Gość: bart
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
09.02.06, 13:52
Proszę o radę
Powiedzmy, ze mam jeszcze cos do zrobienia zanim stanę się małym trybikiem w
tej wielkiej biurokratycznej machinie, krotko mówiąc, zależy mi na tym by
opóźnić rozpoczęcie pracy.
Co zrobić, jeżeli na interview mówią, że chcą kogoś szybko, stanowisko podoba
mi się, a ja mogę zacząć później, niż jest ode mnie oczekiwane?
Raczej nie jestem samobójcą, żeby na rozmowie powiedzieć, że mogę zacząć
dopiero za 6-8 miesięcy, zwłaszcza, jeżeli stanowisko będzie mi pasowało.
Więc, powiedzmy, że w takiej sytuacji, pozostaje być bardziej elastycznym na
interview co do terminu rozpoczęcia pracy, niż potem - po otrzymaniu letter of
offer (oczywiście żadnych kłamstw - tylko same niedomówienia;)). Ale czy to
załatwia sprawę?
Czy jeżeli dostaje letter of offer, to oznacza to, że mam zaklepane to
konkretne stanowisko, i mogę podjąć pracę, kiedy mi się chce? Czy jest jakiś
maksymalny okres od otrzymania oficjalnej propozycji pracy, w którym
powinienem podjąć prace? Kiedyś obiło mi się, że jest to 6 miesięcy, ale nie
mogę tego nigdzie znaleźć.
Może ktoś pomoże mi rozwiać wszelkie wątpliwości? (Linki na konkretne
regulations będą mile widziane. ;))
A jak wy byście postąpili w takiej sytuacji?
Mam jeszcze parę innych pytań:
Ile czasu zajęło wam - ludziom z kat A, podjecie pracy od momentu interview?
Po jakim czasie od interview dostawaliście letter of offer?
Dziękuję za podpowiedzi.