DG Fishery

IP: *.devs.futuro.pl 23.06.05, 16:11
Bede jutro przepytywany w Brukseli, przy ulicy Józefa II
w sprawach pracy jako A, w rybach...
Czy ktoś - cos mi podpowie????
Oprócz tego, że jest dosyc późno na pytania....
Lepiej późno niz wcale (tutaj chyba pasuje)
    • Gość: adm Re: DG Fishery IP: *.68.220.253.brutele.be 23.06.05, 20:53
      widze ze nikt nie odpowiada...rzeczywiscie pozno;-)
      o Dg rybnej nie wiem nic, ale powiem co wiem:
      bede przede wszystkim sprawdzali twoja umiejetnosc/motywacje do team working,
      (maja to w tabelkach ktorewyplniaja po rozmowie) oraz to "czy jestes osoba z
      ktora chcieliby pracowac" czyli czy jestes..sympatyczny, skromny, komunikatywny
      i gotowy sie uczyc...zdolnosci adaptacyjne, international environement, czyli
      otawrty ale skromny usmiech, zadnych nerwow- to nie matura!- zachwyt nimi
      wymalowany na twarzy, no i ..ryby...dla ciebie najwazniejsza dziedzina na
      swiecie- wierzysz w to i zawsze chciales w rybach robic!!

      powodzenia!

      • Gość: byly_eurokrata Re: DG Fishery IP: *.netcologne.de 23.06.05, 21:45
        I moja skromna sugestia: nie przesadzaj z przebojowoscia. Jak ktos inny juz na
        tym forum zauwazyl w Polsce panuje taki amerykanski styl "sprzedawania sie":
        wszystko potrafie, jak trzeba, bede pracowal do polnocy bez naliczania
        nadgodzin, nic dla mnie nie jest problemem, na wszystko sie zgadzam.

        Uwierz mi, a pracuje od kilkunastu lat w sluzbie cywilnej, ze z punktu widzenia
        urzednikow panstwowych tacy kandydaci sa niewiarygodni i w sumie niepozadani,
        bo nikt nie chce miec za kolege osoby, ktora jest zwolennikiem wyscigu
        szczurow.
        Bajerowac mozesz spokojnie odnosnie latwosci nawiazywania kontaktow, pracy w
        srodowiski miedznynarodowym, zdolnosci adaptacyjnych, ze praca na pewno ciekawa
        no i ze prestizowa, co tez jest mile itd
        Ale jak sie Ciebie zapytaja, dlaczego chcesz pracowac w Unii, to staraj sie
        m.in. argumentowac, ze wazna jest dla ciebie stabilizacja, pewne miejsce pracy
        (w stylu: w polsce mozna zrobic ewentualnie w lata kariere od gonca do szefa,
        ale po nastepnych dwoch latach wylatuje sie na zbity pisk a w unii moze nie ma
        tak blyskotliwych karier, ale za to poczucie bezpieczenstwa).
        Albo w skrocie: w organach unijnych nikt raczej nie lubi aroganckich
        japiszonow. Trzeba na pewno uwypuklac swoje mocne strony z CVki, ale tez
        spokojnie mozna sie przyznac, ze sie o jakims temacie nie ma zadnego pojecie (z
        opdowiednio glupawo-sympatacznym usmiechem).
        Aha, i nie przesadzaj ewentualnie z ubiorem, polscy mezczyzni ubieraja sie na
        takie rozmowy jak stroz na wesele, przy takich upalach jak obecnie, absolutnie
        nie musisz miec marynarki ani nawet krawata, zaloz jakas stonowana jasna
        koszule, jakies granatowe spodnie i bedzie dobrze, bron boze jakies sraczkowo-
        brazowawe albo czarne garnitury z kamzelka itd, kilka razy slyszalem potem -
        szczegolne ze strony wlochow, ktorzy maja lekki, ale elegancji styl ubierania -
        ze ci "nowi" sie ubieraja, jak ich dziadkowie na sycylii....

        Ale sie rozpisalem, pewnie polowa do niczego sie nie nadaje, ale mam
        przynajmniej frajde, ze moge innych troche pouczyc,,,, sorry....;)
        • rpj4 Re: DG Fishery 23.06.05, 22:15
          Twoje i "Adm." rady mogą być użyteczne dla wielu osób, nie tylko dla pytającego
          (któremu, rzecz jasna, życzę tradycyjnie połamania języka na rozmowach).

          Niestety, też trochę tłumaczą dlaczego z UE jest teraz tak, a nie inaczej (oraz,
          że trudno będzie cokolwiek zmienić).

          Pozdrowienia

          rpj4

          P.S. Na pogodę trzeba zważać ubierając się - ale opinii Włochów bym nie
          przeceniał, no chyba, że ma się właśnie ich w panelu.
        • Gość: anbxl Re: DG Fishery IP: *.241.81.adsl.skynet.be 23.06.05, 22:19
          Wlasnie przytoczylam netem twoje zdanie znajomemu Wlochowi HoU,ale sie usmial
          i wlasnie potwierdzil twoje zdanie nt ubioru Polakow
          • rpj4 Re: DG Fishery 23.06.05, 22:26
            "Podwładny powinien przed obliczem przełożonego mieć wygląd lichy i durnowaty,
            tak by swoim pojmowaniem istoty sprawy, nie peszyć przełożonego."

            Ukaz Cara Rosji Piotra I z 9 grudnia 1708 roku

            Pozdrowienia

            rpj4
            • repairman Re: DG Fishery 23.06.05, 23:01
              < LoL > Carat .....


              Ale jest w tym prawda tylko bez przesady , wiadomo ze trafiaja sie ludzie z
              wieksza wiedza niz przelozony :)
              • Gość: NAreszcie z sensem Re: DG Fishery IP: *.cec.eu.int 24.06.05, 09:07
                Byly Eurokrato,
                Ja chyba zostane Twoim fanem do smierci.
                Znowu z sensem i dobitnie.
                Moja kariera to mniej wiecej 10 lat w organizacjach miedzynarodowych takze
                jakies pojecie mam. Co mnie bardzo zdziwilo przyjezdzajac do Brukseli to
                wlasnie jak mlodzi mezczyzni z nowej 10 tu sie ubieraja. Nie mowie ze na to nie
                ma miejsca ale to jest roche smieszne ogladac urzedasow w tych garniturach i
                krawatach i ich szefow w polo. Mnie to poprostu doprowadza do ataku smiechu.
                Jakos tak sie sklada ze u siebie moj szef sektoru przychodzi do pracy
                przewaznie w dzinsach chyba ze ma spotkanie z kims waznym zaplanowane. Mysle ze
                to zdrowe.
                Natomiast mysle ze Polki sa bardzo estetycznie ubrane i na czasie.


                • Gość: byly_eurokrata Re: DG Fishery IP: *.netcologne.de 24.06.05, 15:23
                  Chyba sobie tego posta wydrukuje i w ramki wloze, zawsze w razie czego mozna
                  sie wykazac, ze sie ma chociaz jednego fana ;-)
                  • Gość: adm zebyscie wy wiedzieli to co ja wiem...... IP: *.cec.eu.int 24.06.05, 15:36
                    a wam nie powiem ;-))
                    • Gość: Flip Re: zebyscie wy wiedzieli to co ja wiem...... IP: 213.227.72.* 24.06.05, 16:33
                      czyli co? :p

                      --

                      a tak na przyszlosc skoro juz o tym mowa, jako dziewczynka jak sie mam ubrac na
                      ew. rozmowe?
                      • sil.bi Re: zebyscie wy wiedzieli to co ja wiem...... 24.06.05, 16:46
                        Moje wrażenia co do strojów są takie, że generalnie Polki (przynajmniej w KE,
                        bo tn przykład znam) prezentują się nadzwyczaj dobrze. Nie przesadzają z
                        elegancją, ale też nie są flejowate, jak zdarza się to koleżankom z innych
                        krajów. Na początku zaskoczył mnie luźny styl, jaki tu panuje, ale zaczynam to
                        doceniać i szpalery moich garniturów poszły w odstawkę na rzecz wygodniejszych
                        rzeczy. Chyba że, tak jak wspomnieli przedmówcy, jest jakieś ważne spotkanie
                        czy inna okazja. A co do pytania Flip, moim zdaniem na interview tylko i
                        wyłącznie stonowana elegancja. Żadnego mocnego makijażu czy zbyt intensywnie
                        pachnących, ciężkich perfum, buty na lekkim obcasie, a nie jakieś tam szpile.
                        Kolory raczej jasne, bo raz że lato, a dwa że jasny kolor jest sprawia bardziej
                        przyjazne wrażenie.
                        • Gość: byly_eurokrata Re: zebyscie wy wiedzieli to co ja wiem...... IP: *.netcologne.de 24.06.05, 19:38
                          O ile Polki w Polsce maja czesto opinie, ze sa overdressed (suknie
                          polwieczorowe przy najbardziej blahej okazji, za duzo makijazu, ciezkie perfumy
                          z samego ranka), to dziewczyny z instytucjach unijnych maja naprawde bardzo
                          dobrze wyposrodkowany gust, eleganckie ale bez wyzywajacych akcentow i przy tym
                          jednak kobiece, absolutnie nie mozna narzekac, bez naszych pelnych wdzieku
                          dziewczyn pewnie miesiacami po angazu siedzielibysmy na kartonach i pisali
                          olowkiem na papierze... a one zawsze wiedzialy do ktorych panow z kategorii D w
                          administracji (kiedys na to sie mowilo "ciec) sie usmiechnac, zeby omijajac
                          biurokracje zalatwic potrzebne rzeczy.
                          A tak przy okazji, dla nowych: na pewno myslicie, ze w takiej prestizowej
                          organizacji jak UE wewnetrzna administracja dziala jak szwajcarski zegar.
                          Proponuje od pierwszego dnia uzbroic sie w cierplowosc, bo polska administracja
                          panstwowa jest wrecz wzorem dobrej organizacji w porownaniu z unijnym "house
                          keepingiem": tygodniami czeka sie na etykiete z wlasnym nazwiskeim przed
                          drzwiami, przydzielaja ci biuro, w ktorym nie ma ani krzesla ani biurka, bo za
                          to jest odpowiedzialny ktos inny, a on zapomnial; jak masz biurko, to nie masz
                          telefonu, bo wyczerpal sie limit na aparaty i nowe mozna kupic dopiero za rok
                          itd itd. Czasami mialem wrazenie, ze jestem w skansenie socjalizmu...;-)
                    • Gość: Sofi No i tobie cos powiedziec - oj :) IP: *.cec.eu.int 24.06.05, 16:41
                      • Gość: mama Re: No i tobie cos powiedziec - oj :) IP: *.cec.eu.int 24.06.05, 16:47
                        mam kolezane w Rybach, bardzo jest zadowolona, DG male ze wszystkimi tego
                        zaletami - milo i nieformalnie
                        powodzenia
                • Gość: sztywniak Re: DG Fishery IP: *.cec.eu.int 27.06.05, 14:27
                  jednak musze napomknac, ze moj szef prawie codziennie ma garnitur, podobnie jak
                  wiekszosc pracownikow. starsi pracownicy czesciej pozwalaja sobie na
                  nieformalny stroj.
                  a co do elegancji wlochow... rzecz gustu. moim zdaniem najbardziej eleganccy sa
                  angole. a szwedzi tez sie lubia pokazac w czarnym gajerku, jak z pogrzebu.
                • Gość: ho ho! Re: DG Fishery IP: *.cec.eu.int 27.06.05, 14:53
                  10 lat w miedzynarodowych instytucjach????!!!! jezus maria!!! ja pracuje w
                  telewizji, to pana rozumiem...
        • epsotek Re: DG Fishery 27.06.05, 12:24
          No to już wiem czemu mnie nie zatrudnili w DG Regio. Coż. Skocze po spodnie do
          Lewis'a ;)

Inne wątki na temat:
Pełna wersja