Dlaczego traktują nas jak tępaków od prostej robot

IP: 217.11.143.* 12.01.05, 10:19
W Polsce jestem projektantem instalacji z doświadczeniem na największych
budowach w Polsce. Szukając pracy w Anglii lub Irlandii otrzymuję jedynie
propozycje pracy jako kreślarz CAD. Nikt tam nie jest w stanie zaakceptować
Polaka na stanowisku kierowniczym. Kreślarz zarabia w UK ok 20000Ł natomiast
inż. z porównywalnym doświadczeniem jak moje ok.50000Ł. W polsce pracuję
oczywiście z inwestorami zagranicznymi m.in. z UK i tu im nie przeszkadza że
jestem głównym projektantem.
    • jagienkaa Re: Dlaczego traktują nas jak tępaków od prostej 12.01.05, 11:25
      ja na Twoim miejscu wysłałabym zgłoszenie do jakiejś poważnej firmy
      rekrutacyjnej, którzy mają w bazie inżynierów. Mój mąż, inżynier-projektant w
      dużej brytyjskiej firmie właśnie w takich agencjach szuka potencjalnych
      pracowników.
      Ubiegałeś się o konkretną pracę na stanowisku kierowniczym czy wysyłasz w
      ciemno CV? I jak z angielskim?
      Tutaj kreślarzy potrzebują, i nie ma ich za wielu...
      Wiesz trudno zaufać komuś z innego kraju żeby od razu objął stanowisko
      kierownicze; w Polsce są inne prawa i inne procedury (tutaj nie ma instytucji
      Inspektora Nadzoru na przykład).
    • mario71 Re: Dlaczego traktują nas jak tępaków od prostej 12.01.05, 12:25
      Na stanowiska kierownicze zawsze byl i jest wymagany bardzo dobry angielski -
      tzn w praktyce doswiadczenie pracy po angielsku. Do tego w wiekszosci krajow
      zeby miec pelne uprawnienia trzeba nalezec do lokalnego stowarzyszenia, ktore
      ma wlasna dodatkowa edukacje, egzaminy i wymagane, przewaznie lokalne,
      doswiadczenie. Sporo stowarzyszen ma ze soba umowy o wymiennosci, ale to
      niestety polskich nie dotyczy (jest to negocjowane miedzy stowarzysyeniami a
      nie krajami !). Angielskie maja umowy z niektorymi krajami Commonwealthu i i
      krajami zachodnio europejskimi. Naleznosc do stowarzyszenia i tytul z nim
      zwiazany (Chartered albo Incorporated Engineer) bedzie bardzo czesto
      pdostawowym wymaganiem na stanowisko kierownicze.
      • Gość: INŻ Re: Dlaczego traktują nas jak tępaków od prostej IP: 217.11.143.* 12.01.05, 16:04
        Skoro w naszym prawie budowlanym pojawił się zapis dotyczący wykonywania
        funkcji technicznych przez obywateli unii (art.12) z którego wynika że
        inżynierowie mają prawo pełnienia tych funkcij pod warunkiem że mogą je pełnić
        w swoim kraju (nawet nie muszą należeć do Izby Inżynierów), to my również
        powinniśmy mieć takie prawo. Poza tym u nas większość poważnych iwestorów
        porozumiewa się w języku angielskim więc z pracą w tym jęż. nie mam problemów
        poza tym : biegły niemiecki i dość dobry rosyjski.
        • jagienkaa Re: Dlaczego traktują nas jak tępaków od prostej 12.01.05, 16:40
          A powiedz mi co ty w ogóle wiesz o prawie budowlanym brytyjskim czy irlandzkim?
          znasz procedury, normy? to że jesteś inżynierem a Polsce i porozumiewasz się w
          angielskim nie znaczy że się nadawałbyś na kadrę kierowniczą w Wlk Brytanii.
          Tak jak ktoś tutaj wcześniej napisał, trzeba być też członkiem np IEE
          (Institute of Eletrical Engineers), bez tego nawet Anglik daleko nie zajdzie.
          A to że jest nowa klauzula o zatrudnianiu pracowników z Unii nie znaczy że w
          Polsce będą takich zatrudniać...może im też będą oferować kreślarza...
          mnie też się wydaje że trochę pewny siebie jesteś.
    • golfster Bo jest roznica miedzy inzyneirem polskim 12.01.05, 16:30
      a inzyneirem brytyjskim. Po pierwsze inaczej pracuje kierownik w Polsce a
      inaczej w GB. Po drugie nie znasz jezyka - tylko wydaje ci sie, po trzecie
      kazdy usiluje dostac najlepsza cene a poniewaz takich jak ty pelno maluje mosty
      za darmo wiec sam rozumiesz ejst w czym wybierac i pracodawcy boja sie.

      Juz nie wspomne o "milsza cialu koszula". Nie znasz rynku lokalnych przepisow i
      dostepnych komponentow, nie znasz norm. Wydaje ci sie ze znasz.

      W ogole to jestes naiwny jezeli tak stawiasz pytanie a naiwnych nie sieja.
      • Gość: INZ. Re: Bo jest roznica miedzy inzyneirem polskim IP: 217.11.143.* 12.01.05, 16:41
        Z tego co piszesz wnioskuję że zadowala cię malowanie mostu ale mi to nie
        odpowiada. Jestem polskim inżynierem i znam swoją wartość, malować mostów w
        Londynie nie zamierzam. Z tonu twojej wypowiedzi wnioskuję że niżej cenisz
        polskich inżynierów niż angielskich i bardzo się w tym mylisz. Ci z którymi ja
        miałem kontakt wiedzę techniczną mają najwyżej na poziomie polskiego technika.
        A języki? Oni pracują w Polsce od wielu lat i po polsku potrafia najwyżej
        zamówić wódkę w barze?
        • kombinatorek Re: Bo jest roznica miedzy inzyneirem polskim 25.01.05, 19:43
          Gość portalu: INZ. napisał(a):

          > Z tego co piszesz wnioskuję że zadowala cię malowanie mostu ale mi to nie
          > odpowiada. Jestem polskim inżynierem i znam swoją wartość, malować mostów w
          > Londynie nie zamierzam. Z tonu twojej wypowiedzi wnioskuję że niżej cenisz
          > polskich inżynierów niż angielskich i bardzo się w tym mylisz. Ci z którymi ja
          >
          > miałem kontakt wiedzę techniczną mają najwyżej na poziomie polskiego technika.
          > A języki? Oni pracują w Polsce od wielu lat i po polsku potrafia najwyżej
          > zamówić wódkę w barze?



          Wiec nie pchaj sie zagranice i siedz w Polsce. Zagranica mozesz myc takze gary
          wiec uwazaj emigracja to nie sielanka.
      • Gość: tatar Re: Bo jest roznica miedzy inzyneirem polskim IP: *.10.12.vie.surfer.at 18.01.05, 01:20
        Popieram ta wypowiedz
    • Gość: NYorker Re: Dlaczego traktują nas jak tępaków od prostej IP: 146.95.15.* 12.01.05, 16:54
      Oni nie traktuja Cie jako tepaka. Oni po prostu maja rozne doswiadczenia z
      osobami z innych krajow, z ich poziomem wyksztalcenia i znajomosci jezyka.
      Czasami te doswiadczenia sa bardzo nieprzyjemne.

      Gdybys konczyl studia w UK lub innym angielsko jezycznym kraju to rozmowa na
      pewno bylaby inna. Oni nie raz juz sie sparzyli zatrudniajac osobe z innego
      kraju, ktora nie miala doswiadczenia w ich kraju.

      Co kraj to obyczaj - Ty jestes po prostu glownym projektantem w Polsce , a w UK
      sa inne standardy i inne wymagania prawa budowlanego o ktorych nie masz nawet
      pojecia. A jesli jakies masz to potencjalni pracodawcy nie wiedza tego.

      Dlaczego myslisz tez, ze jestes lepszy od Anglikow, Irlandczykow ? Dlaczego to
      wlasnie Ciebie maja zatrudnic ?

      Co wiecej kazda osoba po studiach technicznych w biurze projektowym zaczyna
      jako kreslarz. Dopiero po kilku latach czlowiek dostaje wiecej samodzielnosci w
      pracy. W krajach rowinietych odpowiedzialnosc za projekt jest o wiele wieksza
      niz byla w Polsce. Choc to moze sie ostatnio zmienilo.

      W kazdym badz razie w projektowaniu najbardziej liczy sie doswiadczenie i lata
      praktyki w zawodzie w danym kraju. Jesli bedziesz dobry w kresleniu instalacji -
      Twoj przelozony bedzie mial niewiele uwag do projektu - na pewno posuniesz sie
      w gore po szczeblach. Jak szybko to jednak bedzie to zalezy jednak od Ciebie.
      Wszystko zalezy tez od tego czy pokazesz czy rzeczywiscie umiesz cos wiecej niz
      tylko kreslic tj. jestes silny nie tylko w gebie i to w jezyku polskim.

      Jesli chodzi o zarobki to te 50 tys funtow czy Euro na rok, ktore podajesz to
      najprawdopodobniej jest srednia zarobkow czyli sa tacy inzynierowie, korzy
      zarabiaja 80.000 i sa tez tacy ktorzy zarabiaja 19.000. Wszystko zalezy od tego
      ile masz doswiadczenia w danej branzy i w danym kraju oraz znajomosci jezyka.

      W USA absolwent instalacji zarabia srednio $38.000 i zajmuje mu zwykle 5-10
      lat, aby doszedl do sredniej pensji w tej dziedzinie tj. $72.000 rocznie.

      Mozliwe tez, ze nie umiesz sie dobrze "sprzedac" tj. Twoje CV pozostawia duzo
      do zyczenia. Przypatrz sie przykladom zamieszczonym na stronie www.pso-usa.org
      w dziale PRACA W USA, w katalogu PORADNIK RESUME gdzie w punkcie 10-tym
      znajdziesz przyklady amerykanskich CV dla inzynierow na ktorych mozesz sie
      wzorowac - czy Twoje CV jest na podobnym poziomie co zamieszczone na stronie
      PSO ? Jesli nie to musisz nad nim popracowac, bo te na stronie Organizacji
      Studentow Polskich w NY sa na dobrym, srednim poziomie - moglyby byc lepsze.
      • jagienkaa Re: Dlaczego traktują nas jak tępaków od prostej 12.01.05, 16:58
        brawo.
        Co do zarobków to - poza Londynem, w Midlands - kreślarz dostanie ok 18K a
        associate ok 40K (to tak z doświadczenia).
        • Gość: INŻ. Re: Dlaczego traktują nas jak tępaków od prostej IP: 217.11.143.* 12.01.05, 17:08
          18000 tzn.ok.110000PLN. W Polsce zarabiam trochę więcej.
          • Gość: NYorker Re: Dlaczego traktują nas jak tępaków od prostej IP: *.client.dsl.net 12.01.05, 20:12
            Jesli rzeczywiscie zarabiasz tyle ile piszesz to siedz lepiej w Polsce
            czlowieku ! Z Twojej wypowiedzi wynika bowiem, ze nie masz najmniejszego
            pojecia jak wysokie sa koszty zycia w UK i USA. Wyzszy standard zycia przy tej
            pensji jaka masz zdecydowanie bedziesz mial w Polsce, a nie za granica.

            To, ze w UK i USA zarabia sie wiecej w Euro czy dolarach nie oznacza, ze zyje
            sie tam na wyzszym poziomie !
          • Gość: tez inz. Re: Dlaczego traktują nas jak tępaków od prostej IP: *.proxy.aol.com 12.01.05, 21:39
            >>18000 tzn.ok.110000PLN. W Polsce zarabiam trochę więcej.
            to siedz czlowieku w tej Polsce i przestan plakac jak cie na swiecie nie lubia
            bo zalosc zbiera. Po cholere ten topic - zeby sobie ulzyc??


        • spector1 Re: Dlaczego traktują nas jak tępaków od prostej 12.01.05, 17:08
          Podobne pretensje maja zawsze polscy emigranci z dyplomami.
          Znajomosc norm,projektowania,strzalek ugiecia, jezyka,etc, to nie wszystko.
          Niestety etyka zawodowa wyksztalconego Polaka prawie zawsze
          odbiega od etyki Anglika.Dopiero po kilku latach Polacy pozbywaja sie
          tego co jest akceptowane w Polsce a jest kompromitacja w WB.
          Ze zrozumieniem tego Polacy maja najwiekszy problem.
          Spector
          • Gość: BiBa Do Spectora IP: *.lodz.mm.pl 12.01.05, 21:59
            >Niestety etyka zawodowa wyksztalconego Polaka prawie zawsze
            >odbiega od etyki Anglika.Dopiero po kilku latach Polacy pozbywaja sie
            >tego co jest akceptowane w Polsce a jest kompromitacja w WB.
            >Ze zrozumieniem tego Polacy maja najwiekszy problem.
            >Spector

            Co konkretnie miałeś na myśli?
            BiBa (też inż.)
    • jaleo Re: Dlaczego traktują nas jak tępaków od prostej 12.01.05, 18:07
      "Jestem polskim inżynierem i znam swoją wartość"

      Wartosc pracownika, jak zreszta kazda wartosc towaru runkowego, jest tylko i
      wylacznie taka, jaka nabywcy sa gotowi zaplacic. Czyli z tego co opowiadasz,
      w UK Twoja wartosc jest mizerna.

      "Z tonu twojej wypowiedzi wnioskuję że niżej cenisz
      polskich inżynierów niż angielskich i bardzo się w tym mylisz. Ci z którymi ja
      miałem kontakt wiedzę techniczną mają najwyżej na poziomie polskiego technika."

      I wlasnie dlatego Polska jest w czolowce technologicznej w Europie i Wielka
      Brytania do piet jej nie dorasta ;-)


      • Gość: Ola haha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.05, 20:25
        haha dobre:)
        • Gość: tez inz. Re: haha IP: *.proxy.aol.com 12.01.05, 21:42
          moze przestanmy go juz kopac, bo sie bidula nie podniesie i bedzie mogl tych
          milionow zarabiac. Ja juz nie bede :)
          • Gość: tez inz. Re: haha IP: *.proxy.aol.com 12.01.05, 21:44
            NIE BEDZIE mogl, oczywiscie
      • Gość: Kacperskyyy USA Re: Dlaczego traktują nas jak tępaków od prostej IP: *.one.pl 13.01.05, 11:02
        Za duzo sie komiksow naczytles kolego Polska bedzie i jest Badziejolandem i
        Bajolandem my mozemy sie utozsamiac z Meksykiem a nie z krajami Anglosaskimi
        chlopie w Polsce procz dobrego zlodziejstwa i kombinatorstwa nie ma nic i
        jeszcze uzywanych samochodow spowadzanych ze zlomowisk Europy.Ale nasza pewnosc
        siebi i przekonanie ze jestesmy najlepsi przerasta nas samych Panowie i Panie
        wiecej pokory i Pracy a nie na szybcika ze juz dostaniesz dobre stanowisko bo
        do UE nas zapisali zrobie Polacy lad we wlasnym chlewie zeby wam mlodziez nie
        uciekala bo tak to tylko zgredy i zlodzieje zostana w Polszy jak to mowia
        Rosjanie
        • Gość: someone Tylko podbijam temat,żeby za szybko nie zniknął IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 09:18
          • Gość: doubleB Re: Tylko podbijam temat,żeby za szybko nie znikn IP: *.e-wroc.com 14.01.05, 14:37
            :o) "Tylko podbijam temat,żeby za szybko nie zniknal"... dobre...
            a ja w kwestii "kreslarzy CAD" skonczylam inz. srodowiska, mam doswiadczenie w
            wykonawstwie /budowa gazociagow - 5 lat/, znam AutoCad'a i nie mam
            doswiadczenia w projektowaniu wiec nie aspiruje na stanowiska kierownicze ale
            chetnie bym popracowala w jakiejs ang./irlan. firmie ktora potrzebuje zwyklych
            kreslarzy - ludzi od "czarnej" roboty...bo takiej sie nie boje, a ze jestem
            osoba skrupulatna to po prostu lubie taka robote..

            jesli ktos ma namiary na takie firmy to prosilabym o kontakt...

            przewertowalam juz sporo stron posrednictwa pracy ale tam najczesciej
            potrzebuja kogos z doswaidczeniem /ktorym ja nie grzesze/ a jesli juz pojawi
            sie jakas propozycja dla "amatorow kreslarstwa" to informacja o zlozonych
            aplikacjach po prostu powala (>100)..wiec z uwagi na to ze nie jestem tam na
            miejscu /patrz wyspy/ tylko w polsCE wiec moJE sanSE raczej marNE..
            chodzi mi o namiary na firmy do ktorych WARTO wyslac papiery.. nie mam noza na
            gardle i nie musze dostac pracy "right now" jestem cierpliwa..poczekam na
            zapotrzebowanie /ale nie powiem..im szybciej tym lepiej..10 lat to zdecydowanie
            za dlugo/ w tym czasie bede doskonalic swoj jezyk ang. ktory w obecnej chwili
            nie stwarza mi problemow na plaszczyznie konwersacji ale reszta pozostawia wg
            mnie "troche duzo" do zyczenia /o technicznym nie wspomne-"0" SaKreBlee!!!/ :o)
            z gory dziekuje za EwentualnE informacjE... BB
            • jsr184 Re: Tylko podbijam temat,żeby za szybko nie znikn 14.01.05, 17:51
              hmm, a zamiast posrednictwa to nie probowalas poszukac takich firm w sieci i sie
              po prostu z nimi skontaktowac? tak tez sie da. to ze ktos sie nie oglasza, ze
              szuka, to wcale nie oznacza, ze jak zjawi sie kandydat to nagle firma nie
              stwierdzi, ze sie przyda. mnie tez nikt nie szukal :P a sie udalo :D
              • Gość: doubleB Re: Tylko podbijam temat,żeby za szybko nie znikn IP: *.e-wroc.com 14.01.05, 18:03
                hej..! no wlasnie na takie SZCZESCIE jak twoje licze i dlatego
                wlasnie "niesmialo" zapytalam o jakies namiary na firmy, bo w sieci jest ich
                troche a do wszystkich nie wysle.. moze ktos juz w takiej pracuje albo slyszal
                o przyjeciach.. :o)
            • Gość: NYorker Re: Tylko podbijam temat,żeby za szybko nie znikn IP: *.client.dsl.net 14.01.05, 22:56
              Poszukaj na stronach www.gumtree.com w poszczegolnych miastach (other gumtree)
              dzialach building/engineering lub na stronie www.craigslist.org w dziale JOBS -
              engineering/arch

              No i napisz sobie dobre CV, ktore choc troche jest podobne do tych
              zamieszczonych na stronie www.pso-usa.org w dziale PRACA W USA, w katalogu
              PORADNIK RESUME, w punkcie 10-tym.
        • Gość: Bond. James Bond Re: Dlaczego traktują nas jak tępaków od prostej IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.01.05, 19:40
          Mylisz się wprost dramatycznie. W dziedzinach technicznych jesteśmy dobre 5 lat
          przed GB i USA. Podam przykład (z mojej branży - o innych się nie będę
          wypowiadał). Czytam ogłoszenia rekrutacyjne z dziedziny zaawansowanej
          poligrafii i grafiki komputerowej. I cóż widziem, proszę wycieczki? Zarówno
          Amerykanie jak i Brytyjczycy szukają niemal wyłącznie osób obsługujących Maca.
          Poprzednią wersję G4. W Polsce szanujące się drukarnie mają już nowe G5 (często
          w wersjach "full wypas"). Ichni operatorek musi też umieć obsługiwać W
          DRUKARNIACH tzw. naświetlarki do filmów. I tylko to. W Polsce, podobnie jak w
          Niemczech, króluje ultranowoczesne CtP (ilość instalacji wzrasta o jakieś 60%
          rocznie), a naświetlarki na film (CtF) im tylko towarzyszą.
          Z innej beczki: swego czasu przyjechał do nas franczyzodawca z USA. Do bardzo
          nowoczesnej drukarni. I jak zobaczył sprzęt (maszyny, komputery, soft), to
          opadła mu szczęka i powiedział, że W ŻADNEJ FIRMIE W USA TAKICH MASZYN NIE
          WIDZIAŁ.
          I z jeszcze innej beczki: w dziedzinie druku jedną z najważniejszych (i
          opiniotwórczych) firm jest niemiecki Heidelberg. Ostatnio polska drukarnia
          kupiła sobie u nich maszynę drukarską - wśród samochodów byłby to taki Maybach -
          jako dokładnie pierwsza drukarnia na świecie. Śliniący się ze szczęścia
          Dyrektor Generalny Heidelberga (oczywiście przyjechał tu w te pędy) przyznał
          tej drukarni, jako pierwszej na świecie, specjalny certyfikat, w uznaniu zasług
          we wdrażaniu najnowocześniejszych technologii drukarskich.
          Obejrzyj sobie np. nasze (czyli polskie) opakowania i porównaj z amerykańskimi.
          Dzień do nocy. Naprawdę.
          Podejrzewam, że podobnie może być z innymi dziedzinami technicznymi. Nie ma
          zatem podstaw do takiego serwilizmu.

          I ostatnia uwaga: nie zmienia to wszystko faktu, że poziom kadry menedżerskiej,
          organizację pracy, poziom etyki pracowniczej mamy z czasów niejakiego pana
          Ludda.
          Kto uważał w szkole - wie co mam na myśli.
          • pia.ed Re: Dlaczego traktują nas jak tępaków od prostej 15.01.05, 00:14
            Pan "INZ" zadowolil sie widocznie swoimi marnymi 11 000 zl i zamilkl!

            Chcialabym wspomniec o jeszcze jednej rzeczy, ktora na zachodzie jest szalenie
            wazna: socjalna kompetencja.
            Juz jako szeregowy pracownik dobrze miec wspolne tematy ze swoimi angielskimi
            kolegami, a tego nie mozna osiagnac nie bedac wrosnietym w to srodowisko.
            Chyba wszyscy slyszeli o specyficznym angielskim dowcipie czy kodzie ubraniowym?

            A w ogole jak "pan kierownik" sobie wyobraza wspolprace z podleglymi mu
            pracownikami, skoro uwaza ich za gorszych od siebie???
            Juz ten fakt pograzyl pana "INZ" w moich oczach!
          • jaleo Re: Dlaczego traktują nas jak tępaków od prostej 17.01.05, 14:26
            Gość portalu: Bond. James Bond napisał(a):

            > Mylisz się wprost dramatycznie. W dziedzinach technicznych jesteśmy dobre 5
            lat
            >
            > przed GB i USA. Podam przykład (z mojej branży - o innych się nie będę
            > wypowiadał). Czytam ogłoszenia rekrutacyjne z dziedziny zaawansowanej
            > poligrafii i grafiki komputerowej. I cóż widziem, proszę wycieczki? Zarówno
            > Amerykanie jak i Brytyjczycy szukają niemal wyłącznie osób obsługujących
            Maca.
            > Poprzednią wersję G4. W Polsce szanujące się drukarnie mają już nowe G5
            (często
            >
            > w wersjach "full wypas"). #

            A kto wg Ciebie te nowe technologie opracowal? Chyba nie polska "mysl"
            techniczna?

            • Gość: Bond. James Bond Re: Dlaczego traktują nas jak tępaków od prostej IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.01.05, 18:30
              He, he. Pewnie, że nie. Oni opracowali, a my je wdrażamy. Jak myślisz - co jest
              trudniejsze??? Naprawdę Polacy wiele potrafią. Gdyby jeszcze nie ta przeklęta
              bariera językowa... Bo to jest tak: świetni polscy fachowcy "średniego"
              pokolenia - na ogół nie znają języków (ale bardzo wiele umieją). A młodzi,
              świeżo po studiach - co prawda nic nie umieją, ale za to znają języki.
              Kwadratura koła. Chyba powinni dwuosobowe brand-teamy tworzyć...
          • Gość: AAAA Poziom techniki w UK IP: 217.11.143.* 18.01.05, 15:58
            Mój znajomy był w UK na szkoleniu i pokazywał nam zdjęcia np. drewniane
            rozdzielnice elektryczne i słupy energetyczne. Naprawdę można się wiele
            nauczyć .... z historii.
        • pia.ed Slusznie, kacperskyyy 24.01.05, 01:32
          Inzynier z Polski bedzie musial beczke soli w Anglii zjesc, zanim sie tam
          stanie kierownikiem!
          Ludzie doslownie biora przepisy, ze w krajach Unii maja TAKIE SAME PRAWA jak
          ich mieszkancy, a z mysla o tym ze sa lepsi od wszystkich, to nawet WIEKSZE
          PRAWA niz rdzenni mieszkancy!
    • Gość: nobbbbb a jak maja traktowac jak o polakow panstwo nie dba IP: *.client.comcast.net 17.01.05, 04:19
    • Gość: lolek Re: Dlaczego traktują nas jak tępaków od prostej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 19:32
      Bo jesteśmy tępakami i kropka.
    • basia553 hej bond, james bond, 17.01.05, 20:29
      nie kupilista maszyn "u Heidelberga" tylko w Heidelbergu. Heidelberg to miasto
      (znane kazdemu przecietnie inteligentnemu czlowiekowi) w ktörym jest
      wytwörca "Heidelberger Druckmaschinen".
      • bond.jamesbond1 Re: hej bond, james bond, 18.01.05, 13:51
        Ech... jak jak kocham językowych purystów... Maszyny takie można także kupić
        np. w przedstawicielstwie ww. firmy w W-wie. I wtedy nie będzie już chyba "w
        Heidelbergu"? Określenie "u kogoś-tam" jest (tak do tej pory sądziłem)
        powszechnie akceptowanym zwrotem jednoznacznie definiującym firmę/osobę, u
        której możemy dokonać jakiegoś zakupu.
        "U Heidelberga" jest bardzo powszechnym w branży zwrotem. Podobnie jak "mamy u
        siebie Heidelberga czwórkę" czy też "stoi u nas jeden Heidelberg".
        A przecież z punktu widzenia poprawności językowej - takie "cuś" to nonsens.

        Pzdr
    • Gość: emil Re: Dlaczego traktują nas jak tępaków od prostej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 10:18
      bo jesteśmy tanią siłą roboczą,np. niemiec jak by mial zbierać truskawy to
      conajmniej za 20e/h a my pracujemy już za 5e więc takiemu plantatorowi się to
      bardzo opłaca bo ma tak samo zdobione ale za dużo mniejsze pieniądze.taka kolej
      rzeczy,my możemy zatrudniać ukraińców.Chociasz to nie takie proste kiedy nie są
      w UE.Są tam jakieś przeszkody prawne
    • Gość: zasiu Pojedz, jak sie na Tobie poznaja to awansujesz;) IP: *.jgora.dialog.net.pl 23.01.05, 13:10
      Ja na miejscu angielskiego pracodawcy tez bym sie wahal zatrudnic Polaka, ktory
      w UK nigdy nie byl. Jak jestes taki dobry to pojedz tam jako kreslarz, szybko
      sie na Tobie poznaja i awansujesz:-)
Pełna wersja