jak przestac sprzatac w Niemczech?

29.01.05, 20:02
jestem w Niemczech juz 6ty rok.Przyjechalam swiezo po obronie pracy
magisterskiej,na "chwile".To mial byc tylko etap przejsciowy-podszlifowanie
jezyka i dalej w swiat.Stalo sie inaczej-zarabiam na siebie sprzatajac w
domach prywatnych,poczatkowo bronilam sie przed tym bardzo,potem mi sie nawet
podobalo(niezaleznosc - kilku pracodawcow,urlop kiedy i jak dlugo sie
chce ).Teraz doszlam do takiego punktu,ze juz tak dalej nie moge,tyle ze brak
mi konceptu jak wybrnac z tego marazmu.Jestem po turystyce i bardzo
chcialabym pracowac w hotelu,brak mi jednak doswiadczenia zawodowego i przede
wszystkim po tych latach sprzatania,brak wiary w siebie,ze do czegos innego
jeszcze sie nadaje.Zupelnie inaczej niz, gdy konczylam studia-wydawalo mi sie
wtedy ,ze swiat zawojuje i ze wszystkim sobie poradze.Teraz mam prawie 29 lat
i zero wiary w siebie.
Jak z tego wyjsc , jak uwierzyc ze sie da, jak przekonac pracodawce do siebie
(gdziekolwiek byle nie w Polsce,bo do kraju mnie nie ciagnie).
Mam konkretne wyksztalcenie, znam 2 jezyki i zamierzam nauczyc sie systemu
komp. stosowanego najczesciej w hotelach.
Moze ktos ma podobne doswiadczenia?Z gory dziekuje za odpowiedzi!
    • us_nygus Re: jak przestac sprzatac w Niemczech? 30.01.05, 01:10
      Po prostu uwierz w siebie. Miliony ludzi ktorzy wykonuja prace w zawodzie to sa
      czesto ludzie ktorzy zglupieli kompletnie. Wszedzie jest ciezko o ludzi z dobra
      glowa, najczesciej to bezmozgowcy (95%) bez wzgledu co robia.
    • zmylek_oczajduszny A po jakiego diabla ty w tym Niemcowie siedzisz? 30.01.05, 07:15
      Tam garba predzej dostaniesz niz dupe za biurkiem posadzisz. Zreszta nie tylko
      tam, cala Europke pod wzgledem szans na przebicie mozna o kant dupy potluc.
      Skladaj papiery na Kanade - na Stany nie masz raczej szans, Australia daleko i
      podobno cinko, Kanada bierze na "skilled" i z jezykiem. A pozniej droga na Stany
      otwarta jesli bedziesz chciala. W Kanadzie tez mozesz zaczac od sprzatania, ale
      jak ktos chce to sie "wylansuje" i to w pare latek. Akurat tez mialem 29 jak tu
      wyladowalem. Musialem sie przekwalifikowac, skonczyc studia od A do Z, zdazylem
      sie w miedzyczasie ozenic, odziecic, i zalatwic jeszcze pare innych waznych
      spraw. Dzisiaj mam 43 i stoje bardzo dobrze od ladnych paru lat. A moglem
      jeszcze wczesniej - opoznily mnie pewne uwarunkowania osobiste.
    • dyplomata Pulapka aspiracji 30.01.05, 10:07
      ladoti napisała:

      > Jak z tego wyjsc , jak uwierzyc ze sie da, jak przekonac pracodawce do siebie
      > (gdziekolwiek byle nie w Polsce,bo do kraju mnie nie ciagnie).
      > Mam konkretne wyksztalcenie, znam 2 jezyki i zamierzam nauczyc sie systemu
      > komp. stosowanego najczesciej w hotelach.
      > Moze ktos ma podobne doswiadczenia?Z gory dziekuje za odpowiedzi!

      Niestety wpadlas w pulapke bardzo typowa dla tych z aspiracjami co wyjezdzaja po
      kase. Nalezy liczyc sie z tym ze aspiracje trzeba bedzie spuscic w wc i po
      prostu robic kaske na chleb z maselkiem. Jest oczywiste ze nie dostaniesz pracy
      na wyzszej pozycji np w hotelu w Niemczech bo twoje studia nie maja juz zadnej
      wartosci skoro nie masz zadnej praktyki a przez wiele lat robilas prace co do
      ktorej kazdy pracodawca ma podejrzenia ze robisz ja bo do niczego innego sie
      nie nadajesz.

      Ktos ty proponuje wyjazd do Kanady, ale zeby zaczac wszystko od poczatku.
      Pomijajac klopty zwiazane z dostaniem sie do Kanady pytanie czy masz ochote na
      zaczynanie od poczatku.

      Jedyna mozliwosc to zaryzykowac i zatrudnic sie w hotelu na sprzatanie i
      pozniej starac sie podejsc wyzej na zasadzie jakiejs praktyki w branzy.

      Twoj przypadek wyjasnia dlaczego ludzie z aspiracjami wracaja do Polski jesli
      zagranica musz robic prace bez aspiracji nawet jesli kasa jest duzo mniejsza.
      • zmylek_oczajduszny Re: Pulapka aspiracji 30.01.05, 20:47
        dyplomata napisał:

        > Ktos ty proponuje wyjazd do Kanady, ale zeby zaczac wszystko od poczatku.
        > Pomijajac klopty zwiazane z dostaniem sie do Kanady pytanie czy masz ochote na
        > zaczynanie od poczatku.

        Przeciez ona i tak jest na poczatku, bo czy mozna prace na stanowisku
        sprzataczki domowej uznac za coc innego niz poczatek? No jasne - dla niektorych
        moze to byc zarazem koniec, ale to nie nalezy do tematu. Nie ma wiec nic do
        stracenia. Jesli chodzi o dostanie sie do Kanady i dlaczego do Kanady.

        Zacznijmy od tego, ze ona jest w dobrym wieku jeszcze (punkty na Kanade), ma
        wyzsze wyksztalcenie chociaz troche przykurzone (punkty na Kanade), zna jezyki
        (zakladam, ze jeden z nich to angielski lub francuski - punkty na Kanade), jest
        mloda kobieta (niepisane punkty na Kanade), jest single (niepisane punkty na
        Kanade), od 6 lat daje sobie rade w obcym kraju bez welfare (niepisane punkty na
        Kanade), moze papiery skladac z Niemiec (krotsza kolejka niz z Polski).

        1. w Europie jest duzo trudniej "sie przebic" na cos wiecej niz menial jobs, bo
        i bezrobocie wieksze i ksenofobia tez niz w Nowym Swiecie.

        2. na USA szans raczej nie ma, chyba, ze loteria

        3. Australia daleko, cieniej z praca niz w Kanadzie i poziom zycia troche chyba
        nizszy niz w Kanadzie (ale za to klimat lepszy - co kto lubi), i nie ma dokad
        uciekac w razie sie nie bedzie wiodlo (z Kanady zawsze mozna bez problemu
        skoczyc do US, chocby i pracujac na czarno). Co do punktow na Australie to oni
        chyba maja podobne system i kryteria na "skilled workers" jak Kanada, wiec i
        szanse na wjazd pewnie ma podobne.

        > Jedyna mozliwosc to zaryzykowac i zatrudnic sie w hotelu na sprzatanie i
        > pozniej starac sie podejsc wyzej na zasadzie jakiejs praktyki w branzy.

        Bardzo male prawdopodobienstwo w Niemczech i innych krajach europejskich, moze z
        wyjatkiem Anglii.

        > Twoj przypadek wyjasnia dlaczego ludzie z aspiracjami wracaja do Polski jesli
        > zagranica musz robic prace bez aspiracji nawet jesli kasa jest duzo mniejsza.

        Nic nie wyjasnia. Z tych co wyjechali z aspiracjami (w granicach rozsadku) zeby
        przynajmniej nie zasuwac fizycznie i zalapac sie przynajmniej na klase srednia,
        jedni wracaja sfrustrowani (lub sfrustrowani zostaja tyrajac), inni wkladaja
        pare lat zeby to osiagnac. I pozniej sa zadowoleni. Then again - czesciej w
        Nowym Swiecie niz w Europie.
    • aga19745 Re: jak przestac sprzatac w Niemczech? 30.01.05, 16:39
      poprzedniku za miast deprimowac ,bys polecil jaies wyjscie z sytuacji-kazdy
      moze dokopac.ladoti-nie jestes sama,ja tez odwalilam podobny numer,co robie
      chodze tu na kursy zeby nadrobic,wiem ze to troszke nierealne,ale.....trzeba
      cos robic.a moze wrocisz przeciez nauczylas sie jezykow i niejedno wiesz bedac
      za granica.w pl-moze ludzie sa dobrze wyksztalceni ale co z tego jak wiekszosc
      nie ma pracy i gubi po drodze wiedze-brak praktyki.masz 29 lat-nie jest tak zle
      no i masaz pieniadze na pewno jakies-poducz sie w pl,nie zapominaj jezyka i
      wroc.w koncu nie ty jedna przekwalikujesz sie
    • Gość: marek chetnie podejme prace IP: *.katowice.msk.pl / *.devs.futuro.pl 30.01.05, 17:17
      chetnie podejme prace w niemczech moze byc sprzatanie.gg:9094479
      • bella12 Moja sugestia. 30.01.05, 18:57
        Ladoti, zloz podanie o prace w sieci amerykanskich lub kanadyjskiech
        sieciach hotelowych takich jak Marriott (marriott.com), Hyatt, Westin,
        Best Western lub kanadyjskim z gornej polki Four Season (Berlin, Londyn,
        i chyba Mediolan).
        Zloz podanie na pozycje housekeeper (pokojowa). Jezeli zapytaja Ciebie przy
        interview co bedziesz chciala robic dalej to powiedz, ze docelowo
        chcesz pracowac w front desk (recepcja). Twoja znajomosc jezykow bedzie tutaj
        atutem. Zainteresuj sie rowniez jakim systemem sa prowadzone rezerwacje
        i komputerowa obsluga hotelu. Podszkol sie w tym i podaj w kwestionariuszu.
        Po szesciu miesiacach pracy mozesz przeniesc sie wewnatrz hotelu na inne
        stanowisko. Badz uporczywa w swoich wysilkach. Skladaj podania, interesuj
        sie aktywnie i absolutnie nie zrazaj. Ewentualnie prace dostaniesz.
        Bedac juz w amerykanskim/kanadyjskim hotelu mozesz po roku ubiegac
        sie o przeniesienie. Z Nawet do Stanow/Kanady.
        Unikaj francuskich hoteli. Atmosfera g.wniana. Kosmopolityzm zaczyna
        i konczy sie na Francuzach. Moje dwie kolezanki w ten sposob dostaly sie
        do Kanady.
        Trzymaj sie i powodzenia,
        bella.
        • ladoti Re: Moja sugestia. 30.01.05, 21:16
          czemu tak zle w tych francuskich lancuchach (bronilam sie wlasnie z
          francuskiego Accoru)?
    • ladoti Re: jak przestac sprzatac w Niemczech? 30.01.05, 21:14
      Czesc! serdeczne dzieki za wszystkie glosy! musze przyznac ,ze Kanade
      rozwazalam ,ale nigdy tam nie bylam.Wiec moje dalsze kroki po krotkim pobycie w
      Niemczech mialam skierowac do Stanow, ktore mnie ujely.Z przyczyn osobistych
      stalo sie inaczej i dlatego zostalam w Niemczech.Nie pozostaje nic innego jak
      wziac sie w garsc,no nie ;-) dzieki!
      • pia.ed Re: jak przestac sprzatac w Niemczech? 30.01.05, 22:05
        No wiec na koniec wyszlo szydlo z worka! Nie zostalas w Niemczech aby pracowac
        jako sprzataczka domow, tylko "ze wzgledow osobistych".
        Teraz zostalas sama i chcesz radykalnie zmienic swoje zycie.

        Poniewaz znasz swietnie niemiecki, wiec mozesz pojechac na sezon do Austrii
        czy Szwajcarii. Dostaje tam prace mlodziez ze Skandynawii, ktora nie ma
        doswiadczenia ani wyksztalcenia w dziedzinie turystyki, natomiast zna kilka
        obcych jezykow co jest szalenie wazne. Reszty mozna sie nauczyc.
    • sylwek07 Re: jak przestac sprzatac w Niemczech? 30.01.05, 23:18
      jak znasz francuski to skladaj podanie na pobyt staly do Quebecu..

      www.immigration-quebec.gouv.qc.ca/francais/index.html
    • Gość: krecik Re: jak przestac sprzatac w Niemczech? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.05, 09:18
      Mam do Ciebie prośbę i chciałbym z Tobą "złapać" kontakt.Proszę podaj mi swój
      e-mail. kras7@tlen.pl
      • ladoti Re: jak przestac sprzatac w Niemczech? 31.01.05, 16:22
        jesli chcesz sie ze mna skontaktowac, to pisz na adres gazety.papatki
    • Gość: kasban@interia.pl Re: jak przestac sprzatac w Niemczech? IP: *.unregistered.media-com.com.pl 31.01.05, 15:03
      Czesc wlasnie przeczytalam ze sprzątarz w niemczech to fajnie masz .Moze i ja
      bym sie zalapala.Jak możesz tonapisz cos wiecej.Dzieki.
      • Gość: kjsy Re: jak przestac sprzatac w Niemczech? IP: 80.51.228.* 02.02.05, 22:18
        wlasnie ja jestem studentka i bardzo chetnie razem z kolezanka bysmy
        posprzataly przez2-3 miesiace. do pracy przy truskawkach raczej sie nie
        nadajemy;) chetnie popracujemy w supermarkecie przy ukladaniu towaru itp. jesli
        widzialas jakies ogloszenia to napisz tu z gory dziekujemy
Pełna wersja