dane personalne w zgłoszeniu EPSO

IP: *.devs.futuro.pl 28.09.06, 15:45
Czy epso ma w bazie dane personalne stareosoby , która juz brała udział w
konkursie ? Nie wiem czemu w moim zgłoszeniu, pomimo wstawienia aktualnego
adresu , nowego nazwiska funkcjonuje jako kandydat sprzed lat, dokładnie
chodzi o to,że nie zostało wzięte pod uwagę moje "nowe nazwisko " .....co
jest ????
    • Gość: mala Re: dane personalne w zgłoszeniu EPSO IP: *.233-242-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 28.09.06, 15:55
      tu za bardzo nie uznaja nowego nazwiska... ja raz mam jedno, raz drugie, a
      najczesciej oba... pomieszanie z poplatanym ale da sie przezyc :)
      • Gość: nadinette Re: dane personalne w zgłoszeniu EPSO IP: *.devs.futuro.pl 28.09.06, 16:08
        dziwne bo nawet stary adres sie pojawił a wpisłam aktualny .....adres
        zmieniłam , ale nazwiska sie nie da:(
        • cannella Re: dane personalne w zgłoszeniu EPSO 28.09.06, 23:18
          O ile dobrze pamiętam, w profilu EPSO niektórych danych nie dało się zmienić
          samodzielnie, tylko trzeba było do nich napisać i zmieniali sami. Konkurs
          zdawałam pod jednym nazwiskiem, a zatrudniali mnie już z innym i też próbowali
          potraktować mnie "po belgijsku". Na szczęście udało się to wyprostować na samym
          początku, zanim zrobił się bałagan w danych. Teraz we wszystkich druczkach,
          które trzeba wypełnić, podaję tylko to nazwisko, którego używam aktualnie i nie
          ma problemu.
        • Gość: xxx Re: dane personalne w zgłoszeniu EPSO IP: *.cec.eu.int 29.09.06, 12:14
          ja mam ten sam problem. zmienilem adres na nowy, przez 2 tygodnie byl nowy, a
          potem nagle 'sam sie zmienil' na stary. nie wiem co sie dzieje. chyba EPSO ma
          jakis problem
    • Gość: mil.ka Re: dane personalne w zgłoszeniu EPSO IP: *.cec.eu.int 28.09.06, 16:07
      Bo te pajace nie uznaja nowego nazwiska tylko panienskie. Na pierwszy rzut oka
      to moze niektorym nie wydaje sie istotne, ale sprobuj np. kupic samochod albo
      wykupic OC...i jechac z tym do Polski....To masz przechlapane.
      Gdybym wypelniale papiery konkursowe jeszcze raz to w ogole bym nie podawala
      panienskiego nazwiska, tylko po mezu. Wtedy unikasz wielu problemow.
    • Gość: P.Aff-e nobo w Belgii IP: *.15-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 28.09.06, 16:18
      kobieta z definicji nosi inne nazwisko niz maz. Dzieci zas po mezu ;)
      • Gość: mezatka Re: nobo w Belgii IP: *.181-78-194.adsl-static.isp.belgacom.be 28.09.06, 16:23
        no wlasnie, a czy ktos probowal zmieniac panienskie na meza przez konsulat PL w
        Bxl? Ile czasu i pieniedzy zajmuje taka impreza?
        • asiunia.lux Re: nobo w Belgii 28.09.06, 16:38
          Gość portalu: mezatka napisał(a):

          > no wlasnie, a czy ktos probowal zmieniac panienskie na meza przez konsulat PL
          w Bxl?

          Tak,ja.

          >Ile czasu i pieniedzy zajmuje taka impreza?

          Tego to juz dokladnie nie pamietam, bo dawno temu to bylo, ale nie mialam
          zadnego problemu. Nawet nie musialam sie stawic osobiscie, wszysko poczta.
        • mrsjo2000 Re: nobo w Belgii 28.09.06, 16:40
          Dokladnie nie pamietam ile, bo wysylaja papiery do Polski, ale niezbyt dlugo.
          Najlepiej wszystko pozmieniac jak najszybciej, bo potem z tego tylko klopoty
          wynikaja w tutejszych urzedach (gdzie kobieta zostaje przy swoim panienskim
          nazwisku).
      • Gość: ja Re: nobo w Belgii IP: *.w83-202.abo.wanadoo.fr 28.09.06, 18:17
        To niecalkiem tak, kobieta nie traci nigdy swojego nazwiska panienskiego,
        nazwiska po mezu uzywa tylko przez caly czas trwania zwiazku, gdyby chciala po
        rozwodzie dalej go uzywac musi uzyskac zgode bylego meza. Wszystko dzieki
        Napoleonowi.

        • Gość: Feminista Re: nobo w Belgii IP: *.cec.eu.int 28.09.06, 18:42
          Widzicie, po co zmienialyscie?
          Same problemy teraz
          i zobaczcie nawet sie nie identyfikujecie z tym
          "zmieniac panienskie na meza przez konsulat"
          nazwisko "meza" a nie "moje nowe nazwisko".

          O podwojnych niewspomne bo zdarzaja sie prwekomiczne polaczenia,

          np. Krolik-Zajac, Kot-Myszynska i Chudziak-Tega (autentyki!!!!)

        • Gość: P.Aff Re: nobo w Belgii IP: *.15-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 28.09.06, 19:43
          > To niecalkiem tak, kobieta nie traci nigdy swojego nazwiska panienskiego,
          nawet jak nie chce ;D

          > nazwiska po mezu uzywa tylko przez caly czas trwania zwiazku
          nie uzywa bo jej nie wolno. Jak probujesz zmienic to sa jaja

          tu mowimy o Belgii nie Francji

          > Wszystko dzieki Napoleonowi.
          aaa to taki kurdupel co wpie..od Ruskich dostal az sie kurzylo
          • Gość: ja paff IP: *.w83-202.abo.wanadoo.fr 28.09.06, 22:29
            Mowimy o tym samym, bo w Belgii maja w dalszym ciagu Code Napoleon, wiec
            Francja czy Belgia wsio ryba.

            Ale, w sumie nie jest to taki glupi pomysl, dla administracji do konca zycia
            nosimy nazwisko figurujace w akcie urodzenia, nazwisko meza jest tylko
            dodatkiem, ktory moze sie zmienic razem z mezem. No, chyba ze malzenstwo ma byc
            sposobem na pozbycie sie (nienarazajac sie tatusiowi) brzydkiego nazwiska,
            kicha !
            • Gość: P.Aff ja IP: *.15-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 28.09.06, 23:00
              > Mowimy o tym samym, bo w Belgii maja w dalszym ciagu Code Napoleon, wiec
              > Francja czy Belgia wsio ryba

              nie wiem jak jest we Francji w kwestii nazwisk wiem, ze w Belgii nikt kobiet
              czy mezczyzn sie o to nie pyta. Biurwy wpisuja nazwisko panienskei kobiety czy
              ta chce czy nie.




              > Ale, w sumie nie jest to taki glupi pomysl, dla administracji do konca zycia
              > nosimy nazwisko figurujace w akcie urodzenia, nazwisko meza jest tylko
              > dodatkiem, ktory moze sie zmienic razem z mezem.

              pomysl poroniony bo
              a) dzieci maja nazwisko meza a sporbuj podrozowac kiedy dzieci maja inne
              nazwisko niz ty
              b) sa kobiety, ktore chca, z rozych powodow zmienic nazwisko a administracja
              upierdliwie wracaja do panienskiego
              c) niektore malzenstwa nie koncza sie po 5 latach jak w Belgii czy we Francji


              ale jest na to sosob - nie przyznawac sie wladzom belgijskim ze zona miala
              nazwisko panienskie ;D wtedy biora cie za rodzenstwo ale masz spoko z
              ubezpieczeniami i kredytami i cala glupia adm ;)


              > No, chyba ze malzenstwo ma byc
              > sposobem na pozbycie sie (nienarazajac sie tatusiowi) brzydkiego nazwiska,
              > kicha !


              a kot poiedzial, ze nazwisko meza mniej smieszne?
              • Gość: asiunia Re: ja IP: *.dyn.luxdsl.pt.lu 29.09.06, 15:40
                Gość portalu: P.Aff napisał(a):

                > dzieci maja nazwisko meza a sporbuj podrozowac kiedy dzieci maja inne
                > nazwisko niz ty

                To co wtedy?
                • Gość: P.Aff-e ano jaja czasem sa IP: *.15-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 29.09.06, 15:45
                  ano jaja przy podrozy lotniczej z przesiadka - zone kumple pol dni na Szitholu
                  w Aaaamsterdaamie trzymalipod zarzutem przemytu dzieci (w ty wypadku w Belgii
                  do Polski ;).

                  Jak widac policjanci nie neleza to top inteligentow w Holandii ;)

                  • Gość: asiunia Re: ano jaja czasem sa IP: *.dyn.luxdsl.pt.lu 29.09.06, 15:54
                    Nie ma co generalizowac, jak zwykle...
                    Ja przez trzy lata podrozowalam ze swoja latorosla majac inne nazwisko niz on i
                    nie mialam ani razu jakies nieprzyjemnej sytuacji. Zreszta moj brat tez czasami
                    podrozuje z moimi chlopakami i tez nigdy nikt nie wnilkal...
                    • Gość: P.Aff Re: ano jaja czasem sa IP: *.15-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 29.09.06, 18:10
                      przeca pisalem, e czasem sa jaja a nie ciagle ;) Widac na szitholu jest
                      pilenijsza policja ;)
        • Gość: mil.ka Re: nobo w Belgii IP: *.cec.eu.int 29.09.06, 15:04
          Nie ma tlumaczenia "no bo w Belgii", "no bo we Francji". Ja nie mam
          obywatelstwa belgijskiego ani francuskiego, nie zatrudnia mnie podmiot ani
          belgijski, ani francuski wiec mam to gdzies i po prostu nie zycze sobie, aby
          zmieniali mi na sile nazwisko.
          W Polsce na powrot do nazwiska panienskiego odbywa sie przez sad, a nie przez
          widzimisie obcej administracji.
          • Gość: paff nobo pracujesz w Belgii IP: *.15-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 29.09.06, 15:28
            a nie w prozni. Jesli chcesz tu zostac niestety przepisy jak i lokalne podatki
            cie obowiazuja.

            Nie twierdze, ze to fajowe ale tak jest i tyla
            • repairman Re: nobo pracujesz w Belgii 29.09.06, 21:56
              Eee , nie tak jest jesli zwiazek malzeski byl zawarty w polsce przez
              obywateli polskich i jesli zona nosi nazwisko po mezu to moze je sobie miec
              spokojnie, i jasli jakas tepa "pala" za biurkiem w urzedzie dzielnicowym na
              sile chce ci wpisac panienskie nazwisko a ty na to ochoty nie masz to wystarczy
              przedstawic jej odpis aktu malzenskiego przetlumaczony np na FR potwierdzony
              przez MSZ w Polsce i MSZ w Belgi i jego widzimisie nie ma nic do tego ma sie
              dostosowac do tego jak jest i w paszportach i w akcie , jedynie co moze i
              tylko moze to po nazwisku po mezu wpisuje "nee" i tutaj panienskie.
              Przetestowane osobiscie
              • Gość: P.Aff Re: nobo pracujesz w Belgii IP: *.15-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 29.09.06, 23:52
                hy hy ale jesli masz formularz do kasy chorej i tam kaza wpisac nazwisko
                panienskie to masz pecha ;)

                zywego biurasa da sie zastraszyc czy przekonac ale formularz to jzu insza
                inszosc ;)
                • cannella Re: nobo pracujesz w Belgii 30.09.06, 11:28
                  No ja właśnie w tym miejscu wpisuję nazwisko, którego używam, albo rubryczkę
                  zostawiam pustą. Jak formularz jest wyjątkowo oporny, to dwa razy powtarzam to
                  samo. Nie po to zmieniałam nazwisko i wymieniałam dokumenty, żeby mi teraz znowu
                  ktoś wracał do panieńskiego, choćby i sam Napoleon ;-)
                  • Gość: P.Aff i sluszie ;) IP: *.15-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 01.10.06, 12:51
                    w ramach solidarnosci pojade do Waterloo i ZJEM napoleonka ;)
                  • Gość: mil.ka Re: nobo pracujesz w Belgii IP: *.dyn.luxdsl.pt.lu 01.10.06, 15:06
                    i bardzo dobrze i ja tez tak bede robic, tylko szkoda, ze wczesniej o tym
                    wszytskim nie wiedzialam...to bym od razu tak robila
          • Gość: anbxl Re: nobo w Belgii IP: *.190-242-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 30.09.06, 00:13
            Mozesz sobie nie zyczyc,ale skoro tutaj mieszkasz to musisz przestrzegac
            tutejszych przepisow-wlasnie o takich jak ty jest artykul w ,,deze
            brussel,,przeczytaj jak bedziesz miala okazje-polecam
            • Gość: ja Re: nobo w Belgii IP: *.w86-212.abo.wanadoo.fr 01.10.06, 08:05
              No tak, Polacy pojechali w swiat, a w tym swiecie ma byc tak jak w Polsce, a
              co ! Niech sie swiat uczy, no bo w Polsce jest najlepiej !

              Na powaznie, jezeli jest konflikt przepisow prawa belgijskiego i prawa
              polskiego, obowiazuja was przepisy prawa prywatnego miedzynarodowego. Prawnicy
              zamieszkali w Belgii, zajrzyjcie do orzecznictwa, podajcie odpowiednie namiary
              (bo tego typu sprawa musiala juz byc rozstrzygana przez belgijskie sady), a
              reszta niech robi ksero i dolacza do wszystkich belgijskich formularzy !
              • Gość: P.Aff alety jezdes we Francyjej IP: *.15-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 01.10.06, 12:52
                to co Belgom mieszasz? he?
                • Gość: ja Re: alety jezdes we Francyjej IP: *.w86-212.abo.wanadoo.fr 02.10.06, 09:00
                  Mam meza Belga.:) Poza tym twoj statut osobowy wlecze sie za toba z Polski,
                  prawnicy w Belgii, znajdzcie odpowiednie przepisy albo orzecznictwo, wszyscy
                  beda wam wdzieczni.
                  • Gość: P.Aff Re: alety jezdes we Francyjej IP: *.18-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 02.10.06, 12:29
                    nie bardzo rozumiem co to 'status osobowy sie wlecze'. Jesli to zem obywatel
                    polski jak i moaj zona to sie zgadza. A sprawe nazwiska rozwiazalem inaczej -
                    po prostu nie podajemy nikomu nazwiska panienskiego zony a daawno temu w gminie
                    poprosilem pania o zmiana w karcie pobytowej dla zony. Pani byl zdziwiona ale
                    wpisala co trzeba od tej pory 0 problemow ;D

                    Dla chcacych zalatwiac przez prawnika zycze duzo szczescia jak i cierpliwosci ;)
                    • Gość: ja Re: alety jezdes we Francyjej IP: *.w83-202.abo.wanadoo.fr 02.10.06, 14:18
                      Statut osobowy, bo tak mialo byc, sorry, to prawo, ktoremu podlegales zanim sie
                      pojawiles za granica, i tak gdybys wg twojego prawa mogl sie ozenic w wieku 12
                      lat, to prawo innego panstwa musi uznac to malzenstwo zawarte w mysl twojego
                      prawa i w twoim panstwie, natomiast nie zezwoli ci na malzenstwo w wieku 12 lat
                      na swoim terytorium, bo tam np. mozna od wieku 18 lat.

                      Podobnie jest z nazwiskiem, wg prawa polskiego, kobieta dokonujac wyboru w
                      momencie zawarcia zw. malzenskiego, ze bedzie oddtad nosila nazwisko meza, to
                      to nazwisko jest jej nazwiskiem, a nazwisko panienskie moze pojawiac sie jako
                      jej dawne nazwisko, ale jej nazwiskiem jest nazwisko meza. Administracja
                      belgijska musi to przyjac do wiadomosci ! Ale w praktyce masz przed soba pania
                      znajaca wyrywkowo przepisy belgijskie i dlatego mowilam o ksero jakiegos
                      orzeczenia tudziez przepisow prawa prywatnego miedzynarodowego.
                      • Gość: P.Aff-e Re: alety jezdes we Francyjej IP: *.18-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 02.10.06, 19:45
                        > Ale w praktyce masz przed soba pania
                        > znajaca wyrywkowo przepisy belgijskie i dlatego mowilam o ksero jakiegos
                        > orzeczenia tudziez przepisow prawa prywatnego miedzynarodowego.

                        juz widze jak sie ty mwzrusza ;) a potme wyobraz sobie, ze masz formularz na
                        w3. nazwisko panienskie MUSI byc podane i roznic sie od tego malzenskiego
                        inaczej formularza nie wyslesz ;) i komu wtedy podasz kwitek?
            • Gość: urzednik Re: nobo w Belgii IP: *.dyn.luxdsl.pt.lu 02.10.06, 10:24
              > Mozesz sobie nie zyczyc,ale skoro tutaj mieszkasz to musisz przestrzegac
              > tutejszych przepisow

              Przepisy to jedna sprawa a nazwisko to druga sprawa.
              Musi to na rusi.
              Dopoki jestem obywatelem polskim to urzednicy zadnego
              kraju nie maja mi prawa samowolnie decydowac jak ja mam sie
              nazywac.
              Czasem trzeba im to zdecydowanie wytlumaczyc.
              Sprawdzone w 2 sytuacjach.
              • Gość: P.Aff Re: nobo w Belgii IP: *.18-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 02.10.06, 12:31
                piszesz zluxa. My mowimy o Belgii. Tlumaczyc mozesz jak urzednik chce sluchac.
                Jak nie chce musisz wjesc na droge sadowa i mzoe wygrasz moze nie.

                Pzoa tym cale systemy e-taxow i e-administracji sa przystosowane do lokalnych
                regul. Mzoesz sie z systemem klocic pewno tylko czy warto to inna sprawa.
                • Gość: urzednik Re: nobo w Belgii IP: *.dyn.luxdsl.pt.lu 02.10.06, 20:08
                  system nie system a klocic sie warto.
                  w luksemburgu tez niby nie bylo mozliwosci bo system,
                  bo nie ma innych mozliwosci, bo tu sa takie przepisy itd.
                  a moze po prostu trzeba umiec sie klocic...a moze to szczescie.
                  • Gość: mobxl Re: nobo w Belgii IP: *.upc.chello.be 02.10.06, 20:17
                    Klutnia mozesz tylko pogorszyc sprawe chyba kazdy polak wie ze "pokorne ciele to dwie matki ssie" pamietaj tylko jak bedziesz mila to szybciej bedziesz wyluchana
                    • Gość: urzednik Re: nobo w Belgii IP: *.dyn.luxdsl.pt.lu 02.10.06, 20:25
                      chodzilo o klotnie w cudzyslowie
                  • Gość: P.Aff Re: nobo w Belgii IP: *.18-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 02.10.06, 20:23
                    hy hy w luxie sie boja bo wiocha i wiedza, ze nieznani sprawcy noca wybyja
                    okno ;) a powazniej ie trzeba sie klocic. Wystarczy czasem pogadac i sie
                    usmiechnac ;)
Pełna wersja