jesli nie anglia..

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.05, 18:09
Od 1 maja 2006 swoje rynki pracy oworza pozosyale kraje starej Unii to jest: Hiszpania, Portugalia, Francja, Włochy, Finlandia, Holandia, Belgia, Luxemburg oraz może Niemcy i Austria. Dlatego mam do was pytanie drodzy forumowicze do ktorego kraju zamierzacie sie wybrac. Ja zamierzam uderzyc do Niemiec, poniewaz niemieckigo ucze sie juz jakis czas i nie sprawia mi trudnosci porozumiewanie sie nim.
    • Gość: mr.majkel Re: jesli nie anglia.. IP: *.wroclaw.mm.pl 25.07.05, 18:17
      hmmm.... ja myślę ewentualnie o belgii bo tam podobno gdzies angielski
      funkcjonuje ale nie wiem i w ogóle ciekawe jakie zarobki???
      za pewne znów polacy wyjadą i będzie pusto jak w wakacje ;-)
    • Gość: ab Re: jesli nie anglia.. IP: 12.8.18.* 25.07.05, 18:21
      Zkad masz takie informacje ze za rok inne kraje otwieraja rynki ,nigdy o tym
      nie slyszalem , wrecz przeciwnie o okresach przejsciowych co trwaja po kilka lat
      • Gość: asik Re: jesli nie anglia.. IP: *.elpos.net / *.elpos.net 25.07.05, 18:37
        Nie sadze zeby Francja otworzyla swoj rynek pracy w przyszlym roku,mieszkam tam
        na stale i raczej z tego co widze i slysz ebeda odwlekac i odwlekac,z drugiej
        strony straszna recesja,kicha z praca rowniez dla wiekszosci Francuzow.Niemcy -
        tak,mieszkam pare km od granicy nimieckiej i tam jest o wiele lzej z pracą ale
        na Francje oprcz prac polowych lub pracy wymagajacych bardzo duzych
        kwlaifikacji radze nie liczyc.Pozatym biurokracja 5 razy taka jak w Wielkiej
        Brytani i w Polsce,kazdy urzedas sobie panem,dzis mowi tak a jutro inaczej,tony
        papierow potrzebne do zalatwienia czegokolwiek,obled ( i licza sie tylko
        tlumaczenie miejscowe a nie w Polsce)...
    • Gość: edgar2005 Re: jesli nie anglia.. IP: *.autocom.pl 26.07.05, 20:31
      Pytanie w temacie postawione właściwie, bo wcale się nie zdziwię jeśli w Anglii
      zaostrzą przepisy w kwestii zatrudniania. Wystarczy byle pretekst by ograniczyć
      swobodę zatrudniania, oficjalnie tylko przejściowo. Zawsze pozostanie Kanada,
      jeśli spełniasz wymogi...
      • Gość: ab kanada ? smiechu warte IP: 12.8.18.* 26.07.05, 22:56
        a kto madry i zdrowy na umysle chce jechac do kanady?
        • Gość: kane Re: kanada ? smiechu warte IP: 195.217.52.* 26.07.05, 23:16
          Zdziwilbys sie jak wiele osob. Jeden z niewielu krajow, gdzie naprawde milo
          mieszkac "docelowo", a nie na szybki pieniadz
          • Gość: obiezyswiak Re: kanada ? smiechu warte IP: *.tampabay.res.rr.com 27.07.05, 03:23
            Zgadza sie tacy co nie byli i nie widzieli to moze chca tacy co byli lub sa
            wiedza ze kanada to smierdzi wysokimi podatkami ,nieprzyjemnymi ludzmi , ciezka
            praca waluta ktora jest smiesznie warta bo chyba 2,70 gdzie euro jest ponad 4,
            nie mowiac o ochydnym klimacie wysokich cenach na wszystko i polozeniu na koncu
            swiata.
            Dla chetnych do kanady duzo szczescia i powodzenia w tym romantycznym kraju
            pionierow :)
            • pia.ed Re: kanada ? smiechu warte 27.07.05, 19:59
              Chyba Kanada Cie nie przyjela skoro dalej szukasz po swiecie...
              Jaka to roznica jak stoi dolar kanadyjski w stosunku do euro jesli chce sie
              na stale mieszkac w Kanadzie?
              Podatki moze sa stosunkowo wysokie, ale za te podatki COS masz!
              Nie tak jak w USA, gdzie jesli nie stac Cie na ubezpieczenie
              to w razie dlugotrwalej choroby mozesz sie tylko polozyc i umrzec.
              Ohydny klimat? Nie gorszy niz na polnocu USA...
              • Gość: edgar2005 Re: kanada ? smiechu warte IP: *.autocom.pl 27.07.05, 20:19
                Byłem i jestem zafascynowany Kanadą. Niestety tam nawet po poskim doktoracie
                mozna być taksówkarzem lub rozwozić pizzę. Doświadczenie i wykształcenie z
                Polski liczy sie tylko żeby dostać wizę, potem zaczynasz od zera. Ale drugie
                pokolenie już wyjdzie na swoje. Mnie wejście do Unii przekonało do emigracji do
                UK, wczesniej planowałem Kanadę. To wymarzony kraj dla emigrantów - tolerancja,
                kultura wyższa niż w USA, świadczenia publiczne itp., tylko ten start od zera
                przeraża, nawet dyplomu studiów nie uznają...
Pełna wersja