Patriotycznie uzaleznieni?

12.07.06, 10:51
Moi Drodzy,

czy ktos moglby mi wyjasnic, o co chodzi w tych wszystkich dyskusjach
"wysokiego napiecia", w ktorych nieuchronnie przy okazji omawiania spraw
zwyklych, codziennych, partykularnych musi sie pojawiac gleboko patriotyczny ton?

Ja jakos nie potrafie znalezc zwiazku pomiedzy przykazaniem milosci Blizniakow
a nagroda wiecznego EPSO-raju... Kto wie, moze jednak taki zwiazek istnieje --
zapisany gdzies w Apokryfach, albo ukryty za symbolizmem Apokalipsy, dlatego
bardzo prosze jakiegos swiatlego EPSO-loga (moze ty paw, skoro poki co
przedkladasz jeszcze forum nad upragniony urlop?) o wskazanie mi jedynej
slusznej ideologii w tym wzgledzie?

***

Aby zglebic to zagadnienie, przyjrzalem sie postawom innych, "starszych"
kolegow
    • Gość: eps Patriotycznie uzaleznieni? Nie, zakompleksieni.... IP: *.cec.eu.int 12.07.06, 11:23
      i zupelnie nieoswojeni z pojeciem "zrobienia czegos o wlasnych silach"....
      genetycznie zaprogramowani na "bycie komus wdziecznym".... zupelnie nie
      wytrenowani w posiadaniu "szerszej wizji caloksztaltu" - np. postrzegania
      wlasnego zatrudnienia w ramach historycznej sprawiedliwosci: Polska jako
      NAROD/KRAJ/KULTURA itd itp a nie jako RZAD powinna byc czlonkiem UE, i tak tez
      sie stalo i dlatego tu jestesmy, bez wzgledu kto aktualnie siedzi na jakim
      stolku... tym bardziej ze to czynnik zmienny... :)))

      itd itp
      • Gość: stefan_michnik Re: Patriotycznie uzaleznieni? Nie, zakompleksien IP: 195.207.152.* 12.07.06, 11:28
        ciekawe glosy. Czy ktores z was skonczylo studia w Polsce?
        • ma_wi99 Re: Patriotycznie uzaleznieni? Nie, zakompleksien 12.07.06, 11:34
          Dziekuje za pierwsza odpowiedz. Badzo ciekawy glos w dyskusji. Prosze o jeszcze :-)

          Gość portalu: stefan_michnik napisał(a):

          > ciekawe glosy. Czy ktores z was skonczylo studia w Polsce?


          Pytasz, bo masz inna odpowiedz dla hydraulika po podstawowce, inna dla mechanika
          samochodowego po technikum a inna dla adiunkta w Instytucie Fizyki Kwantowej?

          Poprosze w takim razie o wszystkie trzy odpowiedzi. Bedzie to dla mnie wielce
          pouczajace.

          A moze to ma istotne znaczenie dla swiatopogladu czy sie konczylo Sorbone czy
          UW? To takze bede wdzieczny za oba warianty :-)
          • Gość: stefan_michnik Re: Patriotycznie uzaleznieni? Nie, zakompleksien IP: 195.207.152.* 12.07.06, 11:54
            > > ciekawe glosy. Czy ktores z was skonczylo studia w Polsce?
            >
            >
            > Pytasz, bo masz inna odpowiedz dla hydraulika po podstawowce, inna dla
            mechanik
            > a
            > samochodowego po technikum a inna dla adiunkta w Instytucie Fizyki Kwantowej?
            >
            > Poprosze w takim razie o wszystkie trzy odpowiedzi. Bedzie to dla mnie wielce
            > pouczajace.
            >
            > A moze to ma istotne znaczenie dla swiatopogladu czy sie konczylo Sorbone czy
            > UW? To takze bede wdzieczny za oba warianty :-)

            widze, ze mimo iz jestes wyzwolona z kontekstu wspolnoty narodowej, to jednak
            wciaz bardzo wrazliwa na hierarchie spoleczne (to ciekawe - na tym forum to
            dosc symptomatyczne - w jednym z watkow gdy ktos nie zgodzil sie z moimi
            pogladami napisal, ze "uwiera mnie berecik" i "nagimnnie pijam Stelle"). A ja
            nic zdroznego nie mialem na mysli. Pytalem tylko, kto skonczyl studia w Polsce.
            I tyle.
            • ma_wi99 Re: Patriotycznie uzaleznieni? Nie, zakompleksien 12.07.06, 12:21
              Szkoda troche, ze twoj post tak bardzo rozmija sie z:

              1) rzeczywistoscia
              2) ocena mojej osoby
              3) tematem biezacego watku.


              Rzeczywistosc jest taka, ze jestem prawdopodobnie wrazliwY (uwaga na płeć ->
              wystarczylo uwaznie czytac moje posty, zeby sie zorientowac ze reprezentuje
              typowo meski, szowinistyczny punkt widzenia ;-P ), acz nie sadze bym byl
              przewrazliwiony.

              Odpowiedzialem pytaniem, na zadane przez ciebie pytanie, by dojsc jaki mialo ono
              zwiazek z tematem watku. Teraz juz wiem, bo mi to wyjasniles, ze zaden. No i
              jest fajnie.

              Myslalem, co prawda, ze zabierasz glos, bo chciales wyrazic swoj poglad w
              sprawie patriotyzmu stosowanego, ale jak widac pomylilem sie w ocenie twojej
              osoby. W takim razie cofam swoje poprzednie pytania by uniknac dalszego
              rozmydlania niniejszego watku dygresjami nie na temat.

              Co do twojego pytania odpowiem krotko i zwiezle (by jednak definitywnie zamknac
              te slepa uliczke): tak, odebralem wyzsze wyksztalcenie w Polsce, a takze udalo
              mi sie przepracowac na wyzszej uczelni pare ladnych lat. Reszta niech pozostanie
              tajemnica -> forum nie jest targowiskiem proznosci (tak mi sie przynajmniej
              zdaje), wiec jesli mialoby cie to usatysfakcjonowac, to moge tylko tyle dodac,
              ze moja pozycja na uczelni plasowala sie gdzies pomiedzy szatniarzem a rektorem.
              Mam nadzieje, ze zaspokoilo to twoja ciekawosc?

              pozdr.
              • Gość: stefan michnik Re: Patriotycznie uzaleznieni? Nie, zakompleksien IP: 195.207.152.* 12.07.06, 12:28
                przepraszam za zmiane Twojej plci:) mea culpa. Za Uniwersytet placili rodzice,
                czy sam oplacales czesne?
                • ma_wi99 Re: Patriotycznie uzaleznieni? Nie, zakompleksien 12.07.06, 12:45
                  > Za Uniwersytet placili rodzice,
                  > czy sam oplacales czesne?

                  Wow! Zaczyna sie! Stary, nie wrobisz mnie w te misterna pajeczyne zaleznosci
                  finansowo-emocjonalnych. Za swoja edukacje zaplacilem wlasna praca, ale to nie
                  ma tu znaczenia.

                  Bardzo cie prosze, nie probuj udowadniac, ze Ojczyzna/wladza/rodzina dala mi
                  wyksztalcenie i powinienem byc im wdzieczny do konca zycia, bo jak nie, to
                  znaczyc to bedzie, ze pluje na wlasne gniazdo, etc. itp.

                  Wg tego schematu myslowego, kupujac maslo powinienes byc wdzieczny rolnikowi,
                  ktoremu chcialo sie wydoic krowe, bo przeciez gdyby nie jego trud, swoimi
                  pieniedzmi bys sie nie najadl. Powinienes takze calowac po rekach pana, ktory
                  wywozi smieci sprzed twojego domu, bo gdyby nie on, utonalbys w pod sterta
                  generowanych przez siebie odpadkow.

                  Odpowiem ci slowami, ktore jako Polak, powinienes kochac i rozumiec: "Zaprawde
                  powiadam wam, ci dostali juz swoja zaplate". I wystarczy. I juz dosyc tych
                  dozgonnych wdziecznosci i uklonow.

                  ***

                  Ja akurat pracowalem od kiedy zaczalem studiowac. Ale nawet tych, ktorym cala
                  edukacje zafundowali ich staruszkowie, powiem jedno
                  • Gość: stefan_michnik Re: Patriotycznie uzaleznieni? Nie, zakompleksien IP: 195.207.152.* 12.07.06, 13:07
                    trafilem chyba w Twoj czuly punkt, bo takie elaboraty tworzysz. jesli zabolalo -
                    przepraszam! a to "bez odbioru" to w ramach poszerzania punktow widzenia i
                    wzajemnego ubogacanie sie wieloscia opinii? nie ma to jak otwarci i wyzwoleni
                    ze wstretnych narodowo, spoleczno rodzinnych wiezi fajterzy globalizacji.

                    • katarzyna4511 W ramach wzajemnego ubogacania 12.07.06, 13:58
                      A co ma wspólnego patriotyzm czy więzi rodzinne i społeczne z bałwochwalstwem?
                      Czy nie jestem patriotą, bo nie klękam przed aktualnie rządzącymi krajem moich
                      przodków? I co ma wspólnego globalizacja z emigracją? Najlepiej przyładować z
                      grubej rury wdzięczności za edukację, niż przytoczyć jakiekolwiek racjonalne
                      argumenty. Bardzo znany refren.
                      • Gość: paff Re: W ramach wzajemnego ubogacania IP: *.6-136-217.adsl.skynet.be 12.07.06, 14:54
                        a slyszalas o czyms takim jak szacunek do np stanowiska prezydenta kraju
                        niezaleznie od tego kto niam aktualnie jest?

                        jesl inie czujesz tego, ze ktos mzoe sie nie wstydzic swojego kraju a byc z
                        niego dumnym lepiej wlacz sie w nurt globalizacji - jakos dziwnie no Zydzi
                        czuja sie zwiazanie ze swoim panstwem czy narodem. Ja nie jestem antysemita
                        wiec te dobre wzorce stosuje. A ty?
                        • katarzyna4511 Re: W ramach wzajemnego ubogacania 12.07.06, 15:07
                          Jak zwykle wkładasz w czyjeś usta słowa, których nie wypowiedział i próbujesz
                          czytać w myślach, których nie rozumiesz. No to w skrócie - partiotą(-tką)
                          jestem, szacunek dla wielu osób mam, antysemitą(-tką) nie jestem, za swój kraj
                          się nie wstydzę, wręcz przeciwnie - jestem dumna z tego, że jestem Polką. Tylko
                          tak przy okazji - to nie ma nic wspólnego z postem, na który odpowiadałam. Ale
                          za to jak zwykle mogłeś popisać się swoją mądrością.
                          • Gość: pafff Re: W ramach wzajemnego ubogacania IP: *.18-136-217.adsl.skynet.be 12.07.06, 16:33
                            uwierz mi w twoje usta niczego nigy nie wkladalem anie wkaldac nie bede ;)

                            > wręcz przeciwnie - jestem dumna z tego, że jestem Polką
                            no i tak 3mac
                        • ma_wi99 Re: W ramach wzajemnego ubogacania 12.07.06, 15:14
                          Pawiu,

                          a kiedy juz wyczolgasz sie z oparow sredniowiecza, to mozna liczyc, ze powiesz
                          cos z sensem? Wiesz
                          • Gość: Jacek Re: W ramach wzajemnego ubogacania IP: 212.190.74.* 12.07.06, 15:33
                            Brawo ma_wi99. Nie tylko piszesz super stylistycznie i bezblednie, ale jeszcze
                            bardzo sensownie i madrze. Jestem pelen podziwu, dla tych umiejetnosci,
                            podpisuje sie pod wszystkim o czym piszesz i gratuluje cierpliwosci w
                            tlumaczeniu przyglupom (wiadomo kogo mam na mysli:-))takich w sumie prostych
                            rzeczy.
                    • Gość: mczapl Re: Patriotycznie uzaleznieni? Nie, zakompleksien IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 14:00
                      Stefan, Ma_wi znany jest od dawna na tym forum z pisania dobrych i dlugich
                      elaboratow, wiec nie pochlebiaj sobie nadto, iz wysila sie li tylko z twojego
                      powodu...niemniej mozesz sobie schlebic, ze jestes zapewne ich glownym
                      adresatem w tym watku.
      • byly_eurokrata Re: Patriotycznie uzaleznieni? Nie, zakompleksien 12.07.06, 11:36
        mawi, DOSKONALY post,
        eps, świetny komentarz.

        Za czasów Kohla co druga osoba na niego mówiła "kapucha" albo "grubas". Zaden
        problem, nikt z tego nie robił afery. W Polsce natomiast ciągle jeszcze panuje
        jakiś 19-wieczny wzorzec patriotyzmu (?), że krytyka rządu to obraza majestatu.
        Dlatego sam z ogromnym zdumieniem odbieram sugestie, że szczególnie "jako
        pracownik administracji" powinieniem wiedzieć, że tak nie wolno itd.

        EPS, napisałeś
        "Polska jako NAROD/KRAJ/KULTURA itd itp a nie jako RZAD powinna byc czlonkiem
        UE"
        to jest trafienie w sedno! Polski eps czy w ogóle polski obywatel za granicą -
        jeśli go to interesuje w ogóle - może się czuć lojalny wobec swojego
        kraju/narodu a nie aktualnego rządu.

        A tak generalnie co do pomocy rządowej. Miałem tu na myśli raczej takie
        wsparcie jak ma to miejsce w szeregu MSZ-tach starych państw członkowskich:
        specjalne komórki zaopatrujące kandydatów z danych państw w informacje,
        przeprowadzające kursy przygotowawcze do egzaminów itd., i to właśnie bez
        względu na to, czy kandydat lubi aktualnego szefa MSZ/rządu tego kraju czy nie.
        I to jest to, co określiłem pojęciem "psi obowiązek" każdego rządu.
        • puks01 Mawi, wersja z E444 brzmi nawet sympatycznie ;-) 12.07.06, 11:50
          natomiast Byly koncertowo przekreca moje wpisy, choc rozumie tekst pisany.
          Notabene w Polsce kursy byly organizowane, tyle ze nie przez MSZ.
          A w UE psy nie maja obowiazkow :).
          • byly_eurokrata Re: Mawi, wersja z E444 brzmi nawet sympatycznie 12.07.06, 11:55
            owszem puks, byly organizowane, przez.....niemiecki MSZ w Slubicach za
            smiesznie pieniadze (dwudniowy kurs za kilkadziesiat zlotych dla polskich
            studentow).
            Podobne kursy organizowane "prywatnie" w Warszawie kosztowaly min. 2 tys.
            zlotych
            • Gość: mczapl Re: Mawi, wersja z E444 brzmi nawet sympatycznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 13:58
              Byly - dwie poprawki.

              Kurs w Slubicach kosztowal o ile pamietam sto kiladziesiat zlotych. Co ciekawe,
              prawie nikt z tam uczestniczacych nie podchodzil do egzaminow.

              Co do kursow w Warszawie, to kosztowaly chyba 300 zlotych. Jezeli chcesz
              poszukam dokladnych kwot.
              • byly_eurokrata Re: Mawi, wersja z E444 brzmi nawet sympatycznie 12.07.06, 14:13
                Ja bylem na tym kursie w Słubicach, jako osoba pracująca musiałem zapłacic
                więcej, nie pamietam ile, ale studenci mieli zniżkę.

                Wymieniłem się emailami z kilkoma osobami z Polski, którzy siedzieli ze mną "w
                ławce". Wszyscy przystąpili do konkursu. Ale większość rzeczywiście WTEDY nie
                mogła, bo nie miałla jeszcze skończonych studiów, co było warunkiem formalnym
                na A.
                O kosztach w Warszawie od 2000 zl. w górę uslyszałem na tym kursie, nie wiem,
                czy to prawda, więc nie będę się spierał. Faktem jest jednak, że spośród 2
                chyba polskich wykładowców na tym kursie jeden został wręcz wygwizdany przez
                studentów POLSKICH, bowiem odwalił taką chałturę, że każda sprzątaczka z
                Siemiatycz pracująca w Brukseli miała większą wiedzę na temat Unii niż on....
                • Gość: mczapl Re: Mawi, wersja z E444 brzmi nawet sympatycznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 14:20
                  To widze, ze bylismy na tym samym kursie. :)

                  Co do wygwizdanego wykladowcy, to zgadzam sie, ze odstawil chalture, niemniej
                  co do jego wiedzy, to sie mylisz. On byl jednym z doradcow Huebnerowej.
                  Nastepnego dnia poszedlem do niego (znam go osobiscie) i sam zaczal mi sie
                  tlumaczyc, ze organizatorzy prosili go o podanie gdzie mozna znalezc informacje
                  o UE. Nie chcialem juz go bardziej dolowac.

                  A co do kursow w Wawie, to tamten, o ktorym wspominali w Slubicach, o ile wiem,
                  w ogole sie nie odbyl z powodu braku chetnych. Natomiast teraz kursy w Wawie
                  organizuje Forum Mlodych Dyplomatow i mialem przyjemnosc prowadzic niejeden z
                  nich. Koszt jest chyba 300 zl.
                  • Gość: C Re: Mawi, wersja z E444 brzmi nawet sympatycznie IP: *.cec.eu.int 12.07.06, 14:43
                    Stefan PRZESTAN !!!
                    Chcesz, zebym przez Twoj belkot zrezygnowala z
                    polskiego obywatelstwa ???
                    • Gość: p\ Re: Mawi, wersja z E444 brzmi nawet sympatycznie IP: *.6-136-217.adsl.skynet.be 12.07.06, 15:02
                      rezygnj rezygnuj ASAP
                      • Gość: stefan michnik Re: Mawi, wersja z E444 brzmi nawet sympatycznie IP: 195.207.152.* 12.07.06, 16:12
                        czekamy!
      • Gość: paff [...] IP: *.6-136-217.adsl.skynet.be 12.07.06, 14:51
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: kazik Re: co robi eps o wlasnych silach? kupe IP: *.cec.eu.int 12.07.06, 15:13
          A co ty pawiu zrobisz, jak odetną ci źródło dofinansowania i dowartościowania
          jednocześnie? Oj przyjdzie pracy sobie poszukać, biedaku...
          • Gość: paffff Re: co robi eps o wlasnych silach? kupe IP: *.6-136-217.adsl.skynet.be 12.07.06, 15:38
            hmm praca w epso to zrodlo dowartoswiowania? ciekawy poglad ;)

            BTW EPS nei szuka pracyt tylko etatu taka mala ale znaczaca roznica ;)
            • ma_wi99 [...] 12.07.06, 15:46
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • Gość: paffff [...] IP: *.18-136-217.adsl.skynet.be 12.07.06, 15:56
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • ma_wi99 Re: co robi eps o wlasnych silach? kupe 12.07.06, 16:01
                  > a nie nie pokryje mam wlasne ;) nie jestem na zasilku jak ty drogi mawi.
                  >
                  > PS podatki z kelzemrowanie zglaszasz w Lux czy Pl? czy tak jak dotad robisz to
                  > na lewo?

                  Kolejny dowod na to, ze g... wiesz, a zabierasz glos.

                  Ponawiam zachete do wystopowania, bo niektore z twoich glupawych wypowiedzi
                  zaczynaja oscylowac w kierunku oszczerstwa. A to dzentelmenowi nie przystoi. No,
                  chyba, ze jest pawiem...
                  • Gość: paffff Re: co robi eps o wlasnych silach? kupe IP: *.18-136-217.adsl.skynet.be 12.07.06, 16:04
                    oo zabolalo, ciekawe czemu? no myslalem, ze lubisz takie dywagacje na tematy
                    osobiste.

                    Sam zagailes ze niby jestem ubezpieczony przez zone a tu prosze znow kupa
                    mawiego. Bo gonwo wiesz a dywagujesz. To co lubisz sobie podywagowac czy nie?

                    • ma_wi99 Re: co robi eps o wlasnych silach? kupe 12.07.06, 16:13
                      Wcale nie zabolalo. Przeciez i tak nikt na tym forum nie wierzy w ani jedno
                      twoje pomowienie. Nie jestem pewien czy w ogole jest jeszcze ktokolwiek, kto
                      slucha twoich "jedynie slusznych" racji. Mam jednak nadzieje, ze moze choc jedna
                      zblakana duszyczka sie znajdzie, bo to byloby dla ciebie bardzo smutne, gdyby
                      okazalo sie, ze jestes autorytetem juz tylko sam dla siebie...

                      A podywagowac lubie. I jesli ktos cos madrego ma do powiedzenia, to chetnie mu
                      przyznaje racje (poszukaj na forum
                      • Gość: pafff nikt nie czyta? mawi czyta ;D IP: *.18-136-217.adsl.skynet.be 12.07.06, 16:23
                        ha ha niesamowite sa te projekcje twoich marzen nocnych. ty naprawde tak
                        myslisz, ze nikt tego nie czyta?

                        BTW a ty tak wiec jestes nikim czy jak? ;)



                        > Coz poradzic
                        • Gość: Jacek Re: nikt nie czyta? mawi czyta ;D IP: 212.190.74.* 12.07.06, 17:21
                          paffff, po to ty sie tak kompromitujesz? Czy ty nie zdajesz sobie sprawy z
                          tego, ze wszyscy sie z ciebie nabijaja? Chyba kazdy inny ulomny by sie
                          zorientowal, a ty nie? Powiem Ci szczeze, za jak nieraz gdzies przy obiedzie
                          padnie haslo "paw" to po to by wskazac na jakies
                          absurdy/brednie/glupote/paranoje. Ludzie sie z ciebie smieja, smiej sie z
                          Twojej glupoty! Uwiez w to i postopuj bo sam sobie szkodzisz. Nikomu innemu,
                          tylko sobie. Ale jak wolisz. Jesli o mnie chodzi to mozesz sie dalej osmieszac.
                          Czesc.
                          • Gość: pafff Re: nikt nie czyta? mawi czyta ;D IP: *.18-136-217.adsl.skynet.be 12.07.06, 17:31
                            Jacusiu naprawde doglebnie mnie przejela twoja krytyka. Az zaczalem plakusiac.

                            Aha powiedz mi tylko kto to jest 'wszyscy' ? expert mawi i ty? czy ktos jeszcze?

                            Caluski i milego dnia
                            • Gość: Jacek Re: nikt nie czyta? mawi czyta ;D IP: 212.190.74.* 12.07.06, 17:52
                              Wszyscy to znaczy EPSY. Ci ktorzy cie znaja badz osobisci, badz tylko przez
                              forum. Ja mawiego nie znam, za to znam Ciebie:-) Osobiscie:-))
                              Chyba potrafisz sobie wyobrazic, ze EPSY sie czesto ze saba spotykaja i jednym
                              za wspolnych tematow jest forum, no a skoro forum to i gwiazda!! Ja nie pisze
                              tego po to zebys ty sie wzruszal i poplakiwal, tylko zebys sobie zdal sprawe z
                              tego jaka jest prawda. I nie mow mi, ze tez znasz niektore epsy osobiscie i one
                              tak nie sadza. Jak Ci mowie, ze sie wszysy rowno z ciebie nalewaja to uwiez, a
                              jak nie chcesz wiezyc to nie.
                              • Gość: pafff Re: nikt nie czyta? mawi czyta ;D IP: *.18-136-217.adsl.skynet.be 12.07.06, 19:41
                                Jacusiu znam wielu epsow ale zadnego o imieniu Jacus ;). Nie musisz wiec
                                probowac plytkich espo-socjotechnik bo to na mnie nie dziala.

                                Powiem wiecej znam wiecej niz ci sie wydaje. np. w niedziele bylem z 3 epsami
                                na spacerku. I kuzwa jakos nikt sie nie nalewal. to ze akurat te ktore ty znasz
                                sie nalewaja coz psy szczekaja karawana idzie dalej. znasz to?


                                Caluski serio milego dnia
                                PD
                                • Gość: stefan_michnik Re: nikt nie czyta? mawi czyta ;D IP: 195.207.152.* 12.07.06, 20:05
                                  czary mary hokus pokus
                                  w parlamencie wiele pokus

                                  Czy to ty Jacku jestes wielbicielem malolatek?:)

                                  www.pixa.pl/fotka.php?id=745
                                  www.pixa.pl/fotka.php?id=441
                                  :)
    • Gość: paff mowiac o gombrowiczu IP: *.6-136-217.adsl.skynet.be 12.07.06, 15:01
      > Jakos nikt z powyzszych nie czuje sie zobowiazany do wdziecznosci ich rzadom
      > za swoja obecna EPSO-kariere. Niewdziecznicy! Nierzadko maja nawet wlasne,
      > krytyczne zdanie pod adresem premierow, prezydentow, ministrow
      • byly_eurokrata Re: mowiac o gombrowiczu 12.07.06, 15:19
        Paw
        - co do respektu wobec glowy panstwa: na to sobie trzeba zasłużyć postawą
        osobistą, a nie urzędem. Krytyka nielubianych głów jest powszechna, pisałem o
        Kohlu grubasie/kapuście i pisałem o Amerkance w pracy, która opowiadała przy
        dużym stole na stołówce przy okazji mundialu, że niestety nie może wywiesić
        flagi amerykańskiej w oknie, bo się wstydzi swojego prezydenta i wyciągnie ją z
        szafy dopiero wtedy, gdy on odejdzie ze stanowiska. Wiec nie praw nam jakiś
        farmazonów w stylu "right or wrong it is my country. ". I znowu się powtórzę,
        nawet polskie prokuratury odmawiają wszczęcia postępowania przeciw osobom
        wypowiadającym się w tonie ośmieszającym o Kaczyńskim, bo uznają, że coś
        takiego mieści się w granicach demokracji.
        - ja pewnie jestem jedną z niewielu osób na tym forum, która była w Izraelu i
        wcale się nie mogę zgodzić z Twoją opinią. Wielu mlodych Zydów, z którymi
        rozmawiałem, mówili, że to stuknięty kraj (przez ortodoksyjnych) i że woleliby
        mieszkać gdzie indziej, bo nie mają siły się z nimi użerać.
        • Gość: paffff no widzisz IP: *.18-136-217.adsl.skynet.be 12.07.06, 15:54
          i tu sie roznimy:
          BTW Kohl akurat byl kanlcerzem ;)

          ale do rzeczy nie spotkalem Amerykanina ktory by mwoisz ze Busz to ch..ek i
          idiota - publicznie. Owszem, wielu mowi, ze nie poppiera polityki i ok ale
          zawsze wszyscy jakos znajduja wspolny jezyk jak ktos probuje sie 'przejechac'
          po USA ...


          > Wiec nie praw nam jakiś
          > farmazonów w stylu "right or wrong it is my country. "
          he he to np. pogadaj z kims z 'pasa biblijnego' i powiedz co uslyszales...


          Co do Izraela nie zaskoczyles mnie, bynajmniej. Poczytac wystarczy Jozka
          Flawiusza o oblezeniu Jerozolimy przez Rzymian.

          A tak widzisz mowili to mlodzi ludzie, tacy jak protestuja przeciw Giertychowi
          np.


          a ja pracuje z 30-50latkami. Jakos od czasow studenckich ich pogladay lekko sie
          zmenily. Widocznie narzekanie to choroba wieku dzieciecego kiedy malo co sie
          wie i umie.

          Ludzie ktorzy tworza ten kraj jakso sa dumni i o ile wewnatrz sie samie ze soba
          kloca na zewnatrz wokol swoich interesow stoja murem. U angoli jakos podobne
          zachowania wiedze.


          No mawi w luxie zna innych ale z autorytetam isie nie bede spieral.
      • ma_wi99 Re: mowiac o gombrowiczu 12.07.06, 15:23
        > moze ci sie oczka otworza, ze patriotyzm ma byc zarezerwowoany tylko dla
        > duzych. Kundeli maja byc wdzieczne za przyjecie do rodziny europejskiej i
        > zbierac borowki...

        Obawiam sie, ze ci sie pawiu patriotyzm pomylil z czyms czego tez nie do konca
        rozumiesz.

        Pora wrocic do mniej symbolicznych lektur. A juz chcialem ci zaproponowac cos z
        Norwida... a tak, coz zostaje? Rej? Szymonowic? A moze raczej cos, co nie wymaga
        wysilku umyslowego od ciebie? Powiedzmy: "Kto ty jestes, Polak maly...". No
        tylko tam nie ma ani slowa o uwielbieniu dla p. Kaczynskiego. I co teraz
        poczniesz, biedaczku?
        • Gość: paffff Re: mowiac o gombrowiczu IP: *.6-136-217.adsl.skynet.be 12.07.06, 15:43
          mawi chetnie poznam twoj poglad na patriotyzm. powaznie. z gory nie zakaldam ze
          niczego nei rozumiesz. BO tak moblym zalozyc ze patriotym to dla ciebie lsowo
          zaczynajace sie na p i na 10 literek.


          A o Gombrowiczu mowilem powaznie - Bruxa mial schody we Francyje z Gombrowiczem
          bo Francuzi wiedzieli lepiej co chcial Gombrowicz powiedziec. Ale ty takich
          niuansow nie rozumiesz prawda? prawda



          mowiac o biedaczkach milo wiedziec ze sam uwazasz sie za autorytet w wiel
          udziedzinach. Ale definicja autorytetu jest odrobine rozna wiec podyskutujmy na
          temat moze?

          dla mnie biedaczkiem jest ten kto nie rozumie mysli o ciaglosci panstwa i
          szacunku dla urzedow. Niezaleznie do tego kto tam aktualnie rezyduje ale ty
          tego nie rozumiesz bo niby skad? prawda? prawda
          • asiunia.lux Re: mowiac o gombrowiczu 12.07.06, 15:50
            paff, nie wiem co Ty jarasz, ale to musi byc straaaasznie dobre....
            • Gość: paffff Re: mowiac o gombrowiczu IP: *.18-136-217.adsl.skynet.be 12.07.06, 16:00
              asiuniu palenie szkodzi wiec nie bede tego propagowal ;)
          • ma_wi99 Re: mowiac o gombrowiczu 12.07.06, 15:56
            Pawiu, nie jestes czlowiekiem, z ktorym warto wchodzic w dyskusje, bo ty masz z
            gory okreslone zdanie nawet w sprawach, o ktorych g... wiesz. Startowanie z
            takiego punktu wyjscia daje zerowe szanse na jakakolwiek forme cywilizowanej
            wymiany mysli.

            Dlaczego tak uwazam? Bo jeszcze nie zaczelismy rozmawiac, a ty juz postawiles
            dwa pytania, na ktore sam sobie odpowiedziales, gdyz jak mniemam moje zdanie na
            ten temat cie w ogole nie interesuje, a znaki zapytania, ktore
            • Gość: paffff a o jakich sprawach wie mawi? IP: *.18-136-217.adsl.skynet.be 12.07.06, 15:59
              mawi wygarnij mi werszcie o jakich sprawach wiesz tak naprawde.

              bo prezentujesz sie zawsze jako autorytet. samozawanczy ale zawsze ajkies skoro
              nigdzie indziej nie potrafisz nim byc probujesz na fgorum.

              niestety nie doszedlem do tego w jakiej jestes dziedzienie autorytetem. Cos
              umiesz? zdradz sie prosze chetnie sie dowiem.


              No i fakt nie uznajesz innego zdanie niz swoje wlasne i jedynie prawdziwe.

              • Gość: stefan_michnik Re: a o jakich sprawach wie mawi? IP: 195.207.152.* 12.07.06, 16:01
                nie czepiaj sie go! lektury szkolne zna. To lepiej niz tegoroczni
                maturzysci...:)
                • Gość: paffff Re: a o jakich sprawach wie mawi? IP: *.18-136-217.adsl.skynet.be 12.07.06, 16:04
                  to ja przepraszam i spadam do pracy generowac PKB w Kuwejcie ;)
                  • Gość: stefan_michnik Podsumowujac... IP: 195.207.152.* 12.07.06, 17:53
                    Z powyzszego watku wynika, ze jak malo ktora na swiecie nacje potrafimy sie
                    klocic, skakac sobie do gardel, obrazac, dywagowac na swoj temat, rzucac
                    oszczerstwa, docinac, obrazac. Jak widac w kazdym z nas tkwi odrobina Sarmaty,
                    upartego szlachciura gotowego przechwalac sie, wywijac szabelka i haratac z
                    sasiadem o glupia miedze. Nikt od tego nie jest wolny chocby i nocami zyletka
                    orzelka sobie z paszportu wycinal.

                    I dobrze - tacy jestesmy, to nasza cecha. Niektorzy "przebrani juz na modle
                    cudzoziemska", jeszcze inni pozujacy na "twardych i bezkompromisowych barskich
                    konfederatow". To jednak tylko kostiumy bo w gruncie rzeczy i my i "wy" to
                    ludzie z tej samej gliny. Polskie warcholy! :)

                    co bylo do udowodnienia

                    • Gość: 1234 Re: Podsumowujac... IP: *.cec.eu.int 12.07.06, 18:37
                      Nie sledzilem watku za intensywnie, ale nasuwa mi sie kilka szybkich wnioskow:

                      >To jednak tylko kostiumy bo w gruncie rzeczy i my i "wy" to
                      > ludzie z tej samej gliny. Polskie warcholy! :)

                      A jednak cos nasz rozni.

                      Ktos tam pisal o szacunku do urzedu przezydenckiego i pana Kaczynsiego, ktory
                      nim jest. A dlaczego ma sie ten urzad z Kaczynskim bardziej szanowac, niz
                      szanowal go ow Kaczynski za swojego poprzednika? No to jak to jest? Jak pan
                      Kwasniewski byl prezydentem, to pan Kacynski wylewal na niego pomyje, a jak
                      pan Kaczynski zostaje owym prezydentem, to nagle nie wolno robic, co robil on
                      sam? Nie badzcie smieszni i infantylni.

                      Ktos tam pisal o niekrytykowaniu kraju przez ANglikow, czy Amerykanow. Moze
                      ktos mi doradzi, co ma sie odpowiedziec, jesli ktos sie pyta o to, co sadze o
                      zamiarach wprowadzenie kar cielesnych w szkolach? Czy powiedzenie, ze to
                      okrutne, albo debilne jjest juz obraza firmujacego to urzedu panstwowego?

                      Ktos wspominal o zobowiazaniach za darmowa nauke. Niech nie bedzie smieszny. Bo
                      rozumiem, ze to ma zobowiazanie do fimowania "profesjonalizmu" i "umiaru" PiSu?
                      Prawda?

                      Co do "prezydenta" - na szacunek to sobie trzeba zasluzyc. Czy jesli krol jest
                      nagusienki i nieobyty dyplomatycznie jak niemowlak, to nawet nie wolno sie z
                      tego smiac? Hmmm, a moze ktos mi podpowie, jak mozna go krytykowac w nastepnych
                      wyborach prezydenckich?? Czy za to sie trafi do wiezienia? W sumie sprytna
                      metoda na pozbycie sie konkurentow..

                      Ale sprobujmy byc patryjotyczni: Niech zyje pan prezydent za pokazanie Niemcom
                      i Francuzom, ze nie w kij dmuchal. Wspaniale, jakie to bylo sprytne posuniecie,
                      teraz nas beda izolowac i kontakty popsute na nastepne 10 lat. DObrze, ze takie
                      asy dyplomacji doradzaja panu prezydentowi. Bo przeciez postapili slusznie
                      zadajac przeprosin od Niemiec za artykul w TG? Kto sie sprzeciwi, ten obraza
                      prezydenta! A na to pozwolic nie mozemy, nie, nie, nie.

                      Albo: to jest bzdura, ze to smieszne ze Jarek ma 164cm. Liczy sie to, ze nic
                      nie osiagnal w 80-latach, bo byl w opozycji. Wszyscy go powinni nasladowac, a
                      kazdy kto osiagal sukcesy zawodowe w 70, 80 latach, to przeciez TW!! Bardzo
                      chce nasladowac panow Kaczynskich, sa dla mnie wzorami. Serio! Gdyby kazdy tak
                      robil, jak oni, to bysmy zdychali z glodu (bo ktos musi pracowac), ale bylby
                      niepoplamiony systemem.

                      A teraz pytanie:

                      Jak mozna zostac Profesorem mianowanym nie znajac zadnego jezyka obcego????????




                      • Gość: stefan_michnik Re: Podsumowujac... IP: 195.207.152.* 12.07.06, 18:43
                        ech...
                      • Gość: pafff Re: Podsumowujac... IP: *.18-136-217.adsl.skynet.be 12.07.06, 19:51
                        > Ktos tam pisal o szacunku do urzedu przezydenckiego i pana Kaczynsiego, ktory
                        > nim jest. A dlaczego ma sie ten urzad z Kaczynskim bardziej szanowac, niz
                        > szanowal go ow Kaczynski za swojego poprzednika?

                        to nie tak brak szacunku Kaczynskich do Kwacha jak byl prezydentem pokazuje ich
                        poziom. Ja szanuje urzad dlatego ze to instytucja panstwa polskiego. Nie chce
                        mi sie koleny raz pisac, ze Kaczynscy nie sa moimi idolam politycznymi.
                        Niemniej nie lubie glupawej agresji w ich kierunku. Krytykujesz fajnie masz
                        prawo jak kazdy.

                        Alety ty mowisz kulturalnym jezykiem a nie 'kaczory' to jednak roznica prawda?
                        dla mnie znaczace.



                        > Ktos tam pisal o niekrytykowaniu kraju przez ANglikow, czy Amerykanow. Moze
                        > ktos mi doradzi, co ma sie odpowiedziec, jesli ktos sie pyta o to, co sadze o
                        > zamiarach wprowadzenie kar cielesnych w szkolach? Czy powiedzenie, ze to
                        > okrutne, albo debilne jjest juz obraza firmujacego to urzedu panstwowego?

                        a mowisz o laniu belfrow przez uczniow? fakt to jest juz nagminne i debilne




                        > Jak mozna zostac Profesorem mianowanym nie znajac zadnego jezyka
                        obcego????????

                        coz jak pokazuje zycie mozna ;) troche tak jak zostac prezydentem przeksakujac
                        parkan albo magistrem nie konczac studiow ;)
                    • Gość: pafff Re: Podsumowujac... IP: *.18-136-217.adsl.skynet.be 12.07.06, 19:53
                      > Z powyzszego watku wynika, ze jak malo ktora na swiecie nacje potrafimy sie
                      > klocic, skakac sobie do gardel, obrazac, dywagowac na swoj temat, rzucac
                      > oszczerstwa, docinac, obrazac

                      to nie jest obawiam sie reprezantatywna probka spoleczenstwa. a ze masz sie za
                      takowa ?;)


                      > Polskie warcholy! :)

                      aaaaaaaa witamy w klubie szanownego Pana Kolege ;)

                      • Gość: stefan_michnik Re: Podsumowujac... IP: 195.207.152.* 12.07.06, 19:58
                        to kiedy na browca?:)
                        • Gość: pafff Re: Podsumowujac... IP: *.18-136-217.adsl.skynet.be 12.07.06, 19:59
                          wiesz jestes w Belgii wiec wyslij cos na priva to w koncu Bar bedzie wziety ;D
                          • Gość: stefan michnik Re: Podsumowujac... IP: 195.207.152.* 12.07.06, 20:00
                            priwa sriwa - a ty sie nigdy nie logujesz...mail?
                            • Gość: stefan_michnik Re: Podsumowujac... IP: 195.207.152.* 12.07.06, 20:01
                              :)
                              • paw_dady Re: Podsumowujac... 12.07.06, 20:14
                                Gość portalu: stefan_michnik napisał(a):

                                > :)

                                jak to nigdy jak to nigdy? Kalumnie panie kalumnie ;P
    • jakubsky Re: Patriotycznie uzaleznieni? 12.07.06, 21:32
      z zainteresowaniem przesledze cala dysusje, jak sie juz spokojnie zrobi;D
      • kapitan_ameryka Re: Patriotycznie uzaleznieni? 12.07.06, 21:38
        Durna gadka jak widac durnych ludzi. Szkoda.
        • jakubsky Re: Patriotycznie uzaleznieni? 12.07.06, 21:42
          gadka wcale moze i nie durna, ale aby przeczytac i wglebic sie w wywody
          intelektualne szanownych piszacych i je w jakis sposob skomentowac (mniej czy
          bardziej sensownie) to nie dzis - nie mam czasu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja