Czy Praca w Unii Ma SENS jesli tyle trzeba czekac,

IP: *.chello.pl 15.02.05, 20:14
kiedy maja taki balagan, oszukuja, kreca i wogole sa malo profesjonalni
    • an_bu NIE MA SENSU 16.02.05, 09:16
      lepiej od razu sobie daruj - przynajmniej zwolnisz miejsce dla bardziej
      zmotywowanych... w koncu kto by chcial pracowac w TAKIM towarzystwie?! :P
      • Gość: Sil Re: NIE MA SENSU IP: 195.136.126.* 16.02.05, 14:01
        Bez przesady, ja rozumiem Basię. Epso jest wyjątkowo opieszałe, a w wielu
        kwestiach brak jasnych reguł ich postępowania. Sama często mam momenty
        rezygnacji, a mimo to sądzę, że chyba nie byłabym najgorszym towarzystwem w
        pracy;)... Dajmy na luz z takimi uszczypliwościami...
        • an_bu Re: NIE MA SENSU 16.02.05, 14:06
          uszczypliwosciami?

          cytuje kolezanke Basie:
          "[w EPSO] maja taki balagan, oszukuja, kreca i wogole sa malo profesjonalni"

          i kto tu jest uszczypliwy?

          pewnie sie czepiam, bo mam doswiadczenia z EPSO i Adminem w sumie nie najgorsze.
          A poza tym nasluchalam sie od tzw. "starych" europejczykow z wieloletnim stazem
          w instytucjach jak to rekrutacja zwykla przebiegac "za ich czasow" i wiem, ze sa
          pod wrazeniem obecnej organizacji, a takze - co moze dziwic - przejrzystosci
          nowych procedur... ;)
          • Gość: p. Re: NIE MA SENSU IP: *.net.autocom.pl 16.02.05, 14:55
            Chyba niestety większość z nas, wypowiadających się na tej liście ma złe
            doświadczenia z EPSO i DG Admin - jesteś chlubnym wyjątkiem:).

            Natomiast, że "starzy" eurokraci mówią, że kiedyś było gorzej, to nie znaczy
            przecież, że teraz jest dobrze;) - za wczesnego Gierka też było lepiej niż za
            późnego Gomułki (a w obu okresach tak naprawdę było okropnie, tylko za tow.
            Wiesława bardziej).

            Pozdrowienia

            p.
            • Gość: sekretarka Re: NIE MA SENSU IP: *.cec.eu.int 16.02.05, 17:12
              Ja tez mam dobre doswiadczenia z EPSO i z ADMIN nie jest zle. Mam prace ale
              bylam tez w 1 gr 1M i znam oba jezyki pracy UE. Powodzenia
              • Gość: p. Re: NIE MA SENSU IP: *.net.autocom.pl 16.02.05, 17:54
                Pozostaje pogratulować, jak i wszystkim już zatrudnionym, niezależnie od tego,
                czy są z "A" ( i jakiego), czy z "C".

                Na marginesie - jeżeli znasz ang. i franc. to mogło decydować.
                Ale jest wiele osób dwu- i trój- obcojęzycznych, które nie otrzymały do tej
                pory żadnej oferty.

                Pozdrowienia serdeczne
                p.
          • Gość: Sil Re: NIE MA SENSU IP: 195.136.126.* 16.02.05, 15:00
            Pogratulować, że Twoje doświadczenia z Epso nie są najgorsze. Wszystkim tego
            życzę, ale widocznie nie jest to regułą. Dlatego sądzę, że Twoja odpowiedź do
            Basi była niezbyt miła, ot i tyle. Tak naprawdę wszyscy jedziemy/jechaliśmy na
            tym samym wózku...
            • Gość: adm zasady rekruratacji IP: *.cec.eu.int 16.02.05, 15:24
              Laureat konkursu znajduje sie na liscie rezerwowej: tzn na liscie osob ktore w
              skutek postepowania kwalifikacyjno/sprawdzajacego unane zostaly za ZDOLNE do
              pracy w instytucjach. Pod warunkiem ze bedzie na nie konkretnie
              zapotrzebowanie, ze wsrod tysiecy kandydatow wlasnie on zablysnie pzed
              konkretnym szefem, i ze okaze sie zdolny takze z medycznego punktu widzenia. I
              to wszystko. Nie ma, nie bylo i nie bedzie innych zasad. Lista nie jest nawet
              obietnica pracy, a tym bardziej gwarancja. To bylo jasne od poczatku. Nasza
              oczywiscie bedzie przedluzona, prawdopodobnie w ciagu 2 lat 70% osob znajdzie
              zatrudnienie. Do tej pory ludzie ze starych panstw dostawali oferty nawet po 3
              latach.

              Wg przepisow, instytucje maja zawsze oboiazek przeprowadzac rekrutacje na
              dostepne wakaty wsrod kandydatow wewnetrznych, w ramach polityki mobilnosci
              pracownikow. Dopiero w przypadku nie znalezienia moga siegnac do list osob
              ZDOLNYCH z zewnatrz.

              Moga siegnac oznacza iz nie przewiduje sie aby to laureaci siegali, to po nich
              sie siega....tak wiec nie istnieje publikacja wakatow na zewnatrz, bo jest to
              sprzeczene z regulami i polityka instytucji. Takie zasady. Z drugiej strony
              prosze sie zastanowic czy gdyby bylo latwo sie tutaj dostac, to czy warunki
              placowo/socjalne/i inne bylyby tak atrakcyjne jak sa?

              Nowe miejsca zwiazane z rozszerzeniem: jedyny kto kiedykolwiek publicznie mowil
              ze takie beda, i ze bedzie ich tysiace, to prasa. I tylko do prasy mozna miec
              pretensje z nie zostalo sie jeszcze zatrudnionym.

              Nigdy, ani w ogloszeniu o konkursie, ani przy zadnej innej okazji zaden organ
              UE nie gwarantowal ani liczby wakatow, ani zatrudnienia kogokolwiek (no moze
              poza tlumaczami:-). Reguly byly jasne od poczatku, znaczenie bycia na liscie
              tez, a tylko i wylacznie prasa pisala obietnice, ktore terz niektorzy chcieliby
              egzekwowac od instytucji.


              Taka jest gola i brutalna prawda. czy sie podoba czy nie. I chwala tym ktorzy
              umieli sie sprzedac, i prace dostali. Ale nie dostana jej wszyscy, bo tez nikt
              tego nigdy nie obiecywal. Taka jest normalna kolej rzeczy- ktokolwiek ma 1
              wakat, w jakiejkolwiek firmie, zaprasza na rozmowe 5 kandydatow...i tak jest z
              lista. Dziwi mnie czasami ze osoby o mentalnosci przydzialu deputatu weglowego
              ("sie nalezy") zdaly ten jednak nie latwy konkurs...ale jestem sklonna klasc to
              na karb przereklamowanego popytu na "Nowych" rozpetanego w prasie....

              Czy warto pracowac dla UE? Mysle ze odpowiedz sama sie udziela, czytajac to
              forum...:-)
              • an_bu AMEN n/t 16.02.05, 15:38
              • szymbi Re: zasady rekruratacji - przedłużenie listy 16.02.05, 15:44
                Gość portalu: adm napisał(a):

                > Nasza oczywiscie bedzie przedluzona, prawdopodobnie w ciagu 2 lat 70% osob
                > znajdzie zatrudnienie.

                adm, na czym opierasz to zdanie o oczywistym przedłużeniu? Ja też mam taką
                intuicję, ale to tylko intuicja. Masz może jakieś bardziej pewne potwierdzenie?
              • asiunia.lux Re: zasady rekruratacji 16.02.05, 15:47
                Gość portalu: adm napisał(a):


                > I tylko do prasy mozna miec
                > pretensje z nie zostalo sie jeszcze zatrudnionym.

                a to cooo za bezsens???? Czy prasa komukolwiec cos obiecala? Mi nie. Wiec nie
                moge miec do niej pretensji. A pisac to sobie moga co chca.

                > jednak nie latwy konkurs...

                na C byl akurat latwy,
                a z reszta to nawet sie zgodze.
              • Gość: bacon Re: zasady rekruratacji IP: 5.5.* / 80.58.39.* 16.02.05, 15:50
                brawo za przypomnienie tych podstawowych zasad. wydaje sie, ze wiele osob
                zapomnialo, ze samo zdanie egzaminu i znalezienie sie na liscie niczego nie
                gwarantuje.
                a warto o tym pamietac, bo pozniej dochodzi do rozczarowan, o ktorych mozemy
                poczytac na forum.
                ja nikogo nie krytykuje, bo kazdy moje swoje racje i motywacje, ale sam
                cierpliwie czekam na to, co sie wydarzy. nawet czytajac forum widac, ze ludzie
                z Polski sa zatrudniani, a przynajmniej zapraszani na rozmowy (jak ja). czy
                idzie to szybko czy wolno - kazdy ma swoje zdanie. przyjecie setek nowych osob
                jest z logistycznego punktu widzenia bardzo skomplikowane i musi byc rozlozone
                w czasie.
                czasami wrecz mi szkoda Pan z administracji, bo widze, ze wiekszosc z Was coraz
                czesciej dopytuje sie o przypisania i inne formalnosci. i powtarzam: nie
                krytykuje nikogo, moze tak trzeba, ale z drugiej strony to Ci ludzie traca cale
                dnie na odpowiadanie na maila i na odbieranie telefonow. trudno sie dziwic, ze
                idzie to powoli.
                sporo osob z listy juz zostalo zatrudnionych i przyjdzie moment, ze to
                instytucje bede musialy zabiegac o nasze wzgledy (w przypadku audytorow juz tak
                bylo), bo bede chcialy miec ludzi z nowych krajow czlonkowskich, a wybor bedzie
                coraz mniejszy.
                wiekszosc z nas znajdzie zatrudnienie, ale nie spieszmy sie. jeszcze zdazycie
                sie znuzyc mieszkaniem w BRU czy LUX i zatesknicie za Polska, wiec
                wykorzystajcie miesiace, ktore Wam zostaly na fajne wakacje, na bycie z
                rodzina, etc.
                • asiunia.lux Re: zasady rekruratacji 16.02.05, 16:11
                  tez nieraz sobie mysle, ze Ci ostatni z list beda miec jeszcze najlepsze
                  posadki, wiec nie ma sie co goraczkowac.

                  "jeszcze zdazycie
                  sie znuzyc mieszkaniem w BRU czy LUX i zatesknicie za Polska,"

                  ja sie chyba nie znuze, aczkolwiek, za Polska nieraz tesknie:-)
                • Gość: p. Re: zasady rekruratacji IP: *.net.autocom.pl 16.02.05, 16:18
                  Nie sądzę, że ktokolwiek zapomniał, jaki charakter mają listy rezerwowe.
                  Jest, i było oczywiste, że nie dają gwarancji zatrudnienia.

                  Natomiast odrębną sprawą są niejasności wokół procedury rekrutacyjnej - np.
                  poruszane wciąż, i wciąż kwestie przypisania - czy się odbyło, czy się ma
                  dopiero odbyć, jakie to ma znaczenie, według jakiego klucza się odbywa itp.

                  Natomiast nie jest tak, jak napisał (a) "Adm.", że informacje nt. dużego
                  zapotrzebowania na nowych "urzędasów" wydumała sobie sama prasa, a potem
                  podchwycili to naiwni z list.

                  Nie chce mi się teraz sprawdzać, ale gdzieś mam w komputerze wypowiedzi
                  oficjeli komisyjnych, jakie to wielkie jest zapotrzebowanie.
                  Czyli kto inny się tu z prawdą rozminął.

                  Co do 70% szczęśliwców in spe, można wskazać, że w wypadku niektórych
                  kategorii, to już na listach jest mniej niż owe 70%, które ma być zatrudnione.

                  Co do przedłużenia listy - wszyscy o tym mówią - gwarancji nie ma.

                  A przejrzystość działania instytucji bezpośrednio zatrudniających jest też
                  niewielka - z własnego doświadczenia.

                  Co do pracowników EPSO - z pewnością są zaabsorbowani pracą - organizacją
                  rekrutacji, ale z drugiej strony przejrzystość działania ma być zapewniona w
                  funkcjonowaniu instytucji.

                  Pozdrowienia serdeczne

                  p.

                  • Gość: Danka Re: zasady rekruratacji IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 16.02.05, 19:01
                    Chciałam dodać, że kiedy już kogoś zatrudnią, to ma on przygotowane stanowisko
                    pracy (np. w przypadku tłumaczy osobmy pokoik z komputerem ), ma szereg dobrze
                    zorganizowanych szkoleń, żeby nie gubił się w pierwszych dniach pracy. Zajmują
                    się jego ubezpieczeniem, wyliczeniem pensji, wyjaśnianiem różnych problemów,
                    których każdy nowozatrudniony ma mnóstwo. Wtedy naprawdę widać, że nie
                    przedłużają tego procesu rekrutacji komuś na złość, tylko po to, aby każdemu
                    zapewnić odpowiednie warunki pracy. Wyobrażacie sobie co by było, gdyby nagle
                    przyjęli kilka tysięcy osób?
              • Gość: luz Re: zasady rekruratacji IP: *.aster.pl 16.02.05, 19:35

                'Wg przepisow, instytucje maja zawsze oboiazek przeprowadzac rekrutacje na
                dostepne wakaty wsrod kandydatow wewnetrznych, w ramach polityki mobilnosci
                pracownikow. Dopiero w przypadku nie znalezienia moga siegnac do list osob
                ZDOLNYCH z zewnatrz.'

                Nie zgadzam sie. Ta zasada, owszem, obowiazuje, ale w przypadku rekrutacji
                urzednikow z nowo przyjetych do UE panstw jest troche inaczej. Kilku HoU, z
                ktorymi rozmawialam, powiedzieli, ze sa wakaty przeznaczone tylko dla NMSs (w
                Komisji kazda DG dostaje swoj przydzial - np. DG MARKT dostalo 40 takich miejsc,
                ale nie wiem czy tylko dla mojej kat. (A), czy lacznie z C), ktorych sie nie
                oglasza dla kandydatow wewnetrznych. Niestety wiedza o nich chyba tylko sami HoU
                i dyrektorzy w danej DG. Przy zatrudnianiu na te stanowiska HoU powinni od razu
                siegnac do list rezerwowych i te miejsca sa z naszego punktu widzenia
                najbardziej 'atrakcyjne'. Pozostaje wiec pisanie maili w ciemno... Ja dostalam
                prace wlasnie w ten sposob (tzn. formalnie jeszcze nie dostalam, ale za jakies
                trzy tygodnie powinnam otrzymac formalna oferte z admin :)
    • Gość: Basia Re: Czy Praca w Unii Ma SENS jesli tyle trzeba cz IP: *.chello.pl 16.02.05, 19:00
      dzieki za wypowiedzi broniace moich rozterek, ale tez za informacje z admina,
      widac ze trzeba sie uzbroic w cierplwosc, a moze wcale nie jest tak fajnie w
      BXL pracowac, skoro jest taka biurokracja powolna..
      • Gość: mm Re: Czy Praca w Unii Ma SENS jesli tyle trzeba cz IP: *.242.81.adsl.skynet.be 16.02.05, 19:43
        Wiesz co, Basia, nie dla Ciebie praca w Bxl. Poszukaj sobie w Polsce, tyle ci
        powiem.
      • asiunia.lux Re: Czy Praca w Unii Ma SENS jesli tyle trzeba cz 16.02.05, 20:18
        Gość portalu: Basia napisał(a):

        >a moze wcale nie jest tak fajnie w
        BXL pracowac,

        no z pewnoscia sie nie dowiesz jak nie sprobujesz, ale mam wrazenie, ze wcale
        Cie to nie rajcuje wiec moze jednak zostan tam gdzie jestes.
        Tak, to pewnie nie dla Ciebie.
    • jzk7 Pozytywnie 16.02.05, 20:22
      Gość portalu: basia napisał(a):
      > kiedy maja taki balagan, oszukuja, kreca i wogole sa malo profesjonalni

      Mhm, moja pierwsza wypowiedz na forum.
      Druga czesc dyskusji (od wypowiedzi adma) wreszcie jest sensowna. Wchodzisz do
      gry, to akceptujesz zasady. Popieram w calej rozciaglosci.
      Nie bylem co prawda stazysta ani auxem, ale w czasie paru spotkan nie spotkalem
      sie z balaganem, oszukiwaniem czy brakiem profesjonalnosci. A wprost
      przeciwnie - goscie z ECFINu czy INFSO, gdzie bylem, byli porazajaco
      profesjonalni, energiczni i merytorycznie doskonali. Przeegzaminowali mnie z
      mojej dzialki na takim poziomie, ze chyba na mojej uczelni nikt by nie potrafil
      odpowiedziec /mhm, tez mialem klopoty.../
      Co do czasu pracy, to jak bedziemy w srodku, to zobaczymy, ile sie tam pracuje.
      Rozmowy w bxl konczylem kolo 19 i oni wcale nie wychodzili w pracy (ECFIN,
      INFSO). Moze gdzies indziej jest inaczej, ale w ADMINie tez bylem pozno i
      pracowali. Zreszta mejle dostawalem przewaznie kolo 18.
      A rozmawiali ze mna, bo zaczynaja od Merit 1 i patrza na CV.
      Pokazywali mi jest caly zeszyt CV z egzaminow dla starych Member States z 2002 -
      tez moga sposrod nich wybierac. Jesli kandydaci sa lepsi. Ale podobno
      wybieraja glownie z nowych - teraz to jest w modzie albo jest nacisk polityczny
      z gory, zeby zbalansowac.
      pozdrawiam wszystkich pozytywnie myslacych, ktorych pewnie jest wiekszosc,
      tylko sie nie ujawniaja (jak ja dotychczas) - lepiej jest pracowac z wami, niz
      z wiecznie narzekajacymi malkontentami :)
      JzK
      • Gość: p. Re: Pozytywnie IP: *.net.autocom.pl 16.02.05, 22:39
        Z moich obserwacji uczestniczących:).

        Profesjonalizm merytoryczny osób na moim interview (oficjalnym) - bardzo
        wysoki. Dużo pytań, ad meritum przyszłej pracy, i do C.V., tak szczegółowych,
        jak ogólnych oraz koncepcyjnych, "ciągnięcie za język", bardzo duże tempo
        rozmowy, zmiana języka - a wszystko to w bardzo miłej atmosferze.
        HoU, i pozostałe osoby (HoU innego unitu oraz ich szef) sprawiły wrażenie osób
        doskonale znających się na swej pracy, a przy tym miłych.

        Natomiast powyższe niestety nie wyklucza tego, że instytucja po interview
        zaczęła "udawać Greka" i udaje do dziś.

        Reasumując - jak się wydaje, trzeba rozdzielić dwie sprawy:

        - poziom osób pracujących w instytucjach, oraz sprawność działania instytucji w
        ich zasadniczym zakresie - tu się chyba zgodzimy, że jest wysoki, a nawet b.
        wysoki;

        - sprawność w komunikacji z osobami ubiegającymi się o pracę - tu jak widać,
        jest różnie - od idealnej, poprzez dobrą, do utrudnionej, a nawet żadnej.

        I zastrzeżenia części z nas dotyczą właśnie tego drugiego aspektu działania
        instytucji.

        Zresztą wydaje się, że stanowimy tak naprawdę b. zróżnicowane grono - pomijam
        tu nawet podział na "C" i "A" - ale są wśród nas osoby w zupełnie różnej
        sytuacji, z inną pozycją zawodową, finansową, doświadczeniem etc.

        Stąd oczekiwania, ocena perspektyw, planowanie kariery w wielu wypadkach będzie
        całkowicie inne - i to, co jedna osoba oceni jako świetne, druga w świetle
        dotychczasowej pozycji uzna za nieakceptowalne.

        To samo się tyczy możności spokojnego czekania na ofertę - niektórzy mogą
        długo, a inni z kolei zaczęliby chętnie jak najszybciej.

        Pozdrowienia serdeczne życząc wszystkim możliwie rychłego spotkania w
        Brux./Lux. wpisuje wracający do swej stukaniny w klawiaturę
        p.
        • Gość: p. Re: Pozytywnie IP: *.net.autocom.pl 16.02.05, 23:20
          I ostatnia kwestia - "insiderzy" oceniają proces rekrutacji lepiej niż Ci,
          którzy dalej są "out". Zresztą to zrozumiałe psychologicznie.

          Pozdrowienia serdeczne

          p.
          • Gość: adm wyjasnienie IP: *.68.220.14.brutele.be 17.02.05, 08:02
            nie oceniam prosecu rekrutacji. ani pozytywnie ani negatywnie. po prostu
            wyjasniam JAK JEST, BYLO I BEDZIE; wazne jast znac jak ktos pisal zasady gry

            to prawda ze jest pula miejsc, mniej czy bardziej oficjalnie przeznaczona dla
            Nowych. Ale w dalszym ciagu obowiazuje zasad ze nie ma publikacji wakatow, HoU
            sami sobie z listy wybieraja. Dlatego wazne jest wysylanie swoich kandydatur.
            Ze wszystkich znanych mi osob, na 10 wyslanych jedna juz sie powiodla.
            Planowanie kariery/zycia osobistego: niestety, wyglada to tak ze nie nalezy ich
            uzalezniac od rekrutacji, trzeba sie pogodzic z tym ze moze to nastapic za rok,
            dwa, albo wcale, i ew cieszyc sie z milej niespodzianki, bo, patrz wyzej, nie
            bylo zadnych gwarancji.
            A prawda jest ze malkontentow tutaj nikt nie chce. Nawet tacy ktorzy sie
            dostali, zrozumieli i przesatli ujawniac swoje sklonnosci....:-)))

            Powodzenia, brawo dla Doroty ktora ma zaciecie i podsyla wam info o wakatach,
            na pewno cos koms wyjdzie, ale to nie jedyna droga, piszcie niezaleznie od
            wakatow w interesujace la was miejsca !!!!
            • Gość: adm o insiderach IP: *.68.220.14.brutele.be 17.02.05, 08:10
              KAZDY miaj dwa lata temu szanse podjecia ryzyka zostania auxi, przyjechania
              tutaj rzucajac robote w Polsce, z kilkumiesiecznym kontraktem, nie wiedzac czy
              zostanie przedluzony, po drodze zdajac konkurs. Ci ktorzy zdali, a jednoczesnie
              przez rok zostali sprawdzeni jako auxi- czy ktos z was bedac szefem szukalby w
              ciemno innego pracownika? bez sensu. A ci ktorzy nie zdali, pisalam juz o
              zaadach wielokrotnie, ich etaty nie maja nic wspolnego z etatami dla lauratow.
            • Gość: dorota Re: wyjasnienie IP: *.euroclear.com 17.02.05, 09:50
              dorota ma zaciecie, bo wlasnie z tych wkatow znalazla sobie prace..........wiec
              niby dlaczego ma byc wyjatkiem ? :-):-):-)
              • Gość: adm do doroty IP: *.cec.eu.int 17.02.05, 09:59
                dorota, napisalam brawo, a nie ze zle...;-)
      • an_bu Re: Pozytywnie 17.02.05, 10:14
        jesli bedziesz wybieral sie do INFSO, to prosze daj mi znac na priva, chetnie
        nawiaze kontakt. pozdrawiam
Pełna wersja