ile osob czeka jeszcze na listach rezerwowych ???

IP: *.bph.pl 24.01.06, 12:54
tak z ciekawosci pytam.
Oczywiscie trudno to wybadać precyzyjnie, bo nie wiem na ile bazy unijne
sa "szczelne".
Przedluzyli waznosc list rezerwowych, kumpel wrocil z rozmow w Brukseli i
podobno jakas Pani z HR mowila ze jest bardzo duzo wakatow.

Ciekaw jestem czy macie jakies opinie na ten temat.

A tak na marginesie okropnie mrozi w Krakowie.. Ci co w Brukseli to
przynajmniej cieplej maja.

Aha i pytanie poza konkursem - Gdzie Belgia kupuje gaz?? Wie ktos, bede
wdzieczny za info.
    • logoo gaz dla Belgii 24.01.06, 13:39
      Belgia jest w 100% zalezna od importu gazu i sprowadza go glownie z Holandii,
      Algierii i Norwegii, a takze dysponuje gazem rosyjskim i brytyjskim (ten
      ostatni sie konczy i gaz w interkonnektorze Zeebrugge-Bacton plynie juz glownie
      w przeciwnym kierunku, czyli z kontynentu na wyspy).
      _____________
      logoo
    • ella111 Re: ile osob czeka jeszcze na listach rezerwowych 24.01.06, 13:45
      Cytat: Le différend gazier russo-ukrainien ne devrait pas avoir de répercussion
      sur l'approvisionnement en gaz de la Belgique.

      Selon Erwin van Bruynsel de la compagnie Distrigaz - le plus grand fournisseur
      de gaz en Belgique -, le pays dispose en effet de sources diversifiées
      d'approvisionnement, via des contrats à long terme avec les Pays-Bas, la
      Norvège et l'Algérie.

      Ces contrats couvrent environ 75% de l'importation. Le reste étant acheté sur
      des bourses d'énergie à Zeebrugge ou Londres.


      U mnie chcieli zatrudnic sekretarke z listy ale przestraszyli sie za wysokich
      kwalifikacji kandydatki (doktor prawa zdaje sie).
      • Gość: Mirek Re: ile osob czeka jeszcze na listach rezerwowych IP: *.bph.pl 24.01.06, 13:52
        serdeczne dzieki za to info z gazem..

        Czekam na jakies opinie w zakresie osob na listach.
        Ja akurat jestem na liscie Ekonomistow (tej z EPSO/93), tak jak moj kolega, jak
        na razie bez wiekszego efektu..

        pozdrawiam..
      • Gość: octi Re: ile osob czeka jeszcze na listach rezerwowych IP: *.240.81.adsl.skynet.be 24.01.06, 20:32
        :)
    • Gość: buniek Re: ile osob czeka jeszcze na listach rezerwowych IP: 85.28.72.* 24.01.06, 14:02
      Hej,

      Na liscie ekonomistow EPSO/A/8/03 jest jeszcze okolo 25 osob, w tym i ja :-(((
      Na liscie EPA okolo 50 osob.

      Pozdro

      • Gość: martin Re: ile osob czeka jeszcze na listach rezerwowych IP: 62.233.201.* 24.01.06, 14:09
        a mogę się zapytać skąd masz takie dane? Nie to, żebym powątpiewał w ich
        słuszność, ale po prostu jestm ciekaw, czy to jakaś oficjalna statystyka czy
        Twoje szacunki.
        Jeżeli na 125 początkowych z EPA zostało 50, to sie zastanawiam, czy to duzo
        czy mało. Ja sam jestem w tej pięćdziesiątce:-(
        pozdrawiam pozostałe 49.
        I inne kategorie, oczywiście
      • Gość: Mirek Re: ile osob czeka jeszcze na listach rezerwowych IP: *.bph.pl 24.01.06, 14:10
        Haha,
        Milo Cie poznac Buniek :)
        We dwoch zawsze razniej.
        No i jak tam nastroje, ciagle jeszcze wierzysz w kariere Eurokraty..?
        Ja zauwazylem u siebie ze poczatkowy entuzjazm juz opadl.
        Wczesniej wchodzilem na to forum w miare regularnie, pozniej zrobila sie z tego
        niezla kloaka, tak wiec przestalem sie udzielac.
        Przypominam sobie o nim jak mam jakiegos, nazwijmy to, "unijnego" newsa..ale
        przyznam szczerze ze czasami sie powstrzymuje bo nie lubie sie babrac w....

        Skad jestes??
        Ja z Kraka..

        pozdrawiam serdecznie.
        M.
      • Gość: Danka Re: ile osob czeka jeszcze na listach rezerwowych IP: *.cec.eu.int 24.01.06, 14:11
        Dosc dobry znajomy szef unitu wlasnie kilka tygodnie temu rekrutowal sobie
        sekretarke a raczej sekretarke jego sekretarki.

        Tez sie troche dziwil i obawial bo prawie wszystkie kandydatki z nowej 10 mialy
        pokonczone studia i tytuly magistra a on sam 3 letnie studia.

        Na interview kazda z tych Pan pytal dlaczego z takimi kwalifikacjami chca byc
        sekretarkami. Jedna pani w Polski odpowiedizial mu ze w Polsce to w zasadzie
        kazdy ma magistra a takowego szczegolnie latwo sobie zorganizowac na prywatnych
        uczelniach wiec w zasadzie trudno bedzie mu znalezc kogokolwiek kto magistra
        nie ma. I pani zostala zatrudniona.

        • Gość: octi Re: ile osob czeka jeszcze na listach rezerwowych IP: *.240.81.adsl.skynet.be 24.01.06, 20:38
          magister i do tego taka sprytna :-)
          szef sie slusznie obawial ;)
      • Gość: Mirek Re: ile osob czeka jeszcze na listach rezerwowych IP: *.bph.pl 24.01.06, 14:15
        ciekaw jestem czy beda chcieli wykorzystac te listy do konca?
    • Gość: Texas Re: ile osob czeka jeszcze na listach rezerwowych IP: *.cec.eu.int 24.01.06, 14:09
      Witam

      Moj znajomy zdal na EPA w pierwszej merit group, do tej pory nikt sie nie
      odzywal, dodatkowo w zeszlym tygodniu EPSO w odpowiedzi na zapytanie o
      przypisaniu, odpowiedzialo, ze nie ma przypisania...

      Pzdr:)
    • Gość: buniek Re: ile osob czeka jeszcze na listach rezerwowych IP: 85.28.72.* 24.01.06, 14:23
      Statystyki nt zatrudnienia sporzadzam sam bo mam dostep do bazy zatrudnionych.
      Jestem w BXL. Wiec te liczby ktore podalem sa raczej pewne.

      Mirek, Ty pracujesz w BPH (adres IP), prawda?
      Jak bylem na ustym to byl jeden osobnik plci meskiej wlasnie z BPH - moze to
      wlasnie Ty?
      • Gość: Mirek Re: ile osob czeka jeszcze na listach rezerwowych IP: *.bph.pl 24.01.06, 14:30
        powaznie??
        to mogl byc moj kolega szanowny- Mikolaj, taki z dlugimi wlosami..
        ja jestem ich pozbawiony :)
        Ja z nikim na ustnym nie rozmawialem ( pominawszy komisje )
        a co porabiasz w tej Brukseli??
        Pracujesz poza instytucjmi?
    • Gość: buniek Re: ile osob czeka jeszcze na listach rezerwowych IP: 85.28.72.* 24.01.06, 14:35
      Nie, tamten chlopak mial, krotkie wlosy, chyba blond. To widze ze byla silna
      reprezentacja z BPH!! ;-)

      Jestem tu od wrzesnia i lobbuje. Jak narazie bez rezultatow, ale kilka interview
      juz mialem, zawsze jednak internal candidates mieli pierwszenstwo. No i walcze
      dalej..
      • obserwer2 Re: ile osob czeka jeszcze na listach rezerwowych 24.01.06, 14:53
        Czesc Buniek,
        A masz dokładne dane dot. innych list, mnie interesują tlumacze (tu jest
        ciekawie, bo juz stosunkowo niedlugo bedzie nowa lista) moze i sekretarze/rki
        chcieliby/lyby wiedziec?
    • Gość: Arek Re: ile osob czeka jeszcze na listach rezerwowych IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 25.01.06, 12:15
      Ja na przykład czekam od maja 2004 na liscie prawników-lingwistów EPSO
      LA/12/2003 i do tej pory nic.
      Pewnie dla innych czekających nie będzie to żadnym pocieszeniem ale
      korespondowałem z EPSO wielokrotnie, jeszcze rok temu twierdzili i zapewniali
      mnie, że wszystkie listy rezewrwowe powinny zostac wykorzystane do końca i że w
      praktyce raczej nie zdarza się aby komuś z listy nie złożono jakiejkolwiek
      propozycji zatrudnienia (mam to na piśmie).
      Co ciekawe, niedawno ogłosili nowy konkurs dla prawnikow-lingwistów z Polski
      (AD/42/05), więc zaczepnie zapytałem EPSO, czy to oznacza, że stare listy
      zostaną wkrótce wykorzystane w zwiazku z zapotrzebowaniem na stworzenie nowej
      listy. Zapytalem tez czy jest sens abym po raz drugi brał udział w takim samym
      konkursie i czy to w jakikolwiek sposób wpłynie na przyspieszenie mojego
      zatrudnienia. Ku mojemu zdumieniu, odpowiedzieli, że oczywiście radzą mi wziąć
      udział w nowym konkursie, i ze nowe listy rezerwowe moga byc wykorzysywane
      przed wykorzystaniem starych list. Nic z tego nie rozumiem, a wszystko to
      sprawia, ze zaczynam nabierac powaznych watpliwości co do sensowności i
      przejrzystosci unijnych procedur rekrutacyjnych.
      Ponoć jestem przypisany do Trybunału Sprawiedliwosci, ale moja kilkukrotna
      korespondencja z tą instytucją nie doczekała się odpowiedzi.

      Czy jest na forum ktoś, komu wiadomo co kolwiek na temat spodziewanych wakatów
      dla prawnikow-lingwistów? Byłbym wdzięczny za wszelkie pomocne informacje.

      pozdrawiam wszystkich i życzę powodzenia.
      • adm-adm Re: ile osob czeka jeszcze na listach rezerwowych 25.01.06, 12:19
        jak Twoj francuski?
        • Gość: Arek Re: ile osob czeka jeszcze na listach rezerwowych IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 25.01.06, 12:37
          No właśnie w tym moze tkwić problem. Na egzaminach zdawałem angielski,
          niemiecki i włoski (fakultatywny), ale po egzaminach zacząłem uczyc się
          francuskiego i po 12 miesiącach nauki własnej zdałem DELF 1 (to chyba nie
          najgorzej jak na rok nauki samodzielnej), a poniewaz od czasu egzaminu minie
          już niedługo kolejny rok podczas którego raczej nie próżnowałem, mój aktualny
          poziom powinien chyba na początek wystarczyć. Wysyłałem nawet do Trybunału
          kopie zaświadczenia o zdaniu egzaminu z prośba zeby dołaczyli to do moich akt,
          ale nie zrobiło to chyba na nikim wrażenia.
          • inga27 Do Arka 25.01.06, 12:42
            czesc!

            no wlasnei, to potiwerdza sie to, ze jednak prawnikow lingwistow zatrudnia
            glownie trybunal i po pierwsze francuski!

            a tak przy okazji, zapytam Cie, bo wlasnei bede przystepowac do najblizszego
            egzmainu dla lawyer linguists, czy dobrze znales systemy prawne tych panstw, w
            ktorych jeyzkach zdawales egzamin? z jakich galezi miales teksty jelsi moge
            zapytac? prawo niemieckie jest dosyc zblizone, ale gorzej z brytyjskim, jakeis
            tam dziwne instytucje sa! czy wszystko miales przetlumaczone czy mozna przejsc
            z jakimias tam lukami w tlumaczeniu?

            z gory dziekuje

            inga
            • Gość: Arek Re: Do Arka IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 25.01.06, 13:54
              No niby tak, tylko po co ta cała szopka? W ogłoszeniu dotyczącym tego starego
              konkursu stało wyraźnie, że z listy rezerwowej rekrutować będą cztery
              instytucje unijne. Nie rozumiem dlaczego właściwie przypisali mnie do Trybunału
              skoro nie zdawałem na testach francuskiego, a tylko w przypadku tej instytucji
              była wzmianka, że kandydaci ze znajomością francuskiego bedą preferowani.

              Jeżeli chodzi o poprzednie egzaminy, to angielski jest moją najmocniejszą
              stroną (jestem nawet praktykującym tłumaczem przysięgłym), a mimo to napociłem
              się zdrowo. Tekst był żywcem wzięty z common law (rozważania mocno teoretyczne
              na temat prawa procesowego, o ile pamiętam), sporo pojęć po prostu nie miało
              dokładnych odpowiedników w polskim prawie i miałem wrażenie, że ogólnie chodzi
              im bardziej o sprawdzenie pomysłowości tłumacza, zwłaszcza że czas był mocno
              ograniczony -i to był największy problem. uUdało mi się jednak skończyć
              tłumaczenie i luk raczej nie miałem.

              Bardziej obawiałem się niemieckiego, a ten z kolei wydal mi się prosty. Tekst
              dotyczył tematyki zasad konstytucyjnych, a te w prawie niemieckim są dosyć
              podobne do polskich i pojęcia z polskiej konstytucji nasuwały się wręcz same.

              Generalnie, jeżeli masz jako takie doświadczenie w tłumaczeniu i czytałaś
              jakieś teksty z zakresu common law na tyle często, że ichniejsza terminologia
              Cię nie przestraszy, to powinnaś sobie poradzić. Nie wiem jak trudny był test z
              niemieckiego, gdyby zdawać go jako pierwszy język, więc się nie wypowiem.

              pozdrawiam
              • inga27 Re: Do Arka 25.01.06, 14:17
                bardzo dzieki za odp!

                z nimi to tak jest! tak napisali, a najwiecje chyba zawsze zatrudnia Trybunal,
                sprobuj zrobic lobying do Legal Service w Komisji! moze tam bedzie latwiej z
                tymi innymi jezykami!

                tym razem, jak zauwazyles, napisali , ze w wiekszosci bedzie zatrudnial
                Trybunal! Mam kumpla w podobnej sytuacji do Twojej, tez czeka, tez nei ma
                francuskiego, a niemiecki i angielski!

                juz drugi rok chodze na podyplomowe studia na lingiwstyce przygotowujace do
                egzaminu na panswtowego na tlumacza! (troche tez tlumacze)takze, non stop mam z
                takimi tekstami do czynienia, niemniej, widzialam jeden tekst z konkursu i
                oprzyznam ze latwy to on nie jest!
                tak chyba poczytam wiecej podrecznikow do prawa brytyjskiego!(drugi mma
                francuski)
                a czy moglibysmy wymienic sie ewentulanie tekstami (z checia bym zobaczyla ten
                Twoj)- ja mam jakis "confidentiality" z ang- bo chyba kazdy zestaw jezykowy ma
                inne?

                inga
                • Gość: Arek Re: Do Arka IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 25.01.06, 14:30
                  Dzięki za radę, może rzeczywiście spróbuję polobbowac w Komisji.
                  Tak czy inaczej pewnie zobaczymy się na tym nowym egzaminie, bo ostatecznie się
                  na niego zapisałem.

                  Chętnie bym udostępnił tekst z mojego egzaminu, tylko obawiam się, że
                  gdzieś "posiałem" te papiery. Tam było coś o "defamation" zdaje się. Jak mi się
                  uda to odnaleźć to się odezwę.

                  pozdrawiam i powodzenia
                  • inga27 Re: Do Arka 25.01.06, 14:32
                    extra!
                    tym razem trzecia czesc- ciekawe na czym bedzie ta revision polegala?
                    • Gość: Asiek Do Ingi IP: *.w86-202.abo.wanadoo.fr 25.01.06, 14:45
                      Czesc Inga. Bylysmy razem w grupie tlumaczeniowej przed listopadowym konkursem.
                      Co slychac? Widze, ze startujesz w innych konkursach. Powodzenia! A jak Ci
                      poszla preselekcja w listopadzie? POzdrawiam i trzymam kciuki!
                      • inga27 Re: Do Ingi 25.01.06, 14:49
                        hej!!!!:_)))
                        no jasne ze startuje, czatuje na wszystko!
                        no niestety zdalam, ale zabraklo mi 2 punktow zeby przejsc dalej!

                        wiec probuje dalej! chyba wszytskei dziewczyny przeszly dalej z naszej grupki???
                        • Gość: Asiek Re: Do Ingi IP: *.w86-202.abo.wanadoo.fr 25.01.06, 15:45
                          Z tego co wiem to clara i aines przeszly, a o reszcie nic nie wiem. Trzymam
                          kciuki za kolejne konkursy! Papa!
          • Gość: Maria Re: ile osob czeka jeszcze na listach rezerwowych IP: *.cec.eu.int 25.01.06, 12:52
            Chcialabym wszystkim czekajacym poradzic, aby przede wszystkim dzwonili do
            instytucji i do tego beznadziejnego EPSO. Maile to oni chyba kasuja, takie
            odnosze wrazenie. Znajdzcie sobie kilka osob, ktore bedziecie telefonicznie
            napastowac. EPSO to jeden wielki balagan i niekompetencja. Ja nie bylam na
            zadenj liscie "przypisania" i sie zalamalam (sekretarka). Wyslalam 70
            spontanicznych aplikacji do Head of Units. Wynik byl taki ze mialam 9 rozmow i
            dostalam prace. Tak wiec nie ufajcie EPSO i w "przypisanie". Znam inny
            przypadek, dziewczyna byla przypisana,a zostala zatrudniona pozniej ode mnie.
            • Gość: Mirek Re: ile osob czeka jeszcze na listach rezerwowych IP: *.bph.pl 25.01.06, 13:36
              hehe,
              ja juz bylem "tam" na kilku rozmowach, ale zawsze mowia ze kandydat wewnetrzny
              byl lepszy,
              a jak sie zapytalem dlaczego, to mowia ze znal Instytucje..
              No i kurcze z takim argumentem nie ma co dyskutowac, bo rzeczywiscie jak
              mialbym je znac skoro nigdy tam nie pracowalem...
              • Gość: Lalka do Mirka IP: *.olsznet.ec.pl 25.01.06, 15:03
                Gość portalu: Mirek napisał(a):

                > hehe,
                > ja juz bylem "tam" na kilku rozmowach, ale zawsze mowia ze kandydat
                wewnetrzny
                > byl lepszy,

                o co tu chodzi z kandydatem wewnetrznym? cz ktos przechodzi ze stanowiska C na
                A? czy sa to przesuniecia ze stanowiska A na A, ale na przyklad innych
                departamentow?
                Tak obserwuje te wasze zmagania,a myslalam, ze najtrudniej to zdac egzamin,
                zeby znalezc sie na listach.A potem to juz formalnosc, dostac prace w komisji.
                • Gość: hm bo ty Mirek IP: *.cec.eu.int 25.01.06, 15:59
                  jakby Ci to najdelikatniej powiedziec.. no nie wypadasz najlepiej.. na tych
                  rozmowach.. podobno zachowujesz b podobnie, tylko jeszcze bardziej arogancko
                  niz tutaj :-(
                  • tomi_22 Re: bo ty Mirek 25.01.06, 16:02
                    Przepytywales/as go ze taka opinie masz?
                • Gość: Mirek Re: do Mirka IP: *.bph.pl 26.01.06, 08:52
                  Ja nie mam pojecia o co chodzi, przeciez wcale nie musza mi prawdy mowic..
                  Generalnie zawsze sie jakas scieme wymysli no i tyle..
                  Ale po ostatniej rozmowie w Eurostacie poprosilem o tzw feedback i podano dwa
                  argumenty ze kontrkandydat mial doswiadczenie w Instytucjach, no i znal lepiej
                  francuski.
                  Aha no i jego zdaniem biezacy rok powinien byc najlepszy na zatrudnienie,
                  poniewaz podobno zadnych innych list rez. jeszcze nie ma..
    • tomi_22 A ja slyszalem, ze 25.01.06, 15:10
      Ponoc na C to juz nikgo poratycznie nie ma. Ktos tam, gdzies tam robil nabor na
      stanowisko takie, patrzy na listy C a one puste - albo nie ma z czego wybierac.
      Serio, tak slyszalem... A na koniec powiedziane bylo: Dobrze, ze konkurs C z
      Francjii niedlugo bedzie roztrzygniety.
      • st_krokodyl Re: A ja slyszalem, ze 25.01.06, 16:04
        Nie ma z czego wybierać? Czyli same doktoraty zostały? :-)))). Współczuję! Czemu
        biedaczek na ustnym nie obcięli?
      • asiunia.lux Re: A ja slyszalem, ze 25.01.06, 20:52
        tomi_22 napisał:

        > Ponoc na C to juz nikgo poratycznie nie ma. Ktos tam, gdzies tam robil nabor
        > na stanowisko takie, patrzy na listy C a one puste

        Ooo, bardzo ciekawe. A mi sie wydaje, ze ta lista jest jeszcze pelna po brzegi!
        W pierwszym tygodniu stycznia zadzwonila do mnie jedna pani z Trybunalu
        Obrachunkowego z zapytaniem czy jestem zainteresowana praca u nich (dzial
        tlumaczy niemieckich) i wogole kiedy moglabym przyjechac na interv. i jak
        szybko moglabym wogole zaczac?? Hmm... po tym jak mnie juz do glosu doposcila
        zapytalam tylko dlaczego akurat ja? A pani: no bo moj profil im akurat
        odpowiada i moje nazwisko widnieje na liscie rezerwowej.
        Uswiadomilam wiec pania, ze ja to juz od prawie roku pracuje. Pania jakby
        zamurowalo, po czym wzdechnela sobie i powiedziala: acha...epso....
        • tomi_22 Re: A ja slyszalem, ze 25.01.06, 21:31
          To co? Sciemnial ktos zeby "swojego" wepchnac? Asia, ja akurat mam dobre info,
          ale z tym burdelem epsowskim to nikt chyba nic nie wie...
    • Gość: buniek Re: ile osob czeka jeszcze na listach rezerwowych IP: 85.28.72.* 25.01.06, 15:42
      Ja tez juz bylem na wielu rozmowach, ktore sam sobie "wypracowalem".
      Zdalem nawet panel (panele tez sa na oceny). Wiec teraz niby w tym DG nie bede
      juz musial zaliczac panelu. Mam zrobione badania lekarskie i zlozone wszystkie
      papiery w Adminie. Zawsze jednak konczy sie tym, ze przyjmuja kogos z wewnatrz.
      Jak tak dalej pojdzie to mnie tu cos trafi...
      • tomi_22 Re: ile osob czeka jeszcze na listach rezerwowych 25.01.06, 16:02
        Czy praca dla urzedu EU to dla ciebie ostatnia deska ratunku? Poszukaj czegos
        innego, a wtedy stres przestanie cie zabijac. Serio, stres i napor na prace
        czasem maja odwrotny efekt. A zaloze sie ze jak zaczniesz cos innego robic, to
        i praca w instytucji ci wypali.
        • Gość: byly_eurokrata Re: ile osob czeka jeszcze na listach rezerwowych IP: *.netcologne.de 25.01.06, 20:14
          Pare miesiecy temu rzucilem tu haslo, ze nowe konkursy to pic na wode, bo nie
          wyczerpano nawet limitow na starych rezerwowych i zostalem okrzykniety
          notorycznym pesymista....
          Moja interpretacja sytuacji, bo interesuja sie rektrutacja od 2000 roku odkad
          przez przypadek na imprezie towarzystwa niemiecko-polskiego mialem okazje
          osobiscie z Verheugenem i ten mi powiedzial, ze Polska jego skromnym zdaniem
          przystapi do unii w 2004 i zebym trzymal reke na pulsie, jesli chce sie zalapac:

          Mimo tych wszystkich task forces enlargement, action plans, road maps itd.,
          ktore zaczely sie pojawiac w roku 2002 r. utworzenie EPSO sie przeciagnelo,
          ogloszenie pierwszych konkursow sie tez przeciagnelo i w styczniu/lutym 2004 r.
          sie okazalo, ze NMS przystapia 1 maja a nie ma jeszcze zadnego personelu.
          Poniewaz jednak kasa byla zaplanowa, na szybko zorganizowano skrocone egzaminy
          na temporary agents. Tak pi razy oko mozna powiedziec, ze zatrudniono ich w
          granicach 25-30% docelowych etatow. Pierwsze listy rezerwowe pojawily sie na
          jesien 2004 r. Administracja liczyla na to, ze wiekszosc tempow wziela udzial w
          konkursie z 2003 r. i ze zda rekrutacje. Okazalo sie jednak, ze czesc
          przegapila rekrutacje z 2003 r. a czesc oblala na preselekcji. Poniewaz jednak
          ci ludzie z reguly sie sprawdzili w pracy, trzeba bylo wymyslic co z nimi
          zrobic. I co sie okazalo: wymyslono 2 faze rekrutacji a z pierwszej listy
          rezerwowej przyjeto z reguly tylko osoby, ktore najbardziej odpowiadaly
          widzimisie instytucji.
          Czyli tempy, ktore w wiekszosci jeszcze siedza na etatach pierwotnie
          przewidzianych dla "stalych" gremialnie wziely udzial w konkursach z 2004 r. i
          z tego co slychac, dosyc duzo z nich tym razem zdalo preselekcje. Jak oni sie
          dostana na listy rezerowe, to automatycznie ich etat przeksztalca sie z
          temporary na staly. To sa wlasnie ci slynni kandydaci z wewnatrz. I w sumie
          trudno sie instytucjom dziwic, bo po co brac nieznanego kandydata z zewnatrz,
          jak mozna zachowac sprawdzonego z wewnatrz.
          Wniosek: osoby z pierwszej fazy rekrutacji powinny NA SILE lobbowac na rzecz
          angazu, bo kazdy dzien zblizajacy sie do ogloszenia wynikow 2 fazy rekrutacji
          pracuje na ich niekorzysc.
          Ci ktorzy moga sobie na to pozwolic ze wzgledow rodzinnych/zawodowych powinni
          sie nawet moim zdaniem starac o jakis glupi staz w instytucjach. Osobie ktora
          sie zna osobiscie odpowiedni ludzi z HR predzej pomoga niz abstrakcyjnemu
          kowalskiemu, ktory od czasu do czasu pisze emaila.
          • Gość: anbxl Re: ile osob czeka jeszcze na listach rezerwowych IP: *.240.81.adsl.skynet.be 25.01.06, 22:52
            Na temat epso i wielkiego BURDELU u nich to i ja moge napisac ksiazke,ale
            najlepsze sa ich-ludzi z epso odpowiedzi-maile pelne bledow-i tu nie mowie o
            skladni,ale o francuskiej podstawowej ortografii-osmieszaja sie,zastanawia mnie
            czy tam pracuja analfabeci czy naprawde znaja tylko angielski.Co do kandydatur
            wewnetrznych i np list wewnetrznycn na kontraktowych to tez to
            przerabialam,ale kto walczy ten ma :-))
          • st_krokodyl Re: ile osob czeka jeszcze na listach rezerwowych 26.01.06, 13:35
            Muszę przyznać Były, że robisz bardzo dobrą robotę na tym forum, za co wiele
            osób powinno Ci podziękować. Zatrudnieni w instytucjach czasem niechętnie dzielą
            się swoją wiedzą, czemu wcale się nie dziwię, ale wszyscy kandydaci z list,
            przystępujący do konkursów itp jak powietrza potrzebują informacji, która
            pozwoliłaby im realnie ocenić swoje szanse czy zaplanować najbliższą przyszłość.
            Tak na trzeźwo mój ogląd sytuacji zgadza się z tym, co piszesz. W oficjalnej
            korespondencji EPSO i poszczególne instytucje bardzo uważają, żeby kandydatów
            nie zniechęcać i podsycają tym samym różne złudzenia, ja tymczasem sądzę, że w
            specjalnościach, w których trwają konkursy, najlepszy okres na zatrudnianie się
            skończył. Po co Trybunał miałby brać Arka z DALF 1, skoro niedługo będzie miał
            kilkudziesięciu nowych kandydatów po nowym konkursie, z taką kombinacją językową
            jaka im się zamarzy? Przez tych parę miesięcy pomiędzy niech popracują tempy, a
            potem będziemy mieli po 10 osób na jeden wakat. Jeśli Arek nauczy się Francuza,
            to może odezwą się do niego za 6 lat, chyba że umorzą listy. Wedle tej samej
            pragmatyki umarzać ich nie powinni, bo to marnotrawstwo, ale to może akurat nie
            jest argument. Tu pewnie wtajemniczeni zignorują moje pytanie, ale słyszałem, że
            w dalszym ciągu jest ważnych wiele list z lat 90. i ludzie rzeczywiście dostają
            takie dziwne telefony po latach. Czy to prawda?
            pozdrawiam
      • Gość: do Buniek Re: ile osob czeka jeszcze na listach rezerwowych IP: *.bph.pl 26.01.06, 09:11
        hmm, wcale Ci sie nie dziwie, bo pewnie praca w Komisji byla dla Ciebie jakims
        tam planem osobistym, zdales egzamin, nawet tam pojechales..

        ktos tam powiedzial ze niby arogancki bylem na rozmowach...
        nie bede polemizowal, chociaz nie przypominam sobie zebym kiedykolwiek podczas
        interview mial przyjemnosc rozmawiac z jakims Polakiem, ale mnie osobiscie
        irytuje taka pozycja petenta zeby nie powiedziec zebrajacego o prace..

        napisz do mnie na priva:
        gekontok@tlen.pl
        • Gość: hm Re: ile osob czeka jeszcze na listach rezerwowych IP: *.cec.eu.int 26.01.06, 10:23
          no sam widzisz.. nawet nie zaprzeczasz.....niestety to bardzo widac na
          rozmowie... i dobrze nie rokuje na przyszlosc... a zeby wiedziec jak ktos
          wypadl nie trzeba byc fizycznie obecnym:-))
          • Gość: Mirek do hm IP: *.bph.pl 26.01.06, 10:45
            nie mam zamiaru zaprzeczac bo:
            1. mam inne zdanie,
            2. chyba nie twierdzisz ze powodem braku wakatow dla osob na listach jest
            ich "agresja" na rozmowach. Doprawdy sa chyba jeszcze inne "istotne" powody.
            3. jezeli masz jakies fajne rady i sugestie dla mnie "na przyszlosc" zapraszam
            na priva: gekontok@tlen.pl
            • Gość: hm Re: do hm IP: *.cec.eu.int 26.01.06, 14:32
              Jezeli byles na rozmowach to dlatego ze byly wakaty;
              Jezeli nie spodobales sie to chyba nie sadzisz ze tu w instytucjach ktos powie
              ci to wprost.. oczywiscie ze powie ci ze dostal sie inny np wewnetrzny kandydat;

              Zadnych rad nie ma po za tym zebys zmienil sposob bycia z jakiego dales sie tu
              tez poznac... moze wtedy.....;
              • Gość: Ela Re: do hm IP: *.cec.eu.int 26.01.06, 14:37
                Wiesz moze powinienes sobie te rady od hm wziac troche do serca.
                Tu nikt nie zatrudnia ludzi ktorzy juz na rozmowie sie madrza.

                Z drugiej strony znam dwoch kandydatow ktorzy nie zalapali sie tez po rozmowach
                i musze powiedziec ze obie te osoby sprawiaja wrazenie niesamowicie aroganckich
                typow z tym ze oni wlasnie tacy sa i nie potrafia tego zatuszowac. Moze nie
                zawsze sie da to utaic.
                • tomi_22 Re: do hm 26.01.06, 15:05
                  Gowno tam wiecie. Mirek nie dostal tej roboty, bo naprawde byl ktos "z
                  wewnatrz". Tak wiec, jak was nie bylo na JEGO rozmowie kwalifikacyjnej lub
                  jesli go nie znacie to plis, darujcie sobie uwagi na jego temat, zwlaszcza jak
                  siedzicie na "cieplutkich" posadkach. To jest po prostu zwykle swinstwo.

                  Mirek, nie martw sie, znajdzie sie i fotel dla ciebie.
                  • Gość: Kalina Re: do hm IP: *.cec.eu.int 26.01.06, 18:10
                    Wiesz Tomi moze gowno wiem ale rozmawialam z kilkoma osobami ktore robia takie
                    interview dosc regularnie.

                    Nikt nie oblewa ludzi za niewiedze, nikt nie oblewa za brak francuskiego albo
                    przynajmniej nie zawsze ALE kazdy z tych co znam i siedzial w komisjach
                    rekrutacyjnych jest jednego zdanie - Przemadrzalcow nie lubia. I kazdy to
                    podkresla bo podejrzewam to sie zdarza dosc czesto.

                    A co do Mirka to rzeczywiscie troche nie ladnie go tak na publiku osadzac i
                    powolywac sie na to ze osoba cos tam o tym wie. Wlasciwie to nawet malo
                    profesjonalne.
                    • tomi_22 Do Kalina 26.01.06, 18:48
                      Wiesz, tego "gowna" to ja chyba nie pisalem do ciebie, bo jak widze ty nikogo
                      nie oskarzasz tu ani nie osadzasz, no chyba ze ty to ten "hm", ale tego sie nie
                      dowiem.

                      Co do przemadrzalcow - tu sie zgadzam, kiepskim byc to zle, za dobrym tez nie
                      dobrze.

                      Mirek ma po prostu pecha i tyle.
                      • Gość: Kalina Re: Do Kalina IP: *.cec.eu.int 27.01.06, 09:36
                        Tomi ja nie hm. Tylko myslalam ze ogolnie sie zwracasz do ludzi a osobiscie
                        podzielam fakt ze tu sie lubi raczej ludzi skromnych.
                        • tomi_22 Re: Do Kalina 27.01.06, 10:26
                          Nie, to bylo do tych go gadaja o kims nie znajac go.

                          A co do skromnosci, to owszem. A w sumie to skromncyh wszedzie wola, nawet w
                          prywatnym, bo nie obawiaja sie ze ich taki wygryzie :)
                • st_krokodyl Re: do hm 26.01.06, 17:32
                  Chciałbym jakoś ostudzić atmosferę, ale to chyba nie do zrobienia. Trzy razy
                  przeczytałem to, co Mirek napisał i dalipan nie widzę, gdzie ta arogancja, którą
                  jakoby i tu się popisuje? Mało tego, okazuje się, że Mirek nie jest sam, bo jest
                  więcej tych "aroganckich typów", którzy się "mądrzą" na rozmowie o pracę. A może
                  to przede wszystkim kwestia konwencji. Jeśli komisja stwarza atmosferę
                  niepewności co do kryteriów oceny, to czyja to wina, że kandydat próbuje się
                  lansować jak umie i jak go w Polsce uczono (na amerykańskich wzorach)? Trzeba
                  paradoksalnie wielkiej pewności siebie, żeby się takiej presji oprzeć i chyba
                  rzeczywiście najgorzej wypadają ci, którym najbardziej zależy.
                  • tomi_22 Do Krokodyla 26.01.06, 18:50
                    Drogi Krokodylu,

                    Mirkowi ktos po prostu przysrywa i robi to wyjatkowo perfidnie i zlosliwie, z
                    pozycji Ja jestem Tu i ma to a ty nie... bos cham...
                    • Gość: hm Re: Do Krokodyla IP: *.cec.eu.int 27.01.06, 14:43
                      To prawda przysrywam;
                      Nie mam bladego pojecia kim jest Mirek w realu;
                      Pamietam natomiast plujacego na auxi,na tempy potem na reszte,i to w 2 miesiace
                      po ogleszeniu wynikow.... potem probujcego udowodnic ze jestesmy tu tylko po
                      znajomosci... itp.
                      Jednoczesnie trzymam sie teorii ze takie osoby w realu tez sa niezdrowe.
                      A moze ma za waska to swoja dzialke... ludzie sie tu boja taaaakich
                      specow..niech cos zrobi w kierunku zlapania tej roboty, sam konkurs nie
                      wystarcza, to juz wiedza nawel male krokodyle:)
                      • Gość: Mirek Re: Do Krokodyla IP: *.bph.pl 27.01.06, 14:58
                        Czlowieku, Ty mnie musisz mylic z kims innym..
                        to jakies nieporozumienie..
                        Twoje zarzuty to GRUBA przesada..
                        sluchaj nie kazda krytyka, a nawet ostre slowa to arogancja i plucie..

                        • tomi_22 Re: Do Krokodyla 27.01.06, 18:50
                          Mirek mial jakies tam swoje teorie, ale te w sumie mogl miec kazdy, a zwlaszcza
                          ktos sfrustrowany tym ze nie ma pracy a inni maja, w 100% go rozumiem. Jednak
                          udalo mi sie z nim pogadac kilka razy w realu i jesli to nawet on byl i on plul
                          to sie zmienil i ma naprawde inne zdanie. Czemu? Pobyl troche miedzy epsami,
                          zjadl niejedna kolacje, wypil troche piwa i zobaczyl jak to wyglada naprawde.
    • polka35 Re: ile osob czeka jeszcze na listach rezerwowych 26.01.06, 16:14
      Witam,
      jestem zywym przykładem ze wszystko jest mozliwe i to bardzo szybko. Lista na
      ktorej byłam ukazała sie w kwietniu ub. roku. W czerwcu miałam juz 3 rozmowy z
      roznymi instytucjami w tym trzecia z nich (parlament) zatrudniła mnie
      natychmiast. Od ponad poł roku pracuje w PE w Luksemburgu. Moje kolezanki z
      list (np.portugalskiej)ciagle czekaja na telefon.
      • Gość: byly_eurokrata Szczury, wilki i rekiny IP: *.netcologne.de 26.01.06, 19:54
        Disclaimer: moje uwagi nie dotycza Mirka, tylko sa natury ogolnej ;-)

        Jak krokodyl bardzo slusznie zauwazyl wiekszosc mlodych polakow wychowanych
        jest na amerykanskich wzorcach pracy oraz samoprezentacji: wszystko potrafie, a
        jak nie, to zarwe pare nocy i sie doucze, jestem w 150% dyspozycyjny, jak
        trzeba, to bez szemrania przyjde do pracy w sobote albo nawet w niedziele i nie
        bede zadal za to wynogrodzenia itd. Tymczasem sluzba publiczna to nie firma
        prywatna oparta na zasadach neoliberalizmu. Tu sie liczy umiejetnosc
        nawiazywania zdrowych relacji z kolegami zamiast determinacja bezwgzlednego ich
        zwalczania jako potencjalnych konkurentow oraz zdolnosc do BEZKONFLIKTOWEJ
        samorealizacji. Jak ktos odgrywa jedyna znana mu role z polskiej
        rzeczywistosci, role szczura na wyscigach, mlodego wilka czy rekina, to zrobi
        negatywne wrazenie, bo ani przelozony ani przyszli koledzy nie beda chcieli
        miec w swoim otoczeniu konia trojanskiego, ktory zafunduje im bezsensowna walke
        kogutow.
        A mowie troche z doswiadczenia, bo jak juz opisywalem proszono mnie
        sporadycznie do takich interview jako przedstawiciela NMS i slyszalem
        komentarze przed i po rozmowa.
        • Gość: Sofi byly _ to zes pojechal po tym zwierzyncu, ale IP: *.241.81.adsl.skynet.be 26.01.06, 21:04
          podpisuje sie pod kazdym slowem z autopsji
          • Gość: Kalina Do Bylego eurokraty IP: *.cec.eu.int 27.01.06, 09:45
            Byly ogolnie to sie z Toba zgodze.
            Tylko ze taki sposob pokazania sytuacjii jest troche jednostronny i ludzie moga
            wnioskowac ze praca tu jest zawsze spokojna i wrecz nudna.

            A tak nie jest. Z moich obserwacji (i to jest na podstawie znajomosci jednego
            DG) moge powiedziec ze jakies 70% pozycjii to sa prace ktore po kilku
            tygodniach lub conajwyzej miesiacach mozna uznac za dosc automatyczne,
            monotonne i w koncu nudne. Jak sie jest na tkiej pozycjii to rzeczywiscie
            szansa realizacji sie czy wykazania jest mala albo zadna.

            Jest jednak jeszcze te 20 lub maximum 30% pozycji gszie od ludzi wymaga sie
            odrobine kreatywnosci, sa kontakty zewnetrzne, ciekawe misje itd. Zdarzaja sie
            okazje gdize bez pchania ani kopania dolow czlowiek poprostu moze sie jakos
            wykazac. I moze skala tego jest o wiele skromniejsza niz w niektorych firmach
            prywatnych ale mimo wszystko moim zdaniem jest to taka dosc zdrowa dawka i w
            zasadzie pod koniec miesiaca czlowiek moze sie czuc zadowolony.

            Takze wiele zalezy od szczescia i od DG w jakim sie znajdzie i od ludzi dookola
            siebie.

            Pozdrawiam.
        • Gość: martin Re: Szczury, wilki i rekiny IP: 62.233.201.* 27.01.06, 12:04
          Szanowny Były,

          To co piszesz wydaje się bardzo przekonujące i logiczne. Jest tylko małe ale.
          Ja akurat oglądam te sytuacje z pozycji bliższej Mirkowi, choć może nie jestem
          aż tak zdeterminowany, a w każdym razie jestem w Waw, pracuje na etacie i
          bardzo chciałbym zmienić swoją pozycje petenta z listy rezerwowej.
          Tylko pojawia się pytanie: jeżeli nękasz HoU mailami, wydzwaniasz do nich,
          wpraszasz się na rozmowy, zapewniasz ich, że znasz się na wszystkim i możesz
          pracować 26 godzin na dobę, to odbierają cię jako szczura, szukającego nowych
          kumpli do wyścigu. Może cos jest na rzeczy.
          Ale w takim razie, jeśli będę siedział w Waw i czekał na zaproszenie na
          interview, żeby zrobić wrażenie miłego, skromnego młodzieńca z krańców znanego
          im świata, to mogę się nie doczekać i tu się chyba ze mną zgodzisz.
          Stąd najprostsze pytanie, które na tym forum powraca częściej niż deszcz w
          Brukseli: co robić, skoro tak źle i tak niedobrze. Łatwo mówić piszcie,
          dzwońcie, ale bądźcie skromni i nie zarozumiali. Trudniej to zrobić...
          • Gość: hm Re: Szczury, wilki i rekiny IP: *.cec.eu.int 27.01.06, 12:08
            wyposrodkuj
            Mirek dal sie poznac na tym forum jako osoba arogancka, promujaca za wszelka
            cene i wbrew wszelkim dowodom spiskowe teorie dziejow, czasami az obrazajac
            wspoluczestnikow
            i nawet tego nie neguje w tym watku
            wysylanie kandydatury: tak
            chodzenie na interwiev z mina: co panstwo moga mi zaoferowac bo jestem taki
            swietny: nie
            po prostu:-)
            powodzenia
            • tomi_22 Do Hm... 27.01.06, 12:16
              A co powiesz o mnie? Ci co mnie poznali "w realu" jakos maja inne zdanie o mnie
              (no moze nie wszyscy ;P), a na forum jestem jaki jestem. Pamietaj forum
              przelknie wszytsko, klawiatura takze, a zycie jest zupelnie inne... ;P

              Pozdrawiam tych dla ktorych bylem lub jestem "arogancki".
            • Gość: Mirek do hm IP: *.bph.pl 27.01.06, 13:09
              oj widze ze Cie zabolalo jak kilka miesiecy temu cos tam powiedzialem, pewnie
              na temat tempa rekrutacji..
              nie bede tego rozgrzebywac bo nie mam na to czasu..

              ale dziwie sie ze brak Ci cywilnej odwagi powiedziec mi pare slow na priva
              tylko snujesz tutaj prywatny watek na forum publicznym..

              jak znam zycie to nawet mnie nie znasz a opowiadasz jakies niestworzone
              historie na moj temat. opowiadasz o jakiejs spiskowej teorii dziejow, a sam nie
              uwolniles sie od stereotypow..
              komu sie dalem poznac???
              Jakos nikt poza Toba nie wyjezdza z takimi tekstami..

              I jeszcze raz sugeruje, jak masz jakies dobre rady to napisz na priva, bo nie
              mam czasu sledzic watku..
            • puks01 czemu napadacie na hm'a? 27.01.06, 13:14
              Przeciez udzielil sensownej rady, uzasadnil.
              Nie trzeba zaraz traktowac tego jako obrazy majestatu ;)
              • Gość: Mirek nie napadamy!!! IP: *.bph.pl 27.01.06, 13:26
                tylko sugeruję ze mowi nieprawde oraz proszę zeby watki i rady osobiste
                (szczegolnie gdy dotycza konkretnej osoby) kierowal na adres prywatny..
                • puks01 Re: nie napadamy!!! 27.01.06, 13:33
                  Ostatnie rady wygladaly na przydatne nie tylko dla Ciebie. Zastosuje sie do
                  nich, jesli bedzie mi dane dojsc do tego etapu. A Tobie zycze powodzenia przy
                  kolejnym podejsciu :)
            • Gość: asiunia.lux Re: Szczury, wilki i rekiny IP: *.pt.lu 27.01.06, 13:28
              > Mirek dal sie poznac na tym forum jako osoba arogancka

              Taak? A w moim odczuciu wcale nie!

              Mirek, pozdrawiam.
              • Gość: Mirek Re: Szczury, wilki i rekiny IP: *.bph.pl 27.01.06, 13:32
                no dzieki,

                rowniez pozdrawiam,

                P.S. moze sie cos ruszy, mam w przyszlym tygodniu rozmowy w B.
            • st_krokodyl do hm i towarzyszy/ek 27.01.06, 13:43
              To bardzo smutne co pisze hm.
              Ja chcę tylko zapytać: kto tu komu daje lekcję? Kto jest arogancki a kto
              upokorzony nieszczerymi komunikatami?
              Mirek tylko dlatego niczego nie neguje, że został sterroryzowany personalnym
              atakiem - wie, że jest już na cenzurowanym i jeśli chce mieć jeszcze jakieś
              szanse, to powinien położyć uszy po sobie. No, moja droga, takiego upokorzenia
              łatwo nie zapomni. A lekcję zrozumieli też inni, bo przecież hm nie pisze we
              własnym imieniu, tylko zdradziła, o czym mówią decydenci po oględzinach
              kolejnego rekruta z PL. Właściwie to dobrze że ten temat wypłynął, z drugiej
              strony, powtarzam, to bardzo smutne.
              Co do mnie, to nie dam się sterroryzować, a sam wolę cudzą złość od zimnej obłudy.
              • adm-adm Re: do hm i towarzyszy/ek 27.01.06, 14:04
                Hej, niedawno widzialam rekrutacjach w mojej DG, ale nawet gdybym nie widziala
                to i tak bym slyszala, bo zapewniam was ze nie decydenci, a ... np sekretarki
                mowia, jakie odniosly wrazenie, co wiecej, ich zdanie bardzo sie liczy
                (slusznie), tak jak bardzo czesto liczy sie zdanie calego zespolu ludzi w danym
                unicie: jezeli szef ma troche oleju w glowie to pokazuje ekipei kandydata, i
                sprawdza wzjamena empatie... niestety proza jest taka ze potem trzeba z
                czlowiem pracowac, a taki szef ma byc potem arbitrem? po cholere mu!Co do
                kwalifikacji: Komisja ma taka dziwna polityke ze kazdy moze sie wszystkiego
                nauczyc, za to sympatycznym kolega nie kazdy jest.. madre nie madre... ale
                stosowane:-)
                Co do rekrutow z PL: u mnie w DG prawie tylko takich zatrudniaja, co gorsza
                pani z HR zaczepila mnie ostatnio mowiac: o! kolejny! no tak ale wy jestescie
                najlepsi!.. usmiechnelam sie wcale nie skromnie:)))i wzdychajac teatralnie
                stwierdzialm "ah, no coz poradzic"...(nie zaczelam jej Bron Boze tlumaczyc ze
                statystycznie jest na duzo, niech dalej zapraszaja polakow!!
                • st_krokodyl Re: do hm i towarzyszy/ek 27.01.06, 14:20
                  No to odpowiedź bardziej na luzie i wbrew pozorom z zupełnie innego pułapu. W
                  tej wersji przecież wszyscy zdają sobie sprawę, że trochę zgadują, trochę się
                  bawią w loterię, a nie udają chyba, że zapadł jedynie słuszny werdykt nad duszą
                  zepsutego- człowieka-z-którym-nie-chcemy-mieć-nic-do-czynienia.
                  pozdrawiam jak zwykle
                  • adm-adm Re: do hm i towarzyszy/ek 27.01.06, 14:28
                    tak siedze i mysle nad tym "pulapem" i tymi pozorami.. i sie zastanawiam.. czy
                    ty mnie przypadkiem nie dokuczasz????
                    ;-)))))
                    Mirek nie marudz, na rozmowie usmiech nr 13 i tylko potakuj i mow ze robota
                    marzen, bo juz tez pora zeby sie ta Odyssea zakonczyla.. zaraz beda nowi
                    laureaci.. a ciebie juz naprawde sluchac sie nie da.. wiec zbieraj sie i daj
                    sie zatrudnic;-)))
                    I mysl o tych nowych: dla tych to DOPIERO bedzie klopot jakas dziurke wakatowa
                    sobie jeszcze wyczaic, po przemarszu stonki, czytaj my:-)))
                    • Gość: Mirek do adm IP: *.bph.pl 27.01.06, 14:41
                      hehe,
                      o kurcze nic mnie bardziej nie doluje jak mi kobieta powie, ze sie mnie nie da
                      sluchac..
                      musimy sie koniecznie poznac.
                      Jestem przekonany ze zmienisz zdanie ... :)
                      • adm-adm Re: do adm 27.01.06, 15:04
                        eeee przesadzasz sz gorsze rzezcy ktore kobieta moze powiedziec zeby zdolowac
                        faceta:)
                      • Gość: mczapl Re: do adm IP: *.dsl.scarlet.be 27.01.06, 18:11
                        Daj sie w koncu zatrudnic i wpadaj tu do nas do Bxli (chyba, ze wolisz spokojny
                        Lux).

                        Czekamy na ciebie w OO.

                        Masz deadline do marca ;)

                        I o gieldzie porozmawiamy jak sie tu juz zjawisz...
                • Gość: Sofi Zapomnialas dodac IP: *.cec.eu.int 27.01.06, 14:26
                  ze ci "nasi@ tez przystojni czesto bywaja, co bywa niewatpliwa zaleta na
                  niektorych interwju :)
        • jakubsky Re: Szczury, wilki i rekiny - do Bylego Eurokraty 02.02.06, 10:28
          nie sledze watku, brak mi chwilowo czasu

          co to jest NMS ?
          • Gość: byly_eurokrata Re: Szczury, wilki i rekiny - do Bylego Eurokraty IP: *.netcologne.de 02.02.06, 20:23
            Jakubsky, ciagle jeszcze nie zalapales slangu eurokratycznego??? Ciemno widze,
            jesli chodzi o twoja ew. kariere unijna ;-)

            NMS = New Member States = nowe panstwa czlonkowskie Unii = panstwa, ktore
            przystapily do Unii 1 maja 2005 r.
    • epsotek Już niedużo nas zostało 01.02.06, 11:41
      Kurcze. Dyskusja o statystykach a ja na urlopie byłem. Jeśli kogoś interesują
      jeszcze moje badania (Eurostat tak bardzo chciał mnie zatrudnić, że się kilka
      Unitów pokłuciło i ciągle nie mogą się dogadać, który mnie weźmie) to powiem, że
      mam zidentyfikowane 75 osób z listy EPA A8 (A*5) pracujące w Komisji i
      Parlamencie. A pozostaje jeszcze kilka innych instytucji i organów, których nie
      sprawdzałem i ewentualnie panie, które zmieniły nazwisko od czasu rozpoczęcia
      konkursów. Tak więc spodziewam się ze w śród EPA będzie nas juz poniżej 40
      oczekujących a optymiści mogą uważać, że zbliżamy się do trzydziestki.

      Tak więc w tym roku mają szansę nas rozparcelować.

      Tym optymistycznym spojżeniem pozdrawiam

      Epsotek
      • tomi_22 Do Epsotek 01.02.06, 11:51
        Czy kolega maila sprawdza?
        • epsotek Re: Do Epsotek 01.02.06, 13:13
          Od dziś znowu sprawdzam. Jak będzie lancz (czytaj przerwa kanapkowa) to nawet
          zaczne odpisywać.

      • Gość: byly_eurokrata Re: Już niedużo nas zostało IP: *.netcologne.de 01.02.06, 19:44
        epsotek, moze nam zdradzisz, ile tlumaczy z polski pracuje na etatach stalych a
        ile na temporary, bo z ogolnych statystyk np. komisji tego nie mozna
        wywnioskowac
        • st_krokodyl o kontraktowych 01.02.06, 20:27
          Trochę można wywnioskować. Epsotek się tym nie interesuje, bo on jest z EPA, ale
          ja nie tak dawno sprawdzałem dane z DGT. Niby nic z tego nie wynika, ale ponad
          40% komisyjnych tłumaczy to kontraktowi. To chyba dla was optymistyczna
          wiadomość, jest ciągle sens czekać na wyniki pisemnych, bo roszady jeszcze będą.
          Chociaż może rezygnować będą akurat ci dożywotni, a zatrudnią więcej na
          kontrakty albo zlecą prace na zewnątrz. Czemu nie? O innych instytucjach nie
          wiem nic, tam wcale nie musi być tak samo, dużo chyba zależy od podejścia
          konkretnego szefa.
          • tomi_22 Re: o kontraktowych 01.02.06, 21:56
            Jeszcze sa "interims" :)
            • Gość: byly_eurokrata Re: o kontraktowych IP: *.netcologne.de 02.02.06, 05:46
              na stanowiksach tlumaczy interims to reaczej sporadyczny ewenement, wenn
              überhaupt ;-)
              • tomi_22 Re: o kontraktowych 02.02.06, 09:54
                Moze w dziale PL to tak jest, ale w innych... hmmm... Francuzi sa w tym the
                best...
          • Gość: byly_eurokrata Re: o kontraktowych IP: *.netcologne.de 02.02.06, 06:37
            dzieki za info krokodyl. Czy polska sekcja tlum. w Komisji ma juz HoU na stale?
            za moich czasow ich dopiero wylaniano, ale ja znam tylko srodowisko
            brukselskie. Jesli tak, to jakis background ma ta osobowa zawodowo (to chyba
            nie jest tajemnica)
            • puks01 Re: o kontraktowych 02.02.06, 08:48
              jeden z trzech pionow ma polska HoU, porownaj liste rezerwowa z osobowym 'idea'
          • Gość: anonimowo ;) Re: o kontraktowych IP: *.cec.eu.int 08.02.06, 09:51
            departament tlumaczen komisji ma w najblizszej przyszlosci zatrudnic 6 osob na
            kontraktach.
            • st_krokodyl Re: o kontraktowych 08.02.06, 18:42
              Wiadomość o nowych kontraktowych to bomba. Polecam ją wszystkim czekającym na
              liście. Komisja to praktycznie połowa wszystkich etatów dla tłumaczy, ale
              prowadzi w tej chwili akurat taką politykę personalną, że ponad połowa
              zatrudnionych będzie wyłoniona inaczej niż na drodze otwartego konkursu. W
              praktyce polega to na tym, że zamiast EPSO ktoś inny dobiera personel, kierując
              się nie wynikami bezstronnych, anonimowych sprawdzianów, ale własną oceną
              głównie kwalifikacji formalnych. Pewnie, można i tak, ale najwyraźniej jakoś się
              tego wstydzą, bo dowiecie się o tym tylko z przecieku. W odniesieniu do tłumaczy
              na pewno ma znaczenie kombinacja językowa, ale nie bardzo w to wierzę. Dlaczego?
              Bo o ile wiem nikomu przy zatrudnianiu nie organizowano testu ze znajomości 3
              czy 4 języka, mimo że ludzie je znają, nawet jeśli niekoniecznie studiowali 3,4
              różne filologie.
              • Gość: byly_eurokrata Re: o kontraktowych IP: *.netcologne.de 08.02.06, 18:56
                dzieki krokodyl za te informacje. Te dziwne praktyki komisji nie sa nowe. Tak
                zrobiono juz pierwszym razem, zupelnie nieczytelnie i "nietransparentnie".
                Napisalem w 2004 r. w tej sprawie zlosliwego emaila do pana RL, ze ogloszenie o
                mozliwosci skladania aplikacji ukazalo sie w polowie marca 2004 r. a termin ich
                skladania uplywal ostatniego lutego... Rzeczywiscie musieli miec troche
                nieczyste sumienie, bo odpisal mi na drugi dzien o 8 (!) rano. Ale poniewaz w
                sumie angaz w LUXie mnie od poczatku nie interesowal, wiec sprawa sie dalej nie
                zjamowalem. Ale teoretycznie osoby, ktore sie czuja poszkodowane, moglyby
                zglosic sie do ombudsmana z prosba o wyjasnienie tych praktyk komisyjnych.
                • st_krokodyl do bylego o komisji Lux 08.02.06, 19:21
                  Nie chcę specjalnie nagłaśniać swojego przypadku, więc staram się pisać ogólnie
                  i bezosobowo, ale rzeczywiście, niewykluczone, że się jeszcze zdecyduję narobić
                  trochę szumu. Nie żeby wygrać, ale żeby komuś dopiec za niechlujstwo i
                  lekceważenie. Jestem w stanie zrozumieć racje drugiej strony, ale póki co czekam
                  i gromadzę dossier. Gdyby się okazało, że w oficjalnej korespondencji, jaką
                  zachowałem, napisano nieprawdę, to nie zachowam tego dla siebie. To tak na
                  marginesie, a innym ku przestrodze...
                  A propos, to pewnie jest ta słynna arogancja, której się tak boją (hi,hi). Widać
                  mam na twarzy wypisane.
                  The man who won't go quietly
                  • Gość: byly_eurokrata Re: do krokodyla o komisji Lux IP: *.netcologne.de 08.02.06, 19:29
                    krokodyl, chetnie ci sluze pomoca w razie czego, bo mam jeszcze emaila
                    zwrotnego od pana RL i od "komisji wyborczej". Nijak to wszystko ma sie moim
                    zdaniem do takiego jednego pamfletu pod tytulem "Code of good administrative
                    behaviour" oraz do zalecen dotyczacych zatrudniania personelu kontraktowego.
                    Ja akurat pare dni pozniej dostalem oferte z Brukseli, ale bylem bliski
                    napisania listu ze skarga do mojego europosla i do ombudsmana.
                    • st_krokodyl Re: do byłego o skargach 08.02.06, 19:48
                      Z góry dziękuję. Na razie się na to nie decyduję, bo w zasadzie pieniaczem nie
                      jestem, listy rez. są ciągle ważne, itd. ale gdy przyjdzie odpowiedni moment, to
                      wyślę Ci maila.
                      pozdro
        • Gość: expatka Re: Już niedużo nas zostało IP: *.241.81.adsl.skynet.be 07.02.06, 22:20
          W Radzie wszyscy tłumacze zatrudnieni są na stale etaty...
          • Gość: byly_eurokrata Re: Już niedużo nas zostało IP: *.netcologne.de 08.02.06, 07:08
            dzieki za info, bo tlumacze tu jakos sie nie kwapia z udzielaniem informacji!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja