PRACA JAKO MANAGER ZA GRANICĄ - KOMU SIĘ UDAŁO?

07.05.05, 12:30
Moi Drodzy,

Chciałbym poruszyć kwestię pracy Polaków na wyższych stanowiskach za granicą.

Wiele mówicie o początkach - łatwych i trudnych - potrzebuję informacji od
osób, którym się udało i mają dobre perspektywy.

Czy ktoś z Was pracował lub pracuje za granicą jako menedżer?
Jak traktują Polaków, którzy zarządzają?

Pozdrawiam i z góry dziękuję za info.
W necie jest mnóstwo informacji, ale niewiele z pierwszej ręki.
    • jaleo Re: PRACA JAKO MANAGER ZA GRANICĄ - KOMU SIĘ UDAŁ 07.05.05, 15:13
      Ja pracuje w duzej firmie FMCG, w finansach i ksiegowosci. Rozpoczelam prace w
      UK juz sporo lat temu (tzn. kiedy sie o Polsce w Unii jeszcze nikomu nie
      snilo), firma sponsorowala mi specjalistyczne egzaminy ksiegowe (CIMA). Kieruje
      zespolem 12 ludzi, glownie Brytyjczykow.

      Traktowana jestem dokladnie tak samo, jak kazda inna osoba na tym stanowisku.
      Tutaj rynek pracy jest bardzo kosmopolityczny, zwlaszcza w miedzynarodowych
      firmach takich jak moja, wiec raczej nikt nie przywiazuje wiekszej wagi do
      czyjejs narodowosci.
      • sixsigma Re: PRACA JAKO MANAGER ZA GRANICĄ - KOMU SIĘ UDAŁ 07.05.05, 15:28
        Dziękuję.
        Do innych czekam na więcej pozytywnych sygnałów.
        • Gość: 777 Re: PRACA JAKO MANAGER ZA GRANICĄ - KOMU SIĘ UDAŁ IP: *.aster.pl 14.05.05, 13:26
          up
      • pak76 Re: PRACA JAKO MANAGER ZA GRANICĄ - KOMU SIĘ UDAŁ 08.05.05, 00:01
        Moge potwierdzic to co mowi Jaleo. Nie jestem traktowany inaczej niz inni,
        awansowalem za to co robilem i nikt nie wytykal mi, ze jestem Polakiem. Jezeli
        nie masz doswiadczenia w Anglii, to moze byc ciezko "wskoczyc" od razu na
        managera. Jezeli Ci sie uda to gratki, ale czasem warto zaczac nizej, bo jezeli
        jestes dobry to zauwaza to - jezeli nie w pierwszej firmie to w nastepnej ;-)

        Wiem, ze w wielu mniejszych firmach tak jeszcze nie jest. Boja sie zatrudniac
        Polakow, nie wspominajac o dawaniu im stanowisk managerskich.
    • tlumaczenia2 Re: PRACA JAKO MANAGER ZA GRANICĄ - KOMU SIĘ UDAŁ 08.05.05, 13:27
      mi się jeszcze nie udało, ale się uda kiedyś :)
    • talisker Re: PRACA JAKO MANAGER ZA GRANICĄ - KOMU SIĘ UDAŁ 14.05.05, 16:18
      mnie sie udalo, a raczej "wypracowalo" bo moja praca za granica jest efektem
      przeniesienia w strukturach tej samej firmy. O tyle to nietypowe ze tu musialem
      wymowic i przeniesc tam swoje "interesy zyciowe".
      Traktowny jestem "na rowni" ale to znow jest tak ze 90 % ludzi z ktorymi
      wspolpracuje teraz to ci sami ludzie z ktorymi wspolpracowalem jeszcze jako
      pracownik firmy w Polsce i mialem z mnimi swwietne kontakty - zzreszta to oni
      mnie (jak sie zrobil wakat) zarekomendowali, wiec trudno zeby bylo inaczej.
      Ale tez traktowanie "fair" to specyfika tego koncernu , wiec nie musi byc to
      regula. Jednym sie "uda" innym niestety nie i o szacunek musza ciezko walcczyc
    • sajjitarius Re: PRACA JAKO MANAGER ZA GRANICĄ - KOMU SIĘ UDAŁ 14.05.05, 22:25
      Oj ludzie, ludzie...kiedy Wy sie wreszcie obudzicie ! Jak traktuja Polakow ?
      Jak traktuja Polakow myjacych gary ? Jak traktuja Polakow mowiacych z
      akcentem ? Jak traktuja Polakow mowiacych bez akcentu ? Jak traktuja Polakow na
      stanowisku ? Jak traktuja Polaka szefa ? Polaka podwladnego ? A nie przychodzi
      Wam do glowy, ze akurat to, ze w wyniku kosmicznego przypadku urodziliscie sie
      w kraju nad Wisla, nie ma dla wiekszosci ludzi poza Polska zadnego znaczenia.
      Znaczenie ma jedynie to, co nie jest wynikiem kosmicznego przypadku, a jest
      wynikiem Waszej inicjatywy, pomyslowosci, pracy. Nikt nie zostaje managerem
      dlatego ze jest lub nie jest Polakiem. A jak juz ktos zostal managerem, to
      akurat to ze jest Polakiem nie ma zadnego znaczenia. Mieszkam na Zachodzie od
      18 lat i nigdy, doslownie nigdy fakt, ze mialem zyciowego pecha i spedzilem
      swoje dziecinstwo i mlodosc w Polsce nie byly czynnikiem decydujacym o tym czy
      dostane prace, czy tez nie, i czy dostane podwyzke, czy tez nie. To co mialo
      znaczenie decydujace, to to, ze mowilem biegle po angielsku, mialem
      wyksztalecenie i to nie tylko na papierze, ale umialem potwierdzic
      swoje "rzekome" umiejetnosci w praktyce. Ludzie ! Przestancie zyc mitami, ze
      niektorym ludziom z malo wiadomych powodow na Zachodzie "udaje sie", a innym z
      rownie malo znanych powodow nie "udaje sie", a zacznijcie patrzec na to czym Ci
      ktorym cos sie udaje roznia sie od tych ktorym jakby nic sie nie udawalo.
      I wiecej wiary w siebie bez podpierania sie, tudziez sabotowania swoich
      wysilkow, swoja polskoscia...
      • Gość: axx Re: PRACA JAKO MANAGER ZA GRANICĄ - KOMU SIĘ UDAŁ IP: *.155.popsite.net 15.05.05, 02:38
        To co napisales jest niestety brutalna prawda. Dodam tylko jeszcze ze twoim
        szefem moze i zapewnie jest czarny obywatel tego kraju lub zyd (prawdziwy)
        No i oczywiscie zajmuje pozycje wysoka i musisz wykonywac niezwykle precyzyjnie
        jego zarzadzenia( jezeli chcesz pracowac)
        Te narodowe i rasowe nawyki u polakow sa doprawdy czyms nienormalnym.
        Pocieszam sie ze za kilkanascie lat Polska bedzie miala rowniez spore grupy
        innych narodowosci.Polacy o tym jeszcze nie wiedza lub nie chca wiedziec.
        • Gość: wrw Re: PRACA JAKO MANAGER ZA GRANICĄ - KOMU SIĘ UDAŁ IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 15.05.05, 05:48
          sajjitarius i axx jest dokladnie tak jak piszecie, nic dodac nic ujac. No ale
          dla ludzi ktorzy tego sami nie zobacza i nie doswiadcza wypisujecie fantazje.
          Dlatego tez ciesze sie ze coraz wiecej mlodych "doswiadcza i zobacza" - moze
          jeszcze cos bedzie z Polski?
          pozdr.
      • jaleo Re: PRACA JAKO MANAGER ZA GRANICĄ - KOMU SIĘ UDAŁ 15.05.05, 13:44
        sajjitarius napisał:

        > Oj ludzie, ludzie...kiedy Wy sie wreszcie obudzicie ! Jak traktuja Polakow ?
        > Jak traktuja Polakow myjacych gary ? Jak traktuja Polakow mowiacych z
        > akcentem ? Jak traktuja Polakow mowiacych bez akcentu ? Jak traktuja Polakow
        na
        >
        > stanowisku ? Jak traktuja Polaka szefa ? Polaka podwladnego ? A nie
        przychodzi
        > Wam do glowy, ze akurat to, ze w wyniku kosmicznego przypadku urodziliscie
        sie
        > w kraju nad Wisla, nie ma dla wiekszosci ludzi poza Polska zadnego znaczenia.

        Dokladnie tak.

        Ciekawa jestem, czy inne nacje tez sie tak obsesyjne zastanawiaja, jak
        ich "traktuja" tu czy tam, czy tylko Polacy maja takie kompleksy.
      • Gość: xyz Re: PRACA JAKO MANAGER ZA GRANICĄ - KOMU SIĘ UDAŁ IP: 83.71.77.* 15.05.05, 14:08
        Nie oburzajcie sie na rodakow, ktorzy na potencjalny awans (lub nawet mozliwosc
        zatrudnienia) patrza przez pryzmat warunkow jakie panuja w Polsce. W Polsce nie
        liczy sie to jakie masz umiejetnosci kwalifikacje - tu wciaz wazne jest twoje
        pochodzenie (stopien pokrewienstwa z kims waznym) i kim jestes (kobieta /
        mezczyzna / mlodszy / starszy / itp.). Dlatego tak ciezko uwierzyc, ze Polak na
        tzw. zachodzi potrafi do "czegos" dojsc bez odpowiednich "plecow i powiazan".
        • sajjitarius Re: PRACA JAKO MANAGER ZA GRANICĄ - KOMU SIĘ UDAŁ 15.05.05, 18:26
          Tak, masz racje. Problem polega na tym, ze w Polsce wciaz ta sama mentalnosc.
          Licza sie plecy, znajomosci, przynaleznosc partyjna, kolesie...i trudno sie
          dziwic tym Polakom, ktorzy przyjezdzaja z takim bagazem doswiadczen do Kanady,
          UK czy Australii i wydaje im sie, ze najbardziej waznym determinantem ich losu
          na obczyznie bedzie fakt ich polskosci, i martwia sie o to jak sobie poradza
          bez plecow, znajomosci itd. itd. jak beda traktowani przez tych obcych
          Anglosasow, czy nie daj panie Boze Zydow. Wiec moi drodzy rodacy, jesli
          myslicie o wyjezdzie do Kanady, USA, UK posluchajcie rady starszego, bardziej
          doswiadczonego...W swiecie anglosaskim liczy sie bardziej indywidualnosc,
          pomyslowosc, profesjonalizm, umiejetnosci, wlasna praca...mniej to czy
          jestescie z Polski, Indii czy Hong Kongu...odwagi...otworzcie sie na ten swiat,
          skorzystajcie z mozliwosci ktore on daje...szybko przekonacie sie, ze mozna w
          nim zajsc znacznie dalej niz w Polsce, nawet wtedy jak w tej Polsce ma sie i
          plecy i znajomosci...a do tego dochodzi jeszcze ta na prawde wielka
          satysfakcja, ze o to w kraju mi obcym, wlasnymi silami i wlasna praca cos
          osiagnalem...
          • edavenpo Re: PRACA JAKO MANAGER ZA GRANICĄ - KOMU SIĘ UDAŁ 16.05.05, 11:33
            Zgadzam sie w zupelnosci sajitarius.

            Mieszkam w UK od 4 lat. Od 3 jestem managerem w duzej firmie ktora zajmuje sie
            konsultingiem i badaniami rynkowymi w informatyce.

            Dostalam ta prace praktycznie od razu po przyjezdzie bo potrzebowali kogos z j.
            holenderskim, ktory znam.
            Ciezko pracowalam, staralam sie jak moglam zeby moj zespol osiagnal sukces i
            kiedy nadszedl czas promocji poprostu dostalam stanowisko bo na nie
            zapracowalam.

            Ostatno przeprowadzalam kilkanascie rozmow kwalifikacyjnych. Piec z nich bylo z
            Polakami - kazda z tych osob byla swietnie wyksztalcona, znala angielski b.
            dobrze. Trzy osoby oprocz mnie przeprowadzaly te rozmowy i kazda z nich byla
            naprawde pod wrazeniem. Polacy naprawde maja cos do zaoferowania. Jedna z tych
            osob dostala u nas prace i jak wszyscy sa naprawde zadowoleni. A ja jestemn
            dumna ze moj rodak swietnoe sobie radzi. ;-)

            Polacy musza wyleczyc sie z kompleksu 'Polaczka'. To ze przez lata ciezo bylo
            nam sie urzadzic legalnie za granica, nie znaczy ze teraz ciagle musimy sie
            zachowywac jak obywatel drugiej kategorii i oczekiwac takiego traktowania.

            Jesli jestes otwarty pomyslowy i dobrze znasz jezyk - nie ma problemu. Moze nie
            zostaniesz od razu dyrektorem, ale bedziesz mogl/a sie sprawdzic na nizszym
            stanowisku i awansowac pozniej.

    • sixsigma Re: PRACA JAKO MANAGER ZA GRANICĄ - KOMU SIĘ UDAŁ 17.05.05, 19:06
      Świetnie, że ktoś się uaktywnił i podzielił swoimi pozytywnymi opiniami z pracy
      za granicą. Moją intencją było wprowadzenie optymistycznej nuty do w miarę
      minorowego forum.

      Mnie się udało w Polsce i też tylko dzięki własnej wiedzy i doświadczeniu.

      Pozdrawiam wyszystkich pozytywnie zakręconych.

      SixSigma
    • xiv manager - szczyt szczescia? 18.05.05, 11:33

      tak sie tylko zastanawiam...

      szef sklepu (4-8 osob, trzy kasy, Covent Garden) - 32K
      szef oddzialu banku (4-6 osob, miasto w UK, ale nie Londyn) - 38K
Pełna wersja