Gość: pak Re: 3 kategorie rodaków pracujących zagranicą IP: *.asta-net.com.pl 29.08.05, 22:03 4. Ludzie, ktorzy sa na tyle dobrzy w tym co robia, ze moga sobie pojechac do pracy za granice. Albo i nie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jo glupek napisal IP: 212.244.168.* 30.08.05, 03:18 i glupia dyskusja trwa Odpowiedz Link Zgłoś
xplict Re: 3 kategorie rodaków pracujących zagranicą 01.09.05, 10:39 4)Ludzie wyksztalceni, majacy niezla prace w Polsce, chcacy sprobowac swoich sil gdzies indziej. I akurat tak sie sklada, ze "gdzies indziej" jest za granica. Odpowiedz Link Zgłoś
bob75rob1 Re: 3 kategorie rodaków pracujących zagranicą 01.09.05, 12:57 Podalam już tę kategorię wczesniej jeśli cos takiego miałeś/aś na myśli Dodam jeszcze jedną kategorię 5 bądź 6; pracowałam w Polsce 10 lat (mam 30 lat); w przyszłym roku otwieram z partnerem tawernę wraz z kilkoma sklepami na Krecie; podoba nam się tamtejszy klimat, sposób życia, chcemy zaryzkować, bo inwestujemy w to dość poważną kwotę. Jesli nie wyjdzie może się okazać, że jestesmy goli i weseli, mimo to chcemy spróbować. Nie wiem jak nazwać tę kategorię "z motyką na Księżyc"? Nie "na Słońce", bo w sumie jesteśmy juz w UE, więc kilka temu taki wyjazd byłby bardziej ryzkowny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ameb 3 kategorie rodaków pracujących zagranicą IP: *.user.ono.com 01.09.05, 17:14 to musze Ciebie rozczarowac Obieżyświacie,bo ja nie naleze do zadnej z twoich grup,jestem mloda,wyksztalcona,pochodze z duzego miasta i szukam pracy za granica nie tylko bo lubie podroze ale rowniez bo w innych krajach mam wieksze mozliwosci w swoim zawodzie niz w Polsce i to tyle!!! turysyka,hotelarstwo,jezyki...tak przy okazji myslisz ze promocja polskiej turystyki i baza jest OKEY,to poczytaj sobie troche i porownaj z innymi panstwami,moze wtedy powstania twoja 4 grupa!!! SUERTE HOMBRE Odpowiedz Link Zgłoś
fauve Re: 3 kategorie rodaków pracujących zagranicą 27.10.05, 12:44 JA bym nie pisał, że ludzie po studiach są zbyt słabi by znaleźć dobrą pracę w kraju. Polska nie jest w stanie wielu osobom zagwarantować stanowiska odpowiadającego kwalifikacjom (i nie chodzi mi tu tylko o jakość kwalifikacji lecz także specjalizację). Jest więcej chętnych niż pracy. Prosty przykład, znajdź mi w Polsce pracę dla inżyniera, który by chciał projektować i brać udział przy produkcji procesorów (nie chodzi mi tu o "zwykłe" scalaki). Po prostu nie ma takich możliwości w Polsce :) A znajdziesz w Polsce firmę dla fizyka, specjalisty od fizyki pojazdów kosmicznych, który by chciał projektować na przykład kadłuby wachadłowców ? Co taki człowiek ma zrobić ? Słaby jest ? Też bym wyjechał :) Polska to nie jest dolina krzemowa, ani jakieś wielkie zagłębie myśli technicznej i wynalazczości. Pracę mamy dzięki temu, że technologie wymyślane na zachodzie znajdują zastosowanie w produkcji i biznesie u nas w kraju. Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
wladek47 Re: 3 kategorie rodaków pracujących zagranicą 30.10.05, 15:16 Nie wiem do jakiej z wymienionych kategorii bede pasowac. Mieszkam w Polsce pracuje za granica. Jestem specjalista dla ktorego jest sporo miejsc pracy w kraju ale za granica placa mi wielokrotnie lepiej a i warunki pracy oraz atmosfera lepsza. Przedtem pracowalem tak tylko na wakacjach - z tego powodu przez wiele lat nie mialem urlopu. Rok temu doszedlem do wniosku, ze to bardzo meczace. Przestalem pracowac w Polsce. Pracuje tylko za granica i nie przekraczam 6 miesiecy, ze wzgledow podatkowych nie musze pracowac caly czas sa to okresy od tygodnia do 5 tygodni pare razy w roku. Na normalne zycie starcza, a rodzina jakos sie przyzwyczaila. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kiri Re: 3 kategorie rodaków pracujących zagranicą IP: *.range86-140.btcentralplus.com 05.11.05, 10:18 tylko polak mogl wymyslec taka klasyfikacje, a tak naprawde to kogo to obchodzi. chyba tylko tych ktorzy szukaja wad w innych a nie w sobie. kto daje prawo oceniania innych? dlaczego polacy sa tak negatywni i nietolerancjyjni dla innych narodow, a szczegolnie dla swoich rodakow? KOMPLEKSY wychadza? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: 3 kategorie rodaków pracujących zagranicą IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 07.11.05, 16:16 Zapwniam, że wyjeżdżają również wysokiej klasy specjaliści ( lekarze, informatycy), którzy pracują za takie same pieniądze jak brytyjczycy i na takich samych warunkach. Po co pisać głupstwa jak nie ma się należytego rozeznania w problemie. Pogratulować tym, którzy w naszym kraju pracują zgodnie z wykształceniem i za godziwe pieniądze. Znam kobiety, które mają specjalistyczne wykształcenie techniczne a pracują jako salowe. Ja mam szczęście pracować w swoim zawodzie, za "super kasę" (firma państwowa) w orwellowskiej rzeczywistości gdzie wszystkie zwierzęta są równe ale świnie są równiejsze. Można nakręcić drugą część filmu "Miś" Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: haha Re: 3 kategorie rodaków pracujących zagranicą IP: *.ipt.aol.com 09.11.05, 22:21 Kupa smiechu - naprawde. Wyjechalam z kraju rok temu. Skonczylam studia w Polsce, w UK studiuje drugi kierunek, mam bardzo dobra prace biurowa (stanowisko managerskie) i generalnie swietnie mi sie powodzi. Dokladnie to samo moge powiedziec o moich wyksztalconych znajomych, ktorzy tu sa - wszyscy pracuja na dobrych, umyslowych stanowiskach. Mysle, ze czasy wyksztalconych Polakow, z dobra znajomoscia j. angielkiego i pracujacych na bylejakich stanowiskach dawno juz minely. Natomiast klasyfikacje takie jak ta tworza sfrustrowani Polacy, ktorym nie powodzi sie w kraju, boja sie ruszyc 4 litery i wyjechac lub zwyczajnie brak znajomosci jezyka i brak wyksztalcenia powoduje ze i tak za granica pracy by nie znalezli. Odpowiedz Link Zgłoś
ikolo1 Re: 3 kategorie rodaków pracujących zagranicą 16.11.05, 12:36 Zgadzam sie co do dwoch pierwszych kategorii. Niestety nie moge zgodzic sie z 3 kategoria Polakow pracujacych za granica. Owszem prawda jest za z P{olski wyjezdza duza grupa Polakow nie znajacych jezyka, bez nadzieii na znalezienie pracy w Polsce ( za godziwe wynagrodzenie). Niejednokrotnie ludzie ci mieszkaja za granica kilka lub kilkanascie lat i nie potrafia powiedziec nawet slowa po Angielsku. Ale ludzie ci sa znakomicie zorientowani w warunkach panujacych za granica. Swietnie sobie radza, kupuja domy, ciezko pracuje i niejednokrotnie decyduja sie zostac tu na stale. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mIa Re: 3 kategorie rodaków pracujących zagranicą IP: 83.231.22.* 20.11.05, 20:52 Nie zgadzam sie z Toba. Ja pracuje za granica i znam wielu Polakow, ktorym sie udalo znalezli prace na dobrych stanowiskach nie znaczy to, ze im sie w Polsce nie udalo, chcieli sprobowac i udalo im sie znalesc dobra prace za granica nie koniecznie musza zmywac gary.... Odpowiedz Link Zgłoś
aretse11 Re: 3 kategorie rodaków pracujących zagranicą 25.11.05, 17:44 no i jeszcze jedna kategoria..tacuy jak ja..on tu -Nl, ja w PL..trzeba wybrac..wybieram NL..zakaz pracy coz..ale nie przyjechalam tu w celach czysto zarobkowych..tylko mieszkac..zyc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ogólny Re: 3 kategorie rodaków pracujących zagranicą IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 28.11.05, 13:30 Wiele osób ma racje wiele nie.Dodam swoje 3grosze.Mam wykształcenie średnie ogólne.Nigdy nie zarabiałem 800zł.Wręcz przeciwnie 800 razy x ale nie chodzi o chwalenie się.Natomiast prawdą jest że pieniadze to nie wszystko.A układy,rząd,polityka tego kraju jest chora.I chyba wolę pracować za (proporcjonalnie) mniejsze pieniądze ale na zachodzie.Mam taka propozycje od maja 2006r w Hiszpanii dokładniej na Teneryfie.I w zasadzie nic mnie tu nie trzyma mimo że dorobiłem się mieszkania,samochodu działki i zamierzałem się budować to z dnia na dzień przechodzi mi ochota na pozostanie TU.Wiec jak ktoś napisał nie wszystko jest czarne albo białe.Pozdrawiam i życzę wszyskim powodzenia obojętnie czyTU czy TAM. P/S "piniondze to nie wszysko ale wszysko bez piniendzy to h..." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaska Re: 3 kategorie rodaków pracujących zagranicą IP: *.spidernet.net / *.spidernet.net 12.12.05, 10:42 Przykro mi chlopczyku ale swiat nie jest czarny i bialy, jak ci sie wydaje. Sa jeszcze tacy ludzie, ktorzy wola pracowac za granica za niewiele wiecej niz zarabiali w polsce, ale miec prace mniej stresujaca a bardziej ciekawa, a co najwazniejsze: nie mieszkac w polsce i nie musiec sie wkurzac srednio 5 razy dziennie co tez dzis w naszym pieknym kraju wymysla ciekawego zeby uprzykrzyc ludziom zycie. Dalej szlag mnie trafia jak slysze o kolejnych paranojach, ale juz mnie to bezposrednio nie dotyczy. Pozatym kazdy czlowiek jest inny i inne pobudki nim kieruja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krakers Re: 3 kategorie rodaków pracujących zagranicą IP: *.bj.uj.edu.pl 22.12.05, 19:33 to wszystko prawda,szczegolnie co do 3ciej grupy,ale mowisz tak,bo Tobie sie udalo i mozesz na nich patrzec z gory.ja jestem pomiedzy 1 a 2im.punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia,chyba nie dostales jeszcze wystarczajaco w dupe od zycia????byles kiedys na prawde glodny????nie czy chcialo Ci sie jesc tylko czy byles glodny.bez odbioru. Odpowiedz Link Zgłoś
survey06 Re: nie tylko 3 kategorie rodaków pracujących .... 24.12.05, 12:06 Gość portalu: obieżyświat napisał(a): > 1. Ciekawi świata studenci, którzy jeżdżą podczas przerw wakacyjnych trochę > popracować zagranicą i przy okazji liznąć trochę języka oraz dobrze się > zabawić. > 2. Ludzie po studiach (czasami bez), którzy wolą zmywać gary itp. zagranicą > niż wykonywać trochę ambitniejszą pracę w kraju za mniejsze pieniądze. Są > zbyt słabi, żeby w kraju dostać DOBRĄ pracę. (pierwszy poziom frustracji) > 3. Ludzie ciemni, niewykształceni, nierzadko z zerową znajomością języka, > zbyt głupi, żeby dostać w kraju pracę za godziwe wynagrodzenie, łudzący się, > że na Zachodzie/za oceanem się dorobią. Często na miejscu wpadają w łapy > nieuczciwych polaczków i dają im się wyleszczyć (Gazeta często opisuje takie > przypadki). (drugi poziom frustracji, najgorsza hołota, wstyd się do nich > przyznać zagranicą) > > Może chcecie uzupełnić/rozszerzyć "taksonomię" mego autorstwa? Według powyższej (chyba utworzonej ad hoc?) klasyfikacji, to ja zaliczam się do 2-ej kategorii. Tylko ja NIGDY nie zmywałem garów pracując poza Polską. Otóz, szanowny obeżyświacie. Wyobraź sobie, żę bardzo chętnie można pracować poza Polską bez frustracji i z pelnym poczuciem dobrze spelnionego obowiązku. Nie jestem młodym. Jestem już dobrze po 50-tce, ale życie zmusiło mnie do wyjazdu z kraju właśnie „za chlebem” i w trosce o zapewnienie bytu i – nie ukrywam – odpowiednio wysokiego standardu życia mojej rodzinie w kraju. Standardu, jakiego dotychczasowa praca wkraju nigdy by nie pozoliła uzyskać. Przyznaję, że podjęcie decyzji przyszło mi dużo łatwiej, gdyż miałem już pewne „doświadczenie eksportowe” z czasów komuny. No i też startowałem z trochę innego poziomu. Mam dyplom magistra inżyniera budownictwa Politechniki Warszawskiej oraz biegłą znajomość angielskiego potwierdzoną egzaminem państwowym. Kiedy w roku 2001 firma mnie zwolniła w ramach planowej restrukturyzacji (przepracowałem tam prawie 25 lat), to dostałem propozycje, częściowo po znajomościach, pracy w województwie mazowieckim na stanowisku inspektora terenowego z pensją około 900 złotych. Wiec tylko grzecznie zwróciłem uwagę, ze ja nie jestem świeżo upieczonym absolwentem wyższej uczelni, który dopiero rozpoczyna karierę zawodową. Oczywiście najprostszym rozwiązaniem byłoby postawić przed sobą pół litra i wygrażać pięściami na polityków, ekonomistów i przeróżnych bankierow-frajerow. W moim przypadku tak się nie stało. Przeszedłem pozytywnie interwiew w firmie brytyjskiej i podpisaliśmy wraz 5-ma kolegami 44-miesieczny kontrakt na pracę w Iranie. Nie powiem, ze było nam tam łatwo. Praca teoretycznie w rotacji 90 dni na budowie i 15 na urlopie w kraju, ale praktycznie bywało 100-115 na 15-18. Warunki klimatyczne (Zatoka Perska) od polowy maja do początku października zbliżone do piekielnych. Okresami 45-47 stopni w cieniu w południe. Sporadycznie 48-50 co jest na granicy już ludzkiej wytrzymałości. A trzeba było nie tylko wytrzymać, ale i pracować. Oczywiście, nasi angielscy koledzy mieli „kontraktowe” rotacje 45/15, które regularnie „zamieniali”, na 36-40/18- 21 co bardzo”unerwiało” irańskiego klienta. Z czasem też Anglicy stawiali klientowi coraz większe roszczenia (nie objęte kontraktem o pracę) oraz raz po raz zgłaszali mniej lub bardziej uzasadnione pretensje. Czasami wychodziła też ich względnie niska profesjonalność, co m.in. było jedna z przyczyn znacznego ograniczenia przez klienta irańskiego zagranicznej kadry. Ale jak to bywa, redukcje kadrowe w pierwszej kolejności dotknęły nasza polską grupę. (Tym bardziej to było dziwne, bo akurat na nas pracodawca angielski miał największe przebicie.) Cóż, stało się. Zamiast 44 miesięcy przepracowałem tylko 18. Dobrze żarło, ale zdechło. Podjęte po powrocie do kraju intensywne poszukiwania pracy w całej Polsce (a nie stawiałem wymagań odnośnie miejsca ani wynagrodzenia) nie przyniosły żadnych, powtarzam żadnych konkretnych efektów. Zacząłem rozsyłać moją CV przez Internet do zagranicznych firm zawodowo trudniących się rekrutacją jak też i bezpośrednio do potencjalnych zagranicznych pracodawców. W ciągu miesiąca otrzymałem dwie propozycje, z których nie skorzystałem. Zgodziłem się na trzecią. I nie żałuję. Mam naprawdę ciekawą i dobrze płatną pracę w angielskiej firmie. Mam zapewnione wszystkie przywileje socjalne, opłacone podatki, składki i pozostałe zobowiązania. Do domu w Warszawie przyjeżdżam regularnie co 45-53 dni. Gdy pracuję w Europie, to przylatuje do mnie żona na dłuższe weekendy. I jeśli udałoby się tak pociągnąć do emerytury? …..Mam nadzieję, że się uda. Poważnie rozważam podjęcie decyzji o stałej emigracji. Dlaczego? Jest jeszcze jeden ważny powód. To bliska perspektywa obłożenia Polaków pracujących poza krajem podatkami wyrównawczymi w Polsce od uzyskanych dochodów poza Polską. Coraz częściej pisze Sie (ostatnio w Gazecie Prawnej i na łamach Rzeczpospolitej) o przyznaniu takich ustawowych uprawnień polskiemu fiskusowi. "Gazeta Prawna" twierdzi wręcz, ze: <Polacy wracający z "saksów" powinni po powrocie do kraju pamiętać o tym, że muszą rozliczyć się z polskim fiskusem z dochodów uzyskanych za granicą, nawet, jeśli podatek już tam zapłacili.> I jeśli jest taka perspektywa na najbliższą przyszłość to mam pytanie. PO CO WRACAC? Jeżeli płacisz podatki w kraju zatrudnienia (i też stosunkowo wysokie) lub w kraju, do którego Twój angielski pracodawca Ciebie oddelegowuje (jak w moim przypadku) to się pytam w imię jakich racji (nadrzędnych?) polski fiskus chce sięgać do kieszeni kont wszystkich polskich expatów? Jak rozumieć te sygnalizowane zapędy fiskalne? Czy takie stanowisko jest zgodne z przepisami Unii Europejskiej? Za chwilę zapyta o to samo tysiące rodaków, którzy wyjechali legalnie z kraju za chlebem. W takich sprawach trzeba być realista. Jakiekolwiek sentymenty, tęsknota, przywiązanie do korzeni może okazać się bardzo zgubne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niesklasyfikowany Re: 3 kategorie rodaków pracujących zagranicą IP: *.ols.vectranet.pl 27.12.05, 13:05 Hmm nie wiem do jakiej kategorii ja należe.Pracowałem w polsce w jednym z największych wydawnictw prawniczych.Własna działalność.Zarobki różne od 4 do 10tys (prowizja)Praca mnie zaczęła dobijać.Obecnie w holandii kładę glazure i terakote.Robol?Fachowiec? nie wiem ,natomiast wiem jedno mam spokój,i odkładam co m-c (zaznaczam odkładam!) przy normalnym zyciu czyli mieszkanie,jedzenie knajpka itd. ok 8-9tys zł.Źle ,dobrze nie wiem ale mi pasuje.Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blah blah Re: 3 kategorie rodaków pracujących zagranicą IP: *.acn.waw.pl 10.01.06, 03:23 4. ludzie, którzy awansują do "centrali" i mają bardzo dobrą pracę, za bardzo dobre pieniądze. Odpowiedz Link Zgłoś