UWAGA: Work and Travel...czy to sie wogole opłaca!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 01:00
UWAGA!! Dla osob ktore sie wybieraja za wielka wode info!!(chyba ze
jestem w błędzie to prosze pisac jak najbardziej!!)
Podam prosty przykład:
Dajmy na to że wiekszosc ofert pracy proponowanych przez biura W&T szacuje
sie w granicach 280-400$ / week tak?
No i dostajemy prace za 400$/week i pracujemy przez ok. 3 miesiace
Uzbiera nam sie niezła sumka no bo ok. 5000$ !! niezle co...ale jeszcze
trzeba porobic OPŁATY ;/ ... i tu jest przysłowiowy pies pogrzebany :(

A mianowicie:
Na początku koszty utrzymania i wyżywienia (oczywiscie szacunkowe i w
przybliżeniu ale oparte na doświadczeniu kilku osob)
Spanie w granicach 50-90$/week i jedzonko 40-120$/week
    • Gość: ell Re: Work & Travel w UK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 10:35
      a moze lepiej Work & Travel w UK ell-s.com/index.php , taniej, blizej

      pozdrawiam
      ell
      • Gość: bienia Re: Work & Travel w UK IP: *.proxyplus.cz / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.05, 14:37
        ja polecam UK! mój znajomy był rok temu, teraz jedziemy oboje własnie do UK.
        Ale jesli już to polecam tańsze oferty z k\ursem są na www.atas.pl po lewej
        stronie link nauka i praca albo tak: www.atas.com.pl/index.php?
        ID=oferta_kursy&NR=206
        Biuro jest sprawdzone, i działa już ponad 10 lat!
    • Gość: fghj Re: UWAGA: Work and Travel...czy to sie wogole op IP: *.pcz.czest.pl 29.12.04, 11:10
      Na W&T jezdzi sie nie po to by zarabiac pieniadze, tylko po to, by
      poznac inny kraj, podszkolic jezyk itp.
    • Gość: robinet Re: UWAGA: Work and Travel...czy to sie wogole op IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 11:20
      Ale nie poto sie chyba tam cieżko pracuje zeby wyszło w najlepszym wypadku na
      ZERO ;/ i to w przypadku kiedy tylko pracujesz ...a juz o "travel" nie ma
      mowy ... o to mi chodzi ;/
      • Gość: ellie Re: UWAGA: Work and Travel...czy to sie wogole op IP: 81.168.185.* 30.12.04, 17:58
        powiedzmy szczerze: wyjazdy do usa na zarobek, po prostu przy obecnym kursie $
        nie oplacaja sie za bardzo.. szkoda.. bo ja bardzo chetnie tam jezdzilam na
        W&T..
    • Gość: homer opłaca się, opłaca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.04, 19:41
      hmmmmm..... po pierwsze pracujemy 4 miesiace, a nie 3. Po drugie z mety trzeba
      znalezc druga prace. Wtedy szybko z 5 tys. $ robi sie ponad dziewięć ( nie
      liczac tysiaca, ktory jeszcze odzyskam z podatku).
      Moje ostateczne rozliczenie jest takie: 5 tys. wrocilo ze mna do Polski, za
      czworke mieszkalam w centrum Las Vegas, zwiedzilam cale zachodnie Stany,
      wypozyczalam fajne samochody i bawilam w najlepszych kasynach ( bez
      gamblingu !!!) ...
      A kalkulacja, ktora kazano mi podpisac wychodzila na zero.
      Trzeba troche pokombinowac, ruszyc tylek z wyrka, a przywieziecie i kase i kupe
      niezapomnianych wspomnien.
      Polecam!
    • lekel Re: UWAGA: Work and Travel...czy to sie wogole op 31.12.04, 16:32
      po pierwsze nikt ci nie da 400/week, bo stawki sa 6-8 za godzine chyba ze
      zrobisz 50-60 godzin, przy kursie dolara 3zet jedyne co sie oplaca to jechac na
      wizie turystycznej bez zadnych oplat za program. (chociaz dla mlodych to nawet
      jak przywioza 2 tys czyli 6 tys zlotych to juz jest duzo, bo w polsce tego nie
      zarobia) podrozowac zawsze warto.
      • Gość: kliku Re: UWAGA: Work and Travel...czy to sie wogole op IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.04, 16:43
        dlaczego trzeba placic tyle kasy za program w&t?????
    • Gość: ct Re: UWAGA: Work and Travel...czy to sie wogole op IP: *.proxy.aol.com 31.12.04, 19:01
      robinet to sie wcale nie oplaca, nie jedz, po co masz tracic?? albo jeszcze
      dolozyc??
      wez sobie lepiej usiadz na pienku na skraju swojego lasu i patrz na droge -
      moze jakis traktor bedzie jechal albo listonosz na rowerze - zawsze to jakas
      atrakcja, nie?
      a powaznie - jesli nasz takie podejscie do zycia to naprawde nie jedz - to nie
      jest miejsce dla ciebie.
      • Gość: ania Re: UWAGA: Work and Travel...czy to sie wogole op IP: 157.25.152.* 31.12.04, 22:53
        Licz się z tym, że na W&T pracujesz w 90% za najniższą stawkę stanową, tylko o
        tym Ci już polski pośrednik nie powie. Mało który pracodawca daje sezonowym
        etat, to mu się po prostu nie opłaca (ubezpiecznie zdrowotne, inne
        tzw. 'benefits'). Z doświadczenia mojego i znajomych pracuje się po kilkanaście
        do dwudziestu paru godzin w jednej pracy, dobrze mieć jest dwie posady. Fajnie
        jeśli wyjazd się zwraca, ale sytuacje, gdy ktoś zwiedzał i jeszcze przywiózł 5
        tys. dolarów to pojedyncze przypadki. W Stanach zasada jest taka: albo
        zwiedzasz, jeździsz i bawisz się, jesz jak człowiek (czyli nie jesz najtańszego
        żarcia na rynku w postaci chińskich zupek) albo "robisz kesz" pracując 14
        godzin dziennie w nieraz kilku miejscach, bo każdą godzinę liczysz w dolarach
        które zarabiasz/ mógłbyś zarabiać. Ogólnie, ryzyko jest, koszty dla
        przeciętnego Polaka ogromne, a wszystko w dużej mierze zależy od szczęścia jaką
        pracę uda Ci się znaleźć. Powodzenia!
        • aniadob13 Re: UWAGA: Work and Travel...czy to sie wogole op 01.01.05, 07:06
          Jeszcze raz ja...Tak czytam te Wasze wypowiedzi i wnioskuje, ze naprawde nie
          mieliscie szczescia. Ja w zadnej pracy nie dostawalam minimalnej stawki,
          najnizsza moja stawka to bylo 8.5$/h gdzie minimalna stawka byla 5.5$. Nigdy
          zaden z pracodawcow, a pracowalam w wielu miejscach nawet nie proponowal mniej
          niz 8. Fakt, ze pracowalam po 90 godzin w tygodniu, ale po odjeciu wszystkich
          wydatkow zostawalo mi nie mniej niz 1900$. Uwazam, ze w Stanach mozna sporo
          zarobic.
          • Gość: Andrew Jak sięma troche szczęścia to się opłaca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 15:26
            A ja pracowałem za 10$ na godzine po 50-60 godzin w tygodniu. Mieszkanie tanie,
            samochodem do pracy. Zwiedziłem San Francisco, Los Angeles, Las Vegas, Grand
            Canyon i wiele innych. I przywiozłem do Polski 6tys$ (wtedy jeszcze dolar był
            po 4zł). Ale na poczatku było krucho, lecz jak się troche pokombinuje, pogada z
            amerykańcami to da się zarobić. A przede wszystkim polecam załatwianie sobie
            biletu lotniczego na własną ręke. Ja sobie załatwiłem bilet tańszy o 1400 zł od
            tego co mi proponowali w agencji.
    • aniadob13 Re: UWAGA: Work and Travel...czy to sie wogole op 01.01.05, 07:00
      Czesc!
      Bylam w Stanach w sumie 5 razy. Dwa razy z Camp America i 3 razy z work and
      travel. Po wyjezdzie z camp America, rzeczywiscie niz nie zaropilam, ale tez i
      nie kosztowalo mnie to duzo. Na wyjazdach z W&T na czysto udawalo mi sie
      zarobic ok 2000$ miesiecznie, a placilam normalnie za miejsce w domku dla
      pracownikow, kupowalam jedzenie, chodzilam do baru i jezdzilam na zakupy... Nie
      wiem dlaczego Tobie tak malo pieniezy zostawalo....
      • truskawkaa Re: UWAGA: Work and Travel...czy to sie wogole op 01.01.05, 14:28
        czesc aniadob13!
        mam do Ciebie pytanka:
        1) jaka jest róznica miedzy camp america a work&trawel?
        2) ile kosztuja takie programy( co zapewnia nam organizator wyjazdu, a za co
        sami placimy?)
        3) gdzie mozna wiecej zarobic?
        4) jaka prace wykonywaBas na w&trawel? jaki jest wybór?

        Pozdrawiam serdecznie!!
        • Gość: Kafka Re: UWAGA: Work and Travel...czy to sie wogole op IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 16:46
          Wejdz w Google na work and trawel i camp of america, tam jest mnostwo!!!Za
          duzo, zeby tu opisywac.
      • truskawkaa Re: UWAGA: Work and Travel...czy to sie wogole op 01.01.05, 14:34
        a... i jaki jest wybór krajów do których mozna wyjechac z W&T?
      • Gość: fizjo... Re: UWAGA: Work and Travel...czy to sie wogole op IP: *.retsat1.com.pl 02.01.05, 11:08
        dokladnie - ja byłem w usa 4 razy i zawsze dobrze finansowo na tym wychodziłem -
        nawet jeśli zakładałem, ze w tym roku to mniej pracy a więcej wypoczynku, to i
        tak wracałem do domu z pieniędzmi.
        • czarrrna Re: UWAGA: Work and Travel...czy to sie wogole op 10.01.05, 13:28
          Czy ktoś z Was korzystał może z firmy YES z Katowic lub spotkał w USA studentów,
          którzy za jej pośrednictwem wyjechali do USA do pracy? Czytam tak bardzo
          rozbieżne opinie, że nie wiem co o nich sądzić...
          • Gość: X Re: UWAGA: Work and Travel...czy to sie wogole op IP: *.ds.ae.katowice.pl 17.01.05, 03:04
            WITAM
            JA BYŁEM Z YESEM 3 RAZY NA ALASCE
            PRACOWALEM CIEZKO, ZOBACZYLEM DUZO, ZAROBILEM I PRZYWIOZLEM BARDZO DUZO.
            O FIRMIE YES POWIEM CI WSZYSTKO, BO JAK JECHALEM 1 RAZ TO CHLOPAKI MIELI BIURO
            2X2 I 3 LAPTOPY, A TERAZ SA POTENTATAMI NA SLASKU- I CHWALA IM ZA TO.
            TERAZ WYJEZDZAM 4 RAZ NA INTERNSHIPA I TEZ Z YESA- DLACZEGO?
            BO MI ODPOWIADA ICH SZCZEROSC- A NIE MYDLENIE OCZU TAK JAK W INNYCH FIRMACH.

            TE PIERDOLY KTORE LUDZIE PISZA NA FORUM SA ZALOSNE. CO STAN TO OBYCZAJ I
            ZAROBKI I NIE MA NA TO REGULY. JA CIAGLE JEZDZE W TO SAMO MIEJSCE,BO JE ZNAM, A
            EFEKTY SA TAKIE,ZE W ZESZLYM ROKU MIALEM PRACE ZA 18$ NA GODZINE I AUTO
            SLUZBOWE DO DYSPOZYCJI. ZA APARTAMENT PLACILEM Z DZIEWCZYNA 1100$ NA MIESIAC, A
            I TAK PRZYWIOZLEM KUPE KASY. ALE COS ZA COS -MIALEM 2 PRACE I NIE BYLO ZMILUJ
            SIE. A ZWIEDZAC ZWIEDZALEM TYLKO ALASKE, BO PO SEZONIE MIALEM OCHOTE WRACAC DO
            DOMU-MOJA STARATA- W TYM ROKU MAM NADZIEJE SOBIE ODBIJE.

            WRACAJAC DO YESA I INNYCH FIRM WT- YES NIE JEST NAJTANSZY, ALE
            NAJKONKRETNIEJSZY.
            SAMI JEZDZA DO STANOW I SZUKAJA PRACODAWCOW, JEDNOCZESNIE ICH WERYFIKUJAC- TO
            PO TO ZEBYS PO WYJSCIU Z SAMOLOTU NIE MUSIALA KRWI ODDAWAC.
            PO DRUGIE W AMBASADZIE WIEDZA KTO TO JEST- A EFEKT JEST TAKI ZE WIZY SA NA CZAS
            I ONE SA- A MOI KOLEDZY KTORZY JECHALI Z INNYCH FIRM POTRAFILI SIE SPOZNIC 2
            TYGODNIE.

            NIE CHCE IM ROBIC PRZESADNEJ REKLAMY- BO GENERALNIE SUKCES ZALEZY OD SAMEJ
            CIEBIE, ALE JAKBY BYLI KIEPSCY TO CZY JEZDZIL BYM Z NIMI TYLE RAZY.

            PODAJ MAILA, ALBO LEPIEJ SKYPA TO POOPOWIADAM JESZCE


            • Gość: m1 czytam i nie wierze IP: *.client.comcast.net 18.01.05, 12:34
              co za pierdoly ludzie pisza. pracowac 90 godzin tygodniow przez 3 miesiace to
              trzeba miec konskie zdrowie. pozatym nikt nie pisze ze wakacje w usa konca sie
              gdzies w powlie sierpnia i pracy robi sie coraz mniej. wiem bo bylem w georgi
              na jakims tam parku. i jeszcze jedno bo mi sie nie chce pisac 18$ to ma
              kierowca w UPS. a nie polski student. czy np ukrainski. po polski pracuje za 7$
              i nie ma placone nadgodzin. wiec nie sluchajcie opowiadan wysssanych z palca ze
              ktos ma 18 ...... chyba ze w przeliczeniu na pl zlote. to by bylo jakies 6$ na
              godzine. ooo 1100 $ za apartament!!! chlopie co ty piszesz. za 700 w chicago
              wynajmujesz mieszkanie cale. plus uzytecznosci oczywiscie
              • Gość: x Re: czytam i nie wierze IP: *.ds.ae.katowice.pl 19.01.05, 22:18
                NO I SIE ZACZELO. ODPOWIADAM NA ZARZUTY M1, KTORY UWAZA ZE PISZE PIERDOLY:

                -WAKACJE NA ALASCE KONCZA SIE NIE W POLOWIE SIERPNIA, A W POLOWIE WRZESNIA TY
                BARANIE, A JAK JESTES TAM W POLOWIE MAJA TO MASZ 4 PELNE MIESIACE W PRACY

                -BYLES W GEORGII W JAKIMS TAM PARKU (ROZRYWKI W DOMYSLE), TO WIEDZ CIECIU, ZE
                PARKI(ROZRYWKI I NARODOWE TEZ) TO NAJWIEKSZE GOOOOWNO W JAKIE MOZNA WDEPNAC
                (NAJNIZSZA STAWKA STANOWA I BRAK NADGODZIN, BO PODPISUJESZ NA POCZATKU
                OSWIADZCZENIE, ŻE ZE WZGLEDU NA SEZONOWY CHARAKTER PRACY ,PRACODAWCA NIE BEDZIE
                CI PLACIL OVERTIME'OW (150%)- ZA TO W ZAMIAN MOZESZ PRACOWAC WIECEJ NIZ 40
                GODZIN)

                -18$ NA GODZINE MA KIEROWCA W UPS- A KIEROWCA W UPS TO NIBY TAKA ZA...ISTA
                ROBOTA? JA BYLEM ZATRUDNIONY NA STANOWISKU EXPEDITOR PRZY BUDOWIE BANKU
                (GENERALNIE JEZDZILEM PO MIESCIE I DOSTARCZALEM RESZCIE EKIPY MATERIALY,
                NARZEDZIA Z WYPOZYCZALNI ALBO NAPRAWY, ODBIERALEM TORWAR Z LOTNISKA, JEZDZILEM
                NA WYSYPISKO ZE SMIECIAMI ITD. JAK NIE BYLO WYJAZDOW PRACOWALEM NAJNORMALNIEJ
                NA BUDOWIE JAKO PRACOWNIK FIZYCZNY. 20$ NA GODZINE TO NORMALNA STAWKA W
                CONSTRUCTION NA ALASCE, A CI KTORZY SA DOBRZY MAJA 30$ NAWET DO 40$(ALE WTEDY
                TRZEBA BYC W UNION).
                ZEBY CIE JESZCZE WKURZYC TO CI POWIEM ZE MIALEM DO DYSPOZYCJI SLUZBOWEGO FORDA
                F150 4.2LITRA, KTOREGO PO PRACY MOGLEM UZYWAC DO WLASNYCH CELOW.

                -NADGODZINY JUZ OPISALEM WCZESNIEJ, NA ALASCE ALBO KTOS CI NIE POZWALA WIECEJ
                PRACOWAC NIZ 40H/TYDZ, ALBO NORMALNIE PLACI CI NADGODZINY, CZYLI 150% ATAWKI
                PODSTAWOWEJ

                -APARTAMENT, NO DOBRA PRZESADZILEM NIE 1100, A 1075, SORRY ZA TE 25 DOLCOW
                1025$ FULLY FURNISHED 1BEDROOM APPARTMENT (MONTH TO MONTH)+25$ TELEFON +25$ZA
                PRAD.
                TAKIE SA BRACIE CENY NA ALASCE JEZELI CHCESZ MIESZKAC JAK CZLOWIEK, A NIE JAK
                PIES. DLACZEGO? BO W LECIE BARDZO DUZO LUDZI PRZYJEZDZA DO PRACY NA ALASKE. W
                ZIMIE DALOBY SIE ZNALEZC TAKI SAM APARTAMENT ZA POLOWE, ALE W ZIMIE NIE MA TAM
                CO ROBIC I JEST DO -40:
                www.arcticcam.com/cam.html
                PISZESZ MI O CHICAGO, ŻE MIESZKANIE WYNAJMUJESZ ZA 700$- W POLSCE ZA 1500ZL I
                CO Z TEGO? TAKIE SA CENY ZA LADNE APARTAMENTY, A NIE SPELUNY.

                CZEKAM NA WIECEJ ZARZUTOW, NA KTORE Z PRZYJEMNOSCIA ODPOWIEM ( A TAK SIE
                SKALADA, ZE POTRAFIE TO UDOKUMENTOWAC I ZDJECIAMI I NAWET ODCINKIEM PAYCHECKU
                NA KTORYM WIDNIEJE 18$/H- NO ALE TO DLA NAJBARDZIEJ ZAINTERESOWANYCH I PANA M1,
                TYLKO JAK TO ZOBACZY, TO ZEBY GO SZLAG NIE TRAFIL, ZE ON CALE WAKACJE TYRAL JAK
                NIEWOLNIK ZA 5$/H. ALE TO JEGO WYBOR.

                POZDRAWIAM WSZYSTKICH I ZYCZE SUKCESOW ZA OCEANEM (JAK ZNASZ JEZYK I JESTES
                OBROTNY(a)). TAM DA SIE ZAROBIC, ALE TRZEBA TEZ SIE NAROBIC.





                • Gość: m1 sluchaj ja ci nie wrzucalem od baranow!!! IP: *.client.comcast.net 20.01.05, 09:22
                  1. Alaski nie widzialem. Slyszalem ze praca przy polowie ryb to jedna z
                  bardziej niebezpieczych. Pozatym jak studiujesz na powaznej uczelini to nie
                  wyjedziesz 15 maja i wrocisz 31 pazdziernika.
                  2. W parku rozywki pracowalem tydzien czasu. potem znajomy ktory tu siedzli
                  kilka lat zalawil mi prace w magazynie. 9,50 na start. nadgodzin mailem jakies
                  12 tygodniowo i placli cos kolo 14. ale duzo zabieral mi podatek. oddali
                  coprawda w pl jakies 500. jedak ponad 600 zostalo w usa.
                  3. jak bys nie wiedzial. ups to jest firma ktora rozwozi przesylki. do
                  przyjecia potrzebuja 5 lat doswiadczenia. hazmat endorsnet i doble. jak nie
                  wiesz o co chodzi to haz to materialy niezezpiecze a doble to cigniesz 2
                  trejlery 28 stop.
                  4. wcale mnie nie denerwujesz bo jezdze infinitii fx35..... zobacz ile to stoii
                  w pl ale ile tu...
                  5.pozatym alaska to stan w ktorym mogles miec taka kase. bo tam podobno sie
                  truckow nie gasi. podobno nie bylem nie wiem.
                  6. nie mieszkam jak pies. za 550 mam pietro. pokoj, kuchnia, WC. wiecj mi nie
                  potrzeba.
                  7. nie wiem dlaczego mi wrzucasz. nie bylo moja intencja tak czy cos takiego.
                  po prostu nie chce zeby ludzie przezywali rozczarownia. niby przyjezdzaj do
                  raju a nie ma latwo. jest ciezko. uwiezcie. prace za 18 na godzine ma 1 na 100.
                  tak mi sie wydaje. pomijajac kolzeanke co trafila do hOOters.
                  8. pozatym dla mnie stany osobiscie sie juz koncza. jak tu przyjechalem 1 raz
                  dolar byl po 4,70. teraz jest po 3zl. uwazam chociaz sam tego znou nie
                  sprawdzilem ze to samo mozna w uk zarobic.

                  ................ earned. NEVER given.......................... ..
    • julss lot 19.01.05, 14:07
      Czy macie jakies rady co do tanich lotow do USA. Podobno najtansze polaczenia
      sa z Anglii...? I jeszcze jedno pytanko: jako CO pracujecie w Stanach???
      PA
      • sylwek07 Re: lot 19.01.05, 14:55
        z niemiec tez sa tanie loty.
    • Gość: Poliszynel Re: Cała prawda:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 00:12
      Po przeczytaniu tych wszystkich postów reasumuje:
      Wszyscy maja troche racji i kazdego spotyka w USA co innego. Majac jednak na
      względzie moje wlasne, wieloletnie doswiadczenia niekoniecznie związane z W&T
      oraz relacje ok 25 moich znajomych musze niestety potwierdzic rzeczowe
      kalkulacje kolegi "robineta":( Taka sytuacja dotyczy 90%uczestników tego
      programu. I tak to mniej więcej wygląda.
      Najbardziej zwodnicze jest to 400/week:) W USA jest za dużo taniej siły
      roboczej zeby ktos chcial komuś płacić więcej niż 8$/h. Na każdym cornerze stoi
      10 meksyków, którzy to chętnie zrobia za 6! Więc za legal dostajesz 8$. Jak sie
      nie podoba to nie. Za twoimi plecami juz stoi inny uczestnik W&T, który juz
      wie, ze tą robotę za 8 warto brac:) Więc ciężko zapieprzasz: 10h dziennie pon-
      piatek albo 8 dziennie razem z sobotą. Do tego często zdarza sie 1h na dojazd
      (to razem 2). Realnie rzeczbiorąc dopóki sie pracuje to sie nic nie zwiedza,
      nic sie nie poznaje i nigdzie nie jezdzi. Niespodzianką dla niektórych jest też
      tamtejszy klimat co w przypadku prac na świerzym powietrzu może miec dla
      niektórych znaczenie. Np Nowy Jork jest na szerokosci geograficznej Madrytu i
      gorąc gorącem, ale tak duszno jak w USA nie ma nigdzie w Europie!
      Smutna uwaga na koniec: to, ze w USA jest ponad 1 mln polonii i Polaków mozna
      spotkać na kazdym kroku nie znaczy, ze mozna na kogoś tam liczyc. Nasza
      narodowa zawiść kwitnie tam w pełni, a może nawet bardziej... jakimś takim
      wysublimowanym torem i nie nowościa jest, ze najgorzej jest trafić do
      pracodawcy polskiego:(( (zasada:"Ja mialem przerąbane kiedyś tutaj więc
      dlaczego Ty masz mieć prościej!")
      Powodzenia wszystkim... w koncu zawsze moze sie trafić być w śród tych 10%,
      którym sie rzeczywiście udało, a nie tych 90%, którzy wracają sfrustrowani i
      rozsiewają legendy... legendy na których ten kraj wyrósł i stał jest potęgą!:)

      P.S. Byłem w USA 4 razy. Wschodnie wybrzeze. Dla ciekawskich mój mail
      drzolo@interia.pl
      Dla lecących do Nowego Jorku: www.bazarynka.com Daje niezły obraz USA.
    • Gość: wat Re: UWAGA: Work and Travel...czy to sie wogole op IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.05, 12:31
      Też się nad tym zastanawiałem. Ale nie zawsze głównym celem jest zarobienie pieniędzy. Inne oczywiste korzyści to odwiedzenie USA i praktyczna nauka języka. Dlatego wybrałem Los Angeles - miasto drogie ale będzie co zwiedzać (Hollywood, Beverly Hills, San Francisco)

      Poza tym często można znaleźć druga pracę lub zarabiać 150% stawki za nadgodziny...


      --
      Pozdrawiam,
      Michał Adamki
      www.wat.travel.pl - Nowe niezależne forum programu Work and Travel
Pełna wersja