ceny domow?

IP: *.cec.eu.int 20.12.05, 14:26
Za ile kupiliscie/kupuje/chcecie kupic domy w Brukseli lub/i okolicach.
Stosunek jakosc/cena?
    • Gość: y Re: ceny domow? IP: *.cec.eu.int 20.12.05, 15:42
      www.immoweb.be/
    • Gość: x Re: ceny domow? IP: *.cec.eu.int 20.12.05, 16:38
      wiem. Bardziej mnie interesuje przy jakies pensji bierzecie jakie pozyczki i co
      jest rozsadne?
      • do.ki Re: ceny domow? 20.12.05, 18:31
        Rozsadnie jest jeslikredyt nie zjada Ci wiecej niz 1/4 dochodow netto. Ryzykanci
        biora do 1/3 dochodow.

        Poniewaz € 100000 na 20 lat kosztuje troche ponad € 600 miesiecznie (przy
        zalozeniu stalej stopy procentowej przez caly czas trwania kredytu i pozyczaniu
        do 90% wartosci inwestycji. jesli chcesz kredyt o zmiennej stopie, to moze, ale
        nie musi, na dluzsza mete byc taniej), to mozesz sobie z grubsza policzyc na co
        Cie stac.
    • bruxellka Re: ceny domow? 21.12.05, 09:16
      ok ceny domow sa naparwde rozne wszystko zalezy co ty chcesz, moga byc od
      50.000- ...... tu nie ma konca :) ale pisze jeszcze raz zalezne jest to od
      miejsca i co chcesz i w jakim standarcie i gdzie. A kredyt dostajesz gdzies 40%
      swojej pensji (miesiecznej) powyzej tego to juz roznie bywa(zalezy od banku)
      ale przewanie banki tak daja. Wiec sobie miej wiecj mozesz policzyc ile
      dostaniesz. A potem zobacz co mozna za to dostac. Pozdrawiam swiatecznie :)
    • agi732 Re: ceny domow? 21.12.05, 09:24
      Przejdz sie po bankach to Ci wszystko wylicza dokladnie
      • Gość: Kalina Re: ceny domow? IP: *.cec.eu.int 21.12.05, 10:21
        U mnie nastepujaca sytuacja.

        Ja grade A, maz Grade A. Dom 450 000. Kredyt 2000 na miesiac na 20 lat. W razie
        problemow mamy pokrycie w innych inwestycjach.

        Moim zdaniem na A mozna nawet do 50% pensji splacac bo i tak zostaje ponad 2000
        na zycie.

        • do.ki Re: ceny domow? 21.12.05, 10:39
          Gość portalu: Kalina napisał(a):


          > Moim zdaniem na A mozna nawet do 50% pensji splacac bo i tak zostaje ponad
          2000 na zycie.

          Z calym szacunkiem- to niedorzecznosc. Co to za zycie za 2000 miesiecznie?
          • kiniox Re: ceny domow? 21.12.05, 10:46
            To dopiero niedorzeczność. Z całym szacunkiem :-)
            • do.ki Re: ceny domow? 21.12.05, 10:49
              kiniox napisała:

              > To dopiero niedorzeczność. Z całym szacunkiem :-)

              Nadal z szacunkiem: chcesz zyc we dwojke, a moze jeszcze z dziecmi, przez 20 lat
              za 2000 euro? OK- co kto lubi, ale w takim razie nie warto byc epsem.
              • Gość: Kalina Re: ceny domow? IP: *.cec.eu.int 21.12.05, 10:58
                Z calym szacunkiem to sa tu ludzie ktorzy przyjechali na pensji C i z tego co
                wiem nie maja wiekszego problemu z normalnym zyciem.

                Poza tym nie wiem jak wy zyjecie ale wydaje mi sie ze jak lokum masz juz
                oplacane to 2000 na jedzenie, oplaty, podroze i inne sprawy to powinno
                wystarczec.

                No coz ale widac ze panowie to prawdziwa ARYSTOKRACJA wiec o czym mowa.

                Zreszta kazdy ma swoja recepte na zycie.
              • kiniox Re: ceny domow? 21.12.05, 11:00
                Ale przecież nikt nie mówił o życiu przez 20 lat z mężem i dziećmi za 2000
                euro :-) Spokojnie. Po co tyle emocji? Małżonek/małżonka też może zarabiać.
                Można mieć, albo nie mieć dzieci. Ja raczej odniosłam to do sytuacji osoby
                pojedynczej. Im więcej, tym lepiej, oczywiście. Ale "Co to za zycie za 2000
                miesiecznie?" to jednak pewna przesada. Pozdrawiam światecznie i życzę
                wielokrotności 2000 euro co miesiąc, żebyś nie musiał się martwić, czy Twoje
                życie jest coś warte :-)
            • do.ki Re: ceny domow? 21.12.05, 10:55
              kiniox napisała:

              > To dopiero niedorzeczność. Z całym szacunkiem :-)

              Mozesz dalej tak uwazac. Tylko ze moim zdaniem mylisz sie, i to grubo.

              Z "zaprzyjaznionego forum":


              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10432&w=33440468
              • Gość: Kalina Re: ceny domow? IP: *.cec.eu.int 21.12.05, 11:06
                Z calym szacunkiem to sa tu ludzie ktorzy przyjechali na pensji C i z tego co
                wiem nie maja wiekszego problemu z normalnym zyciem.

                Poza tym nie wiem jak wy zyjecie ale wydaje mi sie ze jak lokum masz juz
                oplacane to 2000 na jedzenie, oplaty, podroze i inne sprawy to powinno
                wystarczec.

                No coz ale widac ze panowie to prawdziwa ARYSTOKRACJA wiec o czym mowa.

                Zreszta kazdy ma swoja recepte na zycie.
                • do.ki Re: ceny domow? 21.12.05, 11:25
                  Gość portalu: Kalina napisał(a):

                  > Z calym szacunkiem to sa tu ludzie ktorzy przyjechali na pensji C i z tego co
                  > wiem nie maja wiekszego problemu z normalnym zyciem.

                  Do "normalnego zycia" zaliczasz jednakze dom za 450000 euro. Nie widzisz
                  sprzecznosci- mieszkac w domu za pol miliona prawie i utrzymywac sie z 2000?
                  Szczerze mowac mysle, ze to zgrzyta.

                  > Poza tym nie wiem jak wy zyjecie ale wydaje mi sie ze jak lokum masz juz
                  > oplacane to 2000 na jedzenie, oplaty, podroze i inne sprawy to powinno
                  > wystarczec.

                  Wystarczyc. Tak, wystarczy. oczywiscie, Ty masz emeryture i ubezpieczenie
                  zdrowotne juz oplacone, wiec moze i tak. Te poprawke trzeba uwzglednic. Jesli
                  jednak teraz urodzi Ci sie dziecko, to gdy dojdzie ono do pelnoletniosci, nedal
                  bedziesz splacac ten nieszczesny kredyt, a dziecko kosztuje.

                  > No coz ale widac ze panowie to prawdziwa ARYSTOKRACJA wiec o czym mowa.

                  Nie, nie mam blekitnej krwi, za nawet mniej niz 2000 miesiecznie juz zyc
                  musialem, wiec wiem o czym mowie, gdy mowie, ze to MALO. I nie chcialbym tak
                  chromac przez 20 lat.

                  Poczekaj, az za 10 lat bedziesz chciala zrobic w swoim domu jakis niewielki
                  remont albo renowacje. Trzy miesieczne pensje ci na to pojda.

                  Nadal podtrzymuje swoj wczesniejszy poglad: 25% dochodow na kredyt to
                  bezpieczne. 33% to ryzykowne. 50% to niedorzecznosc.
                  • Gość: Kalina Re: ceny domow? IP: *.cec.eu.int 21.12.05, 11:40
                    Rozumiem mniej wiecej co chcesz powiedziec ale to wszystko zalezy od konkretnej
                    sytuacji kazdej osoby. Ale twoja formula tez zgrzyta bo jak ktos zarabia
                    powiedzmy 7 000 to jak dom splaca 3500 a zostaje osobie 3500 to tez malo??
                    Chyba nie.

                    Pozatym to wiedz o tym ze za ponizej 400 000 to ty w Brukseli nic za bardzo
                    dobrego nie kupisz i napewno nie w dobrej dzielnicy.

                    Ustosunkowujac sie do postu zakladalam ze pytanie padlo od EPSA bo to forum
                    EPSOWE wiec nie zapomnij ze pensje EPSIE ida regularnie w gore plus sa rozne
                    dodatki. Na koniec dostaje sie calkime sensowna emeryture wiec planowanie
                    finansowe rodziny wyglada troche inaczej.

                    A poza tym to juz w pierwszym poscie napisalam ze nas jest dwoje wiec mamy dwie
                    pensje. Jak byla jedna tez bylam szczesliwa.

                    A na koniec nie zapomnij ze kredyty obecnie sa bajecznie tanie. Jak masz troche
                    glowy to jesli masz wolna kase to inwestujac nawet nie za bardzo ryzykownie
                    dostajesz procent wiekszy niz ten co placisz za splacanie kredytu.
                    • do.ki Re: ceny domow? 21.12.05, 11:52
                      Gość portalu: Kalina napisał(a):

                      > Rozumiem mniej wiecej co chcesz powiedziec ale to wszystko zalezy od konkretnej
                      > sytuacji kazdej osoby. Ale twoja formula tez zgrzyta bo jak ktos zarabia
                      > powiedzmy 7 000 to jak dom splaca 3500 a zostaje osobie 3500 to tez malo??
                      > Chyba nie.

                      3500 to juz lepiej, ale nie o to chodzi, a chodzi o stosunek obciazenia kredytem
                      do dochodow. 50% to za wysoko. Przy takim obciazeniu trudno jest robic
                      oszczednosci, a to oszczednosci sa podstawa zabezpieczenia przed zdarzeniami
                      losowymi.
                      3500 miesiecznej raty? To bylby kredyt na ok 600000 euro.

                      > Pozatym to wiedz o tym ze za ponizej 400 000 to ty w Brukseli nic za bardzo
                      > dobrego nie kupisz i napewno nie w dobrej dzielnicy.

                      Masz tylko troche racji. Po pierwsze, nie trzeba sie upierac przy mieszkaniu
                      blisko centrum. Cale (no, prawie cale) wschodnie przedmiescie Brukseli to "dobre
                      dzielnice", gdzie spokojnie mozna znalezc dom ponizej 300000, a mieszka sie o
                      wiele przyjemniej niz w centrum. No, ale to juz rzecz gustu.
                      Po drugie, kto ci kaze kupowac? Dom mozna zbudowac i to jest lepsze rozwiazanie,
                      zwazywszy, ze belgijska sztuka budowlana stoi na o wiele nizszym poziomie niz
                      polska i domy zbudowane przez Belgow dla Belgow sa albo byle jakie, albo tak
                      drogie, jak piszesz. A na poludnie od Brukseli ziemia nie jest jeszcze az tak
                      droga, za to mozna znalezc bardzo ladne miejsca.

                      > Ustosunkowujac sie do postu zakladalam ze pytanie padlo od EPSA bo to forum
                      > EPSOWE wiec nie zapomnij ze pensje EPSIE ida regularnie w gore plus sa rozne
                      > dodatki. Na koniec dostaje sie calkime sensowna emeryture wiec planowanie
                      > finansowe rodziny wyglada troche inaczej.

                      Ciagle zyje nadzieja, ze to sie kiedys zmieni, ze glos rozsadku zwyciezy i epsie
                      pensje przestana isc w gore oraz ze liczba pobierajacych te pensje zostanie
                      zredukowana. Moja nadzieja jednak, ogladana z Twojej strony, jest zagrozeniem.

                      > A poza tym to juz w pierwszym poscie napisalam ze nas jest dwoje wiec mamy
                      dwie pensje. Jak byla jedna tez bylam szczesliwa.

                      Czyli zostaje na zycie 4000, a nie dwa. Z tym juz latwiej sie zgodzic, z tego da
                      sie zyc.

                      > A na koniec nie zapomnij ze kredyty obecnie sa bajecznie tanie. Jak masz troche
                      > glowy to jesli masz wolna kase to inwestujac nawet nie za bardzo ryzykownie
                      > dostajesz procent wiekszy niz ten co placisz za splacanie kredytu.

                      To juz niezbyt dlugo potrwa. Pytanie tylko skad masz miec wolna kase na
                      inwestowanie, jesli polowa dochodow idzie do banku? Moze Ty jestes taka
                      arystokracja, w dodatku bogata z domu, ja mam tylko to, co zarobie.
                      • do.ki eldorado? 21.12.05, 11:56
                        Gość portalu: Kalina napisał(a):

                        > Jak masz troche glowy to jesli masz wolna kase to inwestujac nawet nie za
                        bardzo ryzykownie dostajesz procent wiekszy niz ten co placisz za splacanie
                        kredytu.

                        1. Nie sadze, zebym "mial glowe". Jestem ostrozny.
                        2. Mowisz o inwestycjach dlugoterminowych. To nieprawda, ze w krotkim okresie
                        mozna zarobic wiecej niz stopa kredytu hipotecznego poprzez inwestycje. No,
                        chyba ze epsie zyski z obrotu kapitalowego sa opodatkowane lagodniej niz te same
                        zyski uzyskane przez Belga.
                        • Gość: Kalina Re: eldorado? IP: *.cec.eu.int 21.12.05, 12:28
                          I znowu prawie ze sie z Toba zgadzam ale zle przeczytales moj post.
                          W pierwszym poscie napisalam wyraznie ze jest nas dwoje na A wiec ten wspolny
                          dochod jest kolo 9000 - po splacie kredytu zostaje 7000.

                          Komentarz co do 2000 na zycie dotyczyl ludzi ktorzy z jednej pensji zyja i
                          nadal twierdze ze to jest calkiem dobry dochod.

                          Kredyt mam na oprocentowanie stale wiec mi nic nie pojdzie w gore.
                          Inwestycje porobilam zanim jeszcze przyjechalam do Brukseli wiec finansowo nie
                          ma problemu a i teraz na dochody nie narzekam. Zauwaz ze nie kazdy tu dojezdza
                          biedny jak mysz koscielna.

                          Po reformie ten wynagrodzenia EPSOWE to juz nie zadne Eldorado i naprawde
                          kandydatow z niektorych krajow juz nie ma tyle co kiedys bylo. Skrajny
                          przypadek to Audytorzy. Instytucje maja ogromny problem z rekrutacja do audytu.
                          Nawet dla nowych panstw na Senior Aditors zglosilo sie BARDZO malo ludzi.

                          Na temat inwestycji nie bede Ci tu wykladac bo do tego potrzeba i troche wiedzy
                          i troche ryzyka i troche szczescia. jedno jest pewne - jak nie rywykujesz nie
                          wygrywasz a i stracic tez czasami trzeba potrafic. Do tego dziki Bogu jest cos
                          takiego jak Tax planning.

                          Ogolnie jestem zadowolona z zycia i zawsze podchodze do spraw optymistycznie.
                          Ale masz racje, nie kazdy ma nerwy do ryzyka.
                          • Gość: Doki zeby zakonczyc: IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 21.12.05, 13:17
                            > I znowu prawie ze sie z Toba zgadzam ale zle przeczytales moj post.
                            > W pierwszym poscie napisalam wyraznie ze jest nas dwoje na A wiec ten wspolny
                            > dochod jest kolo 9000 - po splacie kredytu zostaje 7000.

                            Co zle przeczytalem? Ten cytat z Twojego postu moze:

                            > Moim zdaniem na A mozna nawet do 50% pensji splacac bo i tak zostaje ponad
                            2000 na zycie.

                            No jesli tak liczysz przy inwestowaniu to powodzenia. Dla mnie 2000 z 9000 to
                            nijak nie wychodzi 50%, ale, rzecz jasna, co ja tam wiem, nie?

                            > Inwestycje porobilam zanim jeszcze przyjechalam do Brukseli wiec finansowo nie
                            > ma problemu a i teraz na dochody nie narzekam. Zauwaz ze nie kazdy tu dojezdza
                            > biedny jak mysz koscielna.

                            Wiem, i zauwaz, ze do tego robilem aluzje, ze inaczej planuje osoba zamozna, a
                            inaczej ja.
                            Nie osmiele sie szacowac JAKI odsetek epsow przyjezdza tu bez rezerw
                            finansowych, ale przypuszczam, ze calkiem spory. I obawiam sie, ze gdy takie
                            osoby opra sie na Twoim szczegolnym przypadku i wpakuja w kredyty z miesieczna
                            rata po 2 i wiecej tysiecy, to czekaja ich niemile zaskoczenia. Tu akurat MOGE
                            mowic z wlasnego doswiadczenia. Zakladajac, ze dwie epsopensje z grupy A to juz
                            cale Wasze dochody, mam mniej wiecej orientacje jak sie zyje z takich pieniedzy
                            i powiem Ci, ze jestem zadowolony, ze w tym roku udalo mi sie zrefinansowac moj
                            kredyt hipoteczny z 1900 na 1600 miesiecznie (zawieralem umowe w czasach, gdy
                            stopy procentowe byly duzo wyzsze). To robi roznice.

                            > Do tego dziki Bogu jest cos takiego jak Tax planning.

                            Bez zwiazku z tematem, jak sadze, ale moze znowu nic nie wiem. W porzadku, nie
                            musisz dzielic sie ze mna wszechstronna wiedza na temat inwestowania, i tak nie
                            mam jak skorzystac. Ale przytocze takie cyferki:
                            Wedlug stanu na dzis, tani kredyt hipoteczny na 20 lat, stala stopa, stala
                            splata, jest oprocentowany na poziomie 4,34% (podaje za Test-Aankoop).
                            Jednoczesnie ciezko Ci bedzie znalezc rachunek bankowy o oprocentowaniu powyzej
                            3%. Powiedzmy, ze bardziej agresywny styl inwestowania przyniesie Ci dwa razy
                            tyle, czyli 6%. Oczywiscie, mozna zaryzykowac i zarobic wiecej, ale nikt nie
                            ryzykuje wlasnym dachem nad glowa poza szalencami. Pytanie: wiedzac, ze odsetki
                            od dochodow kapitalowych sa zwolnione z 16-procentowego podatku tylko do
                            wysokosci € 1550 rocznie, ile trzeba zainwestowac (nie mowiac juz skad te kase
                            wziac), zeby, jak piszesz, "dostac procent wiekszy niz ten co placisz za
                            splacanie kredytu"?


                            > Ogolnie jestem zadowolona z zycia i zawsze podchodze do spraw optymistycznie.
                            > Ale masz racje, nie kazdy ma nerwy do ryzyka.

                            To nie kwestia nerwow. To kwestia ryzyka.

                            > Nawet dla nowych panstw na Senior Aditors zglosilo sie BARDZO malo ludzi.

                            To jest powazny problem, bo brak kompetentnych audytorow predzej czy pozniej
                            doprowadzi do naduzyc finansowych w lonie biurokratycznego mastodonta. Ale to
                            juz zupelnie inna rozmowa.

                          • paw_dady epsy a ryzyko ;o) 21.12.05, 13:17
                            BTW cen domow -> za ponizej 450k nie dostaniesz w Bxl to jest jak z kefirem.
                            Jak nie umiesz szukac to nie dostaniesz. Ja kupuje kefir w delhaize i jakso
                            zawsze tma jest ;)



                            Gość portalu: Kalina napisał(a):

                            > I znowu prawie ze sie z Toba zgadzam ale zle przeczytales moj post.
                            > W pierwszym poscie napisalam wyraznie ze jest nas dwoje na A wiec ten wspolny
                            > dochod jest kolo 9000 - po splacie kredytu zostaje 7000.

                            1) eps z doswiadczeniem dostaje kol o 3,7 nett reszta to czasowe dodatki
                            relokacyjne, skoryguj o ile sie myle prosze ;)


                            pesje epsie oczywiscie ida w gore ale to jest raczej indexacja z teog co
                            niedawno widzialem a nie szokujace zwyzki.

                            > Komentarz co do 2000 na zycie dotyczyl ludzi ktorzy z jednej pensji zyja i
                            > nadal twierdze ze to jest calkiem dobry dochod.

                            2) ty nie zyjesz za tyle, na jakiej podstawie tak sadzisz?


                            > Po reformie ten wynagrodzenia EPSOWE to juz nie zadne Eldorado

                            3) oops kiedys bylo to eldorado?


                            > Na temat inwestycji nie bede Ci tu wykladac bo do tego potrzeba i troche
                            wiedzy i troche ryzyka i troche szczescia. jedno jest pewne - jak nie
                            rywykujesz nie wygrywasz a i stracic tez czasami trzeba potrafic. Do tego
                            dziki Bogu jest cos takiego jak Tax planning.
                            >
                            +
                            > Ale masz racje, nie kazdy ma nerwy do ryzyka.

                            tu mnie ubawialas jak cholera skoro ryzykujesz i podobno umeisz ryzzykowac to
                            czemu poszlas do EPSO ? to sie akurat dosc mocno kloci ;)

                            Nie znam regulaminu ale zakladam ze inwstujesz tam gdzie ci wolno zgodnie z
                            regulacjnmi EU prawda?
                            • Gość: Kalina odpowiedz do dwoch panow z poprzednich postow. IP: *.cec.eu.int 21.12.05, 14:17
                              Paw czytaj porzadnie zanim odstrzelasz.
                              Jak sie zyje z jednej pensjii to wiem bo sama tak zylam przez pierwsze 6
                              miesiecy tu i nie mialam z tym problemu.

                              Nie kazda osoba byla zatrudniona po 1.05.2004.

                              3700 ?????? A skad Ty kolego wziales ta liczbe? Podstawowych dzialan
                              matemetycznych nie potrafisz zrobic typu mnozenie?? Ja podalam dochod na dwie
                              osoby z tego co pamietam.

                              Na temat tax planningu to sobie porozmawiaj z dobrym doradca bo ja Ci nie bede
                              tlumaczyc. Zreszta jak dojdziesz do pewnego stopnia dochodow oni sami beda sie
                              do Ciebie zglaszac.
                              Kredyt staly mozna tez negocjowac. Moja stopa jest dokladnie 3,6.

                              Oszczedzanie w banku w zaden sposob do inwestycji nie zaliczalabym. To raczej
                              robienie siebie w balona bo tak to sie nie wzbogacisz.

                              Masz racje doma za mniej niz 400 000 da sie znalezc nawet w centrum Brukseli a
                              tym bardziej w "Hoojarcie":)tyle ze ja wole Tervuren, Kraainem albo inne tego
                              typu miejsca. Kazdy ma prawo miec preferencje , prawda?

                              Paw moze zaczniesz watek o inwestycjach to chetnie sie wypowiem i moze inni tez
                              a co najwazniejsze to zobaczymy jakie ty masz fantastyczne pomysly. I ja to
                              mowie na serio nie sarkastycznie.

                              Pozdrowionka.


                              • Gość: bruxellka Re: odpowiedz do dwoch panow z poprzednich postow IP: *.76.226.9.coditel.net 21.12.05, 14:35
                                Kalina Tervuren nie jest w Brukseli. Nie jest dzielnica brukseli tu wykaz
                                dzielnic.
                                www.bruxelles.irisnet.be/en/region/region_de_bruxelles-capitale/communes.shtml


                                • Gość: Kalina, Re: odpowiedz do dwoch panow z poprzednich postow IP: *.cec.eu.int 21.12.05, 14:39
                                  Oooooo to mnie zlapalas na niewiedzy. No popatrz jaka ja jestem pie...

                                  Tervuren jako tako nie jest dzielnica Brukseli ale dojazd do tego miejsca jest
                                  lepszy niz z wielu takzwanych dzielnic Brukselskich ceny nieruchomosci
                                  natomiast czesto o wiele wyzsze.

                              • do.ki Re: odpowiedz do dwoch panow z poprzednich postow 21.12.05, 14:48
                                > 3700 ?????? A skad Ty kolego wziales ta liczbe? (..) Ja podalam dochod na dwie
                                > osoby z tego co pamietam.

                                Mnozymy 3700 przez dwa. I co, wychodzi 9000?

                                > Podstawowych dzialan matemetycznych nie potrafisz zrobic typu mnozenie??

                                > Na temat tax planningu to sobie porozmawiaj z dobrym doradca bo ja Ci nie bede
                                > tlumaczyc.

                                Tu sie zgodze, i juz dawno temu pisalem, zeby nie wypelniac kwitow podatkowych
                                samodzielnie, tylko zostawic to specjaliscie. Z drugiej strony, dochody epsow to
                                dla fiskalisty sprawa bardzo prosta i nijakiego tax planningu w tym nie ma, wiec
                                po prostu nie mowisz nam wszystkiego (Twoje prawo), ale chcesz nam wcisnac, ze
                                bazujac tylko na epsich dochodach mozna sobie spokojnie sprawic chate w Tervuren.

                                > Zreszta jak dojdziesz do pewnego stopnia dochodow oni sami beda sie
                                > do Ciebie zglaszac.

                                Dwa bledy w jednym zdaniu. Po pierwsze, bez ich pomocy w zyciu nie osiagniesz
                                tego "pewnego poziomu dochodow". Po drugie, co juz sugerowal paw, nie tak latwo
                                jest epsom legalnie sobie dorabiac.

                                > Kredyt staly mozna tez negocjowac. Moja stopa jest dokladnie 3,6.

                                Czyli przy racie miesiecznej 2000 euro na 20 lat masz kredyt na ok 320000.
                                Zgadza sie? Moge sie pomulic o 1-2% w kazda strone, zaleznie od tego np. jaki
                                procent inwestycji pod hipoteka finansujesz z kredytu.

                                > Oszczedzanie w banku w zaden sposob do inwestycji nie zaliczalabym. To raczej
                                > robienie siebie w balona bo tak to sie nie wzbogacisz.

                                Kolejna sluszna uwaga. Nie sadze jednak, zeby ktos tu pisal o lokowaniu w banku
                                jako o inwestowaniu. Podalem oprocentowanie lokat jako punkt odniesienia do
                                oszacowania stopy zysku z inwestycji. Nadazasz?

                                > Paw moze zaczniesz watek o inwestycjach to chetnie sie wypowiem i moze inni
                                tez a co najwazniejsze to zobaczymy jakie ty masz fantastyczne pomysly. I ja to
                                > mowie na serio nie sarkastycznie.

                                Nie, Kalina, masz wiedze, to sie podziel, jesli laska.

                                Sek w tym, ze Twoj wywod miejscami nie trzyma sie kupy. Ja to widze, dlatego
                                oponuje. Ale ktos moze go niepotrzebnie wziac za dobra monete.
                                • Gość: Kalina Re: odpowiedz do dwoch panow z poprzednich postow IP: *.cec.eu.int 21.12.05, 15:21
                                  do.ki

                                  1. 1 pensja EPSA zatrudnionego przed 1.05.2004 - mniej wiecej 5000
                                  2 pensja mniej wiecej 4000

                                  2. Zadne prawo ani code of conduct nie zabrania EPSOM ani nikomu robic to z
                                  pieniedzmi na co sobie maja ochote a juz naewno gdzie i jak inwestowac.

                                  3. Masz racje zeby sytuacje zrozumiec to ja tu bym musiala kilka rozdzialow
                                  napisac bo przed moim przyjazdem do Brukseli to jeszcze mam 15 lat pracy ktora
                                  pozwolila mi na to ze teraz to co oferuje mi obecny pracodawca w zupelnosci
                                  mnie satysfakcjonuje i odpowiada mojemu stylowi zycia.

                                  4. Slusznie zauwazyles ze jakis wklad do tej sumy byl choc musze powiedziec ze
                                  bank byl calkowicie w stanie pokryc 100 procent tej inwestycji.

                                  5. Odnosnie inwestycji. Kazdy ma swoje preferencje i ulubione sposoby co sie
                                  wywodzi czasami ze sposobu wychowania, edukacji, charakteru itp. Jakby nie bylo
                                  jedna jedyna zasada ktora sie sprawdza to jest to ze nigdy nie mozna wsadzac
                                  wszystkiego do jednego koszyka. Wiec musi byc mieszanka inwestycji bardziej i
                                  mniej ryzykownych.

                                  6.Akcje proponuje tylko wtedy jak sie ma czas czytac raporty finansowe i je
                                  zrozumiec. Jak sie nie ma na to czsu to raczj mutual funds.

                                  7.Osobiscie mam sentyment do nieruchomosci wiec od lat obserwuje rynek Polski
                                  (konkretnie w Warszawie) i np moge stwierdzic ze np kupujac nieruchomosc
                                  powiedzmy na poczatku lat 90siatych zwrot kapitalu byl wiekszy od inflacji a
                                  dochod z wynajmu czesto siegal okolo 10 i wiecej procent na rok (liczac w USD
                                  lub EURO bo wiadomo wtedy inflacja byla dosc duza wiec przelicenia zlotowkowe
                                  bylyby bledne). Od okolo 5 lat ta sytuacja sie zupelnie zmienila. ZA malo
                                  miejsca zeby to opisac tu ale ogolnie kapital wlozony w mieszkania w
                                  kamienicach lub apartamentach nowych o wysokim standardzie rosnie. Natomiast
                                  zwrot jesli chodzi o czynsze juz w zaden sposob nie jest taki jak byl 10 lat
                                  temu. Dlaczego tak jest to wiadomo. Mimo tego nawet teraz inwestorzy moga
                                  liczyc na 5-7 procent zwrotu srednio.

                                  8. Dobrze oplacaly sie tez inwestycje w akcje lub fundusze w Azji po krachu w
                                  1997. Akcje wiadomo odczuly to momentalnie. Fundusze spadly kilka miesiecy
                                  pozniej i nie az tak drastycznie. Byl to typowy dol wiec super czas na zakupy.
                                  Teraz wiekszosc wraca do normy, sporo juz poszlo ponad poziom przed 97 wiec
                                  zwrot byl calkiem niezly.

                                  9. Dla ludzi ktorzy maja duzo szczescia i duza ochote na ryzyka jest tez Day
                                  Trading ktory obecnie moze robic kazdy Kowalski. Ti jednak trzeba sie liczyc ze
                                  element szczescia jest dosc wysoki.

                                  A tak na marginesie to wedlug oszacowan Mc Kinsey (nie pytaj mnie o dokladne
                                  zrodlo bo juz nie pamietam) to np w Polsce 80% spoleczenstwa nie posiada
                                  zadnych oszczednosci wiec problem w zasadzie nie istnieje. Dla wiekszosci ludzi
                                  problemem jest ogolnie zaoszczedzenie czgokolwiek a to juz zupelnie inny
                                  rozdzial.

                                  A Pan w co inwestuje?


                                  • Gość: Doki Re: odpowiedz do dwoch panow z poprzednich postow IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 21.12.05, 16:26
                                    > 1. 1 pensja EPSA zatrudnionego przed 1.05.2004 - mniej wiecej 5000
                                    > 2 pensja mniej wiecej 4000

                                    OK.

                                    > 2. Zadne prawo ani code of conduct nie zabrania EPSOM ani nikomu robic to z
                                    > pieniedzmi na co sobie maja ochote a juz naewno gdzie i jak inwestowac.

                                    Taak? Jestes pewna? To skad ta afera z wloskimi epsami, ktorzy mieli burdel kolo
                                    dworca polnocnego?
                                    Nie potrafie przytoczyc referencji na poparcie mojego przypuszczenia, ze nie
                                    masz racji i ze epsom wcale nie wolno tak od kazdego brac pieniedzy. To sie
                                    nazywa conflict of interests i na szczeblu A jest o wiele bardziej prawdopodobny
                                    niz na szczeblu C, prawda?

                                    > 4. Slusznie zauwazyles ze jakis wklad do tej sumy byl choc musze powiedziec ze
                                    > bank byl calkowicie w stanie pokryc 100 procent tej inwestycji.

                                    Bank ZAWSZE jest w stanie pokryc nawet 120% inwestycji, to nie w tym rzecz.
                                    Rzecz w tym, ze wtedy bank bierze na siebie ryzyko i kaze sobie za to ryzyko placic.

                                    > jedna jedyna zasada ktora sie sprawdza to jest to ze nigdy nie mozna wsadzac
                                    > wszystkiego do jednego koszyka. Wiec musi byc mieszanka inwestycji bardziej i
                                    > mniej ryzykownych.
                                    >
                                    > 6.Akcje proponuje tylko wtedy jak sie ma czas czytac raporty finansowe i je
                                    > zrozumiec. Jak sie nie ma na to czsu to raczj mutual funds.

                                    Zgadzam sie w zupelnosci. Ale to nic nowego. A juz liczylem na jakies dobre tipy
                                    o spoleczkach offshore'owych na przyklad...

                                    > A Pan w co inwestuje?

                                    Uj, przeszlismy na Pan/Pani? Az tak sie narazilem?
                                    Odpowiadam: jestem tylko biednym lekarzem, wiec nie inwestuje w nic, bo nie mam
                                    czego inwestowac. Zarobione pieniadze wydaje na biezace potrzeby i towary
                                    luksusowe (he, he).
                                    • Gość: Kalina Re: odpowiedz do dwoch panow z poprzednich postow IP: *.cec.eu.int 21.12.05, 16:43
                                      Ja mowilam o tym ze nikt mi nie ma prawa zabronic
                                      inwestowac moich dochodow ktore zdobylam przed podjeciem pracy tu i to nie ma
                                      nic wspolnego z conflict of interest. Co innego byloby angazowanie sie w
                                      zajecia dochodowe bedac juz tu. Wtedy rzeczywiscie trzeba wiedziec dokladnie co
                                      mozna a co nie mozna.

                                      Spoleczki offshorowe i ogolnie offshore investements znam dobrze bo pracowalam
                                      swego czasu na Bliskim Wschodzie wiec temat byl jak najbardziej na czasie i
                                      wcale nie jest nie legalne jesli sie nie ma stalej rezydencji w EU a nawet
                                      czasami bedac w EU to tez mozna zorganizowac z tym ze jest to o wiele bardziej
                                      skomplikowane i bardziej kosztowne. Ale jak jestes w temacie to chyba i wiesz
                                      ze w momencie powrotu do strefy EU cos z tym trzeba robic co czesto rowna sie z
                                      zakladaniem Trust. Ale jak sam wiesz od tego co i jak i najwazniejsze w jakim
                                      momencie to sa odpowiednio wykwalifikowane osoby.

                                      W moim przypadku np konczac kontrakt w Maju w zadnym wypadku nie bylo wolno
                                      wracac do Europy przed koncem roku bo zalapalabym sie na Europejski podatek i
                                      to by mnie kosztowalo wiecej niz potencjalna pensja z pozostalych ilus tam
                                      miesiecy.

                                      A na Pan to tak z respektu bo rozmowa zaczela sie robic powazna a aj zazwyczaj
                                      respektuje powaznych ludzi. :)
                                      • do.ki Re: odpowiedz do dwoch panow z poprzednich postow 21.12.05, 16:49
                                        Gość portalu: Kalina napisał(a):

                                        > Ja mowilam o tym ze nikt mi nie ma prawa zabronic
                                        > inwestowac moich dochodow ktore zdobylam przed podjeciem pracy tu i to nie ma
                                        > nic wspolnego z conflict of interest. Co innego byloby angazowanie sie w
                                        > zajecia dochodowe bedac juz tu. Wtedy rzeczywiscie trzeba wiedziec dokladnie
                                        co mozna a co nie mozna.

                                        Nie, co do inwestowania juz posiadanych srodkow to pelna zgoda, chyba ze
                                        dochodza wzgledy politycznej poprawnosci, a.k.a. moralne, jak w przypadku
                                        wzmiankowanego burdelu.

                                        > Spoleczki offshorowe i ogolnie offshore investements znam dobrze bo pracowalam
                                        > swego czasu na Bliskim Wschodzie wiec temat byl jak najbardziej na czasie i
                                        > wcale nie jest nie legalne jesli sie nie ma stalej rezydencji w EU a nawet
                                        > czasami bedac w EU to tez mozna zorganizowac z tym ze jest to o wiele bardziej
                                        > skomplikowane i bardziej kosztowne. Ale jak jestes w temacie to chyba i wiesz
                                        > ze w momencie powrotu do strefy EU cos z tym trzeba robic co czesto rowna sie
                                        > z zakladaniem Trust. Ale jak sam wiesz od tego co i jak i najwazniejsze w
                                        > jakim momencie to sa odpowiednio wykwalifikowane osoby.

                                        Tak, chociaz to kwestia skali. Nigdzie w (starej) Europie obrot gotowkowy nie ma
                                        takiego duzego udzialu w calkowitym obrocie finansowym jak w Belgii, wiec mozna
                                        sprobowac "przesaczania" pieniedzy, albo czekac na kolejna amnestie fiskalna.

                                        > A na Pan to tak z respektu bo rozmowa zaczela sie robic powazna a aj zazwyczaj
                                        > respektuje powaznych ludzi. :)

                                        Ale to ja przychodze do eksperta, nie na odwrot.
                                        • Gość: KALINA Re: odpowiedz do dwoch panow z poprzednich postow IP: *.cec.eu.int 21.12.05, 16:52
                                          No ja niestety tez jeszcze tyle nie mam zeby teraz sie bawic w offshore spolka.
                                          To raczj nie opcja dla byle EPSA.

                                          • do.ki Re: odpowiedz do dwoch panow z poprzednich postow 21.12.05, 16:57
                                            Gość portalu: KALINA napisał(a):

                                            > No ja niestety tez jeszcze tyle nie mam zeby teraz sie bawic w offshore
                                            spolka. To raczj nie opcja dla byle EPSA.

                                            Falszywa skromnosc. A- klasa sprzed maja 2004 to epsia arystokracja, albo, jak
                                            twierdzil paw, pankracja.

                                            Komisarz L. Michel zapodal nie tak dawno swoje dochody unijne do gazet. € 15000
                                            z groszami netto miesiecznie.

                                            Nie to jest ciekawe, co powiedzial, ale to, czego nie powiedzial. Mianowicie, na
                                            ten przyklad, czy i jakie fundusze celowe (reprezentacyjny, podrozny...) mu
                                            przysluguja.
                                  • Gość: asiunia Re: odpowiedz do dwoch panow z poprzednich postow IP: *.pt.lu 22.12.05, 09:52
                                    Gość portalu: Kalina napisał(a):

                                    >Osobiscie mam sentyment do nieruchomosci

                                    Uwazam, ze jest to calkiem rozsadna forma inwestycji. Przez powiedzmy 20 lat,
                                    kredyt spalac sie sam (czynsz), a po 20 latach masz cos o pewnej wartosci, a
                                    dochod z czynszu to mily dodatek do emerytrury (wczesnejszej np.;))
                              • paw_dady Kalina v.s Keith Chen's Monkeys Research 21.12.05, 22:25
                                Gość portalu: Kalina napisał(a):


                                > Jak sie zyje z jednej pensji to wiem bo sama tak zylam przez pierwsze 6
                                > miesiecy tu i nie mialam z tym problemu.

                                czy ktos mowilm, ze nie mozna przezyc? Bylo o zyciu bezstresowym nie zerbaniu
                                darmowyc herbatek w Britanii


                                > Nie kazda osoba byla zatrudniona po 1.05.2004.

                                wiem, czy to cos zmienia w dyskusji?

                                > 3700 ?????? A skad Ty kolego wziales ta liczbe? Podstawowych dzialan
                                > matemetycznych nie potrafisz zrobic typu mnozenie??
                                a zakladasz ze kazdy ma zdolnosci matematyczne epsow?


                                >Ja podalam dochod na dwie osoby z tego co pamietam.
                                A5 startuje od 3,800, podalas zarobki A8 to Polacy sa juz na A8 (~5500 i ok 20%
                                podatku rpawda?)?
                                gratulacje z okazji A8



                                > Na temat tax planningu to sobie porozmawiaj z dobrym doradca

                                ja akuram mam najlepszych dlatego nic nie mam i jestem zgodny z prawem ;P




                                > bo ja Ci nie bede tlumaczyc. Zreszta jak dojdziesz do pewnego stopnia
                                dochodow oni sami beda sie do Ciebie zglaszac.
                                >

                                Droadcy jak to przy 9k na pare? Sami sie zglaszaja?
                                tak nisko juz private banking sie ceni w tym kraju Belgia stacza sie jednak na
                                psy chlip chlip




                                > Kredyt staly mozna tez negocjowac. Moja stopa jest dokladnie 3,6.
                                kazdy moze i zawsze mozna tu akurat sie zgadzam,. stopa zalezy np. wkladu
                                wlasnego, twojego ryzyka kredytoweg, sposobu kapitalizacji kredytu

                                o czym sama wiesz calkie dobrze prawda?


                                > Oszczedzanie w banku w zaden sposob do inwestycji nie zaliczalabym. To raczej
                                > robienie siebie w balona bo tak to sie nie wzbogacisz.

                                zgoda 100%, BTW czy ja pislem to keidys ze w ten sposob oszczedzam? ;)



                                > Masz racje doma za mniej niz 400 000 da sie znalezc nawet w centrum Brukseli
                                a tym bardziej w "Hoojarcie":)tyle ze ja wole Tervuren, Kraainem albo inne
                                tego typu miejsca. Kazdy ma prawo miec preferencje , prawda?
                                >

                                Krainem widzialem dom za 100k niedawno. Wiec pudlo.
                                W Tervueren znalazlem za 300 i w centrum pudlo po raz 2
                                Ale mozna szukac jak 'kefiru epsow' ;)


                                > Paw moze zaczniesz watek o inwestycjach to chetnie sie wypowiem i moze inni
                                tez

                                I co powiesz? bez obrazy czyste fakty

                                a) jestes urzednikiem bez zadnego ryzyk w pracy

                                b) piszesz rzeczy niezwiazane z praca zawodowa w godzinach zakontraktowancyh na
                                prace

                                c) twierdzisz ze znasz sie na inwestycjach ale jak jest z wiarygodnoscia tego?
                                skoro nie potrafilas sie utrzymac z inwestowania wlasnych pieniedzy tak samo
                                dobrze jak z pracy najemnej doi tego urzedniczej

                                d) lub doradzania innym jak je zainwestowac


                                > a co najwazniejsze to zobaczymy jakie ty masz fantastyczne pomysly. I ja to
                                mowie na serio nie sarkastycznie.
                                Jakbym nie mial pomyslow hmmm ciekawe z czego bym zyl ;)
                                Jazyje wylacznie z tego co i jak zainwestuje i tu jest fun ;)

                                BTW doradcow inwestycyjnych -> czytalas o wyborze malpy? Prof Keith Chen jak
                                badal zachowanie kapucynkow? wyszlo ze daja sobie rade calkiem dobrze bez
                                doradcow inwestycyjnych ;)

                                bez zlosiwosci ;)


                                > Pozdrowionka.

                                Szacuneczek
                                PD
                            • Gość: K Pax z tym kefirem IP: 81.247.165.* 21.12.05, 14:39
                              paw_dady napisała:

                              > BTW cen domow -> za ponizej 450k nie dostaniesz w Bxl to jest jak z kefirem
                              > Jak nie umiesz szukac to nie dostaniesz. Ja kupuje kefir w delhaize i jakso
                              > zawsze tma jest ;)

                              Paw, delhaiza pod domem nie mam a dalej to mi się dupy nie chciało ruszyć tym
                              bardziej że podstawowe zapotrzebowanie na płyny zaspokajam piwem i kawą. Ten
                              kefir to tylko taka fanaberia.
                              • Gość: Kalina nie zamiecac watku IP: *.cec.eu.int 21.12.05, 14:40
                                Prosze mi tu nie zasmiecac watku kefirem i pluciem na ekran. Tu jest powazna
                                dyskusja o kasie :))))
                                • Gość: K Re: nie zamiecac watku IP: 81.247.165.* 21.12.05, 14:46
                                  ale ja jestem niepoważny
                              • paw_dady do K sorrka 21.12.05, 20:47
                                > Paw, delhaiza pod domem nie mam a dalej to mi się dupy nie chciało ruszyć tym
                                > bardziej że podstawowe zapotrzebowanie na płyny zaspokajam piwem i kawą. Ten
                                > kefir to tylko taka fanaberia.

                                chlopie nie mam nic do ciebie, do do kolezanki K ktora mi robi wyklady z ryzyka
                                po dnia spedzajac na psiniu w PRACY postow ;)

                                a ze dupy ci sie nie che ruszac - od czego zona ;o)
                                • Gość: Bogdan Re: do Pawia IP: 85.28.79.* 21.12.05, 21:10
                                  Oj ty Paw. Jestem dzis zbulwersowany bo kolezance dzis odpowiedziales na
                                  poziomie zeroooooooooooooooooooooooooooooooo.
                                  IQ na cele charytatywne z okazji swiat dales?
                                  • paw_dady bodzio jakiej kolezance? 21.12.05, 22:26
                                    Gość portalu: Bogdan napisał(a):

                                    > Oj ty Paw. Jestem dzis zbulwersowany bo kolezance dzis odpowiedziales na
                                    > poziomie zeroooooooooooooooooooooooooooooooo.

                                    niewiem ile ich miales i wg jakich kryteriow mierzyles ;)
                                • Gość: Sofi No to ci sie, paw, nazbieralo IP: *.cec.eu.int 22.12.05, 09:18
                                  > a ze dupy ci sie nie che ruszac - od czego zona ;o)

                                  >>> Jak liczysz ze Zocha tak latwo da sie wyslac do delhaize, bo arcyksieciu
                                  malzonkowi zachcialo sie kefiru to sie grubo mylisz.

                                  >>> zreszta arcyksiaze tez juz dzisiaj kilka punktow uzbieral, wiec dyskutujcie
                                  sobie sami we dwoch.
                                  • Gość: pawiu Zocha a slona zupa IP: *.142-200-80.adsl.skynet.be 22.12.05, 09:24
                                    jak bedziesz narzekala na meza kiedys sie okaze ze zupa (potage welutek) byla
                                    zbyt slona...
                                    • Gość: Sofi Wypad z baru IP: *.cec.eu.int 22.12.05, 09:26
                                      • Gość: pawiu bar maleczny z rana jak smietana! IP: *.142-200-80.adsl.skynet.be 22.12.05, 09:29
                                        a zocha dzis bojowa hu ha huhu ha nasza zocha zla ;P
                        • Gość: miejcie rozsadek! Re: eldorado? IP: *.cec.eu.int 05.01.06, 16:57
                          Opodatkowanie epsich inwetycji (zasku z funduszy inwestycyjnych): opodatkowani
                          jestesmy w Polsce a nie w Belgii! Podchodzimy pod POLSKI system podatkowy we
                          wszystkich sprawach oprocz pensji. Jasne? inna sprawa, ze mozesz nie ujawniac
                          tych zyskow przed polskim urzedem podatkowym...
                      • Gość: miejcie rozsadek! Re: ceny domow? IP: *.cec.eu.int 05.01.06, 17:03
                        - po pierwsze wynagrodzenia epsow ida regularnie w gore. Nikt nie moze nam tego
                        zmienic poniewaz zostalismy przyjeci pod obecnym Staff Regulations. Marne twoje
                        nadzieje... niestety.
                        - po drugie mozesz w banku zmienic dlugosc splacania kredytu (wydluzyc lub
                        skrocic) jezeli masz zmienna stope. Kosztuje to wprawdzie, ale masz ruch!
                        Jezeli zmienia sie zarobki twojej rodziny, zmieniasz miesieczna kwote splacania
                        kredytu i juz.
    • Gość: X Re: ceny domow? IP: *.cec.eu.int 21.12.05, 14:16
      Dokladnie takie mam dylematy. A moze w ogole nie warto kupowac domu w Brukseli?
      Taniej (pol ceny) jest wynajac a zaoszczedzone pieniadze zainwestowac inaczej
      (np w inwestycje/akcje w Polsce?
      • Gość: Kalina Re: ceny domow? IP: *.cec.eu.int 21.12.05, 14:22
        Widizsz kazdy ma inne spojrzenie na sprawe bo kazdy ma inna sytuacje i
        doswiadczenia.

        Ja i moja rodzina dalismy sobie rok na zdecydowanie czy i jak dlugo tu chcemy
        byc. Po czym doszlismy do wniosku ze zakladajac ze napewno chcemy tu byc
        conajmniej 5 lat wyszlo dla nas ekonomiczniej i sensowniej wziac tani staly
        kredyt, inwestowac pozostale pieniadze bo dochody z inwestycji sa wieksze a za
        5 lat kto wie.

        Zycie jest piekne i pelne niespodzianek.
        Milego dnia.

      • Gość: bruxellka Re: ceny domow? IP: *.76.226.9.coditel.net 21.12.05, 14:24
        najlepiej sobie policzyc ;) i zobaczyc co ci lepiej wyjdzie :) bo za wynajm tez
        trzeba placic, ale mozna wynajac cos malego i oszczedzac tez tak da sie :)
        ale jak kupujesz nieruchomosc to tez jest inwestycja teraz zalezy od ciebie ile
        i jak zainwestujesz :) pozdrawiam

        btw, mozna spokojnie kupic dom ponizej 450 tys ;) w dobrej dzielnicy a jak to
        zrobic zapraszam na priva aga@gansiniec.com pozdrawiam swiatecznie

    • Gość: X Re: ceny domow? IP: *.cec.eu.int 21.12.05, 14:52
      To fakt: wszystko zalezy. O ile srednio wzrosly ceny domow w BRX w ciagu
      ostatnich 5 / 10 lat. Czy to zalezy od dzielnicy? Czy mniej wiecej rowno.

      Mi trudno pojac relacje cenowe/inwestycje itp i bardzo jestem zainteresowana
      wszelkimi doswiadczeniami. Na prawde!
      • Gość: Kalina Re: ceny domow? IP: *.cec.eu.int 21.12.05, 16:07
        Z tego co mi wiadomo to ceny poszly w gore dosc mocno i chyba jesli chodzi o
        Bruksele to wszedzie.

        Ogolnie rynek nieruchomosci w Belgii jest statyczny miedzy innymi dlatego ze
        podatki przy zakupie sa ogromne co powoduje ze ludzie mniej spekuluja.
      • bruxellka Re: ceny domow? 21.12.05, 19:25
        Ostanie 5 lat ceny poszly okolo 30%. pozdrawiam
        • Gość: te koop Re: ceny domow? IP: *.242.81.adsl.skynet.be 23.12.05, 00:04
          Skoro juz tyle o tym inwestowaniu, to powiedzcie (ci inwestujacy w PL): jakie
          macie strategie w zwiazku z ciaglym spadkiem kursu EUR/PLN?
          • Gość: pawiu ooo IP: *.142-200-80.adsl.skynet.be 23.12.05, 00:07
            wyglada jak adres zochy ilu was wlasiciw tam jest? ;o)
            • Gość: Kalina Do tekoop IP: *.cec.eu.int 23.12.05, 09:56
              Ja w spekulacje walutowe sie nie bawie bo sie na tym nie znam.
              Inwestuje zazwyczaj na dluzsza mete wiec ryzyko zmiany kursow nie jest az tak
              bardzo istotne.

              Pozdrowionka na festive season dla kazdego i udanego 2006.
    • Gość: octi Re: ceny domow? IP: *.65-136-217.adsl.skynet.be 02.01.06, 14:56
      podali dzis w radio ze od 1/01/06 jest nizsze droit d'enregistrement w Brukseli. Nie doszukalem sie tej
      info w gazecie LeSoir (internet).
    • Gość: Daniel prowizja przy kupnie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 18:57
      Sorki - mam pytanie: czy w Brukseli (ogolniej: w Belgii) przy kupnie mieszkania
      czy domu przez posrednika KUPUJACY tez placi jakas prowizje (jak u nas 2.5-3%)?
      Czy latwo jest kupic bezposrednio - od wlasciciela?
      • Gość: odp Re: prowizja przy kupnie? IP: *.cec.eu.int 05.01.06, 17:06
        W cene nieruchomosci jest juz wliczona prowizja posrednika. Nie placisz nic
        ponad to.
        • bruxellka Re: prowizja przy kupnie? 05.01.06, 19:42
          Prowizje posrednika placi sprzedajacy nieruchomosc.Chyba ze ty wynajmniesz
          sobie posrednika zeby tobie poszukl nieruchomosc.
          • Gość: Daniel Re: prowizja przy kupnie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.06, 20:08
            A jka to dziala? Zawsze myslalem, ze widzi sie oferte domu umiesczona przez
            agebcje, idzie do niej i go oglada (ew. inne ktorymi agecja tez dysponuje).
            Mozna isc do agenta, powiedziec ze interesuka mnie taki i taki dom i on bedzie
            go szukal? I ew. pomagal przy negocjacjach itp?

            Sorki jesli pytanie jest naiwne, ale jeszcze nigdy nie kupowalem i jestem malo
            doswiadczony.
            • bruxellka Re: prowizja przy kupnie? 05.01.06, 21:00
              Daniel pytanie wcale nie jest naiwne. Agencja, ktora pomaga w sprzedazy
              nieruchomosci dziala na kozysc sprzedajacego(bo on jej placi)Rynek
              nieruchomosci w Belgi jest specyficzny, wiec dobrze jest jak ktos moze ci
              doradzic w zakresie stanu technicznego czy rzeczywistej wartosci nieruchomosci.
              Majac odpowiednie argumenty mozna wynegocjowac lepsza cene :).
              Miedzy innym sie tym zajmuje wiec jak jestes zainteresowany to zaprasza ma
              priva aga@gansiniec.com

              • Gość: pawiu gadanie IP: *.215-136-217.adsl.skynet.be 05.01.06, 21:42
                od kiedy mala ryska (taka 3-5cm) powaza cene domu w terwiren ;o)
    • Gość: Jarek Re: ceny domow? IP: *.241.81.adsl.skynet.be 06.01.06, 19:48
      Może znajdzie się ktoś życzliwy, kto opisze całą procedurę uzyskania kredytu i
      kupna mieszkania. Na co zwracać uwagę, z jakimi niespodziankami się liczyć,
      dodatkowe opłaty itp.

      Będę bardzo wdzięczny

      Pozdrawiam
      • Gość: anbxl Re: ceny domow? IP: *.241.81.adsl.skynet.be 06.01.06, 20:45
        to juz bylo-sama na ten temat dokladnie pisalam i nie chce mi sie powtarzac-
        please poszukaj nawet przez wyszukiwarke
Pełna wersja