Ja mam to zrobić? Lonley mother chce uciec!!!

IP: *.wola1.demo.net.pl / *.demo.net.pl 11.03.05, 14:44
:))
Jestem Jedynym prawnym opiekunem mojej kilkuletniej Córki, i to całkiem na
własne, świadome życzenie. W Polsce do tej pry układało sie jakoś...ale fakt,
że bez efektów znalezienia pracy, bez wiary w lepszą Polske..nawet dla
Córki...nie pozwala mi zyć beztrosko!
Czy poznaliście moze przypadki Kobiet, które wyjechały z dzieckiem, znalałzy
prace, dzięcko poszło do przedszkola..i radza sobie?!?
Jak to wyglada ze strony formalnej?
Jak szukać takich pracodawców, którzy zechcieliby zatrudnic Polkę, wiedząc,
ze jest z dzieckiem?
Mój angielski choc nie zawsze poprawny gramatycznie..może byc zrozumiany..

....
Miłego weekendu!
viki
    • Gość: VIKI Re: JaK mam to zrobić? Lonley mother chce uciec!!! IP: *.wola1.demo.net.pl / *.demo.net.pl 11.03.05, 18:12
      NIC NIE PORADZICIE, NIE ZNACIE PODOBNYCH PRZYPADKÓW.
      A MOZE TAK WSZYTSKIM JUZ DOBRZE...
      TYLKO NIE MÓWCIE, ZE TAKIE JAKJA POTEPIACIE...
      • Gość: ania Re: JaK mam to zrobić? Lonley mother chce uciec!! IP: *.westsussex.gov.uk 11.03.05, 18:23
        a kto to jest lonley mother (czy lonely mother?) ja tam zawsze slyszalam o
        single mothers.
        • Gość: ania Re: JaK mam to zrobić? Lonley mother chce uciec!! IP: *.westsussex.gov.uk 11.03.05, 18:25
          a co to za pracownik "Polka z dzieckiem"? dla pracodawcy mozesz byc np. dobra /
          marna kelnerka. najpierw zastanow sie co umiesz robic lepiej niz tysiace
          znajacych jezyk, zaradnych studentow bez dzieci szturmujacych Wyspy w kazde
          wakacje.
          • Gość: kachna Re: JaK mam to zrobić? Lonley mother chce uciec!! IP: *.kalisz.mm.pl 11.03.05, 19:00
            Nie zawsze zaradny student jest lepszy niz samotna matka. Zalezy jakie ta
            samotna matka ma wyksztalcenia lub fach w reku. Nie mozna z gory zakladac, ze
            sobie dziewczyna nie poradzi. Ale z drugiej strony ciezko bedzie z jednej
            wyplaty, na poczatku na pewno bardzo niskiej utrzymac siebie i dziecko, oplacic
            mieszkanie, rachunki itp. Chociaz czy w Polsce jest latwo utrzymac rodzine z
            jednej pensji? Tez to sie wydaje niemozliwe a jednak ludzie zyja i jakos sobie
            musza radzic :)
            • Gość: VIKI Re: JaK mam to zrobić? Lonley mother chce uciec!! IP: *.wola1.demo.net.pl / *.demo.net.pl 11.03.05, 19:19
              Ojoj!
              Dziewczyny..Ja uważam się za porządną Kobietę! Doskonała Matkę! I dlatego
              właśnie jestem świadoma tego co pisze, byc moze z błędami. I nie potzrebuję
              zgryżliwych uwag..np. od Ani!
              Nie mam obeznania na takich forach, ani tez w poszukiwaniu pracy za granicami
              kraju i liczyłam na poważne odpowiedzi.
              Aha!
              Samotna matka..Nie koniecznie to 17 letnia bidulka, czy rozszarpana wewnetzrnie
              i zewnętrznie babinka...bez wykształcenia.
              ..szczęśliwe męzatki i zachwycone dziewczyny..!!!
              • Gość: asda Re: JaK mam to zrobić? Lonley mother chce uciec!! IP: *.server.ntli.net 11.03.05, 20:25
                ktoz Ci odpowie szczerze, jak nie mezczyzna. Napewno latwo nie bedzie. nie
                napisalas w jakim wieku jest corka. ale bez wiekszych problemow powinnas ja
                gdzies ulokowac. w ostatecznosci pozostaje Ci oddanie corki pod opieke np
                matki ,ktora jest tu i wychowuje swoje dziecko, tutaj tak jest czesto. jesli
                chodzi o prace to zalezy od kwalifikacji ale glownie od znajomosci jezyka
                angielskiego. jesli chcesz wiecej informacji, to podaj maila, to Ci napisze
                tyle co wiem. troszke wiem , mieszkam w londynie od trzech lat :)
                • Gość: tomi wazna wiadomość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.05, 18:45
                  to jeszcze raz ja, nie pakuj się przypadkiem w takie sytacje typu " Cześć
                  Sierotko Marysio jestem twoim wybawicielem, bezinteresownym pomocnikiem.
                  Przyjeżdżaj ja ci we wszystkim pomogę. Mieszkam tu już x-lat i jest super
                  Czekam" Pamiętaj że sama dziewczyna to bardzo bezbronna istota, a dziewczyna z
                  dzieckiem to XXXXLbezbronna istota i raczej nie oddawaj nikomu swojej córki na
                  przechoanie za granicą bo możesz jej więcej nie zobaczyć....
              • Gość: kachna Re: JaK mam to zrobić? Lonley mother chce uciec!! IP: *.kalisz.mm.pl 11.03.05, 21:20
                Viki ja nie mam zadnych uwag! Napisalam, ze nie bedzie latwo, ale chyba w
                polsce miodow tez nie masz wiec na jedno wychodzi. Licza sie checi i
                determinacja. Wszystko jest kwestia czasu-wszyscy, ktorzy tam juz sie jakos
                ustawili nie przyjechali dwa miesiace temu tylko pracuja na to wytrwale od
                kilku lat. Napisz moze w jakim wieku jest twoje dziecko a latwiej bedzie
                poradzic ci :czy pojdzie do szkoly, zlobka itp. To jest akurat wazne dla twoich
                finansow. Nie napisalas nic tez o tym co bys mogla robic za granica a to tez
                jest wazne.
                pozdrawiam
              • pia.ed do vicki......................................... 11.03.05, 21:58
                Jesli powazna i sluszna uwage "ani" uwazasz za KRYTYKE, to cos z Toba
                nie w porzadku...
                Ania napisala po prostu, ze jezeli cos soba reprezentujesz, w czyms jestes
                dobra, to masz szanse na prace wieksze niz samotny student!

                Jesli jestes taka przewrazliwiona na "krytyke" to zostan lepiej w Polsce!
                W Angli musisz sie liczyc z tym, ze Cie wielokrotnie skrytykuja zanim nauczysz
                sie byc dobra w tym co robisz.
                I to wcale nie bedzie z powodu dziecka, bo to CIEBIE beda oceniac,
                a nie "singel mother".
                • Gość: asda Re: do vicki.................................... IP: *.server.ntli.net 12.03.05, 02:07
                  uwaga Ani nie byla ani sluszna ani powazna. Viki po prostu pyta a Ania sie
                  wymadrza z pozycji sprzataczki, ktora akurat nie rozumie tego co napisane. Viki
                  nie chciala tu przyjechac na wakacje tylko na stale wiec porownnywanie jej ze
                  studentka mija sie z celem
                  • Gość: viki rozterek cdn---viki IP: *.wola1.demo.net.pl / *.demo.net.pl 12.03.05, 10:37
                    No tak...
                    Córka ma latniespełna pięć, tutaj chodzi juz na angielski, jest bystra i ma
                    wskoczyć do zeróweczki rocznikowo wczesniej.
                    Jej mamunia, czyli ja..,nie skończyła socjologii, ale wierzę, ze i na studia
                    przyjdzie pora! A więc studentka nie jestem. Tak naprawde z punktu widzenia
                    potencjalnego pracodawcy...mało wiem i umiem. Ja jednak mam zamiar pracować na
                    dowartosciowanie swojego ja, bo nikt inny za mnie tego nie zrobi! Czy to
                    kuchnia i pomywak, czy kwiatuszki...ja i tak dam rady! Mój angielski jest
                    dobry. na tyle aby przegonic pierwsze koty i aby mniej wiecej pojac o co
                    chodzi. ( chociaz to pewnie wychodzi dopiero w praniu)
                    Interesuje mnie pierwsze kwestia ...jak szukać pracy z Polski, jak załatwić
                    przedszkole, jakie dokumenty najlepiej zabrac....
                    Tak i interesuje mnie pobyt na dłuuugo, jak będzie potrzeba i maz sie znajdzie.
                    I'M FREE!

                    Dobra ide gotować obiadek!
                    No i dziekuje Wam za powyższe uwagi.....
                    • Gość: kachna Re: rozterek cdn---viki IP: *.kalisz.mm.pl 12.03.05, 20:01
                      W wieku 5 lat dziecko bedzie chodzilo juz do szkoly, wiec problem z oplatami za
                      przedszkole masz z glowy. Ale jezeli jestes zdecydowana na wyjazd, to i tak
                      lepiej byloby zostawic dziecko na jakis czas w Polsce(oczywiscie jezeli masz z
                      kim je zostawic). Wiem ze to bolesne ale tak bedzie lepiej. Co do informacji na
                      tematy ktore cie interesuja polecam strronki www.polishplanet.net i
                      www.londynek.net - znajdziesz tam wiele informacji i linkow do stron ktore
                      wyjasnia wiele
                  • pia.ed Re: do vicki.................................... 12.03.05, 11:46
                    "...a co to za pracownik "Polka z dzieckiem"? dla pracodawcy mozesz byc np.
                    dobra /marna kelnerka..."

                    Podtrzymuje to co napisalam!
                    Ania bardzo slusznie zauwazyla, ze w Wielkiej Brytanii nikt nie pyta o status
                    cywilny szukajacego pracy, tylko o jego KWALIFIKACJE!
                    A naplyw Polakow szukajacych pracy jest nie tylko w walacje, i tak konkurencja
                    jest olbrzymia.

                    A juz uwaga, ze ania pyta sie z "pozycji sprzataczki" mowi bardzo duzo
                    nie o ani, tylko o Tobie... czyzby tylko "sprzataczki" umialy rozsadnie myslec?

                    • pia.ed To bylo oczywiscie do ASADA ! 12.03.05, 11:47
                      • Gość: asda Re: To bylo oczywiscie do ASADA ! IP: *.server.ntli.net 12.03.05, 13:05
                        uwaga o widzeniu z "pozycji sprzataczki" dotyczyla wlasnie punktu widzenia Ani.
                        wbrew temu co piszesz , to normalny pracodawca interesuje sie takze twoim
                        stanem cywilnym itd. Lezy to w jego dobrze pojetym interesie. Ania pisze jak
                        typowa polka ,ktora uwaza, ze wie najlepiej. Znam tu mnostwo takich osob ktore
                        mieszkaja w Londynie od 20 lat a wiedza o tym miescie i o ludziach mniej niz
                        ja po dwoch latach. Mialem wrazenie, ze viki pyta o informacje a nie prosi o
                        to zeby ja klasyfikowac.
                        • lol21ndm Re: ... 12.03.05, 14:04
                          Prawda lezy - jak zwykle - po srodku. Mysle, ze zarowno Ania, ktora mysli
                          praktycznie, i Asda, ktory od trzech lat UK zna, ma troche racji. :)

                          Jestem w UK na stale od dwunastu lat. Mysle, ze kraj i ludzi dobrze juz
                          poznalam. Moge rowniez wypowiadac sie ze strony zarowno rekrutujacego, jak i
                          pracownika - w obu rolach bylam. Viki, odezwij sie do mnie na priv. - tez
                          jestem obecnie single parent, i dziecko mam w wieku Twojego dziecka. Postaram
                          sie odpowiedziec Ci na wszystkie Twoje pytania.
                          • Gość: ania z pozycji sprzataczki IP: *.westsussex.gov.uk 12.03.05, 16:05
                            nie wiem o co Wam chodzi z ta pozycja sprzataczki ale sie nie obrazam bo zadna
                            praca nie hanbi.
                            jesli Viki ma rodzine ktora jej w Anglii pomoze, pozyczy pieniadze,
                            przenocuje, to niech sprobuje. w zadnym razie nie powinna jechac w ciemno, bo
                            marnie to widze. napatrzylam sie w angielskich gazetach na przybyszy do "Ziemi
                            Obiecanej", co to pakuja kurczaki w fabryce za 100 funtow tygodniowo i spia na
                            starych materacach po 8 w pokoju. jesli nie masz konkretnego, poszukiwanego
                            fachu w reku - nawet nie napisalas, jaki masz zawod - to czeka Cie najnizej
                            platna praca, jesli w Londynie to pewnie na lewo. wiem co mowie. ja
                            przyjechalam do Anglii w czerwcu bez zadnych znajomosci i z 200 funtami w
                            kieszeni i chociaz jestem osoba wyksztalcona i swietnie znam angielski
                            przeszlam przez pieklo! znalezienie mieszkania w Anglii - przyzwoitego, nie od
                            Cygana, Polaczka - cwaniaka czy mieszkanca Bangladeszu - jest 100 razy
                            trudniejsze niz znalezienie jakiejkolwiek pracy. wiec musialam zaczynac od
                            pracy kelnerki w hotelu, zebym miala gdzie mieszkac. moj chlopak musial
                            mieszkac oddzielnie - z Polakami, ktorzy po 10 dniach jak sie spili wyrzucili
                            go na ulice. ja tam bym nie chciala narazac dziecka na takie przygody. nie
                            mowiac juz o problemach z otwieraniem konta w banku itp. jesli chcesz wynajac
                            kawalerke to razem z depozytem kosztuje to okolo 800 - 100 funtow. dlatego daje
                            przyklad studentow, ktorzy moga spac byle gdzie, pracowac po nocy i jesc byle
                            co - sama raz tak spedzilam 3 miesiace - a Twoja corka nie.
                            • Gość: viki Re: z pozycji single mother IP: *.wola1.demo.net.pl / *.demo.net.pl 12.03.05, 16:19
                              W ciemno nigdzie nie wyruszam!
                              NIGDY, nawet w najgorszej desperacjii nie naraziłabym córki na
                              niebezpieczństwo, upokorzenie...Nie darowałabym sobie.
                              Nie wybrałam jeszcze kraju...akurat piszecie do mnie z Angli.Ale kto wie...
                              Tylko czy ja chcę się wręcz bić o kazdy kawałek chleba, życ w nieludzkich
                              warunkach, itp..tylko dlatego, że nie mam wykształcenia i bdb znajomosci
                              języka??? Potrafie walczyć, działać, życ w zgodzie...ale na tym forum, i z
                              Waszych opisów wynika, że to Polacy własnie są zawistni, fałszywi...zamisat
                              ukierunkować, tylko nagabuja, aby się popisac, tylko czym?!? Ludzie czym???
                              Brakuje często na forum serca i po prostu dobrej rady...I nie tylko ja do tego
                              wniosku dochodzę.

                              Aby juz nie narazac sie na Wasze docinki...zapisze się na internationale
                              matrimoniale..he, he...

                              Pozdrawiam Was i wtrwałosci w przekonaniach życze ukochani RODACY?


                              • pia.ed Re: z pozycji single mother 12.03.05, 17:24
                                Dlatego, ze nikt Ci natychmiast nie zaproponowal pracy i mieszkania,
                                to uznajesz Polakow za zawistnych???

                                Pomysl sobie, ze takich jak Ty bez zawodu, bez poczatkowego kapitalu,
                                bez swietnej znajomosci jezyka sa w Anglii tysiace.
                                Czy czekalas na jakies przywileje, bo jestes "single mother"?
                                • Gość: viki Re: do pia.ed IP: *.wola1.demo.net.pl / *.demo.net.pl 12.03.05, 17:34
                                  Ja nie liczę na forum na pracę! Ty ja chyba masz-zawzieta forumoiczka-to Twój
                                  zawód wykoywany?
                                  Na przekór Tobie i twym opiniom... tutaj częsciej jestem typem obserwatora i da
                                  się zauwazyć, ze nie kazdy kulturą grzeszy.
                                  Jestem pewna, że moje nie ukończone studia i brak znajomości perfect jezyka nie
                                  przekreśla mnie w zupełności. Podobnych jak ja jest może i tysiące, ale tylko
                                  ja jestem dla siebie tą jedyną, która ma wspamiała córkeę, ma własne marzenia,
                                  plany, rozum...a te fora sa chyba po to, aby móc takze sie poradzić..nie
                                  koniecznie trzeba negować!!!!
                                  A czy mam przywileje jako samotna matka..tak 200 zł w Opiece Społecznej! Coś
                                  jeszcze...happy woman???
                                  • Gość: asda Re: do pia.ed IP: *.server.ntli.net 12.03.05, 18:15
                                    Ja nie mialem zamiaru sie wymadrzac ani nikogo obrazac. Mysle, ze najrozsadniej
                                    bedzie jeslo skontaktujesz sie z ta dziewcvczyna z londynui, ktorej loginu
                                    zapomnialem ale napisala, ze tez jest single mother. I oczywisice zycze Ci
                                    powodzenia :) ps. ze znalezieniem mieskzania wcale nie jest tak ciezko. w ogole
                                    to nie jest ciezko. lekko tez nie ale wiele zalezy od tego gdzie trafisz, jak
                                    trafisz i na kogo trafisz. ps2 w londynie jest fajnie :)
                                    • Gość: viki Re: cdn IP: *.wola1.demo.net.pl / *.demo.net.pl 12.03.05, 18:28
                                      Asda... :))
                                      Dobrze jest tam, gdzie Tobie jest dobrze!
                                      A jak jest łatwo to jest szybko nudno! O wszytsko trzeba samemu powalczyć!
                                      Docenisz to sam, doceni to potem kazdy inny. I ja tego sobie i wszystkim życzę-
                                      barwnej drogi życia!

                                      viki
    • Gość: tomi Re: Ja mam to zrobić? Lonley mother chce uciec!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.05, 18:31
      Na Twoim miejscu to bym bardzo uważał z tą pracą i wyjazdem wraz z dzieckiem. w
      Polsce jest tragicznie, to fakt. Z moich doświadczeń wynika że praca za granicą
      to niest bajka, gdzie sobie uciekniesz i od tej pory będzie już ekstra. Tam też
      jest pełno debili i świrów. Zagraniczni pracodawcy to przede wszystkim zwykli
      ludzie co chcą zarobić jak najwięcej, więc myślę że, ta opcja z dzieckiem to
      sprawa do załatwienia tylko przez dobrego znajomego, takiego którego znasz
      kilka lat. Bo inaczej to może się skończyć tylko źle... Powodzenia
      • natalia.brzeska Lek na całe zło? 12.03.05, 19:04
        Czytam Twoje posty i wierzyć mi się nie chce, że dorosła (?) kobieta może być
        tak naiwna.

        Dlaczego uważasz, że na Zachodzie będzie Ci łatwiej niż w Polsce? Dlaczego
        myślisz, że w krajach, których języków nie znasz, będzie Ci łatwiej znaleźć
        pracę, niż w kraju którego język ojczysty znasz?
        Na obczyźnie będziesz sama, bez przyjaciół, czy rodziny. Nie będziesz miała się
        do kogo odezwać, czy z kim dziecko zostawić.

        Ciagle piszesz, że masz cel, marzenia. No właśnie, to są "marzenia", bujanie w
        obłokach. Mało wiesz o realnym świecie, a szczególnie o tym w Anglii czy
        Irlandii. Niestety większość Polaków myśli że tam tak łatwo, wszyscy czekają na
        nich z pracą i tanim, dobrym mieszkaniem. Wszyscy przeliczają funty na
        złotówki, zachwycają się tym ile będą/mogą zarobić, zapominając o tym, że
        piedniądze te będą wydawać TAM a nie w Polsce, gdzie ceny są trochę inne.

        Wydaje mi się, że masz sporo problemów i uważasz, że wyjazd je wszystkie
        rozwiąże. Niestety, wyjeżdżając nadal będziesz samotną matką, bez
        wykształcenia, doświadczenia zawodowego, słabą znajomością języka, a dodatkowo
        na obczyźnie...

        Może skończ studia, podszkol język, spróbuj znaleźć pracę tutaj. Piszesz, że
        możesz nawet sprzątać, dlaczego więc nie możesz sprzątać tutaj? Nie łudź się,
        że TAM za sprzątanie zarobisz więcej niż tu...

        Pozdrawiam i życzę powodzenia.

        PS. Koniecznie napisz nam jak Ci się układa jak już wyjedziesz. Czy nadal świat
        na Zachodzie widzisz tak "różowo"...
    • kismet007 Re: Ja mam to zrobić? Lonley mother chce uciec!!! 12.03.05, 19:53
      ja wyjechalam z 3 letnim dzieckiem bez znajomosci jezyka,nikogo nie obchodzi czy
      masz dziecko ,a tym bardziej pracodawce nawet nie wolno mu o to pytac -to nie
      bolandia,po 1 roku bedziesz biegle mowic ,oczywiscie na poczatku bierz
      jakokolwiek prace nim sie zorientujesz w sytuacji,przedszkola sa wszedzie a na
      pewno kiedys twoje dziecko ci podziekuje,musisz sie nastawic psychicznie na
      pierwszy ciezki rok,pozniej bedziesz miala normalne zycie ,z daleka od tzw.
      doradcow,kosciolow polskich itp.
      • Gość: viki Re: Ja mam to zrobić? Lonley mother chce uciec!!! IP: *.wola1.demo.net.pl / *.demo.net.pl 12.03.05, 20:10
        Nadal mam ochote wyjechać. Pani Natalia się zapędziła i ma chyba mylny obraz o
        samotnych matkach! Ja jestem z tego dumna, ze własnie nie meczę się i nie
        narzekam na męzusia nieuka i dzieciaka. Srednie póki co mam, mam kilka
        pieknych zawodowych lat, prowadziłam własny biznes, poza granicami bywałam,
        dogadywałam się!
        Dla mnie nie liczą sie duze pieniadze..to juz miałam... od lat kilku, po
        tragediach rodzinnych nauczyłam się żyć skromnie, i nadal uczciwie...Problemów
        ogólnie nie mam, no może jak kazdy drobne...! Desperacko nie kieruje sie w
        stronę lepszego swojego. Moja Córka tu gra najważniejszą rolę...i jej, w cichym
        zakątku, w miarę uzdrowionyn-ustrojowo kraju- zamierzam dać przyszłość!

        Zrozumieja Ci, którzy spróbowali...

        • Gość: hmmm..... Re: Ja mam to zrobić? Lonley mother chce uciec!!! IP: *.server.ntli.net 12.03.05, 20:39
          ciezka sprawa. a zasranawialas sie co zribisz z dzieckiem jesli bedziesz
          musiala szukac pracy na wlasna reke ? tu opiekuna bierze L5 a godzine. fakt,
          podobno sa przedszkla, ktore olaca twoje ubezpieczenia i po jakims czasie mizna
          sie starac o zasilek na dziecko, ale jezeli nie uda ci sie znalezc. a czy twoje
          dziecko poradzi sobie w kraju gdzie nikogo nie bedzie rozumialo?? przeciez ono
          ma bacie dziadka, i innych ktorych kocha. zastanow sie moze nad aspektem
          psychologicznym, jaki taki wyjazd mzoe wplynac na twoje dziecko. pamietaj tu
          jestes skazana na sama siebie, tu ci nikt nie pomoze, tu nie ma pomocnych
          dloni, albowiem kazdy robi tylko i wylacznie dla siebie.

          zycze ci jak najlepiej, ale pomysl o tym, zeby na poczatek pojechac samej,a
          potem twoje dziecko do ciebie dojedzie , chyba ze jest tak malutkie z nie ma
          takiej mozliwosci, mysle ze po 2-3 miesiacach byla byc juz tu w miare
          ustawiona, z mieszkaniem i praca. poleca, watek praca w anglii, poczytaj, lub
          www.londynek.net
          • Gość: asda Re: Ja mam to zrobić? Lonley mother chce uciec!!! IP: *.server.ntli.net 12.03.05, 21:26
            wedlug mnie to dobremu czlowiekowi wszedzie dobrze. ja na londyn nie
            narzekam.ale juz troche meczace jest pisanie za kazdym razem, ze nie mozna
            uogolniac. zawsze istnieje ryzyko ze trafi sie na kogos kto cie przekreci. ale
            przewciez nikt nie namawia Viki zeby dzis sie spakowala a jutro do UK, zreszta
            ona sama to wielokrotnie wyjasnia. nie rozumiem natomiast dlaczego ci wszyscy
            ktorzy jej odradzaja,uwazaja ze ich niepowodzenia musza spotkac takze innych?
            dla mnie wyjazd nie byl emigracja zarobkowa tylko checia zycia w normalnym
            kraju. UK co by nie mowic dla mnie jest normalnym krajem. natomiast co do
            zarobkow to oczywiscie zycie tutaj jest drozsze ale biorac pod uwage przecietna
            wsrod polakow z tzw nowej emigracji to nawet pracujac przez dwa tygodnie
            zarobia wystarczajaco duzo by przezyc caly miesiac. Nie bedzie to oczywiscie
            zycie w luksusie ale nie bedzie to tez biedowanie i zycie na fasolce. I nie mam
            na mysli osob ktore zarabiaja po £500 i wiecej tygodniowo tylko tych ktorych
            zarobki nie przekraczaja £200-250 oczywiscie tygodniowo. Najnizsze
            wynagrodzenie z ktorym sie tu spotkalem to okolo £150 ( nie liczac au pair). I
            takie jest wystarczajace na calkiem normalne zycie. oczywiscie lepeij zarabiac
            wiecej niz mniej. I tak naprawde nie uwazam to za zle ze ktos woli sprzatac w
            londynie zamiast w Polsce. I jeszcze jedno co do kwalifikacji i umiejetnosci.
            To czym zajmuje sie tutaj, nie ma nic wspolnego z tym co robilem w Polsce. Ci
            ktorzy mi placa przyjeli do wiadomosci moje umiejetnosci a raczej i brak ale
            nie robili z tego powodu zadnych problemow. Po prostu obdarzyli mnie kredytem
            zaufania. Chyba sie im oplacilo. Nie strsujcie nikogo, ze tu jest tak okropnie
            i zle, ze panuje dziki kapitalizm i wszyscy mysla jak cie przekrecic. Pod tym
            wzgledem czuje sie tu bezpieczniej niz w Polsce
            • Gość: viki Re: Ja mam to zrobić? Lonley mother chce uciec!!! IP: *.wola1.demo.net.pl / *.demo.net.pl 13.03.05, 11:25
              Mamy nowy, kolejny dzień...
              Decydując się już na wyjazd...nie na chop siup...dam Wam znać! I ja się nie
              boję! Potnie mi sie noga..TRUDNO-dam rady!
              Poruszony wątek pokazał po częsci bezinteresowną dyskusję, co niektórym
              przeszkadzało wiele kwesti, często mylnych. Zostałam poddana standardowej
              ocenie-
              JA / Jak mam to zrobić???
              Pozdrawiam
              vika
              • Gość: asda Re: Ja mam to zrobić? Lonley mother chce uciec!!! IP: *.server.ntli.net 13.03.05, 21:00
                mam nadzieje, ze Cie nie ocenialem. napisalem co wiedzialem, starajac sie nie
                wymadrzac. oczywiscie nie pozjadalem wszystkich rozumow i nie o wszystkich
                tutejszy "mykach" wiem. wyjechalem w ciemna , bedac juz w wieku calkiem
                powaznym, niemal w ciemno. jakos sie udalo i poukladalo, wierze, ze Tobie tez,
                powodzenia :)
                • Gość: viki Re: do ASDA IP: *.wola1.demo.net.pl / *.demo.net.pl 14.03.05, 10:15
                  :))
                  Twoje opinie dotyczyły Ciebie z punktu widzenia obcokrajowca, któremu się
                  poukładało. Zgadzam się z tymi wszytskimi, którzy mówią ..nie bedzie łatwo, ale
                  w Polsce tez nie jest! Trzeba próbować, bo napewno dla każdego jest jakies
                  miejsce na ziemi, w którym w końcu może poczuć sie szczęsliwy i
                  zrealizowany...Ja takie miejsce, może kiedyś druga połówkę...znajde! I tego
                  samego wam życzę!
                  Viki

                  Dzieci to ratunek na całe zło!

                  • Gość: asda Re: do ASDA IP: *.server.ntli.net 14.03.05, 10:45
                    to napewno byla odpowiedz do mnie????????
                    • Gość: viki Re: do ASDA IP: *.wola1.demo.net.pl / *.demo.net.pl 14.03.05, 11:54
                      ehhh...no poniekąd tak, do CIEBIE! Całkiem pozytywna, prawda?
                      No i nie wymadrzałeś się! Ja troche tak, ale to obrona własna!
                      Nie daj sie tym mądralom na forum! (he,he..)
                      Kurcze! Sąsiad za ścianą wierci od miesiaca...co za życie :)) Ale to nie powód
                      aby uciekać no nie?

                      Kluseczki ślaskie, roladka, kapustka czerwona...zrobiłam smaka? Ide odgrzać
                      obiadek!

                      Jescze raz pozdrawiam-ASDA!

                      viki
        • Gość: kachna Re: Ja mam to zrobić? Lonley mother chce uciec!!! IP: *.kalisz.mm.pl 14.03.05, 18:24
          Przeczytalam wlasnie post o tym ze dziecku bedzie sie trudno przyzwyczaic.
          Wszystko oczywiscie zalezy jakie jest twoje dziecko, ale przesada jest
          stwierdzenie, ze dziecko bedzie mialo trudnosci. Wlasnie dziecko szybko sie
          przystosuje do nowej sytuacji. Szybciej niz dorosly nauczy sie jezyka i
          znajdzie kolegow. Dobrym posunieciem jest zapisanie dziecka do sobotniej
          polskiej szkoly. Bedzie mialo kontakt z polskimi rowiesnikami a i mama bedzie
          miala szanse na zawarcie znajomosci z polskimi rodzicami. Oczywiscie pisze
          tutaj o duzych miastach bo w mniejszych to takich szkol chyba nie ma :(
          • Gość: viki Re: Ja mam to zrobić? Lonley mother chce uciec!!! IP: *.wola1.demo.net.pl / *.demo.net.pl 14.03.05, 21:14
            Kasaiu!
            Dzieki, dzieki...kolejna rada do kolekcji!
            Pozdrawiam!
          • emka300 Re: Ja mam to zrobić? Lonley mother chce uciec!!! 15.03.05, 00:10
            Czy polska szkoła jest tez w Dublinie??
            Gdzie szukać adresu?? mój e-mail: madzior300@op.pl
            Pozdrawiam :->
    • Gość: kasica Re: "Brakuje często na forum serca i ..." IP: *.cable.quicknet.nl 15.03.05, 16:04
      "Brakuje często na forum serca i po prostu dobrej rady". mysle, Viki, ze zle
      zrozumialas niektore osoby odpowiadajace na Twoje pytanie.przeczytalam
      wszystkie wypowiedzi i twierdze, ze to Ty wybierasz sobie tylko wygodne opinie.
      ja -patrzac na to z boku, moge powiedziec, ze nikt Ci zle nie zyczy. kazdy dal
      Ci rade z wlasnego doswiadczenia i mialo to bardziej przestrzec Cie niz obrazic
      czy zdenerwowac. powinnas je wszystkie wziac pod uwage, bo tak naprawde to
      kazdy ma troche racji. i w wiekszosci - wiecej doswiadczenia niz Ty.
      pozdrawiam

      kasica
      • Gość: ania Re: "Brakuje często na forum serca i ..." IP: *.westsussex.gov.uk 15.03.05, 17:44
        pisze na podstawie wlasnych obserwacji a nie zeby komus dogryzc. tym ludziom co
        spia na kupie na materacach tez obiecywano 300 funtow tygodniowo i wspaniale
        warunki.
        • Gość: viki Re: "Brakuje często na forum serca i ..." IP: *.wola1.demo.net.pl / *.demo.net.pl 15.03.05, 18:10
          ...no, ale przeciez napisałam, ze z własnych obserwacji wnioskuję! Brakuje
          czesto serca i zrozumienia...jednak.
          Kazdy ma prawo do własnych opinii...i za nie podziękowałam, i DZIĘKUJE!
          Dyskusja owa jest zapewne wiele warta--nie tylko dla mnie!

          Potrzebowałabym jednak, dalszych-konkretnych uwag na temat- wyjazdu mamy z
          dzieckiem..nie za kawałkiem chleba ( tu, w Polsce mam dobry kawałek) Ale za
          przyszłoscią i lepszym samopoczuciem...
          ( warto by poczytac od poczatku, aby wiedziec o co chodzi)

          Miłego wieczorku!
          viki
          • Gość: kachna Re: "Brakuje często na forum serca i ..." IP: *.kalisz.mm.pl 15.03.05, 21:17
            Viki sama piszesz, ze masz "dobry kawalek chleba" wiec chyba sama musisz podjac
            decyzje. Jezeli masz w Polsce w miare ok zycie pod wzgledem finansowym to juz
            jest twoja decyzja. Jezeli tu zyjesz na w miare dobrym poziomie to na pewnio za
            granica od razu nie bedzie lepiej.
            Ja uwazam, ze zawsze jest czas na zmiany. Znam ludzi ktorzy wyjechali w ciemno
            (ale nie teraz - jakies 5 lat temu) i sa zadowoleni i juz tutaj nigdy nie
            przyjada zby zyc ), znam samotna matke, ktora wyjechala z dzieckiem, skonczyla
            tam studia i jest szefem firmy. Nie mozna powiedziec na forum jedz-bedzie ok
            albo nie jedz bo bedzie do dupy :) Zawsze i wszedzie to bedzie twoja decyzja i
            konsekwencje poniesiesz ty (albo pozytywne albo negatywne) i wszystko zalezy od
            Ciebie!
          • Gość: kasica Re: Potrzebowałabym jednak, dalszych-konkretnych. IP: *.cable.quicknet.nl 15.03.05, 23:34
            "Potrzebowałabym jednak, dalszych-konkretnych uwag" A tak konkretnie - to
            jakich? bo napisalas:"Czy poznaliście moze przypadki Kobiet, które wyjechały z
            dzieckiem, znalałzy prace, dzięcko poszło do przedszkola..i radza sobie?!?"
            dostalas odpowiedzi na tak i na nie. jak to w zyciu bywa. raz tez piszesz:"W
            Polsce do tej pory układało sie jakoś...ale fakt,że bez efektów znalezienia
            pracy" ( warto by poczytac od poczatku, aby wiedziec o co chodzi)a potem: "tu,
            w Polsce mam dobry kawalek chleba". ania Ci dala roztropna odpowiedz, ktora
            uwazasz za zgryzliwa uwage, bo Ci nie na reke..? zamieszczajac pytanie na forum
            powinnas sie przygotowac na wszelkiego rodzaju uwagi. zreszta sama obrazasz. i
            krecisz. i uwazam, ze jesli bedac internautka mowiaca po angielsku? i bardzo
            powaznie myslac o wyjezdzie " nie w ciemno" razem z dzieckiem- nie potrafisz
            wyszukac informacji na angielskich stronach oficjalnych na temat:"Jak to
            wyglada ze strony formalnej?", to zycze Ci naprawde duzo duzo szczescia.
            wnioskuj dalej. pozdrawiam

            kasica
            • pia.ed Zgadzam sie w 100% z kasica !. 16.03.05, 12:35
            • pia.ed "Mam w Polsce dobry kawalek chleba..." 16.03.05, 12:54
              Jesli go masz mimo braku wyksztalcenia, to powinnas byc SZCZESLIWA,
              bo wiele Polakow tego nie ma!

              Mimo ze jestes przypuszczalnie w wieku 30 lat (zdazylas juz tyle w Polsce
              zrobic, mi. wlasny biznes), to Twoje pytnia wydaja sie czasem infantylne, np to:

              "....Jak szukać takich pracodawców, którzy zechcieliby zatrudnic Polkę,
              wiedząc, ze jest z dzieckiem...."
              Najpierw odpowiedz na to pytanie w warunkach polskich, a zobaczysz ze pytanie
              jest absurdalne!

              Zaden pracodawca nie napisze, ze chce zatrudnic kobiete z dzieckiem,
              bez wzgledu na to, czy dzieje sie to w Polsce czy w Chinach.

              Pracodawca NIE napisze tez w anonsie, ze kobieta musi byc bezdzietna,
              bo to bylaby DYSKRYMINACJA, w kazdym razie na zachodzie.

              Jedyna mozliwosc dowiedzenia sie co mysli pracodawca o pracowniku bedacym
              jedynym opiekunem dziecka, to podawanie tego faktu w kazdym CV.

              A czy umiesz napisac przemawiajace do pracodawcy CV skoro juz w pierwszym
              liscie piszesz, ze mowisz niegramatycznie, ale mozna Cie zrozumiec...
              Takie "niegramatyczne" CV raczej nie przemowi do pracodawcy,
              bez wzgledu na to czy masz czy nie masz dziecka.
          • Gość: Kasica adresy IP: *.cable.quicknet.nl 16.03.05, 13:14
            jako osoba sporadycznie zagladajaca na forum gazety podpowiem Ci -
            obserwatorowi, jeszcze jedna rzecz - zerknij na inne linki w Praca za granica.
            znajdziesz wszystkie odpowiedzi wraz z adresami polecanych i sprawdzonych biur
            pracy!!! jakich jeszcze konkretow potrzebujesz?!

            pozdrawiam
            kasica
            • Gość: viki :...........hmmm......... IP: *.wola1.demo.net.pl / *.demo.net.pl 16.03.05, 18:27
              Od momentu napisania 1 postu i kilkudniowego zapoznawania sie z
              forum...zdażyłam poszeperac i poczytac wiele na temat...nie koniecznie radząc
              sie tłumu szturmujacych nie wątek a piszącą!
              Odpowiadam--bo widze, ze kobitki nurtuje co nie co...

              Dobry kawałek chleba mam---uczciwie i skromnie--wystarczy myślec! Uda się więc
              i za granicami!
              O przemawiajace CV się nie martwię---zaznajomionych tłumaczy grono..! A o prace
              w biurze starać się nie będe! Póki co! Skończę studia..bede szefem samej sobie!
              Czytam tu, że nawet sprzątaczki radzą sobie dobrze..( lepiej na forum )

              Aha...i nie wyjeżdzam do Anglii, czy Irlandi!
              Skorzystam z propozycji rodzinki w Finlandi! Zapisałam sie juz na 2-miesięczne
              studium europejskie, na Helsinkim Uniwerku....Dam radę!
              I Wam życzę WIOSNY< WIOSNY< WIOSNY!

              Czy Was boli to, ze człowiek sobie radzi...? ( do pewnych Kobiet)

              Pozdrawiam!





              • natalia.brzeska Zgadzam się z tym, co ... 16.03.05, 19:08
                ...napisały kasica i pia.ed.
                A w odpowiedzi na ostatni Twój post (z tą Finlandią), piszę tak:
                Boże, widzisz, a nie grzmisz!!!!

                I uważam, że temat ten należałoby już zakończyć, ale odezwij się za jakieś pół
                roku z tej swojej Finlandii, dobrze?

                • Gość: viki Re: .... IP: *.wola1.demo.net.pl / *.demo.net.pl 16.03.05, 19:25
                  Natalko!
                  Odezwę się...
                  I aby niebo mniej w Angli płakało....




                  ...było 7 lat chudych, teraz lecą tłuste...


                  • Gość: kachna Re: .... IP: *.kalisz.mm.pl 16.03.05, 19:55
                    Finlandia-fajny kraj tylko zimnoooo (nie cierpie mrozow) i jezyk dosc trudny.
                    Wiec Viki trzymaj sie cieplo, zycze powodzenia - konkurencja na pewno jest
                    mniejsza niz w UK :)
                • Gość: Kasica Re: Zgadzam się z tym, co ... IP: *.cable.quicknet.nl 16.03.05, 23:15
                • Gość: Kasica Re: Zgadzam się z tym, co ... IP: *.cable.quicknet.nl 16.03.05, 23:15
                • Gość: Kasica Re: sorry! IP: *.cable.quicknet.nl 16.03.05, 23:20
                  ups! chyba jeden za duzo. wlasnie zeganalismy kumpele z pracy - wyjezdza na
                  stale do domu - norwegii. i tak poczytalam te posty viki i jesli nawet po kilku
                  winkach mnie to nie smieszy - znaczy, ze to juz prawdziwa tragedia. Natalia -
                  masz racje! czas z tym skonczyc. jakie forum teraz zakladamy?

                  pozdrowienia

                  kasica
              • Gość: kasica Re: :....hmmm...i jeszcze jeden.. IP: *.cable.quicknet.nl 16.03.05, 23:27
                1. "tłumu szturmujacych nie wątek a piszącą" - jesli piszaca nie widzi roznicy
                w tekstach, pisanie bylo starta czasu.
                2. kobitek nic nie nurtuje, bo zyje im sie dobrze i zycza tego samego
                wszystkim, bo czemu nie.. chodzi tu bardziej o wiele sprzecznosci w Twoich
                wypowiedziach. pogubilas sie bardzo w kreceniu. i to jest przykre.
                3. zostan sprzataczka, skoncz studia, tylko juz nie krec, bo krzywdzisz siebie
                i corke. nie nas.
                4. wiosna juz u mnie jest - 20 stopni, wiec moze to ja tobie powinnam jej
                zyczyc. wiosny i przebudzenia ze snu zimowego.
                5. "Czy Was boli to, ze człowiek sobie radzi...? ( do pewnych Kobiet)" - nie
                sadz wszystkich wedlug siebie.

                a tak ogolnie - pozdrawiam wszystkich

                kasica

                • pia.ed Re: :....hmmm...i jeszcze jeden.. KASICA 17.03.05, 01:24
                  I ja tez pozdrawiam kasice z wcale NIE zimnej Szwecji!
                  Dzis mielismy +6 stopni, wcale niezle jak na marzec, prawda?
                  W nastepnym tygodniu ma juz zapanowac prawdziwa wiosna...
                  • Gość: viki Re: :....i KONIEC! IP: *.wola1.demo.net.pl / *.demo.net.pl 17.03.05, 11:19
                    Sądze wszystkich wg siebie--JAK I WY SĄDZIECIE!
                    Wasza miara jednak przekroczyła tu pewne granice...Kasica, Pia-ed !!! ( sabat?)

                    Jestem szanowaną, bardzo uczciwą osobą, która jest uczulona na krętactwa...!!!!
                    Moja Córka nigdy nie doŚwiadczyła i nie doswiadczy z mojej strony jakichkolwiek
                    przykrości...i bynajmniej zawsze będe się starać! Ona -to moja wizytówka a ja
                    to jej wizytówka..i jestem dumna, i bardzo szczęsliwa że żyjemy nadal i mamy
                    siebie! Ogromna rodzina, jaka nas wspiera--pokazuje tylko jak bardzo trzeba się
                    szanować, kochac, pomagać!

                    Jestem jaka jestem. Pokazaujecie na forum zero zrozumienia, Teraz mądrale
                    poukładało Wam sie, co...! Ale każdy ma swe różne początki.

                    Wiosna w mej głowie przez rok cały!
                    Życzę nie planowanych dzieci!
                    Pozdrawiam!
                    KONIEC!
                    viki
                    • Gość: Kasica nie moge sie powstrzymac... IP: *.cable.quicknet.nl 17.03.05, 13:17
                      dodam tylko: ha, ha!
    • sylwek07 Re: Ja mam to zrobić? Lonley mother chce uciec!!! 17.03.05, 13:29
      "Życzę nie planowanych dzieci!"
      a co to za zyczenia,kazde dziecko jest Wazne i kochane obojetnie czy planowane
      czy nie planowane .......
      • Gość: viki Re: Ja mam to zrobić? Lonley mother chce uciec!!! IP: *.wola1.demo.net.pl / *.demo.net.pl 17.03.05, 15:04
        KOCHANE jest każde!

        To Sylwku riposta..
        Rozumieja Ci, którzy z dziećmi są za pan brat!
        Ja każdemu tego szczescia zyczę!

        Dlaczego życzę nie planowanych dzieci...? BO TO NAJLEPSZA niespodzianka od
        życia! Wazniejsza od WSZYSTKIEGO!


        --nie kazdy jednak kochac potrafi-
        • sylwek07 Re: Ja mam to zrobić? Lonley mother chce uciec!!! 17.03.05, 15:08
          no a ja Ci zycze powodzenia :)
Pełna wersja