praca za granicą gdy ktoś nie zna języka

22.03.05, 22:18
Poszukuję pracy za granicą dla dwóch osób z których jedna zna jako tako
angielski a druga wcale.To duży problem.W większości pośrednictw jest praca
ale tylko dla tych co znają język. Wiem jednak, że ludzie jednak wyjeżdżają
nawet ci bez znajomości języka. Podpowiedzcie jak to ugryźć. Mieszkamy w
Gdańsku.
    • sylwek07 Re: praca za granicą gdy ktoś nie zna języka 22.03.05, 22:45
      wyjezdzac wyjezdzaja ale czy pracuja?
      • Gość: tomi Re: Anglicy to nie nauczyciele IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 15:35
        Wszystko jest fajnie tylko nie traktujcie Anglików jak nauczycieli języka. W
        pracy to trzeba pracować a nie się uczyć. Pracodawcy mają dużo cierpliwości,
        ale czasem to nie dają rady, bo ile razy można powtarzać jakieś polecenie.
        Najłatwiej bez języka jest na roli, ale oni zarabiają najmniej, ja słyszałem,
        że to stawki rzędu 3,75gbp.Tylko że też trzeba kogoś znać żeby to załatwić
    • Gość: Ivo Re: praca za granicą gdy ktoś nie zna języka IP: *.bel.vectranet.pl / 80.51.227.* 22.03.05, 22:54
      Na ten temat posiadam aktualne informacje (jestem w podobnej sytuacji)od
      szwagra który juz dłuższy czas przebywa i pracuje w Irlandii.Zna perfekt
      angielski i twierdzi.....że obecnie bez języka nie ma żadnych szans na
      pracodawce irlandzkiego jedynie można się zaczepić gdzieś u Polaka a to często
      bywa ryzykowne...nasi rodacy zapominają płacić.Pracodawcy irlandzcy doszli do
      wniosku ze szybciej można nauczyć wykonywania pewnych czynności niż języka.
      Z ogłoszeń w prasie jasno wynika ,że jest zapotrzebowanie na pracowników i
      generalnie nie ma problemu ze znalezieniem pracy pod warunkiem znajomosci
      języka....oczywiście.
      I jeszcze jedno .......znajomość j.angielskiego wcale nie oznacza ,że
      zrozumiesz Irlandczyka.

      No cóż ....tak w życiu bywa ,że zdarzają się przypadki dokładnie odwrotne do
      panującej sytuacji ,krążącej opinii,etc.......więc życze powodzenia.
      Mam własne doswiadczenia co do pracy za granicą /Francja/ bez znajomości
      języka,ale to było dawno temu ....i mnie się udało.
      W chwili obecnej nie zdecydowałbym sie na wyjazd w Ciemno i bez języka.

      Pozdrawiam.
      • Gość: agata Re: praca za granicą gdy ktoś nie zna języka IP: *.pool82105.interbusiness.it 22.03.05, 23:47
        To jest wcale nie prawda ze trzeba znac perfekt jezyk ja jestem od trzech lat
        we wloszech a przyjechalam z kolezanka ktora rozmawiala malo po wlosku a ja ze
        slownikiem tlumaczylam kazde slowo jakie mi muwili i dalam rade trzeba tylko
        miec odwage.
    • Gość: agata Re: praca za granicą gdy ktoś nie zna języka IP: *.pool82105.interbusiness.it 22.03.05, 23:44
      Czesc ja sie nazywam Agata i jestem od 3 lat we wloszech. Te trzy lata w tyl ja
      nie znalam zadnego jezyka oprucz polskiego ja ci moge tylko doradzic zebys
      przygotowala tych ludzi najpierw psychicznie na taki wyjazd a pozniej kupila
      dobry slownik i w droge.Ale jedna podstawowa rzecz przygotujcie sie ze pierwsze
      miesiace bedziecie mnusieli czyscic buty innym a pozniej to zalezy od szczescia
      czy wam sie ulozy.POWODZENIA:
      • Gość: gosc Re: praca za granicą gdy ktoś nie zna języka IP: *.ADSL.mnsi.net 25.03.05, 03:46
        Sadzac z Twojej ortografii, polskiego tez nie znasz...
    • Gość: Ivo Re: praca za granicą gdy ktoś nie zna języka IP: *.bel.vectranet.pl / 80.51.227.* 23.03.05, 00:53
      Droga Agato....
      Gdy wyjeżdżałaś do Włoch 3 lata temu.....sytuacja była zupełnie inna .
      W chwili obecnej jak zapewnie wiesz do Włoch ściągają całe masy
      Rumunów,Ukraińców i Rosjan...tych pierwszych cechuje to ,że pracują za 3 euro/h
      i po miesiącu pobytu całkiem dobrze władają włoskim.W tej chwili opanowali
      rynek taniej siły roboczej od Venezi aż po Torino.Nastepną sprawą którą
      chciałem poruszyć jest j.włoski,który w porównaniu z j.angielskim jest banalnie
      prosty i można sie go stosunkowo szybko nauczyć.Jeśli mogłabyś nam przybliżyć
      Twój początek na ziemi włoskiej ,być może ktoś skorzystałby z gotowych rozwiązań
      jeśli polega to tylko na tym,że się na początku czyści komuś buty to zapewniam
      Cię ,że znajdzie się dużo chętnych.Podpowiedz również gdzie spać?co jeść?jak
      dojechać?jaką mozna znależc prace "ze słownikiem w ręku" no i oczywiście ile
      sie zarobi?Nadal twierdzę ,że znajomość jezyka jest podstawowym warunkiem aby
      znależć szybko pracę i być niezależnym na obcej ziemi....i wiem to na 100%,gdyż
      od 1992 roku utrzymuje siebie i rodzinę z prac "zagranicznych"Pracowałem
      również we Włoszech i wiem jakie nastapiły zmiany.Masz racje pisząc
      o szcześciu ....ale nie można sie na tym opierać...wyjazd na zasadzie "jakoś
      to będzie" jest wskazany wtedy kiedy szukasz doświadczeń, a nie pracy i
      pozwolić na to sobie mogą osoby bez zobowiazań.Wiele osób postąpiło inaczej i
      ich historie są powszechnie znane.Zgadzam sie również z tym ,że należy
      zaryzykować...ale każde ryzyko ma swoje granice...i należy je maksymalnie
      zredukować,chociażby przez znajomość jezyka lub przez znajomości - bo to jest
      również forma ograniczenia ryzyka.Pozostaje przy swoim...w ciemno i bez języka
      (zwłaszcza na wyspy}-jestem na NIE.

      Pozdrawiam
      • Gość: Agata Re: praca za granicą gdy ktoś nie zna języka IP: *.pool82105.interbusiness.it 24.03.05, 00:44
        Czesc Ivo no wiesz ja mialam troche inna sytuacje bo ja przyjechalam z
        kolezanka ktora ma siostre tutaj i jej maz ma restauracje i na poczatu ja
        zmywalam talerze. Po 4 miesiacach nauki jezyka dostalam sie do sadu i do tej
        pory pracuje w sadzie, skaczylam kurs przysieglej i powiem ci szczerze nie
        narzekam.Tylko jedna rzecz mnie przeraza ze wszyscy mysla ze jak wyjada za
        granice to nie wiem ile zarobia, i to jest nie prawda bo tez musisz sie
        utrzymac mieszkanie kosztuje a nie mowiac o jedzeniu.Pozdrawiam
        • Gość: Ivo Re: praca za granicą gdy ktoś nie zna języka IP: *.bel.vectranet.pl / 80.51.227.* 24.03.05, 01:04
          Cześć Agatko...
          Ten post trochę inaczej przedstawia Twoją sytuacje,a raczej ją prostuje.
          Teraz jestem w stanie zrozumieć,że bez większych problemów się "ustawiłaś"
          Pozdrawiam Cię i życzę sukcesów.
        • sylwek07 Re: praca za granicą gdy ktoś nie zna języka 24.03.05, 08:49
          Gość portalu: Agata napisał(a):

          > Czesc Ivo no wiesz ja mialam troche inna sytuacje bo ja przyjechalam z
          > kolezanka ktora ma siostre tutaj i jej maz ma restauracje i na poczatu ja
          > zmywalam talerze. Po 4 miesiacach nauki jezyka dostalam sie do sadu i do tej
          > pory pracuje w sadzie, skaczylam kurs przysieglej i powiem ci szczerze nie
          > narzekam.Tylko jedna rzecz mnie przeraza ze wszyscy mysla ze jak wyjada za
          > granice to nie wiem ile zarobia, i to jest nie prawda bo tez musisz sie
          > utrzymac mieszkanie kosztuje a nie mowiac o jedzeniu.Pozdrawiam
          ----------------------------------------------------------------------
          a ja sie zastanawiam jak moglas sie nauczyc jezyka wloskiego w 4 miesiace i
          zostac przysiegla w sadzie??no chyba ze masz bardzo duze zdolnosci do nauki
          jezyka to by wyjasnilo ta sytuacje
          • Gość: Ivo Re: praca za granicą gdy ktoś nie zna języka IP: *.bel.vectranet.pl / 80.51.227.* 24.03.05, 10:54
            ....no właśnie Agata....wczoraj w nocy jak Ci odpisywałem .....to chyba
            przeoczyłem całość /sedno/ Twojej wypowiedzi....bo uznałem ,że pracujesz w
            SADZIE-takim od drzewek.Tym bardziej gratuluje....mnie nauka języka zajęła rok.
            Pozdrawiam.
    • Gość: haxa Re: praca za granicą gdy ktoś nie zna języka IP: 5.5R6D* / 198.54.202.* 23.03.05, 05:48
      Na pewno bedzie bardzo ciezko jesli zdecydujecie sie na wyjazd do Anglii czy
      Irlandii nie znajac jezyka. Jest to teraz podstawowy warunek jesli checiez
      pracowac za granica. I nie sluchajcie Agaty ze mozna sie nauczyc jezyka w
      krotkim czasie, poniewaz angielski jest duzo trudniejszy od wloskiego!!! Mozesz
      sie osluchac z jezykiem, ale jak wiesz w jezyku angielskim inaczej sie mowi i
      inaczej sie pisze. Poza tym od momentu rozszerzenia EU sami wiecie jak duzo osob
      wyjechalo do pracy. Istnieje wiec tam duza konkurencja, i bez znajomosci jezyka
      ani rusz! Chyba ze chcecie pracowac dla Polaka, ale jak kolega Ivo tu wspomnial
      - mozecie miec problemy z wynagrodzeniem. Polak Polakowi wilkiem jest, zreszta
      przypuszczam ze sami sie naczytaliscie jak duzo osob zostalo oszukanych przez
      rodakow w Polsce jeszcze przed wyjazdem czy juz po przyjezdzie do Anglii.
      Z drugiej strony, musicie sie tez zastanowic czy wyjazd w 'ciemno' bez zadnych
      kontaktow bedzie dla Was korzystny? Ile Polakow do tej pory wyjechalo i koczuja
      na dworcach lub itp? Oszczednosci sie szybko skoncza, a co potem jak nie ma sie
      pracy??? Poza tym bez znajomosci jezyka jak dacie sobie rade z zyciem....wizyta
      u lekarza, otworzenie konta w banku....itp???
      Nie wszystko tak pieknie wyglada...mowisz ze inni bez znajomosci jezyka tez
      wyjezdzaja...ale postaw sobie pytanie...co sie z nimi dzieje pozniej??? Pracuja,
      a moze gluduja i koczuja? A moze nie maja za co wrocic do domu?
      Na Twoim miejscu bardzo bym przemyslala ten pomysl wyjazdu bez jezyka.
      • Gość: Agata Re: praca za granicą gdy ktoś nie zna języka IP: *.pool82105.interbusiness.it 24.03.05, 00:37
        Czesc haxa ja wiem o tym doskonale na czy polega angielski i moge ci powiedziec
        ze angielskiego nauczylam sie w 6 miesiecy.A jesli tak myslisz o wloskim to
        najpierw sie go naucz (TYLKO DOBRZE) a pozniej porozmawiamy.O.K
        • kasia.lambert Re: praca za granicą gdy ktoś nie zna języka 24.03.05, 12:47
          Gość portalu: Agata napisał(a):

          > Czesc haxa ja wiem o tym doskonale na czy polega angielski i moge ci powiedziec
          >
          > ze angielskiego nauczylam sie w 6 miesiecy.A jesli tak myslisz o wloskim to
          > najpierw sie go naucz (TYLKO DOBRZE) a pozniej porozmawiamy.O.K


          angielskiego w szesc miesiecy????
          chyba sobie zartujesz?
          biorac pod uwage fakyt, ze robisz bledy w polski, szczerze watpie.

          sama znam angielski i niemiecki, studiujac w Niemczech uczylam sie wloskiego
          intensywniepzrez rok
          wkladalam w to duzo serca, ale mimo wszystko do znajomosci tego jezyka bardzo mi
          jesczze daleko

          pozdrawiam
      • Gość: Agata Re: praca za granicą gdy ktoś nie zna języka IP: *.pool82105.interbusiness.it 24.03.05, 00:37
        Czesc haxa ja wiem o tym doskonale na czy polega angielski i moge ci powiedziec
        ze angielskiego nauczylam sie w 6 miesiecy.A jesli tak myslisz o wloskim to
        najpierw sie go naucz (TYLKO DOBRZE) a pozniej porozmawiamy.O.K
      • Gość: Agata Re: praca za granicą gdy ktoś nie zna języka IP: *.pool82105.interbusiness.it 24.03.05, 00:37
        Czesc haxa ja wiem o tym doskonale na czy polega angielski i moge ci powiedziec
        ze angielskiego nauczylam sie w 6 miesiecy.A jesli tak myslisz o wloskim to
        najpierw sie go naucz (TYLKO DOBRZE) a pozniej porozmawiamy.O.K
    • Gość: żeśki ROMAN Sz-ek Re: praca za granicą gdy ktoś nie zna języka IP: 80.51.242.* 23.03.05, 07:44
      daj spokój.
      bez języka nie da rady i już.
      kuzyn mi to mówi, a ja mu wierze/
      mówi np: słuchaj jesteś tu i idź szukaj pracy, ja Ci nie pomagam bo inne do swojej i nie mam czasu jak wszysycy tutaj rodacy.
      wchodzisz do biura i co? na migi? czy może:
      I will ... arbeit jako mmm... no pakowacz, wie pan pani. ona coś do ciebie a Ty , no ten tego, fenkju, guten abend ja moze wroce pozniej ze later noramlnie.
      powinienes potrafic wypełniac wszystkie dokumenty, pewnie ze moze ktyos pomoc to juz mniejsza sprawa ale sam powinienes. sprawy w banku jakies rachunki czy wogole dodgadac sie z wlascicielem stancji i to tak zebys nie placil za garaz ktory koło pedzla ci lata bo nie masz nawet hulajnogi.
      wogole ze stancja to takie numery sa nieraz, dlatego najlepiej szukac poczciwego anglika ktory poswieci czas na zrozumienie ciebie i bedzie mowil nieco slowly and distinctly :D
      dobra zgubiłem watek już
      pozdrawiam Szczecinek
    • Gość: ania Re: praca za granicą gdy ktoś nie zna języka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.05, 07:54
      hej bez pomocy innych nie dasz sobie rady no chyba ze u jakiegos polaka.
      ale to spore ryzyko.jedna moja znajoma miala szczęscie i pracuje w fabryce
      czekolady z bardzo slabym angielskim ale tylko dlatego ze jej siostra tam
      pracuje i zalatwila jej to ze swoim pracodawcą.gdyby to jakas agencja
      rekrutowala pracownikow do tej pracy bylaby wymagana znajomosc angielskiego.a
      wiec sam widzisz różnie to bywa.
      radzilabym ci najpierw rozejrzec sie za pracą w polsce i uczyc sie języka.a jak
      poczujesz sie na silach to wtedy wystartujesz.powodzenia
      • Gość: Maryla Re: praca za granicą gdy ktoś nie zna języka IP: *.brzezno.gda.pl 23.03.05, 10:03
        wlasnie tez jade z Gdanska do A ngli nie znam jezyka ,ale czeka tam na mnie
        chlopak ,to on mnie namawia ,slabo zna angielski rodzinka mu pomaga on pracuje
        i jest duzo polakow to zawsze jakos mu pomagaja ,,wkurza sie jak mu mowie ze
        nie chce jechac bo nie znam j.ang.,,on mowi ze nie mam sie martwic ,ze rodzinka
        mi pomoze....moje gg1395132,jezeli chcecie pogada ,,tez jestem z Gdanska
        • Gość: steph Re: praca za granicą gdy ktoś nie zna języka IP: *.bulldogdsl.com 23.03.05, 10:23
          Ale obrzydliwy wizerunek. Tabuny polskich tlumokow ciagnacych do Anglii, bez
          jezyka, bez kwalifikacji, w ciemno, do najpodlejszej roboty. Ulice Londynu sa
          juz wami usiane, zlitujcie sie i jedzcie gdzies indziej, gdzie tez jezyka nie
          znacie; Mongolia moze ...
          • Gość: m Re: praca za granicą gdy ktoś nie zna języka IP: *.brzezno.gda.pl 23.03.05, 10:43
            jak ktos trafi na ciebie to rzeczywiscie ,,tylko cie opluc
            • Gość: katarzyna Re: praca za granicą gdy ktoś nie zna języka IP: *.spl.sas.com / 213.241.42.* 23.03.05, 11:40
              Wiesz co? Chociaż wypowiedź chamska to sens ma. Czy polacy do cieżkiej anielki
              nie moga używac nieco rozumu? Za granice jechac bez znajomości jezyka. Co za
              banał z durnym końcem (prawdopodobienstwo 85%, albo i wiecej)
              Ludzie, my nie zyjemy w erze kamienia łupanego. Spróbujcie w polsce zyc nie
              uzywajac jezyka, porozumiewajac sie na migi i ciagle oczekujac ze ktoś Wam
              pomoże.
              No co, myślicie że pomoże? A g....
              Nie przemawia ten obrazek?
              No to może przemówi ten, jak to rosjanie, ukraincy i inni szukaja u nas roboty
              i nie mowia prawie wcale po polsku, choc z racji podobienstw jezykowych mozna
              sie dogadac. lekko im? Ktos im pomaga? Pracuja legalnie? a skad, my polacy, ten
              chrystus narodow mamy ich w de i doimy za 5 zloty o ile tylko sie daja.
              Tak trudno zrozumiec ze nas tak samo potrakuja na zachodzie, wszyskto jedno
              gdzie jak bedziemy takimi gapiszonami?
              Nie znasz jezyka to siedz tu na dupie i juz, ucz sie zanim pojedziesz za tym
              chlebem. Moze i mozna sie wloskiego w 1 miesiac nauczyc, ale pokazcie mi
              takiego co sie angielskiego czy niemieckiego nauczył, nie wspominając całej
              grupy romanskich.
              Ja naprawde dobrze zycze ludziom, dlatego namawiam do rozsadku. Znam całkiem
              przyzwoicie angielski i wiem ze ta znajomość być moze pozwoliłaby mi być tam za
              granica sekretarka czy asystentka. Ale na pewno nie managerem. Dosć długo.
              A zeby komus buty czyscić...to trzeba wiedziec jaką kupić paste. Tez trzeba
              umiec czytac. I kumac czego chce klient. Sorry, intuicja to za mało.
    • Gość: Ivo Re: praca za granicą gdy ktoś nie zna języka IP: *.bel.vectranet.pl / 80.51.227.* 23.03.05, 13:49
      Do Katarzyny...
      Pisząc o włoskim w jeden miesiąc,miałem na myśli możliwości Rumunów z racji
      podobieństw językowych....oczywiście w stopniu pozwalającym na dość dobrą
      komunikatywność.
      Co do reszty Twojej wypowiedzi oczywiście Masz rację.

      Pozdrawiam.
    • kicior99 Re: praca za granicą gdy ktoś nie zna języka 23.03.05, 15:41
      Jakos nie moge sie zgodzic z przedmowcami. Od roku mieszkam w Anglii i
      wlasciwie wszystkich klopotow uniknalem dzieki bardzo dobrej znajomosci jezyka.
      Wczesniej mieszkalem we Francji i rzecz sie miala podobnie. Obserwuje wielu
      Polakow miotajacych sie po calych Wyspach wlasnie z powodu braku znajomosci
      jezyka; o znalezieniu pracy raczej nie ma co marzyc. Coraz rzadziej przyjmuje
      sie do pracy osoby nie znajace angielskiego zaslaniajac sie przepisami BHP
      (health and safety), a jesli "w praniu" wyjdzie slaba znajomosc, sa natychmiast
      zwalniane. Byc moze nie wszedzie tak jest ale w Somerset, gdzie mieszkam, to
      norma.
      • bir.ke Re: praca za granicą gdy ktoś nie zna języka 23.03.05, 19:18
        IMHO jezyk wloski jest duzo trudniejszy od jezyka angielskiego, zwlaszcza jesli
        ktos chce sie porozumiewac gramatycznie..

        a a propos tematu: ostatnio mialam watpliwa przyjemnosc poznac pania, na ok. 50
        letnia, ktora przyjechala do irlandii bez pieniedzy i jezyka, no i z braku laku
        trudni sie teraz najstarszym zawodem swiata.Body language jest uniwersalny, czyz
        nie..
        • kicior99 Re: praca za granicą gdy ktoś nie zna języka 24.03.05, 16:41
          trudniejszy, latwiejszy - sprawa indywidualna. Mnie np. najlatwiej przyszedl
          francuski i finski (ktorymi porozumiewam sie bez problemu) a angielski - o
          wiele trudniej, z tym, ze to byl moj 2. obcy (po rosyjskim)
    • Gość: Ivo Re: praca za granicą gdy ktoś nie zna języka IP: *.bel.vectranet.pl / 80.51.227.* 23.03.05, 19:34
      no cóż pozostane przy swoim....angielski jest dużo trudniejszy od
      włoskiego....i jak widze inni "postowicze" też tak twierdzą.
      • Gość: agata Re: praca za granicą gdy ktoś nie zna języka IP: *.pool82105.interbusiness.it 24.03.05, 00:49
        sluchaj ja tez rozmawiam po angielsku i moge ci powiedziec ze rzaden jezyk nie
        jest trodny tylko jest bardzo duzo polakow glabow.Przepraszam za wyrazenie ale
        to jest prawda
        • sylwek07 Re: praca za granicą gdy ktoś nie zna języka 24.03.05, 08:54
          Gość portalu: agata napisał(a):

          > sluchaj ja tez rozmawiam po angielsku i moge ci powiedziec ze rzaden jezyk
          nie
          > jest trodny tylko jest bardzo duzo polakow glabow.Przepraszam za wyrazenie
          ale
          > to jest prawda
          ---------------------------------------------------------------
          Agata tutaj to juz przesadzilas ,czy kazdy Wloch czy Anglik ma zdolnosci do
          nauki jezykow ?sa tacy co sie ucza szybko i sa tacy co przychodzi im trudniej i
          w tym lezy sekret ze trzeba poswiecic troche czasu na nauke jezyka i byc
          cierpliwym i duzo cwiczyc,cwiczyc ....................
        • Gość: steph Re: praca za granicą gdy ktoś nie zna języka IP: *.bulldogdsl.com 24.03.05, 09:13
          Agata, jesli twoja znajomosc jezykow obcych jest rownie wysmienita jak plynnosc
          w ojczystym to trafilam na przyklad tlumoka-podrozniczka made in PL.Nic dodac
          nic ujac. Takich to wlasnie teraz w Londynie krocie.
        • Gość: aneta Re: praca za granicą gdy ktoś nie zna języka IP: *.aster.pl 24.03.05, 13:57
          Agata, przykro mi, ze tak mowisz o Polakach,obserwujac Twoje posty zauwazylam,
          ze roi sie w nich od bledow ortograficznych.Przypuszczam, ze Twoja znajomosc
          wloskiego i angielskiego jest niestety na jeszcze bardziej "glabim" poziomie.
      • nbozena BZDURA!!!!! 24.03.05, 17:25
        A Ty znasz dobrze wloski? Ja znam angielski i wloski i na pewno nie zgodze sie,
        ze wloski jest latwiejszy. Krew mnie zalewa, jak czytam takie opinie. Wloski
        wydaje sie latwy, bo jest bardzo melodyjny. We wloskim mamy kilka koniugacji
        czasownikow, odmiany przymiotnikow itd. W porownaniu z tym angielska gramatyka
        jest duzo mniej skomplikowana. No, chyba, ze ktos za znajomosc jezyka uwaza
        formulowanie zdan typu “Kali jesc, Kali ...c”. Ja za znajomosc jezka uwazam
        rozumienie takstow w dziennikach typu La Repubblica i tego, co mowia na ulicy i
        w telewizji.

    • Gość: maek Re: praca za granicą gdy ktoś nie zna języka IP: *.siec.sandomierz.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.05, 20:19
      a jak to jest jak ktos zna w miare jezyk. W 'miare' tzn. rozumie BBC New raczej
      bez problemu, z nativem na co dzien troche trudniej ale tez spoko - wiadomo
      zaiwaniaja 2xszybciej niz w wiadomosciach bbc, formularze do wypelnienia
      bezproblemowo powinno byc (chociaz formularze z zasady sa trudne :),
      czyta 'angielski internet'. Taki ktos znajdzie prace dosc latwo?
      • Gość: maro Re: praca za granicą gdy ktoś nie zna języka IP: *.b-ras1.lmk.limerick.eircom.net 23.03.05, 21:09
        Znajác "w miaré" jézyk mozna znalezc prace. Ja znam jézyk troché slabiej niz "w
        miaré" ale jakos sobie radzé w Irlandii. Raz znajomy pomógl znalezc prace,
        nastépnym razem znalazlem prace sam, bylem na interview i jakos sie udalo. Jesli
        ktos wogóle nie zna jézyka to nie polecam wyjazdu "w ciemno", no chyba ze ktos
        znajomy "wciágnie" do pracy. Znam wiele takich osób które nie znajá jézyka, ale
        pracujá dziéki pomocy innych.Pozdrawiam
    • Gość: gość portalu! Re: praca za granicą gdy ktoś nie zna języka IP: *.crowley.pl 23.03.05, 21:33
      jeśli ktoś nie zna angielskiego a chce dostać pracę w Irlandii lub Angilii to
      niech się złosi do jakiejkolwiek agencji polskiej która pośredniczy w
      załatwnianiu pracy (nazwy w poniedziałkowych gazetach wyborczych). SUKCES
      GRARANTOWANY!!!!. Powodzenia.
      If you wanna be dump you gotta be tough!
      • Gość: olivia Re: praca za granicą gdy ktoś nie zna języka IP: 212.32.98.* 23.03.05, 23:11
        ciekawa jestem w jaki sposob ten sukces gwarantujesz? Szczegolnie, ze piszesz z
        Polski.
        Ja mieszkam w Anglii od 5 lat. Jezyk znalam biegle jak tu przyjechalam. A mimo
        to bylo ciezko. Praca, mieszkanie, konto w banku. W ciagu tych pieciu lat
        widzialam mnostwo Polakow, ktorym wiodlo sie bardzo roznie. Niestety, ci ktorzy
        jechali w ciemno, bez jezyka, bez pracy, przewaznie padali ofiara oszustow,
        ktorzy wywozili gdzies do fabryk na koncu swiata, nie placac, zatrzymujac
        paszporty, wynajmowanie mieszkania, a raczej lozka w pokoju u rodaka tez konczy
        sie roznie. W najgorszym wypadku placisz depozyt za miesiac a twoje walizki juz
        nastepnego dnia sa wywalone na ulice. A jak sprobujesz sie poskarzyc to
        bedziesz szantazowany urzedem imigracyjnym i urzedem podatkowym. I to wszystko
        Polak Polakowi! A niestety, jak sie nie zna jezyka to trzeba sie obracac wsrod
        rodakow.
        Po otwarciu granic w maju przyjechalo tu mnostwo ludzi, kompletnie w ciemno,
        liczac nie wiem na co. Bez noclegu, bez pracy, czasem z kilkudziesiecioma
        funtami w kieszeni. Tutejsze gazety non stop rozpisywaly sie o Polakach
        nocujacych na dworcu Victoria, walczacych z bezdomnymi o darmowa zupe. O
        Polakach mlodych, po studiach, tylko wlasnie bez jezyka. Znajomi sie mnie w
        pracy pytali po co oni tu przyjezdzaja a ja nie potrafilam wytlumaczyc, tylko
        wstyd. Kosciol i ambasada zalewane byly ludzmi, ktorym konczyly sie pieniadze i
        nie mieli juz nawet za co wrocic do kraju. Wladze Londynu fundowaly darmowe
        bilety do Polski aby jakos rozwiazac problem "polskiej noclegowni na Victorii".
        Owszem, pewnie sa tacy, ktorzy mieli szczescie, ktorym sie udalo. Pewnie sa tez
        tacy, ktorzy pracujac 6 dni w tygodniu za £4 na godzine, spia po kilka osob w
        jednym pokoju a rodzinie w Polsce mowia, ze tu jest swietnie.
        Ale rzeczywistosc jest o wiele mniej kolorowa.
        I jesli juz zaczynacie sobie przeliczac te 4 funty na zlotowki to powiem wam
        tylko, ze koszty zycia sa tu nieporownywalnie wyzsze niz w Polsce. Bilet na
        metro kosztuje co najmniej £2.50 a na autobus £1.20. Na piechote daleko nie
        zajdziecie.
        • Gość: axx Re: praca za granicą gdy ktoś nie zna języka IP: *.155.popsite.net 24.03.05, 02:31
          Oczywistym jest fakt ze bez znajomosci jezyka mozna znalezc i to nawet dobra
          prace. Dowiedzialem sie o tym bardzo dawno temu gdy przyjechalem do Chicago
          wlasnie bez znajomosci jezyka. Watpliwosci w tym temacie nie mam
          rowniez odnosnie Europy. Zatem jak to funkcjonuje.
          Polacy i nie tylko ale wszyscy emigranci na poczatku skupieni sa obok siebie.
          To znaczy jest zazwyczaj dzielnica polska,rosyjska,grecka,arabska i wiele
          innych. Kosciol polski,restauracja lub kilka z potrawami krajowymi,kilka
          agencji nazywajacych sie turystycznymi,kilku mechanikow itd. powiedzmy polskie
          getto. Istnieje rowniez i prawdziwe getto w kazdym miescie. Zwykle tam sie
          jedzie. Jest to pierwszy krok. Wszyscy mowia powiedzmy po polsku. Istnieje
          zatem kanal w ktory wpada przyjezdny. Od jego postepow zalezec bedzie jak
          dlugo tam bedzie. Jest tam cala masa roznej masci oszustow i praktycznie
          spotkac mozna caly przekroj spoleczny z danego kraju. Mozna tam znalezc prace.
          Jest rzeca oczywista ze bedzie to nisko platna i zazwyczaj podla robota ale
          trzeba zejsc na ziemie i podjac te prace. Na kilka miesiecy zazwyczaj tak aby
          kupic samochod no i zmienic prace na lepsza. Zazwyczaj sie to udaje bo
          rownolegle jednak angielski sie lapie(o ile sie go nie znalo wczesniej)
          i druga praca zawsze jest lepsza .> No a pozniej wszystko idzie zupelnie
          dobrze. Dodam jeszcze ze w takim kraju jak USA jest to utrudnione bo
          zazwyczaj wiekszosc polakow pracowala i pracuje nielegalnie. Zatem sprawa
          dokumentow i obycia.
          Z czytania tych postow wyraznie widac ze wiekszosc nastawia sie na podjecie
          tylko bardzo dobrej pracy. Wiekszosc rowniez w Polsce nalezy domniemywac w
          ogole nie pracowala przed wyjazdem. Nic bardziej blednego. Wyjezdzajac z
          Polski trzeba nastawic sie na calkowita zmiane kraju i srodowiska.
          Zdecydowanie zalatwiac staly pobyt i obywatelstwo bo z tym zwiazana jest
          rowniez praca. Przestac myslec o dorabianiu bo po prostu znalezienie dobrej
          pracy wymaga inwestycji w jezyk i zawod wykonywany a takze czasu na rozpoznanie
          sytuacji. Oczywiscie sa osoby ktore znajda prace bez problemu (np. ja nie
          mialbym zadnego problemu w Anglii) ale jest to naprawde niewielka grupa osob.
          Wiekszosc musi zadowolic sie praca fizyczna i to nisko platna. Alternatywa jest
          nierobienie nic w Polsce. Ludzie z zawodami traca na tym. W Polsce pracy nie
          bedzie. Zatem lepiej jest chyba pracowac nawet za niska stawke w wyuczonym
          zawodzie np.architekta niz czekac w Polsce na prace ktorej nie ma i nie bedzie.
          • Gość: xj Re: praca za granicą gdy ktoś nie zna języka IP: *.interecho.com / *.interecho.com 24.03.05, 10:02
            przylaczam sie do ... sam nosilem obiadki na victorie...
            smutna prawda jest taka , ze bez jezyka ni chu... nawet w agencjach chca ,zeby mowic na poziomie komunikatywnym,po co ? ano po to ,zeby pracownik rozumial czego od niego sie oczekuje i co ma robic.
            to ,ze ktos rozumie bbc nie znaczy jeszcze ,ze zrozumie zwyklego angola, a nie daj bog walijczyka czy szkota.od pol roku pracuje z angolami i dalej nie wszystkie wyrazenie sa dla mnie calkowicie jasne ,ale ... zawsze moge sie zapytac,choc nie zawsze dostane odpowiedz ,hehe , tacy sa angole
            prwda jest tez to, ze polacy sie skupiaja w dzielnicach ,taki hammersmith-sami polacy i ktos ,kto tam zapadnie ma male szanse na nauke jezyka.pracujac u polaka ,po pierwsze nie nauczysz sie jezyka a po drugie ,nie zarobisz...bo pracujesz na czarno (sic!)i czesto sa opoznienia w platnosciach lub nie ma ich wcale.
            polecam strone o spolecznosci polskiej w londynie - www.londynek.net - sporo info o biezacej sytuacjii i ogloszen o pracy i mieszkaniach.
            pozdrawiam...
        • Gość: nesca Re: praca za granicą gdy ktoś nie zna języka IP: *.block.alestra.net.mx 24.03.05, 23:51
          > I jesli juz zaczynacie sobie przeliczac te 4 funty na zlotowki to powiem wam
          > tylko, ze koszty zycia sa tu nieporownywalnie wyzsze niz w Polsce. Bilet na
          > metro kosztuje co najmniej ?2.50 a na autobus ?1.20. Na piechote da
          > leko nie zajdziecie.

          demonizujesz, ale nie z tej strony co trzeba. koszty zycia sa tu wyzsze, bo przede wszystkim koszty
          mieszkania sa wysokie - mam na mysli mieszkanie w lepszych warunkach niz w jedenastke w jakims
          wynajetym pokoju. akurat autobus nalezy do najtanszych srodkow lokomicji, kupujac bus pass na np.
          tydzien placisz 11 funtow i jezdzisz do oporu ile chcesz (zakladam, ze radzimy osobom, ktore
          otrzymuja tu minimalne stawki. pewnie ze wygodniej i szybciej metrem, ale jak ktos chce zaoszczedzic
          pieniadze i nie dralowac na piechote, to mozna). 1.20 za wejscie do autobusu to placi ktos, kto
          sporadycznie korzysta z takiego transportu, albo ktos, kto akurat zapomnial biletu, reszta korzysta z
          travel cards, bus passes lub oyster cards, bo to o wiele taniej. zywnosc jest stosunkowo tania,
          oczywiscie nie wszystko, ale mozna na niej zaoszczedzic i z glodu nie umrzec. to samo odziez i obuwie
          - ceny porownywale z tymi w Polsce.

          Jednakze pomimo tego wszystkiego, co napisalam wyzej, nie zachecalabym nikogo do wyjazdu w
          ciemno, bez zabezpieczenia finansowego i bez znajomosci JEZYKA!
    • camel_3d Re: praca za granicą gdy ktoś nie zna języka 24.03.05, 13:03
      >Wiem jednak, że ludzie jednak wyjeżdżają
      > nawet ci bez znajomości języka.


      a potem nocuja tygodniami na Victoria Station...
    • Gość: tomi Re: praca za granicą gdy ktoś nie zna języka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 16:02
      Jeszcze jedno, jak ktoś ma do wyboru zatrudnić Polaka, który zna język i
      takiego, który nie zna to zgadnijcie kogo wybierze? Polaków znających język i
      czekających na jakąkolwiek pracę jest tam bardzo wielu, więc można sobie
      wyobrazić intencje kogoś, kto chce zatrudnić Polaka, z którym nie można się
      dogadać.
      • kicior99 Re: praca za granicą gdy ktoś nie zna języka 24.03.05, 16:42
        swiete slowa, tomi!
    • callafior Re: praca za granicą gdy ktoś nie zna języka 24.03.05, 16:56
      Bez znajomości języka, albo ze znajomością słabą nie ma sensu wyjeżdżać za
      granicę. No powiedzmy można pojechać ostatecznie na truskawki albo myć gary.
      ---------
      Co masz zrobić dziś, zrób pojutrze, będziesz mieć dwa dni wolnego...
    • slotna Re: praca za granicą gdy ktoś nie zna języka 24.03.05, 17:08
      Wiecie co, niedawno znalazlam sobie dodatkowa prace - kelnerowanie w
      meksykanskiej knajpie. Szef jest Turkiem, mowi po angielsku gorzej ode mnie (ja
      mowie bardzo dobrze), ucieszyl sie, ze tak smigam, wszystko fajnie. Przychodze
      pierwszego dnia, a on prowadzi mnie do kuchni przedstawia pani Renatce, i mowi
      ze pani Renatka mi wszystko wytlumaczy. Pani Renatka, ktora zmywa naczynie i
      sprzata, z szefem i kucharzami porozumiewa sie dokonale:
      - Ej, Ty, Hassan! No ty, co sie gapisz. Ti czy kofi?
      I robi kawe albo herbate, zaleznie od preferencji pytanego.
      Jej szwagierka, ktora znalazla te prace umie minimalnie wiecej. Nikt im nic nie
      zalatwial:) Przyjechaly same, we dwie, i jakos zyja:))

      Co nie znaczy, ze kogokolwiek zachecam, wrecz przeciwnie; niemniej takie
      przyklady mnie rozwalaja (obie panie po 40stce, niskie, drobniutkie, z
      podgorskiego miasteczka:))
    • slotna Re: praca za granicą gdy ktoś nie zna języka 24.03.05, 17:09
      A Tobie proponuje prace jako mother's help, housekeeping itp. Jesli oczywiscie
      przynajmniej jedna z tych osob to kobieta:)
Pełna wersja