jedzenie w U.K.

IP: 80.51.232.* 10.03.05, 09:53
niedługo wybieram się do pracy do Anglii. Jak sobie radzicie z tamtejszym
jedzeniem? czy jest zjadliwe, czy gotujecie sobie sami? Ja jestem
przyzwyczajona do domowych obiadków i nie mam zdolności kulinarnych, pewnie
będzie mi ciężko...
    • Gość: southgirl Re: jedzenie w U.K. IP: 5.5R6D* / 198.54.202.* 10.03.05, 10:19
      Wedlug mnie jedzenia w UK jest okropne. Wszystko sztuczne i niezdrowe. Masa fast
      food i 'ready made frozen meals'. Polecam samemu gotowac poniewaz na kupowanym
      sztucznym jedzeniu mozna szybciutko przytyc!! Zreszta sama zobaczysz na ulicach
      na rozmiary dzieci, pan i panow ;) Ja bylam w szoku jak to zobaczylam. I nie
      radze kupowac bialego chleba, smakuje jak plastelina! Radze omijac Tesco gdzie
      jedzenie jest tanie ale jakos jest zerowa. Ja zawsze kupowalam w Sainsbury's i
      Marks & Spencers, droze ale troche lepsze. Waitrose ma tez dobre jedzenie ale
      jest duzo drozsze. Polecam kupowanie na tzw 'rynkach' gdzie mozna kupic zywnosc
      (mieso, pieczywo, warzywa, ryby) prosto od farmerow, naprawde dobra jakosc i
      swieze produkty.
      A poza tym to sie ciesze ze juz nie mieszkam w Anglii i jestem z daleka od tego
      ich jedzenia ;)
      • deadeasy Re: jedzenie w U.K. 10.03.05, 12:52
        Wiesz, jakbys miala sie stolowac w Polsce tylko na produktach garmazeryjnych i
        gotowym zarciu (ktorych w Polsce nie brakuje) to tez bys wygladala jak kula.
        Polskie puszkowe i sloikowe zarcie raczej do dietetycznych nie nalezy. Nie
        bede tez wspominala o jakosci jedzenia w "Polskich" hipermarketach. Kupilam
        raz boczek w Auchan (czy jak sie to zwie) w Gdansku - brrrrr. Chleb moja mama
        kupuje w sprawdzonej piekarni pod domem, do hipermarketow nie jezdzi bo tam
        smiecie a nie jedzenie sprzedaja. W Polsce jesli nie kupisz jedzenia
        (produktow) w sprawdzonym sklepie to sie mozna tak przejechac na jakosci i
        swierzosci, ze lepiej szczegolow nie opisywac.

        Ja kupuje w Tesco i Sainsbury's, rzadziej w Asda (bo tego sklepu po prostu nie
        lubie - nie wiem czemu). Gotuje sama i rzadko kupuje cos gotowego. Chleba
        angielskiego nie lubie aczkolwiek jak ktos przede mna postawi kanapke
        (bacon/sausage butty) to zjem i nie bede wybrzydzac (przynajmniej na glos). W
        Tesco i innych sklepach mozna dostac smaczny chleb pieczony, lokalny
        Sainsbury's robil kiedys "Sour dough bread", ktory pachnial i smakowal jak
        Polski.

        W M&S i Waitrose zarcie jest "overpriced" i robienie tam domowych zakupow na
        caly tydzien dla kogos kto tu dopiero co przyjechal to wyrzucanie forsy w bloto.

        Jedzenie od farmerow kosztuje wiecej niz w Waitrose. Fakt, wiadomo, ze swieze
        ale ceny sa takie, ze powalaja z nog. Kupuje (rzadko) ryby od rybakow. Za
        piec porcji (roznych gatunkow: losos, halibut, sword fish, fladra itp) placi
        sie £50. Angileski rynek to nie to samo co Polski gdzie mozna jajka, wedliny
        czy warzywa kupic taniej niz w sklepie.

        W Niemczech kiedys zatrulam sie kurczakiem bo byl tak nafaszerowny
        chemikaliami, ze mi zoladek nie wytrzymal.

        Nie ma co generalizowac, ze w kraju takim-a-takim jedzneie jest do kitu.
        Zalezy co sie z nim robi, jak sie nie potrafi gotowac to nic nie bedzie
        smakowalo, bez wzgledu na to co sie do gara wlozy. Moze to byc stek z Waitrose
        albo "No Frills" z bylego Kwik-Save.

        Moze dla zalozycielki tego tematu przyszedl w koncu czas zeby odstawic sie od
        garnuszka Mamy i sie troche usamodzielnic.
        ;)
    • charlesbukowski Re: jedzenie w U.K. 10.03.05, 10:50
      oj bardzo bedzie ci ciezko heh he
    • Gość: graszka Re: jedzenie w U.K. IP: *.range81-158.btcentralplus.com 10.03.05, 11:40
      Dobrze, że ja wychowałam się na stołówkach. Przynajmniej mogę robić zakupy w
      tanich sklepach - Tesco, Asda: wszystko mi smakuje, biały chlebek jest super,
      słonawe masełko nawet z dżemem mi nie przeszkadza. A dania z puszek typu Asda
      prise wcinam na deser, bo dzieciom gotuję. Jeszcze tylko znajdę biały serek na
      ruskie pierogi i będę cała happy.
      • deadeasy Re: jedzenie w U.K. 10.03.05, 12:21
        Na ruskie bierze sie "Cottage Cheese" - odsacza plyn i heja!

        Maslo bez soli tez mozna dostac, "obok" kabanosow, bialej kielbasy, kiszonej
        kapusty (Asda/Sainsbury's/Tesco)
        :)
        • Gość: graszka Re: jedzenie w U.K. IP: *.range81-158.btcentralplus.com 10.03.05, 13:13
          Myślałam o tym, ale już na widok tej konsystencji robi mi się niedobrze. Stoi w
          lodówce i czeka na większą biedę ;))W Polsce też nie cierpiałam tego typu
          serów.
      • charlesbukowski Re: jedzenie w U.K. 10.03.05, 15:06
        biały chlebek jest super????? jezu czys ty ochu.....jała toz to istna trucizna
        raczysz tym dzieci? to licz sie z tym że wychowaja sie na takie torby jak te
        patafiany
    • papuc1 Re: jedzenie w U.K. 10.03.05, 12:04
      weź sobie z Polski chleb krojony o przedłużonej ważności - jak poznasz smak
      angielskiego chleba to przeżyjesz szok, no chyba ze chcesz kupowa nasaz chleb w
      polskich sklepach za około 2 funty...
      • trouseve Re: jedzenie w U.K. 10.03.05, 12:31
        A ile placi sie za wyslanie paczki z Polski? Ja tez sie wyieram, ale powiem
        komus, zeby mi przysylal raz w miesiac paczke z jedzeniem typu:zypy chinskie w
        duzych ilosciach, platki itp.
        • Gość: graszka Re: jedzenie w U.K. IP: *.range81-158.btcentralplus.com 10.03.05, 13:16
          Nie radzę. Paczki zaczynają się od bodaj 70 zł. Co się da upycha się w listach,
          ale też nie jest tanio. Jest jakaś usługa - wór książek za 80 zł i Polacy (jak
          zwykle przedsiębiorczy)upychają tam wszystko. Sprawdź na stronach poczty.
          Niestety, ja nie lubię takiego naginania.
          • natalia.brzeska Przeginacie z tym chlebem w UK!!!! 10.03.05, 15:07
            Jasne, jesli kupuje sie najtanszy chleb tostowy za 50p to rozumiem, ze moze nie
            smakowac. Ale w prawie kazdym supermarkecie, jak rowniez w Baker's Oven, czy
            innych piekarniach mozna kupic normalny chleb, niczym nie rozniacy sie od
            polskiego.

            To chyba wlasnie dlatego, ze wszyscy kupuja to najtansze badziewie, przyjelo
            sie ze zarowno w UK jak US jest niedobry chleb...

            W Polsce tez mozna za przeproszeniem g... dostac, chociazby Schulstad, czy jak
            to tam sie pisze. Ich bialy, tostowy chleb niczym nie rozni sie od najtanszego,
            angielskiego pieczywa tostowego.

            A jesli chodzi o inne produkty, to podpisuje sie pod tym, co napisala Deadeasy.

            Jesli ktos potrafi gotowac, to przyrzadzi sobie smaczne dania niezaleznie od
            tego czy mieszka w Polsce czy UK.
            • Gość: RitaSkita Re: Przeginacie z tym chlebem w UK!!!! IP: *.mdx.ac.uk 10.03.05, 15:49
              no przeciez namnozylo sie polskich sklepow w ostatnich miesiacach i w kazdej
              dzielnicy sa polskie bary i sklepy. TAM MOZNA KUPIC TO CO I W POLSCE. Poza tym
              wiele polskich produktow jest juz w kazdym supermarkecie.
              Londyn to swiatowa stolica i WSZYSTKO mozna kupic. Od francuskich serow przez
              wloskie pesto do polskich ogorkow. Chleb mozna dostac duzo i lepszy niz w
              Polsce ale trzeba sie pofatygowac to dobrej piekarnii, w Waitrosie sprzedaja
              tez b dobry chleb francuski "Pouillane" i wiele innych.
        • Gość: kachna Re: jedzenie w U.K. IP: *.kalisz.mm.pl 10.03.05, 20:14
          Platki???? W brytyjskich marketach jest taki wybor platkow, ze moja siostra
          przysyla je dla mojego synka :)
          Firma przesylajaca paczki w obie
          strony:www.eagletransport.co.uk/newsp.htm

          • emka300 Re: jedzenie w U.K. 10.03.05, 23:08
            Proszę o informację czy ta firma wysyła również paczki do Irlandii ?
            A może znasz znasz jeszcze inną?
            Z góry dziękuję :-)
            • Gość: kachna Re: jedzenie w U.K. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.05, 10:19
              ta firma przesyla chyba tylko paczki do GB. Zadzwon do nich-podadza ci wszystko
              ze szczegolami. Co do innych firm sprawdz tutaj :
              londynek.net/dyskusje/message?message_id=566441&forum_id=3184
              Pozdrawiam

              • emka300 Re: jedzenie w U.K. 11.03.05, 14:04
                kachna,dzięki za odpowiedź :-)
        • Gość: kachna Re: jedzenie w U.K. IP: *.kalisz.mm.pl 10.03.05, 20:29
          Bylam w GB w zeszlym roku, przygotowana bylam na okropienstwa kulinarne, a tu
          niespodzianka. Jedzonko calkiem dobre (gotowalismy w domu), ceny tez nie byly
          szokujace. Szoku to ja dostaje w naszych sklepach. Przeliczajac funt do
          zlotowki 1:1 brytyjczycy niestety na tym wygrywaja. A przeciez tam zyjecie,
          pracujecie-przestancie w koncu liczyc, ze funt to jest 5,7 zl. Funt to funt i
          liczy sie sila nabywcza pieniadza a nie biadolenie, ze chleb za 1 funta to
          drozyzna a mieszkanie za 600-700 to koniec swiata.
          • emka300 Re: jedzenie w U.K. 10.03.05, 23:11
            popieram!! oczywiście że nie można przeliczać waluty żyją w innym kraju!
            Trzeba się przestawić i już.
            Przeliczać można będąc na wczasach,kiedy wrócimy do kraju i oj!! ile
            wydałam....!
          • Gość: Aga Re: jedzenie w U.K. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.05, 09:38
            Jesli zarazia się minimalną stawkę to mieszkanie za 600 czy 700 nie wchodzi
            raczej w rachubę
            • Gość: kachna Re: jedzenie w U.K. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.05, 10:27
              Oczywiscie, ze przy minimalnej stawce raczej sie nie wynajmuje mieszkania tylko
              pokoj, ale jezeli emigruje rodzina z dziecmi i pracuja dwie osoby-to chyba nie
              decyduja sie na mieszkanie w jednym pokoju dzielac kuchnie i lazienke z innymi
              osobami.
              Jezeli natomiast ktos jedzie na pol roku czy rok, zeby kase zabrac do Polski
              musi jakos przetrzymac niedogodnosci typu wstretny chleb i fasolka. Kupujac w
              Polsce jedzenie w roznych Leader Price itp. tez mozna nabawic sie jadlowstretu
              i wrzodow zoladka
    • Gość: blue sky Re: jedzenie w U.K. IP: *.cable.ubr05.gill.blueyonder.co.uk 10.03.05, 16:29
      well well,
      jak sie kupuje chlebek tzw tostowy bialy po 23 peny za krojony bochen, to
      trudno wymagac zeby on smakowal OK, kupcie taki w cenie PONAD £ 1 za bochenek
      to bedziecie widziec roznice w smaku.

      jakos mnie powala z nog takie biadolenie osob ktore za grosiki chcialyby
      jedzenie dla krola, i strasznie psiocza na obca kuchnie. Ja przez pare lat
      mieszkalam w innych krajach i zawsze staralam sie jesc lokalnie, bez
      psioczenia...
      • Gość: Pawel Re: jedzenie w U.K. IP: *.server.ntli.net 10.03.05, 18:46
        Swiete slowa ;p
        • Gość: asda Re: jedzenie w U.K. IP: *.server.ntli.net 10.03.05, 21:58
          mieszkam w UK (Londyn) od ponad trzech lat, gotowac specjalnie nie umiem ( jak
          to mezczyzna), zakupy robie w roznych sklepach- tam gdzie mi po drodze.Jem albo
          w domu albo w miejscach publicznych (bary, puby , pizzerie). Od czasu do czasu
          takze w "restauracjach" w tesco, asdzie itd. Czasem gotwoe dania, czasem z
          mikrofalowki i jakos zyje. Nie roztylem sie ani nie schudlem jak szczapa.
          Natomiast ostanio przytrulem sie polska kielbasa, kupiona u "hindusa"
          vel "ciapatego" Kielbasa (wiejska" byla ze swiezutkiej dostawy, prosto z
          polski. Podsumowujac, reguly nie ma. Znam takich cod od kilku lat jedza kilka
          razy dziennie fasolke (beans) i sobie chwala. moze maja racje- w netto po , o
          ile pamietam, DZIEWIEC pensow :)
          • xiv Re: jedzenie w U.K. 11.03.05, 09:26

            nie ma to jak zimna fasolka na toscie...
      • Gość: easy Re: jedzenie w U.K. IP: *.brtn.cable.ntl.com 12.03.05, 21:20
        Do blue sky moze powiesz jakie sa potrawy narodowe angli bo ja tu siedze troche
        i jakos nie znam no chyba ze mowisz o jajecznicy na bekonie albo o frytkach z
        ryba jesli to sa potrawy narodowe ktore przyrownujesz do polskich potraw to
        zycze ci smacznego.
Pełna wersja