              zawsze mi sie myla jak mowie po polsku i na frytki mowie chipsy wywolujac
              okrzyki zgorszenia ze zapominam ojczystego jezyka wiec tym razem sie skupilam
              na polskim znaczeniu :). chips & crisps. Chcialam nie kaleczyc wypowiedzi
              angielskim 'crisps' :)
    • Gość: eli Re: jak nie przytyć w anglii??? IP: *.bas503.dsl.esat.net 17.12.04, 21:03
      to dotyczy nie tylko anglii. jestem w kraju obok-IRL-i tez mialam 10 a teraz
      12!!rada nie jesc tak pozno.mnie zgubily kolacje kolo 18.00 gdzie w polsce o
      tej godz. kromeczka chlebka z pomidorkiem. i te ziemniary w kilku wariantach!!!
    • Gość: northgirl Re: jak nie przytyć w anglii??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.04, 22:18
      Mieszkalam 2.5 roku w Anglii i tez przytylam o zgrozo 6 kg :( Tydzien temu
      przyjechalam do Polski i jak wariat cwicze i jestem na osterj diecie. W Anglii
      czulam sie szczupla a tutaj jak patrze to jestem gruba wsrod Polakow.
      Ten bialy chleb, gotowe dania w Sainsbury, batoniki itp. Prace konczylam o
      18.00...wiec kolacja byla o 19.00...wiadomo czlowiek musi cos zjesc jak caly
      dzien pracuje. A i tak uwazalam co jem...juz niewiedzialam co kupowac.
      Najlepiej jesc rozsadnie i biegac, czy zapisac sie do silowni. To pomoze...Ja
      mialam prace siedzaca przy komputerze 8 h i to mnie zgubilo :(
      Ciesze sie ze wyjechalam z Anglii :)
    • deadeasy Re: jak nie przytyć w anglii??? 18.12.04, 02:02
      A ja po przyjechaniu nie przytylam na tyle zeby garderobe zmienac. :) To zalezy
      od organizmu wydaje mi sie. Ja jem sporo slodyczy i innych "niezdrowych"
      rzeczy. Na silownie sie zapisalam dwa razy ale u mnie to byl "slomiany
      zapal"... A jednak ciagle nosze 10 w porywach do 8, choc mam jedna plocienna
      spodnice 12-stke.

      Kumpele ile razy jezdza do Polski to narzekaja, ze wracaja "podtuczone" i po
      powrocie urzadzaja sobie diety, wiec to nie "angielskie" jedzenie jako takie a
      raczej sposob odzywiania (ile i jak czesto), ile ruchu sie wykonuje no i
      indywidulanych predyspozycji...
      :)
      • Gość: Kadia Re: jak nie przytyć w anglii??? IP: *.range81-152.btcentralplus.com 18.12.04, 18:44
        a ja mysle ze to jednak wstretne jedzenie a nie nawyki sa winne
        jestem tu niedlugo i jeszcze nie przytylam ale jak patrze na Angielki to boje
        sie tej tluszczowej opuchlizny /oni sa tlusci w taki dziwny, ohydny sposob/
        nawet kilkuletnie dziewczynki maja przelewajace sie brzuszyska
        nie sadze zeby to byla wina tylko zlych nawykow zywieniowych...
        ja mam jakies nieodparte wrazenie ze w Anglii wszystkie produkty sa
        nafaszerowane jakimis srodkami spulchniajacymi, przeciez tutaj nawet kurczak
        kupiony w sklepie i przyrzadzony w domu nie smakuje jak kurczak, wszystko to
        jakas plastikowa papka
        naprawde nie wiem jak sie bronic przed tym syfem nazywanym tutaj jedzeniem,
        alternatywy zadnej...
        • deadeasy Re: jak nie przytyć w anglii??? 18.12.04, 21:13
          Masz racje, ze dziewczyny tutaj w wiekszosci maja nadwage. Ale jak sie widzi
          *ile czego* one jedza. Ja jem mniej wiecej to samo co one ale jestem pewna, ze
          nie w takich ilosciach jak one. Picie duzych ilosci alkoholu nie pomaga bo
          to "puste" kalorie. Mlode dziewczyny "wychodza" co najmniej raz w tygodniu,
          loja alkohol jakby "nie bylo jutra", dodaj do tego wizyte w "chippy" albo
          w "indian" po imprezie i rezultat gotowy. Wiekszosc z nich to "couch potato"
          noszace dresy dla szpanu a nie z potrzeby.

          Jesli sie obawiasz "E-numbers" to zawsze mozesz kupowac produkty organiczne.
          :)
          • Gość: axx Re: jak nie przytyć w anglii??? IP: 207.191.243.* 19.12.04, 02:19
            No i prosze nie zapomniec o rozladowaniu wagonu z weglem. Kochac sie,kochac zawsze i wszedzie.
            Jebac sie do oporu. No i zaczac jadac mieso,dobra wolowine ,ryby . Oczywiscie nici z oszczednosci beda
            ale sylwetka super.
            • Gość: tunia Re: jak nie przytyć w anglii??? IP: *.tvk.torun.pl / 217.173.176.* 19.12.04, 15:58
              dziękuję za te mało pocieszające;)odpowiedzi,jednym słowem bez dyscypliny się
              nie obejdzie:(tym bardziej ze moi kochani przodkowie "przekazali" mi tendencje
              do tycia i dalej ciągnę ten łańcuszek.teraz nie pozostaje mi nic innego jak
              cwiczyc silną wolę.
              pozdrawiam i przy okazji życze wszystkim Wesołych Świąt!
              • colubra Re: jak nie przytyć w anglii??? 20.12.04, 21:02
                He, wyjezdzam za tydzien do UK i liczyłam na to, że w obliczu perspektywy
                beznadziejnego zarcia, ktore tam jest, SCHUDNE,bo nic mi przez gardło nie
                przejdzie;)
                Troche sie zmartwiłam, jak przeczytałam te posty;/
                Pozdrawiam
                • Gość: Kadia Re: jak nie przytyć w anglii??? IP: *.range217-43.btcentralplus.com 20.12.04, 21:24
                  nie martw sie, jezeli nie jestes w stanie jadac byleczego to schudniesz
                  ja wlasnie chudne...
                  tylko ze w moim przypadku to nie wskazane
                  ale moze poprostu ogranicze mieso i seks i bedzie ok
                  prawda axx?
                  • colubra Re: jak nie przytyć w anglii??? 20.12.04, 21:31
                    W Polsce staram się jadac zdrowo, chude mieso drobiowe, duzo warzyw (te
                    ostatnie kupuje u znajomego, ktory na targu sprzedaje z wlasnego gospodarstwa
                    ekologicznego), chipsow (ani frytek ani crispow) nie lubie, rybki owszem ale
                    jesli cos smaze to tylko na oliwie, tyję chyba głownie dlatego, że lubię włoską
                    kuchnię-pasty, spaghetti,niestety czasami tez pizze...
                    Pewnie bedzie mi ciezko. Ale dobrze wiedziec o tym niemieckim chlebie.
                    ;)
Pełna wersja