pytanie do wrazliwych facetow po przejsciach i bez

IP: *.cec.eu.int 19.01.06, 14:29
Co to znaczy jak najpierw facet jest bardzo mily, sympatycznie zagaduje, itp,
ale mowi ze ma dziewczyne i nie chce laczyc spraw prywatnych i sluzbowych, a
potem nagle po przyjeciu przy stole, na ktorym ja przypadkiem siedzialam kolo
innych facetow, bo tak wyszlo, nagle przestaje sie do mnie zupelnie odzywac i
mnie ignoruje. O co mu chodzi i czy ja moge cos zrobic zeby sie znowu
ocieplily nasze kontakty,
    • Gość: mama Re: pytanie do wrazliwych facetow po przejsciach IP: *.cec.eu.int 19.01.06, 14:31
      znaczy, ze jest popaprancem. Unikac.
    • Gość: facet Re: pytanie do wrazliwych facetow po przejsciach IP: *.cec.eu.int 19.01.06, 15:08
      albo prowadzi jakąś cienką gierkę, czeka co zrobisz. Najlepiej sobie dać
      spokój; ale jak bardo chcesz, zeby coś było z tego to też go ignoruj -
      najlepszy sposób żeby go nakręcić.
    • kaczorek123 Re: pytanie do wrazliwych facetow po przejsciach 19.01.06, 15:14
      Sluchaj, koles nie jest wiele wart jak widac, a co wiecej jest zwiazany z kims.
      A fe... obrzydliwe.

      Sluchaj, panna, tego kwiata to pol swiata, ja jestem gotwo posiwecic ci cala
      moja uwage.

      Ps
      A jestes fajna i ladna?
    • Gość: zona Re: pytanie do wrazliwych facetow po przejsciach IP: *.cec.eu.int 19.01.06, 15:28
      To znaczy ze jest uczciwy i informuje cie o tym ze jest zajety, i nic z tego
      nie bedzie, w mozliwie delikatny sposob, nie powie Ci przeciez, jak jest
      gentelemen: nie podobasz mi sie.

      A ze wyglada na to ze ty jednak jakies nadzieje sobie robisz, to dodatkowo
      publicznie stara sie uniknac komplikacji - czytaj podejrzen o utrzymywanie z
      toba innych nich sluzbowe relacje.

      W dodatku jezeli siedzialas "na stole"... to juz totalnie musialo mu byc glupio
      jak sie do niego wdzieczylas :-)))))

      A na powaznie kobieto: jak facet mowi ze zajety, TO WARA
      • Gość: facet Re: pytanie do wrazliwych facetow po przejsciach IP: *.cec.eu.int 19.01.06, 15:34
        Po namysle zgadzam sie z Żoną, to może być też to. Nie podobasz mu się jako
        kobieta i/lub chce być lojalny wobec partnerki. Na początku były z Tobą jakieś
        tam gady i smichy-chichy, ale jak się zorientował, że Ci wpadł w oko (o tym
        świadczą rozmowy o byciu zajętym i niemieszaniu spraw słub/pryw - przecież z
        neutralną koleżanką się o tym nie gada normalnie) to postanowił się odciąć
        całkiem. Ale na odległość i przy tak skąpych danych ciężko stwierdzić, która
        intepretacja jest bliższa prawdy.
      • Gość: Adam Nie ma - zajety, mamy kapitalizm, wolny rynek IP: *.iFiber.telenet-ops.be 19.01.06, 16:05
        przegrywasz to znikasz a walka jest nieustanna. Malozenstwo jak wczesniej
        zobowiazane i sluby cechowe w gospodarce ostatecznie zniknie jako przezytek.
        Juz doszlismy dosyc daleko w tym procesie. Jeszcze w 19 wieku zwolennicy
        porzadku feudalnego protestowali przeciwko wolnemu rynkowi jako niemoralnemu
        likwidujacemu lojalnosc i stalosc kotra mial gwarantowac system cechowy. Teraz
        ludzie tej samej religijnej prwenencji probuja zatrzymac czas przez usiwecanie
        zwiazku miedzy kobieta a mezczyzna. Czas ich jest policzony. W przyszlosci nie
        bedzei zwiazku na cale zycie, bedzie na tak dlugo jak dlugo bedzie nam to
        odpowiadac. Gdy spotkamy gogos lepszego to se zmienimy i tylko luzerzy beda
        tkwic w stalych zwiazkach tak jak ci, kotrzy teraz nie kieruja sie czystym
        zyskiem ale jakimis sentymentami w zyciu.

        Pamietaj byt czyli ekonomia ksztaltuje swiadomsc: jak mowil wielki klasyk
        • Gość: facet Re: Nie ma - zajety, mamy kapitalizm, wolny rynek IP: *.cec.eu.int 19.01.06, 16:29
          Calm down please. Radzilbym zmienic leki i lekarza.
      • Gość: w kropce Re: pytanie do wrazliwych facetow po przejsciach IP: *.cec.eu.int 19.01.06, 17:08
        zono nie zrozumilas mnie, on caly czas mnie zagadywal i bardzo mily, nawet jak
        mowil ze ma girlfriend, a zrobil sie niemily i mnie ignoruje kiedy siedzilam
        przy stole obok innych facetow przez zupelny przypadek zreszta i
        nieintencjonalnie. Wiec nie wiem o co mu chodzi. Ja nie milam wobec niego
        zadnych zamierzen, to on byl mily, a teraz sie boczy, ale dla mnie jest tylko
        milym kolega, wiec troche mnie boli albo jest mi smutno ze z przestal sie nagle
        odzywac, jest dla mnie jasen ze skoro ma dziewczyne to jest tylko kolega, wiec
        dlaczego sie boczy ze rozmawiam czy siedze obok innych facetow? mozesz to jakos
        wytlumaczyc?
    • Gość: Adam Walcz o niego IP: *.iFiber.telenet-ops.be 19.01.06, 16:08
      Gosc jest zainteresowany, tylko sam przed soba sie wstydzi. Daj mu do
      zrozumienia ze go nie potepiasz. Spotkajcie sie bez siwadkow zobaczysz bedzie
      zupelnie inny.
      • Gość: w kropce Re: Walcz o niego IP: *.cec.eu.int 19.01.06, 17:12
        tak? a jak mam sie spotkac bez swiadkow skoro on sie sam siebie wstydzi i mnie
        unika teraz? ja wogole chyba nie rozumiem mezczyzn, o co im wlasciwie chodzi,
        jemu wolno miec dziewczyne a ja nie moge rozmawic z innymi, chociaz jestem
        oficjalnie tylko kolezanka z pracy??
        • Gość: Lezsek Re: Walcz o niego IP: 212.190.74.* 19.01.06, 17:45
          A moze to przypadek psa ogrodnika, co to sam nie zje marchewki (bo mu
          girlfriend nie pozwala), a drugiemu (obcym facetom przy stole) nie da.

          Nawet jesli ci obcy faceci nawet o zjedzeniu marchewki nie mysla.

          Delikatna materia meskich uczuc tworzy siec zawila i poplatana. Radze ci z
          dobrego serca - nie stawiaj sie w pozycji jakiegokolwiek przymusu. Nawet jesli
          zalozymy, ze koledze nie spodobalo sie twoje nowe (chocby i przygodne)
          towarzystwo, nie musisz czuc sie zobligowana do wnikania w niuanse i anse
          emocjonalne tego pana. Jemu wolno miec girlfriend a tobie wolno rozmawiac z
          dowolna iloscia i jakoscia mezczyzn i nikomu nic do tego. Powiem wiecej - wolno
          ci umawiac sie na randki, kolacje (ze sniadaniem lub bez) z kazdym na kogo
          przyjdzie ci ochota i w dowolnej ilosci. To twoja prywatna sprawa.

          A tak generalnie to wiekszosc niedopowiedzen moze rozwiazac szczera i otwarta
          rozmowa np. zaczynajaca sie od slow: "ostatnio wydaje mi sie, ze..."

          Powodzenia
          • Gość: Lezsek P.S. IP: 212.190.74.* 19.01.06, 17:48
            Odpowiedz na zadane przez ciebie pytanie "dlaczego on...?" jest w calej tej
            sprawie najtrudniejsza ale i (paradoksalnie) najmniej istotna.
          • Gość: w kropce Re: Walcz o niego IP: *.cec.eu.int 19.01.06, 17:59
            tak zapytalam sie ostatnio wydaje mi sie ze jestes w zlym humorze, na co on
            odpowiedzial, ze nic sie nie dzieje, jest w dobrym humorze, i musi gdzies isc,
            przedtem mowil do widzenia jak wychodzil a teraz sie nie odzywa, jest mi bardzo
            przykro z tego powodu, mialam jak mi sie wydawalo sympatycznego kolege,
            szkoda ..
            • Gość: anbxl Re: Walcz o niego IP: *.67-136-217.adsl.skynet.be 19.01.06, 20:40
              Trudno wyczuc czy ten watek to prowokacja,podpucha,ale jezeli nie
              to.........naprawde jestes infantylna,ale jest nadzieja,ze kiedys dorosniesz i
              sama rozgryziesz zwiazki damsko-meskie,bo one sa w UE takie same jak wszedzie
              i to zalezy wylacznie od ciebie jak beda ciebie traktowac
    • Gość: octi Re: pytanie do wrazliwych facetow po przejsciach IP: *.74-136-217.adsl.skynet.be 19.01.06, 20:57
      ostatnio wydaje mi sie ze, ... czy jak to powinno byc ...
      ze to nie watek europracowniczy :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja