depresyjnie...

22.08.06, 15:03
wiem, że ten temat już poruszaliście kiedyś tam, ale dodam swoje trzy grosze,
przyjechałam dopiero niedawno i chyba zaczynam się tak na dobre zastanawiać
po co... pracy na lekarstwo (gdzież tu porównać to sektora prywatnego w
pl)... znajomi i przyjaciele daleko i jak tu nie dostać depresji...
pocieszcie mnie proszę, że wszyscy tak zaczynają... byłam przyzwyczajona do
dużego tempa, chciałam troszkę zwolnić, ale bez przesady...;-) czy jest tu
może też ktoś, kto dość szybko po prostu zrezygnował...
    • kapitan_ameryka Re: depresyjnie... 22.08.06, 15:07
      Takie posty raz na 2 miesiace to juz chyba taka nasza epso forumowa tradycja?
      Kto sie ze mna zgadza? :)

      • emilia2006 Re: depresyjnie... 22.08.06, 15:10
        I jak sie nie zgodzic:)
    • emilia2006 Re: depresyjnie... 22.08.06, 15:09
      No to masz pecha. Rozgladaj sie i szukaj czegos innego bo mozliwosci sa.
      U mnie za to tempo jest porownywalne mniej wiecej do 80% w sektorze prywatnym w
      kraju rozwinietym.

      Inna opcja to realizowanie sie poza miejscem pracy.
      • m19755 Re: depresyjnie... 22.08.06, 15:20
        80% zdecydowanie by mi wystarczyło... ja tu mam ok. 10% ... i mam nadzieję, że
        po wakacjach wzrośnie do 50% ;-)
    • Gość: marcin Re: depresyjnie... IP: *.cec.eu.int 22.08.06, 15:16
      To chyba w dwoch roznych instytucjach pracujemy....
      Wczoraj co prawda wrocilem z urlopu, wiec mam teraz luz, ale w tzw sezonie
      przychodze do roboty o 8 a wychodze z reguly miedzy 20-21. Roboty full, czasu
      na nic.
      • m19755 Re: depresyjnie... 22.08.06, 15:22
        decydując się na pracę tutaj absolutnie nie przypuszczałam, że są aż takie
        rozbieżności... czy początek lipca to jeszcze jest tzw sezon?
        • Gość: mala Re: depresyjnie... IP: *.cec.eu.int 22.08.06, 15:47
          hehe, tez zaczynalam w lipcu, 2005 i bylam w szoku ze nie mam co robic, teraz
          nie moge sie wyrobic z robota... poczekaj do wrzesnia, az sie caly biznes
          rozkreci :)
        • emilia2006 Re: depresyjnie... 22.08.06, 15:58
          To zalezy od rodzaju pracy. W jednym unicie moga byc niesamowite rozpietosci.
          Np u nas jest jeden unit gdzie przedluzaja konkrakty ktore zawsze sie koncza
          pod koniec danego roku. W grudniu te osoby siedza caly czas po 12 godzin.
          W tym samym unicie sa osoby co przygotowuja konkratkty. Ci za to maja roczny
          limit na koniec listopada wiec dla nich najgorszy jest pazdziernik i listopad w
          tym samym unicie ktos robi platnosci i dla tej osoby sierpien i wrzesien to
          wlasnie sezon.
    • bru_belle Re: depresyjnie... 22.08.06, 18:55
      Tez przyjechalam tu niedawno. Tez tesknie za przyjaciolmi. I tez sie nad
      róznymi rzeczami zastanawiam. Ale wiem, ze nie poddam sie, dopóki nie padne.:)

      Jesli masz ochote na wymiane doswiadczen z sektorem prywatnym, napisz na priva.

      3maj sie i nie rezygnuj z nowych doswiadczen!

      B.
      • m19755 Re: depresyjnie... 22.08.06, 22:56
        dzięki, absolutnie nie rezygnuję, powiedziałam sobie, że tu jakiś czas będę i
        dotrzymam słowa, bardzo chętnie wymienię doświadczenia; powtarzam sobie, że co
        mnie nie powali, to tylko umocni... jaki jest twój priv?
        • bru_belle Re: depresyjnie... 23.08.06, 09:39
          Widze, ze mamy to samo haslo przewodnie (w "mojej" wersji - co nas nie zabije,
          to nas wzmocni).:) Sprawdz swoja skrzynke na gazeta.pl. Wyslalam Ci wlasnie
          maila z namiarami.

          C U!

          B.
    • Gość: ona Re: depresyjnie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.06, 09:34
      Ciekawa jestem na jakim gradzie pracujesz, ja jestem na liscie B, ale mam zbyt
      wiele wątpliwości czy podołam, bo od zawsze pracuję w sektorze prywatnym+obcy
      kapitał, wiec chyba poczekam az zdam na A, bo ja naiwnie wierzę, ze A jest
      jednak b. samodzielne i nie będę tam dostawała poleceń, w jaki sposób napisać
      email
      akurat brak znajomych mi nie przeszkadza, bo w Polsce juz ich nie mam, wszyscy
      sie rozjechali po swiecie i blizej mi do nich bedzie z Brux
      • Gość: Texas Re: depresyjnie... IP: 88.147.21.* 28.08.06, 19:05
        >bo ja naiwnie wierzę, ze A jest
        > jednak b. samodzielne i nie będę tam dostawała poleceń, w jaki sposób napisać
        > email

        Pierwsze slysze, by praca B polegala na pisaniu e-maili wg wskazowek szefa. Juz
        na niektorych stanowiskach kategorii C jest sie calkowicie samodzielnym -
        np.negocjacje budzetu, przygotowanie kontraktu i kontakt z beneficjentem
        dopiero w ostatnim stadium sa sprawdzane "przez gore".

        Zreszta najwiecej zalezy od "osoby zainteresowanej", jezeli nie wykaze
        inicjatywy, nie szuka nowych wyzwan, to rzeczywiscie i do emerytury mozna
        jedynie datowac listy.

        Pzdr:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja