a właściwie to czemu

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 21:58
jest tak, że informacje o nowych wakatach z kategorii, w których tkwimy na
listach rezerwowych, ogłaszane sa w intranecie albo na tablicach ogłoszeń w
budynkach. Niektóre docierają do nas tylko dlatego, że znajdzie się jakaś
życzliwa dusza, która umieści to na formu GW. Chyba nie tak ma wyglądać
rekrutacja, proszę ja Was, bądź co bądź, do poważnych instytucji. A może się
mylę, co?
    • Gość: rens Re: a właściwie to czemu IP: 5.6.* / *.europarl.eu.int 26.01.05, 09:56
      Juz raz to tlumaczylam, ale chyba nie dotarlo: te wakaty sa ogloszeniami
      wewnetrznymi i przede wszystkim kierowane sa do fonctionnaires pracujacych w
      danej instytucji chcacych zmienic prace. Gdy w ten sposob nie znajda
      odpowiedniego kandydata ( a zazwyczaj znajduja), to szukaja w ramach transferu
      z innych instytucji i dopiero na koncu moga wziac pod uwage "candidatures
      spontanées" od laureatow konkursow. To sa sporadyczne przypadki, na
      zasadzie "trafilo sie slepej kurze ziarnko".

      Ktos kiedys mowil, ze fonctionnaires nie paczkuja i gdy zmieniaja prace
      wewnatrz instytycji to tworza nowe wakaty. Zgadza sie, ale znow procedura
      rekrutacji jest wewnetrzna. A nawiasem mowiac, znajomosc francuskiego w
      parlamencie jest b. pozadana: tutaj jest on znaczniej wiecej uzywany niz np w
      komisji.
      • Gość: G. Re: a właściwie to czemu IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.05, 10:51
        az chcialoby sie dodac, to po konkursy na taka skale?? po co budowanie opinii -
        nowi sa potrzebni, chcemy zatrudnic ich setki.. bedac w srodku bije z ciebie
        pewnosc o duzej wyzszosci - tych w srodku (nawet na kontraktach terminowych)
        ponad kandydatami z list laureatow i nie dostrzegasz pewnej niesprawiedliwosci,
        ktora przejawia sie w braku jasnych regul dotyczacych zatrudnianie osob, ktore
        pozytywnie przeszly konkurs. takze uwierz mi - dotarlo, ze wakaty sa
        ogloszeniami wewnetrznymi. to oczywiste i sto razy byla na ten temat dyskusja.
        pytanie tylko, czy mimo wszystko laureaci nie powinni miec dostepu do chocby
        opisu tych wakatow, by moc konkurowac - moze z gorszej pozycji, ale bez
        konieczności przebijania sie na slepo. i jak to dowcipnie piszesz byc tym
        ziarnkiem, ktore sie biednej slepej kurze trafilo.
        • Gość: daisy26 Re: odpowiedź z instytucji IP: *.crowley.pl 26.01.05, 11:33
          to ja dostałam taką odpowiedź na jednego z emaili:
          "We are actually not in position to give a positive answer to
          your query, because of the article 29-1 of the Commission's statut :

          1. Before filling a vacant post in an institution, the Appointing
          Authority
          shall first consider:
          (a) whether the post can be filled by:
          (i) transfer, or
          (ii) appointment in accordance with Article 45a, or
          (iii) promotion
          within the institution;

          We keep however your CV in our files and may contact you if the internal
          applies are not profitable"
          Bez komentarza.
        • Gość: rens Re: a właściwie to czemu IP: 5.6.* / *.europarl.eu.int 26.01.05, 12:17
          Ale ja wcale nie uwazam sie za kogos lepszego tylko dlatego ze juz tu jestem,
          tylko uwazam za bezsensowne publikowanie na forum gazety wewnetrznych ogloszen
          instytucji i robienie ludziom nadziei, ze ze jesli beda na nie aplikowac, to
          dostana prace. A to, ze sposob rekrutacji jest chory, to prawda. Nie ma rownych
          szans, bo ci ktorzy sa na miejscu, maja kontakty albo jeszcze lepiej sa juz w
          instytucjach maja wieksze szanse niz inni, chocby i lepsi kandydaci. Oprocz
          tego, slyszalam cos takiego ze laureaci konkursow z nowych krajow moga
          aplikowac wylacznie na stanowiska utworzone w ramach enlargement. To tlumaczy
          dlaczego rekrutacja nowych funkcjonariuszy idzie tak wolno...
          • Gość: G. Re: a właściwie to czemu IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.05, 12:27
            A ja jednak bylam na 3 rozmowach (stanowiska zapewne opublikowane w Nadii czy
            Sysper, czy jak to sie nazywa),wnioskuje to z tego, ze powiedziano mi na
            wstepie, ze nie znaleziono odpowiedniego kandydata wsrod obecnych
            funkcjonariuszy, dlatego siegneli po nazwiska z list. Wiec rozne teorie kraza,
            a rzeczywistosc rzadzi sie wlasnymi prawami..
          • Gość: III Re: a właściwie to czemu IP: 212.244.180.* 26.01.05, 13:45
            ...stanowiska utworzone w ramach enlargement... a gdzie ich szukać? pssst! to
            ściśle tajna informacja! prosiłem o listę tych stanowisk i dowiedziałem się, że
            nie mogę jej dostać, bo to jest informacja "wewnętrzna". o taką to pewnie i
            pytać niebezpiecznie... może trzeba przejść jakieś "clearance" żeby ją posiąść.
            doprawdy godziłoby w dobre obyczaje, powagę instytucji, a może i w
            bezpieczeństwo kontynentu, gdyby byle chłystek z listy rezerwowej mógł się bez
            trudu dowiedzieć takich "wewętrznych" sekretów...
            • Gość: daisy26 Re: a właściwie to czemu IP: *.crowley.pl 26.01.05, 13:48
              :))))) uwazaj, bo o szpiegostwo jeszcze Ciebie posądzą ;PP
          • Gość: dorota Re: a właściwie to czemu IP: *.euroclear.com 26.01.05, 14:29
            ja znalazlam z tych ogloszen prace, i moglam wybierac bo propozycji konkretnych
            mialam 5, i to wcale nie najgorszych :-)to prawda ze te ogloszenia sa
            przeznaczone dla funkcjonarjuszy ale to nie znaczy ze ci co nimi jeszcze nie
            sa, nie maja do tego "prawa". Ten kto angazuje ma prawo wybrac kogo woli, a nie
            wybrac "nas" gdy nie ma innych kandydatow.
            • epsiak Re: a właściwie to czemu 26.01.05, 15:02
              potwierdzam to co pisze Dorota (pozdro dla niej :)
              ja tez jestem przykladem ze na te pozycje biora ludzi z zewnatrz (po rozmowie
              mialem propozycje pracy na stanowisku ktore ukazalo sie w tym katalogu).
              wiec moze nie jest to az takie rzadkie zjawisko :)
              • epsiak Re: a właściwie to czemu 26.01.05, 15:49
                tak sobie jednak mysle, ze kolezanka co pisala wyzej tez ma sporo racji
                pewnie jak zwykle prawda lezy po srodku
                mianowicie... sadze ze na te ogloszenia nie zapraszaja ludzi z zewnatrz (bo
                trzeba na nich czekac pare tygodni az przyjada na badania medyczne - cala
                procedura trwa, trzeba wystapic do ADMINA).
                Tylko tak przy okazji biora ludzi ktorzy zostali juz zaproszeni na badania i
                rozmowe przez inny DGs (ADMIN sam dodaje te rozmowy) albo po prostu ludzie
                ktorzy sa na miejscu moga zjawic sie na taka rozmowe nastepnego dnia.
                Pozdrawiam
Pełna wersja