a jesli nie Bruksela to co?

IP: *.bphpbk.pl 19.05.05, 11:11
Witam po dluzszej przerwie.
Mam pytanie do oczekujących Administratorów. Czy ciagle czekacie na jakies
oferty z Brukseli, czy tez bierzecie jakies inne ciekawe oferty z rynku
polskiego lub poza granicami. Do tej pory nie robilem nic tylko czekalem, ale
przyznam szczerze troche juz przeorientowalem swoje oczekiwania i podjalem
inne ciekawe wyzwania rozwojowe.
Rynek pracy w Polsce zdecydowanie sie poprawil. To juz nie czasy sprzed 2, 3
lat.
Chetnie podyskutuje na ten temat z jakims oczekujacym :)
    • Gość: Zenek Re: a jesli nie Bruksela to co? IP: 62.29.137.* 19.05.05, 11:53
      Zgadzam się z tobą - egzaminy zakończyły się w sierpniu zeszłego roku - mija
      prawie rok jak czekamy. Rok w trakcie którego konsekwentnie trzeba odmawiac na
      oferty pracy w PL, bo zaraz być może przyjdzie oferta z Unii... A czas mija
      nieubłaganie - jak ktoś ma dobrą profesję, to rok czekania (być może na darmo)
      to wymierna strata. Poza tym, jak tak nas traktują na początku (w tym kwestia
      obniżki płac), to co będzie dalej?
      • Gość: Sil Re: a jesli nie Bruksela to co? IP: *.smgr.pl / 195.136.126.* 19.05.05, 16:04
        Co prawda jestem z kat. C, ale też swoje wyczekałam, więc znam ten ból:). Jeśli
        jednak przez rok odmawiałeś ofertom pracy w Polsce, to chyba nie było to
        najroztropniejsze posunięcie. W żadnej pracy nie jesteś przykuty do krzesła.
        Otrzymujesz lepszą ofertę-odchodzisz. Taki jest rynek, toteż kompletnie nie
        rozumiem, czemu nie bierzecie lepszej posady w Polsce. Zwłaszcza jeśli nie
        wiadomo jak długo będziecie czekać na posady w UE...
        • Gość: Damian Re: a jesli nie Bruksela to co? IP: *.localdomain / 213.25.181.* 20.05.05, 07:55
          Wreszcie jakaś rozsądna kobiet na forum...
        • Gość: Mirek Re: a jesli nie Bruksela to co? IP: *.bphpbk.pl 20.05.05, 12:30
          Spoko spoko, Ja akurat nie lubie za czesto roboty zmieniac, ale jakos mi sie w
          ostatnim czasie cos ciekawego pojawilo, no i sie zastanawiam.
          Do tej pory rzeczywiscie nie zwracalem na rynek pracy najmniejszej uwagi,
          siedzialem sobie spokojnie, robilem swoje, korzystalem z zycia..
          I przyznam szczerze, okropnie sie tym czekaniem przez ostatni rok
          rozleniwilem... A jak przejde w nowe miejsce to sie pewnie trzeba bedzie
          wykazac.
          A tutaj taka piekna pogoda, przyroda rozkwita, dziewczyny tez, a ja musze w
          biurze przed monitorem siedziec...
          Chyba mam ochote na jakas nocna imprezke. Sa jacys chetni na przyjazd do
          Krakowa??? Kobiety mile widziane :)
          • Gość: Sil Re: a jesli nie Bruksela to co? IP: *.smgr.pl / 195.136.126.* 20.05.05, 12:57
            No ja, niestety, do Krakowa, mam troszkę za daleko, więc możemy zrobić nocną
            imprezę na forum (podobno to ostatnio modne). Ale widzisz, wcześniej nie
            wspomniałeś o innych motywacjach w pracy. Zawsze jest ten dylemat: czy siedzieć
            sobie na w miarę ciepłej posadce, mieć jako taką satysfakcję i święty spokój,
            czy brać coś nowego, może lepszego, ale za to nie spać po nocach z
            przepracowania... Jak zwykle, najlepszy jest złoty środek, czyli mieć super
            pracę, a i tak się nie przepracowywać;)))).
      • Gość: anab Re: a jesli nie Bruksela to co? IP: *.net81-67-152.noos.fr 19.05.05, 16:35

        a wlasciwie do z jakiego powodu ta obnizka plac (i gradow)? Ja dopiero teraz
        zajarzylam, ze macie racje : miedzy wynagrodzeniem obiecywanym w ogloszeniu o
        konkursie a informacja w Statut-ie urzednikow jest wyrazna roznica... przyznam
        sie, ze juz nic nie rozumiem...
        • Gość: urzednik Re: a jesli nie Bruksela to co? IP: *.cec.eu.int 19.05.05, 16:48
          zloz anab skarge, tak jak my to zrobilismy (tzn. ja i kilkudziesieciu kolegow i
          kolezanek z innych new MS), wystarczy zglosic sie do zwiazku zawodowego R&D i
          oni przysla Ci wszystkie papiery, skladasz dwa podpisy i czekasz na
          roztrzygniecie, ale nic nie musisz robic i nic nie placisz! Im nas wiecej tym
          wieksze szanse, trzeba tylko pamietac o daedline= do 3 m-cy od zatrudnienia!
          • Gość: anab Re: a jesli nie Bruksela to co? IP: *.net81-67-152.noos.fr 19.05.05, 17:06
            niestety nie jestem na razie zatrudniona :(
            Ale na pewno pomysl z tym zwiazkiem zawodowym jest warty rozpowszechnienia !
            Czy mozesz podac jakies namiary to tego R&D tu na forum, aby Ci co juz pracuja
            tez wypelnili te wnioski ?

        • Gość: urzedniczka Re: a jesli nie Bruksela to co? IP: *.cec.eu.int 20.05.05, 13:02
          Ta roznica wynika ze zminany statutu i niestety trzeba brac pod uwage te drobna
          informacje w ogloszeniu o konkursie, ktora mowi o mozliwosci zmiany warunkow
          zatrudnienia wlasnie w zwiazku z reforma....
Pełna wersja