Wlasny domek w Brukseli a w Luksemburgu

IP: *.bank.bgzsa.pl / 193.108.194.* 28.11.05, 13:50
(Chcialbym spojrzec bardziej strategicznie, mysle ze zeby sie nie zawiesc
kazdy powienien to rozwazyc przed przyjazdem).

Nawiazujac do postu osoby zawiedzionej niska pensja na C w warunkach krajow
zachodnich, mam pytania odnosnie kategorii A:
- na ile realne jest postawienie domku (maly, wlasny, mala dzialka, na uboczu
Brukseli badz Luksemburga np. do 50km)
- zakladajac, ze przyjezdzamy tutaj bez zadnej kasy (zaczynajac od zera),
zarabiamy 4000 Euro na dwie osoby (zona na utrzymaniu)
- zakladajac, ze do tego chcemy kupic sobie VOLVO za 30.000 Euro:)
- do tego chcemy zyc normalnie (nie rozrzutnie, ale bez przesadnej
oszczednosci na jedzeniu i wakacjach)
- o ile taniej sa domki w Brukseli niz w Luxie?
- ile splacalbym taki kredycik na domek?
- jakie sa zabezpieczenia w przypadku mojej smierci, albo kalectwa
uniemozliwiajacego prace (czy sa specjalne pakiety socjalne dla epsow?)
- jakie sa mozliwosci wzrostu zarobkow na A: ile zarabia sie po 5 latach
pracy?
- czy zdaza sie, ze epsy "dorabiaja" (jezeli ktos chce miec np. extra woz,
albo extra wakacje)? Tlumaczenia specjalistyczne, analiza finansowa,
consulting, opracowania naukowe, artykuly prasowe itd.? Czy mozna legalnie
dorabiac?

Czy jest to realne, czy raczej wiekszosc z Was kupuje mieszkania?
Czy wiekszosc z Was nadal wynajmuje mieszkania i jak dlugo macie zamiar, bo z
tego co widac na forum to nikt sie nie spieszy do kupowania czegos swojego?


Poza tym ciekawy jestem, jak wyglada podnoszenie kwalifikacji zawodowych:
- czy robicie np. ACCA, CFA i inne certyfikaty np. finansowe?
- doktoraty (rozumiem, ze tylko w systemie zaocznym), gdzie czy takze w
innych krajach (dolatujac co 2 tygodnie)?


Pozdrawiam.
    • tomi_22 Lux - dom 28.11.05, 14:08
      Drogo, ale nie niemozliwe i nie trzeba byc A. Cena? Nowy dom od 400 tys+.
      Jednak nie sam dom jest drogi ale ZIEMIA. Lepszym rozwiazaniem moze byc np
      segment etc. Za przyzwoity zaplacisz jakies 500 tys +. Kredyt - oczywiscie,
      raty jakies 1500 + miesiecznie, zalezny na ile lat. KAzdy kredyt jest
      zabezpieczony na takie wypadki jak utrata pracy, kalectwo etc, ale to juz
      dowiesz sie dokladnie w banku, bo dlugo by o tym pisac.

      Mi sie wydaje, ze aby miec dostatnie zycie, oraz miec dom to trzeba miec
      minimum 4000 pensji. Ale jak wiadomo, kazy ma "jakis" tam standard zycia wiec
      nie wiem jaka jest minimalna granica. Na pewno w Belgii jest taniej.

      Ps
      Volvo nie kosztuje 30 tys euro, ale duzo mniej :)
      • Gość: miki Re: Lux - dom IP: *.pt.lu 28.11.05, 14:22
        Ps
        > Volvo nie kosztuje 30 tys euro, ale duzo mniej :)

        owszem, ale zalezy jeszcze jaki...
        • tomi_22 Re: Lux - dom 28.11.05, 14:25
          Gość portalu: miki napisał(a):

          > Ps
          > > Volvo nie kosztuje 30 tys euro, ale duzo mniej :)
          >
          > owszem, ale zalezy jeszcze jaki...

          Kurcze, racja :)
          • bamaza42 Re: Lux - dom 28.11.05, 14:38
            tomi...a jak Twoj volviak?...to chyba niebawem?...
            • tomi_22 Re: Lux - dom 28.11.05, 14:40
              Czyzby?
              • bamaza42 Re: Lux - dom 28.11.05, 14:51
                ok, pssst :)
    • Gość: . Re: Wlasny domek w Brukseli a w Luksemburgu IP: *.cec.eu.int 28.11.05, 14:33
      postawienie domku
      -realne, ale po co stawiac, nie lepiej nie bujac sie z urzedami w sprawach
      pozwolenia na budowe i kupic gotowy ?
      - zakladajac, ze przyjezdzamy tutaj bez zadnej kasy (zaczynajac od zera),
      zarabiamy 4000 Euro na dwie osoby (zona na utrzymaniu)
      -jakies 4500 (i to tez dopiero po 10 m-cach, bo na poczatku 5600)


      - czy zdaza sie, ze epsy "dorabiaja" (jezeli ktos chce miec np. extra woz,
      albo extra wakacje)?
      -nie zdarza sie. 1) po co ? 2) na kazdorazowy zarobek pow 3500 musisz miec
      pozwolenie jej ekscelencji ADMINa

      Czy jest to realne, czy raczej wiekszosc z Was kupuje mieszkania?
      - realne
      Czy wiekszosc z Was nadal wynajmuje mieszkania i jak dlugo macie zamiar, bo z
      tego co widac na forum to nikt sie nie spieszy do kupowania czegos swojego?
      - spieszy, spieszy, wiekszosc z forum jeszcze nie pokonczyla okresow
      probnych, a wtedy szanse na kredyt mniejsze

      ACCA, CFA i inne certyfikaty np. finansowe?
      - nie robicie, ale u mnie w unicie 2 osoby robily CIA, jedna robi ACCA ale we
      wlasnym zakresie
      • Gość: . O CFA nic nie slyszalem, mysle IP: *.cec.eu.int 28.11.05, 14:49
        ze raczej nikt tego nie robi.

        W koncu szanse wchodzenia w transakcje terminowe albo handlowania papierami sa
        nikle jesli pracuje sie w Komisji.
      • Gość: yyy Re: Wlasny domek w Brukseli a w Luksemburgu IP: *.cec.eu.int 28.11.05, 14:49
        postawienie domku
        > -realne, ale po co stawiac, nie lepiej nie bujac sie z urzedami w sprawach
        > pozwolenia na budowe i kupic gotowy ?
        prawda !
        > - zakladajac, ze przyjezdzamy tutaj bez zadnej kasy (zaczynajac od zera),
        > zarabiamy 4000 Euro na dwie osoby (zona na utrzymaniu)
        > -jakies 4500 (i to tez dopiero po 10 m-cach, bo na poczatku 5600)
        prawda:-), a kredyt 400 000 to ok 1800 miesiecznie a po za bruksela (jak
        pisales 50km) mozna kupic dom za 200 000/250 000/300 000.....www.immoweb.be
        popatrz sobie tutaj
        >
        > - czy zdaza sie, ze epsy "dorabiaja" (jezeli ktos chce miec np. extra woz,
        > albo extra wakacje)?
        > -nie zdarza sie. 1) po co ? 2) na kazdorazowy zarobek pow 3500 musisz miec
        > pozwolenie jej ekscelencji ADMINa
        epsom nie WOLNO dorabiac, powyzej 4500 rocznie gra nie warta swieczki
        >
        > Czy jest to realne, czy raczej wiekszosc z Was kupuje mieszkania?
        > - realne
        realne, wiele osob kupuje ale sie nie chwali... no coz, Polske mini tu mamy na
        forum:-))
        > Czy wiekszosc z Was nadal wynajmuje mieszkania i jak dlugo macie zamiar, bo z
        > tego co widac na forum to nikt sie nie spieszy do kupowania czegos swojego?
        > - spieszy, spieszy, wiekszosc z forum jeszcze nie pokonczyla okresow
        > probnych, a wtedy szanse na kredyt mniejsze
        >
        > ACCA, CFA i inne certyfikaty np. finansowe?
        > - nie robicie, ale u mnie w unicie 2 osoby robily CIA, jedna robi ACCA ale we
        > wlasnym zakresie
        w ramach godzin pracy kursy do wyboru do koloru
        doktorat zupelnie nieprzydatny- z praktycznego punktu kariery widzenia, ale
        mozna:-)
    • Gość: xx Re: Wlasny domek w Brukseli a w Luksemburgu IP: *.cec.eu.int 28.11.05, 14:56
      Dom kosztuje ok 400.000 ale prosze nie wprowadzac w blad, mowiac, ze splata
      takiego kredytu to 1800! To okolo 2500.
      Plus podatki
      • Gość: yyy Re: Wlasny domek w Brukseli a w Luksemburgu IP: *.cec.eu.int 28.11.05, 15:07
        zapewniam cie ze nie wprowadzam w blad tyle splacam, fortis bank, 400 000 =
        1810 euro miesiecznie na 20 lat, w tym wszystko zawarte
        wynajem domu w ktorym mieszkamy - 1500/1650 miesiecznie
        • Gość: xxx Re: Wlasny domek w Brukseli a w Luksemburgu IP: *.cec.eu.int 28.11.05, 15:10
          ciekawe! dawno dostales taka pozyczke? Bylam pewna, ze jest o WIELE gorzej.
          • Gość: g Re: Wlasny domek w Brukseli a w Luksemburgu IP: *.cec.eu.int 30.11.05, 16:48
            ja ostatnio (tydzien temu) dostalam oferte od fortisu:

            na 25 lat, na 220 000 € (cen mieszkania + podatek + oplaty wiec kredyt na ponad
            100% ceny), splata: nieco ponizej 1300€

            to bylo nie negocjowane, ale zawsze trzeba przejsc sie do innych: centei, albo
            w ogole courtiers d'assurances (insurance brokers) i wtedy pokazac fortisowi
            najlepsza oferte i zwykle nie ma problemu, zeby taka wlasnie dali.

            ja szukalam do kupienia i poki co zrezygnowalam... widzialam naprawde duzo
            mieszkan i chwilowo sie zniechecilam... ;-)
            • Gość: Ekonomist(k)a wlasne mieszkanie w Brukseli IP: *.cec.eu.int 30.11.05, 17:53
              > chwilowo sie zniechecilam...
              Dlaczego? Nie ma nic ciekawego na rynku?
              • Gość: g Re: wlasne mieszkanie w Brukseli IP: *.217.145.47.coditel.net 30.11.05, 19:46
                nie nie, jest duzo ciekawych rzeczy, ale to troche jak z gielda, trzeba caly
                czas sledzic. najlepiej zapisac sie do wielu agencji, bo te kontakuja swoich
                klientow zanim ogloszenie wyladuje na np immoweb. i najlepsze kaski znikaja "na
                pniu". a ja zniechecilam sie z 2 powodow: przeszlo mi kolo nosa super
                mieszkanie, jakich niewiele, a oprocz tego wlasnie zakupilam wymarzony
                samochod, ktory niestety troche kosztuje i w zwiazku z tym musze chwile
                poczekac. chyba, ze moj chlopak zdecyduje sie w koncu ze mna ozenic i dac mi
                swoja kase do dyspozycji ;-))))))
                • Gość: Ekonomist(k)a to mnie troche pocieszylas... IP: 80.91.156.* 30.11.05, 21:15
                  ... bo post o obejrzanych 60 domach + Twój miały raczej pesymistyczny wydźwięk.

                  My mamy nadzieję kupić coś w przyszłym roku; zaczniemy szukać od stycznia,
                  dopiero jak przyjedzie tu mąż. (A kupowac gdy mi skończy się okres próbny i bez
                  problemów, mam nadzieję, dostanę kredyt hipoteczny).
                  Mieliśmy nadzieję, ze do końca 2006 r., przy intensywnym szukaniu (głównie
                  przez mojego niepracującego, przynajmniej na początku, męża) uda się coś
                  znaleźc. A tu widzę, ze niekoniecznie.

                  Pozdrawiam
                  • Gość: g Re: to mnie troche pocieszylas... IP: *.cec.eu.int 01.12.05, 11:22
                    nie zniechecaj sie, ja sama szukalam, i to w godzinach pracy. na pewno cos
                    znajdziecie. jeszcze jedna rada: dowiedz sie dokladnie na ile mozesz sobie
                    pozwolic (wstepne "devis" kredytu w banku), tak, zebys mogla w razie czego
                    szybko zlozyc oferte. i nie bojcie sie spontanicznosci!

                    jestem pewna, ze cos znajdziecie. sama znam osoby, ktore aktywizowaly sie od
                    czasu do czasu i znalazly w mniej niz rok. musicie tez miec dokladnie ustalone
                    kryteria: co wazne, co mniej etc, zeby wiedziec czy mieszkanie sie podoba czy
                    nie!

                    powodzenia. bruksela ma naprawde wiele pieknych mieszkan, troche cierpliwosci,
                    a na pewno znajdziecie cos przytulnego!
                    • Gość: Ekonomist(k)a zakup domu IP: 80.91.156.* 01.12.05, 23:45
                      Nie zniechecam sie; trudno sie zniechecic jeszcze przsed zaczeciem :)

                      W moim przypadku problemem raczej nie bedzie kredyt (zamierzamy wziac na mniej
                      niz 80% wartosci), ale ocena stanu/wartosci domu. Wiemy +/- na ile mozemy sobie
                      pozwolic, ale mimo wsyzstko wolelibysmy nie skladac oferty "spontanicznie". (Co
                      w przypadku najwazniejszego zakupu w zyciu uwazamy za malo rozsadne). Tak,
                      wiem, slyszalam, ze jak jest cos fajnego nalezy decydowac sie szybko, bo za
                      rogiem czekaja nastepni potencjalni kupcy.... ale chyba jednak nie zdecydujemy
                      sie na podpisanie czegokolwiek, zanim domu nie obejrzy fachowiec i nie powie,
                      czy za rok rury nie zaczna pekac a dach przeciekac.

                      A czego szukamy wiemy az za dobrze... Ale z doswiadczenia tez wiem, ze im
                      dokladniejsze wymagania, tym trudniej znalezc cos, co im odpowiada...
            • Gość: DeLux Re: Wlasny domek w Brukseli a w Luksemburgu IP: *.cec.eu.int 01.12.05, 11:00
              Czy to ze stalym oprocentowaniem? Jesli tak, to podobne warunki oferuje
              belgijkie ING.
              Ja zdecydowalam sie na opcje 10+5+5 (pozwala m.in. na skrócenie czasu splaty,
              jesli moje dochody w tym czasie znacznie wzrosna:)) Reszta podobnie: 220 tys.
              na 25 lat, ponad 100 % ceny (jedynie notariusza za kredyt musze zaplacic z
              wlasnej kieszeni, ale juz podatki i hipoteke mi doliczyli). Miesiecznie
              wychodzi ok. 1 160€.
              Milych zakupow:))
            • Gość: x Re: Wlasny domek w Brukseli a w Luksemburgu IP: *.cec.eu.int 01.12.05, 16:00
              No wlasnie
              Kredyt za 250,000 to splata 1300 EUR miesiecznie
              Jakim cudem mozna miec kredyt na 400.000 za 1800?
              Przepraszam ale nie rozumiem!
              • tomi_22 proste 01.12.05, 16:03
                Prawdopodobnie taki kredyt jest wziety na wiecej lat.
              • Gość: cudna Re: Wlasny domek w Brukseli a w Luksemburgu IP: *.cec.eu.int 01.12.05, 16:05
                cuda panie cuda na kiju w tej brukseli;-))
                • Gość: gg Re: Wlasny domek w Brukseli a w Luksemburgu IP: *.cec.eu.int 01.12.05, 16:15
                  W poprzednim poscie bylo napisane, ze ktos dostal kredyt na 400,000 na 20 lat
                  ze splate 1800 EUR/mies. (w Fortisie). Jak to jest mozliwe?
                  Zgodnie z ostatnimi postami taki kredyt do ok 2500 lub wiecej.
                  Gdzie sie myle?
    • Gość: bezdomny Re: Wlasny domek w Brukseli a w Luksemburgu IP: 83.222.38.* 28.11.05, 16:27
      Jakos brakuje mi w tych postach odpowiedzi wprost na zadany temat (choc
      niewatpliwie jest wiele przydatnych informacji). Tak wiec moze dodam od siebie 3
      grosze:

      Mniej wiecej tam gdzie koncza sie ceny domow w BXL, tam zaczynaja sie w Lux (no,
      moze z mala zakladka na poziomie miedzy 300 a 500 tys). Niestety, w Lux ceny
      nieruchomosci nie maja nic wspolnego z logika i sa nadmiernie wysrubowane. Nawet
      kwote 400 tys. za dom nalezy uznac albo za wybitnie okazyjna (tak wiec
      gratulacje dla szczesliwego nabywcy!), albo za jakas totalna pulapke (moze
      buduja obok autostrade albo dom przenaczony jest do rozbiorki, tylko wlasciciel
      zapomnial o tym napomknac?), albo miesci sie powyzej 20 km od Lux-Ville w
      miejscowosci, do ktorej autobus dojezdza raz na 2 godziny...

      Jest to wiadomosc raczej niepomyslna, bo nie musze chyba pisac, ze EPSy
      luksemburskie i EPSy brukselskie na tych samych stanowiskach zarabiaja dokladnie
      tyle samo kasy.

      Na korzysc Luksemburga moze przemawiac jednak to, ze odleglosci liczy sie w
      zupelnie innych proporcjach. Otoz dom 20 km od centrum nie jest bynajmniej
      dramatem, bo i tak pozwala na dojazd do roboty w 30 min. (choc oczywiscie zalezy
      skad dokladnie sie jedzie). Tymczasem, przy wielkomiejskich problemach
      komunikacyjnych Brukseli dojazd z odleglosci nawet 10 km do pracy moze zajac
      duzo wiecej niz pol godziny. Czyz nie tak?

      Ponadto mozna sprobowac kupic cos w Belgii (wszak to tylko 20 km od Lux-Ville),
      albo w Niemczech (jedyne 40 km) albo tez we Francji (niewiele ponad 30 km). To
      zawsze bedzie troche taniej.

      Poza tym oczywiscie w Luxie jest spokojniej. Mysle, ze nie musze tego
      argumentowac, pozostaje tylko pytanie czy komus spokoj odpowiada (bo znam
      takich, co im przeszkadza).

      A co do dorabiania poza praca w Instytuacjach
      • Gość: domator Re: Wlasny domek w Brukseli a w Luksemburgu IP: *.bank.bgzsa.pl / 193.108.194.* 28.11.05, 16:43
        Zakladam plan minimum, tak zeby wszystko ponadto bylo extra.
        Zajebiste informacje i od bezdomnego i od pozostalych. Dziex.

        Dojazdy do Luxville sa uciazliwe w przypadku szkoly dla dziecka na pewno.
        Czy ktos jada wspolne obiady z rodzina na 'stolowce' EU?:)
        • ma_wi99 Re: Wlasny domek w Brukseli a w Luksemburgu 28.11.05, 16:51
          > Dojazdy do Luxville sa uciazliwe w przypadku szkoly dla dziecka na pewno.

          Zalezy skad sie jedzie, gdzie sie pracuje i do ktorej szkoly dziecko chodzi (na
          dzis opja jest co prawa tylko jedna, ale przyszlosc nadal moze nas wszystkich
          zaskoczyc). Po szczegoly zapraszam pod adres:

          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=30150

          bo to jednak zbyt duzo zagadnien, by tak w jednym poscie omowic, a tymczasem na
          Lux-Forum i temat lokalizacji miejsca zamieszkania wzgledem miejsca pracy, jak
          tez i temat szkoly zostal powielokroc przewalkowany.


          > Czy ktos jada wspolne obiady z rodzina na 'stolowce' EU?:)

          Nie wiem czy to ma sens. Przynajmniej w Lux. Bo rodzina musialaby specjalnie w
          prze lunchu do stolowki dojezdzac, a tymczasem obiady sa co prawda dosyc tanie,
          ale za to coraz mniej smaczne :-(
        • naughtyangel Re: Wlasny domek w Brukseli a w Luksemburgu 28.11.05, 17:16
          > Czy ktos jada wspolne obiady z rodzina na 'stolowce' EU?:)
          Domator i takie dziwne pytania zadaje...
          Kiedys juz ktos uzyl tu terminu "oksymoron".
          Osobiscie unikam i zachodze z koniecznosci.
      • Gość: anbxl Re: Wlasny domek w Brukseli a w Luksemburgu IP: *.49-201-80.adsl.skynet.be 28.11.05, 16:45
        Co do domow w okolicy BXL to naprawde nie generalizujcie,bo nawet w BXL-ladne
        nowe z 3 sypialniami z super lokalizacja-schoping center basilix,pociag-stacja
        3 min skad pociag na gare de lux w ciagu 10 min za 250 000euro,za BXL np na
        vend publique kupisz nawet super wille za +-250 000 - 300 000 euro,a najtaniej
        w okolicach Aalst,Boom,Liedekerke-to sa strony VL,nie orientuje sie jak jest po
        stronie walonskiej,a stamtad pociagiem tzw CR podmiejskim 30 min do
        BXL,samochodem to zalezy.Tak nie warto samemu zabierac sie za budowe jak chce
        sie szybko lokum bo na same pozwolenia mozesz czekac ponad rok
    • Gość: ggg Re: Wlasny domek w Brukseli a w Luksemburgu IP: *.cec.eu.int 28.11.05, 16:51
      Mam jednak wrazenie, ze to wszystko brzmi nieco zbyt opmtymistycznie
      Mnostwo tanich domow (np kolo Basilix) choc jest blisko to jest np w niezbyt
      dobrej dzielnicy (niebezpiecznej).
      Mysle, ze nie jest latwo znalezc cos rozsadnego (nie-runinke, z ogrodem i
      blisko i w "europejskiej dzielnicy") za mniej niz 400.000. Na prawde.
      A jedna pensja ok 4000 to malo!
      • Gość: anbxl Re: Wlasny domek w Brukseli a w Luksemburgu IP: *.49-201-80.adsl.skynet.be 28.11.05, 17:02
        Precyzuje bo chyba sam ggg nie znasz tej dzielnicy-nalezy do lepszych w
        Ganschoren i nie jest tak mnostwo bo te domy buduja na zamowienie-obecnie
        kolejka jest na sierpien-wrzesien 2006,jestjuz ok moze +-40 domkow i wystarczy
        tamtedy przejsc zeby zauwazyc,ze wiekszosc nalezy do ludzi tzw wolnych zawodow-
        prywatne praktyki lekarskie,adwokackie,ksiegowi etc-najpierw ggg sprawdz a ptem
        pisz glupoty,bo pewnie nawet nie wiesz gdzie to jest i ciekawa jestem do jakich
        pensji ty jestes przyzwyczajony jak 4000 ci malo???????
        • Gość: Ekonomist(k)a do Anbxl IP: *.cec.eu.int 28.11.05, 19:03
          Hej,

          Mozesz sie ze mna skontaktowac? Mialysmy sie jakos umowic na spotkanie w
          zeszlym tygodniu...
    • Gość: gg do ANBX IP: *.cec.eu.int 28.11.05, 17:09
      zwykle lubie Twoje posty ale sorry, nie ma powodu od razu odpowiadac tak
      agresywnie. Dzielimy sie tu swoimi odczuciami i informacjami - nie wszyscy
      musza miec takie same.
      Nie podoba mi sie ten ton! Nie jest on konieczny.
      • Gość: anbxl Re: ggg,i e IP: *.243.81.adsl.skynet.be 28.11.05, 21:06
        sorry jezeli ciebie urazilam-napewno to nie bylo moim zamarem,no coz ten jezyk
        pisany :-(
        Masz calkowita racje kazdy ma prawo do swoich wlasnych opinii,a co do domkow to
        podobno przy AZ to jest na Jette tez maja kontynuowac rozbudowe osiedla i domki
        juz od 220 000euro,w mojej wiosce a wlasciwie to juz BEKKERZEL (troche zle bo
        bez dojazdu)juz mozna bedzie zamieszkac niedlugo-sprzedaje je agencja
        Vallimas,akurat ten temat mnie interesuje,bo tez w przyszlym roku zamierzam
        zmienic lokum
        A jezeli ktos chce cos nowego w samej BXL to wlasnie od nowego roku ma
        wystartowac specjalny program przyciagajacy ludzi pracujacych w BXL do
        zamieszkania-region ma dac niezle znizki
        E-sorryyyyyyyyy myslalam ze tobie cos ne pasuje juz pisze na priva,
    • paw_dady domki w Bxl 28.11.05, 20:38
      > zachodnich, mam pytania odnosnie kategorii A:
      > - na ile realne jest postawienie domku (maly, wlasny, mala dzialka, na uboczu
      > Brukseli badz Luksemburga np. do 50km)

      badzo realne - z tym ,ze domki poza Bxl wcele nie musza byc tansze niz w Bxl.
      zalezy od ilosci gruntu, lokalizacji wsiowej czy miastowej. Mzoesz spox dostac
      domek za 100-150k Euro ale dodaj koszty remontu kapitalnego + podatkow. jjesli
      jestes epsem na stale dostaniesz kredyt w kazdym banku od reki.

      pensja 4k/nett wcale mala jak na be nie jest. rata za domek w okolicach 200k
      bedzie cos a 1k mies/20 lat ;). Pamietaj ,ze nie bedziesz placil wtedy za
      wynajem wiec tak naprawde widzisz tylko roznice. czyl ize 200 Eur mies ;)


      > Czy jest to realne, czy raczej wiekszosc z Was kupuje mieszkania?

      ja kupile dom ale nie jestem epsem ;P
      • Gość: karina Re: domki w Bxl IP: 85.28.66.* 28.11.05, 23:00
        Ostatnio przeszlam procedury kupowania domu.
        I stwierdzam po obejrzeniu 60 posiadlosci ze za ponizej 350 000 to nic dobrego
        sie nie kupi a Bssilique to syf . Sorry.
        Polecam Woluwe, Tervuren, Boisfort .....
        • paw_dady Re: domki w Bxl 28.11.05, 23:18
          Gość portalu: karina napisał(a):

          > Ostatnio przeszlam procedury kupowania domu.
          > I stwierdzam po obejrzeniu 60 posiadlosci ze za ponizej 350 000 to nic
          dobrego
          > sie nie kupi a Bssilique to syf . Sorry.
          bazylika kto tma che mieszkac ? ;o)

          > Polecam Woluwe, Tervuren, Boisfort .....
          Wlouve i Tervueren to akurat jedne z drozszych ;)
          • Gość: byly_eurokrata Dlugoletni kredyt vs. ubezpieczenia IP: *.netcologne.de 29.11.05, 06:43
            Ja moze jestem zbyt ostrozny, ale zawsze podziwiam ludzi, ktorzy biora kredyt
            na 20 lat. Poruszano tu kwestie ubezpieczen od na wypadek kalectwa itd.
            Nie wiem, jak jest w Belgii, ale w Niemczech zeby zawrzec takie ubezpieczenie
            na kwote w miare zabezpieczajaca podstawowe potrzeby miesieczne trzeba podac w
            kwestionriuszu WSZYSTKIE choroby i wizyty u lekarza w ciagu ostatnich 5 (!)
            lat. Ja mam np. lekka alergie na pylki, od razu mi walneli 15% "dodatek"
            za "ryzyko". To chyba tez trzeba jakos uwgzlednic. ANBXL pisala, ze domy mozna
            tanio kupic na licytacjach publicznych. Zastanowiliscie sie, skad sie te
            licytacje biora? Wlasnie z takich przypadkow, ze ludzie po paru latach z
            powodow losowych nie sa w stanie splacac kredytotw.
            Niby jako tako znam sie na staff regultions, ale jednej kwestii do konca nie
            zrozumaialem: jaki trzeba miec staz pracy w organach unijnych, zeby dostawac
            rente inwalidzka od pracodawcy? Czy dobrze zrozumialem, ze dopiero po 10 latach?
            • Gość: anbxl Re: Dlugoletni kredyt vs. ubezpieczenia IP: *.67-136-217.adsl.skynet.be 29.11.05, 07:46
              Byly nie tylko z takich licytacji,bo najczesciej rodzina licytuje dom bo jest
              w spadku i trzeba kase podzielic na kilka osob lub rodzina rozwodzi sie i tez
              trzeba podzielic majatek
              Jeszcze raz powtarzam ze przesadzacie z ta Basilix przeciez to jest nowa
              dzielnica w trakcie budowy od 2 lat-nowe domki, nowe super noweczesne
              apartamenty,do scghopingu 5 min,do parku larbeekbos 5 min-najpierw przejedzcie
              tam a potem krytykujcie,bo nazywajac syfem to zbyt wiele-wyobrazam sobie jaka
              jestes k ksiezniczka
            • adm-adm Re: Dlugoletni kredyt vs. ubezpieczenia 29.11.05, 07:53
              ubezpieczenie 100% kredytu jest w belgi obowiazkowe - chcial nie chcial musisz
              miec, nalezy to wliczac w koszty kredytu
              banki do udzielenia kredytu nie wymagaja stazu pracy, niektore wymagaja
              ukonczenia okresu probnego
              renta inwalidzka w instytucjach przysluguje od razu,
              ubezpieczenie na wypadek wypadku tez
              w przypadku smierci urzednika jego rodzina dostaje 10-cio krotnosc jego rocznej
              pensji
              przypadki zlicytowania urzednikow to b. rzadkie zjawiska, dotyczace ludzi
              popadajacych w nalogi takie jak hazard lub alkochol, schorzenia nadzwyczaj
              czesto (statystycznie) dopadajace eurokratow po ilus latach pracy...
              przynajmniej wsrod starych panstw zjawisko znane i leczone;.... ale to juz na
              osobny odcinek:-)
              tfu tfu odpukac
              • adm-adm Re: Dlugoletni kredyt vs. ubezpieczenia 29.11.05, 08:00
                dzielnice w ktorych mieszka spolecznosc miedzynarodowa/instytucyjna to centrum
                poludnie i wschod, obiektywnie dzielnice takie jak basilix czyli polnocny
                zachod i zachod aktualnie opanowane sa przez inna niz urzednicza-instytucyjna
                czesc spolecsnosci miedzynarodowej w BRXLi; problem bezpieczenstwa jest tam
                realny - jak rowniez odleglosc od instytucji i szkol europejskich, przynajmniej
                na razie: w 2009 roku ruszy 4ta szkola euroejska z polska sekcja w Laaken
                • Gość: sdf Re: Dlugoletni kredyt vs. ubezpieczenia IP: *.cec.eu.int 29.11.05, 11:52
                  adm, bardzo prosze: gdzie moge dostac najtanszy kredyt jako fonctionnaire?
                  • adm-adm Re: Dlugoletni kredyt vs. ubezpieczenia 29.11.05, 12:05
                    eeee jakbym znala odp na taaakie pytania to bym brala za to pieniadze:-))a ze
                    mi nie wolno ....:-(

                    kazda sytuacja jest inna, natomiast sa banki ktore maja specjalna "oferte" dla
                    fontionnaires, szczegolnie takich sdf:-))

                    i tu prosze o wsprcie: jeden jest na c, drugi na d;-)) ale nazwy wlasnie mi
                    umkly....

                    jak nikt nie podpowie to ja sie do popoludnia doinformuje:-)))

                    przy czym ie zawsze te oferty sa najkorzystniejsze, np w stosunku do ING,
                    Fortisu itd:-))
                    • paw_dady Re: Dlugoletni kredyt vs. ubezpieczenia 29.11.05, 13:11
                      jest zawsze mzoliwos pojscia do brokera ubezp. broker sam szuka
                      najkorzystniejszej oferty i klient mu nei palci bo on jest na prowizji od
                      banku, w ktoreym kredyt / ubezp wezmiesz
                    • Gość: sdf Re: Dlugoletni kredyt vs. ubezpieczenia IP: *.cec.eu.int 29.11.05, 13:37
                      czy chodzi o takie dwa, co maja druga litere e a ostatnia a, a ten pierwszy
                      kojarzy sie z mieszkancami krakowa?
                      • adm-adm Re: Dlugoletni kredyt vs. ubezpieczenia 29.11.05, 13:44
                        jeden to na pewno delta lyod bank;-))
                        ale co sie kojarzy z mieszkancami krakowa, na c, druaga e i ostatnia a??
                        ce...a
                        smok wawelski chyba nie? sukiennice? Rokita Jan Maria?

                        konkurs otwarty:-))
                        • Gość: centus Centusie ;-) n/t IP: 83.222.38.* 29.11.05, 14:10
                          adm-adm napisała:

                          > jeden to na pewno delta lyod bank;-))
                          > ale co sie kojarzy z mieszkancami krakowa, na c, druaga e i ostatnia a??
                          > ce...a
                          > smok wawelski chyba nie? sukiennice? Rokita Jan Maria?
                          • Gość: adm Re: Centusie ;-) n/t IP: *.cec.eu.int 29.11.05, 14:17
                            eureka!
                            znaczy centea ten baknk sie zwie!
                            brawo dla centusia
                            • Gość: centus Re: Centusie ;-) n/t IP: 83.222.38.* 29.11.05, 14:20
                              > brawo dla centusia

                              hi hi... niezamaco. Jako stary Warsiawiak nie moglem nie wiedziec, nie?
                • Gość: mama szkola IP: *.cec.eu.int 29.11.05, 15:06
                  Nie ma decyzji co do przeniesienia polskiej sekcji z Uccle do Laeken. Wedlug
                  ostatnich ustalen, nie przenosi sie sekcji jedynych wiec w Laeken moze
                  ewentualnie powstac druga sekcja
                • Gość: anbxl Re: kredyt i okolice IP: *.240.81.adsl.skynet.be 29.11.05, 18:58
                  Oj mylisz sie i to bardzo-nie znasz rzeczywistosci tutejszej.Tak 20 lat temu
                  osiedlali sie eurokraci wlasniew OVERIJSE i tych okolicach,co prawda Tervuren
                  zawsze bylo prestizowe,ale takie Overijse wowczas nie i dlatego Providencia
                  pobudowala tam osiedle domkow socjalnych.Osobiscie znam paru eurokratow ktorzy
                  20-12 i 8 lat temu wlasnie w Overijse i Tervuren osiedlili sie,ale i znam pare
                  osob ktore wlasnie zamieszkaly w Grimbergen,Strombeek i Wemmel.U mnie w Zellik
                  tez jest coraz wiecej euro tablic i eurourzednikow z ,,normalnymi,,plakami,a
                  wiec adm skad takie domysly ze tylko pld-wsch?????Przeciez jest tyle tysiecy
                  urzednikow i nie wszyscy maja wypisane na czole gdzie mieszkaja.
                  Co do kredytow to po mom przestudiowaniu rynku centea,ING I moj KBC,ale to jak
                  cos masz od siebie,a jak chcesz brac kredyt na np 120% to tylko profesjonalne
                  prywatne biura typu courtie kiedys podawala linka,ale jak ktos ma juz rodzinke-
                  1 a najlepiej dwojka dzieci to tylko polecam polecam kredyt przez Vlaamswoning
                  fonds (1 do 1.5%)albo raczej czesc kredytu bo to chyba do 175.000euro
                  • Gość: Ekonomist(k)a Ja mam wrażenie ... IP: 80.91.156.* 29.11.05, 19:34
                    ... że jesli chodzi o okolice zamieszkania (wnioskuje po moim unicie - co
                    prawda składajacycm się raczej z nowej fali urzędników) nie ma jednego
                    okreslonego kierunku. Powiedzialabym raczej, że eurokraci zamieszkiwali w tych
                    okolicach, które w czasie gdy kupowali mieszkania (czy domy) przedstawiały
                    rozsądną relację ceny do jakości, ze szczególnym uwzględnieniem okolic
                    Schumana. (Kto nie lubi chodzic spacerkiem do pracy :) ).
            • asiunia.lux Re: Dlugoletni kredyt vs. ubezpieczenia 29.11.05, 12:29
              Gość portalu: byly_eurokrata napisał(a):

              > jaki trzeba miec staz pracy w organach unijnych, zeby dostawac
              > rente inwalidzka od pracodawcy?

              Zeby dostac rente inwalidzka musi brakowac delikwenta w pracy przez
              12 miesiecy w ciagu trzech lat. O ile sie nie myle jest to zawarte w
              art. 59/4 Statutu.
              Cala reszta o inwalidztwie jest w art. 53 i 78 oraz art. 13-16 Annexu VIII.

              >Czy dobrze zrozumialem, ze dopiero po 10 latach?

              Skad wytrzasnales te 10 lat?

              • Gość: satem Kamienica IP: 212.190.72.* 29.11.05, 13:16
                Dla mnie lepszym rozwiazaniem (ktore po malu realizuje) jest kupno kamieniczki
                w okolicach centrum, blisko pracy. Nie trzeba wowczas tracic czasu na dojazd z
                peryferiow miasta, mozna poruszac sie pieszo albo rowerem, blisko i do kina i
                na zakupy... A samochodu na razie nie potrzebuje, bo mieszkam 10 minut od pracy
                a podrozuje zwykle samolotem lub koleja a pozniej biore taksowke. Nie musze
                martwic sie o miejsce parkingowe, ubezpieczenie itp..
              • bamaza42 Re: Dlugoletni kredyt vs. ubezpieczenia 29.11.05, 13:31
                ...chodzi chyba o 10 lat, ktore trzeba przepracowac w instytucjach, ale nie do
                renty, ale zeby emeryture unijna dostac....
              • Gość: byly_eurokrata Re: Dlugoletni kredyt vs. ubezpieczenia IP: *.netcologne.de 29.11.05, 19:09
                asiunia.lux napisała:

                "Czy dobrze zrozumialem, ze dopiero po 10 latach?"

                Skad wytrzasnales te 10 lat?

                Hm, sam nie wiem, ale ja bylem temporary agent i jestem prawie pewien, ze
                przynajmniej w zeszlym roku wobec temporary agent byly inne uregulowania. A
                mianowicie istniala wtedy kategoria pracownikow czasowych bez ograniczenia
                czasowego (o ile pamietam tak absurdalnie sie to nazywalo). Do nich naleza np.
                nauczyciele jezykow obcych w komisji. Takie osoby po przepracowaniu 10 lat
                mialy prawo do dozywotniej renty inwalidzkiej. Ale reki sobie za to nie dam
                uciac i przyznaje, ze niepotrzebnie wprowadzilem ten aspekt do
                rozwazan "normalnych" dozywotnich urzednkow unijnych.
                • asiunia.lux Re: Dlugoletni kredyt vs. ubezpieczenia 29.11.05, 19:26
                  Gość portalu: byly_eurokrata napisał(a):

                  > Hm, sam nie wiem, ale ja bylem temporary agent i jestem prawie pewien, ze
                  > przynajmniej w zeszlym roku wobec temporary agent byly inne uregulowania.

                  Hm, mozliwe, ze masz racje, bo ta biblia jak juz sama nazwa wskazuje
                  "Statut der Beamten...", obejmuje rzeczywiscie tylko urzednikow. Wiec calkiem
                  prawdopodobne, ze w przypadku wszystkich agentow sa inne uregulowania.
                  Niestety nie wiem jakie:(
                  Gdzies to tez powinno bys spisane, czy nie?

                  • Gość: byly_eurokrata Re: Dlugoletni kredyt vs. ubezpieczenia IP: *.netcologne.de 29.11.05, 19:57
                    Normalnie Anhang VII i VIII, ale w zeszlym roku my sie
                    nazywalismy "Zeitbedienstete" (temporary agents) poza tym byli jeszcze
                    Hilfsbedienstete (aux), teraz sa "Vertragsbedienstete". Te statuty sie ciagle
                    zmieniaja, ale niewazne.
            • Gość: tez szukajaca Re: Dlugoletni kredyt vs. ubezpieczenia IP: *.cec.eu.int 01.12.05, 15:08
              To troche bez sensu co piszesz. Jezeli nie stac cie juz na splacania mieszkania
              to je po prostu sprzedajesz i oddajesz kase bankowi (oddajesz to, co pozostalo
              do splacenia, wiec najlepiej wziac kredyt w ktorym splacasz co miesiac rowno
              kapital i malejaco odsetki, wtedy mozesz odzyskac wiecej kapitalu). Koniec,
              kropka. Banki zazwyczaj w przypadku "wczesniejszegej splaty kredytu" kaza sobie
              zaplacic za kare 3 - krotne odsetki miesieczne.
              • konewka_mariana dlaczego 01.12.05, 15:14
                Wlasnie, dlaczego kazdy chce mieszkac w centrum. Przeciez to nie logiczne, a
                jak beda dzieci to co? Mieszkanie z dala od centrum zdrowsze jest. Niby korki,
                jak korki przeszkadzaja, to bylo zostac na prowincji w Polsce i nie wybrzydzac.

                Naprawde w poblizu Brukseli sa ladne miejscowosci i nie jedzie sie tak dlugo.
        • Gość: mal Re: domki w Bxl IP: 212.190.74.* 29.11.05, 17:22
          no to mamy rasowa snobke!
        • Gość: Ekonomist(k)a pytanie do Kariny IP: 80.91.156.* 29.11.05, 19:30
          W jakich okolicach patrzyłaś? I jakiego +/- metrazu szukasz?

          Słyszałam tez, że agenci nieruchomosci - oczywiście - chcą umawiać się tylko w
          godzinach pracy - czy to prawda?

          I na koniec: 60 obejrzanych domów naprawdę robi wrażenie. Życzę Ci, żebyś coś
          znalazła.
          • naughtyangel Re: pytanie do Kariny 29.11.05, 19:38
            > Słyszałam tez, że agenci nieruchomosci - oczywiście - chcą umawiać się tylko
            w
            > godzinach pracy - czy to prawda?
            Nie prawda, ja dzisiaj bylam umowiona na 18.30, ale wole umawiac sie na soboty,
            bo o 18.30 jest juz ciemno i nie mozna obejrzec ani ogrodu ani okolicy.
            > I na koniec: 60 obejrzanych domów naprawdę robi wrażenie. - robi wrazenie ale
            to naprawde nic.
            • Gość: Ekonomist(k)a Re: pytanie do Kariny IP: 80.91.156.* 29.11.05, 20:26
              > robi wrazenie ale to naprawde nic.
              ?! W jakim sensie nic?

              I jako ciekawostka: mam w unicie Francuza, który w jakąś sobotę (z nudów w
              sumie) poszedł oglądac z żoną dom na sprzedaż w okolicy, gdzie mieszkali (był
              dzień otwarty) i zdecydował się go kupić. Ot tak, po obejrzeniu jednego.
              Ja, musze napisać, w życiu bym nie kupiła w ten sposób :O
          • Gość: Kulfonik Re: pytanie do Kariny IP: 85.28.68.* 30.11.05, 18:08
            > W jakich okolicach patrzyłaś? I jakiego +/- metrazu szukasz?
            >
            > Słyszałam tez, że agenci nieruchomosci - oczywiście - chcą umawiać się tylko w
            > godzinach pracy - czy to prawda?

            wtrace trzy grosze

            tak
            BO TO BELGOWIE
    • woluwe Follow the white rabbit ! 30.11.05, 18:08
      No message
      • Gość: mczapl Re: Follow the white rabbit ! IP: *.dsl.scarlet.be 30.11.05, 21:05
        Rozumiem, ze sprawdzasz czujnosc Admina? ;)
    • woluwe Follow the white rabbit ! 30.11.05, 18:08
      No message
Pełna wersja