Dzisiaj na lunchu...

16.08.06, 16:12
Troche nudno, to moze opowiem wam co dzis na lunchu uslyszalem. Siedze sobie
z kupmlem i kumplela na lunchu - bardzo blisko Schumana. Siedze no i tak
gadamy sobie. Nagle za plecami siedza 4 kobietki z Polski. I biadola, ze
mieszkaja w syfie, ze sasiedzi do bani, ze nie tego oczekiwaly. Tak sobie
mysle wiec: wpierw biadola ze chca mieszkac za 500 euro z oplatami a potem
placza ze to jest syf. Kurde gdzie tacy sie rodza? Nie wytrzymalismy i sie
dolaczylismy do rozmowy - ja i znajomi. No i im powiedzielismy, ze jak sie
chce miec "Wersal" to trzeba zaplacic i tyle.

Paniusie wiedza o kogo chodzi, bo jedna na 1000% siedzi tu na forum. Czy sie
odezwie? Watpie. Jesli juz to nie pod swoim nickiem stalym.
    • byly_eurokrata Re: Dzisiaj na lunchu... 16.08.06, 17:57
      no kapitan, dzisiaj cie pochwale i dolacze sie do opinii! ;-)
      Ponizej 750 euro nie mozna raczej dostac sensownego lokum (poza sporadycznymi
      moze wyjatkami). Czynsz 500 a 750 euro to z reguly jakosciowy skok, jesli
      chodzi o komfort mieszkania.
      • Gość: a.a Re: Dzisiaj na lunchu... IP: *.upc.chello.be 16.08.06, 20:18
        No to ja wam powiem, ze Wersalu wcale nie szukalismy, a za mieszkanie placimy
        520€ + oplaty = wychodzi ok 610 i mamy calkiem fajny 85m² kacik w takiej
        dzielnicy jak Woluwe-Saint-Lambert 10 min pieszo do wszystkich sklepow.
        Wiec jak sie chce i ma sie czas szukac, to sie i znajdzie.

        A swoja droga kapitanie,w jakich salonach kapitan pomieszkuje, skoro tak
        biadoli na tych, co tak biadola na swoj los. To ich sprawa gdzie mieszkaja,
        jesli chca kazdy grosik odlozyc na polskie konto.... wybierajac mieszkanie, od
        razu przeciez z grubsza widac co w powietrzu wisi, nie?
        • kapitan_ameryka Re: Dzisiaj na lunchu... 16.08.06, 20:38
          Nie rozsmieszaj mnie, ze za 610 Euro mozna miec fajne 85 metrow. Mozna miec,
          owszem ale z "sublokatorami"...

          Te a balkon masz? A moze widoczek na polnoc bez slonca? phi...
          • Gość: a.a Re: Dzisiaj na lunchu... IP: *.upc.chello.be 16.08.06, 20:56
            mieszkamy we dwojke i mamy maly balkon, gdzie miesci sie stolik i 2 krzesla: w
            sam raz na obiadek w cieple weekendy. Widok nie jest zabojczy ( domy
            wielorodzinne z naprzeciwka, ale na dole u sasiadki nawet ladny ogrodek ).....
            nie musisz wierzyc jak nie chcesz. Zaraz pewnie powiesz, ze mieszkasz przy
            Schuman, choc pewnie okaze sie, ze wyladowales na Schaerbeek.....oczywiscie z
            tej lepszej strony, gdzie marokance i reszta nie zachodzi ci drogi.

            Zamknal bys w koncu ta swoja gebusie, bo kiedys ktos sie taki znajdzie, kto ci
            z przyjemnoscia podetnie te twoje wspaniale skrzydelka.

            Kiedys ktos na forum napisal, ze Polacy pracujacy w UE sraja wyzej niz dupy
            maja ( nie wiem nawet, czy to czasem ty zacytowales ).... czyzbys do nich
            nalezal? Wydaje mi sie ze zdecydowanie TAK!!
            • kapitan_ameryka Re: Dzisiaj na lunchu... 16.08.06, 21:39
              Nie mieszkam przy Szumanie, nie mieszkam takze na Schaerbeek'u. Za to ty bys
              chcial wiedziec gdzie mieszkam i ile place. Dla ciebie to moge mieszkac nawet
              pod mostem i tak mi jest obojetne co sobie o mnie myslisz.

              Fakty sa jednak po mojej stronie. Za nic na swiecie nie znajdzeisz dobrego
              mieszkania w dobrej okolicy za 600 Euro.

              Napisz gdzie naprawde mieszkasz i ile placisz, bo to co piszesz to wyglada na
              opis jak byc chcial mieszkac... hehehe. A jesli naprawde tak jest to mieszkasz
              w syfie i uswiadom to sobie.
              • Gość: a.a Re: Dzisiaj na lunchu... IP: *.upc.chello.be 16.08.06, 22:24
                no to musze miec cholerne szczescie, ze mam takie mieszkanie. A fakty nie sa po
                twojej stronie! najwidocznie jestes kiepsko zorientowany.
                Mieszkamy na WSL, adresu oczywiscie ci nie podam, bo nie podaje byle komu.

                Oczywiscie zgadzam sie, ze mieszkania w Bxl sa drogie, ale nam sie udalo i
                placimy tyle i ile placimy. I nie mieszkamy w syfie, ale w przytulnym cieplym
                mieszkanku. Poza tym po co mam ci udawadniac rzeczy o ktorych ty nie mozesz
                miec pojecia, bo jestes zapatrzonym w siebie kurduplem
                • kapitan_ameryka Re: Dzisiaj na lunchu... 16.08.06, 22:53
                  Mnie nic nie musisz udowadniac. Jesli sie lubisz oszukiwac - twoja sprawa.

                  Aha, skup sie na jednym watku. Chesz pisac tu czy na tamtym drugim?
      • Gość: kasiabru Re: Dzisiaj na lunchu... IP: *.upc.chello.be 17.08.06, 09:20
        My placimy 650 za 2 sypialnie na Eterbeeku i nie jestem zadowolona. Okna
        starsze ode mnie, parkiet az sie prosi o cyklinowanie a balkon ma 1m2. Ale te
        mankamenty zauwazylam dopiero po jakims roku od zamieszkania. Nie chcialam
        narzekac, bo widzialy galy co braly.

        Za tydzien jednak sie wyprowadzam :-)
        • Gość: ED Re: Dzisiaj na lunchu... IP: 212.190.74.* 17.08.06, 09:24
          ----parkiet az sie prosi o cyklinowanie

        • Gość: ed Re: Dzisiaj na lunchu... IP: 212.190.74.* 17.08.06, 09:27
          ----parkiet az sie prosi o cyklinowanie

          to wycyklinowac se nie mozesz?
          Kapitan, dobrze jej powiedziales tej poprzedniej.
          • Gość: kasiabru Re: Dzisiaj na lunchu... IP: *.upc.chello.be 17.08.06, 09:49
            w cudzym mieszkaniu? a co to, ja instytucja harytatywna jestem...
            • Gość: ed Re: Dzisiaj na lunchu... IP: 212.190.74.* 17.08.06, 10:42
              co za dziwna mentalnosc
              • pan.boczek Re: Dzisiaj na lunchu... 17.08.06, 11:01
                jesli Twoja mentalnosc jest taka, z wlasnej nieprzymuszonej woli,
                tydzien przed wyprowadzka wycyklinowalbys podloge,
                to oznaczaloby to, ze chyba nie jest z Toba w porzadku...
                • Gość: ed Re: Dzisiaj na lunchu... IP: 212.190.74.* 17.08.06, 11:07
                  a gdzie tu mowa o tygiodniu? Chyba kasiabru troche dluzej tam mieszkala.
                  wiadomo, ze przed wyprowadzka nikt nie remontuje czyjegos mieszkania, ale jak
                  tam zamierzam pomieszkac kilka lat, a wlasciciel nie raczy wycyklinowac podlogi
                  to sam se to robie skoro mi sie syf nie podoba. na chleb mi nie zabraknie jak
                  wydam dwie czy try stowy, a bedzie mi sie milej mieszkalo.
                  • kapitan_ameryka Re: Dzisiaj na lunchu... 17.08.06, 12:05
                    Skoro sie syf nie podoba to chyba sie wynajmuje mieszkanie, ktore syfe nie jest
                    no nie?

                    Poza tym, to jesli wlasciciel sie "stawia" juz na poczatku to ciekawie moze byc
                    pozniej. Kiedys byl bardzo ciekawy przypadek, tzn spor miedzy wlascicielem a
                    najemca. Chodzi o to, ze bylo mieszkanie z bialymi scianami - biale to one moze
                    i byly ale lata wstecz. No to ten co wynajal sobie je pomalowal - TEZ na bialo.
                    Jak zwalnial mieszkanie, to wlasciciel nie oddal mu kaucji, bo... mieszkanie
                    mialo nie byc malowane. Na nic byly wyjasnienia, ze de facto mieszkanie zostalo
                    ulepszone.
                    • Gość: kasiabru Re: Dzisiaj na lunchu... IP: *.upc.chello.be 17.08.06, 13:30
                      no i o to sie rozchodzi. Ja i tak juz troche zainwestowalam w to mieszkanie ale
                      wlasciciel nie kwapi sie zwrocic za to pieniedzy. A przeciez idea wynajmu
                      polega na tym, ze sie z mieszkania korzysta i w sposob naturalny je 'zuzywa'.
                      Parkiet byl juz zuzyty od lat a ja moglabym i go nawet wypolerowac, ale
                      dlaczego za wlasne pieniadze skoro i tak juz place na zamieszkiwanie?
                      Nie to zeby to byl jakis syf. Widzialam jednak lepiej utrzymane.
    • Gość: madrala Re: Dzisiaj na lunchu... IP: *.cec.eu.int 17.08.06, 16:54
      haha, a ja mieszkam przy schumanie, kod 1000, i nie scharbeck, mam piekne,
      pokojowe mieszkanie, wyposazone, furnished i place tylko 650:)), hahaha
      • Gość: a.a Re: Dzisiaj na lunchu... IP: *.upc.chello.be 17.08.06, 17:53
        no, a taki kapitan nie wierzy ze mozna znalesc tanie mieszkanie.
        Tylko ile ty masz m² przy tym schumanie?

      • Gość: ja a teraz sie placi za IP: *.220-242-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 17.08.06, 20:55
        kod?

        Bo o mieszkaniu wlasciwie nic nie napisalas poza tym ze ma kod 1000.

        (a ja mam piekne niepokojowe, a poza tym mowie sie umeblowane, a nie furnished)
    • Gość: emigrant od 19 lat Re: Dzisiaj na lunchu... IP: *.telia.com 17.08.06, 18:42
      Pozdrawiam mlodziutka polska emigracje:).Oj nudzi wam sie nudzi,w tym nowym
      polskim piekielku:).
      • Gość: tw Odzdrawiam IP: *.upc.chello.be 17.08.06, 20:29
        i pouczam, ze na forum pisze moze 1% tzw epsow, tzn. reszta ciezko pracuje ku
        chwale caloksztaltu.
        Nadto wsrod epsow niestety nie ma polskiego piekielka. Ludzie mili, otwarci i
        zyczliwi, bierzcie przyklad;-)
        • Gość: Emilia2006 Re: Odzdrawiam IP: *.28.95.143.coditel.net 20.08.06, 18:47
          W tym wypadku zgodze sie w autorem watku. W Brukseli za 500 czy 600 EUR nic
          dobrego nie da sie wynajac. Tylko ze pojecie dobre ma dla roznych osob rozne
          znaczenie tak samo jak standard i jakosc.

          I pozdrawiam po urlopie.




          • Gość: anbxl Re: Do Emilia i reszty IP: *.179-243-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 20.08.06, 20:22
            Pozwole sobie odezwac sie jutro na maila,bo tez jestem wlasnie po urlopie,a ty
            wiesz pewnie dlaczego odezwe sie:-))
            A co do tej ceny,to czasem mozna miec szczescie tak jak pewna forumowiczka(pzdr
            g)-w samej BXL i blisko intytucji-ciezko bedzie,ale troche dalej np pod BXL juz
            mozna cos znalezc...podobno ceny wynajmow stabilizuja sie
Pełna wersja