place of origin

17.08.06, 16:45
Udalo sie.
Dokonal rzeczy, ktora ludzie na forum (nie pamietam w ktorym watku)
uznali za nie mozliwa.

Wywalczylem uznanie mnie za Polaka z Polski.

(dla nie wtajemniczonych powiem, ze za moje miejsce pochodzenia
Bruksele, bo bylem tu juz jakis czas wczesniej).

WIEC NIE JESTEM JUZ PODDANYM JEGO KROLEWSKIEJ MOSCI ALBERTA II

jestem Polakiem - Jak Kaczynscy, Lepper i Giertych.
Jak Marie Curie, Nicolas Copernicus i Adomas Mickevicius.

acha i mam juz wszytskie dodatki ;)))
    • byly_eurokrata Re: place of origin 17.08.06, 16:59
      to pochwal sie, co bylo koronnym argumentem:
      - zameldowanie w Polsce
      - rodzice w Polsce
      - mieszkanie w Polsce
      - none of the above? ;-)

      A tak btw. nic dziwnego, ze z unia coraz gorzej, Polakowi z Polski jego
      polskosc uznali, co sie na tym swiecie porobilo ;-)
      • kontraktowiec place of origin 17.08.06, 17:02
        Najwazniejsze bylo odwiedzenie PMO
        z dwoma polskimi dresiarzami.
        Wystarczylo dwa razy bejsbolem
        zamachac i od razu odpowiedziel.
        "O Pan rzeczywiscie z Polski" ;)

        • byly_eurokrata Re: place of origin 17.08.06, 17:06
          to spoko, ja jako dresiarz z przekonania i do tego lysy przekonam admina bez
          kija i bez kolesi, ze autentyczny polski blokers jestem! ;-)
    • Gość: Canberra Re: place of origin IP: 32.106.94.* 17.08.06, 17:48
      Moj szef z Francji potrafil nawet sobie zmienic "place of origin" z Nicei do
      Australii (Canberra). Kupil tam studio i bez problemu otrzymal.
      Wyjezda tam na urlop na koszty Unii.

Pełna wersja