Tolerancja religijna nasila się...

15.10.06, 01:59
www.iht.com/articles/ap/2006/10/14/europe/EU_GEN_Britain_BA_Crucifix.php

Ciekawe czy w poniedzialek zajmie sie sprawa prezydencja fińska i czy
Parlament wyrazi swoje zaniepokojenie podczas zblizajacej sie debtay
poswięconej łamaniu praw człowieka...

taki żarcik:)



    • byly_eurokrata Re: Tolerancja religijna nasila się... 15.10.06, 10:34
      skoro innym zabrania sie noszenia chust, turbanow itd w pracy (bardzo
      slusznie!), to chyba logiczne, ze to samo odnosic sie musi do krzyzykow.

      Religia to sprawa prywatny, z tkora nie powinno sie obnosic ani w szkole, ani w
      pracy
    • do.ki Re: Tolerancja religijna nasila się... 15.10.06, 12:23
      Zwierzchnik pani Eweidy grzecznie poprosil o schowanie krzyzyka powolujac sie na
      wewnetrzne regulacje, ktore obowiazuja i pracownika, i pracodawce, pani Eweida
      nie wykonala polecenia pracodawcy i zostala wyslana do domu. O co chodzi? Gdzie
      tu lamanie praw czlowieka?
      • byly_eurokrata Re: Tolerancja religijna nasila się... 15.10.06, 13:22
        doki moze znasz jakiegos dobrego psychoteraupete od manii przesladowczych,
        zrobimy zrzutke, fundniemy koledze stefanowi, bo on jutro wymysli cos innego i
        znow sie bedzie dziwil, dlaczego tylko on widzi te spiski a inni nie
        • stefanmichnik Re: Tolerancja religijna nasila się... 15.10.06, 15:13
          chyba nie bedzie was drogie (byłe) urzędaski miłujące radzieckie podejście do
          rozwiązywania kwestii "opium dla ludu" stać na terapię bo w ten "spisek" wydaje
          ssie wierzyc wiecej osób:

          Anglican Communion press officer Canon James Rosenthal said that crosses adorn
          churches around the world and "many Christians find wearing or carrying a cross
          something very important to them. "I'm happy to know that BA understands that
          the cross is more than a piece of jewellery but I'm shocked to think that
          someone would be asked to remove it from their person," he said.

          Tory MP Ann Widdecombe warned that if BA had not reversed its "crazy" policy by
          Monday evening, she would cut up her BA executive club card and would not use
          the airline in future unless there was no other alternative. She told Sky News
          that Christians should not "sit back and take this" and Christians who normally
          used BA should now look for an alternative.


          Mark Stephens, a partner in law firm Finers, Stephens Innocent, said BA was the
          only company he was aware of who had taken this "extraordinary step" and that
          a "double standard" was being applied. "It shows a degree of intolerance which
          is very un-British, by British Airways," he said.He accused the company of
          being "out of step" with employment law and discrimination law. "You must treat
          staff fairly and in compliance with the law," he said, adding: "This is an area
          which both lawyers and trade unions will be looking at."


          www.irishexaminer.com/breaking/story.asp?j=84869550&p=8486985z&n=84869930
          Tory MP Ann Widdecombe warned that if BA had not reversed its "crazy" policy by
          Monday evening, she would cut up her BA executive club card and would not use
          the airline in future unless there was no other alternative.

          www.guardian.co.uk/uklatest/story/0,,-6148624,00.html
          • stefanmichnik Re: Tolerancja religijna nasila się... 15.10.06, 15:27
            poza tym przykro slyszec ze ludzie pracujacy w instytucjach europejskich ( lub
            do tego aspirujący) majacych stac na strazy przestrzegania praw czlowieka i
            podstawowych wolnosci kwestionuja porzadek prawny europejskiego systemu praw
            czlowieka.

            Europejska Konwencja Praw Czlowieka z 1950 ktorej UK jest strona glosi:

            Artykuł 9
            Wolność myśli, sumienia i wyznania
            1. Każdy ma prawo do wolności myśli, sumienia i wyznania; prawo to obejmuje
            wolność zmiany wyznania lub przekonań oraz wolność uzewnętrzniania
            indywidualnie lub wspólnie z innymi, publicznie lub prywatnie, swego wyznania
            lub przekonań przez uprawianie kultu, nauczanie, praktykowanie i czynności
            rytualne.

            2. Wolność uzewnętrzniania wyznania lub przekonań może podlegać jedynie takim
            ograniczeniom, które są przewidziane przez ustawę i konieczne w społeczeństwie
            demokratycznym z uwagi na interesy bezpieczeństwa publicznego, ochronę porządku
            publicznego, zdrowia i moralności lub ochronę praw i wolności innych osób.
            • do.ki Re: Tolerancja religijna nasila się... 15.10.06, 15:41
              Poniewaz ani nie pracuje w instytucjach, ani do takiej pracy nie aspiruje, WOLNO
              MI wyrazic przekonanie, ze religia jest prywatna sprawa czlowieka, a
              "uzewnetrznianie sie" z religia poza miejscami kultu jest nie na miejscu.
              Dokladnie tak samo zreszta jak uzewnetrznianie sie z preferencjami seksualnymi,
              na pewno jest i o tym paragraf w cytowanej konwencji.

              Jesli konwencja proponuje szersza intepretacje to juz sprawa konwencji.

              A to, czy "prawa Czlowieka" sa do czegokolwiek potrzebne, to juz zupelnie inna
              dyskusja.
          • do.ki argument w rodzaju 15.10.06, 15:29
            People, let's eat shit! 456127351400000 flies cannot be wrong.
            • stefanmichnik Re: argument w rodzaju 15.10.06, 15:56
              nie za bardzo rozumiem twoje porownanie do kupy i much. chcialem pokazac tylko,
              ze wielu powaznych ludzi w UK wyraza podobne do mojego zaniepokojenie.

              Nie zgadzam sie z pogladem, ze "religia powinna byc sprawa prywatna" i ludzie
              powinni sie kryc z tym ze wierza w Boga, badz naleza do takiego czy innego
              kosicloa. Takie przymusowe spychanie religii w sfere prywatna ma wlasnie dla
              mnie lekko totalitarny smrodek i zdecydowanie w tym wzgledzie bardziej
              odpowiada mi klimat intelektualny i polityczny USA, gdzie ludzie po prostu
              wyrazaja swoje religijne afiliacje (od sprzataczki do prezydenta)



              do.ki napisał:

              > People, let's eat shit! 456127351400000 flies cannot be wrong.
              • byly_eurokrata Re: argument w rodzaju 15.10.06, 15:57
                jak wyjdziesz z pracy to mozesz sobie chodzic nawet z 5 m krucyfiksem, ale ja
                sobie nie zycze zeby mi jakis muzulmanin, buddysta, katolik itd. w
                budynkach/instytucjach publicznych narzucal swoja wiare. I o to chodzi.
                • stefanmichnik Re: argument w rodzaju 15.10.06, 16:05
                  czyżbyś pracował w Ludowym Komisariacie Spraw Wewnętrznych ZSRR?:) Poza tym
                  jesli jestes niewierzacy to dla Ciebie krzyz to smieszne dwa patyczki wiec w
                  czym problem? poza tym moze nie doczytales ale w sprawie chodzilo o maly
                  krzyzyk a nie "pieciometrowy krucyfiks".


                  byly_eurokrata napisał:

                  > jak wyjdziesz z pracy to mozesz sobie chodzic nawet z 5 m krucyfiksem, ale ja
                  > sobie nie zycze zeby mi jakis muzulmanin, buddysta, katolik itd. w
                  > budynkach/instytucjach publicznych narzucal swoja wiare. I o to chodzi.
                  • byly_eurokrata Re: argument w rodzaju 15.10.06, 16:13
                    prosze mi komunizmem tutaj nie insynuowac, bo do znudzenia musialbym
                    przypominac, ze przez komunistow nie moglem przez pare lat przyjezdzac do
                    ojczyzny!

                    Tu nie chodzi o 2 krzyzyki, tylko o to, ze jak pozwolisz na krzyzyki, to
                    bedziesz musial pozwolic na zachcianki takiej czy innej religii. Chyba wiemy i
                    przedstawicieli jakiej religii chodzi i co moze wyniknac z ich fantyzmu. Wiec
                    dajmy sobie spokoj w oogle z relgiia w zyciu publicznym, tak jak ma to miejsce
                    od stuleci we Francji
                    • Gość: kontraktowiec Re: argument w rodzaju IP: 212.75.102.* 15.10.06, 16:57
                      Stefan
                      a czy gdyby chodzilo o chuste
                      tez bys tak sie pieklil ???
                      • byly_eurokrata Re: argument w rodzaju 15.10.06, 17:43
                        Gość portalu: kontraktowiec napisał(a):

                        > Stefan
                        > a czy gdyby chodzilo o chuste
                        > tez bys tak sie pieklil ???


                        Pewnie nie, bo w takim zachowaniu brakowaloby motywu spisku komunistycznego
                        • stefanmichnik Re: argument w rodzaju 15.10.06, 18:42
                          cytujac klasykow: "A gdyby tu nagle było przedszkole w przyszłości i wasz synek
                          by tędy przechodził w przyszłości (którego jeszcze nie macie, więc mi nie
                          mówcie, że siedzi z tyłu)" co do argumentu "a gdyby". Tez bym sie wkurzal bo
                          nie lubie przymusowej ateizacji prowadzonej przez Lewiatana (w sensie
                          Hobbesowskim).

                          Z reszta w cytowanych artykulach wspomina sie ze muzulmanie i hinduisci moga
                          nosic swoje tradycyjne stroje w BA. Chodzi wiec o wolnosc religijna i rowne
                          traktowanie zarazem.
                          • Gość: olo tu sie zgodze ze stefanem IP: 80.246.106.* 16.10.06, 16:51
                            > Z reszta w cytowanych artykulach wspomina sie ze muzulmanie i hinduisci moga
                            > nosic swoje tradycyjne stroje w BA. Chodzi wiec o wolnosc religijna i rowne
                            > traktowanie zarazem.

                            chocby dlatego, ze wiekszosc z nas wie jakie larum by sie podnioslo gdyby to
                            chodzilo o ubiory innych religii.
                            • do.ki brak rozsadku 16.10.06, 17:03
                              Doszlo tu do zderzenia dwoch religii: katolicyzmu i politycznej poprawnosci (bo
                              mam wrazenie, ze polityczna poprawnosc tez juz ma status bozka) przy
                              jednoczesnym braku zdrowego rozsadku. Zdrowy rozsadek jest niezbedny takze w
                              przypadku religii, bo jego brak prowadzi do ortodoksji i w koncu fanatyzmu.
                              Gdyby ta kobieta z BA po prostu odpuscila sobie i dla swietego spokoju schowala
                              ten krzyzyk, nic by sie nikomu nie stalo, ale nie- musiala sie uprzec. Gdyby BA
                              dla swietego spokoju dalo spokoj temu krzyzykowi- ale nie, musieli egzekwowac
                              swoje regulacje, byc moze pod wplywem skargi jakiegos durnia...
                              • stefanmichnik Re: brak rozsadku 16.10.06, 19:17
                                Do.ki przede wszystkim w Twoim przypadku doszlo do niezrozumienia tekstu. Pani
                                nie jest katoliczka a protestantka ( nalezy do kosicola
                                zielonoswiatkowcow ). "Zdrowy rozsadek" tory proponujesz traci wedlug mnie
                                totalitaryzmem bo zmusza jednostke do wyzbycia sie podstawowego prawa w imie
                                jakiejs dziwnej niewiadomo przez kogo sformulowanej zasady. Uwazam ze wszyscy
                                ludzie dobrej woli, prawdziwi i szczerzy demokraci i liberalowie powinni
                                solidaryzowac sie z ta kobieta ktora jest swiadectwem oporu jednostki przeciw
                                bezdusznej instytucji.
                                • do.ki Re: brak rozsadku 16.10.06, 20:06
                                  stefanmichnik napisała:

                                  > Do.ki przede wszystkim w Twoim przypadku doszlo do niezrozumienia tekstu. Pani
                                  > nie jest katoliczka a protestantka ( nalezy do kosicola
                                  > zielonoswiatkowcow ).

                                  Ten fakt jest bez znaczenia dla calej sprawy.

                                  > "Zdrowy rozsadek" tory proponujesz traci wedlug mnie
                                  > totalitaryzmem

                                  Aha, a radykalizm religijny oczywiscie Twoim zdaniem nie ma z totalitaryzmem nic
                                  wspolnego, tak?

                                  To ja juz wole pozostac przy swoim zdaniu, ze religia jest prywatna sprawa i nie
                                  sluzy do demonstrowania.

                                  Nie ma tez powodu, by demonstrowanie religii (jakiejkolwiek) popierac, gdyz
                                  religie przynosza wspolczesnemu czlowiekowi wiecej szkody niz pozytku. Moim
                                  prywatnym zdaniem, z ktorym zgadzac sie, oczywiscie, nie musisz.
                                  • Gość: byly_eurokrata Re: brak rozsadku IP: *.netcologne.de 16.10.06, 20:11
                                    Poza nieograniczonym poparciem dla wypowiedzi Dokiego.

                                    Stefan, co za roznice robi tej pani, czy nosi ten krzyzyk NA bluzce czy pod???
                                    Skoro nosi dla siebie, to pod wystarczy, a jesli na, to raczej sie chce nim
                                    epatowac....A to juz akurat niepotrzebne.
                                    Ja nie nosze plakietek: jestem ateista. Nie potrzebuje tego.
                                    • stefanmichnik Re: brak rozsadku 16.10.06, 20:22
                                      wiec czemu przeszkadza ci krzyz tej pani, skoro nic dla Ciebie nie
                                      znaczy. "Skoro nosi dla siebie, to pod wystarczy, a jesli na, to raczej sie
                                      chce nim epatowac...." - ten fragment mnie mowiac szczerze preraza. panstwowy
                                      przymusowy ateizm w Europie ma naprawde totalitarny posmak. Nie ludze sie ze
                                      chrzescijanie beda mogli zmienic ten klimat na taki ktory panuje w USA. Mysle
                                      jednak ze Muzulmanie juz za kilka lat zgotuja milosnikom "neutralnosci
                                      swiatopogladowej" niezle przedstawienie...

                                      Wybacz ale swiat nie konczy sie na sobie. obok Ciebie zyja inni ludzie i
                                      wyobraz sobie ze moga czuc inaczej. Nie musisz ich rozumiec ale sproboj t o l e
                                      r o w a ć...



                                      Gość portalu: byly_eurokrata napisał(a):

                                      > Poza nieograniczonym poparciem dla wypowiedzi Dokiego.
                                      >
                                      > Stefan, co za roznice robi tej pani, czy nosi ten krzyzyk NA bluzce czy
                                      pod???
                                      > Skoro nosi dla siebie, to pod wystarczy, a jesli na, to raczej sie chce nim
                                      > epatowac....A to juz akurat niepotrzebne.
                                      > Ja nie nosze plakietek: jestem ateista. Nie potrzebuje tego.
                                      • Gość: byly_eurokrata Re: brak rozsadku IP: *.netcologne.de 16.10.06, 20:47
                                        "mowiac szczerze preraza. panstwowy
                                        przymusowy ateizm w Europie ma naprawde totalitarny posmak"

                                        drogi stefanie, chyba dokladnie wiesz, co to totalitaryzm. Zarowno w Polsce jak
                                        i w Niemczech chrzescijanie maja mozliwosc - przy sutej pomocy ze strony
                                        panstwa - do tworzenia chrzescijanskich przedzskoli, szkol, uniwersytetow. W
                                        tych instytucjach mozna wieszac krzyze na kazdym wolnym cm kwadratowym, dzieci
                                        moga nosic nawet skarpetki z krzyzem, nikt im tego nie bedzie zabranial
                                        Chrzescijanscy przedsiebiorcy moga zakladac chrzescijanskie firmy, gdzie na
                                        kazdym produkowanym towarze bedzie krzyz, tez im nikt tego nie zabrania.

                                        ALE mamy panstwo laickie, przyklad Irlandii Polnocnej, gdzie jeszcze 2 lata
                                        temu jedni chrzescijanie mordowali innych, bo tamci wierzyli nie dokladnie w to
                                        samo, utwierdza mnie mnie w przekonaniu, ze laicyzacja zycia publicznego to
                                        jedyny sposob na pokojwe wspolzycie.
                                        I teraz powiedz mi prosze, czy religia katolicka nakazuje noszenie krzyzyka? Mi
                                        sie zdaje, ze nie, wiec chyba nie ma co robic problemu z tego, ze kazano jej
                                        schowac krzyzyk pod bluzke. Jakby jej kazano wyrzec sie wiary, zeby mogla
                                        pozostac w firmie, wierz mi, pierwszy bym wyszedl na ulice, zeby przecikwo temu
                                        prostestowac
                                      • do.ki Re: brak rozsadku 16.10.06, 21:54
                                        > wyobraz sobie ze moga czuc inaczej. Nie musisz ich rozumiec ale sproboj t o l e
                                        > r o w a ć...

                                        Dokladnie tak, drogi panie Stefanie. To dziala w obie strony. Podobnie jak Ty
                                        nie znosisz "neutralnosci swiatopogladowej", a ktos tam nie zyczy sobie ogladac
                                        Gwiazdy Dawida ani minaretow, pewnie sa tez ludzie, ktorzy nie zycza sobie
                                        ogladac krzyzykow poza miejscami kultu. I powinienes to tolerowac. Krzyz nie
                                        jest nic nie znaczacym symbolem, prawda? Nawet dla tych, ktorzy nie maja z
                                        chrzescijanstwem nic wspolnego- juz to z urodzenia, juz to z wyboru.

                                        Zas tam, gdzie sa sprzeczne oczekiwania konieczne jest- no co?

                                        Kompromis. Nie forsowanie wlasnych racji w imie tych czy innych praw.
                                  • stefanmichnik Re: brak rozsadku 16.10.06, 20:28

                                    fakt ten ma znaczenie bo falsyfikuje twoje stwierdzenie "doszlo do zderzeni
                                    dwoch religii katolicyzmu i politycznej poprawnosci". szczerze mowiac to
                                    obawiam sie ze wielu katolikow (szczegolnie tych tzw. "letnich" "niedzielnych")
                                    nie mialoby wystarczajacej odwagi by zachowac sie jak ta kobieta. Twoje
                                    stwierdzenie o tym ze religie przynosza wiecej szkody niz pozytku przyjmuje do
                                    wiadomosci i stawiam gdzies pomiedzy wynurzeniami brodacza z Trewiru a
                                    nawiedzonego inzyniera ktory studiowal w Paryzu a potem pojechal wcielac do
                                    Azji zaslyszane teorie na swoich wspolobywatelach...Nic dobrego z tego nie
                                    wyniklo...

                                    do.ki napisał:

                                    > stefanmichnik napisała:
                                    >
                                    > > Do.ki przede wszystkim w Twoim przypadku doszlo do niezrozumienia tekstu.
                                    > Pani
                                    > > nie jest katoliczka a protestantka ( nalezy do kosicola
                                    > > zielonoswiatkowcow ).
                                    >
                                    > Ten fakt jest bez znaczenia dla calej sprawy.
                                    >
                                    > > "Zdrowy rozsadek" tory proponujesz traci wedlug mnie
                                    > > totalitaryzmem
                                    >
                                    > Aha, a radykalizm religijny oczywiscie Twoim zdaniem nie ma z totalitaryzmem
                                    ni
                                    > c
                                    > wspolnego, tak?
                                    >
                                    > To ja juz wole pozostac przy swoim zdaniu, ze religia jest prywatna sprawa i
                                    ni
                                    > e
                                    > sluzy do demonstrowania.
                                    >
                                    > Nie ma tez powodu, by demonstrowanie religii (jakiejkolwiek) popierac, gdyz
                                    > religie przynosza wspolczesnemu czlowiekowi wiecej szkody niz pozytku. Moim
                                    > prywatnym zdaniem, z ktorym zgadzac sie, oczywiscie, nie musisz.
                                    >
                                    • do.ki Re: brak rozsadku 16.10.06, 21:58
                                      stefanmichnik napisała:

                                      > obawiam sie ze wielu katolikow (szczegolnie tych tzw. "letnich" "niedzielnych")
                                      > nie mialoby wystarczajacej odwagi by zachowac sie jak ta kobieta.

                                      Po pierwsze: byc moze jest wiecej rozsadnych katolikow niz zielonoswiatkowcow, a
                                      moze po prostu przypadkiem padlo na zielonoswiatkowca. Jednak naprawde nie ma
                                      znaczenia do jakiego odlamu chrzescijanstwa nalezy ta pani.

                                      Twoje
                                      > stwierdzenie o tym ze religie przynosza wiecej szkody niz pozytku przyjmuje do
                                      > wiadomosci i stawiam gdzies pomiedzy wynurzeniami brodacza z Trewiru a
                                      > nawiedzonego inzyniera ktory studiowal w Paryzu a potem pojechal wcielac do
                                      > Azji zaslyszane teorie na swoich wspolobywatelach...Nic dobrego z tego nie
                                      > wyniklo...

                                      Whatever...

                                      Nie mam ochoty snuc na forum dyskusji na ten temat... z niczego mi sie ten
                                      wniosek nie wzial, ale uzasadnienie jest dlugie. Przyklady na poparcie mojej
                                      tezy znajduje takze w Twoich postach- wlasnie przynosisz wiecej szkody niz
                                      pozytku przez swoj fanatyzm.
                                      • stefanmichnik Re: brak rozsadku 17.10.06, 14:21
                                        obawam sie ze to ty jestes fanatykiem chcacym pozbawic ludzi prawa
                                        zagwarantowanego przez wszystkie mozliwe katalogi praw czlowieka (Powszechna
                                        Deklaracja Praw Czlowieka, Europejska Konwencja Praw Czlowieka, Miedzynarodowe
                                        Pakty Praw Czlowieka etc).
                                        • do.ki Re: brak rozsadku 17.10.06, 14:36
                                          stefanmichnik napisała:

                                          > obawam sie ze to ty jestes fanatykiem chcacym pozbawic ludzi prawa
                                          > zagwarantowanego przez wszystkie mozliwe katalogi praw czlowieka (Powszechna
                                          > Deklaracja Praw Czlowieka, Europejska Konwencja Praw Czlowieka, Miedzynarodowe
                                          > Pakty Praw Czlowieka etc).

                                          A konkretnie to o jakie prawo ci chodzi? Bo prawo do obnoszenia sie ze swoim
                                          wyznaniem na szczescie nie jest nigdzie gwarantowane, za to calkiem slusznie nie
                                          nalezy do dobrego obyczaju.

                                          Powtorze, bo widac nie zrozumiales: nie musialo do tego dojsc. Tej pani
                                          afiszowanie sie prywatna sprawa (czyli przekonaniami religijnymi) nie bylo (ani
                                          nie powinno byc) potrzebne, trafila kosa na kamien. Mnie nie obchodzi jakiego
                                          wyznania jest pani w okienku na lotnisku. Malo- nie chce, zeby mi zasmiecano
                                          percepcje ta informacja- to jej prywatna sprawa, nie moja.
              • puks01 Re: argument w rodzaju 16.10.06, 11:09
                Stefan, zarowno tu jak i w watku o lowach zaczynasz mi przypominac nawiedzajace
                forum studentki socjologii, nabijajace motylki na szpilki. Doskonale wiesz ze
                miedzy sprawa prywatna a kryciem sie z czyms daleko do znaku rownosci.
                • stefanmichnik Re: argument w rodzaju 16.10.06, 12:46
                  przyrownanie do studentek socjologii traktuje jako "policzek w twarz dla calej
                  ekipy":)


                  puks01 napisała:

                  > Stefan, zarowno tu jak i w watku o lowach zaczynasz mi przypominac
                  nawiedzajace
                  >
                  > forum studentki socjologii, nabijajace motylki na szpilki. Doskonale wiesz ze
                  > miedzy sprawa prywatna a kryciem sie z czyms daleko do znaku rownosci.
      • Gość: pav doki,byly jarmulki tez zakazesz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.06, 14:30
        jeski zatrudnisz religijnego zyda, ubierajacego sie tradycyjnie zakazesz mu
        ubierac sie zgodnie z przekonaniami religijnymi?
        • do.ki Re: doki,byly jarmulki tez zakazesz? 17.10.06, 14:36
          Gość portalu: pav napisał(a):

          > jeski zatrudnisz religijnego zyda, ubierajacego sie tradycyjnie zakazesz mu
          > ubierac sie zgodnie z przekonaniami religijnymi?

          Nie, z dwoch powodow:

          - jarmulki nie schowasz pod ubraniem
          - noszenie jarmulki to nakaz. Noszenie krzyzyka to nie jest nakaz religijny.
          • Gość: pav Re: doki,byly jarmulki tez zakazesz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.06, 14:46
            > Nie, z dwoch powodow:
            >
            > - jarmulki nie schowasz pod ubraniem
            to mnie rozweselisle -jarmulki nie schowaszpod ubraniem? schowasz do keiszenia
            tak jakzaslonisz krzyzykno nie?


            > - noszenie jarmulki to nakaz. Noszenie krzyzyka to nie jest nakaz religijny
            nie u wszytkich odmiad judaizmu - wiec to tez nie nakaz

            ale nie zabronisz z innego powodu prawda? wszyscy wiedza ale byly ani nikt nie
            podjemie dyskusji bo mozna wtopic. Od krytyki jest tylko pani noszaca krzyzyk
            nie peruke ;D
            • do.ki Re: doki,byly jarmulki tez zakazesz? 17.10.06, 16:47
              Gość portalu: pav napisał(a):


              > to mnie rozweselisle -jarmulki nie schowaszpod ubraniem? schowasz do keiszenia
              > tak jakzaslonisz krzyzykno nie?

              No nie, bo glowa ma byc przykryta wedle Starego Testamentu. Jarmulka w kieszeni
              nie spelnia tego warunku.


              > ale nie zabronisz z innego powodu prawda? wszyscy wiedza ale byly ani nikt nie
              > podjemie dyskusji bo mozna wtopic. Od krytyki jest tylko pani noszaca krzyzyk
              > nie peruke ;D

              Dziwne, ze jakos nie ma problemu z tym. Dlaczego? Bo, jak pisal byly, Zydzi na
              ogol respektuja zastane uwarunkowania (nie musisz sie wysmiewac, wlasnie ze
              respektuja i nie mieszaja sie z reszta swiata) i po prostu nie ida do pracy,
              ktora nie jest w zgodzie z kanonami ich religii. Dlatego ta pani powinna sie
              zwolnic (moze sie zwolnic na znak protestu) i po krzyku.

              Nie demonizuj Zydow. Ortodoksyjni Zydzi maja naprawde kulture godna szacunku i
              sa konsekwentni w jej pielegnowaniu. To ich troche alienuje, ale oni sie nie skarza.

              Poza tym co to za argument- skoro Zyd sie procesuje glupio, to kazdy inny tez
              powinien? Moze powinnismy byc inteligentniejsi (czytaj: dac sobie spokoj z
              ortodoksja religijna)?
              • Gość: paw Re: doki,byly jarmulki tez zakazesz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.06, 17:37
                do.ki napisał:

                > Gość portalu: pav napisał(a):
                >
                >
                > > to mnie rozweselisle -jarmulki nie schowaszpod ubraniem? schowasz do keis
                > zenia
                > > tak jakzaslonisz krzyzykno nie?
                >
                > No nie, bo glowa ma byc przykryta wedle Starego Testamentu. Jarmulka w
                kieszeni
                > nie spelnia tego warunku.
                >

                stary testament to nie talmu panie kolego



                > Dziwne, ze jakos nie ma problemu z tym. Dlaczego? Bo, jak pisal byly, Zydzi na
                > ogol respektuja zastane uwarunkowania (nie musisz sie wysmiewac, wlasnie ze
                > respektuja i nie mieszaja sie z reszta swiata) i po prostu nie ida do pracy,
                > ktora nie jest w zgodzie z kanonami ich religii. Dlatego ta pani powinna sie
                > zwolnic (moze sie zwolnic na znak protestu) i po krzyku.

                Nie bo wyrzucenie pani z pracy to brak tolerancji i tyle. albotolerujemy
                wszystkich albo zapiszmy w konstytucji ze nie tolerujemy muzelmanow i
                chrzescijan a wyznawcow judaizmu tolerujemy bo nam zagroza procesem i wygraja.



                > Nie demonizuj Zydow. Ortodoksyjni Zydzi maja naprawde kulture godna szacunku i
                > sa konsekwentni w jej pielegnowaniu. To ich troche alienuje, ale oni sie nie
                skarza.
                >


                1) nie piszemy o zydach tylko wyznawcach judaizmu czyli w jezyku polskim zydach.
                2) nikt nigdy czegos takiego ortodoksom nie zakazal w strefei euroatlantyckiej
                3) ja nie demonizuje wyznawcow judaizmu nie wiem gdzie to doczytales (moze
                przytocz fragmencik?)
                ja poprostu zapytalem jak to sie ma do tolerancji religijnej tak mocno
                gloszonej przez EU? dotyczy to wszystkich religii

                > Poza tym co to za argument- skoro Zyd sie procesuje glupio, to kazdy inny tez
                > powinien? Moze powinnismy byc inteligentniejsi (czytaj: dac sobie spokoj z
                > ortodoksja religijna)?


                kazdy mzoe sie procesowac jednak lige przeciw znieslawieniom dziala dosc
                skutecznie jesli chodzi o tolerancje tej grupy wyznaniowej


                • do.ki Re: doki,byly jarmulki tez zakazesz? 18.10.06, 18:35
                  Gość portalu: paw napisał(a):


                  > stary testament to nie talmu panie kolego

                  Oczywiscie. Juz predzej Tora. Albo inaczej: Tora wchodzi w sklad Starego
                  Testamentu, bo zostala przez Chrzescijan przejeta.

                  > Nie bo wyrzucenie pani z pracy to brak tolerancji i tyle. albotolerujemy
                  > wszystkich albo zapiszmy w konstytucji ze nie tolerujemy muzelmanow i
                  > chrzescijan a wyznawcow judaizmu tolerujemy bo nam zagroza procesem i wygraja.

                  Ale jaka nietolerancja? Jesli juz, to nie nietolerancja wobec chrzescijanki i
                  jej przekonan, a predzej nietolerancja w obnoszeniu/narzucaniu sie z wyznaniem.
                  To jak dla mnie roznica.

                  > 1) nie piszemy o zydach tylko wyznawcach judaizmu czyli w jezyku polskim zydach.

                  Tego zdania nie potrafie pojac. "Nie piszemy o Zydach, tylko o Zydach".

                  > 2) nikt nigdy czegos takiego ortodoksom nie zakazal w strefei euroatlantyckiej

                  Nie wiem czego.

                  > 3) ja nie demonizuje wyznawcow judaizmu nie wiem gdzie to doczytales (moze
                  > przytocz fragmencik?)

                  Kazdy twoj post zawiera ukryta teze, ze Zydow wszyscy sie boja, bo ci groza
                  procesami za kazde uchybienie ich zwyczajom, chocby w imie tolerancji. I ze to
                  zagrozenie ze strony Zydow jest znacznie wieksze niz ze strony innych wyznan.
                  Dla mnie to demonizowanie, bo uwazam, ze Twoja teza jest nieprawdziwa.

                  > ja poprostu zapytalem jak to sie ma do tolerancji religijnej tak mocno
                  > gloszonej przez EU? dotyczy to wszystkich religii

                  Tak, ze kazdy moze miec takie przekonania religijne, jakie chce- ale prywatnie.
                  Nawet jesli to ostatnie nie stoi w pisanych prawach, to chyba rozumie sie samo
                  przez sie jako, nazwijmy to, zasada wspolzycia i warunek wolnosci. Jak widac,
                  nie dla wszystkich jest to zrozumiale.

                  > kazdy mzoe sie procesowac jednak lige przeciw znieslawieniom dziala dosc
                  > skutecznie jesli chodzi o tolerancje tej grupy wyznaniowej

                  I to wina Zydow, ze potrafili stworzyc sprawniejsza organizacje? Notabene, jakos
                  niewiele potrafie przytoczyc podobnych spraw wytoczonych przez lige przeciw
                  znieslawieniom. Ciekawe dlaczego? Juz wiem- to szara siec, albo uklad, albo i
                  jedno, i drugie.

                  Paw, gonisz w pietke. To jest rozumowanie kolowe.
          • byly_eurokrata Re: doki,byly jarmulki tez zakazesz? 17.10.06, 14:49
            Paw, ortodoksyjny Zyd jest konsekwentny i nie poszedl by do pracy, w ktorej nie
            toleruja jego przekon. Ale nie o to chodzi.
            Jakbym mial swoja firme, to w rozpisce stanowiska pracy wyraznie bym napisal,
            ze nie bede tolerowal w pracy ZADNYCH oznak przynaleznosci religijnej i juz,
            nie byloby problemu.

            A przechodzac do konrektnych przykladow: jakies 3-4 lata temu zabronionio
            Niemce, ktora przeszla na islam, noszenie chusty na lekcjach, bo ona byla
            nauczycielka w szkole panstwowej. I slusznie, jak stwierdzil Trybunal
            Konstytucyjny.
            W zwiazku z tym wybuchla od razu dyskusja, czy wolno nosic widoczne krzyze.
            Otoz nie. I tez slusznie (wyjatek: lekcje religii, ktore sa dobrowolne)
            • Gość: pav Re: doki,byly jarmulki tez zakazesz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.06, 14:54
              > Paw, ortodoksyjny Zyd jest konsekwentny i nie poszedl by do pracy, w ktorej
              nie
              >
              > toleruja jego przekon.

              poszedlby a jesl igo odrzucisz prawnicy zgnojafirme za xenofobie no nie?
              BTW jakos dziwnie nie widzialem zadnej firmy,ktora taki zakaz stawia.


              > Jakbym mial swoja firme, to w rozpisce stanowiska pracy wyraznie bym napisal,
              > ze nie bede tolerowal w pracy ZADNYCH oznak przynaleznosci religijnej i juz,
              > nie byloby problemu.

              zaloze sie ze jest to WBREW doktrynie EU mowiacej oposzanowaniuwszystkich wiec
              rowniedobrze mzoesz kazac inwalidom, kobietom i ew. czarny wynosic sie z twojje
              firmy. zaloz firme a ja poczekam na proces. bo napewno bedzie o nim glosno ;)




            • byly_eurokrata Re: doki,byly jarmulki tez zakazesz? 17.10.06, 14:54
              i nie przesadzaj z ta niby nadwrazliwoscia wobec Zydow. Ja nie jestem ani filo-
              ani antysemita. Dla mnie "Zyd" nie budzi zadnej innej konotacji niz np.
              Portugalczyk. Jak nie lubie konkretnego Zyda x, to mu to mowie, nie mam zadnego
              problemu. I jakby mnie cos denerwowalo u Zyda ortodoksyjnego, to tez bym mu to
              powiedzial. Ale zydzi ortodoksyjni jakos na razie nigdy mi jeszcze nie
              przeszkadzali, chociaz mieszkam jakies 500 m od synagogi zydowskiej i czesto
              ich widuje. BTW, ubranego super ortodoksyjnie widac bardzo rzadko.
              • Gość: paw Re: doki,byly jarmulki tez zakazesz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.06, 15:08
                o ile pamietam wg slownikow polskich
                1) zyd to wyznawca judaizmu
                2) Zyd to okreslnie grupy etnicznej


                janigdy nie mowilem,ze komus zydzie czy chrzescijanie czy muzelmanie
                przeszkadzaja ja sie tylko pana szanownego pytam:

                ile firm ma w swoim statucie zakaz noszenia symboli religijnych przez zydow?
                i.e wyznawcow judaizmu
                • byly_eurokrata Re: doki,byly jarmulki tez zakazesz? 17.10.06, 16:09
                  nie wiem ile firm, bo ja urzednik jestem

                  Ale jakby ortodoksyjny Zyd chcialby byc nauczycielem w niemieckiej szkole
                  publicznej, to na podstawie kazusa z chusta nie wolno by mu bylo nosic jarmulki,

                  I zadna Jewish Claim Confernce czy jeszcze tkos innny by nie pomogla
                  • Gość: paw Re: doki,byly jarmulki tez zakazesz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.06, 17:31
                    byly_eurokrata napisał:

                    > nie wiem ile firm, bo ja urzednik jestem
                    >
                    > Ale jakby ortodoksyjny Zyd chcialby byc nauczycielem w niemieckiej szkole
                    > publicznej, to na podstawie kazusa z chusta nie wolno by mu bylo nosic
                    jarmulki
                    > ,
                    >
                    > I zadna Jewish Claim Confernce czy jeszcze tkos innny by nie pomogla


                    kolega raczy mnie rozbawiac
    • Gość: gat Re: Tolerancja religijna nasila się... IP: *.cec.eu.int 16.10.06, 19:26
      Stefan,

      cos mi sie wydaje, ze dla Ciebie wszystko, co nie potwierdza Twojej opinii, ja
      zaprzecza.
      Abstrahujac od tego przykladu, musisz odpowiedziec sobie na pytanie, jaka jest
      roznica miedzy religijnoscia fundamentalna (w tym katolicka prezentowana przez
      Rydzyka, czy islamu, reprezentowana np. przez Bin Ladena, Hamas, itd...), a
      religijnoscia normalna. Jesli nie widzisz tej roznicy, to dyskusja nie ma sensu.

      W postawionym przez Ciebie zagadnieniu nie jest problemem, ze ta pani nie
      powinna nosic krzyzyka. Bo nikt jej nie zabrania ze wzgledu na tepienie
      katolikow, tylko ze wzgledu na unikanie tematu religijnosci w firmie, ktory
      moze powodowac konflikty (jak widac np. w Polsce). Problemem jest, dlaczego
      inne wyznania moga sie afiszowac.

      Pytanie do Ciebie: czy i jak rozumiesz roznice miedzy fundametalizmem a
      religijnoscia. Ciekawi mnie opinia kogos o tak chadeckich pogladach.

      • stefanmichnik Re: Tolerancja religijna nasila się... 16.10.06, 19:47
        1. Powtarzam po raz ostatni. Przeczytaj dokladnie tekst i nie powtarzaj bzdur.
        Ta pani nie jest katoliczka tylko protestantka.

        2.Dopoki babcie w okryciach glowy z wyrobow welnopodobnych nie wysadzaja sie w
        srodkach komunikacji miejskiej porownanie rydzyka do ben laden bede sobie
        pozwalal nazywac tanim propagandowym chwytem niedouczonego przezuwacza mediow

        3. Jakiego typu konflikty religijne moze wywolywac fakt noszenia
        kilkucentymetrowego krzyzyka przez piedziesiecioparoletnia pracownice check-
        inu? Sytuacje konflitowa (300 linkow na news google) wywolala dopiero bezduszna
        i idiotyczna decyzja firmy.

        Do przytoczonych przez Ciebie przykladow fundamentalizmu dodal bym jeszcze
        jeden: fundamentalizm laicki badz ateistyczny ktory tak jak te inne traktuje
        wrogo wszystko co inne i uciekajac sie do przemocy stara sie te innosc
        zniszczyc.
        • Gość: gat Re: Tolerancja religijna nasila się... IP: *.cec.eu.int 17.10.06, 18:30
          Nie odpowiedziales na pytanie: czy i jak rozumiesz roznice miedzy
          fundametalizmem a religijnoscia. Bardzo poprosze, wnies cos do rozmowy.

          > 1. Powtarzam po raz ostatni. Przeczytaj dokladnie tekst i nie powtarzaj
          bzdur.
          > Ta pani nie jest katoliczka tylko protestantka.

          To jest bez znaczenia. A jesli ma znaczenie, to poprosze o wyjasnienie.

          > 2.Dopoki babcie w okryciach glowy z wyrobow welnopodobnych nie wysadzaja sie
          w
          > srodkach komunikacji miejskiej porownanie rydzyka do ben laden bede sobie
          > pozwalal nazywac tanim propagandowym chwytem niedouczonego przezuwacza mediow

          Mowa jest o podobienstwach w fundamentalizmie, a nie terroryzmie.
          Fundamentalisci katoliccy roznia sie swoich muzulmanskich kolegow uzywanymi
          metodami i sytuacja polityczna (Po co mohery maja sie wysadzac? To raczej one
          przesladuja myslacych nie po linii)

          > 3. Jakiego typu konflikty religijne moze wywolywac fakt noszenia
          > kilkucentymetrowego krzyzyka przez piedziesiecioparoletnia pracownice check-
          > inu? Sytuacje konflitowa (300 linkow na news google) wywolala dopiero
          >bezduszna

          Spytaj sie firmy, co przyswiecalo takiej regulacji. To ich biznes, a nie
          mohera, takiego jak Ty;-)

          > Do przytoczonych przez Ciebie przykladow fundamentalizmu dodal bym jeszcze
          > jeden: fundamentalizm laicki badz ateistyczny ktory tak jak te inne traktuje
          > wrogo wszystko co inne i uciekajac sie do przemocy stara sie te innosc
          > zniszczyc.

          Zgadzam sie, tyle ze pewnie nie zgodzimy sie co do szczegolow. Bo co jest
          fundamentalizmem: obowiazkowa religia w szkole bez alternatywy etykii (np.
          uczonej przez ksiedza, albo wcale), czy przerzucenie kosztow religii z powrotem
          z panstwa (z podatkow rowniez niewierzacych) na Kosciol i wierzacych? He?
          Jak nie domyslasz sie o co mi chodzi, to wyobraz sobie obie akcje wraz z
          reakcjami.

          Dziwnie domyslam sie opinii takiego mohera jak Ty;-)
          • Gość: gat Moherowy Adasiu, no nie wyglupiaj sie IP: *.cec.eu.int 19.10.06, 20:17
            i polemizuj...
            • stefanmichnik Re: Moherowy Adasiu, no nie wyglupiaj sie 20.10.06, 18:13
              AFP-English 3 - 2006-10-20 15:12:00 - Poland-Britain-religion-discrimination-
              airline

              Poles rally in support of British Airways cross row clerk

              WARSAW, Oct 20, 2006 (AFP) - A small group of Poles rallied outside the British
              embassy in Warsaw Friday to show their support for a British woman who was
              suspended from her job for wearing a necklace with a cross to work.

              "We are here to show our support for and solidarity with Nadia Eweida. We are
              worried by the flouting of democratic values in Great Britain. Freedom of
              religion has been threatened there, despite being one of the fundamental
              freedoms," one of the demonstrators, Jaroslaw Kniolek, told AFP.

              Britain's Daily Mail newspaper reported last week that Nadia Eweida, 55, has
              decided to sue her employer, British Airways, for religious discrimination
              after having been suspended without pay for three weeks for wearing a necklace
              with a cross to work.

              "I will not hide my belief in the Lord Jesus. British Airways permits Muslims
              to wear a headscarf, Sikhs to wear a turban and other faiths religious
              apparel," Eweida said. "Only Christians are forbidden to express their faith."

              Eweida, a British Airways employee for seven years, works at the BA check-in
              counter at London's Heathrow Airport.

              "Nadia, we are with you," read one of the placards carried by the handful of
              young demonstrators in Warsaw.

              "We cannot condone that Muslims and Sikhs should be allowed to work wearing
              headscarves and turbans, while Christians are banned from wearing a cross,"
              Kniolek said.

              The demonstrators hoped to hand a petition to the British ambassador to Warsaw,
              calling on Britain to "respect human rights."

              mc/kdz/jmy

              -------------------------------------
              • byly_eurokrata Re: Moherowy Adasiu, no nie wyglupiaj sie 20.10.06, 20:15
                mamy tylko jedna odpowiedz:pikietowac polska pikiete! Nie bedzie nam kaczyzm
                eksportowal swoich moherowych beretow za granice!
                • do.ki Re: Moherowy Adasiu, no nie wyglupiaj sie 20.10.06, 20:41
                  > Nie bedzie nam kaczyzm
                  > eksportowal swoich moherowych beretow za granice!

                  A dlaczego? Niech ich zrzuca do Iraku. Chociaz nie- to tez byloby pogwalcenie
                  praw czlowieka... Irakijczycy mieliby podstawy poskarzyc sie do Trybunalu Haskiego.
                  • byly_eurokrata Re: Moherowy Adasiu, no nie wyglupiaj sie 20.10.06, 20:49
                    biedni rodacy w UK, wiekszosc z nich sadzac po postach na odpowiednich forach,
                    zdecydowala sie na emigracje przynajmniej w 50% dlatego, by uciec od moheryzmu,
                    ale tenze ich dogania nawet w Albionie...

                    Ale ja ma teorie, stefan bedzie musial mi przyznac racje, bo to przeciez jasny
                    spisek:
                    Kaczor czuje, ze traci wplywy, wiec przekupil HRowca w BA, zeby ten wyrzucil ta
                    kobite z pracy pod pozorem krzyzyka, nastepnie rozglosnil sprawe w prasie
                    polskiej, wyslal pierwsze "ochotnicze" bojowki do Albionu a potem oglosi sie
                    przywodca swietej wojny o prawa chrzescijan (model znany z historii pod
                    nazwa "Prowokacja Gliwicka"). Ja to wiem z pierwszej reki, bo kaczor nie za
                    angielskiego, wiec poprosil o pomoc tlumacza (mojego kolege).
                    Za pare dni "Sun" wszystko naswietli.
                    • stefanmichnik Radze... 20.10.06, 21:17
                      ..poczytac i zobaczyc co sie dookola dzieje.

                      www.thisislondon.co.uk/news/article-23371281-details/BA+worker+in+'cross'+necklace+row+faces+disciplinary+action/article.do

                      Bojkot za zakaz krzyżyka
                      PAP
                      Bawarska partia CSU wezwała niemieckich parlamentarzystów do bojkotu British
                      Airways. Powodem jest zawieszenie przez brytyjskie linie lotnicze ich
                      pracownicy za noszenie krzyżyka na szyi.W liście adresowanym do
                      przewodniczącego Bundestagu (izby niższej niemieckiego parlamentu) Norberta
                      Lammerta, poseł CSU Johannes Singhammer napisał, że bojkot byłby "jasnym
                      sygnałem" pod adresem British Airways, których decyzja oznacza dyskryminację
                      chrześcijan.

                      Zatrudniona przy odprawie pasażerów na londyńskim lotnisku Heathrow 55-letnia
                      Nadia Eweida została zawieszona w obowiązkach na trzy tygodnie bez prawa do
                      wynagrodzenia za to, że nie chciała zrezygnować z noszenia na szyi krzyżyka
                      zawieszonego na łańcuszku. Eweida postanowiła skierować sprawę do sądu, uznając
                      decyzję swego pracodawcy za dyskryminację religijną, gdyż - jak podkreśliła -
                      muzułmanki pracujące dla Brituish Airways mogą nosić chusty, a sikhowie -
                      turbany.

                      wymieracie drogie dzieci pokolenia 68. starzejecie sie i nic po was nie
                      zostanie!

                      WOLNOSC WYZNANIA! WOLNOSC REGLIGIJNA!;)
                      • byly_eurokrata Re: Radze... 20.10.06, 21:25
                        michnik, radzic to ty sobie mozesz duzo.
                        Bawaria jako jedyny kraj zwiazkowy probowala ignorowac zakaz wieszania krzyzy w
                        laickich szkolach publicznych potwierdzony jednoznacznym wyrokiem Trybunalu
                        Konstytucyjnego. To jest ta sama mentalnosc jak u kaczorow: wedlug ich
                        widzimisie akcpetuje sie jedne wyroki sadowe a inne nie.
                        Ja (i wielu innych mieszkancow Niemiec) nie mam nic przeciwko temu, zeby
                        Bawaria oglosila secesje i utworzyla sobie panstwo wyznaniowe. Do takowego
                        chetnie moze przylaczyc sie Polska, pod warunkiem, ze zazycczy sobie tego
                        wiekszosc spoleczenstwa, w co watpie.
                • Gość: pav zadziwiajace IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.06, 22:31
                  jak to milo widziec, ze kolega zyjacy i pracujacy w Polsce i dla Polski tak
                  mocno chce zmianiac obyaczje w kraju, w ktorym ludzie tego wcale nie chca. No
                  ale oswieceni europejczycy to tacy to mieczem i ogniemkrzewia religje
              • Gość: gat My moherowy friend, czy to naprawde IP: *.cec.eu.int 23.10.06, 14:01
                odpowiedz na pytanie, ciekawa poelmika, albo cos interesujacego?
                Wklejasz jakies bzdury, czy opis incydentow i probujesz robic z tego norme,
                zasade, itd....
                Przy czym za pewne za nic masz artykuly z Polityki, czy np. Wyb(i)orczej i
                pewnie to jest czesc szarej sieci, ktore robia szatki z tych wypocin.

                Postaraj sie bardziej, moherowy friendzie, bo inaczej znudzisz sie i zostaniesz
                odstawiony do kata, ignorowany i zmarginalizowany, a nawet niechciany i
                wysmiewany. Nadaj polotu swoim swiatlym pogladom i poucz nas, jak bardzo
                taplamy sie w bagnie niewiedzy:-)
                • Gość: pav jezyk polska trudna jezyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.06, 14:27
                  co to moherovy friend? moja wdzieczna za odpowiedz oo wielka urzednik !
                  • Gość: :-) Re: jezyk polska trudna jezyk IP: *.cec.eu.int 23.10.06, 18:57
                    Wielka urzednik zlej znac jezyk od moherowvy friend. Bo za niska poziom mohera.
                    • Gość: a la Minerva o dyskusji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.06, 22:27
                      Przyglądam się tej powracającej dyskusji z coraz większą odrazą. Argumenty,
                      które na początku przynajmiej zdawały się merytoryczne i wzbudziły moje
                      zainteresowanie, teraz zmieniły się w wyzwiska. Panie były eurokrato, często jak
                      widzę wypowiadający się tutaj sensownie (od pewnego czasu śledzę różne wątki na
                      forum) pisze pan z pozycji, jak pan się określił sam w dyskusji-ateisty, niech
                      pan spróbuje zrozumieć, że większość ludzi WIERZY i tak jak Pan ma określona
                      opinię oni też mogą mieć swoje zdanie na ten temat i mogą odczuwać potrzebę by
                      wiarą się dzielić, nie ukrywać jej jak Pan chce pod koszulą czy we własnym domu.
                      Takie próby zepchnięcia wiary poza nawias już się w historii zdarzały...a wiara
                      przetrwała. Piszą to z pozycji osoby wierzącej. Nawet wobec tzw. katofobii na
                      zachodzie nie boję się powiedzieć-tak jestem chrześcijaninem i katolikiem i
                      jestem dumny z tego, że wierzę w Chrystusa, który jest DROGĄ, PRAWDĄ I ŻYCIEM.
                      Jednocześnie chcę wierzyć w Europę taką by było w niej miejsce dla Pana,
                      stefanamichnika, dokiego, pavia, mnie i innych osób.
                      • Gość: byly_eurokrata Re: o dyskusji IP: *.netcologne.de 24.10.06, 07:45
                        niech
                        > pan spróbuje zrozumieć, że większość ludzi WIERZY i tak jak Pan ma określona
                        > opinię oni też mogą mieć swoje zdanie na ten temat i mogą odczuwać potrzebę by
                        > wiarą się dzielić, nie ukrywać jej jak Pan chce pod koszulą czy we własnym
                        domu

                        Problem w tym, ze chyba z ta wiara WIEKSZOSCI wcale tak nie jest. Wiekszosc
                        ludzi w Polsce chodzi do kosciola 2 razy w roku (wielkanoc i boze narodzenie),
                        ale czy to oznaka wiary? Prosze nie zapominac, ze ja do niedawna pracowalem 4
                        lata w Polsce i albo zylem w swiecie rownoleglym albo bylem slepy, ale w moim
                        otoczeniu bylo bardzo malo osob gleboko wierzacych (ktore jak najbardziej
                        respektuje, co wiecej, mam wobec nich duzy szacunek). Argumenty "na przeciw"
                        tutaj padajace, to argumenty przeciwko bigoterii, w Polsce natomiast zbyt
                        czesto myli sie pojecie bigoterii i wiary.
                        I zeby nie bylo nieporozumien: mnie osobiscie nie przeszkadza krzyzyk ani u
                        pani z check-inu, ani w sali sadowej anig nigdzie indziej. Ale zyjemy w
                        spoleczenstwie globalistycznym i jako pragmatyk mam nastepujace
                        zdanie: "chowanie" krzyzyka pod koszule w zamian za wymog podobnego zachowania
                        muzulmanow nie jest dla prawdziwego chrzescijanina chyba az tak ogromnym
                        cierpieniem. Scisle przestrzeganie zasady laickosci w relacjach publicznych
                        jest w obliczu fanatyzmu niektorych religii jedynym instrumentem utrzymywania
                        ladu publicznego.
                        Jesli w opisanym przypadku rzeczywiscie bylo tak, ze tylko pani z krzyzykiem
                        miala problemy, a osobniki z turbanem i chusta nie, to nonsens. Ale ten nonsens
                        nie powinien nas sklaniac do walki o "agresywne" wyrazanie przekonan
                        religijnych w zyciu publicznym, bo to sie zle dla nas wszystkich skonczy. To
                        jest moje zdanie.
                        PS
                        A tak generalnie, to ja np. bardziej cene mormonow, ktorych widuje codziennie w
                        tramwaju (oni poswiecaja rok swojego zycia na misjonowanie za granica, swietnie
                        wychowani, uprzejmi i nigdy nie narzucajacy sie ludzie, to jest dla mnie
                        FAKTYCZNY wyraz wiary a nie walka o noszenie symboli relijnych), niz Rydzyka-
                        demagoga i rozhisteryzowane babcie w moherach - mam nadzieje, ze rozumiesz
                        teraz, o co mi chodzi.
                        • do.ki byly madrze gada 24.10.06, 09:57
                          Jak zwykle zreszta, a rozinia nas drobne szczegoly:

                          > I zeby nie bylo nieporozumien: mnie osobiscie nie przeszkadza krzyzyk ani u
                          > pani z check-inu, ani w sali sadowej anig nigdzie indziej.

                          U pani z checkinu to jeszcze OK, ale krzyz na sali sadowej to juz dla mnie
                          pewien problem, i w parlamencie tez, i na scianie w urzedzie, bo to juz podwaza
                          neutralnosc swiatopogladowa panstwa, a jezeli podwaza- to muzulmanie maja racje,
                          ze sa dyskryminowani, a przeciez nie o to chodzi.

                          Natomiast NIE MAM POJECIA gdzie w Europie mojemu adwersarzowi udalo sie dostrzec
                          katofobie. No nie widze nijakiej katofobii ani szerzej patrzac chrystianofobii.
                          Masz na mysli niechec do chrzescijan ze strony muzulman? To by sie jeszcze udalo
                          zrozumiec. Ale katofobia to troche jak homofobia- latwa etykietka, ktora ma na
                          celu "ustawic sobie przeciwnika", ale nie ma nic wspolnego z rzeczywistoscia.
    • Gość: gat Wy tu na tematy poboczne, IP: *.cec.eu.int 24.10.06, 11:19
      a ja sie niepokoje o moherowego frienda. Gdyz nie mozna wykluczyc/zachodzi
      domniemanie, ze FSI (Forumowe SLuzby Informacyjne) pozbyly sie Wielkiego
      Demaskatora (nie mylic z Likwidatorem) FSI (czyli naszego Stefka-Mohera).
      Dobrze poinformowane zrodlo donioslo, ze za ta okrutna zbrodnia moga stac
      ogolnie znane nicki z forum, co rzuci nowy cien na ich zakulisowe powiazania ze
      sluzbami z innego forum (przypuszcza sie, ze chodzi o forum Luxemburg...).
      Jezli te informacje sie potwierdza, nasze forum zostanie porazone i okaleczone,
      a odpowiednie sluzny oczyszcza to bajoro.
      But do not worry, takich jak Stefek jest wielu, wiec moze jeszcze swiatlo
      prawdy nas oswieci (po odpowiedniej resocjalizacji, samokrytyce 10 pokolen
      wstecz, publicznym procesie pokazywanym w BBC, CNN oraz ich wlascicielu
      Telewizji Trwa oraz egzekucji oraz nastepujacej po niej rehabilitacji nie
      wczesniej niz za 200 lat) i jeszcze kiedys w (dalekiej) przyszlosci pojmiemy
      ogrom stefkowej straty.
      • stefanmichnik jestes zalosny 24.10.06, 13:30
        ...i prymitywny. poza tym nie jestem twoim "friendem". bez odbioru.
        • Gość: gat Jestes moherowym friendem, a to duza roznica;-) IP: *.cec.eu.int 24.10.06, 14:33
          A czyim boy-friendem jestes, to mnie nie ciekawi. Tu ludzie tolerancyjni.
          Popatrz, nie dosc, ze nie umiesz argumentowac (bo wstawianie marnych artykulow,
          to nie argumentacja), to na dodatek obrazasz sie (i innych), jak stajesz sie
          obiektem zartow.
          Moherowej wiwisekcji cd. czy ten watek urazil Toje uczucia, np. religijne (a
          jak tak to gdzie), czy tylko sie zloscisz, ze sie z Ciebie smieja (co nawet
          moglbym zrozumiec)?
          Czy jestes w stanie opanowac odczuwana agresje i cos odpisac z sensem, czy tez
          ponownie mnie obrazisz lub tylko spurpurowiejesz na twarzy i nie zrobisz nic?
          (zwroc uwage na roznice miedzy ironia, nawet zlosliwa, a obrazaniem, jesli
          potrafisz).
          To na tyle, czas odstawic Cie w kat, jak zuzytego newsa z "Faktow".
        • Gość: kontraktowiec Re: jestes zalosny IP: *.cec.eu.int 24.10.06, 14:58
          Stefciu,
          wrezszcie masz godnego rywala ;)

          btw. gat to nie ja !!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja