Gość: Mirek
IP: *.w80-11.abo.wanadoo.fr
23.02.06, 18:09
i dlaczego kazdy napotkany podczas mojego pobytu zagranica francuz mysli ze
kazdy polak pracuje w zawodzie hydraulika, szwed, ze zbiera jakies lesne
owoce za kolem podbiegunowym, a niemiec i anglik, ze pracuje na budowie.
moze to nie jest wlasciwe miejce na ten temat, ale skoro wiekszosc z
czytelnikow tego forum mieszka za granica to moze mi powie, z czego to
wynika..
otoz od 2 tyg. siedze sobie na urlopie w polnocnej sabaudii , chamonix, val
disere. mnostwo tutaj turystow z calej europy, ale wszyscy jak slysza ze
jestem z polski to tak jakbym z ksiezyca sie urwal.
Na poczatku mnie to jeszcze bawilo, tlumaczylem ze bezrobocie duze, ze
bieda, ze etc... ale k...a na koncu mnie to zaczelo wk...c maksymalnie..
nikt nie powie ze polska to fajny, ciekawy kraj, tylko kazden powie za ile mu
polak remont zrobil..
zaznaczam ze dla mnie nie ma znaczenia kto gdzie pracuje i czym sie zajmuje,
ale kurcze niech nikt nie mysli ze polacy to sie tylko do ciezkiej, fizycznej
roboty nadaja...
uff...