Francuskie "NON" - to leciec, czy nie leciec?

29.05.05, 22:25
Witam wszystkich eurokratow i pawia.
Za kilkanascie godzin mam samolot do Bruxa i mam niby zaczac od 1 czerwca.
Czy w obliczu francuskiego "nie" mam leciec, czy sobie odpuscic, bo jak
rozwiaza te cala Unie to nawet nie bedzie komu zwrocic mi za przelocik :).

A tak na powaznie pytanie brzmi - jakie sa wasze refleksje na teraz i na
najblizsza przyszlosc?

Pozdrawiam!
    • do.ki leciec! 30.05.05, 06:22
      Francuskie NON to rzeczywiscie najlepsza wiadomosc niedzieli, ale mozesz leciec
      spokojnie. na razie nie ma co liczyc na rozwiazanie unii, a chocby nawet, to
      wiesz kto w przedsiebiorstwie zarabia najlepiej i najmniejszym wysilkiem? I
      jeszcze daje zarobic krewnym i znajomym? Syndyk masy upadlosciowej. Nie
      chcialbys posprzatac gruzowiska po tym pokurczu, w jaki ostatnio unia sie wyradza?

      Bo tak powaznie to uwazam, ze unia ma problem. Nawet wiecej niz jeden. I nie
      chodzi o to, ze ta durna konstytucja nie przejdzie. Nie przejdzie, bo jest do
      niczego. Ale to dopiero poczatek, mam nadzieje.
    • Gość: urzedniczka Re: Francuskie "NON" - to leciec, czy nie leciec? IP: *.cec.eu.int 30.05.05, 10:36
      Jasne, ze to nie najlepsza wiadomosc dla Unii. Ale komus, kto zdal konkurs nie
      bede tlumaczyc, ze to nie pierwszy trudny moment w historii UE. Niestety,
      podobnie jak w Polsce, nie brakuje ludzi, ktorzy nic wiecej nie widza jak
      koniec wlasnego nosa i uwazaja sie za cos wyjatkowego a innych za gorszych.
      Tragiczne jest to pomieszanie we Francji konstytucji z rozszezeniem o Turcje i
      slawetna dyrektywa, ktore nie maja z nia nic wspolnego. Jesli chodzi o nasza
      prace to spoko jak na razie. Jeszcze jest sporo swiatlych ludzi, ktorzy wiedza,
      ze pojedyncze kraje samotnie nie maja szans wobec aktualnej globalizacji.
      • epsotek Re: Francuskie "NON" - to leciec, czy nie leciec? 30.05.05, 11:25
        Cóż. Francuziki przegapiły okazję by siedzieć cicho.

        A tak swoją drogą to oni nie pierwszy raz odrzucają własny projekt integracyjny.
        Trzeba się przyzwyczajać, że Niemcy chcą twardej obrony Euro (ale nie ich
        kosztem), a Francuzi chcą integracji tylko czasem ją blokują.

        No i tak dodoam a propos jakości tekstu. Francuzi odrzucili konstytucję nie
        dlatego, że była durna albo trudnym językiem napisana (bo 99.9% głosujących
        nawet nie prubowało jej przeczytać) ale dlatego, że byli przeciw (nie ważne czy
        konstytucji, Turcji czy polskim hydraulikom). Tak to juz jest. My też czasem
        postępujemy "nie całkiem" racjonalnie. Świat się od tego nie zawali, co najwyżej
        przez jakiś czas wciąż nie będzie konstytucji europejskiej.
        • do.ki Re: Francuskie "NON" - to leciec, czy nie leciec? 30.05.05, 12:25
          Powody, dla ktorych Francuzi odrzucili konstytucje to w ogole zabawna sprawa.
          "Za malo socjalna"- he, he, przeciez ta konstytucja to jest cos dla zwiazku
          sowieckich republik europejskich, a nie unii, ktora mozna by poprzec. Komuna i tyle.

          Mam nadzieje, ze Holendrzy tez zaglosuja rozsadnie.

          Konstytucja liczaca sobie 350 stron nie moze byc dobra. Dobra konstytucja da sie
          napisac na max 10 stronach formatu A4.
    • Gość: kotbehemot CZEKA NAS ZEMSTA ZA HYDRAULIKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.05, 10:39
      A ja uważam, że eurofrankokratyczni bossowie Unitów w nieobojętnych nam
      instytucjach UE będą się teraz mścić na poleuropsach za to, że polski hydraulik
      wygrał referendum we Francji i tym samym przyczynił się do spychania Francji i
      jej zarozumiałych obywateli na peryferia Europy.
      Krótko mówiąc, nie ma tego złego, co by dla nas na gorsze nie wyszło.
      Czas pomyśleć o alternatywnej karierze. ;)


      • Gość: mczapl Re: CZEKA NAS ZEMSTA ZA HYDRAULIKA IP: 5.6.2D* / *.europarl.eu.int 03.06.05, 10:42
        Ja na razie na wlasnej skorze odczulem cos wrecz przeciwnego.
Pełna wersja