Gość: aura IP: 80.51.226.* 27.03.05, 20:37 bo słyszałem ze zachowuja sie jak swinie czy polacy na zachodzie to swinie? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
dyplomata Sluchasz swinskich ryjow 28.03.05, 10:29 Jak slyszysz cos to zastanow sie tez od kogo slyszysz, pewnie od jakiegos swinskiego ryja. Niska ocena Polakow pochodzi glownie z niemieckiej i z komunistycznej propagandy. Byla i jest ona formulowana przez elementy zwiazane z ta propaganda: folksdojczow, gestapowcow, ssmanow, esbekow i partyjniakow oraz ICH potomstwo. Te sformulowania 'polskie swinie' to przeciez tlumaczenie oryginalnego 'polnische schweine', nie? A jak uslyszysz 'polnische banditen' to pochodzi od propagandowej nazwy dla AK. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MADZIA Re: Sluchasz swinskich ryjow IP: *.net / 80.51.194.* 29.03.05, 04:58 BRAWO!!!!!!! ;=)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ronin Re: zachowania polaków na zachodzie-opinie IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 28.03.05, 10:31 puknijcie sie w czolo a zwlaszcza dyplomata ktoremu 2 wojna swiatowa ciagle jeszcze w uszach brzeczy :)) Odpowiedz Link Zgłoś
dyplomata nie tylko 28.03.05, 10:44 Gość portalu: ronin napisał(a): > puknijcie sie w czolo a zwlaszcza dyplomata ktoremu 2 wojna swiatowa ciagle > jeszcze w uszach brzeczy :)) nie tylko, nie tylko, tobie czasy komuny pozostawily kuku w glowie:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: FRANZ_MAURER Re: nie tylko IP: *.hcm.com.pl / *.hcm.com.pl 28.03.05, 12:25 Osobiscie jestem mile zaskoczony postawa Polakow za granica. To bardzo mili, zyczliwi i pomocni ludzie dla swoich rodakow. Nikt nikomu nie zawisci ani nie podklada"swin". Ogolnie mozna powiedziec- spoko goscie tylko troche za duzo pija ale to jest konieczne dla prawidlowej egzystencji w nowej rzeczywistosci ;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gg Re: nie tylko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.05, 09:21 zgadzam sie z ta opinia i dyplomaty wiecej pewnosci siebie i poczucia dumy narodowej Odpowiedz Link Zgłoś
grazia.eni Zachowania polaków na zachodzie 28.03.05, 13:20 nie odbiegają od zachowań innych nacji. Bo dlaczego by miało być inaczej? Jesteśmy jednymi z wielu, bardzo wielu narodowości, które przyjechały tutaj pracować i mieszkać. Doszukiwanie się jakiejkolwiek wyjątkowości jest bez sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nie wazne Re: Zachowania polaków na zachodzie IP: 80.51.226.* 28.03.05, 16:57 kiedy to sie zmieni? Odpowiedz Link Zgłoś
abstrakcyjny Zmiana. 29.03.05, 05:45 Gość portalu: nie wazne napisał(a): "kiedy to sie zmieni?" W piatek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: racja Re: Zachowania polaków na zachodzie IP: 80.51.226.* 01.04.05, 08:28 racja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uszy więdną Re: zachowania polaków na zachodzie-opinie IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 01.04.05, 18:53 ja nie zauwazylam aby to byla jakas szczegolnie podla nacja w porownaniu z innymi, ale..... co zauwazylam to to ze STRASZNIE PRZEKLINAJA, szczegolnie Polscy pracownicy fizyczni w Anglii.... az uszy wiedna czasem:) Odpowiedz Link Zgłoś
deadeasy przeklinanie 01.04.05, 19:22 hi-hi ;o) a uszy Ci nie wiedna jak Anglicy przeklinaja? Ile razy mozna uslyszec na ulicy f* this f* that... nie wspominajac innych "co kwietniejszych" epitetow. Moim zdaniem ziomkow slyszymy "bardziej" bo jezyk inny niz "background noise". Zauwazyl ktos, ze jezyk Polski zaraz sie "wylapuje" na ulicy lubw sklepie? - bo czlek "nastrojony" jest na odbieranie na takiej "fali". Mija sie tabuny tubylcow i sie uwagi nawet nie zwraca... :o) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emil Re: przeklinanie IP: 212.244.168.* 02.04.05, 08:22 racja polacy sa be e Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uszy więdną Re: przeklinanie IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 02.04.05, 12:57 Jako ze moi rodzice musieli sie przeniesc za grance w latach osiemdziesiatych (Solidarnosc) szkole srednia juz skonczylam w UK. Wiec dla mnie angielski czy Polski tak samo jest slyszalny. F* to jeszcze drobiazg... To tak jakby ktos powiedzial:pieprzyc lub pierd* po polsku. Jednak angielskie przeklenstwa nie maja az takiej sublimacji wulgaryzmu jak polskie. Poza tym latwiej o Anglika niewulgarnego niz takiego samego Polaka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kina Re: zachowania polaków na zachodzie-opinie IP: *.cable.ubr02.sand.blueyonder.co.uk 02.04.05, 15:42 moze nie az tak bym to nazwala, swinie...ale polacy w uk wygladaja co najmniej dziwnie..nie mowiac o londynie,gdzie trzeba chyba siedziec caly czas wq piwnicy by polaka nie zobaczyc. moje doswiadczenie jest takie ze rzeczywiscie z daleka polaka sie zawsze pozna i nie tylko dlatego,ze klnie jak szalony, bez wzgledu na plec.wielokrotnie jestem swiadkiem rozmow dziewczyn w sklepach, niby to gadaja o ciuchach a tu k***wa! ja p****ole i tym podobne. poza tym zawsze zdradza wyglad, facet jak ma "gust" przepraszam za slowo ale inne mi do glowy nie przychodzi oprocz tez "brak gustu", to ma najfajniejsza, najbardziej wyrabana w kosmos fryzure, kurtke, buty i co tam jeszcze... komorke:-) dziewczyna zawsze wyglada trzy razy "lepiej" niz mlode angielki w sobotni wieczor...coz, nawet rano jak idzie po bulki. a taki zwykly polak ktory jest tu na dorobku, potencjalnie ma zone i dziecko( dzieci) w kraju to nigdy nie chodzi sam, chodza grupami 2,3 zazwyczaj reklamowka w reku,cuagle mam taki obrazek przed oczami wszyscy trzej z rekalmowkami,jeden pali i stoi, drugi pali i podpiera sciane,a trzeci kuca i.. tez pali. ale mnie to wcale nie przeszkadza, ani kwiecista moda ani hmm...jezyk? jak beda kiedys mialy sluchac tego moje dzieci na zakupach.. wtedy zwroce uwage. Odpowiedz Link Zgłoś
saperowsky Re: zachowania polaków na zachodzie-opinie 02.04.05, 16:00 nikt tak nie wychu...a polaka za granica jak drugi polak - niestety to jest prawda dzieki bogu coraz rzadziej sie to zdarza, swego czasu dosc czesto wyjezdzalem za granice i nieraz to odczulem, jak sie spotykales z polakami czy to na imprezie czy gdzies indziej jedni na drugich patrzyli z nieufnoscia i zarazem zastanawiali sie jak wyciagnac od siebie czy to pieniadze czy info o jakiejs pracy (i zajac twoje miejsce ...) z drugiej strony polacy nie sa gorsi od np marokanczykow w belgii czy francji - tych wszyscy omijali z daleka ... nie mozna mowic ze polacy sa beee a reszta swieta bo sa polacy i POLACY Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zgazdam sie Re: zachowania polaków na zachodzie-opinie IP: 212.244.168.* 06.04.05, 15:13 racja swinie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jednaki Re: zachowania polaków na zachodzie-opinie IP: 212.244.168.* 07.04.05, 09:14 egal Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dominik Re: zachowania polaków na zachodzie-opinie IP: 217.41.240.* 07.04.05, 16:02 eeeeeeeeeee jakie swinie PROSIAKI :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mily Re: zachowania polaków na zachodzie-opinie IP: 195.144.130.* 07.04.05, 18:29 jak swinie?? Tzn.? Swinie sie zachowuja jak swinie i tyle, a nie od razu \Polacy. Odpowiedz Link Zgłoś
olek-niemcy Re: zachowania polaków na zachodzie-opinie 07.04.05, 19:46 Ludzie , dlaczego jestescie tacy naiwni. Ten gosc pisze z malym przerwami to samo: "Polacy na zachodzie to ......." To jest PROWOKACJA. Przestancie odpisywac na takie posty. P.S.najlepsze co znalazlem , pasujace do tego postu: _______________________________________ "Nie dyskutuj z debilem bo najpierw ściągnie cię do swojego poziomu a potem pokona doświadczeniem" "Mess with the best or..." Odpowiedz Link Zgłoś
dartles Re: zachowania polaków na zachodzie-opinie 07.04.05, 20:02 Hmmm, a mi się wydaje że zachowanie Polaków wynika z dwóch przyczyn: 1. NIE SĄ POMOCNI DLA RODAKÓW, ponieważ jadą tam się zwykle dorobić. Jeśli ktoś z Polski chce przyjechać i kontaktuje się np. z takim znajomym siedzącym w Anglii to ten zwykle nie ma czasu (albo ochoty), żeby pomóc bo jest zajęty rozwijaniem swojej kariery w Tesco, tudzież innym McDonaldzie... zna średnio język angielski i jeśli miałby za friko kombinować i męczyć się, żeby pomóc osobie która przyjedzie biedna, nieświadoma, będzie zaleważ 1000 pytań i jeszcze trza będzie ją niańczyć to... nie chce. I tu jestem w stanie takiego Polaka w pewien sposób zrozumieć. Jeśli chodzi o obcych Polaków, którzy mieliby za nic pomóc swoim ziomalom, to już w ogóle - albo chorzy psychicznie, albo... coś z tego mają... a wiadomo, łatwiej mieć, więcej mieć... czyli... trzeba oszukać. 2. BLUZGANIE NA ULICY, DZIWNE UBIERANIE SIĘ I TAKIE TAM... no to czemu tu się dziwić. Ja przez pierwsze 10 lat mojego życia nie słyszałem chyba na ulicy gorszego przekleństwa niż "dupa blada", a że później Polacy chłonęli jak gąbka wszystko co szło z zachodu (a najbardziej teksty, tłumaczone i nie, z ostrych filmów sensacyjnych), to mamy nowy świecki słownik, zarówno w Polsce jak i na zachodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ale ja nie ? Re: zachowania polaków na zachodzie-opinie IP: *.netcologne.de 09.04.05, 11:09 ....a najprostsza metoda wyjasnienia sobie wielu "zjawisk" jest generalizowanie i powielanie stereotypow .....po co ruszac glowa, skoro tak latwo powiedziec "polak - swinia", "niemiec - faszysta", "wloch-awanturnik" itd.... Natomiast spora czesc tych, ktorzy sie tu wypowiadaja, pewnie tez mieszka poza Polska i pewnie nie uwaza sie za "swinie".......Wszyscy inni Polacy natomiast nimi sa......hmmm..... Odpowiedz Link Zgłoś
lolka61 Re: zachowania polaków na zachodzie-opinie 10.04.05, 15:01 No coz, ja po 25 latach co przebywam za granica, moge powiedziec ze Polaka zawsze rozpoznac, ale Polaka z Polski, jezeli sa Polacu co juz od lat mieszkaja zagranica to sa normalni ludzi.Zachowanie jest jak inni ludzie z zagranicy, chetnie pogadaja jak ich zaczepisz, a jak sa Polacy z Polski to odrazu chca sie zalapac,aby zrobic dobry efekt e zeby dac im informacji ile nie mozna, aby tylko za friko, ile razy jak jeszcze nie bylo tak jak potrzeba w Polsce , jak widzialam czy slyszalam rodakow, zawsze zagadalam i jak zrozumialam w gadce co to za ludzie nie obcinalam sie i zaprosilam nawet do domu na obiad,czy kolacje.Pozwolilam sie nawet wykapac jak widzialam ze potrzebuja.Ile razy spotkalam grupy autokarowe zludzmi co spali w busie, i sprzedawali dziadostwo po ulicach i sie szwedali aby sprzedac naprawde dziadostwo, i tymn ludziom pomoglam.Ostatnio tez bardzo duzo osoba pomoglam aby pracowali zagranica, praca legalna, nie jedna obraze dostalam tutaj we forum, dzis te osoby pracuja, sa zadowolone, ale musze powiedziec ze ja to zrobilam z wklasnej woli, nie za zarobek.Ale ja tez stracilam czas na forum, obrazy duze co dostalam , telefony co robilam z wlasnej kieszeni, i benzyne co wydalam aby je odebrac z lotniska i zawiesc do miejsca pracy, 80 km za 1 osobe, i po oddaniu tych osob , dzwonie ,jestem zainteresowana czy jest wszystko ok, a tak to juz ja moglam nie interesowac sie , bo raz oddane do pracy , to moge juz zostawic , ale poniewaz jestem osoba powazna, wiem ze maja rodziny daleko sa same wiec normalne jest dla mnie. Dojde do czego tego wszystkiego, nie dostalam nawet dziekuje.A nawet na SW.Wielkanocne sms z zyczeniami, co pozniej osobiscie powiedzialm ze bylo mi smutno.Wydac 1 sms z zyczeniami nie mysle ze straci caly dobytek. Ja tlko prosze zeby Polacy, nie byli zagranica niekulturalni, i nie pokazuwali biedy, chociaz jest czasami.Zeby nie wygladalo zawsze ze im mozna , i wszystko mozna.Ze wszyscy musza im pomagac, postawcie chociaz kawe za to co ktos Wam pomaga. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gut Re: zachowania polaków na zachodzie-opinie IP: 212.244.168.* 11.04.05, 13:42 racja racja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robak hmmm...cos w tym jest IP: 217.8.12.* 11.04.05, 16:30 Wiesz co, chyba Cie rozumiem. Mialam nieco podobna sytuacje, zalatwilam praktyke (wydzwanialam do faceta i w koncu dalam namiary bo lepiej jak dziewczyna sama z nimi pogada bo "gluchy telefon" nie bardzo zadziala), odebralam z lotniska (50 mil), dalam dach nad glowa (przez 2 tyg. byla nawet sama, bo my wyjechalismy, zaprosila kolesia, pytala sie - nie mielismy nic przeciw). Mieszkala u nas przez ok. 2 miesiace, nie placila za pokoj (bo bez sensu zebysmy mieli z kogos zdzierac, w zamian pomogla w kuchni, czasem ugotowala), przeniosla sie potem do kogos innego (chlopaka) i wrocila do kraju. No...bylo to ponad pol roku temu. Dostalismy jakas kartke? Ani dziekuje ani pocaluj mnie w D. ani zeby jakis e-mail naskorobac. Przyjezdza czasem do tego samego miasta do chlopaka (dowiadujemy sie od niego a nie od niej bo facet pracuje w tej samej firmie co moj maz). I tez mi przykro czasem, ze potraktowano mnie jakbym byla komus cos winna. Znajomi pytaja sie "co slychac u X?" a ja nic nie moge powiedziec oprocz "nie wiem" po czym szybko zmieniam temat. Czuje sie jak kompletna frajerka. Nie oczekiwalam, ze zostaniemy przyjaciolkami i zaczniemy do siebie codziennie pisac ale byloby milo dostac kartke na swieta chociaz lub e-mail z wiadomoscia co u niej. Do tych co wyzywaja Polakow za granca od swin.... Zacznijcie wiec moze pisac o Polakach w Polsce, ktorzy wyjezdzaja z kraju z mysla, ze im sie cos od innych nalezy zamiast psy wieszac na tych co mieszkaja poza Polska. :) Odpowiedz Link Zgłoś