Dodaj do ulubionych

Czy ktos zna firme Christies care?

26.03.05, 19:02
Czy ktoś zna firme Christies care? Organizują nabór opiekunów dla ludzi starych i chorych. Podobno bardzo dobre warunki pracy...
Obserwuj wątek
    • Gość: Iga Re: Czy ktos zna firme Christies care? IP: 83.97.39.* 26.03.05, 19:29
      Czesc
      Ja wyjechalam z firmy Christies Care, wlasnie siedze w Saxhmundham, bo
      skonczylam wczoraj 4 dniowy traning. Firma wydaje sie byc w porzadku, w srode
      dopiero zaczynam prace. Jedyne co odradzam -jezeli ktos faktycznie ma problem z
      jezykiem angielskim pisanym i mowionym- to odradzam,, poniewaz firma w
      Warszawie rekrutuje z przymrozeniem oka( jezeli chodzi o jezyk) a tu przechodzi
      sie kolejne interview i efekt jest taki, ze ludzie go nie przechodza np w tym
      tygodniu odpadly 3 osoby w czym jedna pani z Polski, w zeszlym tygodniu odpadla
      jedna osoba. Wiec wart sie zastanowic. Jezeli masz jeszcze jakies pytania to
      chetnie odpowiem.
    • ewunia.2 Re: Czy ktos zna firme Christies care? 30.03.05, 09:44
      dzień dobry. Chciałabym wiedzieć, czy pensja, którą obiecują w ogłoszeniach to
      prawda i czy zapewniają wyżywienie i mieszkanie. I czy fizycznie można
      wytrzymać... Aha i czy ktoś w moim wieku (42) ma szanse dostać tam pracę
      • Gość: anulka7 Re: Czy ktos zna firme Christies care? IP: *.e-wroc.com 13.04.05, 14:36
        hey
        podzielcie sie informacjami też na forum a nie na privy sobie piszecie:)
        napiszcie proszę czy funkcja opiekuna osoby starszej polega na kompletnym
        zajmowaniu sie przydzielonymi pacjentami czy np w takim domu opieki sa osoby
        odpowiedzialne za jedne czynności i inne osoby do innych rzeczy. jeżeli wiecie
        powiedzcie czy wyjazdy organizowane są do miast które sie samemu wybierze czy
        to jest uzależnione od firmy. dzięki za info i jeszcze raz proszę piszcie na
        forum
        pa
        • Gość: ewa Re: Czy ktos zna firme Christies care? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 21:19
          Aniu, pisałam na privy i nie mam odpowiedzi :( Smutne to, jak ktos juz się
          czegoś dowie zapomina o innych. Taki ogrodnika pies :)
          Jestem jeszcze w Polsce, chciałabym wyjechać lipiec-sierpien. Jeszcze nie
          składałam dokumentów. Troche sie podowiadywałam i telefonicznie i mailowo, ale
          nie mam wiadomości u źródła, od kogos, ktto tam pracuje. ma już podpisany
          kontrakt itd.
          Może wynika to z tego, że skoro opieka jest w domu, to opiekunowie mają
          trudniejszy dostep do internetu.
          W każdym razie bardzo chciałabym, zeby odezwał się tutaj ktoś, kto jest już w
          Angii z Christies Care i pracuje.

          ODEZWIJCIE SIE, proszę.
          • Gość: Iga Re: Czy ktos zna firme Christies care? IP: *.server.ntli.net 14.04.05, 14:24
            No czesc Wszystkim, sorry ze nie odpisuje na maile ale ja naprawde nie mam
            tutaj czasu.Ostatnio przez 2 tygodnie bylam calkowicie odcieta od swiata ,
            mieszkalam na totalnej wsi z starsza babcia a do najblizszego miasta mialam 10
            mil.Postaram sie po krotce odpowiedziec na wszystkie dreczace was pytania,
            pszepraszam ze nie podaje maila, ale ja naprawde nie mam czasu odpisywac, a
            jezeli mam 15 minut to wole je wykorzystac na maile do rodziny ( a tylko 15 20
            min jest czasu na uzycie kom. w biblotece)No wiec jezeli chodzi o Christies to
            poniekad jest to firma pewna, ale to nie znaczy ze nie problematyczna.Opisze
            Wam po kolei caly proces rekrutacji itp.Tak jak pisalam wczesniej rekrutacja w
            Polsce jest z przymruzeniem oka, niby angielski ok ale tak jak napisalam jezeli
            ktos ma problemy z pisaniem czy z mowieniem to rekrutacji w Angli moze nie
            przejsc.Training w Saxhmundam trwa od poniedzialku do czwarku ( w pierwszy czy
            w drugi dzien trzeba isc do biura i przechodzi sie krotkie interview w cztery
            oczy z osoba ktora bedzie odpowiedzialna za bookowanie klientow, wtedy pytaja
            sie o twoje referencje i preferencje czy masz ochote pracowac np. z ludzmi
            obloznie chorymi itp, czy wazne sa dla ciebie przekonania religinje,
            rasowe.Najlepiejie wybrzydzac , bo efekt moze byc taki ze zostaniesz bez
            pracy.Aha cos co jest istotne, jezeli osoba, ktora jest dosc otyla chce zostac
            carerem to moze byc problem, poniewaz byla tu taka pani z south africa no i
            miala problem przy cwiczeniach na treningu tzn, podnoszenie , przesuwanie ludzi
            itp, i choc potrafila jezyk angielski bardzo dobrze niestety odpadla.Jezeli
            chodzi o wiek opiekuna to nie jest on az tak istotny byly tu nawet panie okolo
            60 siatki i dostaly prace.Teraz moze troche o zarobkach, bo wiem ze to glowny
            powod przyjazdu tutaj, faktycznie zarabia sie tu okolo 300 funtow tygodniowo,
            czasami nawet wiecej( wszystko zalezy od przypadku i od tego czy klient oplaca
            sie sam czy oplaca go rzad)w kazdym razie zarobki sa naprawde ok. Jezeli chodzi
            o prace tutaj, to niestety czlowiek jest zmuszony do pracy jako self-employed i
            employed tzn tyle ze chcesz czy nie musisz pracowac takze na wlasny rachunek a
            to sie wiaze z tym ze masz ksiazeczke wydatkow, dostajesz czeki od klientow i
            sam musisz zadbac o to zeby pieniadze z czeku dostaly sie na twoje konto no i
            co najwazniejsze po przekroczeniu sumy 4800 funtow musisz sam odliczac sobie od
            tej sumy podatek i trzymac odpowiednia sume na koncie zeby potem oddac tax.
            Niby christies daje ci wybor ze mozesz pracowac tylko poprzez ich firme i to
            oni ci placa ale tak naprawde duzo jest klientow indywidualnych i jezeli
            odrzucisz oferte pracy jako self to mozesz przez tydzien siedziec w saxmundham
            i placic za wszystko.Jezeli chodzi o dni wolne to jest to tak ze jest tydzien w
            miesiacu wolny ale oczywiscie mozesz pracowac cale 4 tygodnie jak chcesz, ale
            uwaga tu jest wlasnie problem christies ma prawo zrobic ci przymusowy week off
            ( tak zrobili mojej kolezance)kiedy im sie zywnie podoba no i wtedy ty musisz
            sobie znalesc spanie i zaplacic za wszystko.Najgorsze jest to ze oni naprawde
            maja gdzies to co ze soba zrobisz przez ten tydzien ( tydzien pracy od srody do
            srody).Moja kolezanka pracowala 2 tygodnie i wczoraj juz szukala noclego w
            hostelu bo christies zrobilo jej wakacje.Wiec niestety nie zawsze bedziesz
            pracowac 4 tygodnie, bo christies moze zdecydowac inaczej.Tak wogole to jest tu
            problem z praca tzn, christies szuka dla ciebie klienta i nie potrafi ci go
            znalezc, czasami zastanawiam sie po jakiego oni tyle ludzi zatrudniaja jezeli
            potem maja problem ze znalezieniem pracy. Kontrakty sa tu 3, 7 i 9 miesieczne
            ale to naprawde nie ma znaczenia jaki podpiszesz, twoje zarobki i tak nie
            zaleza od kontraktu tylko d ludzi u ktorych pracujesz.Praca jest rozna,
            wszystko zalezy od ludzi z ktorymi pracujesz czasem trafi ci sie
            przesympatyczna babcia, ktorej pomagasz sie tylko ubierac a czasem gorszy
            przypadek, tak czy inaczej dobra praca na zarobienie pieniedzy i podszkolenie
            jezyka, bo caly czas jestes w domu u anglikow, czasami z rodzina czasami bez
            ale jest mnostwo sposobnosci aby ten jezyk podszkolic, ni i oczywiscie jezeli
            pracujesz nie ponosisz kosztow zycia i zakwaterowania.Dla zdeterminowanych-
            zacisnac zeby i pracowac, to chyba najlepsza rada.Na poczatku wydaje ci sie
            wszystko straszne- mowie tu o ludziach , ktorzy nie maja doswiadczenia w takim
            zawodzie jak pielegniarka, ale to naprawde da sie przezyc. Najlepiej jest
            znalezc sobie stalego klienta i caly czas u niego pracowac, no ale zeby go
            znalezc to najpierw trzeba niezle pojezdzic, i przejsc wielu roznych ludzi,(
            conajmniej 4, 5)to tyle , bede sie w miare mozliwosci starala sledzic forum i
            odpowiadac, ale wierzcie mi naprawde niewiele babc ma internet w domu, tym
            bardziej na wsiach, a tu nie ma tak jak u nas internet caffe sa tylko
            biblioteki, w ktorych jest limit czasowy i mnostwo ludzi czasami trzeba czekac
            na swoja kolejke -zalezy od dnia.Pozdrwaiam wszystkich serdecznie pa
    • Gość: Iga Re: Czy ktos zna firme Christies care? IP: *.server.ntli.net 15.04.05, 19:18
      Czesc to znowu ja, jezeli chodzi o wakacje ( i to jest fajne) masz prawo sobie
      zaplanowac ale musisz to wczesniej uzgodnic ze swoim menagerem- najdluzszy czas
      wakacji do wybrania za jednym razem to 3 tygodnie ( po 4 zrywa sie kontrakt
      samoistnie). Wakacji sie ma tyle na ile sie podpisalo kontrakt czyli 7 miesiecy
      pracy 7 tygodni urlopu( bezplatnego) ale oczywiscie nie trzeba calego wybierac,
      ja zdecydowalam sie tylko 2 razy po 2 tygodnie.Jezeli chodzi o wynajmowanie
      pokoju, to raczej nie polecam , bo jest tu to dosc drogie a poza tym trzeba
      wplacac zaliczki itp a poza tym nigdy nie wiesz gdzie bedziesz pracowac, raz
      pracujesz w londynie raz gdzies na jakiejs wsi w hrabstwie essex itp.Najlepiej
      zaprzyjaznic sie z jakims carerem tutaj ( jest duzo dziewczyn z anglii, albo
      francji) i czasami one proponuja ci mieszkanie na czas kiedy bedziesz bez pracy-
      wiec jest to bardzo mile. Takie dziewczyny spotyka sie zazwyczaj na wymianie w
      srode, kiedy przychodzi zastapic cie inny carer.Jezeli chodzi o bookowanie
      biletow i tu najwiekszy bol, trzeba to zrobic co najmniej na 2, 1.5 miesiaca
      przed wylotem bo wtedy jest najtaniej. np. moj bilet teraz do polski kosztuje
      60 funtow i jest to lot tam i spowrotem, bilet kupowany tydzien przed to koszt
      okolo 130 funtow wiec jest bardzo duza roznica ( mysle o tanich liniach
      oczywiscie) aha i jeszcze jedna sprawa , cos wspominalyscie o innej pracy, nie
      wiem czy sie nie myle bo dokladnie juz nie pamietam ale christies zastrzega
      sobie prawo do pracownika czyli de facto nie macie prawa legalnie podjac w
      czasie week off pracy przynajmniej legalnej no ale black market jest pelen
      ofert, wiec mozna cos znalezc.No to narazie tyle , jezeli macie wiecej pytan
      postaram sie odpowiedziec w miare moich mozliwosci. Pozdrawiam
      • Gość: ewa Re: Czy ktos zna firme Christies care? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.05, 19:50
        Iga, napisałaś, żeby najlepiej spotkać?zaprzyjaźnić się z carerem z Anglii. Czy
        opiekunowie spotykają się gdzieś, czy tylko w domu podopiecznego podczas
        wymiany carerów? Obawiam się, ze jeśli podczas wymiany, to raczej nie ma czasu
        na bliższe poznanie się.
        Druga sprawa. Ile dziennie masz czasu dla siebie? Z kim to ustalasz? Masz to
        gdzieś zapisane? np. w kontrakcie.
        Czy Twoim obowiązkiem jest także organizowanie czasu podopiecznym czy tylko
        bycie w pobliżu, ugotowanie czegoś, zrobienie zakupów? Czy ta praca jest b.
        cięzka fizycznie, taka, że po całym dniu padasz z nóg?
        Czy są opiekunki, które same rezygnują?
        Jesli dobrze zrozumiałam, najdłuższy urlop wynosi 3 tygodnie. Nie mogę sobie
        przyjechać do polski np. na 4 tygodnie, bo wtedy kontrakt rozwiązuje się.

        Jak wygląda sprawa rozwiązamnia kontaktu? Jeśli sama chcę go rozwiązać jaki
        jest termin wypowiedzenia.

        Sorki za tyle pytań ale próbuję sobie to wszystko wyobrazić.
        Jesli możesz, odpisz przy okazji.
        Pozdrawiam. Ewa
        • Gość: Iga Re: Czy ktos zna firme Christies care? IP: *.server.ntli.net 15.04.05, 20:45
          Przecietnie wymiana trwa godzine , bo musisz po kolei zdac relacje z tego co
          twoj klient lubi itp, ale osoby czesto mozna takze spotkac w saxmundham jak sie
          ma week off.Jezeli chodzi o czas wolny jest to uzaleznione tylko i wylacznie od
          klienta, kontrakt tego nie obejmuje. W ostatniej pracy mialam 2,5h wolnego
          teraz nie mam nawet minuty, twoj czas wolny zalezy takze od rodziny , ktora
          albo jest chetna albo nie zeby cie na chwile zastapic. Do obowiazkow carera
          nalezy wszystko czego potrzebuje podopieczny, czyli robisz zakupy, chodzisz z
          nim na spacer, jezdzisz samochodem na wycieczki , czytasz mui gazety no i
          troche mniej przyjemne rzeczy jak mycie , czasem szczotkowanie zebow itp, nie
          wspominajac o higienie intymnej. Nie jest to przyje,mna praca, przynajmniej nie
          zawsze, szczescie ma ten kto trafi na babcie , ktora potrzebuje tylko
          towarzystwa i drobnej pomocy w domu jak sprzatanie , gotowanie, no ale niestety
          nie zawsze sie tacy ludzie trafiaja , a jak jestes bez pracy to jak cj
          christies zadzwoni to bierzesz wszystko, nawet prace z czlowiekiem w gorszym
          stanie, jezeli oferte pracy odrzucisz to efekt moze byc taki ze ci nikogo
          innego nie znajda i jestes bez pracy przez tydzien. Jezeli chodzi o rozwiazanie
          kontraktu, to nie wiem dokladnie ile to czasu ale jak powiadomisz minimum 3
          tygodnie wczesniej to jest ok. Jestem teraz na necie wiec jezeli macie jeszcze
          jakies pytania to odpowiem, pa
      • Gość: Iga Re: Czy ktos zna firme Christies care? IP: *.server.ntli.net 18.04.05, 09:32
        Wiesz co narazie nie szukalam, ale w pracy np jak pracujesz w mniejszych
        miejscowosciach, jest bardzo duzo farm, niejednokrotnie twoj klient ma rodzine
        ktora ma farme, w kryzysowej sytuacji mozesz pogadac z rodzina, ja zetknelam
        sie juz z taka propozycja, zostaje jeszcze roznoszenie ulotek, bo takich ofert
        jest duzo- to jest tylko kwestia dogadania sie z pracodawca.
    • Gość: E Re: Czy ktos zna firme Christies care? IP: *.osiedle.net.pl 18.04.05, 12:58
      czy pożyczka udzielana jest w kraju czy juz tam? i ile musiałas wydac przez ten
      pierwszy organizacyjny tydzien wraz z dojazdem i na co konkretnie? czy tą
      ksiązke w której opisane są czynnosci jakie ma sie wykonywac ,jest w stanie
      zrozumieć osoba umiejąca języka na poziomie komunikatywnym? czy wszystkie osoby
      które sie zgłosiły otrzymały prace po pierwszym tyg , czy musiał czekac?
      dzieki za odp.
      • Gość: Iga Re: Czy ktos zna firme Christies care? IP: *.server.ntli.net 18.04.05, 18:58
        No chej.Pozyczka udzielana jest tutaj czyli w saxhmundham, pod zastaw
        paszportu.Jezyk komunikatywny jest ok, ale pisany jest rownie wazny ( bo test w
        3 dniu treningu jest pisemny- najlepiej pisac calymi zdaniami, oni na to
        zwracaja uwage)Jezeli chodzi o koszty pobutu tutaj, ja wzielam ze soba okolo
        370 funtow i to starczylo( koszt pokoju w guest housie to 15 F(dwuosobowy) i
        20f jednoosobowka, najwiekszy problem jest z extra treningiem, jezeli nigdzie
        sie nie zalapiesz to musisz placic za kolejne 5 nocy a to duzo( wiec naciskac i
        jeszcze raz naciskac ze chcecie miec extra trening - wtedy nic nie zarabiacie
        ale tez nie ponosicie kosztow utrzymania)Z pierwsza praca jest roznie, byly
        osoby ktore niestety przez pierwszy tydzien siedzialy w saxhmundham, bo im
        niczego nie znalezli, inne z kolei pojechaly na tydzien pracy a potem zrobili
        im przymusowy week off.Naprawde w christies z praca bywa roznie.
        • Gość: Iga Re: Czy ktos zna firme Christies care? IP: *.server.ntli.net 18.04.05, 23:18
          czy wart bylo?hmm praca do przyjemnych nie nalezy ale te 370 praktycznie
          zwrocilo mi sie po 9 dniach pracy tutaj, wiec jest o co powalczyc.Jezeli chodzi
          o kontrakt naprawde nie warto podpisywac na wiele miesiecy bo to cie tylko
          przytrzymuje w tej firmie a tu takich firm jest naprawde pelno, ja podpisalam
          na 7 miesiecy i teraz zaluje, bo moje pieniadze nie zaleza od kontraktu tylko
          od klienta, a ze firma christies nie zawsze jest taka super, moga ci zrobic w
          kazdym czasie week off ( i tu to wlasnie zalecy od kontraktu 3 miesice- to ci
          moga rzucic trzy tygodnie week off , kiedy im sie podoba , 7 .. itak dalej.
          Poza tym co mnie tu strasznie denerwuje to , to ze oni cie rzucaja gdzie chca
          tydzien jestem u tego klienta tydzien u innego, to naprawde nie jest przyjemne,
          same latanie z plecakiem( a moj plecak to caly dobytek tutaj) jest
          uciazliwe.Moim zdaniem najlepiej przyjechac , podpisac kontrakt na 3 miesiace a
          potem w nieskonczonosc przedluzac, wychodzisz na to samo, a jak w kazdej chwili
          bedziesz miala ochote zrezygnowac to to robisz bez zadnych konsekwencji. Nie
          wiem czy wiesz ale tutaj firmy rozsylaja sobie wiadomosci , kto zerwal kontrakt
          i to potem moze rzutowac na twoja przyszlosc tutaj.Wiec ja gdybym wiedziala jak
          to wszystko wyglada od poczatku, nie podpisywalambym tak dlugiego kontraktu, bo
          tu sa firmy gdzie lepiej placa, np origin care itp, zreszta tak jak mowilam w
          samym suffolk ( distric) tam gdzie lezy saxhmundham, jest takich firm z 7, a
          poza tym w prasie w kazda srode (East cos tam- bo dokladnie nie pamietam) jest
          duzo ofert od klientow indywidualnych, opieka live in, i live out, naprawde
          jezeli chodzi o prace carera to tu nie ma problemu zadnego.Jezeli chodzi o
          prawo jazdy, to ciezko mi powiedziec, bo sama je posiadam, i choc pracowalam u
          klientow ktorzy mieli samochody narazie nie mialam okazji jezdzic tutaj, ale
          oczywiscie zdarzaja sie przypadki gdzie prawo jazdy decyduja o znalezieniu
          klienta.
      • Gość: anulka7 Re: Czy ktos zna firme Christies care? IP: *.e-wroc.com 20.04.05, 08:48
        polecam stronke www.gumtree.com i tam opcja home care czy cos takiego kliknąć -
        jest duzo ogłoszeń osób prywatnych które szukaja live-in, ogłaszają sie też
        firmy i jak sądzę Nursery Homes. jak sie wpisze nursery home do wyszukiwarki i
        poda jakąś lokalizację to wyskakuja adresy takich domów opieki np w londynie
        jest takich domów ok 180 i można bezpośrednio do nich aplikować ale chyba
        lepiej będąc na miejscu bo raczej -tak myślę- nikt nie zatrudni człowieka
        kontaktując się z nim tylko przez telefon. no i wogle szukać netem na różne
        sposoby. powodzenia.
      • Gość: Iga Re: Czy ktos zna firme Christies care? IP: *.server.ntli.net 20.04.05, 10:44
        wiesz co zarobki to tu naprawde trudno ustalic, poniewaz jezeli jest klient A
        (klient oplacany przez christies to zazwyczaj dostajesz jakies 330 na reke za
        tydzien ( kwoty brutto okolo 410 itp)no ale tego nie masz. Na poczatku oplaca
        sie pracowac u klientow B czyli indywidualnych , ktorzy placa ci czekiem , jest
        to kwota brutto, ale do granicy 4800 nie musisz placic tu podatku, czyli
        zgarniasz pieniadze brutto no ale oczywiscie do czasu ( ale wedy szybko czujesz
        przyplyw gotowki) Dam ci przyklad za tydzien mam klienta B, u ktorego u
        ktorego zarobie 400 funtow, teraz jestem u klienta A i pomimo tego ze musze tu
        robic wszystko ( doslownie) bo jest to czlowiek niepelnosprawny dostaje tylko
        300 za tydzien , a pracy dosyc sporo.Poprzednio pracowalam u klienta B i tez
        dostawalam kwote brutto 360 za tydzien, a de facto tylko robilam zakupy, i
        scieralam kurze, no i pomagalam sie ubierac.Dlatego ciezko jest ustalic stawke
        miesieczna, bo kasa zalezy od klientow, jezeli bedziesz na poczatku pracowac
        przez miesiac np tylko u klienta B (za 400 funtow) to wychodzi naprawde niezla
        kasa- ale to jest wszystko do czasu, kiedy przekroczysz prog zaczynasz placic
        podatki (tzn, odkladas na koncie z kazdej wyplaty 22% swojego zarobku, i
        bedziesz to musiala oddac Tax pod koniec roku podatkowego). Tak srednio to tu
        sie zarabia 300-350 funtow, mowie o kasie na reke, nie sa to zle pieniadze.
        Aktualnie jestem troche wkurzona , bo przezucaja mnie co tydzien do innego
        klienta ( co tydzien inne zarobki , wcale nie lepsze)no ale niestety nie mam ni
        do gadania,malo tego zrobili mi 1.5 tygodnia pracy wiec bede stratna w tym
        miesiacu o conajmniej 150 funtow z powodu 4 dni czasu wolnego. Jezeli chodzi o
        odkladanie, tu jest kwestia tylko wylacznie twojej oszczednosci, no i
        oczywiscie braku week off ze strony christies , bo wtedy tracisz bardzo duzo
        pieniedzy, na zaplacenie wlasnego wyzywienia i spania. ja przed wyjazdem tutaj
        kupilam wszystko w Polsce tzn, szampony, zele pod prysznic itp, wiec tutaj
        praktycznie narazie nie mam wydatkow,oprocz kart do telefonu bo dzwonie
        regularnie to rodziny, ( jedyny wydatek to dojazd do pierwszego klienta).
        Jezeli jestes oszczedna , i bedziesz miala prace przez cale 4 tygodnie to
        jestes wstanie odlozyc niemal wszystko.Bo zyjesz u klienta, jesz u niego,
        czesto klienci pytaja sie co lubisz, i kupuja ci takie jedzenie jak chcesz,
        wiec z tym naprawde nie ma problemu, a jezeli klient np jakos strasznie
        restrykcyjna diete, tego czego my normalnie nie jadamy to doklada ci do pensji
        extra 20 funtow na tydzien. To narazie tyle jezeli macie jakies pytania to
        odpisze , bo jestem u klienta ktorego syn ma internet wiec moge goscinnie
        skorzystac. pa
        • Gość: Iga Re: Czy ktos zna firme Christies care? IP: *.server.ntli.net 20.04.05, 20:10
          Egzamin pisemny naprawde nie jest taki trudny, dzien wczesniej dostaniecie
          takie niebieskie ksiazeczki, w ktorych jest wszystko ( jak przesuwac czlowieka
          na macie, jakie jest glowne przeslanie ustawy o niepelnosprawnosci i pomocy
          przy tej niepolnosprawnosci, potem trzeba wymienic takich 5 smiesznych punktow,
          ale juz tego nie pamietam) ale moge dla was sprawdzic jak chcecie.Grunt to
          zrozumiec pytanie i starac sie nawet w prosty sposob na nie odpowiedziec,
          naprawde nie trzeba uprawiac wielkiej sztuki pisania, poprostu sklecic kilka
          zdan, bo oni na to zwracaja uwage, tlumacza to tym ze musimy rozumiec tekst
          poniewaz bedziemy mieli do czynienia z lekarstwami itp. Na tescie dostajecie
          kartki z 20 albo 25 pytaniami. Jezeli chodzi o trening, to tam sie starajcie
          rowniez , bo oni tez obserwuja jak wam ida wszystkie cwiczenia. Sa tacy troche
          cicho-ciemni, niby nic a maja cie na oku.No to tyle jak macie jeszcze pytania
          to postaram sie odpowiedziec.
      • Gość: Iga Re: Czy ktos zna firme Christies care? IP: *.server.ntli.net 20.04.05, 20:02
        Niestety tu nikt nikogo nie prowadzi za raczke, dojazd tutaj musisz zalatwic
        sobie sama, oni Ci tylko mailem przesylaja dane, gdzie sie masz wstawic, w
        ktory dzien i o ktorej zaczyna sie trening. Dosyc dobre polaczenie jest ze
        Stansted jezeli ktos chce leciec tanimi liniami, no albo wsiadasz w pociag na
        liverpool street kieunek Lowestoff ( tak to sie chyba pisze) i po drodze
        wysiadasz w saxhmundham ( niecale 2h). polecam stronke traveline.uk tam
        znajdziesz punkt- plan journey , poprost wystukujesz skad dokad, i pokazuja ci
        sie wszystkie dostepne srodki komunikacji.Ale dojazd tu naprawde nie jest
        skomplikowany, grunt to jak jedziesz z liverpool street to wziasc w ten pociag
        London-Lowestoff bo w innymw wypadku musialabys robic przesiadke w Ipswich, no
        a to strata czasu.
        • anulka271 Re: Czy ktos zna firme Christies care? 02.05.05, 15:56
          hej Inga!
          mam do ciebie pytanie jak dostalas te prace z firmy christies care?
          wyslalm juz im moje cv jakis czas temu ale mi nic nie odpisali z tego co
          piszesz to zarobko sa calkiem niezle i oferta wyglada na bardzo interesujeaca.
          Pytam sie poniewaz tez mam zamiar wyjechac do UK na conajmniej rok i juz sie
          rozgladam z tym ze niektore firmy oferuja bardzo malo i to mnie zniechceca
          prosz ecie o jakies wskazowki podaje swoj email anulka271@interia.pl pozdrawiam
          i z gory dzikeuje
    • Gość: ewelina Re: Czy ktos zna firme Christies care? IP: *.osiedle.net.pl 15.05.05, 12:45
      hej Iga .
      czy mogłabys napisać jakie pytania ci zadawano na rozmowie kwalifikacyjnej w
      anglii. i jakie pytanie były mniej więcej na tescie, jestem na poziomie
      intermediate ale nie znam zwrotow medycznych w związku z tym mam pewne obawy
      czy warto sie tam pchac na moim mijescu,
      i jeżeli mozesz to napisz jak wyglądała ta rozmowa w warszawie , od której
      gdz , le czau to trwało i co sie pytali.

      byałbym wdzięczna za odpowiedz:)
      • iobi Re: Czy ktos zna firme Christies care? 10.09.05, 17:28
        jestem wlasnie w uk i pracuje u starszej pani.
        Christies nie zadbalo o nas w jednej bardzo waznej sprawie. pozwolcie ze
        wyjasnie - otoz jak sie pracuej w takim trybie i zycie poza praca w pewnym
        sensie przestaje istniec to bardzo wazne jest to, zeby miec kogos z kim mozna
        sobie pogadac nie tylko ile bacia w siebie wlala i z siebie wylala i jakaz to
        pogoda dzisiaj. mysle ze christies boi sie zebysmy miedzy soba nie wymieniali
        sie adresami osob do ktorych nie powinno sie jechac i jesli chce sie pozostac
        przy zdrowych zmyslach - ale poznalam troche opiekunek bo nie pojechalam na to
        dodatkowe szkolenioe i zostalam w saxmundham -sciema jak cholera - tak,racja
        nie placi sie za jedzenie i mieszkanie ale... mozna byc wyslanym niewiadomo
        gdzie i koszt podrozy najczesciej spada na barki opiekunki i okazuje sie ze na
        granicy oplacalnosci jest takie dodatkowe szkolenie i najczesciej jedzie sie do
        kogos kto jest w ciezkim stanie a rodzina nie chce wydawac kase na drugiego
        opiekuna i w ten oto sposob obchodzi koszta zatrudnienia drugiego opiekuna.
        oglonie trzeba przyznac finansowo nie jest zle i jesli traktuje sie ta prace
        jako mozliwosc startu tutaj lub zarobienia na cos w plosce to ok.
        tym ktorzy sie wahaja moge tylko powiedziec ze warto wyjechac wlasnie teraz bo
        juz niedlugo poludniowoafrykanki i nowozelandki pojada do domow na swieta i
        okres zimy spedza raczej u siebie, a trzecia nacja ktora tu pracuje to wlasnie
        polki. aaa i dodatkowy bonus za swita placa duzo wiecej -ja planuje zostac na
        swieta a sylwestra spedzic ze swoim facetem tylko on o tym jeszcze nei wie ;)
        mam prosbe do wszystkich obecnych i przyszlych opiekunek/opiekunow - odezwijcie
        sie stworzmy jakas liste kontaktow i spotykajmy sie - wiem ze to czasem trudne
        bo mozna byc co tydzien w innym miejscu albo w jakiejs wiosce ale warto
        sprobowac (najlepiej byloby zeby chrisiies razem z bookingiem przesylalo nam
        liste osob, ktore sa w okolicy do ktorej nas wysylaja).
        i fakt nie warto chyba podpisywac dlugich kontraktow - on wam nic nie daje -
        zadna gwarancja pracy i takie tam. a firm w tej branzy jest tutaj mnostwo -
        spoleczenstwo sie starzeje a rodziny maja w nosie tych chorych i starych (u
        mojej babci jestem czwarty tydzien a jej wnuki w liczbie 2 jeszcze ani razu sie
        nie pokazaly choc mieszkaja niedaleko)... przychodzi tylko corka...
        pozdrawiam wszystkich :)
        rzadko bywam na necie wiec jakby ktos mial jakies pytania to cierpliwosci :)
    • Gość: wsciekly Re: Czy ktos zna firme Christies care? IP: *.aster.pl 28.02.06, 15:32
      Trzeba bard\zo uwazac na chamskie sztuczki i trzymac kontakt z innymi carerami .
      Dlaczego ? Bo sa tacy klienci , ktorzy nie sa na jednego carera . A wtedy
      zapomnij o swoich prawach - bedziesz robic rzeczy KTORYCH CI NIE WOLNO! Jak zle
      trafisz to bedziesz miec 4-5 godzin snu a potem do kieratu . Warto gadac z
      innymi carerami , zeby uniknac takich klientow , ale jesli nie wezmiesz takiego
      gagatka to masz przymusowe wakacje na 2 - 3 tygodnie . Firma kieruja suport
      teamy i od ich widzimisie zalezy co sie z toba stanie . Czasami sie obrazaja (
      hahaha ) i NIE CHCA znalezc pracy . Godnosc nalezy schowac sobie do portfela np.
      bo bedziesz nikim , a jak sie uniesiesz duma to masz 2 lub 3 tygodnie off .
      Jedynie finansowo jest ok . Na wlasne ryzyko mozna pojechac . Cala ta praca z
      nimi ladnie wyglada i to wszystko . Trzeba uwazac i miec plan awaryjny :) Pozdrawiam
      • Gość: aneke Re: Czy ktos zna firme Christies care? IP: *.stansat.pl 06.03.06, 15:25
        zgłosiłam się ostatnio do christies dzwonili do mnie 2 razy w tym raz z GB.
        zasatnawaim się nad tą pracą cały czas. Czy ktos z was brał może kredyt od nich
        na start i jak wyglada spłata tego. Jedziemy razem z moim chłopakiem własnie
        doczytałam, że mężczyźni majaza gewarantowane tylko 60 % stawki nie mają też
        zagwarantowanego noclegu na czas oczekiwania wyjazdu do klienta. Christies robi
        ostatnio masowy nabór w Polsce z mojego doświadczenia masowy nie znaczy zawsze
        dobry, Jakie macie zdanie o pracy i firmie po waszych pierwszych
        doświadczeniach? pozdrawiam. Anka (aneke1@go2.pl)
        • Gość: Jolka Re: Czy ktos zna firme Christies care? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.06, 13:17
          Pozdrowienia z Anglii!
          Pracuję tu już 5 miesięcy w charakterze Cerera. Do końca mam jeszcze 2 miesiące.
          Początki jak ze wszystkim, co nowe to stresujące – trening i pierwsi klienci.
          Ale się opłacało!
          Obecnie (od 3 miesięcy) jestem na JEDNYM stałym adresie u babci, którą traktuję
          jak swoją.
          Świetnie się rozumiemy i z rodziną mam również dobry kontakt. Na początku dużo
          podróżowałam, co tydzień inny klient. Ale nie ma tego złego co by na dobre nie
          wyszło dzięki temu mogłam zwiedzić i poznać różne zakątki Anglii. Polecam
          wszystkim Cambridge – jest super!
          Obecnie prowadzę spokojne życie na wsi, gdzie jedyną okoliczną atrakcją jest
          pub.
          Moje obowiązki sprowadzają się do gotowania, sprzątania, i przede wszystkim
          towarzyszenia babci w codziennych zajęciach. Uwielbia ona muzykę, więc często
          jeździmy na koncerty- oczywiście ona stawia. Moja babcia jest fizycznie sprawna
          (czasami ma więcej energii niż ja sama), jej główny problem to kłopoty z
          pamięcią .
          Jak mam jakiś problem to zawsze mogę zwrócić się z prośbą o pomoc do rodziny z
          którą jestem w stałym kontakcie – bardzo mili ludzie.
          Czasem dopada mnie nuda ale na szczęście mam do dyspozycji samochód, więc w
          czasie wolnym (ok. 2,5 godz. dziennie) mogę wyskoczyć na zakupy albo do
          biblioteki na Internet.
          Generalnie cały mój pobyt oceniam na plus. Bardzo podszkoliłam swój angielski i
          udało mi się zarobić już dość pokaźną sumkę, zachęcam was do pracy dla
          Christies. Pozdrawiam wszystkich i duża buźka.
          PS. Pozdrowienia dla Warszawy.
        • Gość: rura Uwaga na araba IP: *.server.ntli.net 31.03.06, 22:45
          Jezeli ktos sie zdecyduje i wyjedzie i zaproponuja mu prace w peterboruogh u
          Araba to lepiej wziac wolne . Koles jest strasznym rasista , glabem z
          charakteru , fixuje sobie w domu - jest z nim coraz gorzej . Pozornie dobrze za
          niego placa - pozornie . Szybko okazuje sie , ze nasz milusinski jest na
          conajmniej 2 carrerow . Nie ma offu poza 5 godzinami snu. Jesli ktos juz tam
          trafi to radze krotko , bo inaczej zniszczy . NIe dac wejsc sobie na glowe i
          zrezygnowac z 3 godzinnej rutyny wieczornej - skrocic do 30 minut . Poranne
          cwiczenia tez mozna odpuscic i nikt nie powie nic , a klient zacznie sie
          zachowywac do ludzi . Bedzie mowil przepraszam i prosze .
    • Gość: jolka Re: Czy ktos zna firme Christies care? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.06, 13:23
      Witam ponownie!

      Nie długo wracam do Polski na stałe więc postanowiłam napisać kilka dobrych rad
      w oparciu o moje doświadczenie, dla wszystkich tych którzy wybierają się do
      Anglii pracować dla Christies Care. A więc:
      Przede wszystkim bierzcie MAŁE bagaże .Dużo się podróżuje na starcie
      (czasami zmiana klienta nawet co tydzień przez pierwszy miesiąc lub dwa) Ja już
      jestem kilka miesięcy w jednym miejscu ale doskonale pamiętam moje początki, i
      duży bagaż jest bardzo uciążliwy przy częstym przemieszczaniu się.
      Pod koniec treningu w Saxmundham dostaniecie pierwsze propozycje pracy
      i wtedy radzę od razu w biurze ustalić sobie z góry czas wolny np. przy 7-
      mies.kontrakcie przypada wam 7 tyg. bezpłatnego urlopu. Jak z góry ustalicie
      swój urlop nie będzie niespodzianek np. tydzień bez pracy między jednym i
      drugim klientem. Wybierzecie sobie na raz 2 lub 3 tyg. i wtedy można coś
      planować np. przyjazd do Polski.
      Wcześniej rezerwujcie sobie bilety lotnicze co najmniej miesiąc przed
      planowanym lotem ceny są wtedy b.atrakcyjne np. 300 zł w obie strony(mam na
      myśli przelot do Polski). W przeciwnym razie zapłacicie bajońskie sumy chyba,
      że zdecydujecie się na przejazd autokarem.
      Christie Care są 2 rodzaje zatrudnienia bezpośrednio dla ich klientów
      wtedy firma wam wypłaca pensje i potrąca podatek , i są klienci prywatni od
      których dostajecie czeki i z tych dochodów trzeba się SAMEMU rozliczyć.
      Najpierw trzeba się zarejestrować jako self- employed – na treningu dostaniecie
      odpowiednie formularze, które po wypełnieniu należy oddać Adamowi albo samemu
      wysłać. Rok podatkowy kończy się w Anglii 6 kwietnia i po tym terminie trzeba
      rozliczyć się samemu z dochodów jako self- employed. Najlepiej zgłosić się
      osobiście do Inland Revenue, a oni już pomogą wypełnić odpowiednie druki.
      Przed przyjazdem do Anglii powtórzcie sobie słownictwo medyczne i
      związane z gotowaniem! Będziecie podawać leki i robić zakupy i ważne jest żeby
      odnaleźć się w obu sytuacjach bez problemu.
      Przy pierwszych bookingach możecie zaznaczyć jakich osób nie chcecie
      np. palących lub z jakimś schorzeniem. Będzie to brane pod uwagę przy doborze
      klientów dla was.
      W każdej bibliotece w Anglii jest internet z którego możecie korzystać.
      Niestety nie zawsze jest bezpłatny. W małych miejscowościach nie musiałam
      płacić za to w Londynie tak -1 funta za pół godziny.
      Nie brałam osobiście pożyczki ale wiem że jest taka możliwość i wtedy
      Anglicy do momentu jej spłaty zabierają wasze dokumenty. ale bez obaw oddają je
      od razu po jej spłacie. Jedna Polka którą tu poznałam mówiła mi, że wyszła na
      tej pożyczce dobrze bo jak miała zgrzyt z pierwszym klientem, a w zasadzie z
      jego córką to od razu christies poszukało jej innego klienta ( logiczne zależy
      im na odzyskaniu pieniędzy). Więc jest to jakaś opcja dla osób które nie mają
      kasy na wstępie. A niestety na początek potrzebna jest tutaj gotówka żeby
      zapłacić za Guest House i ( kanapki i napoje są za darmo podczas treningu ) i
      podróż do pierwszego klienta.
      Jak wam się będzie podobać w jakimś miejscu to spróbujcie od razu
      dogadać się z rodziną klienta i z nim samym –jeżeli będą chcieli was na stałego
      opiekuna od razu dzwońcie do biura – to nie Christies care ale sam klient i
      jego rodzina decyduje o tym kto jest stałym carerem, w końcu to oni płacą za
      opiekę. Można nawet zostać kilka miesięcy w jednym miejscu, jeżeli będziecie
      chcieli i będzie chciał tego wasz podopieczny!.
      Nie bójcie się jeździć samochodem można się przyzwyczaić do lewej
      strony a daje wam to ogromną swobodę – ja kiedy mam czas wolny mogę korzystac z
      samochodu i pojechać na zakupy czy nad morze na spacer itp.
      Polecam też angielskie Charity Shops – jest ich tu mnóstwo i można
      kupić naprawdę SUPER ciuchy za GROSZE. W odróżnieniu od polskich ciucholandów
      są to ciuchy jak nowe i za kilka funtów 5-6 można kupić fajne spodnie czy
      spódnicę.
      Polecam też Cambridge jak będziecie mieli okazję to jedzcie – śliczne
      miasto.

      Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę wytrwałości. Mam nadzieję że chociaż
      trochę pomogłam tym którzy się wybierają do pracy dla Christies, a może także
      tym którzy już tam są. Przesyłam buziaki.
      JOLKA
      • Gość: aneke Re: Czy ktos zna firme Christies care? IP: *.stansat.pl 10.04.06, 11:10
        Cześć Jolu, dzięki za wskazówki na pewno się przydadzą, mi na Twoim miejscu
        pewnie nie chciałoby się pisać postów;) Stąd uważam Twoją postawę za godną
        pochwały:)Tego typu informacje, zwłaszcza przed wyjazdem są po prostu na wagę
        złota. Ja jeszcze się waham, bo w Polsce mam stałą pracę chociaż nie
        satysfakcjonuje mnie ona finasowo, z drugiej strony mam ochotę na podróżowanie
        stąd oferta chrities jest dla mnie tak interesująca mi np. odpowiada jeżdżenie
        po GB. Gdybyś miała jeszcze kilka cennych uwag np. co do procesu rekrutacji,
        podisywania kontraktu z firmą deleve hr, szkoleniem w Anglii no i właściwie
        wszystko co uznasz za ważne zwłaszcza dla "początkujących" - napisz proszę o
        tym. Serdecznie pozdrawiam i życzę sukcesów.
        • Gość: aneta Re: Czy ktos zna firme Christies care? IP: *.is.net.pl / *.is.net.pl 15.04.06, 18:09
          witam,

          jestem w tej chwili na 2 tygodniach offu w Polsce, tak jak sobie zaplanowalam :)
          praca jest super, mam stalego klienta, sympatycznego pana na wozku wymagajacego
          kompletnej opieki, jest moim pierwszym i jedynym klientem, szczerze mowiac nie
          chce innego :)
          z Christis Care jako agencji jestem srednio zadowolona: w ciagu pierwszych 3
          tygodni doszlo do pierwszysch zgrzytow z nimi i zeby mi pokazac co potrafia
          skasowali mi booking ! ale poniewaz do klienci sa panami sytuacji moj
          podopieczny postawil na swoim i po dwoch dniach przyszedl ponowny booking na
          anulowany wszesniej termin.
          W dodatku mowia duzo zeby dzwonic ze wszystkim do supportu, a jak dzwonisz to
          oni nie wiedza co i jak, odsylaja dalej, albo zamowione formularze ktore
          potrzebowalam na 2 tygodnie temu sa jeszcze w drodze...
          szkolenie w saxmundham jest na prawde na wysokim poziomie, maja super sprzet
          treningowy, w czasie przerwy podaja kanapki albo niesmiertelna zupe porowa.
          Do dyspozycji uczestnikow jest wyposazona kuchnia, lodowka, mikrofale, 2
          komputery, telewizor. Niedaleko jest duzy supermarket gdzie mozna tanio kupic
          gotowe do odgrzania dania.
          Jadac do Warszawy na podpisanie umowy poproscie o namiary na innych ludzi z
          waszej grupy, mnie dzieki temu udalo sie spotkac towarzysza podrozy i bylo mi
          razniej

          Aneta
          • verucca Re: Czy ktos zna firme Christies care? 22.04.06, 15:12
            Zastanawiam sie nad zgłoszeniem do Christies Care, trochę się obawiam, bo będzie
            to moja pierwsza praca z granicą. jak to wygląda z okresem wypowiedzenia, tj ile
            trwa w przypadku kiedy onie ze mnie zrezygnują a ile w przypadku kiedy ja
            rezygnuje? Pozdrawiam
            • Gość: aneta Re: Czy ktos zna firme Christies care? IP: *.is.net.pl / *.is.net.pl 24.04.06, 21:47
              zeby oni z ciebie zrezygnowali musialabys np. zaniedbac razaco swoje obowiazki,
              w tedy wylatujesz od razu, tzn jesli uznaja ze wina jest po twojej stronie to
              nie dostaniesz prawdopodobnie bookingu i bedac na dlugim offie sama
              zrezygnujesz, natomiast z rezygnacja przez carera to jest tak, ze mozesz (jesli
              masz powod) zrezygnowac z dnia na dzien, znam przypadek gdzie wyslali panienke
              a ta na drugi dzien zrezygnowala bo jej sie praca nie podobala a dla CC
              wymyslila historyjke ze jej warunki nie odpowiadaja...
      • takora Re: Czy ktos zna firme Christies care? 04.06.06, 13:35
        Za tydzien wyjezdzam do Anglii i twoje informacje bardzo mnie podnoszą na duchu
        i dają blizsze wyobrazenie - dzieki!!!
        A co z telefonami komorkowymi tam, w Anglii? Czy masz rozeznanie jaki operator
        jest najlepszy, czy rzeczywiscie duzo sie korzysta z komorek w kontaktach
        sluzbowych, czy jest to od nas wymagane itp? A jak dzwonisz do Polski?
        I jeszcze jedno pytanie: czy w Guest House mozna placic karta kredytowa?
        Swoja droga, to staly kontakt na jakims forum przed wyjazdem i w jego trakcie
        wydaje sie barrrrdzo rozsadnym pomyslem. Ja, ze swojej strony, deklaruje, ze
        bede sie dzielila wszystkimi istotnymi njusami! :-)
        • Gość: aneta Re: Czy ktos zna firme Christies care? IP: *.is.net.pl / *.is.net.pl 05.06.06, 22:47
          ja jutro wracam do UK po 2 tygodniach laby, jeszcze sie nie spakowalam :)

          jesli chodzi o telefony to ja mam vodafone ale malo z niego korzystam, tylko
          smski czasem wysle do znjomych. Jesli chodzi o kontakty sluzbowe to glownie
          dzwoni do mnie Christies z czestotliwoscia 1x na tydzien po to aby sie spytac
          czy wszystko oki. Komorka musisz miec nawet tylko po to zeby Christies mogli
          sie do ciebie dodzwonic i zapytac czy chcesz jechac tam czy tam. Do Polski nie
          dzwonie, w Guest Housie jest internet wiec mozna e-maile za darmo wyslac a jak
          jestes u klienta to zawsze mozna do biblioteki podskoczyc, tam tez jest
          internet za darmo.
          Nie pamietam aby mozna bylo placic w Guest Housie karta :(, raczej zabierz
          gotowke, choc pamietam ze wychodzilam z dziewczynami do bankomatu, jest obot
          sklepu Somerfielda.

          wejdz na tiffany.fm.w.interia.pl/saxmundham.htm
          na ostatnim obrazku jest zdjecie Guest House :)

          pozdrawiam

          A.
    • wojtek_kissfan Re: Czy ktos zna firme Christies care? 23.07.06, 11:04
      Witam! Wczoraj byliśmy z żoną w biurze Chrisities Care. ładne biuro, miła Pani,
      porozmawialiśmy o pracy i warunkach. dzisiaj znalazłem to forum.

      Więc tak, jestem zainteresowany pracą w Anglii właśnie w takiej formnie jak
      przedstawia Christies Care i definitywnie to forum z postami od ludzi którzy
      pracują lub pracowali tam dużo nam pomogło. Zastanawiamy się teraz tylko nad
      formą jak pracować czy na 7 miechów czy na 3 i przedłużanie. no ale to nasza a
      raczej moja decyzja, bo to ja jade a nie żona.

      u mnie z angielskim nie ma problemu bo mieszkałem na zachodzie i znam płynnie.

      na razie mam spotkanie z lektorem w Warszawie na Wałbrzyskiej a potem
      zobaczymy jak to pójdzie.

      Bardzo dziękuję Jolce, Anecie, Indze i innym co dały wyczerpujące odpowiedzi.

      Mam pytanie dotyczące tego samo zatrudnienia. obecnie mam działalność
      gospodarczą otwartą na swoje nazwisko w Polsce i czy ktoś się orientuje czy
      można taką firmę użyć tam w Anglii czy to nie ma znaczenia?


      pozdrawiam i czekam na odpowiedź.

      oczywiście i na forum i na priva jak trzeba.
      • pisanna Re: Czy ktos zna firme Christies care? 08.09.06, 12:58
        Witam! Właśnie jestem po rozmowie z polskim lektorem, mam nadzieję, ze poszło
        dobrze, bo w przyszłym tygodniu ma zadzwonić już ktoś z Anglii. Zastanawiam się
        tylko czy konieczny jest tez wyjazd do Warszawy, czy też to szkolenie odbywa
        się juz bezpośrednio w Saxmundham, może ktoś wie?
              • Gość: wielki szu Re: Czy ktos zna firme Christies care? IP: *.server.ntli.net 29.10.06, 21:49
                Hey ludzie !!! nie trzeba jechac do warszafki na bzdurne 3 h bablania jakis
                nawiedzonych starszych pan - wystarczy ze potrafisz komunikowac sie w jezyku
                angielskim i wyslac emaila do cc bezposrednio. Oni rekrutacje przeprowadzaja z
                osobami z calego swiata i zadna agencja nie jest tu wymagana. Ja np bylem zly
                na siebie ze pojechalem do wawy - to tylko strata kasy na bilety i caly dzien
                z okladem stracony. Polecam zadzwonic i wyslac emaila.
                      • Gość: enya Re: Czy ktos zna firme Christies care? IP: *.ipt.aol.com 27.01.07, 01:49
                        Czesc,
                        Pisze z Anglii, wiec nie mam polskich znakow. Skorzystalam kiedys z informacji
                        zawartych na tym forum i mysle, ze pora sie teraz odwdzieczyc.
                        Pracuje dla CC od 5 miesiecy i moge podzielic sie kilkoma uwagami. Praca jest
                        b.rozna, bo rozni sa ludzie u ktorych sie pracuje i maja rozne schorzenia. W
                        czasie treningu jest dodatkowa rozmowa, w trakcie ktorej pytaja, z kim nie
                        chcemy pracowac, np. z palaczami, czy z konkretnymi chorobami. Radze od razu
                        powiedziec, ze nie chcecie z MRSA POSITIVE (gronkowiec zlocisty -bo to wymaga
                        szczegolnych srodkow ostroznosci) Byc moze ktos z CC tez czyta to forum, bo
                        mojej grupie dali liste wzajemnych kontaktow, tak ze piszemy i dzwonimy do
                        siebie. Jesli chodzi o moje doswiadczenie, to musze powiedziec, ze mialam
                        szczescie (tylko zeby mi ktos nie zarzucil. ze sieje propagande). Mnie udalo
                        sie o tyle, ze po 2 tygodniach pracy u pierwszego klienta trafilam do pani,
                        ktora chciala, zebym zostala u niej na stale i zalatwila to z CC. Jest to
                        najlepsze wyjscie, bo nie trzeba ciagle wedrowac z bagazem. Nie wszyscy klienci
                        wiedza, ze mozna to zalatwic, wiec jezeli traficie na kogos sensownego, to
                        namowcie go na to. Nie ma wtedy problemu z brakiem pracy przez tydzien czy
                        wiecej. Jak chce jechac na urlop, to CC przysyla zastepstwo. Moja podopieczna,
                        chociaz bardzo wiekowa, nie wymaga specjalnej opieki, bo jest w miare sprawna
                        fizycznie (balkonik w mieszkaniu, wozek na spacerze)i umyslowo,raczej osoby do
                        towarzystwa i drobnej pomocy. Nie przemeczam sie, bo gotuje glownie w kuchence
                        mikrofalowej, a mieso - dusze na zapas i do zamrazarki. 2 x w tygodniu
                        przychodzi sprzataczka,posciel idzie do pralni.W niedziele chodzimy na lunch do
                        restauracyjki. Zaprzyjaznilam sie z rodzina i mam jak u Pana Boga za piecem, i
                        do tego 430 funtow brutto tygodniowo, bo jest to prywatna klientka CC.
                        Znam jednak ludzi, ktorzy pracuja za duzo mniejsze pieniadze (np.380
                        tygodniowo), bo trafiaja na klientow, za ktorych placi ichnia opieka spoleczna,
                        czy z powaznymi schorzeniami, przy ktorych jest duzo ciezkiej pracy i przenosza
                        sie co 2-3 tygodnie.
                        Roznie wiec bywa i wiem, ze sa rozne sytuacje i rozne opinie. Mnie sie udalo
                        (odpukac).
                        CC pomaga w zalatwieniu wielu spraw, np. w zalozeniu konta (jeszcze w czasie
                        kursu), mowia co gdzie trzeba zglosic, daja formularze. Za niewielka oplata
                        mozna korzystac z ich adresu jako pobytowego w UK, co jest bardzo wazne przy
                        rejestracji w roznych urzedach.
                        Pozdrawiam wszystkich na tym forum. E.
                        • Gość: kotecek Re: Czy ktos zna firme Christies care? IP: 195.224.106.* 24.04.07, 14:35
                          no sam miod, propaganda na calego pracuje dla chriesties ponad 6 mc i powiem
                          Wam ze glownym problemem jest brak pracy tak walsnie brak pracy. Chriesties co
                          tydzien doslownie przyjmuje srednio 8 -miu nowych carerow. prawda jest taka ze
                          jak nie maja dla ciebie pracy to kaza ci jechac do domu i guzik ich to
                          obchodzi. ktos moze mi zarzucic ze moze jestem kiepskim opiekunem i tu sie
                          grubo pomyli mam w swoich aktach kilka podziekonkowan od klientow nigdy cudowna
                          firma criesties nie miala ze mna klopotow wrecz odwrotnie. Co do pracy to
                          najtrudniej jest ja dostac w okresie wakacyjnym prawie codziennie musze do nich
                          dzwonic i dopytywac sie czy cos dla mnie maja oczywiscie nic ale mowia zebym
                          sie nie martwila pewno cos bedzie a wyglada to potem tak ze dzwonia w ostatniej
                          chwili i nie masz wyboru musisz jechac do klienta czy ci sie to oplaca czy nie
                          (czasem musisz zaplacic za bilet w jedna strone 50 funtow i nikt ci nie zwroci
                          ksy a zarobek za tydzien masz 300 funtow i nikogo to nie obchodzi. Radze dobrze
                          sie zastanowic ja wlasnie zamierzam skladac papiery do innych agencji tego typu
                          bo chriesties mam juz dosc a no i jeszcze jak sie do ciebie odnosza
                          • Gość: carer Christies Care IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.07, 20:03
                            Czesc, pracowalam dla Christies Care przez 7 miesięcy i muszę powiedziec, że
                            mialam prace, wziełam tylko 6 tygodni wolnego, więc muszę powiedziec, że
                            przywiozłam pokaźną sumkę...

                            Myślę, że wszystkie te negatywne opinie na temat firmy nie są słuszne. Skoro
                            tak narzekacie, dlaczego jeszcze pracujecie dla Ch.C??

                            Z własnych doświadczeń wiem, że człowiek z natury jest marudny... Za każdym
                            razem gdy byłam w siedzibie firmy spotykałam marudzacych carerow poszukujących
                            innej pracy, tyle ze, gdy nastepnym razem przyjezdrzalam przez przypadek
                            okazywalo się, że jednak nadal pracują... wiec chyba nie moze byc aż tak zle.

                            Pozdrawiam

                            i proszę się trochę zastanowic zanim odstraszycie innych...
                          • Gość: aneta Re: Czy ktos zna firme Christies care? IP: *.l1.c2.dsl.pol.co.uk 21.05.07, 20:51
                            pracuje dla CC od ponad roku, prace zawsze mialam, wolne bralam i biore tak jak
                            ja chce, mam juz bookingi do przyszlego roku
                            Spotykam czasem carerow ktorzy sa bardzo wybredni, tu nie chca bo do opieki
                            jest mezczyzna a oni wola kobiety, tam wola nie jechac bo malo kasy, gdzie
                            indziej im za daleko, bilet za drogi itd wiec nie dziwne ze nie maja pracy
                            a jak komus 300 funtow na tydzien malo (majac darmowe zakwaterowanie,
                            wyzywienie, nie placac rachunkow) to niech faktycznie wraca do Polski i siedzi
                            na zasilku

                            pozdro

                            aneta
                            • Gość: madziek83 Re: Czy ktos zna firme Christies care? IP: *.elpos.net 23.05.07, 12:25
                              Witam Anetko.
                              Przeczytalam cale forum przed chwila. Jestem w trakcie rekrutacji w Ch.C. Dzis
                              po 16:00 beda do mnie dzwonic z Ch.C z Anglii. Ciesze sie ze to juz ostatni
                              etap. Jestemz Bialegostoku. Zostal mi rok studiow uzupelniajacych. Mam juz
                              wakacje. Chce jechac na 7 m-cy. Zalezy mi zeby zalapac sie na wyjazd 28 maja i
                              zaczac kurs 29 maja i wrocic o ile sie uda w listopadzie... Wydaje mi sie ze
                              poradze sobie, jestem raczej obrotna dziewczyna i pracy sie nie boje. Nastawiam
                              sie na ciezka prace i chce te doswiadczenie potraktowac powaznie. Opiekowalam
                              sie swoja niewidoma babcia i sprawialo mi to przyjemnosc - moze temu ze
                              wczesniej to ona mnie karmila, myla i opiekowala sie mna a potem gdy byla juz
                              nie w pelni sprawna to role sie odwrocily...?
                              Chcialabym nawiazac kontakt z innymi carerami wyjezdzajacymi do pracy do Ch.c w
                              maju. Odzywajcie sie jesli macie chec. Moj email: madziek83@wp.pl
                              Jestem otwarta, przyjaznie nastawiona dziewczyna i mysle, ze milo byloby poznac
                              sie i podzielic doswiadczeniem :)
                              Pozdrawiam cieplo!
                              Magdalena z Białegostoku.
                          • yagga66 Re: Czy ktos zna firme Christies care? 14.10.13, 16:48
                            Z tym brakiem pracy to wcale nie przesada, Christies biora co tydzień około 4-5 nowych opiekunów, przynajmniej w roku 2013. Więc jakim cudem sa w stanie zapewnić wszystkim pracę? Podobni zasada firmy jets taka, że wolą mieć więcej opiekunów niż klientów więc logiczne, że częśc siedzi bez pracy i gryzie palce płacąc 25f za noclegi w bazie. iWcale nieprawda, że pracy jest dużo. Może być tak, że np jeden tydzien jest klient, a potem tydzien albo dwa siedzicie w UK, za noclegi tutaj przez tydzień lub dwa zapłacicie akurat tyle ile zarobiłyście poprzedniego tygodnia i tak w kółko. Wcale nie jest tak super z pracą. Poza tym zauważyłam,że jest bardzo duzo opiekunek z RPA, a sa to starsze kobiety, nierzadko po 60tce, one sa kierowane do tzw lepszych miejsc, gdzie tylko sie gotuje i podaje dziadkom herbatkę. Młodsze opiekunki ida na miejsca z hoistami i myciem osób totalnie sparaliżowalych, gonitwa cały dzień. Zastanawiam się dlaczego jest taka nagonka na immigrantów z UE skoro większośc opiekunek w Christies to stare babcie z Poludniowej Afryki. Na moim kursie były dwie po 65 lat, jedna miała 53, i jedna młodsza koło 37. Poza tym w bookingu pracuja kobiety z RPA właśnie, więc zgadnijcie kto dostaje pracę.
                            • yagga66 Re: Czy ktos zna firme Christies care? 10.01.14, 19:47
                              Christies care - praca w Anglii.
                              Zmienili politykę - wprowadzają tzw kontrakt-umowę, zwaną "stand-by".
                              Polega to na tym, ze daja opiekunce 150F za to tzw "oczekiwanie", ale za to trzeba wziąc każdego klienta, bez prawa odmowy.
                              Uwaga - są to najczęściej osoby sparaliżowane BEZ HOISTÓW - czyli dźwigów.
                              Albo takie, od których wszyscy uciekają.
                              Zrobili tak nowym opiekunkom, zaraz po induction training - dziewczyny były bez kasy, w UK, podpisały tzw "pakiet" gwarantujący albo prace, albo bezpłatne zakwaterowanie.
                              Mimo to pracy nie dostały, tylko propozycję "stand-by".
                              Z tego co wiem, jedna się załamała, takiego klienta dostała, a drugą wysłali do baby BEZ HOISTA - ciekawe czy to była pani Czopek, obawiam się że tak.
                              A jesli nie, to tym bardziej się obawiam, bo znaczy to, że pań Czopek jest w UK w bród, zwłaszcza w Christies.
                              Acha, a Bułgarki i Rumunki już tu są, w Christies - i mówią po angielsku smile
    • Gość: Rekrutor Ch.C. Re: Czy ktos zna firme Christies care? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.07, 14:03
      Pracowałam dla Christies Care przez 7 miesięcy, a teraz poproszono mnie abym
      pomogła w rekrutacji. Wiec jesli macie pytania odnośnie pracy, chętnie wyjaśnie
      wszelkie wątliwości i pomogę. Zachęcam do zapoznania się ze stroną
      www.christiescare.pl. Proszę o traktowanie tej pracy powaznie, gdyz jest to
      pewna i sprawdzona firma. ZNAJOMOŚĆ JĘZYKA ANGIELSKIEGO jest KONIECZNA.

      Mój email: ewaser@pracaopiekuna.pl

      Pozdrawiam serdecznie

      Ewa
        • yagga66 Christies 28.07.13, 03:06
          właśnie dla nich pracuje, ogólnie jest w porzadku, ale ostrzegam przed gościem z Cambridge, młody leży na łóżku, sparaliżowany, mieszka na obrzeżach, full opieka, ale najgorsze jest ze chodzi spać o 2 rano, a wstać trzeba o 7-mej go obrócić , więc dużo nie pośpiicie, Christies móiwą ze jemu nie przeszkadza ze opiekun pójdzie spac wczesniej, ale to nieprawda, bo jego trzeba poić (najczęściej piwem) do tej właśnie gofziny, co chwile woła. Rano sie go budzi o 10tej ale on co chwile odsyla i w sumie wstaje po 11 sporo. Jedzenia malo, gośc dba tylko żeby dla niego było, je strasznie tłusto, smażone aż czarne sie mu robi, więc jedzenie sobie trzeba jakieś kupić. Uważajcie, skontaktujcie się z poprzednim opiekunem koniecznie jak usłyszycie słowo Cambridge i młody tetraplegik - właśnie u niego jestem, półżywa ze zmeczenia.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka