poniewaz watek ponizszy (link) zasmiecony juz

IP: *.243.81.adsl.skynet.be 23.04.05, 17:27
nieco
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=9&w=19684974&a=23094430
wiec pozwole sobie wtracic apropos okresow przejsciowych a belgijskiego rynku
pracy, ze szanowne kolezanki i kolezy juz pracujacy w Komisji wreszcie
rozpracowali temat i wynika z niego co nastepuje:
- posiadacz Special ID kart zglasza sie do beljiskiego ministerstwa pracy
(czy nie wiem co to jest, ale adres gdzies mam) i tam (prawdopodobnie po
uzbrojeniu sie w cierpliwosc) na podstawie tej karty otrzymuje work permit
typu C, ktory daje mu prawo pracy bez wzgledu na okresy przejsciowe i inne
takie bzdury.

Nie wiem jedynie, czy w praktyce ten proces idzie szybko czy wolno bo jeszcze
nie probowalam.
Poza tym zawsze mozna sprobowac zarejestrowac sie jako wolny zawod m
(wczesniej trzeba go wybrac z listy zalaczonej do odpowedniego
rozporzadzenia) i wtedy omija sie kwestie okresow przejsciowych. To jest
rzekomo jeszcze bardziej czasochlonne.
    • Gość: paw_dady Re: poniewaz watek ponizszy (link) zasmiecony juz IP: *.197-200-80.adsl.skynet.be 24.04.05, 03:41
      > Poza tym zawsze mozna sprobowac zarejestrowac sie jako wolny zawod m
      > (wczesniej trzeba go wybrac z listy zalaczonej do odpowedniego
      > rozporzadzenia) i wtedy omija sie kwestie okresow przejsciowych. To jest
      > rzekomo jeszcze bardziej czasochlonne.

      czasochlonne jedynie jesli
      a) nie znasz francy/flamandzkiego
      b) nie zrobisz tego samemu idac osobiscie (odpada dla tych co jzu pracuja bo to
      koszutje za duzo ;o)
      c) nie zlecisz gosciom od tego typu roboty

      poza tym trwa to od 3 do max 5 tygodni.


      Aha najdluzsza czesc to uznanie dyplomu. ale podobno EPSY sa super wyksztalcone
      wiec nie powinno yc problemu.

      cytuje wasza niedoszla kolezanke: "jestem swietnie wyksztalcona, skonczylam
      miedzynarodowy kolez europeen' ktory miesci sie w Polsce i Brugii"

      o swoim doswiadczeniu poza kolez europeen nie wspominala. dziwne.
      • Gość: Sofi Hej a po co IP: *.243.81.adsl.skynet.be 24.04.05, 10:26
        ta ironia ???

        Akurat epsy juz prace maja, wiec nie szukaja pracy w wolnym zawodzie. Tutaj nie
        o EPSY chodzilo, a o troche gorzej ? / lepiej ? (jesli juz musisz wartosciowac)
        wyksztalconych malzonkow.

        Anyway dzieki - choc slyszalam tez wersje, ze komus zajelo to 4 miesiace.
        • essere1 Re: Hej a po co 24.04.05, 12:25
          Eee tam ironia:) Po przemysleniu sprawy nawet zaczelo mi sie podobac to
          spojrzenie w krzywym (a moze nie tak krzywym) zwierciadle na ich ekscelencje
          EPSY. Nawet sam bym z checia zaczal sie z nas nabijac, bo jestesmy wdziecznym
          obiektem do zartow, ale jako EPS, czulbym sie glupio:):):) Poza tym za ta ironia
          autochtonow sa skryte cenne rady, a moze to ironia jest za skryta za radami??
          Jak KOMPLETNIE przestaniemy reagowac na te drobne docinki, to tym samym skonczy
          sie irononia, no bo wtedy po co, jak sie nie bedzie wiecej mozna pochachac tanim
          kosztem???:):)
          :)
          :)
          • Gość: paw_dady Re: Hej a po co IP: *.242.81.adsl.skynet.be 24.04.05, 17:59
            > Jak KOMPLETNIE przestaniemy reagowac na te drobne docinki, to tym samym
            skonczy
            > sie irononia, no bo wtedy po co, jak sie nie bedzie wiecej mozna pochachac
            tanim kosztem???:):)
            >

            wiesz ciecia kosztow sa czescia procesow ekonomicznych w obecnym jasnie
            panujacym ustroju ;)

            a mowiac o wymianie informacji jestes nielicznym EPSEM, ktory jednak patrzy
            ponad 'wiezy wzajemnej adoracji' i coz doceiam to ale moaj spojrzenie nie mzoe
            sie zmienic takzi caly jestem ;)
            • Gość: essere1 :) IP: *.ipt.aol.com 24.04.05, 18:42
              Oooo, to juz nie drech???:(:(:( Prosze, prosze;)
              :)No, no, mnie sie nie da kupic...(powiedzmy nie dobrym slowem;)):) Dobra zabawa
              jest wazniejsza:)
              A wie szanowny kolega, ze krytyka pozwala zachowac dystans do samego siebie?
              Poza tym bez sympatycznej polemiki jest nudno:/ Nie wspominajac o walorach
              poznawczych nowego srodowiska. A do tego trzeba oponentow, (czyli tych ktorzy
              sie nie zgadzaja) :-0


              P.S. Ciecie kosztow, ze niby zwalnianie ludzi??? Teraz to sie nazywa elegancko
              racjonalizacja lub optymalizacja procesow.....
Pełna wersja