jak wyglada egz.do Akademi Dyplomatycznej przy MSZ

01.09.06, 13:32
Witajcie, czy ktos z Was orientuje sie, jak wyglada taki egzamin? Udalo mi
sie dowiedziec, ze sklada sie z czesci pisemnej i ustnej. Pani jednak nie
potrafila powiedziec w jakim bedzie jezyku i formie. czy sa to testy? Jakie
przygotowanie z historii Polski jest konieczne?
Dziekuje za informacje i pozdrawiam
    • Gość: Mi Re: jak wyglada egz.do Akademi Dyplomatycznej prz IP: *.223-136-217.adsl-static.isp.belgacom.be 01.09.06, 13:36
      Test zasadniczy jest po polsku (troche historii Polski, glownie wydareznie
      polityczne ostatniego stulecia z akcnetem na aktualnosc). Do tego sa jeszcze
      testy jezykowe ogranizowane przez MSZ (o ile pamietam uznaja tez neiktore
      certyfikaty). Ustny tez ze aktualnosci, czyli glownie stosuknow
      miedyznarodowych po IIWS.
      • tymiankowo Re: jak wyglada egz.do Akademi Dyplomatycznej prz 01.09.06, 13:43
        dzieki Mi za szybka odpowiedz. A jak oceniacie stopien trudnosci tego egzaminu?
        Bo kandydatow jest jak zrozumialam zatrzesienie.
        • Gość: o Re: jak wyglada egz.do Akademi Dyplomatycznej prz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.06, 13:47
          Egazamin latwiejszy od epsowego, ale dostac sie o wieeele trudniej. Poza tym po
          co pchac sie do tego piekielka?
          • tymiankowo Re: jak wyglada egz.do Akademi Dyplomatycznej prz 01.09.06, 13:53
            no wlasnie o to piekielko mi chodzi. Z mojej dlugoletniej kariery edukacyjnej
            wyplywa jeden wniosek. Sa kregi i ludzie, gdzie lepiej nosa nie pchac. Bo to
            zle wplywa na zdrowie. Ja wyroslam w kregu ludzi raczej przyjaznie nastawionych
            do drugiego czlowieka, wspierajacych sie nawzajem, a kiedy mialam kilkakrotnie
            okazje pracowac w szeregach roznego rodzaju politologow i prawnikow, to nie
            obrazajac nikogo stezenie konkurencji na m2 bylo dwukrotnie wyzsze. A mnie
            takie wyscigi nie interesuja.
            • Gość: 0 Re: jak wyglada egz.do Akademi Dyplomatycznej prz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.06, 14:03
              Po co, zwlaszcza 'po wieloletniej karierze edukacyjnej' marnowac swoj potencjal
              w takim miejscu? Dla niby prestizu, czy dla niby pieniedzy?
              • de_treville Re: jak wyglada egz.do Akademi Dyplomatycznej prz 01.09.06, 14:07
                Ani prestizu, ani pieniedzy tam nie ma, ani nawet piekielka. Samo bagno, radze
                trzymac sie z daleka. A tzw. studia w AD to smiech i strata czasu.
                M. (doswiadczony)
            • martin_mm Re: jak wyglada egz.do Akademi Dyplomatycznej prz 01.09.06, 14:59
              Wyluzuj, bo "nie obrażając nikogo" trochę za bardzo generalizujesz! Jestem
              jednocześnie politologiem i prawnikiem a wyścig szczurów mnie nie kręci!
              I może właśnie dla tego po prawie czterech latach w polskich ministerstwach
              cenię sobie atmosferę instytucji…, w których, nota bene, również nie brakuje
              politologów i prawników!

              PS ul. litewska jest faktycznie niezdrowym miejscem.
      • beautifulhelena Moje zdanie 03.09.06, 18:03
        Z ceikawoscia przygladam sie prowadzonej dyskusji.

        Oto moje piec groszy:
        kwestie fnansowe:
        Nie jest az tak zle. Dyplomata oprocz pensji w walucie dostaje takze pesje w
        PLN (ktora plywa na konto w Polsce). Dyplomacie przysluguje bezplatne
        mieszkanie, zwrot podatku VAT w kraju goszczacym. Dyplomata ma takze wiele
        innych przywilejow typu: mozliwosc zakup taniego alkoholu , kosmetykow,
        papierosow czy taniego paliwa.

        Pensja naszych dyplmatow w jednym z krajow europejskich wynosi okolo 2000 €
        brutto plus okolo 3000 PLN w kraju. Moim zadniem niezle, jezeli nie musi sie
        placic za mieszkanie.

        Wiekszosc malzonkow dostaje automatycznie prace na placowce z wynagrodzeniem
        wynoszacym okolo 1200 € plus dodatek krajowy w Polsce. Niestety znajomosc
        jezykow obcych wsrod malzonkow jest na katastrpfalnym poziome . Wiekszosc nie
        zna zadengo jezyka obcego. W kraju nikt by ich nie zatrudnil nawet za
        przyslowiowe 800 PLN bruttlo, a na placowce maja zagwarantowana prace na 4 a
        czasem i 5 lat i nikt nie wymaga od nich znajomosci jezykow obcych czy
        doswiadczenia w pracy urzedniczej.No ale jakos to sie kreci.

        Placowki ratuja sie pracownikami miejscowymi, ktorzy sa zatrudniani na
        warunkach gorszych od malzonkow, a sa z reguly lepiej od nich wyksztalceni, a
        co najwazniesjze dobrze znaja jezyk kraju w ktorym znajduje sie placowka.

        Puks wcale nie jest tak latwo zalapac sie na stanowsko konsularne. Moze kiedys
        tak bylo , ale teraz w pierwszej kolejnosci brani sa pod uwage ludzie z
        centrali, chyba ze potrzebny jest ktos specyficznyny.
        Oczywiscie jezeli zna sie odpowiednio wysoko postawiona osobe niekoniecznie z
        MSZ stanowisko sie dostanie, ale to inna bajka.

        Zgadzam sie z Margot , ze mentalnosc niektorych pracownikow jest rodem z PRL,
        ale nie nalezy gebneralizowac. To samo dotyczy sluz specjalnych.

    • tymiankowo Re: jak wyglada egz.do Akademi Dyplomatycznej prz 01.09.06, 13:48
      i jeszcze ciekawa jestem jacy ludzie tam sie dostaja i co po aplikacji.
      Czy dostaje sie propozycje pracy w swiecie, czy na miejscu w Warszawie
      przeklada sie papierki? :-)
      • Gość: paff Re: jak wyglada egz.do Akademi Dyplomatycznej prz IP: *.2-240-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 01.09.06, 13:50
        a kolezanka zrobila ten doktorat czy nie? tak sie pytam z ciekawosci
        • tymiankowo Re: jak wyglada egz.do Akademi Dyplomatycznej prz 01.09.06, 13:54
          kolezanka Twoja nie jestem, a doktorat nie zajac niestety
          • Gość: paff Re: jak wyglada egz.do Akademi Dyplomatycznej prz IP: *.2-240-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 01.09.06, 13:57
            a z czego zdajesz doktorat kolezanko?
      • puks01 Re: jak wyglada egz.do Akademi Dyplomatycznej prz 01.09.06, 14:00
        jesli interesuja Ci propozycje MSZ 'pracy na swiecie', to nie musisz
        przechodzic przez Akademie tylko zglosic sie na wakat np konsularny, zrobic
        szkolenia i zdac egzaminy. Po aplikacji z reguly przez pare lat jestes w
        Warszawie.
      • Gość: Morgoth Re: jak wyglada egz.do Akademi Dyplomatycznej prz IP: 80.50.34.* 01.09.06, 14:28
        Zdecydowanie odradzam. Osoba na niższym stanowisku dyplomatycznym zarabia w
        Warszawie grosze (rzędu 1500 zł na rękę!), a za granicą również nędznie (w
        granicach 4000 zł). Mówię o stanowiskach które się zajmuje przez pierwsze 10
        lat, czyli III, II, I sekretarz, potem radca... "Kariera" dyplomatyczna polega
        na przesiadywaniu na placówce 3-4 lata, po czym się wraca do Warszawy na 1-2
        lata (1500 zł netto), potem znowu wyjazd i tak w kółko. Jak masz rodzinę to
        współmałżonek przeważnie na placówce nie ma pracy, a po powrocie do Polski też
        trudno mu się zaczepić gdzieś na 1 rok bez doświadczenia zawodowego... Więc za
        wyżej wymienioną pensję musisz utrzymać rodzinę..

        Poza tym MSZ to bagno, średnia wieku 60 lat, mentalność komunistyczna, praca
        polegająca na przekładaniu papierów i ogólnie dno. Aha, i przy obejmowaniu
        stanowisk preferowane są osoby z tzw. służb... Nie warto się tam pchać.

        W Polsce dyplomacja może była faktycznie zajęciem prestiżowym i interesującym,
        ale do 1939 roku...
        • tymiankowo Re: jak wyglada egz.do Akademi Dyplomatycznej prz 01.09.06, 14:42
          o rany, nie myslalam, ze jest az tak zle.... jak w innych ministerstwach.
          Wydawalo mi sie, ze MSZ opiera sie na troche innych zasadach. Bardzo Wam
          dziekuje za szczere odpowiedzi!

          Chyba przyjdzie mi wyjechac do Nowej Zelandii (im dalej tym lepiej), albo na
          Islandie, tam maja gejzery i stamtad pochodzi moja ulubiona Bjork :-)
          • stefanmichnik Re: jak wyglada egz.do Akademi Dyplomatycznej prz 01.09.06, 15:46
            ja mysle ze jesli rozwazasz rozpoczecie kariery w msz to bardzo dobry
            moment. "ministerstwo zostalo odzyskane" jak wskazal jasnie nam panujacy prezes
            JK i jest duza szansa ze cuchnace stechlizna komunistyczna korytarze przy
            Szucha zostana przewietrzone. Pchac sie mlodziezy i zmieniac!
            • Gość: xxxx Re: jak wyglada egz.do Akademi Dyplomatycznej prz IP: *.cec.eu.int 01.09.06, 16:52
              Pchac sie pchac tylko z jak tu przezyc za 1500zl.
              To juz lepsze persektywy ma sekretarka stopnia C.
              • paw_dady Re: jak wyglada egz.do Akademi Dyplomatycznej prz 01.09.06, 16:54
                Gość portalu: xxxx napisał(a):

                > Pchac sie pchac tylko z jak tu przezyc za 1500zl.
                > To juz lepsze persektywy ma sekretarka stopnia C.

                no ale sekretarka robi rzeczy pozyteczne w odroznieniu od dyplomatow ;P
            • Gość: mojachatazkraja [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.06, 17:02
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • stefanmichnik Re: jak wyglada egz.do Akademi Dyplomatycznej prz 01.09.06, 19:09
                moglbys rozwinac?
            • beautifulhelena Re: jak wyglada egz.do Akademi Dyplomatycznej prz 03.09.06, 23:37
              JK i jest duza szansa ze cuchnace stechlizna komunistyczna korytarze przy
              > Szucha zostana przewietrzone. Pchac sie mlodziezy i zmieniac!


              Wierzysz w duchy?
              Trzeba poczekac az starzy pojda na zasluzona emeryture, a to potrwa jeszcze
              jakies 10 lat.
        • puks01 co za bzdury, 02.09.06, 08:55
          jedyna prawdziwa informacja w poscie Morgoth to dlugosc pobytu na placowce...
          • Gość: Morgoth Re: co za bzdury, IP: 212.75.100.* 02.09.06, 09:48
            Mogłabyś rozwinąć?
        • puks01 'rozwiniecie' dla Morgoth 02.09.06, 10:03
          Gość portalu: Morgoth napisał(a) i poprosila o rozwiniecie krytyki:

          > Zdecydowanie odradzam. Osoba na niższym stanowisku dyplomatycznym zarabia w
          > Warszawie grosze (rzędu 1500 zł na rękę!), a za granicą również nędznie (w
          > granicach 4000 zł).
          Nieprawda, zarabia sie wiecej.

          Mówię o stanowiskach które się zajmuje przez pierwsze 10
          > lat, czyli III, II, I sekretarz, potem radca...
          To nie stanowiska tylko stopnie dyplomatyczne, jest jeszcze jeden przed III
          sekretarzem, to nieprawda ze 'przebycie drabinki' zajmuje 10 lat.

          "Kariera" dyplomatyczna polega
          > na przesiadywaniu na placówce 3-4 lata,
          Nieprawda, nai 'kariera' ani sluzba dyplomatyczna nie polega na przesiadywaniu
          na placowce.

          po czym się wraca do Warszawy na 1-2
          > lata (1500 zł netto), potem znowu wyjazd i tak w kółko.
          Nieprawda ze wraca sie na 1-2 lata i nieprawda, ze powrot do Warszawy oznacza
          1500 zł netto.

          Jak masz rodzinę to
          > współmałżonek przeważnie na placówce nie ma pracy,
          Nieprawda, wspolmalzonek przewaznie ma prace na placowce.

          a po powrocie do Polski też
          > trudno mu się zaczepić gdzieś na 1 rok bez doświadczenia zawodowego...
          Nieprawda ze bez doswiadczenia zawodowego, nieprawda ze na 1 rok.

          Więc za
          > wyżej wymienioną pensję musisz utrzymać rodzinę..
          Nieprawda z powodow w/w oraz dodatkow, oplacania szkoly, mieszkania sluzbowego
          itp.

          >
          > Poza tym MSZ to bagno, średnia wieku 60 lat, mentalność komunistyczna, praca
          > polegająca na przekładaniu papierów i ogólnie dno. Aha, i przy obejmowaniu
          > stanowisk preferowane są osoby z tzw. służb...
          Nieprawda na calej linii.

          > Nie warto się tam pchać.
          To juz Twoja wlasna ocena, rozumiem ze z autopsji i ze nie narzucasz jej innym.

          > W Polsce dyplomacja może była faktycznie zajęciem prestiżowym i interesującym,
          > ale do 1939 roku...
          Jak wyzej.
          • Gość: Morgoth Re: 'rozwiniecie' dla Morgoth IP: 212.75.100.* 02.09.06, 10:25
            Puks, to co piszesz to po prostu nieprawda. Znam tą instytucję bardzo dobrze
            (byłem zainteresowany pracą tam, mam tam wielu znajomych, znam ludzi którzy
            zrezygnowali z pracy tam, miałem praktykę w jednej z ambasad RP, bywałem w wielu
            ambasadach za granicą, a w obecnej pracy mam do czynienia z ludźmi z MSZ prawie
            codziennie).

            Z zarobkami faktycznie może przesadziłem, ale minimalnie. Zobacz artykuł z
            Wprost: www.wprost.pl/ar/?O=2881&C=57 (Ambasador zarabia od 3,5 do 4 tys.
            dolarów brutto, ale pierwszy sekretarz ambasady tylko około tysiąca dolarów
            miesięcznie. W krajach zachodnich pensje ambasadorów są kilkakrotnie wyższe. Na
            zarobki narzekają w zasadzie wszyscy przedstawiciele Polski.) Niedawno pisali
            też w Rzeczpospolitej o marnych zarobkach dyplomatów, na przykładzie pani konsul
            w bodajże Norwegii która ma 4000 zł.

            > To nie stanowiska tylko stopnie dyplomatyczne, jest jeszcze jeden przed III
            > sekretarzem,

            Niższy od III sekretarza jest attache, ale mało kto zaczyna od tego stopnia,
            najczęściej zaczyna się od III lub II sekretarza. Attache to przeważnie ludzie
            zajmujący się łącznością i sprawami administracyjnymi, a nie pracownicy
            "merytoryczni". Są jeszcze attache wojskowi, ale to inna historia, bo za nich
            odpowiada biuro attachatów wojskowych wywiadu wojskowego.

            > to nieprawda ze 'przebycie drabinki' zajmuje 10 lat.

            To zobacz CV ambasadora w Abu Zabi, który pracował 20 lat na stanowiskach od
            attache do radcy: www.plembassy.gov.ae/Ambasador.html

            > Nieprawda, nai 'kariera' ani sluzba dyplomatyczna nie polega na przesiadywaniu
            > na placowce.

            To zależy, są też tacy którzy tylko przesiadują.

            > Nieprawda, wspolmalzonek przewaznie ma prace na placowce.

            Bzdura, współmałżonek na placówce PRZEWAŻNIE nie ma pracy. Przeważnie czyli
            większość.

            >> Więc za wyżej wymienioną pensję musisz utrzymać rodzinę..
            > Nieprawda z powodow w/w oraz dodatkow, oplacania szkoly, mieszkania sluzbowego

            Za granicą faktycznie dostaje się mieszkanie, a dzieci mają za darmo szkołę. Ale
            w Warszawie nie dostaje się mieszkania ani nic innego, a pensja nędzna.

            Co do reszty, to może po prostu masz inne zdanie, które jednak nie pokrywa się z
            opinią większości forumowiczów.
            • puks01 Re: 02.09.06, 10:38
              Morgoth,
              znam te instytucje od wewnatrz, recze ze jest tak jak napisalam w powyzszym
              poscie. Boleje, ze zebrales niemile wspomnienia z praktyki i relacje od ludzi z
              MSZ. Co do artykulu - Wprost po prostu rozminelo sie z prawda. Co do stopni -
              wiekszosc ludzi zaczyna od attache. Co do opinii wiekszosci forumowiczow -
              jeszcze jej nie znam...;)

              Pozdrawiam
              • Gość: Morgoth Re: IP: 212.75.100.* 02.09.06, 10:42
                Z praktyki akurat mam miłe wspomnienia:) Ale na temat MSZ słyszałem same
                negatywne opinie..

                Znalazłem ciekawą ankietę przeprowadzoną wśród dyplomatów:
                www.msz.gov.pl/files/file_library/59/podsumowanie_11414.doc
                Jak widać są różne opinie...

                Pytanie 9. Czy pobyt na placówce zaowocował pracą własną lub podwyższeniem
                kwalifikacji
                Pół na pół, wśród zdobytych kwalifikacji głównie nauka języka.

                Pytanie 10. Czy po powrocie z placówki udało się Panu/i wykorzystać wiedzę i
                doświadczenie zdobyte na placówce ?
                Przeważa NIE

                Pytanie 11. Czy po powrocie do kraju znalazł/a Pan/i zatrudnienie :
                A/ w instytucji, w której był/a Pan/i zatrudniony/a przed wyjazdem zagranicę?
                15 osób
                B/ w nowym miejscu 12 osób
                C/ nie znalazłem/am 4 osoby
                D/ prowadzę własną działalność gospodarczą 1 osoba
                E/ nie dotyczy 6 osób

                Pytanie 13. Czy po powrocie z placówki były okresy, w których pobierał/a Pan/i
                zasiłek dla bezrobotnych?
                W większości nie, ale kilka odpowiedzi pozytywnych, w okresach od 3 miesięcy do
                2 lat.

                Pytanie 14. Czy ocenia Pan/i, że po powrocie do kraju Pana/i sytuacja zawodowa,
                względem sytuacji sprzed wyjazdu
                A/ polepszyła się 2 osoby
                B/ pogorszyła się (w tym z powodów osobistych) 19 osób
                C/ nie uległa zmianie 15 osób

                Pogorszenie głównie ze względów zawodowych (nikt nie wyszczególnił powodów
                osobistych): nieobecność w kraju wiąże się często z utratą kontaktu z zawodem
                (niemożliwością śledzenia zmian, uczestnictwa w szkoleniach), po powrocie osoby
                często zatrudniane są na niższym stanowisku i poniżej kwalifikacji.

                Pytanie 15. Pytanie dla współmałżonków dyplomatów przebywających na placówce.
                Czy po powrocie do kraju(patrz przypis jw.):
                A/ ma Pan/i zagwarantowaną pracę 10 osób
                B/ nie, ale nie obawiam się, że znajdę pracę 5 osób
                C/ obawiam się, czy znajdę pracę 26 osób
                D/ nie dotyczy kilka odpowiedzi

                Osoby przebywające na urlopach bezpłatnych, mające teoretycznie zagwarantowany
                powrót do miejsca pracy wyrażają często obawę, czy pracodawca nie zwolni ich
                miesiąc później.

                Kilku współmałżonków po powrocie z placówki pragnęło zatrudnić się w MSZ –
                uzyskały odpowiedź odmowną z uzasadnieniem, że mąż i żona nie mogą pracować w
                tej samej instytucji!!!
                • puks01 Re: 02.09.06, 10:50
                  Morgoth,

                  najwyrazniej opanowales sztuke selektywnego czytania;). Odpowiedzi na dwa z
                  pytan tejze ankiety zaprzeczaja Twym wczesniejszym tezom.
                  Pyt.3 - przewazajaca wiekszosc malzonkow podjela prace podczas pobytu na
                  placowce.
                  Pyt.11 - z 38 badanych tylko 4 nie znalazly pracy po powrocie z placowki.

                  Pozdrawiam
          • byly_eurokrata Re: 'rozwiniecie' dla Morgoth 02.09.06, 11:00
            > Poza tym MSZ to bagno, średnia wieku 60 lat, mentalność komunistyczna, praca
            > polegająca na przekładaniu papierów i ogólnie dno. Aha, i przy obejmowaniu
            > stanowisk preferowane są osoby z tzw. służb...
            Nieprawda na calej linii.

            Tutaj potwierdze Puks na calej linii. Moj kolega ze studiow w Polsce zajmuje
            powazne stanowisko kierownicze w MSZ, ma 41 lat i juz na studiach nalezal do
            najbystrzejszych i najsensowniejszych osob na roku. Pochodzil z rodziny o
            wyraznie antykomunistycznym nastawieniu, wiem to z czasow, w ktorych badz co
            badz jawne gloszenie krytycznych uwag ideologicznych wobec nieznanych osob
            grozilo takimi czy innymi reperkusjami. U niego w domu nikt nigdy nie kryl sie
            z antystemowym nastawieniem. Wiec Morgoth nie przesadzaj.
            • puks01 Re: 'rozwiniecie' dla Morgoth 02.09.06, 11:03
              .
              • puks01 Dzieki Byly! :) n/t 02.09.06, 11:03
            • Gość: Morgoth Re: 'rozwiniecie' dla Morgoth IP: 212.75.100.* 02.09.06, 11:12
              > Tutaj potwierdze Puks na calej linii. Moj kolega ze studiow w Polsce zajmuje
              > powazne stanowisko kierownicze w MSZ, ma 41 lat i juz na studiach nalezal do
              > najbystrzejszych i najsensowniejszych osob na roku. Pochodzil z rodziny o
              > wyraznie antykomunistycznym nastawieniu, wiem to z czasow, w ktorych badz co
              > badz jawne gloszenie krytycznych uwag ideologicznych wobec nieznanych osob
              > grozilo takimi czy innymi reperkusjami. U niego w domu nikt nigdy nie kryl sie
              > z antystemowym nastawieniem. Wiec Morgoth nie przesadzaj.

              Nie chodziło mi o poglądy polityczne. Nie twierdzę, że nie ma takich osób jak
              Twój kolega. Twierdzę, że:
              1. W MSZ jest dużo osób, które tam pracują od lat 70. i 80.-tych, są to ludzie z
              mentalnością PRL-owskiego urzędnika. Niektórzy połowę czasu pracy spędzają na
              przesiadywaniu w stołówce. Z doświadczenia wiem że do niektórych osób nie można
              się dodzwonić przez kilka dni bo nie chce im się podnieść słuchawki od telefonu.
              2. Przy obsadzaniu stanowisk na placówkach preferowane są osoby ze służb
              wywiadowczych. Przy czym niektóre z tych osób wywodzą się jeszcze ze służb PRL..
              Może to jest uzasadnione ze względu na interes państwa, ale w ten sposób
              blokowane są często osoby bardziej przygotowane "merytorycznie".

              Pozdrawiam
              • byly_eurokrata Re: 'rozwiniecie' dla Morgoth 02.09.06, 11:22
                2. Przy obsadzaniu stanowisk na placówkach preferowane są osoby ze służb
                wywiadowczych. Przy czym niektóre z tych osób wywodzą się jeszcze ze służb PRL..
                Może to jest uzasadnione ze względu na interes państwa, ale w ten sposób
                blokowane są często osoby bardziej przygotowane "merytorycznie".

                Byc moze moj kolega jest jakims wyjatkiem, ale jest po raz drugi na powaznej
                placowce europejskiej w randze ambasadora i w latach 80-tych w sluzbach
                wywiadowczych na pewno nie byl ze swoim rodzinnym backgroundem. Byl w Polsce po
                przelomie z 1989 r. moment, ze gremialnie przyjmowano do MSZ mlodych ludzi,
                wlasnie nieskazonych starym systemem. Nie pamietam, kto byl wtedy ministrem,
                Geremek czy ktos w tym stylu. Moj kolega jest wlasnie z tego naboru. I
                przypuszczam, ze paru innych tez sie wtedy "zalapalo". A ze stary balast
                czesciowo pozostal, tak jest w kazdym polskim ministerstwie.
                Zreszta w Niemczech byl podobny problem z NRD-owcami, tylko wojsko postapilo
                konsekwentnie i wywalilo wszystkich od stopnia kapitana wzwyz.
                • Gość: Morgoth Re: 'rozwiniecie' dla Morgoth IP: 212.75.100.* 02.09.06, 11:27
                  Cytat z "Dziennika" (ze strony UPR)
                  www.e-upr.org/?action=show&object=article&id=14142
                  Warto przyjrzeć się, jak wygląda MSZ po 17 latach wolnej Polski. Jeden z
                  pracowników resortu tłumaczy mi: „Jest kilka koterii. Największa to czerowni,
                  czyli ci, którzy zaczęli kariery dyplomatyczne jeszcze za Gomułki lub za Gierka
                  i Jaruzulskiego; jak dotąd mają się dobrze. To istny Park jurajski. Wszyscy po
                  PZPR. Ta koteria walczy na śmierć i życie z różowymi – ludźmi służb związanymi
                  ze skrzydłem SLD bliższym Kwaśniewskiemu. Różowi choć zachowują swoją odrębność,
                  dość dobrze współpracują z salonem. Salon z kolei to kilkadziesiąt osób, które
                  przyszły za czasów Skubiszewskiego oraz Geremka. Mieli duże oparcie w
                  warszawskim salonie i ministrze Stefanie Mellerze.

                  Na żadnej z tych koterii nowa minister nie chce się oprzeć. Na kim się zatem
                  opiera pani minister? – Jedynym kryterium są kwalifikacje oraz doświadczenie –
                  mówi rzecznik MSZ Andrzej Sadoś. Ktoś inny precyzuje jednak: - Na tych, którzy
                  nie byli w żadnej koterii i w związku z tym nigdy nie awansowali, a mają
                  doświadczenie w resorcie.

                  Opór starych urzędników wobec pani minister jest jednak mocno widoczny.
                  • byly_eurokrata Re: 'rozwiniecie' dla Morgoth 02.09.06, 11:41
                    Morgoth, w kazdej pracy sa "koterie", wiec nie ma sensu tworzyc nastepnej
                    teorii spiskowej.
                    Ja pracuje od 15 lat w sluzbie publicznej. W Niemczech licza sie glownie dwie
                    partie CDU albo SPD, przy kazdej zmianie wladzy tez slyszymy teorie, ze X
                    zostal dyrektorem generalnym przez ksiazeczke partyjna. Ale to nie jest tak do
                    konca.
                    Moim zdaniem o wiele wazniejsze sa rzeczywiscie kwestie pokoleniowe. Ludzie z
                    jednej generacji, ktorzy razem zaczynali prace, z reguly moze nawet
                    podswiadomie siebie popieraja. Ja sam wolalbym np. wpsolpracowac z kims, kogo
                    znam od 10 lat (oczywiscie przyjmujemy, ze taka osoba spelnia niebzedne
                    krytiera kwalifikacyjne) niz z kims nieznanym.
                    I jesli moj kolega jest niby czlonkiem koterii Skubiszewskiego/Geremka/Mellera,
                    to nie ma sie czego wstydzic, bo to sa wszystko profesjonalisci, tak jak on. I
                    jesli pani minister sie takich ludzi boi i woli szarakow, to jej problem.

                    I z mojego doswiadczenia powiem ci, ze to wlasnie szaraki lubia snuc teze, ze
                    nie awansowali, bo nie mieli znajmosci. Znow przyklad osobisty. Ja bylem na
                    kontrakcie w Brukseli przez pol roku. Jak wyjezdzalem, wzialem w pracy urlop
                    bezplatny i w tym momencie nie bylo wiadomo, czy w ogole wroce czy nie.
                    Dyrektor mojego departamentu niedwuznacznie dal mi do zrozumienia, ze wcale nie
                    bylby smutny, gdybysmy nigdy wiecej sie nie zobaczyli. Z pewnych wzgledow
                    jednak wrocilem, pare miesiecy potem ogloszono w mojej sekcji wewnetrzny
                    konkurs na wyzsze stanowisko, przeszedlem przez procedure rekrutacyjna i zdalem
                    egzamin lepiej od innych. Ten sam dyrektor wreczyl mi nominacje i nasze
                    osobiste anizmozje jakos w tym nie przeszkodzily. W at the end of the day liczy
                    (albo powinien liczyc sie) tylko profesjonalizm. Natomiast szaraki, o ktorych
                    mowisz, natychmiast ukuly teze, ze moj konktrakt w Brukseli byl z gory
                    zaplanowany, zebym ja sobie podrasowal zyciorys i ich wykosil z ogloszonej
                    dopiero pozniej rekrutacji..... Tak wiec jak bym do konca nie wierzyl artykulom
                    prasowym, bo tam kazdy mowi to, co dla niego wygodne.
                    • Gość: Morgoth Re: 'rozwiniecie' dla Morgoth IP: 212.75.100.* 02.09.06, 11:53
                      Były, jeżeli gdzieś są koterie, to właśnie w MSZ. Akurat ludzie wprowadzeni
                      przez Skubiszewskiego/Geremka są OK, chodziło mi o te pozostałe grupy.

                      > Tak wiec jak bym do konca nie wierzyl artykulom
                      > prasowym, bo tam kazdy mowi to, co dla niego wygodne.

                      Przytoczyłem artykuł prasowy, żeby nie wyszło na to, że to tylko moja opinia.
                      • puks01 wyluzuj Morgoth;), powodzenia na ustnych! n/t 02.09.06, 12:01
Inne wątki na temat:
Pełna wersja