Konkurs na tlumaczy jez. niemieckiego

IP: *.netcologne.de 19.12.05, 10:08
Czesc

Moze stworzylibysmy grupe dyskusyjna dla osob, ktore chca przystapic do egz
na
tlumaczy jez. niem? Cos na wzor tego, ktore stworzylo pare dziewczyn
przygotowujacych sie do poprzedniego konkursudla tlumaczy ?
Moglibysmy tlumaczyc teksty szczegolnie z ang na niem i wymieniac sie uwagami?
    • Gość: iks Re: Konkurs na tlumaczy jez. niemieckiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.05, 11:04
      ja bardzo chetnie, bo zamierzam podejsc do tego konkursu.
    • Gość: byly_eurokrata Re: Konkurs na tlumaczy jez. niemieckiego IP: *.netcologne.de 19.12.05, 13:38
      Jako forumowy sceptyk oczywiscie zaraz pomarudze ;-): nie boisz sie, ze to
      bedzie gdybanie jednego Nicht-Muttersprachlera z drugim Nicht-
      Muttersprachlerem? A poza tym nie wiadmo, jakie kryteria maja sprawdzacze. No
      ale coz, zakoncze konstruktywnym akcentem: moge Wam udostepnic tekst angielski
      i polski z 2003 r., ale nie wiem jak to zrobic technicznie, bo mam go tylko w
      formie wydruku.
      • Gość: Aines Re: Konkurs na tlumaczy jez. niemieckiego IP: 5.5.* / *.proxycache.rima-tde.net 19.12.05, 13:59
        Polecam grupe, polecam. Chocby dla samego wsparcia. A poza tym czytajac cudze
        tlumaczenia widzi sie wiele wlasnych bledów. Zawsze to razniej i mozna
        pomarudzic razem z osobami, ktore tez sa zainteresowane tematem. A nie
        domownikom zycie uprzykrzac.
        • Gość: byly_eurokrata Re: Konkurs na tlumaczy jez. niemieckiego IP: *.netcologne.de 19.12.05, 14:01
          Ja tam do marudzenia pierwszy....:-))! Potrzeba nam tylko jakiegos speca od IT,
          ktory powie, gdzie i jak te teksty mozna zdeponowac.
      • Gość: iks Re: Konkurs na tlumaczy jez. niemieckiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.05, 18:00
        moze sprobowalbys zeskanowac ten tekst. Potem latwo mozna porozsylac mailem,
        badz umiescic w internecie
      • Gość: KALINA Re: Konkurs na tlumaczy jez. niemieckiego IP: *.cec.eu.int 22.12.05, 10:04
        Jak pracujesz w sensownej instytucjii to fotokopiarka ma funkcje skanera ktory
        automatycznie taki dokumencik nawet kilkuset stronowy przerabia na format PDF.
        Powodzenia.
    • Gość: Aga Re: Konkurs na tlumaczy jez. niemieckiego IP: 194.29.99.* 19.12.05, 14:13
      Ja rowniez przylaczam sie do tej grupy! Planuje podejsc do tego konkursu choc
      znajomy Niemiec mi odradzal z racji ze Niemiecki nie jest moja Muttersprache.
      Co o tym myslicie, czy naprawde szanse sie tak pogarszaja?
      • Gość: Aines Re: Konkurs na tlumaczy jez. niemieckiego IP: 5.5.* / *.proxycache.rima-tde.net 19.12.05, 14:34
        Ja oczywiscie NIE biore udzialu w tym konkursie bo nie znam niemieckiego. Ale
        gdyby oglosili konkurs z hiszpanskiego, pierwsza bym sie zapisala. Na pierwszy
        rzut oka nie masz szans bo nie jestes Niemka. Tak by sie wydawalo. Ale w sumie
        wszystko zalezy od osoby. Bo mozna lepiej pisac w jakims jezyku obcym niz
        wlasnym (ja sama). Sa przeciez pisarze, ktorzy pisza w innym niz swoj ojczysty
        jezyku. Zglaszaj sie! Zawsze czegos tam sie nauczysz, sprawdzisz swoje szanse,
        potrenujesz. Na konkursie dla Polaków tez wiekszosc ludzi odpada.
        Uwazam, ze sam fakt, ze konkursy nie sa zamkniete dla konkretnej narodowsci juz
        jest zacheta. Jakbym mieszkala w Brukseli czy cos takiego, chocilabym pewnie na
        wszystkie mozliwe konkursy bo mnie to bawi. Nawet bardziej niz to, co moze stac
        sie po konkursie.
        • Gość: byly_eurokrata Re: Konkurs na tlumaczy jez. niemieckiego IP: *.netcologne.de 19.12.05, 14:57
          Konkursy nie moga byc oficjalnie otwarte tylko dla poszczegolnych narodowosci
          (wyjatkowa sytuacja jest okres bezposrednio po przyjeciu nowych czlonkow, gdzie
          warunkiem jest obywatelstwo nowego kraju czlonkowskiego), ale nie oznacza to,
          ze zaintersowane organy nie probuja ograniczyc doplywu "niepozadanych"
          kandydatow np. przez tak mocne wyrubowanie kryteriow znajomosci wymaganego
          jezyka, ze de facto szanse beda mieli tylko ludzie z danego kraju - poza
          nielicznymi wyjatkami.
        • Gość: Adam Wezcie ta psychiczna z tego forum IP: *.iFiber.telenet-ops.be 19.12.05, 17:43
    • Gość: dianette Re: Konkurs na tlumaczy jez. niemieckiego IP: *.netcologne.de 20.12.05, 16:40
      Po swietach poprosze moja druga polowke, zeby stworzyla takie forum.

      Wesolych Swiat
      • madalini Re: Konkurs na tlumaczy jez. niemieckiego 21.12.05, 13:42
        Ja moze tez sie zapisze na to nowe forum? jako trzeci jezyk podaje niemiecki...
        • almahler Re: Konkurs na tlumaczy jez. niemieckiego 21.12.05, 15:28
          to ja tez sie zapisuje. mam tylko pytanko. a kiedy egzamin?
        • Gość: byly_eurokrata Re: Konkurs na tlumaczy jez. niemieckiego IP: *.netcologne.de 21.12.05, 16:29
          jako trzeci niemiecki???? To ma byc forum dla ludzi startujacy w konkursie dla
          tlumaczy, ktorych jezykiem podstawowym jest niemiecki. Tutaj nie ma czegos
          takiego jak trzeci niemiecki!!!
          • almahler Re: Konkurs na tlumaczy jez. niemieckiego 22.12.05, 08:34
            ja nie mowie, ze trzeci niemiecki, tylko ze sie zapisalam. pozdrawiam i zycze
            wesolych swiat. A bnawet gdyby trzeci niemiecki, to co? Z calym szcunkiem byly-
            eurokrato, cenie Twoje posty itd, saa one bardzo pomocne, ale wydaje mi sie, ze
            to kazdego wylacznie prywatna sprawa do jakiego egzaminu chce podchodzic,
            prawda? Nikomu to przeciez nie przeszkadza, ale, ale przepraszam. mowie za
            siebie. Mnie to nie przeszkadza.
            A, i jeszcze wielkie dzieki raz jeszcze. kilka m-cy temu Twoje rady byly na
            wage zlota, serio:)))
            • Gość: byly_eurokrata do Almahler IP: *.netcologne.de 22.12.05, 19:44
              sorry, moja uwaga nie tyczyla sie ciebie, tylko madalini
              "Ja moze tez sie zapisze na to nowe forum? jako trzeci jezyk podaje niemiecki"

              Mam nadzieje, ze teraz rozumiesz, o co m chodzilo, bo trzeci jezyk to
              tlumaczenie fakultatywne z niemieckiego na polski.
    • Gość: dianette Re: Konkurs na tlumaczy jez. niemieckiego IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.12.05, 19:16
      Stworzylam grupe dyskusyjna yahoo.de
      Mam nadzieje, ze w w Nowym Roku zaczniemy tlumaczyc:)

      de.groups.yahoo.com/group/EConDeutsch/
      • Gość: Kalina Re: Konkurs na tlumaczy jez. niemieckiego IP: *.cec.eu.int 22.12.05, 10:09
        Fajnie ze jestescie ambitni i tak trzymajcie ale znacie osoby ktore zdaly
        egzamin na tlumacza w kierunku jezyka nie ojczystego?

        Ja znam jeden przypadek gdzie kobieta doszla do ustnego i na ustnym powiedzieli
        jej dziekujemy ale to naprawde musi byc jezyk ojczysty.



        • Gość: byly_eurokrata Re: Konkurs na tlumaczy jez. niemieckiego IP: *.netcologne.de 22.12.05, 19:53
          hej kalina, rozsadna uwaga. Cale szczescie ze pochodzi od kogos innego, bo na
          mnie to by zaraz nalecieli ze pesymista jestem ;-)
          Jest pewien subiektywno-patriotyczny aspekt takiego egzaminu. W komisji na
          ustnym beda siedzieli glownie niemcy i glownie oni beda decydowac o zdaniu.
          Wyobrazcie sobie, ze jest konkurs dla polskich native speakerow, wy jestescie w
          komisji i macie przed soba niemca, ktory probuje sie wcisnac na stanowisko dla
          polaka. Czy rzeczwiscie do konca byscie go traktowali obiektywnie?
          Przypuszczam, ze 2-3 bledy, ktore by przeszly u rodowitego polaka tego niemca
          by zdyskwalifikowaly. I to w sumie normalne. Ale oczywiscie probowac mozna.
          Czemu nie
          • Gość: Aines Re: Konkurs na tlumaczy jez. niemieckiego IP: 5.5.* / *.proxycache.rima-tde.net 23.12.05, 09:58
            Ja nie faworyzowalabym Polaków. Tego jestem pewna. Raczej bym oblala Polaka za
            jeden blad niz cudzoziemca za 3. Bo od rodowitego wymaga sie wiecej.

            Oj nie jestes pesymista Byly. Ale nie zawsze zglaszasz sie na konkurs z mysla i
            przekonaniem, ze musisz go wygrac. Zobacz jakie ludzie maja podejscie, ile osob
            chodzi na konkursy bez dyplomu, bez drugiego jezyka, bez cienia znajomosci
            tematyki unijnej. Bo powiedzieli w TV, ze jest cos takiego to sie zapisalem.
            Gdyby tylko szly osoby przygotowane i majace szanse (i rzeczywiscie
            zainteresowane praca), wszystko wygladaloby zupelnie inaczej.
            Mnie na konkursie na tlumaczy po wyjsciu z sali jeden chlopak spytal czy nie
            wiem dlaczego nie bylo numerycznych.
            Wiele osob chodzi na konkursy, zeby sie sprawdzic albo traktuje je jako
            rozgrzewke do kolejnego. Nie sadze, zeby ktos zglaszal sie na konkurs w obcym
            jezyku i myslal sobie, ze zda bo jest swietny i nawet pokona rodowitych
            Niemców. Chodzi raczej o trening, sprawdzenie sie.
            Wracam do pracy i wesolych swiat!
            • Gość: dianette Re: Konkurs na tlumaczy jez. niemieckiego IP: *.netcologne.de 23.12.05, 10:21
              Zgadzam sie z toba. Pamietajmy, ze to sa konkusy a nie egzaminy. Tu nigdy nie
              mozna byc niczego pewnym. Caly proces jest wieloetapowy i na kazdym etapie moze
              podwinac sie komusa noga.
          • Gość: dianette Re: Konkurs na tlumaczy jez. niemieckiego IP: *.netcologne.de 23.12.05, 10:19
            Eurokrato sam podchodziles do egzaminu dla tlumaczy jez. niemieckiego w 2004 r
            licyczles, ze masz minimalne szanse cyz raczej chicles potrenowac tlumaczenia_
            • Gość: byly_eurokrata Re: Konkurs na tlumaczy jez. niemieckiego IP: *.netcologne.de 23.12.05, 16:44
              Ja podchodzilem do konkursu dla tlumaczy niem. bedac pracownikiem instytucji i
              mieszkajac w brukseli: dostalem na ten dzien oficjalne zwolnienie z pracy a do
              Heysel moglem dojechac w kilkanascie minut metrem ktorego stacja byla 100 m od
              mojego mieszkania, czyli zero wysilku i zabiegow z mojej strony.
              Ale tak na prawde chcialem sie przekonac, czy uda mi sie zdac preselekcje, bo
              moje ego bylo troche nadwyrezone po porazce z konkursu polskiego, gdzie oblalem
              przez durne 0,17 punkte. Wychodzac z egzaminu zdawalem sobie od razu sprawe, ze
              nie zdam raczej czesci pisemnje, nawet jesli przejde przez preselekcje, bo po
              prostu zauwazylem, ze mam zero wprawy w tlumaczeniu z angielskiego na
              niemiecki. Upewnily mnie w tym rozmowy po egzaminie z kolegami niemieckimi,
              ktorzy na trudne dla mnie stylistycznie sformulowania mieli superoryginalne
              rozwiazania. I rzeczywiscie zabraklo mi 1 punkta z tlumaczenia ang.-niem, zeby
              przejsc do nastepnej rundy i uwazam, ze slusznie, iz mi zabraklo, bo rodowici
              Niemcy byli tu lepsi.
              Z tego, co pisze Aines i na podstawie tego, co sama Dianette przezylas na
              egzaminach w IHK (=poziom jezykowy innych kandydatow i ich samoocena) moje
              sceptyczne uwagi kieruja sie do osob, ktore autentycznie mysla, ze maja realne
              szanse na zdanie tego konkursu, bo mieszkali/studiowali przez 1 roki Niemczech.
              Jeli ten udzial w konkursie to zylka sportowa czy Zwischenetappe w
              przygotowaniahc do innego konkursu, to jest to jak najbardziej sensowne
              podejscie. Inne oczekiwania to raczej mzonki, ale oczywiscie zycze kazdemu
              szczecia i powodzenia.
              Przy okazji zeskanowalem teksty polski i angielski z 2004 r. Proponuje
              kandydatom, zeby z 2 slownikami pod reka, bez internetu i w ciagu 2 godz.
              sprobowali przetlumaczyc je na niemiecki. Wtedy porozmawiamy dalej.
              • Gość: byly_eurokrata mzonki vs. mrzonki IP: *.netcologne.de 23.12.05, 16:47
                Ja co prawda pisze jak stary dyslektyk, ale pewnych bledow nie powinno sie
                robic, sorry.....
              • Gość: Ala Re: Konkurs na tlumaczy jez. niemieckiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.05, 17:36
                Cha, cha, cha, no to daj te teksty i je przetłumaczymy i może wreszcie wtedy
                przestaniesz się wymądrzać. Nikt nie utrzymuje, że na pewno zda ten konkurs, no
                ale przecież sam miliony razy tu pisałeś, że potężną rolę odgrywa przypadek,
                szczęście czy inny ślepy traf. Kto wie czy takiemu nie-Muttersprachlerowi
                właśnie ten czynnik nie pomoże??? A w ogóle to radziłabym wziąć się za
                pieczenie makowców albo patroszenie karpi (wiem, wiem, nie hodujecie po tamtej
                stronie Odry) zamist irytować ludzi na forum.
                • Gość: byly_eurokrata Re: Konkurs na tlumaczy jez. niemieckiego IP: *.netcologne.de 23.12.05, 17:42
                  karpia nie znosze, makowca wysepilem z znajomych a co do mojego "irytowania"
                  ludzi, nie chcesz, nie czytaj, przytocze jednak swiezy cytat:

                  "A, i jeszcze wielkie dzieki raz jeszcze. kilka m-cy temu Twoje rady byly na
                  wage zlota, serio:)))"

                  A z twoim rozumieniem tekstu jest niestety nie za bardzo: szczescie odgrywa
                  role na preselekcji, na tlumaczeniach raczej trudno mowic o szczesciu. Tam sie
                  liczy tylko rutyna i opanowanie WLASNEGO jezyka
                  • Gość: Ale Re: Konkurs na tlumaczy jez. niemieckiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.05, 17:55
                    Niczego innego nie miałam na myśli, tylko właśnie tą absurdalną preselekcję,
                    Szanowny Były_. Co do tłumaczeń, to niestety (bo już czytam Twoją jeszcze nie
                    istniejącą reakcję na to, co teraz napiszę) pochlebiam sobie, że idą mi one nie
                    najgorzej, bo nie zajmuję się tym od wczorajszego popołudnia. Ale oczywiście Ty
                    wiesz najlepiej, jak wszystkim osobom z forum z pierwszym polskim (w tym i
                    mnie) idą tłumaczenia na niemiecki, więc po co w ogóle wdawać sie z Tobą w
                    dyskurs??? Wiadomo, że natychmiast przygwoździsz delikwenta. Ależ z Ciebie
                    osobliwy przypadek.
                    • Gość: byly_eurokrata Re: Konkurs na tlumaczy jez. niemieckiego IP: *.netcologne.de 23.12.05, 17:59
                      Ale, umiescilem teksty na forum Dianette. Sama sie przekonaj, ze wzgledu na
                      zblizajace sie swieta, nie bede dzis wyjatkowo nikogo przygwazdzac...;-)
    • Gość: dianette zglosilo sie 821 kandydatow IP: *.dip0.t-ipconnect.de 23.12.05, 22:23
      O ile pamietam na konkurs w 2003 r. bylo prawie 2000.
      • Gość: byly_eurokrata Re: zglosilo sie 821 kandydatow IP: *.netcologne.de 24.12.05, 01:34
        nie jest az tak wazne ile osob sie zglosilo tylko jaki poziom soba
        reprezentowaly: w konkursie niemieckim z 2004 r. passmark byl o prawie 1 punkt
        WYZSZY niz na konkursie polskim z 2003 r. A poza tym jest tak, ze trzeba na
        kazdym etapie tlumaczenia osiagnac przynajmniej polowe wymaganych punktow- I
        nie zapominajcie ze ten konkurs jest czesciowo przypasowany pod niemieckich
        tempow z jezykmi wschodnioeuroepjskimi ktorych w 2004 r. zatrudniono cala mase
      • Gość: byly_eurokrata Re: zglosilo sie 821 kandydatow IP: *.netcologne.de 24.12.05, 01:42
        821 kandydatow na 35 miejsc na liscie rezerwowej, to o ile o tej poznej
        godzinie dobrze wyliczylem, 23 kandydatow na miejsce, na polskim konkursie bylo
        1:16...
        W samej brukseli jest na pewno 35 niemieckich tlumaczy z dobra znajmomoscia
        jednego z jezylow wschodnioeuropejskich na konktrakcie czasowym......
        • Gość: dianette Re: zglosilo sie 821 kandydatow IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.12.05, 12:12
          Zakladasz, ze oni wszyscy zdadza preselekcje:)?
          • Gość: byly_eurokrata Re: zglosilo sie 821 kandydatow IP: *.netcologne.de 24.12.05, 12:44
            Dianette, skoro zaczelas sie bawic w statystyke, to badz konsekwentna.

            Konkurs polski: 1857 potiwerdzonych kandydatow, po preselekcji grupa
            najlepszych liczaca 285 osob, czyli w zaokragleniu co 6 kandydat przechodzi;
            konkurs niemiecki 821 potwierdzonych kandydatow, po preselekcji grupa
            najlepszych liczacya110 osob, czyli w zaokragleniu co 7 kandydat przechodzi
            (=jest trudniej). Nie wiem, dlaczego wychodzisz z zalozenia, ze jak mniej
            kandydatow, to jest latwiej zdac. EPSO w komunikacie prasowym w zeszlym roku po
            pierwszej wielkiej fali konkursow dla NMS wyraznie stwierdzilo, ze wyniki byly
            w porownaniu ze starymi panstwami czlonkowskimi przecietne. I jak pisalem w
            konkursie niemieckim z 2003 r. poprzeczka na preselekcji byly wyzsza niz na
            polskim

            Co to tempow i czy "wszyscy przechodza". Na tym forum jest krotki watek na
            temat polskich tempwo-tlumaczy, ktorzy brali udzial w tegorocznym konkursie.
            PRZEWAZAJACA czesc przeszla przez preselekcje, wsrod moich znajmomych z 6 osob
            nie przeszla tylko JEDNA! U niemcow w zeszlym roku bylo troche gorzej, przeszlo
            tylko ok. 1/2 osob. Oni wszyscy beda teraz startowac w nowym konkursie, bo
            spelniaja warunki. I teraz wyobraz sobie, ze uda ci sie zdac preselekcje: z
            kim bedziesz konkurac? nie z zoltodziobami, tylko z niemieckimi native
            speakerami, ktorzy od przynajmniej roku tlumacza dla instytucji.

            Aber von mir aus, möge der bessere gewinnen.....
            • Gość: dianette Re: zglosilo sie 821 kandydatow IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.12.05, 13:07
              Eurokrato to ty nie jestes konswkwetny. Sam przeciez pisales, ze tlumaczenia w
              instytucjach roznia sie od tekstow, ktore pojawia sie na konkursie.
              A sugerujesz, ze Niemiec lepiej poradzi sobie z tekstem w jez. polskim czy
              bulgarskim niz Polak? Nie sadze. Czy Niemiec wie kto to byl Janosik:)?

              Uwazam, ze ten konkurs rozni sie od tego w 2003 r. Szkoda, ze nie mialam szansy
              sprobowac,ale wtedy dopuszczano tylko ludzi ze starej 15(ja mam tylko polskie
              obywatelstwo) po drugie wschodnioeuropejski jez. nie byl obowiazkowy.

              Ten konkurs jest inny. Wymog wschodnioeuropejskiego jez. zmniejszyl konkurencje.
              Patrzylam na testy z pooprzedniego konkursu i upieram sie polski tekst jest w
              stanie zrozumiec tylko polski native speaker.


            • Gość: dianette Re: zglosilo sie 821 kandydatow IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.12.05, 13:12
              A co do przecietnych wynikow pamietaj, ze nowi zdawali preeelekcje w jez. obcym-
              do tej pory starzy zdawali testy preselekcyjne zawsze w swoich jezykach.
              Zobaczymy jak sobie poradza z werbalami i numerycznymi w marcu:) Juz widze
              super wyniki wsrod Francuzow czy Anglikow:)
              Uwazam, ze nowi sa o niebo lepsi os starych. Testy dla starych byly dziecinnie
              proste. Porownaj sobie tasty z 1998 z testami z 2003r. lub 2005 r.
              • chabliss Re: zglosilo sie 821 kandydatow 24.12.05, 13:30
                sa specjalne kursy przygotowujace do konkursu w marcu organizowane przez
                niemieckie ministerstwo. Niemcy, szczegolnie absolwenci, sa bardzo dobrze
                przygotowani do tego konkursu. Wielu z nich podczas probnego testu (werbale i
                numeryczne, wiedza o unii)przeprowadzonego podczas tego kursu mialo ponad 80%
                trafnych odpowiedzi.
                • Gość: dianette Re: zglosilo sie 821 kandydatow IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.12.05, 13:45
                  wiem i znam te kursy. Kolega bral udzial i dal mi wszystkie materialy. testy z
                  2003 r. Podczas tego kursu testy ozwiazuje sie jeden test numeryczny i werbalny
                  po czym razem z prowadzacym sprawdza sie odpowiedzi.
                  Nie wiem skad dane, ze 70% ma poprawne odpowiedzi???
                  • Gość: byly_eurokrata Re: zglosilo sie 821 kandydatow IP: *.netcologne.de 24.12.05, 14:04
                    Dianette, Ty to w nic nie wierzysz. Ja bralem udzial w takim kursie
                    przygotowawczym i u nas po podaniu prawidlowych odpowiedzi prowadzacy poprosil
                    od podniesienie reku przez osoby, ktore maja przynajmniej x prawidlowych
                    odpowiedzi. Rak tych bylo multum. Ludzie chyba sami siebie nie oszukuja na
                    takim kursie
                    • Gość: dianette Re: zglosilo sie 821 kandydatow IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.12.05, 16:51
                      No wlasnie moj kolega mowil, ze tak wlasnie jest :)
                      Co innego gdyby dano takowe testy do sprawdzenia:):)
                      W kazdym razie ponoc te cale kursy to wadawanie piniedzy w bloto.
                      • Gość: byly_eurokrata Re: zglosilo sie 821 kandydatow IP: *.netcologne.de 24.12.05, 17:37
                        Ja nie wiem czy takie wydawanie pieniedzy w bloto. Te kursy sa smiesznie tanie,
                        bo urzadzane po kosztach wlasnych. Dwudniowy kurs w slubicach na viadrinie
                        kosztowal niecale 300 zl. Prywatne kursy w warszawie ponad 2000 zl, z ta
                        roznica, ze niemiecki MSZ ma caly sztab, ktory od lat sie tym zajmuje a w
                        warszawie to byla chaltura. Ale nikogo do kursu nie zmuszano. Dla mnie sie
                        oplacal. Wiedzialem ze trzeba przyniesc wlasne jedzenie i picie, ze trzeba
                        konsekwentie przestrzegac time management itd.
                      • chabliss Re: zglosilo sie 821 kandydatow 26.12.05, 17:59
                        nie podzielam zdania Twojego kolegi, zapisalam sie na ten kurs w ostatniej
                        chwili bo rowniez podchodzilam do tego sceptycznie. Nie zaluje i jesli uda mi
                        sie przejsc do etapu ustnych egzaminow to na pewno zapisze sie na couching,
                        ktory rowniez jest w ofercie niemieckiego ministerstwa.Poza tym jest to tez
                        doskonala okazja do nawiazywania interesujacych kontaktow.
                        • Gość: dianette Re: zglosilo sie 821 kandydatow IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.12.05, 19:25
                          A ja sie z nim zgadzam. Dostalam materialy z tego kursu i nie ma tam niczego
                          nowego. Wiedze o Unii mozna zdobyc z ksiazek, a do verbala i numerycznego to
                          tak naprawde przygotowac sie do nich nie mozna. Za pieniadze wydane na kurs
                          mozna kupic pare dobrych ksiazek :)
                          Oczywisice jezeli ktos nigdy wczesniej nie mial doczynie z dziedzina UE i nie
                          zna zadnych ksiazek to na tym kursie dowie sie gdzie mozna znalezc takie
                          ksiazki i interesujace linki.
                          Co do couchingu to masz racje-slyszalam, ze warto, ale o ile wiem jest
                          zarezerwoanay tylko dla obywateli niemieckich:(
                          • Gość: byly_eurokrata Re: zglosilo sie 821 kandydatow IP: *.netcologne.de 26.12.05, 22:40
                            Do nie byl kurs przygotowawczy z wiedzy o unii czy tez "wtlaczajacy"
                            inteligencje, ale kurs w stylu "jak ze strony technicznej najlepiej przygotowac
                            sie do konkursu".
                            Jedynym wykladowca, ktorego wygwizdano na kursie z 2003 r. byl jakis doktorek
                            europeistyki z uniwersytu poznanskiego, ktory potraktowal sprawe jak chalture i
                            zaczal opowiadac w stylu "jak chcecie sie dowiedziec czegos o unii, to musicie
                            pojs do biblioteki, ale uwazajcie, bo biblioteki sa w niedziele z reguly
                            zamkniete." Po 15 min, studenci mu przerwali, zaczeto gwizdac i ten zenujacy
                            facet musial opuscic sale.
                            • Gość: dianette Re: zglosilo sie 821 kandydatow IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.12.05, 23:26
                              Ja w kazdym razie nie zaluje ze na to nie poszlam.
                              Mam skserowane wszystkie testy plus skrypt pt. kreatives Schreiben.
                              Ponoc pani mowila, ze jest cos takiego jak bpb czy ksieharnia europejska w
                              Brukseli.
                              Byl jakis pan z Bonn co mowil jak rozwiazywac testy werbalno-numeryczne i w
                              sumie to powiedzial, ze kazdy musi wypracowac swoja metode. Byla pani co
                              pracuje w Brukseli i opowiadala o plusach tej pracy.

                              Z pewnoscia taki kurs nie zaszkodzi:) Jedyne co to odchudzi portfel:)
                              • Gość: byly_eurokrata Re: zglosilo sie 821 kandydatow IP: *.netcologne.de 27.12.05, 06:39
                                No coz Dianette, moglbym byc zlosliwy i powiedziec teraz, ze ja 2 razy zdalem a
                                raz zabraklo mi tylko 0,17 punkta, u Ciebie bylo o wiele gorzej, bo
                                przygotowywalas sie sama. Dla osoby mieszkajacej w Niemczech 300 zl to zadne
                                pieniadze.
                                • Gość: dianette Re: zglosilo sie 821 kandydatow IP: *.netcologne.de 27.12.05, 17:18
                                  Nie pryekonales mie. W ostatnim konkursie, ktors byl zarazme moim pierwszym
                                  zabraklo mi 1 punktai dlatego nie znalazlam sie w grupie 280 wybrancow.
                                  Sadzisz,ze gdybym poszla na taki kurs to zdobylabym ten jeden brakujacy punkt z
                                  testu werbalnego? Sam pisales , ze test werbalny to raczej totolotek:) Z testu
                                  o Unii do ktorego uczylam sie tydzien mialam prawie 100%.
                                  Nigdy nie chodzilam na zadne kursy przygotowujace: do matury, na studia itd i
                                  zdawalam bez problemu.

              • Gość: byly_eurokrata stytystki IP: *.netcologne.de 24.12.05, 13:31
                "Tekst polski byli w stanie zrozumiec tylko polscy native speakerzy":

                tu sie niestety mylisz. Wsrod niemcow sa tez egzoci, ktorzy swietnie znaja
                polski, bo maja od kilkunastu lat polskiego malzonka. Jedna z dziewczym ktora
                przeszla przez niemiecki konkurs z 2004 roku, to austriaczka, ktora przez kilka
                lat wykladala na UJ, miala meza polaka i mowi autentycznie BEZ ZADNEGO AKECENTU
                po polksku. I to ona wlasnie po egzaminie jak rzucila mi swoimi tlumaczyenia
                polskich sformulowan, to mi szczeka opadla i od razu spisalem ten egzamin na
                straty, bo wiedzialem, ze tacy niemieccy native speakerzy jak ona sobie z nim o
                wiele lepiej poradza.
                Ten konkurs nie jest skierowany tylko do polsko-jezyczynych. Dwujezycznych
                wegrow-niemcow, litwinow-niemcow itd jest w niemczech PELNO. Ich moze na
                codzien nie widac, ale tak jest.
                A co do przecietnych wynikow pamietaj, ze nowi zdawali preeelekcje w jez. obcym
                > -
                > do tej pory starzy zdawali testy preselekcyjne zawsze w swoich jezykach.
                > Zobaczymy jak sobie poradza z werbalami i numerycznymi w marcu:) Juz widze
                > super wyniki wsrod Francuzow czy Anglikow:)
                > Uwazam, ze nowi sa o niebo lepsi os starych. Testy dla starych byly
                dziecinnie
                > proste. Porownaj sobie tasty z 1998 z testami z 2003r. lub 2005 r.

                Nie porownuj jablek z gruszkami: mowimy o konkursie dla tlumaczy a nie o
                konkursie administracyjnym. Na konkursie dla tlumaczy niemieckich z 2004 r.
                preselekcje tez trzeba bylo zdawac w jezyku obcym, czyli po angielsku albo po
                francusku.
                Poza tym negujesz fakty. Znam polski passmark dla tlumaczy z 2003 r i
                niemiecki passmark dla tlumaczy z 2004. Niemiecki byl o prawie caly punkt
                wyzszy. Skad wiec wniosek "jestesmy o niebo lepsi"???

                Przywolywanie konkursow z 1998 r. nie ma sensu. Wtedy nie bylo EPSO i byla inna
                fomula egzaminow. Licza sie tylko egzaminy z 2004 r. Na wloskim bylo np. 6 tys.
                kandydatow na 40 miejsc. Uwazasz, ze u nich poziom byl nizszy niz u Polakow? To
                troche polska megalomania.
                • Gość: dianette Re: stytystki IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.12.05, 13:57
                  A nie przyszlo ci do glowy, ze wsrod Polakow tez sa osoby, ktore swietie znaja
                  niemiecki i moga wygrac z Niemcami? Jezeli zdarzaja sie takie osoby wsrod
                  Niemcow czy Austriakow to dlaczego sadzisz , ze cos takiego nie funkcjouje w
                  druga strone? Oczywiscie nie mowie tu o sobie czy o tobie, ale z pewnocia takie
                  osoby istnieja.

                  A tak na marginesie, nie uzywaj zwrotu polska megalomania. Sam mieszkasz w
                  Niemczech wiec wiesz ze Niemcy sa pod tym wzgledem jeszcze gorsi od Polakow:)
                  Ale nie wiem do jakiej grupy ty sie zaliczasz. Z pewnoscia masz niemieckie
                  obywatelstwo , bo inaczej formalnie nie moglbys brac udzialu w konkursie dla
                  tlumaczy jez. niemieckiego w 2004 r.

                  Co do Wlochow. Tam takze nie bylo wymogu jezyka wschodnioeuropejskiego. Wielu
                  Wlochow zna hiszpanski czy francuski z wiec 6000 kandydatow nie wadeje mie
                  sie niczym dziwnym.
                  • Gość: byly_eurokrata Re: stytystki IP: *.netcologne.de 24.12.05, 14:14
                    "A tak na marginesie, nie uzywaj zwrotu polska megalomania"

                    Uzywam go, bo to niestety prawda. Polacy nie wiadomo dlczego bardzo czesto maja
                    kompleksy, ktore przy najmniejszym sukcesie transponuja sie na obnoszenie sie z
                    nim i glosne wykrzykiwanie "Polak potrafi", "Polak jest lepszy".
                    Natomiast "Polak" jest moim zdaniem taki sam jak Anglik, Niemiec, Szwed czy
                    Francuz, czyli ani gorszy ani LEPSZY. Moze inny z charakteru.
                    Co do wynikow egzaminow EPSO z 2003 roku. Nie moge znalezc tego komunikatu
                    prasowego, byc moze on byl dostepny tylko w intranecie. Tam porownywano
                    przecietne wyniki kandydydatow z poszczegolnych krajow czlonkowskich: Polacy
                    znalezli sie jedynie w srodkowym polu, o ile pamietam Spitzenreiterami byli
                    Wegrzy.
                    > A nie przyszlo ci do glowy, ze wsrod Polakow tez sa osoby, ktore swietie
                    znaja > niemiecki i moga wygrac z Niemcami?
                    Tak, sa takie osoby, ktore do 11-13 roku zycia wyjechaly z Polski. Ty znowu
                    porownujesz jablka z gruszkami. Co innego Niemiec, ktory swietnie zna polski i
                    tlumaczy z polskiego na swoj jezyk oczysty, a co innego Polak, ktory swietnie
                    zna niemiecki i tlumaczy z ojczystego polskiego na obcy niemiecki.
                    Ale zeby nie gdybac: po swietach napisze maila do kolegow niemcow i zapytam sie
                    a) ilu tempow zdalo do konca egzamin
                    b) czy w sekcji niemieckiej pracuje chociaz jedna osoba, ktora nie urodzila sie
                    i nie wychowala sie w niemczech
                    Wtedy bedziemy miec obiektywne fakty i nie bedziemy musieli gdybac.

                    Ale generalnie rozumiem Twoja linie: najwidoczniej przygotowujesz sie do
                    konkursu administracyjnego a konkurs dla tlumaczy niemieckich to dla ciebie
                    tylko trening. To oczywiscie bardzo sensowne podjescie.
                    • Gość: dianette Re: stytystki IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.12.05, 17:01
                      Ja nawet nie chcialabym pracowac jako tlumacz w sekcji jez. niemieckiego:)
                      Jasne, ze wolalabym zostac administratorem i to najlepiej w DG pani Ferrero-
                      Waldner.
                      Tlumaczenie jest tylko elementem pracy, ktora obecnie wykonuje i tlumacze
                      teksty prasowe a nie nudne rozporzadzenia.
                      Taka prawda. Oczywiscie nie wzgardzilabym posadka tlumcza, ale w sekcji jez.
                      polskiego, a to niestety sie teraz nie udalo:(
                    • puks01 wiesz Byly, 27.12.05, 09:20
                      ale nie wszyscy tzw. pochodzeniowcy, do ktorych zapewne sie zaliczasz, sa
                      dobrymi tlumaczami. Bo nie wystarzcy znac dobrze dwa jezyki, a nawet trzepac
                      tlumaczenia na kilogramy. Trzeba jeszcze miec ta iskre boza... dzieki ktorej
                      prawdziwy tlumacz zrobi swietny przeklad i z czwartego, i z piatego jezyka.
                      • puks01 a poza tym wyjezdzajac w wieku 11 lat 27.12.05, 09:47
                        masz jezyk polski na poziomie szkoly podstawowej, po czym w wiekszosci
                        przypadkow kultywujesz go na poziomie rozmowy o kluskach i niegdysiejszej
                        ojczyznie. Nie jest to ten poziom, ktory pozwolilby na wyrobienie sobie
                        naprawde ladnego jezyka. Juz nieco lepsze szanse maja obcojezyczni malzonkowie,
                        jesli faktycznie chca sie uczyc polskiego, duzo czytaja i jest im dane
                        rozmawiac w domu nie tylko o kluskach. Mozliwe, ze do drugiej grupy zalicza sie
                        wlasnie Dianette ;)
                        • Gość: dianette Re: a poza tym wyjezdzajac w wieku 11 lat IP: *.netcologne.de 27.12.05, 17:23
                          Ja jestem Polka z krwi i kosci puks:)Mam tylko poskie obywatelstwo .
                          Mieszkalam w Niemczeh przez ponad rok jako dziecko, kiedy moj tata byl na
                          kontrakcie i wtedy nauczylam sie jezyka niemieckiego
                          Potem wrocilismy do Polski i do Niemiec przyjechalam dopiero 5 lat temu na
                          studia.
                          • paw_dady Re: a poza tym wyjezdzajac w wieku 11 lat 27.12.05, 19:52
                            Gość portalu: dianette napisał(a):

                            > Potem wrocilismy do Polski i do Niemiec przyjechalam dopiero 5 lat temu na
                            > studia.

                            ee a nie masz w sygnaturce sachen gibt januszka ;P
                          • puks01 Dianette, 28.12.05, 09:05
                            mialam na mysli Twoj niemiecki jako obcy. Twoj przypadek wydaje mi sie
                            optymalny do nauczenia sie i codziennego jezyka lacznie z bajkami dla dzieci
                            (ktore ja np 'nabylam' dopiero jako opiekunka do dzieci), i tego 'z wyzszej
                            polki' przy ponownym pobycie. A w miedzyczasie moglas przyswoic sobie full
                            wersje polskiego. Startuj do egzaminow dla Niemcow bez kompleksow jezykowych.
                            Natomiast wycieczke do miejscowego MSZ sugeruje przed ustnym, bo to cos wiecej
                            niz kurs - bardzo praktyczne rady, z ich prowadzeniem nie masz szansy nie zdac.
                            Powodzenia :)
                      • Gość: byly_eurokrata Puks: Dichtung und Wahrheit IP: *.netcologne.de 27.12.05, 19:38
                        Puks, ja nie lubie mniemanologii stosowanej, ktora niestety u ciebie coraz
                        bardziej obserwuje. Moje obserwacje i uwagi oparte sa na wlasnych,
                        kilkunastoletnich doswiadczeniach. Skrotowo co do mojego backgroundu:
                        - zrobilem w polsce mature i studiowalem 3 lata na wydziale filogicznym
                        renomowanego polskiego uniwerstytetu
                        - poza tym studiowalem w Niemczech filogie i lingwystyke stosowane
                        - pracuje w zawodzie od kilkunastu lat na pelnym etacie, 2/3 mojej kariery
                        zawodowej w niemczech, 1/3 w Polsce
                        - pracowalem juz w instytucjach unijnych jako tlumacz

                        znam w zwiazku z tym przekrojow srodowisko tlumaczy w polsce, w niemczech i
                        znam tez piewszych tlumaczy polskich w Brukseli

                        Dlatego Twoje bajki z mchu i paproci w stylu "prawdziwych tlumaczy z boza
                        iskar, ktorzy robia swietny przeklad z czwartego i piatego jezyka" sa po prostu
                        smieszne.
                        Nie poznalem nikogo w Bruskeli wsrod Polakow, kto znal wiecej niz 3 jezyki na
                        poziomu umozliwiajacym tlumaczenie. A juz 2 jezyk bywal u wiekszosci o wiele
                        slabszy niz pierwszy.
                        Ktos inny na tym forum na szczescie juz stwierdzil, ze do tlumaczenia w
                        instytucjach trzeba miec cierpliwosci archiwariusza, ktory szuka po starych
                        tekstach zanim wymysli cos swojego. Tutaj boza iskra jest prawe niewskazana.
                        Z mojego kilkunastoletniego doswiadczenia jako tlumacz i egzaminator tlumaczy
                        eksternistycznych moge cie zapewnic, ze przecietny tlumacz z 10-letnia rutyna
                        wygra z reguly z prawie kazdym nowicjuszem, nawet jesli ten ma owa iskre boza,
                        bo to wlasnie te kilogramy tlumaczen nadaja wprawy-

                        Co do "pochodzeniowcow": laureatka konkursu polskiego z 2003 r. jest m. in,
                        pewna dziewczyna, ktora wyjechala z polski majac 13 lat. Jak widac doskonale
                        sobie dala rada z konkurencja "rodowitych" polakow.

                        I na koniec, bo ty chyba nie rozumiesz, o co chodzi w tym watku:
                        chodzi o konkurs dla tlumaczy niemieckich a nie polskich, wiec nawet jak
                        ten "pochodzeniowiec" bedzie kaleczyc polski aktywnie sie nim poslugujac, moze
                        zupelnie dobrze przetlumaczyc tekst polski na niemiecki. Jesli zajmowalas sie
                        troche naukowo badaniami nad bilingwizmem to powinnas wiedziec, ze na
                        kompetencje jezykowa skladaja sie wlasnie kilogramy wypracowan, jakie sie pisze
                        w szkole podstawowej i gimanzajum. Ja ich nie mam, bo konczylem szkoly w
                        polsce, Dianette je moze ma, ale tylko za 1 rok w porownaniu do 10 lat u
                        przecietnego niemca. Dlatego twierdzilem i nadal twierdzem, ze komus, ktor nie
                        chodzil tu du szkoly, bedzie niezmiernie trudno zrobic przeklad pisemny na
                        poziomie niemca, ktory sie wychowal w niemczech i tu chodzil do szkoly.
                        • puks01 Byly, 28.12.05, 09:23
                          nie probuj wrzucac mi osobistych kamieni do ogrodka. Z Twych obszernych postow
                          dowiedzialam sie istotnie wiele o Tobie, ale bynajmniej nie oniesmiela mnie Twa
                          historia choroby. Nie czuje potrzeby udowadniania Ci niczego opisem wlasnej
                          drogi zawodowej ani tego, ilu ludzi znam i jakich. Nie bede tez wyciagala ich
                          historii, za bardzo ich lubie i szanuje. Twoj pech, ze nie znasz zadnych
                          tlumaczacych z czwartego i piatego jezyka - ale to jeszcze nie powod do
                          uogolnien, ze niniejszym nie uznajesz ich istnienia, ani do spychania mych uwag
                          do sfery mniemanologii, bajek czy legend.
                          Natomiast zauwazylam, ze Twoj polski pozostawia sporo do zyczenia - stad
                          przypuszczenie, zes pochodzeniowcem. A jesli nie znasz naprawde dobrze
                          ojczystego jezyka, nie masz szansy na pelna swobode i prezyzje wyslawiania sie
                          w ktorymkolwiek z obcych.
                          Posiadanie bozej iskry wskazane jest zawsze, Ty najwyrazniej mylisz ja z
                          syndromem tlumacza-poety.
                          Powodzenia w dalszych zmaganiach ;)
                          • Gość: Byly_eurokrata Re: Puks IP: *.netcologne.de 28.12.05, 22:08
                            puks01 napisała:

                            > nie probuj wrzucac mi osobistych kamieni do ogrodka.
                            Jest takie powiedzenie: "Nie czyn drugiemu, co Tobie nie mile". "Historia
                            choroby" to akurat nieco wiekszy kamien niz mniemanologia.
                            Z Twych obszernych postow
                            > dowiedzialam sie istotnie wiele o Tobie, ale bynajmniej nie oniesmiela mnie
                            >Twa historia choroby. Nie czuje potrzeby udowadniania Ci niczego opisem
                            wlasnej
                            Moj obszerny opis wynika z tego, ze jeszcze pare dni temu prowadzilas ze mna
                            dyskusje, by po kilku wypowiedziac stwierdzic, ze wyszlas z innego zalozenia co
                            do mojej drogi zawodowej i Twoje uwagi co do mojej osobyokazaly sie zupelnie
                            bezsensowne. Potwierdzilo mnie to w osadzie, ze widzisz sprawy wylacznie z
                            perspektywy freelanca, a publiczna sluzba jezykowa funkcjonuje absolutnie
                            innaczej. I nie przesadzaj z dyskrecja: nazwiska laueratow konkursu zostaly
                            opublikowane w OJ. Inne osoby, ktore sobie wyrobily nazwisko, nie musza sie
                            chyba tego wstydzic.
                            > Natomiast zauwazylam, ze Twoj polski pozostawia sporo do zyczenia
                            Puks, nie wiedzialem, ze masz wzorzec jezyka polskiego we wlasnym domu/biurze.
                            Kurde jak ja zdalem ten egzamin dla polskich tempow, gdzie trzeba bylo zrobic
                            tlumaczenie na polski, sprawdzane przez polskich egzaminatorow mieszkajacych na
                            stale w Polsce? On tez jacyc "pochodzeniowcy" bez takiego doskonalego wyczucia
                            jezykowego jak Ty czy jak? I dlaczego wybrali akurat mnie, a nie np. tego
                            kolesia z UKIE, krajowca, ktory na egzaminie siedzial kolo mnie? Konkurencja
                            byla 1.$ czyli wieksza niz miedzy egzaminem pisemnym a ustnym na konkursie dla
                            tlumaczy polskich z 2003 roku. Fragen über Fragen, nur Puks weiß die Antwort.

                            Cale szczescie, ze te sieroty z niemieckiego MSZ, ktore egzaminowaly moj
                            niemiecki, tez nie zauwazyly, ze ja nie znajac polskiego wcale nie posluguje
                            sie dobrze niemieckim, bo innaczej bym zaraz z pracy wylecial. Puks, nie
                            zakapujesz mnie chyba please!!!
                            Moglbym tak dalej kontrargumentowac, ale mi sie nie chce, bo szczerze mowiac
                            Puks, dla mnie bardziej sie licza uwagi insiderow niz twoje, a te dotychczas w
                            wiekszosci potwierdzaly moje uwagi.
                            > drogi zawodowej
                            • puks01 Byly, 29.12.05, 09:14
                              uwierzysz czy nie, ale swiat nie konczy sie na tlumaczach instytucji unijnych.
                              Nie boj sie, nie 'zakapuje' Cie tez do niemieckiego MSZ-u. Hihi. O moje
                              doswiadczenie, kwalifikacje i wzorce takze nie masz potrzeby sie martwic.
                              Doskonal sie wiec, zdawaj dalej, szczerze zycze powodzenia. Jesli ja rowniez
                              zdam, moze znow zetkniemy sie na gruncie zawodowym - niekoniecznie w tym samym
                              unicie.
                              Take care,
                              ;)
                        • Gość: taka jedna Re: Puks: Dichtung und Wahrheit IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.05, 10:55
                          > Nie poznalem nikogo w Bruskeli wsrod Polakow, kto znal wiecej niz 3 jezyki na
                          > poziomu umozliwiajacym tlumaczenie. A juz 2 jezyk bywal u wiekszosci o wiele
                          > slabszy niz pierwszy.

                          na szzczęscie w luksemburgu takich osób jest całkiem sporo. znam kogoś z EN, FR,
                          PT i ES. Znam inną osobę z EN, FR, ES, HU. I większość z nas ma co najmniej 3
                          języki, z których tłumaczy na PL.
                          Może do Brukseli był nabór negatywny??? ;)))

                          PS - Były-eurokrato, Twój poziom zarozumialstwa i arogancji jest porażający. To
                          po pierwsze.
                          A po drugie, od Twojego wyjazdu z instytucji, sporo się zmieniło w polskich
                          unitach i departamentach. i - a propos Twoich wypowiedzi sprzed kilku tygodni -
                          raczej nikt się już nie spodziewa komunikatów mówiących o tym, że w nowych
                          krajach jest kiepsko z normą, bo od wielu miesięcy robimy podwójną normę (w
                          porównaniu ze starymi krajami), a i jakość mamy wysoką (bo wszystkie teksty
                          przechodzą weryfikację lingwistyczną). WIęc może warto, żebyś aktualizował co
                          jakiś czas swoje informacje. :)))
                          No i jeszcze jedno - to nieprawda, że prawie wszystkie tempy zdały preselekcję.
                          • paw_dady a gdzie tlumaczono konstutucje? ;o) 28.12.05, 13:08
                            > raczej nikt się już nie spodziewa komunikatów mówiących o tym, że w nowych
                            > krajach jest kiepsko z normą, bo od wielu miesięcy robimy podwójną normę (w
                            > porównaniu ze starymi krajami), a i jakość mamy wysoką (bo wszystkie teksty
                            > przechodzą weryfikację lingwistyczną). WIęc może warto, żebyś aktualizował co
                            > jakiś czas swoje informacje. :)))

                            ee to tych co tlumaczyli konstytucje wylaliscie? fajowo 8^D
                          • Gość: byly_eurokrata Re: Taka Jedna IP: *.netcologne.de 28.12.05, 21:51
                            >I większość z nas ma co najmniej 3 jezyki

                            Znac 3 a znac 4 czy piec to roznica. My tez znalismy wszyscy po 3. A tak
                            prywatnie, to tlumaczenie z wiecej niz 4 jezykow uwazam za niepowazne, bo sama
                            doskonale wiesz, ze kazda linijka takiego tlumaczenia musi byc wtedy dokladnie
                            weryfikowana przez rewizora, tak jest przynajmniej w starych sekcjach
                            jezykowych.
                            > Może do Brukseli był nabór negatywny??? ;)))
                            Moze i byl, ale byl przynajmniej transparentny w przeciwienstwie do naboru
                            polskich tempow dla Komisji w Luksemburgu. Inna to jednak bajka, wspomne tylko
                            o ogloszeniu o naborze, ktore "przypadkowo" ukazalo sie dopiero po uplynieciu
                            deadlinu na zgloszenie oraz o odrzuconych kandydatach, ktorzy potem okazali sie
                            laureatami konkursu polskiego z 2003 r.
                            > Twój poziom zarozumialstwa i arogancji jest porażający
                            Jesli juz to besserwisserstwa. Arogancja to co innego. ale to kwestia gustu.
                            Akurat pare dni temu ktos pisal na tym forum, ze moje rady byly dla niego na
                            wage zlota. Wiec percepcja jest akurat diametralnie rozna. Na tym polega uroda
                            takiego forum.

                            propos Twoich wypowiedzi sprzed kilku tygodni -
                            > raczej nikt się już nie spodziewa komunikatów mówiących o tym, że w nowych
                            > krajach jest kiepsko z normą, bo od wielu miesięcy robimy podwójną normę (w
                            > porównaniu ze starymi krajami), a i jakość mamy wysoką (bo wszystkie teksty
                            > przechodzą weryfikację lingwistyczną). WIęc może warto, żebyś aktualizował co
                            > jakiś czas swoje informacje. :)))

                            Bylem w Brukseli w listopadzie i bardzo duzo rozmawialem z kolegami, nie tylko
                            z sekcji polskiej, ale rowniez i z niemieckiej, wiec mam aktualna perspektywe z
                            dwoch stron.
                            Nie za bardzo rozumiem te uwage z "komunikatami". Raz pisalem o komunikacie
                            EPSO, ze Polacy wypadli w konkursach z 2003 r. przecietnie, ale nie o to ci
                            chyba chodzi.
                            Co do stron, to sorry, ale mnie starego wyjadacza nie przekonasz, bo:
                            - znam taka uralwnilowke od moich kolegow tempow w pierwszych miesiacach,
                            biedakom sie wydawalo, ze kto zrobi wiecej stron, ten dostanie przedluzenie
                            kontraktu. Oczywiscie tak nie bylo i jak naczialstwo oficjalnie powiedzialo, ze
                            tempy wyleca z pracy jak tylko pojawia sie laureaci konkursu, to statystyka
                            troche opadla
                            - u urzednikow bedzie podobnie, wiekszosc z was jest jeszcze na okresie
                            probnym, a przede wszystkim HoU jest na okresie probnym. Poniewaz polscy HoU
                            pracowali wczesniej w firmach prywatnych, bo w Polsce nie ma takich sluzb
                            jezykowych jak w UE, to im sie wydaje, ze trzeba sie wykazac
                            zwiekszeniem "efektywnosci".
                            - kto robi te weryfikacje lingwistyczna??? Przeciez nie bylo naboru na
                            weryfikatorow jak w starych sekcjach jezykowych, gdzie funkcje te pelnia osoby
                            o dlugim stazu zawodowym. Z tego co slyszalem, weryfikacja polega na tym, ze
                            tlumacz A czyta teksty tlumacza B i odwrotnie. A obaj pracuja w instytucjach
                            maksymalnie od roku. wiec nie oslabiaj mnie takimi tekstami, bo w instytucji w
                            ktorej ja pracuje, trzeby przejsc 15-tygodniowa procedure kwalifikacyjna na
                            weryfikatora skladajaca sie z 3 etapow, kazdy etap jest osobno oceniany a na
                            koniec jest egzamin. Zreszta z tego co pisala np. Wanilia i z tego, co slychac
                            od innych tlumaczy Komisji, ktorzy tu czasem cos skrobna, z ta jakoscia wcale
                            nie jest tak dobrze
                            >No i jeszcze jedno - to nieprawda, że prawie wszystkie tempy zdały preselekcję
                            No coz, w Brukseli nie zdala tylko jedna osoba, czyli jednak nabor do Luxa byl
                            jakis negatywny, patrz moje uwagi wyzej.


                            • puks01 koledzy naopowiadali Ci w listopadzie troche bzdur 29.12.05, 09:19
                              albo zmyslasz miejscami :)))
                              • Gość: byly_eurokrata Re: koledzy naopowiadali Ci w listopadzie troche IP: *.netcologne.de 29.12.05, 20:27
                                a konkretnie o jakie bzdury mialoby chodzic?
                                • puks01 Re: 30.12.05, 08:57
                                  Sam sprawdz, nie bede za Ciebie odrabiala lekcji :)
                                  • Gość: byly_eurokrata Brak motywacji IP: *.netcologne.de 04.01.06, 18:23
                                    Cos braku ludziom entuzjazmu/zapalu na forum Dianette
                                    de.groups.yahoo.com/group/EConDeutsch
                                    Nie mam nad czym sie powymadrzac, porazka zupelna ;-)
                                    • Gość: Ala Re: Brak motywacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.06, 21:21
                                      Słuchaj, były, no i czemu ty jesteś taki cudownie złośliwy? Co ci to daje?
                                      Przecież sam pomysł tego forum był całkiem fajny. A to że nie zgłosiły się
                                      tłumy, wiąże się zapewne też z faktem, że nie wszyscy ludzie tyle czasu co my
                                      spędzają w internecie! O, a może ty podjąłbyś się roli eksperta na tym forum?
                                      Zastanów się, przecież tam byłbyś w swoim żywiole:)
                                      • Gość: byly_eurokrata Re: Brak motywacji IP: *.netcologne.de 06.01.06, 21:29
                                        No o to wlasnie chodzi, nie wiem, czy jestem wiekszym ekspertem niz inni, ale
                                        chetnie bym sie podzielil moimi uwagami, jakby ktos rzucil na to forum swoja
                                        propzycje tlumaczenia. A tu nic, udostepnilem pierwsze autentyczne teksty
                                        konkursowe i brak odzewu.... Ja juz te tektsty raz na egzaminie musialem
                                        tlumaczyc. wiec nie chce mi sie raz jeszcze ;-)
                                        • Gość: Ala Re: Brak motywacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.06, 21:58
                                          Dobra, nie wiem jak inni, ale ja przetłumaczę te teksty na bank jak tylko będę
                                          mogła. I oczekuję sensownych i pouczających, tj. otwierających nowe horyzonty,
                                          komentarzy (mają być godne miana eksperta, jasne?). Tylko jak będziesz z ludzi
                                          publicznie szydził - bo przetłumaczyli coś tak a nie inaczej - to marny będzie
                                          twój los! I radziłabym się przejąć tą pogróżką:)
                                          • Gość: byly_eurokrata Re: Brak motywacji IP: *.netcologne.de 06.01.06, 22:08
                                            Ala, ja jestem ostatnia osoba, ktora by twierdzila, ze jest jakies wzorcowe
                                            tlumaczenie. Na pewno bede sie wyrazal w stylu "uwazam, ze zdanie/wyraznie a
                                            jest niepoprawne, bo....", albo "nie jestem pewny, czy to dokladnie to samo, co
                                            w oryginale". Poza tym ja czesci angielsko-niemieckiej nie zdalem przez 1
                                            punkt, wiec trudno, zebym teraz zgrywal sie na alfe i omege! Ale troche rutyny
                                            mam i swoje doswiadczenia moge przekazac. Czy ono sie przyda, to inna sprawa
                                            • Gość: dianette Re: Brak motywacji IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.01.06, 22:11
                                              no i wlasnie tak to powinno wygladac -kulturalnie i bez kasliwych uwag:)
                                          • Gość: dianette do Ali IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.01.06, 22:10
                                            Nie martw sie jako moderator forum bede usuwac posty szydzace z innych
                                            uczestnikow. To ma byc kulturalna wymiana zdan a nie nasmiewanie sie z innych
                                            uczestnikow.
                                            Pamietajmy, ze nie kazdy chce isc na egzamin,ale byc moze tylko pocwiczyc sobie
                                            z innymi lub sprawdzic swoje umiejetnosci.
                                            Ja po 15 przetlumacze tekst z PL na De

                                            • Gość: Ala Re: do Ali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.06, 22:23
                                              Fajnie. No to zobaczymy czy nasz Niedościgniony Wzór Translatoryczny alias
                                              były_eurokrata poradzi sobie z naszymi tłumaczeniami!
                                              • Gość: dianette Re: do Ali IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.01.06, 22:37
                                                Az sie trzese ze strachu:):)
                                                • Gość: byly_eurokrata Re: do Ali i Dianette IP: *.netcologne.de 06.01.06, 23:04
                                                  Nie macie co sie tak bac, ja jestem bardzo krytyczny, przede wszystkim wobec
                                                  siebie. Czasem zanudzam niemieckich native speakerow pytaniami o niuanse, a oni
                                                  mowia, ze jedno i drugie jest dobre, ze roznicy nie widza itd, a ja ciagle
                                                  podstep wesze, taki juz jestem nieufny dran ;-).
                                                  Nie zmienia to faktu, ze ja nawet przez semester w stanach studiowalem i jako
                                                  tako angielski znam, a nie zdalem, bo inni byli lepsi. I w sumie slusznie, ze
                                                  nie zdalem, bo ci niemcy, ktorych znam i ktorzy zdawali, rzeczywiscie byli lepsi
                                        • Gość: dianette Re: Brak motywacji IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.01.06, 21:58
                                          Niestety ale mam obecnie w pracy urwanie glowy i nie mam czasu na nic.
Pełna wersja