Gość: kaczka dziwaczka
IP: *.cec.eu.int
02.02.06, 09:00
kaczka dziennikarska??? nieeee... policyjna:)))
No ale w koncu byla jasna zapowiedz zaostrzenia walki z przestepcami... wiec
ma za swoje Pan Hubert "prowadzacy wedrowny tryb zycia":))
Do warszawskiego sądu trafiła wczoraj pierwsza w Polsce sprawa o znieważenie
Lecha Kaczyńskiego, głowy Rzeczypospolitej. Znieważał pijany Hubert H.
koczujący na Dworcu Centralnym, który zaczął dyskusję z policjantami od
słów: "Wy kmioty Kaczyńskiego..."; "prowadzący wędrowniczy tryb życia,
przebywający w rejonie dworców kolejowych" - po suto zakrapianej nocy na
widok mundurowych puścił długą "wiązankę". "Słów tych było wiele i ewidentnie
wszystkie one miały charakter zniewag głowy państwa" - napisał potem oględnie
prokurator w akcie oskarżenia.
Nie będziemy ich cytować, ale warto podkreślić, że epitety odnosiły się
kolejno do "Kaczyńskiego" (ale bez imienia), "prezydenta" (ale bez
skonkretyzowania), "kaczek" (można się domyślać, o kogo chodzi) i w
końcu "Kaczyńskich" (czyli obu braci).
Przełożona posterunkowego z komisariatu kolejowego, pani aspirant, nie miała
wątpliwości - postanowiła wszcząć sprawę o znieważenie prezydenta RP (za co
grozi do trzech lat).
Minął miesiąc i policja przedstawiła prokuraturze grube na 20 stron akta:
prokurator też się nie zawahał - podpisał akt oskarżenia i wniósł sprawę do
sądu.